Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I Bóg o nas zapomniał

Wydawnictwo: Arcana
7,6 (93 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
6
8
32
7
36
6
7
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-86225-30-0
liczba stron
233
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Emilia

Książkę napisał poruszony autentyczną relacją Antoniego Tuchoskiego - bohatera i zarazem narratora I Bóg nas zapomniał. Tak powstało niezwykłe, dramatyczne, napisane pięknym kresowym językiem świadectwo losów Polaków pod sowiecką okupacją. Kalinin wyraża ich przeżycia i doświadczenia doznane po 17 września 1939 roku, w sowieckich łagrach, na zsyłce syberyjskiej i w Kazachstanie. I Bóg nas...

Książkę napisał poruszony autentyczną relacją Antoniego Tuchoskiego - bohatera i zarazem narratora I Bóg nas zapomniał. Tak powstało niezwykłe, dramatyczne, napisane pięknym kresowym językiem świadectwo losów Polaków pod sowiecką okupacją. Kalinin wyraża ich przeżycia i doświadczenia doznane po 17 września 1939 roku, w sowieckich łagrach, na zsyłce syberyjskiej i w Kazachstanie. I Bóg nas zapomniał trzeba czytać nie tylko dla porywającej fabuły i celów poznawczych, ale także dla niezwykłej ekspresji literackiej, prawdy i świadectwa godności człowieka.

 

źródło opisu: http://wysylkowa.pl/ks568114.html#wiecej

źródło okładki: http://www.odyseja.com/antykwariat/beletrystyka/li...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 146
Kjuna | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2015

Lodowate piekło Kołymy, bezkres niewoli, pogardy, ludzkiego upodlenia, śmierć wokoło i mimo wszystko wiara w drugiego człowieka, w ojczyznę w potrzebie, w armię Andersa, która formowana w rosyjskim Saratowie, jawiła się niczym dar niebios dla młodego, niezłomnego mężczyzny, który wyrwał się z otchłani rosyjskiego wygnania. W "I Bóg o nas zapomniał" Andrzej Kalinin sportretował prawdziwe losy polskiego żołnierza Antoniego Tuchoskiego. Jego drogę przez kolejne kręgi piekła i z powrotem. Nie raz, nie dwa dziwił się czytelnik, że żyje jeszcze ten Polaczek o kresowym zaśpiewie, jak już ze dwadzieścia razy powinien ze wszystkimi pozostałymi ziemię gryźć, zamarznąć w syberyjskiej śnieżycy, zostać zasiekanym pod batem rosyjskiego strażnika, czy zwariować z głodu wiecznego, epidemii tyfusu, być przez wszy zagryzionym. Jego niezłomność i człowieczeństwo niezliczoną ilość razy wystawiana była na próby najcięższe. Jego zdrowie i siły doprowadzone do granic wycieńczenia, jego wiara w ludzi wystawiona na próby nie do przejścia, a jednak ten chłopak ze wschodu przeżył i dał świadectwo. Jego relacja z wrześniowej napaści sowietów na Polskę jest trudna do przełknięcia, nawet jeśli przecież wie się to i owo z lekcji historii. Dalej jest już tylko gorzej. Opowiadanie o koniach zamęczonych batem, padłych na nosaciznę, których mięso zjedli potem więźniowie sowieckiego obozu, historia czternastoletniego Staszka, którego odmrożenia zamieniły w przerażające monstrum bez powiek, nosa i uszu, śnieżna burza i mróz tak wielki, że ciała zmrożone dziecka i ojca już na zawsze zostały ze sobą sklejone i radość ogromną, gdy wypchnięty z kolejki po części garderoby z angielskich mundurów z demobilu, został przypadkiem zauważony i obdarowany nowymi oficerkami. Niejednokrotnie czytelnik z niedowierzaniem kręci głową, niejednokrotnie cisną się na usta słowa niecenzuralnej proweniencji, niejednokrotnie łzy trzeba wycierać ukradkiem. I tylko jak dowiedziałam się zupełnie przypadkiem, że książka ta weszła do kanonu lektur gimnazjalistów, to pomyślałam, że szkoda, tej lektury narażać na lekceważenie i pogardę.

Książka pisana jest kresową gwarą. Przestraszyłam się tego na początku, jednak czytana w audiobooku głosem Michała Breitenwalda, brzmi pięknie i zrozumiale i nie miałaby takiej siły przekazu i wiarygodności, gdyby historia tego fornala od pańskich koni spisana była inaczej.

Pozwalam sobie na końcowy cytat z Andrzeja Kalinina, ku zastanowieniu...

"Bo tamuj, gdzie ja był, przez osiem lat mordowano na wszystki sposoby, za pomocą głodu, mrozu, tortur okrutnych, kuli w tył głowy, pracy katorżniczej, na lądzi, wodzi, bagnach, śniegach. Boże drogi, aż spamiętać nie można. Nawet szatan tyle okrutności wymyślić by nie potrafił. Chyba, żeby uparł si i Związek Radziecki w piekle założył."
http://www.wiatremczytane.pl/mimo-wszystko-2

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W poszukiwaniu zera. Matematyczna odyseja do źródła pochodzenia liczb

"Skąd wzięły się cyfry: w jakiej części świata i kiedy ludzie wymyślili owe dziewięć cyfr i zero, które z czasem przekształciły się w liczby rząd...

zgłoś błąd zgłoś błąd