Opinie użytkownika
Za książkę zabierałem się kilka lat. W podobnym czasie dowiedziałem się, że planowany jest film i postanowiłem zaczekać. Byłem w kinie — film mnie zachwycił. Książka też zachwyciła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Historia o białym smoku, który założył swój harem – to znaczy swoje stado.
Na początku byłem naprawdę podekscytowany. „Lutapolii” to historia słabego i wyśmiewanego smoka, który ucieka na dalekie południe. Tam, dzięki gorącym źródłom i nauce nurkowania, przechodzi zdumiewającą przemianę w potężnego drapieżnika. Bohater zakłada własne stado oparte na miłości i współpracy z...
Z tych 60 stron to tak na prawde 32 strony nowego Wingletu. Za krótkie.
Zadziwiło mnie też to, jak bardzo zainteresowały mnie postacie w ciągu zaledwie 32 stron, podczas gdy w nowym tomie nie zaciekawiły mnie one nawet przez 300 stron.
Seria dobiegła końca. Rokshan w końcu stał się smokiem, choć szkoda, że stało się to dopiero w samym finale. Było to nieco rozczarowujące, w aspekcie że od początku można było przewidzieć że moment tej przemiany będzie w finale i oczywiście że przyleci na ratunek. Zdecydowanie ciekawiej i bardziej zaskakująco byłoby, gdyby przemienił się już w połowie historii.
Niestety...
Sposób poprowadzenia fabuły nie do końca mi przypadł. Oczywiście wciąż mamy dziennik. Jednakże pojawia się też sporo listów, artykułów prasowych, oficjalnych dokumentów, raportów, notatek oraz – co najważniejsze – tłumaczeń drakoniańskich tabliczek. Chyba można to nazwać powieścią epistolarną?
Ma to swój urok, jednakże wolałbym trochę bardziej klasyczne podejście. Z...
Część ważnych wydarzeń zostaje pominięta. Komiks jest za krótki.
Kreska jest zmienna. Raz bohaterowie wyglądają brzydko, w sumie to przez większość czasu, a innym razem ładnie.
Tła są ładne.
Jak się okazuje, na Pyrrhii żyło kiedyś dziewięć plemion. Jest to kompletna bzdura. Tui nagle uznała, że doda Robakoskrzydłe również na ten kontynent. Smoki te w ogóle nie przypominają oryginalnych plemion. Nie akceptuję zmian, które autorka nagle, po 15 latach, wprowadza do świata przedstawionego, twierdząc, że to właśnie stamtąd pierwotnie pochodzą. Wierutna bzdura. A...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Myślę, że najlepszym sposobem na czytanie "Kolekcji Lovecrafta" jest najpierw przeczytanie "Lovecraft w ilustracjach Barangera".
Uważam, że efekt wtedy będzie najlepszy i samą "Kolekcję.." będzie można jeszcze bardziej docenić.
Jest to ledwo poprawna pozycja o przygodach naszej kojocicy. Ni mniej, ni więcej.
Książka bardzo długo się rozkręca. Dopiero w połowie zaczyna się dziać coś bardziej istotnego i angażującego, ale wciąż akcji nie ma za dużo. Jest jakaś tajemnica, nawet i intrygująca, lecz wszystko dość szybko... szybko w powolny sposób? zostaje rozwiązane. (Wszystko rozwija się bardzo...
Niby "Ja, Smok" a jednak bardziej "Ja, Smok na dwie sceny"
Graficznie brzydkie. Cena horrendalnie wysoka. Smoki wyglądają jak latające ksenomorfy. Nie wspominając, że praktycznie ich nie ma. Szybko zapomni się o tym komiksie, nie ma tu nic większego do zapamiętania.
Całość przypomina mi trochę motyw z Saskią z wiedźmina.
Smok na okładce a w książce smoka bra.... nooo dobra, jednak jest. Bardzo mało i w dodatku bardzo marny z niego ten smok. Zachowuje się jak zamożny i nieco ekscentryczny szlachcic na emeryturze mieszkający w jaskini wyglądającej jak salon arystokraty.
Jak ktoś chce przeczytać tę książkę ze względu na smoka to nie polecam.
Zdecydowanie najlepszy tom z całej serii. Wreszcie mamy dużo większe skupienie na „smokach”. Dlaczego w cudzysłowie? Bo to raczej istoty smokopodobne niż prawdziwe smoki.
Dostajemy też nieco wyjaśnień dotyczących relacji ludzi ze smokami. Wątek ten nie jest może bardzo rozwinięty, ale poprzednie tomy oferowały w tej kwestii... no właśnie... kompletnie nic.
Smoki...
Bohaterka zostaje zmieniona w człowieka już na pierwszych stronach. Byt, któremu przeszkodziła Lamprophyre, wykorzystuje do tego celu człowieka oraz magiczną różdżkę stworzoną z rzadkiego kamienia. Teraz Lamprophyre musi znaleźć sposób, jak znów stać się smokiem.
Więc jaki mam problem z tą książką? Ano z faktu, że Lamprophyre jest człowiekiem przez praktycznie całą...
Zakończenie historii.
Komiks był fajny. Z pewnością, gdyby była to zwykła książka, to nie sięgnąłbym po nią. Jest naprawdę pięknie wydany i narysowany.
Ale czy jest to dzieło wybitne? Ani trochę.
Przeczytałem, obejrzałem piękne grafiki, fabuła była całkiem ciekawa, ale nie widzę najmniejszego sensu powrotu do tej historii drugi raz.
Świetne anime przy którym można się często pośmiać. Manga ma bardzo ładną kreskę. Takie ala Pan i pani Smith.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosyć niezrozumiały jest powód, dlaczego Louis zostaje głową Shishigumi. Pomysł nie jest zły, ale wyjaśnienie jest złe. Gdyby to chociaż było na zasadzie "Zabiłeś naszego szefa, więc teraz ty nim zostajesz" wypadłoby lepiej. A tak mamy co? Chcą ocieplić swój wizerunek w świecie zdominowanym przez roślinożerców. Ale... po co? Są mafią, a burmistrzem jest mięsożerca. Po co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Drugi tom uważam za lepszą książkę w porównaniu z pierwszym.
Nasza Naydrus, jako młody smok, ma wiele do nauki. Dlatego zostaje przydzielona do grupy z innymi młodymi smokami, żeby mogła uczyć się jak przeżyć. Każdy ze smoków pochodzi z innego gatunku, co fajnie pokazuje różnice międzygatunkowe. Aczkolwiek potencjał tego nie został w pełni wykorzystany.
Cieszę się, że...
Naydrus jest najbardziej hipokrytyczną, naiwną, uprzedzoną postacią, jaką widziałem. Od samego wyklucia się nienawidzi ludzi i nimi gardzi. Zapytacie, jak do tego doszło? Otóż brakuje zbytniego wyjaśnienia. Jej przodkowie nauczyli ją tej nienawiści, gdy była jeszcze w jajku i śniła. Nie ma jednak jasnego wytłumaczenia, dlaczego przodkowie akurat tego ją uczyli....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Anne McCaffrey jest jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych autorek w historii science fiction i fantasy.
Anne McCaffrey również była pierwszą kobietą z nagrodami Hugo i Nebula.
W 2005 roku otrzymała nagrodę Grand Master Award w uznaniu za całokształt twórczości i wybitny wkład w gatunki science fiction i fantasy.
W ogóle jedna z pierwszych kobiet piszących...