Płoń

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Burn
- Data wydania:
- 2023-09-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-09-26
- Liczba stron:
- 408
- Czas czytania
- 6 godz. 48 min.
- Język:
- polski
Jak zakończy się świat?
Świat zakończy się w ogniu. W zimny niedzielny wieczór na początku 1957 roku Sarah Dewhurst stała z ojcem na parkingu stacji benzynowej Chevron, czekając na smoka, którego najęli do pomocy na farmie… Musieli zatrudnić zwierzę, bo nie było ich stać, żeby zapłacić za pracę ludziom. Jednak przybyły smok Kazimir okazuje się kimś więcej, niż mogłoby się wydawać. Sarah ciekawi to stworzenie, które rzekomo nie posiada duszy, ale najwyraźniej stara się zapewnić dziewczynie bezpieczeństwo. Smok wie coś, czego ona nie wie. Przybył na ich farmę z przepowiednią. Przepowiednią, w którą są zamieszani groźny zabójca, kult czcicieli smoków, agenci FBI, a także sama Sarah…
Nowa wielowarstwowa powieść Patricka Nessa łączy elementy historyczne i fantastyczne, by opowiedzieć niesamowitą historię i poruszyć uniwersalne tematy fanatyzmu i wojny, a także odwagi i siły, które mogą się im przeciwstawić.
Kup Płoń w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Płoń
Poznaj innych czytelników
106 użytkowników ma tytuł Płoń na półkach głównych- Chcę przeczytać 62
- Przeczytane 43
- Teraz czytam 1
- Posiadam 18
- Fantastyka 4
- 2024 2
- Smoki - 2planowe 1
- Recenzentki 1
- Kolejka 1
- Kupione 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Płoń
Jestem uzbrojony, panie smoku — oznajmił szeryf Lopez. - Mam kule zdolne wyrządzić panu krzywdę.
Kazimir jak zawsze wydawał się lekko...
Smok? — powiedziała Sarah. — Ten olbrzymi smok, który mógłby spalić nas na proch w ciągu sekundy?
— I rozdeptać cię na krwawą miazgę ...


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Płoń
Książka nie porywa i nie wywołuje parcia na kontynuacje; ale intryguje wizją istnienia równoległych światów i postaci, i wciśnięte tam smoki.
Jałowa i niekompletna, to moje osobiste odczucia.
Książka nie porywa i nie wywołuje parcia na kontynuacje; ale intryguje wizją istnienia równoległych światów i postaci, i wciśnięte tam smoki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJałowa i niekompletna, to moje osobiste odczucia.
Przejdźmy od razu do sedna: do smoków.
To właśnie z tego powodu sięgnąłem po tę książkę. I być może część czytelników również. Czy sposób, w jaki przedstawiono smoki, jest satysfakcjonujący? I tak, i nie, ale skłaniałbym się ku odpowiedzi negatywnej. Ale po kolei.
Świat przedstawiony jest interesujący. Nie ma zbyt wielu książek, w których smoki żyją we współczesnym świecie. A przynajmniej prawie współczesnym, ponieważ akcja książki toczy się kilkadziesiąt lat temu. To z pewnością ogromny plus. Otrzymujemy ciekawy świat z masą możliwości, a nie po raz kolejny średniowieczne fantasy.
Między ludźmi a smokami panuje pokój, który jest jednak dość napięty. Wcześniej nie było tak kolorowo i oba gatunki toczyły ze sobą walki, z różnym natężeniem. Zazwyczaj to smokom łatwiej przychodziło zabijanie ludzi niż na odwrót, gdyż ludzie nie dysponowali zaawansowaną technologią, taką jak rakiety. Nie oznacza to jednak, że teraz mają nad nimi wielką przewagę. Smoki są potężne, lecz nie niezniszczalne.
Książka dzieli się na dwie części. Pojawiają się w niej tylko dwa smoki: Kazimir oraz druga istota tego gatunku, która zjawia się dopiero w drugiej części powieści.
Kazimir początkowo wydaje się interesującą postacią. Pojawia się niemal na pierwszych stronach, a sam początek książki jest naprawdę wciągający. Czytelnik chce go bliżej poznać i dowiedzieć się, kim jest. Niestety, później jego postać się rozmywa, staje się mdła i już tak nie ekscytuje. Na domiar złego w drugiej części przemienia się w człowieka i w tej formie pozostaje już do końca.
Być może na zawsze, chyba że autor zdecyduje się na kolejny tom. Podsumowując, postać Kazimira uważam za spore rozczarowanie.
Nie dowiadujemy się też o nim zbyt wiele. Jego perspektywa jest bardzo ograniczona; pojawiają się jedynie krótkie, jednostronicowe wstawki od czasu do czasu. On sam również nie zdradza wiele na swój temat ani na temat innych smoków. W rezultacie samego Kazimira nie ma na kartach powieści zbyt wiele.
W świecie tym występuje pięć gatunków smoków: niebieskie — mniejsze (co nie znaczy, że małe),ale zwinniejsze i inteligentne; czerwone – największe i najsilniejsze; oraz białe, pustynne i zielone, o których, jeśli mnie pamięć nie myli, nie ma żadnych informacji.
Smoki żyją na pustkowiach, na terytoriach wielu państw, a ludzie raczej się tam nie zapuszczają. Niektóre smoki pracowały, aby zarobić złoto czy inną walutę (problem w tym, że nie wiadomo, po co im pieniądze, bo powód nie zostaje wyjaśniony i prawdopodobnie go nie ma). Zatrudniane były jednak tylko przez tych, którzy nie mieli innego wyboru, czyli przez najbiedniejszych.
Ogólnie rzecz biorąc, smoki jako społeczność odcięły się od kontaktów z ludźmi, choć nie wszystkie. Ludzie również nie mają o smokach dobrej opinii. Uważają je za zwierzęta, bestie bez duszy, ogromne i niebezpieczne. (Tak sądzą głównie starsi, ponieważ młodzież raczej chciałaby zostać smokiem). Mimo traktatu pokojowego zdarza się, że jakiś smok kogoś spali lub zje. Nie są więc potulne, ale starają się nie robić tego na oczach ludzi, bo jednak traktat obowiązuje.
Druga część książki dzieje się w innym świecie, w jednej z wielu alternatywnych rzeczywistości. Przejścia między światami mogą kojarzyć się ze „Złotym Kompasem” / „Mrocznymi Materiami”. Ten drugi świat jest zbliżony do tego, z którego przybyli bohaterowie, ale różni się wydarzeniami: inny prezydent, śmierć innej osoby, odmienne wybory życiowe bohaterów, o ile w ogóle żyją.
Przypomniałem sobie, dlaczego nie do końca przepadam za książkami young adult. Mam na myśli nastoletnich bohaterów, w tym przypadku siedemnastoletniego chłopaka, który umiejętnościami mógłby konkurować z Bondem czy Wickiem, a nawet ich przewyższyć. Mamy więc siedemnastoletniego specjalistę-zabójcę, którego serce przebija strzała miłości… do innego chłopaka. Meh.
W książce pojawia się wątek homoseksualny, który był bezużyteczny, niepotrzebny i wepchnięty na siłę, bo taka jest moda. Nic z niego nie wynikło, a sam romans pojawił się nagle, znikąd. Bohaterowie mogli zostać przyjaciółmi, chociażby ze względu na podobne dzieciństwo.
Bohater, profesjonalny zabójca, o ile był ważną postacią w pierwszej części, tak w drugiej okazał się zbędny. Prawie zbędny, bo okazuje się, że to on pokonał główne zło… samochodem z zamocowanym pługiem. Do tego jeszcze wrócę.
Książka przedstawia perspektywę kilku bohaterów. Byłem przekonany, że będzie to duża wada, jednak okazało się, że Ness sobie z tym poradził i nie wyszło to źle. Mimo wszystko zdecydowanie brakowało mi perspektywy Kazimira, a niektóre inne były po prostu niepotrzebne.
Fabuła była w porządku, ale nie jest to książka, do której chciałbym wrócić. Nie zostanie moją ulubioną. Akcja rozwija się do punktu kulminacyjnego, który okazuje się zaledwie połową drogi, a właściwy punkt zwrotny następuje znacznie później.
Czasami bohaterowie dowiadują się rzeczy, o których moim zdaniem nie powinni mieć pojęcia. Nagle jakaś postać wie, jak ma na imię inna, gdzie mają się udać, albo jakaś kobieta w sklepie z drobiazgami potrafi rozpoznać, że draśnięcie ucha to rana postrzałowa. To po prostu niewiarygodne.
Dość dużo postaci ginie od kul z pistoletów. Nie sądziłem, że będzie tu aż tyle śmierci, tym bardziej z broni palnej, a nie od smoczego ognia. Książka ma sporo zwrotów akcji, być może nawet za dużo, chociaż na ogół nie są one oczywiste.
Nie podobało mi się, że historię napędza przepowiednia. Czytałem już kilka książek z tym motywem, głównie cykl „Wojownicy”. O ile na początku było to ciekawe, tak później stawało się nudne i monotonne, świadcząc o mniejszym lub większym braku pomysłu autora na fabułę. W tym przypadku owa przepowiednia nie była aż tak dosłowna jak u „Wojowników”, ale wciąż napędzała historię, co mi się nie podoba.
W świecie przedstawionym występuje magia, co nie do końca mi pasowało. To było dziwne: świat niemal identyczny z naszym, ale z dodanymi smokami, a później jeszcze magią. Część rzeczy jest wyjaśniana w ten właśnie sposób, czyli w zasadzie nie ma żadnego wyjaśnienia poza: „Bo to magia. Nie można zadawać pytań. Nigdy niczego nie wyjaśnia. Nie wiadomo, skąd się bierze. To właśnie mi się w magii nie podoba, że wszystko w niej dzieje się magicznie!”.
W drugiej części książki pojawia się smoczyca, która niszczy, pali, zabija ludzi i miasta. To było świetne, bo nie ma zbyt wielu okazji w literaturze, aby zobaczyć, jak smok faktycznie niszczy fragment świata, siejąc śmierć i pożerając ludzi, zwłaszcza w XX wieku. Samej smoczycy jest na stronach powieści całkiem sporo.
Wracając do pługa… smoczyca zostaje pokonana pługiem. Żaden pocisk czołgowy ani nic, co posiadała armia w latach 50., nie było w stanie jej zranić. Aż tu nagle zjawia się pan zabójca, wjeżdżając w brzuch ogromnego smoka samochodem. Kompletnie nie widzę, jak miałoby to zadziałać – przejechałby pod nią, nie robiąc jej krzywdy. Tym bardziej że trafił w jeden, jedyny słaby punkt, którego istnienie nie było nawet znane i do którego nie mogły dotrzeć pociski. To było bardzo słabe. Zakończenie jest naprawdę kiepskie.
Mam wrażenie, że autor chciał wcisnąć do jednej książki zbyt wiele tematów: rasizm, brutalność policji, przepowiednie, smoki, wieloświaty, zimną wojnę, religię, wiarę, kulty, miłość, rodzinę, boskość, niszczenie światów, mity i intrygi. Sam policjant był zły… bo po prostu był zły. Kropka.
Jeszcze jedna dygresja: ojcu bohaterki nie podoba się zachowanie wspomnianego policjanta wobec jego córki, ale z drugiej strony on sam ma identyczne podejście do smoka. Oskarża też córkę o kłamstwa, co jest prawdą, ale sam zachowuje się identycznie i również ją okłamuje.
Jak się okazuje, smoki rodzą się na dwa sposoby. Pierwszy, oczywisty, to z jaj (same smoki stworzyła bogini). Drugi sposób polega na tym, że człowiek zmienia się w smoka, gdy bardzo mocno tego pragnie. Mniej więcej. Niektórzy ludzie po prostu się… „zesmoczyli”, porzucając poprzednie życie. To brzmi… źle.
Ciekawe było przeplatanie perspektywy dziecka – Grace – z perspektywą smoczycy. Z jednej strony zniszczenie i śmierć, a z drugiej mała, zagubiona, bezradna, ale całkiem inteligentna dziewczynka.
Okazuje się też, że sam Kazimir jeszcze dwieście lat temu był człowiekiem (jego obecny wiek to smoczy nastolatek),ale smoki pomogły mu, ukazując jego „prawdziwą”, smoczą formę. Bez ludzi nie byłoby smoków, ale bez smoków... a nie, w tę stronę to nie działa.
Książkę czytało się łatwo i szybko. Nie można się przy niej nudzić, co najwyżej irytować, jeśli komuś nie podobają się przedstawione wydarzenia czy postacie.
Kontynuacja mogłaby sprawić, że ta książka byłaby nieco lepsza, a drugi tom mógłby być po prostu lepszy sam w sobie.
Co ostatecznie sądzę? Pozycja ma kilka mocnych i ciekawych momentów, ale też niemało słabych. Jeśli ktoś chce ją przeczytać wyłącznie dla smoków, powiem tak: jeśli nie znasz innych smoczych książek, jak na przykład seria „Temeraire”, to wróć do tej, gdy tamte będziesz mieć już za sobą.
EDIT: Jeśli tym nie wspominałem, to pozycji należy się plus za smoka niszczącego miasta i budynki. Jeszcze tego w książkach nie widziałem.
Przejdźmy od razu do sedna: do smoków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo właśnie z tego powodu sięgnąłem po tę książkę. I być może część czytelników również. Czy sposób, w jaki przedstawiono smoki, jest satysfakcjonujący? I tak, i nie, ale skłaniałbym się ku odpowiedzi negatywnej. Ale po kolei.
Świat przedstawiony jest interesujący. Nie ma zbyt wielu książek, w których smoki żyją we współczesnym...
Spróbujmy wyobrazić sobie świat, w którym żyją smoki. Czy w waszej wizji jest strasznie czy magicznie? W powieści „Płoń” autorstwa Patricka Nessa smoki raczej trzymają się na uboczu i nie mieszają się do ludzkich spraw. Chyba, że mają ważne powody. A taki powód ma Kazimir, niebieski smok. Zostaje on wynajęty przez Garetha Dewhursta do pomocy na farmie. Jednak mężczyznę zaczyna niepokoić, iż stwór wyraźnie interesuje się jego córką i otacza ją szczególna opieką. Wygląda na to, że Sarah okaże się kimś ważnym w historii świata. „Generalnie należy się mniej martwić przepowiedniami, a bardziej szaleńcami, którzy w nie wierzą”[1]. Jeden z takich szaleńców zmierza w kierunku Sarah.
Patrick Ness wykreował interesujący świat. Ameryka, druga połowa lat 50-tych – taka jaką znamy z historii i literatury. Ludzie martwiący się, co wyniknie z amerykańsko-sowieckiej rywalizacji, obawiający się, czy nie „zdmuchnie” ich bomba atomowa. Małe, zintegrowane społeczeństwa zamknięte na obcych i na inność. W powieści „Płoń” mamy wątki dyskryminacji rasowej i ze względu na orientację seksualną. I w tym dobrze znanym nam świecie latają i zioną ogniem smoki, stwory rodem z książek fantasy. Nadal są groźne, ale ludzie hardo przed nimi stają. Natomiast smoki wydają się ponad wszystko, jakby nie interesowały ich te małe „gryzonie”, z którymi muszą dzielić Ziemię. Krótko mówiąc mamy tu niebanalny konstrukt, w którego skład wchodzą elementy historii alternatywnej oraz fantasy.
Z wielką przyjemnością przeczytałam „Płoń”. Nie doszukiwałam się w niej jakiś wyjątkowych wartości – chociaż, jak ktoś się uprze to coś tam znajdzie – po prostu dałam się ponieść przygodzie. „Złapałam” Patricka Nessa za rękę i pozwoliłam mu się prowadzić czerpiąc z tego czystą radość. Nie mogę napisać, że jest to powieść nieskomplikowana, bo jest tu jeden „pokręcony” wątek, ale autor wykazuje się lekkim piórem i prostotą (nie mylić z uproszczeniem),co czyni napisaną przez niego książkę przyjemną w odbiorze. Zwroty akcji nie są zbyt burzliwe i raczej „korygują” linię fabuły, niż szokują czytelnika, natomiast zaskoczyło mnie, że to co początkowo wyglądało na finał tej historii okazało się punktem kulminacyjnym.
Patrick Ness oddał w nasze ręce niewymagającą powieść fantastyczną. Zimna wojna się rozkręca, smoki latają, a na małej farmie ważą się losy świata. Czy gdyby smoki żyły obok nas historia potoczyłaby się inaczej? Nie gdybajmy, nie filozofujmy. Po prostu „wskoczmy” do tej książki i obserwujmy, co się wydarzy.
[1] Patrick Ness, „Płoń”, tłum. Agnieszka Hałas, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2023, s. 142.
Spróbujmy wyobrazić sobie świat, w którym żyją smoki. Czy w waszej wizji jest strasznie czy magicznie? W powieści „Płoń” autorstwa Patricka Nessa smoki raczej trzymają się na uboczu i nie mieszają się do ludzkich spraw. Chyba, że mają ważne powody. A taki powód ma Kazimir, niebieski smok. Zostaje on wynajęty przez Garetha Dewhursta do pomocy na farmie. Jednak mężczyznę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ta magia istnieje tuż poza zasięgiem waszego wzroku, ale bije w posady waszego świata niczym potężny sztorm.”
Atrakcyjna przygoda czytelnicza, wiele się dzieje, akcja dynamicznie zmienia się, zaś intryga ciekawie rozgałęzia. Patrick Ness sięga nie tylko po elementy fantasy, wprowadza do świata ludzi pięć smoczych ras i świętej relikwii, ale też fantastyki, uwzględnia istnienie światów równoległych, a także oprowadza po trudnych latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku, naznaczonych strachem krążącym wokół zimnej wojny i broni masowego rażenia. Dodaje chwytliwą otoczkę o podłożu postapokaliptycznym, sensacyjny wymiar biegu zdarzeń powiązany z zabójstwami i nieco kryminalnego kolorytu w odsłonie religijnego fanatyzmu. Wachlarz bohaterów różnorodny i barwny, podobnie jak relacje między nimi, konsekwentnie wystawia ich na ciężkie próby i wydawałoby się niewykonalną misję powiązana z legendami i przepowiedniami.
Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2024/02/pon.html
„Ta magia istnieje tuż poza zasięgiem waszego wzroku, ale bije w posady waszego świata niczym potężny sztorm.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAtrakcyjna przygoda czytelnicza, wiele się dzieje, akcja dynamicznie zmienia się, zaś intryga ciekawie rozgałęzia. Patrick Ness sięga nie tylko po elementy fantasy, wprowadza do świata ludzi pięć smoczych ras i świętej relikwii, ale też fantastyki, uwzględnia...
Książka, co do której mam niesamowicie mieszane uczucia. Z jednej strony wciągającą historia z naprawdę dobrą fabułą, z drugiej poczucie niewykorzystanego potencjału i taki brak... większych emocji.
Mam wrażenie, że tej książce po prostu brakuje duszy. Wiele się tam dzieje, pojawiają się różnorodni bohaterowie i jest to naprawdę ciekawa historia, a jednocześnie nie byłam w stanie w nią do końca wejść, poczuć emocji lub jakiś uczuć względem bohaterów. Dopiero już pod sam koniec pojawiły się we mnie jakieś większe emocje.
Patrick Ness nie pisze źle. Ma lekki styl, który pozwala na przyjemne czytanie. Miałam już do czynienia z jego "Na ostrzu noża" i z tego co pamiętam, to bardziej podobała mi się tamta historia. Choć "Płoń" porusza też ważne tematy, takie jak rasizm, to i tak miałam wrażenie, że były potraktowane tak powierzchownie, jakby liczył się sam fakt, że po prostu są i to wystarczy. Miałam też wrażenie, że osoba autorska czasami po prostu... ma mnie za kogoś mało rozumnego, bo co chwila było powtarzane, kim była dana osoba. Jakby... okej, ja zrozumiałam, nie muszę tego znów czytać co kilka stron.
"Płoń" to naprawdę przyjemna książka fantasy z oryginalną fabułą i dobrą akcją. Chciałabym jednak by przyniosła mi więcej emocji i wtedy na pewno oceniłabym ją o wiele wyżej :)
Książka, co do której mam niesamowicie mieszane uczucia. Z jednej strony wciągającą historia z naprawdę dobrą fabułą, z drugiej poczucie niewykorzystanego potencjału i taki brak... większych emocji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że tej książce po prostu brakuje duszy. Wiele się tam dzieje, pojawiają się różnorodni bohaterowie i jest to naprawdę ciekawa historia, a jednocześnie nie byłam...
Osoby, które chcą wykluczać innych zawsze znajdą sobie pretekst do dyskryminacji. Może to być kolor włosów, oczu, skóry, ich faktura czy inna przynależność gatunkowa. Nie ma tu znaczenia brak wpływu na to, że urodziliśmy się tacy, a nie inni. Poziom inteligencji i zdolności też nie jest brany pod uwagę. tylko cechy zewnętrzne. Do świata takich problemów zabiera nas w swojej powieści „Płoń” Patrick Ness.
Historię otwiera oczekiwanie Sarah Dewhurst i jej ojca na smoka Kazimira, którego zatrudniają do pomocy w gospodarstwie. Mamy tu lata 50. XX wieku okraszona sporą dawką fantasy. W świecie, który znamy tuż obok ludzi żyją smoki, które można zatrudnić do różnych zajęć. Są też sekty czczące te zwierzęta. Stajemy się obserwatorami świata pełnego uprzedzeń i przez to dyskryminacji. Bohaterka i jej ojciec ze względu na kolor skóry traktowani są z nieufnością i pogardą. Nastolatka jest zwyczajną dziewczyną mierzącą się z trudami życia. Jej codzienność toczy się wokół ciężkiej pracy na farmie, na której trzeba dbać o zwierzęta oraz uprawiać ziemię. Mimo wytężonej pracy obojga ciągle żyją na granicy bezdomności, czyli grozi im utrata domu i gruntu. Uprzedzenia rasowe przekładają się na mniejsze zyski z pracy. Z podobnymi problemami mierzy się ukochany Sarah. Prześladowani przez okolicznych osiłków przekonanych o swojej wyższości ze względu na kolor skóry i nękających każdego, kto nie wpisuje się w ich wizją świata. Gospodarstwo znajdujące się na skraju bankructwa potrzebuje cudu, który ojciec upatruje w powiększeniu obszaru ziemi pod zasiew. Aby tego dokonać trzeba wykarczować las. Na to jednak nie ma czasu ani środków, dlatego ojciec Sarah postanawia zatrudnić smoka. Przez zbieg okoliczności na farmę trafia wyjątkowy smok niebieski, który ze względu na zimną wojnę traktowany jest z nieufnością. Szybko okazuje się, że ściągnięcie gada na farmę było najlepszą decyzja, jaką mógł podjąć ojciec. Sarah zyskuje stróża i obrońcę, który pozwoli jej uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji.
„Płoń” to historia o prześladowaniach, fanatyzmie, żądzy krwi. Zobaczymy jak wiara w przepowiednie oraz przekonanie o niższości innych może doprowadzić do katastrofy.
Patrick Ness zabiera nas do ponurego i pełnego przemocy świata tuż po wojnie, która miała przynieść więcej równości. Zaangażowanie w wojnie nie dało osobom wykluczanym żadnych praw. Rozgoryczenie, trudy pracy, wykluczenie to codzienność, z którą musi mierzyć się wiele osób nienależących do grupy uprzywilejowanych białych mężczyzn. Autor porusza tu problem dyskryminacji płciowej, wykluczenia rasowego oraz biedy, a także choroby. Zobaczymy jak z rodziny średnio radzącej sobie ze zdobywaniem środków do życia Dewhurstowie stają na granicy bankructwa. Uratować może ich tylko zatrudnienie smoka. Szybko okazuje się, że jest bardzo ważnym elementem przepowiedni.
Równolegle śledzimy wędrówkę fanatyka, który ma doprowadzić do zagłady świata, aby mogła dopełnić się przepowiednia. Służby specjalne poruszają tropem nastolatka wyznaczonego do misji. Ślepo wierzący w cel chłopak gotowy jest na wszystko. Jaką rolę odegrają w tym Sarah i Kazimir? Dlaczego świat ma się skończyć? Dlaczego smoki są ważne w tych wydarzeniach? Czy da się uniknąć wydarzeń z przepowiedni?
Patrick Ness porusza tu wiele ważnych tematów. Jest zimna wojna, konflikty między państwami, sekty wyznaniowe, fanatyzm religijny, homofobia, rasizm, smoki, złe traktowanie zwierząt, szowinizm, zagrożenia, z jakimi mierzą się kobiety, choroba, niepełnosprawność, bieda, wykluczenie społeczne, miłość, żałoba, poświęcenie, wyścig kosmiczny, fizyka, Schrödinger, światy równoległe i wiele innych rzeczy, które składają się na fascynująca opowieść o smokach, ale też ludzkich słabościach i sile drzemiącej w miłości. Fantastyczna i poruszająca wyobraźnię opowieść o naprawianiu świata.
Osoby, które chcą wykluczać innych zawsze znajdą sobie pretekst do dyskryminacji. Może to być kolor włosów, oczu, skóry, ich faktura czy inna przynależność gatunkowa. Nie ma tu znaczenia brak wpływu na to, że urodziliśmy się tacy, a nie inni. Poziom inteligencji i zdolności też nie jest brany pod uwagę. tylko cechy zewnętrzne. Do świata takich problemów zabiera nas w swojej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„… W jego ustach było to wielofunkcyjne stwierdzenie mogące oznaczać zarówno „Kto by pomyślał”, jak i „Tak bardzo się mylisz, że aż wstyd mi cię wyprowadzać z błędu”. Sarah uznała, że tym razem po prostu znalazł się w obliczu czegoś, czego nie rozumiał. Ona też nie rozumiała…”
Przed Wami książka, która przyciąga i jednocześnie uczy. To coś, dla miłośników innego typu literatury. Jeśli lubisz marzyć, dociekać i śnić, czasami na jawie, to taka zabawa stanie się nie lada frajdą. Jak zakończy się świat? Świat zakończy się w ogniu.
Brzmi dość strasznie … Nowa wielowarstwowa powieść Patricka Nessa łączy elementy historyczne i fantastyczne, by opowiedzieć niesamowitą przygodę i poruszyć uniwersalne tematy fanatyzmu i wojny, a także odwagi i siły, które mogą się im przeciwstawić.
Autorem książki jest Patrick Ness – pisarz, dziennikarz i scenarzysta. Największą sławę przyniosły mu książki young adult, przede wszystkim dobrze znana polskim czytelnikom trylogia „Ruchomy chaos” oraz powieść „Siedem minut po północy”. Zdobył wiele nagród, pochodzi z Wirginii, natomiast obecnie mieszka w Londynie.
Ogień, to jeden z czterech żywiołów. Może być w tym momencie dość tajemniczo i bardzo niebezpiecznie. Czy świat zamieni się w popiół? To kompletna zagłada. Sarah, jak i jej ojciec żyli taką przytłaczającą i wyczerpującą myślą, przez ostatnie dwa lata, odkąd zmarła matka. Bo farma coraz częściej przysparzała im kłopotów, których nie byli w stanie rozwiązać we dwoje i coraz bardziej zaczęli popadać w długi. Życie ojca dzieli się na pracę i sen, a dziewczyny na pracę, sen i szkołę.
Sarah zawsze kiedy mówiła o matce, jej serce biło szybciej. Czuła gdzieś z tyłu głowy słowa matki, która wpajała córce, jak działa świat. Nasza bohaterka nie zna innego domu, poza farmą. Nic na tym terenie nie mogło jej przestraszyć ani zaskoczyć. Czy miłość pojawia się wtedy, kiedy szukamy dobrych ludzi? Dziewczyna była odważna, znacznie odważniejsza od większości. Dostrzegamy tęsknotę.
Ojciec bez słowa żadnej skargi pielęgnował żonę, gdy ta zachorowała na nowotwór. Rak zniszczył jej żołądek w ciągu niecałych dwóch miesięcy od pierwszej diagnozy. Położył kres małżeństwu, które wydawało się szczęśliwe, ale „nigdy, nawet przez chwilę, nie było łatwe. Ktoś, kto ożenił się z miłości zaczyna rozumieć nasze postaci. Nie było szans, żeby Sarah mogła pozwolić sobie na studia. Ma też ukryte pragnienia. Magia wzbiera. Czym się skończy? Ofiarujemy miłość, przeprosiny i zadośćuczynienie.
W zimny niedzielny wieczór na początku 1957 roku Sarah Dewhurst stała z ojcem na parkingu stacji benzynowej Chevron, czekając na smoka, którego najęli do pomocy na farmie…
Musieli zatrudnić zwierzę, bo nie było ich stać, żeby zapłacić za pracę ludziom. Jednak przybyły smok Kazimir okazuje się kimś więcej, niż mogłoby się wydawać. Sarah ciekawi to stworzenie, które rzekomo nie posiada duszy, ale najwyraźniej stara się zapewnić dziewczynie bezpieczeństwo. Smok wie coś, czego ona nie wie. Przybył na ich farmę z przepowiednią.
Przepowiednią, w którą są zamieszani groźny zabójca, kult czcicieli smoków, agenci FBI, a także sama Sarah… Kazimir – to znaczy: „Słynący z Niszczenia”. Może nasza bohaterka nauczy się czegoś od smoka? Czy wynikną z tego wspaniałe rzeczy? Sarah sprawdziła w zniszczonych encyklopediach stojących w bibliotece szkolnej, co znaczy imię Kazimir – „Ktoś, kto zdobył sławę w bitwach”. Niuanse języka komplikują wszystko: „ten, kto przynosi pokój…”.
Jak bywa z duszą? Ludzie nie ufali smokom. Światło i cywilizacja sprawiają, że człowiek czuje się bezpiecznie. Smok, jeśli jest niebieski, to pierwotnie wywodzi się z Rosji. Z kolei nikt nie wiedział, jak długo żyją smoki. Gdzie tu nieśmiertelność? Fantastyka, jako gatunek ma to do siebie, że przekraczamy granice naszej wyobraźni i pewnej racjonalności.
Kochany Czytelniku – ZAPRASZAM cię do mojego literackiego świata. Warto czasami się zgubić. Taka książka jak „Płoń” wymaga czasu i uruchomienia wyobraźni. Momentami wskazuje prawdziwe wartości.
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
http://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: ZYSK i S – ka
Premiera: 26.09.2023 r.
Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Wydanie I
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 408
(nowość wydawnicza) w mojej biblioteczce
„… W jego ustach było to wielofunkcyjne stwierdzenie mogące oznaczać zarówno „Kto by pomyślał”, jak i „Tak bardzo się mylisz, że aż wstyd mi cię wyprowadzać z błędu”. Sarah uznała, że tym razem po prostu znalazł się w obliczu czegoś, czego nie rozumiał. Ona też nie rozumiała…”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed Wami książka, która przyciąga i jednocześnie uczy. To coś, dla miłośników innego typu...
Jak potoczyłaby się historia ludzkości, gdyby znalazły się w niej te wspaniałe stworzenia? Bylibyśmy teraz silniejsi, a może wręcz przeciwnie?
Lata 50–te dwudziestego wieku, Stany Zjednoczone. Sarah Dewhurst oraz jej ojciec zatrudniają do pracy na ich farmie smoka. Już od początku zauważyłam, że nie przypomina on tych z bajek dla dzieci. To groźny drapieżnik, mogący mocno zaszkodzić, jeśli jest to w jego interesie. Czasem, jak widać, może też pracować dla „niżej rozwiniętych gatunków”, czyli ludzi, chociaż raczej nie jest to powód do dumy. Ja natomiast, podobnie jak i Sarah, poczułam jakieś takie dziwne zainteresowanie tym zwierzęciem. Jest w końcu takie majestatyczne, może wiele zrobić i…siać pożogę oraz zniszczenie, jeśli tylko zapragnie.
Tata dziewczyny zakazuje jej, i w sumie dobrze, zbliżać się do smoka. Bo co będzie, jak mu się odwidzi i zechce ją skrzywdzić? W końcu to stworzenie złe do szpiku kości, a takiemu nie wiadomo co chodzi po głowie (zwłaszcza że podobno nie ma duszy, co może mu zaburzać podział na dobro i zło).
Jak można się jednak spodziewać, bohaterkę zżera ciekawość i mimo zakazu próbuje się zbliżyć do tajemniczego stworzenia. Co więcej widać, że jakby i ono odczuwa pewną… sympatię do ludzkiej dziewczyny. Doprowadza to do kilku mniej i bardziej zabawnych sytuacji.
Więcej na: CzasoStrefa
Jak potoczyłaby się historia ludzkości, gdyby znalazły się w niej te wspaniałe stworzenia? Bylibyśmy teraz silniejsi, a może wręcz przeciwnie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLata 50–te dwudziestego wieku, Stany Zjednoczone. Sarah Dewhurst oraz jej ojciec zatrudniają do pracy na ich farmie smoka. Już od początku zauważyłam, że nie przypomina on tych z bajek dla dzieci. To groźny drapieżnik, mogący mocno...
Sarah Dewhurst jest zwyczajną nastolatką. Pomaga ojcu na farmie, karmi świnie, sprząta w domu, odrabia lekcje i wymyka się potajemnie wieczorami po to, żeby spotkać się ze swoim chłopakiem.
A właściwie, to byłoby to zwyczajne życie, gdyby nie jej kolor skóry – nieco zbyt ciemny. I gdyby nie to, że ich gospodarstwo znalazło się na skraju bankructwa tak bardzo, że trzeba było do pomocy przy karczowaniu pól zatrudnić smoka.
I to nie byle jakiego, nie pierwszego lepszego kanadyjskiego czerwonego. Nie. U Dewhurstów pracę dostał niebieski smok rosyjski.
A to – nawet mimo tego, że smoki nie uznają narzuconych przez ludzi podziałów administracyjnych i państwowych – jest pewnym problemem w 1957 roku. W czasie Zimnej Wojny i ciągłego, zupełnie realnego zagrożenia wojną atomową.
Świat w którym żyje i dorasta Sarah jest dość ponury i podszyty smutkiem. Nie tylko dlatego, że po śmierci matki wszystko wydaje się trudne, nie tylko dlatego, że dziewczyna musi się mierzyć z uprzedzeniami na tle rasowym, ale też dlatego, że mimo faktu iż żyją w nim smoki (najprawdziwsze smoki!) źli i głupi ludzie wciąż są największymi potworami i najgorszym zagrożeniem dla Ziemi.
I nie tylko dla niej.
Istnieje bowiem przepowiednia mówiąca o dziewczynie, która ocali świat. Jak tego dokona? Dlaczego świat w ogóle będzie się miał skończyć? I jak to się stanie? Co wspólnego będą z tym miały smoki (te same, które żyły z ludźmi tyle lat we względnym spokoju)? Co wspólnego ma z tym sam Kazimir? Bo coś z pewnością ma, skoro zgodził się przylecieć do Dewhurstów i podjął pracę za żałośnie niską i nieadekwatną stawkę tylko po to, żeby pilnować dziewczyny?
Czy przepowiednie zawsze muszą się sprawdzać? Czy w ogóle kiedykolwiek się sprawdzają? I dlaczego smoki wierzą w to, że wszystko, co się wydarzyło, wydarza się jeszcze raz, albo zaraz znowu się wydarzy?
Przyznam, że sięgając po ,,Płoń'' trochę się bałam – bałam się tego, w jaki sposób Patrick Ness obejmie tyle różnych tematów. Zimna Wojna, napięcia polityczne, sekty wyznaniowe, fanatyzm religijny, homofobia, rasizm, smoki i bezduszne podejście człowieka do zwierząt. A także miłość, żałoba, wyścig kosmiczny, fizyka, Schrödinger i światy równoległe – sami musicie przyznać, że jest tego naprawdę dużo.
Ale nie zostało to upchane. Niektóre tematy zostały przez Nessa tylko muśnięte, inne – pogłębione. A z tych przeplatających się historii – dziewczyny, która straciła matkę; chłopca, który gorąco wierzy, że od powodzenia jego misji zależy los pokoju na świecie i dwójki agentów podążających tropem zabójcy – wyszło coś naprawdę świetnego.
,,Płoń'' nie będzie może książką poruszającą do głębi i zmieniającą życie czytelnika, ale jest naprawdę ciekawą i zajmującą lekturą. I bardzo świeżym spojrzeniem na to, jak mógłby wyglądać nasz świat, gdyby żyły w nim smoki.
Polecam, bo ja bawiłam się świetnie.
*książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Sarah Dewhurst jest zwyczajną nastolatką. Pomaga ojcu na farmie, karmi świnie, sprząta w domu, odrabia lekcje i wymyka się potajemnie wieczorami po to, żeby spotkać się ze swoim chłopakiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA właściwie, to byłoby to zwyczajne życie, gdyby nie jej kolor skóry – nieco zbyt ciemny. I gdyby nie to, że ich gospodarstwo znalazło się na skraju bankructwa tak bardzo, że trzeba było...
PŁOŃ, to moje pierwsze spotkanie z twórczością Patrick'a Ness'a, choć nie jest to do końca prawda, bo oglądałam film SIEDEM MINUT PO PÓŁNOCY, a to przecież na podstawie jego książki (o czym nie wiedziałam). To, co mnie przyciągnęło do PŁOŃ, to nie oszukujmy się - okładka. Smok wygląda arcydobrze i arcyogniście.
Fabuła jest naprawdę ciekawa, a przynajmniej pomysł na nią... co do wykonania mam parę zastrzeżeń, ale o tym później. Więc autor postanowił do prawie że współczesnego świata (1957 rok) dodać smoki. Czas nie jest przypadkowy, bo Ness do wydarzeń historycznych (np. zimna wojna) wplótł wydarzenie, postacie fantastyczne i magię. Jak wspomniałam - pomysł super, choć w moim odczuciu trochę przesadził ze skalą tematów, które postanowił w tej, bądź co bądź rozrywkowej książce - podjąć.
Równouprawnienie, zimna wojna, w ogóle wojna, dyskryminacja, zła policja (śmieszne),smoki i ludzie, polityka i tak dalej i tak dalej i tak dalej. Za dużo! I nie do końca też sprawiedliwie.
Jednak PŁOŃ jest książką napisaną bardzo dobrze. Podoba mi się styl Ness'a, jest charakterystyczny i świetnie się go czyta. Sam świat, a właściwie światy (bo mamy tu także do czynienia ze światami równoległymi) są fascynujące i jedna rzecz bardzo mnie zdziwiła - śmierć, a właściwie jej ogrom w tej opowieści. Tutaj co chwila ktoś ginie, kogoś zjada smok, pistolet, smoczy ogień (całe miasta). Przyznaję, że to było nawet ciekawe, choć im dalej w las, tym mniejszy efekt robiło.
Czy będę kontynuować przygodę z tym autorem? Myślę, że to możliwie, bo dobrze się bawiłam podczas czytania. Ness maił świetny pomysł, lecz zbyt skupił się na metaforze, i to takiej dość oczywistej i na niej zbudował całą fabułę wciskając co jakiś czas "palący" problem społeczny. Ach! I podczas czytania przypomniała mi się inna książka KIEDY KOBIETY BYŁY SMOKAMI Kelly Barnhill.
płoń w ogniu zemsty
Wydawnictwo Zysk i S-ka
egzemplarz recenzencki
PŁOŃ, to moje pierwsze spotkanie z twórczością Patrick'a Ness'a, choć nie jest to do końca prawda, bo oglądałam film SIEDEM MINUT PO PÓŁNOCY, a to przecież na podstawie jego książki (o czym nie wiedziałam). To, co mnie przyciągnęło do PŁOŃ, to nie oszukujmy się - okładka. Smok wygląda arcydobrze i arcyogniście.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła jest naprawdę ciekawa, a przynajmniej pomysł na nią......