Lubicie słuchać książek? Poznajcie 7 ciekawostek o audiobookach

LubimyCzytać
22.06.2021

Niektórzy nie wyobrażają sobie, że mogliby czytać w sposób inny niż tradycyjny – z papierowym egzemplarzem swojego ulubionego utworu w ręku. Inni z kolei przekonali się do e-booków, dzięki którym mogą w małym urządzeniu pomieścić niemałą liczbę książek. Są też ci, którzy doceniają audiobooki, towarzyszące podczas codziennej domowej krzątaniny czy w drodze do pracy. Jeśli i wy doceniacie ten ostatni wynalazek, poznajcie 7 dotyczących go ciekawostek.

Lubicie słuchać książek? Poznajcie 7 ciekawostek o audiobookach Stas Knop/Pexels

7 ciekawostek o audiobookach

1. Audiobooki powstały z myślą o osobach niewidomych

Audiobooki mają swój pierwowzór w postaci… płyty winylowej. Jak czytamy w „The Pacific Standard”, w latach 30. i 40. XX wieku winyle z nagranymi na nich tekstami książek były rozprowadzane wśród osób niewidomych. I to nielegalnie, ponieważ umowy licencyjne z wydawcami i związkami autorów nie przewidywały wtedy możliwości publikowania książek w wersji dźwiękowej! Na longplayach pierwotnie nagrywano właśnie czytane słowa, a nie dźwięki, ponieważ do lat 30. XX wieku jakość winyli była tak słaba, że muzyka brzmiała na nich bardzo niewyraźnie.

W latach 1935-1942 w ramach amerykańskiego projektu Talking Book, prowadzonego przez Bibliotekę Kongresu, Works Progress Administration (program mający pomóc osobom bezrobotnym wejść na rynek pracy) oraz Krajową Federację Niewidomych wyprodukowano – już całkowicie legalnie – 23 tys. gramofonów dla niewidomych i niedowidzących. W pracach nad ich wytworzeniem brało udział 200 osób, z czego połowę stanowiły te z niepełnosprawnością wzrokową. Inicjatywę przerwano w 1951 roku, jednak materiały dla niewidomych nadal były udostępniane – najpierw nagrywano je na kasety, potem płyty CD i w końcu – z użyciem znanych obecnie metod cyfrowych.

2. Audiobooki oddziałują na mózg w podobny sposób, co książki papierowe

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które trwają przy tradycyjnych książkach papierowych, nie chcąc przekonać się do nowoczesnych technologii, być może do wysłuchania swojego pierwszego audiobooka namówi cię Daniel T. Willingham, profesor psychologii na Uniwersytecie w Virginii. Jak wynika z jego badań, słuchanie audiobooków – w kontekście tego, co dzieje się w trakcie tej czynności z pamięcią oraz tego, jak wpływa ono na uczenie – nie różni się od czytania książek. Niezależnie od tego, czy danej historii słuchasz, czy o niej czytasz, mózg odbiera ją w taki sam sposób. Opowiadanie i słuchanie są bowiem tak stare jak ludzkość, za to czytanie – z perspektywy ewolucji – przyszło później i wykorzystuje zachodzące w mózgu procesy, które są już mu znane właśnie ze słuchania i opowiadania. Według Willinghama to, na jak długo zapamiętamy treść danego utworu, zależy przede wszystkim od tego, czy wydaje się nam ona interesująca, a nie od sposobu jej przyswajania.

3. Podczas nagrania ważne są... ciche krzesła, czyli jak powstają audiobooki?

Reklama

Przygotowywanie audioksiążki rozpoczyna się na długo przed tym, zanim aktor usiądzie w studiu nagraniowym przy stole czy stanie przed mikrofonem i zacznie nagrywać. Wcześniej przeprowadzana jest adaptacja fonetyczna danego tekstu, której efekty pozwalają w przybliżeniu określić, ile godzin lektor spędzi w studiu, jak długi będzie sam audiobook i na kiedy uda się go przygotować. Dokładnie sprawdzane są wymowy poszczególnych obcojęzycznych słów, skrótów, wszelkich innych miejsc w książce, mogących sprawiać problem podczas czytania. Ustalane są także kwestie tempa, dynamiki, intonacji. Większość audiobooków prezentuje dokładnie taki sam tekst, jaki jest zawarty w danej książce. W przypadku słuchowisk i adaptacji może to wyglądać inaczej, ponieważ tekst dzieli się na role między kilka osób. 

Po redakcji do pracy przystępuje lektor – najczęściej osoba czytająca książkę ma z nią do czynienia po raz pierwszy. Nawet jeśli wcześniej zapoznała się wstępnie z jej treścią, trudno przecież nauczyć się na pamięć np. 800 stron powieści. Podczas nagrania realizator dźwięku zwraca uwagę na to, czy lektora dobrze słychać, czy właściwie wymawia końcówki wyrazów, itp. Gotowe nagranie trafia do korektora, który sprawdza, czy wszystko brzmi poprawnie, czy audiobook nie jest trudny w odbiorze, czy jego słuchanie daje przyjemność, a nie męczy. Potem wprowadzane są ewentualne poprawki.

Produkcja audiobooków jest więc w dużej mierze pracą redakcyjną, wymagającą dużego skupienia i dbałości o detale. Oczywiście sam dźwięk jest ogromnie ważny – przed nagrywaniem audioksiążek trzeba dokładnie przygotować studio: precyzyjnie zaprojektować akustykę, zaplanować odpowiednie odległości, przestrzenie, przygotować właściwe sprzęty czy… odpowiednio ciche krzesła, a także zadbać o właściwe przygotowanie kabiny lektorskiej. Często lektorzy czytają tekst nie z książki, a z tabletu, by nie szeleścić kartkami. Średnio przyjmuje się, że jedna godzina tekstu odsłuchiwanego na audiobooku równa się trzem godzinom pracy nad nim.

Warto jednak dodać, że część audiobooków, zwłaszcza tych przygotowywanych przez autorów samodzielnie, a także wiele podcastów powstaje w domowych warunkach. Ich twórcy sami kupują mikrofony, komputery niezbędne im do pracy i nagrywają.

4. Popularność audiobooków ciągle rośnie, a rok 2020 był rekordowy

Jak wynika natomiast z badania „W sieci o książkach. Jak czytamy w czasach pandemii?”, przeprowadzonego wspólnie przez serwis lubimyczytać.pl i Instytut Książki, Polacy z roku na rok coraz chętniej sięgają po audiobooki. Jeszcze w latach 2016/2017 aż 71% ankietowanych przez lubimyczytać.pl twierdziło, że nie przesłuchało żadnego audiobooka, natomiast w latach 2020/2021 odsetek ten wynosił już tylko 56%. Blisko połowa czytelników lubi więc sięgać także po książki mówione, najczęściej korzystają z nich dzięki wykupieniu abonamentu (na to rozwiązanie decyduje się 56% badanych). 8% ankietowanych przesłuchało w pandemii jeden audiobook, 11% – 2-3 audiobooki, a 7% przesłuchało 4-6 książek czytanych. 4% ankietowanych przesłuchało natomiast w ciągu dwunastu miesięcy od 12 do 50 audiobooków. 10% badanych przyznało również, że w czasie pandemii kupowało więcej audiobooków niż wcześniej, a 22% osób wysłuchało większej liczby książek mówionych niż przed pandemią.

Z kolei dane Empik Go – aplikacji umożliwiającej kupowanie i czytanie audiobooków i e-booków – wskazują, że rok 2020 był dla książek mówionych rekordowy. Użytkownicy Empik Go spędzili 13 milionów godzin na słuchaniu audiobooków i podcastów! W sumie przesłuchano ponad 3,5 miliona różnych produkcji. Warto dodać, że aplikacja wystartowała w 2017 roku, z 6 tys. audiobooków w ofercie, a aktualnie dostępnych jest 24 tys. podcastów, 9300 audioksiążek w języku polskim oraz 17 tys. w języku angielskim.

A jakie tytuły i superprodukcje były najpopularniejsze? Osoby korzystające z aplikacji najchętniej sięgały po powieści kryminalne, literaturę faktu, literaturę obyczajową oraz książki dla dzieci. „Lalka” Bolesława Prusa w uwspółcześnionej wersji z Wieniawą i Woronowiczem moze pochwalić się imponującą liczbą ponad 63 tys. odsłuchów (od daty premiery 6.10.2020); czytelnicy chetnie włączali również kultową „Akademię Pana Kleksa”, dodajac ją do wirtualnych bibliotek niemal 20 tys. razy.

Książek chętnie słucha się też na świecie. Ich największym rynkiem jest rynek amerykański, na którym rocznie (dane statista.com za rok 2020) publikuje się 71 tys. tytułów (w Polsce, według danych Biblioteki Analiz, w roku 2019 wydano 9 tys. książek mówionych), a sprzedaż audiobooków w ciągu 12 miesięcy sięga tam 90 mln wirtualnych egzemplarzy.

Reklama

5. Czyj głos słychać w audiobookach? 

Przy produkcji audiobooków pracuje niemało osób: dźwiękowców, scenarzystów, autorów, reżyserów, ale i lektorów. Wśród tych ostatnich znajdziemy zarówno nazwiska znane z wielkiego czy małego ekranu, ale i te osób specjalizujących się przede wszystkim właśnie w czytaniu książek. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich audiobookowych głosów jest głos aktora Krzysztofa Gosztyły, który czytał zarówno niektóre książki Remigiusza Mroza, Jo Nesbø, Marka Krajewskiego, Vincenta V. Severskiego, jak i dzieła Stanisława Lema, Jacka Dukaja czy Guillaume Musso. Powieści Jo Nesbø interpretował również znany głównie z występow teatralnych Mariusz Bonaszewski. Jego głos możemy usłyszeć także w audiobookach z niektórymi utworami Wojciecha Chmielarza, Małgorzaty Rogali czy Umberto Eco. Treść audiobooków przybliża słuchaczom również Filip Kosior. Głos aktora znanego również z serialowych produkcji możemy usłyszeć m.in. na audiobookach z powieściami Elżbiety Cherezińskiej, Jakuba Ćwieka, Mieczysława Gorzki czy Tomasza Duszyńskiego. Janusz Zadura, specjalizujący się przede wszystkim w dubbingu, czyta natomiast powieści m.in. Lee Childa, Wojciecha Chmielarza, Jędrzeja Pasierskiego, Harlana Cobena czy Tess Gerritsen. Z kolei Anna Dereszowska nagrała i nagrywa audiobooki z książkami m.in. Kristin Hannah, Margaret Atwood, Tess Geritsen czy Blanki Lipińskiej. Jeśli natomiast jesteście fanami Katarzyny Puzyńskiej, Pauliny Świst czy Eleny Ferrante, to istnieje duża szansa, że audiobooki z utworami tych pisarek będzie czytać Laura Breszka. Edyta Jungowska to z kolei głos znany przede wszystkim z audiobooków dla dzieci.

6. Audiobooki to… nie tylko audiobooki

Audiobook nierzadko kojarzy się przede wszystkim z pojedynczym nagraniem, na którym można odsłuchać czytany przez lektora jeden, konkretny utwór literacki. Obecnie jednak dostępne są również seriale audio, pisane często na podstawie powieści znanych autorów lub tworzone specjalnie na potrzeby tego formatu. Nie zapominajmy również o podcastach, czyli internetowych publikacjach audio, w których jedna osoba (bądź więcej osób) rozmawia na dany temat. Podcasty przypominają audycje radiowe, jednak są dostępne w internecie i gotowe do odsłuchania w każdej chwili – najczęściej się je nagrywa, a nie, jak w przypadku audycji radiowych, prowadzi na żywo. Warto też wspomnieć o słuchowiskach, czyli formach, które pierwotnie przypominały dramaty teatralne, z tą różnicą, że lektor miał do dyspozycji wyłącznie swój głos, muzykę i inne efekty akustyczne. Podczas tworzenia słuchowiska zazwyczaj pracuje kilkoro lektorów, aktorów, wcielających się w poszczególne role. Podobnie jak w przypadku rozwiązań umożliwiających oglądanie seriali czy filmów, tak i w branży audiobooków powstały specjalne platformy streamingowe – wykupienie w nich abonamentu umożliwia dostęp do konkretnej bazy tytułów, niektórych tworzonych przez danych producentów na wyłączność. Jedną z takich platform jest wspomniana aplikacja Empik Go, organizator konkursu Nagrody BEST AUDIO, dla tych, którzy lubią słuchać.

7. Powstała nagroda, którą słuchacze przyznają ulubionym audiobookom

BEST AUDIO Empik Go, dla tych, którzy lubią słuchać to plebiscyt, który ma na celu docenienie branży audio oraz zwrócenie uwagi na ten segment treści. Za pośrednictwem głosowania online to właśnie słuchacze wybiorą osoby, które otrzymają nagrodę BEST AUDIO. Nominowano aż 70 twórców w 7 kategoriach: Najlepsza superprodukcja, Najlepszy audiobook czytany przez autora, Najlepszy podcast, Najlepszy audiobook lektorski: Perspektywy, Najlepszy audiobook lektorski: Wysokie Napięcie, Najlepszy audiobook lektorski: Pozaświaty i Najlepszy audiobook lektorski: Epicko.

Zachęcamy do głosowania na swoje ulubione produkcje. Jak to zrobić? Szczegóły znajdziecie w tym artykule.

Artykuł we współpracy z Empik Go.

[as]

Reklama

komentarze [43]

Sortuj:
Aby napisać wiadomość zaloguj się
nordvargr 28.06.2021 11:31
Czytelnik

Nie mam nic przeciwko audiobookom, i jest to jedna z form poznawania treści, którą stosuję. Wiele zależy od lektora, ale sam wybór tyt. też ma znaczenie, tak jak w formie papierowej, niektóre pozycje wymagają przerw, przemyśleń, przetrawienia, lub są zwyczajnie... ciężkie w czytaniu. Tzw. superprodukcje czy seriale audio to trochę wynajdywanie koła na nowo. Radio ma już pod...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Hania 26.06.2021 14:13
Czytelniczka

Audiobooki zyskały moją uwagę właśnie rok temu, dzięki aplikacji EmpikGo. Wcześniej myślałam, że nie sięgnę po ten sposób obcowania z literaturą.  W książkach liczyły się pachnące drukiem strony i sama chwila zaczytania. Jednak teraz uwielbiam sprzątać, gotować i spacerować słuchając audiobooków! Łączę przyjemne z pożytecznym, a dzięki interpretacji lektorów niektóre...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
marcin_N1 25.06.2021 20:44
Czytelnik

I podejście -- do audiobooków przyniosło klęskę,
wyszedłem z założenia że będę ich słuchał przed zaśnięciem, niestety głos lektora mnie usypiał i nici z treści książki.
II podejście -- słuchanie podczas spacerów a także kiedy wykonuję jakąś pracę na komputerze która nie wymaga dużego wysiłku umysłowego było strzałem w 10, szczególnie spacery.

Oprócz tego czytam sobie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Nana 25.06.2021 13:25
Czytelniczka

Przygodę z audiobookami zaczęłam rok temu i odtąd niezmiennie umilają mi drogę do i z pracy, łącznie prawie 2h dziennie. Dzięki temu mogę ciągle obcować z literaturą, bo niestety na czytanie tradycyjne mam bardzo mało czasu. Podstawą jest dobry lektor. Nie wyobrażam już sobie samotnej podróży samochodem bez słuchania przygód moich ulubionych bohaterów :) 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
almos 24.06.2021 21:23
Bibliotekarz

Słuchanie audiobooków jest dla mnie bardzo ważną formą obcowania z książkami, lubię zwłaszcza wracać do klasyki w tej formie. 
Niektóre interpretacje audiobooków są dla mnie wspaniałe, lektorzy wydobywają z książek dodatkowe smaczki i wartości, na przykład:
Okruchy dnia w interpretacji Krzysztofa Gosztyły .
Cesarz

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
Agatonik 23.06.2021 14:13
Czytelniczka

Uwielbiam audiobooki. Dzięki nim mam wreszcie posprzątane mieszkanie. Nie mam poczucia, że tracę czas na znienawidzone czynności domowe proste. Wykorzystuję każdy moment do słuchania książek. Ale pewnie do końca życia będę uważała, że fizycznego kontaktu z książką nic nie zastąpi. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
lacerta 24.06.2021 15:46
Czytelniczka

Mam podobne odczucia. :) Okazało się, że prace domowe nie są takie złe kiedy można przy tym słuchać książki. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
jamesk 23.06.2021 14:05
Czytelnik

Próbowałem, zawsze przy audiobookach zasypiam. Nawet na rowerze odpływałem. Do końca udało mi się dotrwać przy dosłownie kilku pozycjach. A szkoda, bo interpretacja i głos dobrych lektorów to duża wartość dodana.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
ByMagdalena 25.06.2021 21:38
Czytelniczka

Też się czułam na początku mega znudzona i miałam ogromny problem ze skupieniem. Mi bardzo pomogło... ustawienie przyśpieszenia na nagraniu. Słucham między 1.5 do 1.8 nawet i dopiero ta dynamika pozwala mi się naprawdę wciągnąć. Może warto dać drugą szansę i spróbować? :) 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
jamesk 30.06.2021 13:12
Czytelnik

Na pewno jeszcze spróbuję, bo czuję, że mnie coś omija, nie mogąc zakosztować głosu wspaniałych lektorów. Pozdrawiam

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Katarzyna 23.06.2021 09:28
Czytelnik

Audiobooki są coraz bardziej popularne. A czy ktoś pamięta słuchowiska, w których czytano książki? Z wielkim sentymentem wspominam p. Irenę Kwiatkowską czytającą opowiadania z "Mikołajka" w "Supełku" w sobotnie wieczory. Gdyby ktoś to wydał w formie audiobooka, kupiłabym od razu.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
lacerta 22.06.2021 21:02
Czytelniczka

Pomimo początkowych niechęci przekonuję się po kolei do innych form niż książka papierowa. Najpierw ebooki, a od niedawna na nowo pokochałam książki audio. Dla mnie super opcja gdy mam zmęczone oczy, albo gdy muszę coś zrobić co nie wymaga ode mnie dużo uwagi.
Widzę w artykule nazwisko pana Gosztyły, którego głos pokochałam po niedawno odsłuchanym audiobooku. :)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post
landrynkowa 22.06.2021 20:59
Czytelniczka

Słuchanie to nie dla mnie. Nie potrafię się wczuć i wkręcić w fabułę. Głośne czytanie mnie rozprasza i nie daje poczucia związku z lekturą.
Rozumiem jednak, że niektórzy z rożnych względów muszą sięgać po audiobooki. I są też tacy, którzy słuchają bo lubią. Moja przyjaciółka często kursuje na trasie Gliwice-Zakopane i mówi otwarcie, że bez słuchania audiobooka podróż jest...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam Zobacz ten post więcej
zgłoś błąd