Smak życia

Okładka książki Smak życia
Katarzyna Sarnowska Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza literatura piękna
158 str. 2 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
158
Czas czytania
2 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-205-5446-5
Tagi:
literatura kobieca literatura współczesna literatura obyczajowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
485
41

Na półkach: , ,

Po długiej przerwie i niemałych problemach (z dotarciem) zagościła u mnie kolejna książka z akcji Włóczykijka -''Smak życia'' Katarzyny Sarnowskiej.Autorkę miałam już przyjemność ''poznać'' przy okazji lektury tomiku ''I grając ze śmiercią''. Jako,że fanka poezji nie jestem,zastanawiałam się czy proza w wykonaniu Pani Sarnowskiej przypadnie mi do gustu...Musze przyznać iż jestem mile zaskoczona. Książeczka ,choć niewielkich rozmiarów,wywarła na mnie pozytywne wrażenie.W zasadzie to sam widok okładki,już pozytywnie nastraja- dużo zieleni i urocze motylki...


Główna bohaterką powieści jest Kalina-matka Wojtka i żona Maćka.Kobieta jest nauczycielką,która marzy o zawodzie pisarki.Pewnego dnia postanawia zrealizować swoje pragnienia.Zaczyna od wydania swojej własnej powieści,potem che wydać przetłumaczoną książkę.Jednak nie jest to takie łatwe ,jak mogłoby się wydawać.Kalina nie może znaleźć wydawcy,sponsorów,rujnują ją koszty z tym związane.Ciężko jest sprzedać już wydaną książkę.Nawet założenie własnego wydawnictwa nie jest tak proste,jak mogłoby się wydawać...Do tych wszystkich przeciwności losu,dochodzi jeszcze tajemniczy Dżin,który stara się podkopać poczucie własnej wartości i odwagę głównej bohaterki... Muszę przyznać ,że strasznie denerwowała mnie postawa Kaliny.Wystarczyła jedna mała rozmówka z Dżinem-a już wątpiła w swoje zdolności i w swoje marzenia.W końcu jednak powiało optymizmem-Kalinie zaczyna się powodzić i jak sama twierdzi-
''Może o to chodzi,może trzeba od życia wymagać niewiele i cieszyć się z tego co się ma.Może jest łatwiej gdy się sięgnie dna ,bo wtedy każdy nawet najmniejszy sukces cieszy.''*


''Smak życia'' to lekka opowieść o dojrzewaniu do realizacji marzeń.O nie poddawaniu się przeciwnościom losu i podszeptom Dżina siedzącego w naszej głowie.O tym,że jak się chce to można coś w życiu osiągnąć.O tym ,że warto uwierzyć w siebie i w swoje zdolności.To słodko-gorzka historia,która wciąga już od pierwszej strony.


''Smak życia'' pokazuje nam,w ciekawy sposób, kulisy runku wydawniczego w Polsce.Trudną drogę jaką musi przejść każdy pisarz.Przyznam,że był to bardzo interesujący wątek książki.Szczerze mówiąc to my zwykli czytelnicy nie zdajemy sobie sprawy jak ciężko jest wydać jakakolwiek książkę.I może dzięki tej powieści bardziej docenimy pisarzy i ich pracę.


Bardzo Wam polecam lekturę tej pozycji.


Moja ocena-4/5


*str.131 ''Smak życia'' Katarzyna Sarnowska

Recenzja pochodzi z mojego bloga-http://zglowawksiazce.blogspot.com/

Po długiej przerwie i niemałych problemach (z dotarciem) zagościła u mnie kolejna książka z akcji Włóczykijka -''Smak życia'' Katarzyny Sarnowskiej.Autorkę miałam już przyjemność ''poznać'' przy okazji lektury tomiku ''I grając ze śmiercią''. Jako,że fanka poezji nie jestem,zastanawiałam się czy proza w wykonaniu Pani Sarnowskiej przypadnie mi do gustu...Musze przyznać iż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

NIE POTRFIĘ TEGO WYRAZIĆ , ALE "SMAK ŻYCIA"TO COS WIĘCEJ NIŻ ZWYKŁA KSIĄŻKA.
JEJ TREŚĆ ZMUSZA DO GŁĘBSZYCH REFLEKSJI.
JESTEM POD WRAŻENIEM AUTORKI.
PROOSZĘ O WIĘCEJ.
GRAŻYNA TOMAS!!!!!

NIE POTRFIĘ TEGO WYRAZIĆ , ALE "SMAK ŻYCIA"TO COS WIĘCEJ NIŻ ZWYKŁA KSIĄŻKA.
JEJ TREŚĆ ZMUSZA DO GŁĘBSZYCH REFLEKSJI.
JESTEM POD WRAŻENIEM AUTORKI.
PROOSZĘ O WIĘCEJ.
GRAŻYNA TOMAS!!!!!

Pokaż mimo to

avatar
1018
235

Na półkach: , ,

Droga Espi!

Bardzo dawno nie opowiadałam Ci o żadnej książce z akcji „Włóczykijka”. Tak się złożyło, że od ponad miesiąca nie gościłam żadnej książki z tej akcji. Niestety miałam inne zobowiązania. Ale ostatnio wpadła w moje łapki książka Katarzyny Sarnowskiej „Smak życia”. Okładka bardzo przyciąga wzrok. Jest jak najbardziej optymistyczna – przecież kolor zielony to kolor wiosny, lata i optymizmu. Czyż nie?

Nie wiem czemu, ale miałam stresa przed przeczytaniem tej książki. Bo nie miałam pojęcia czego mam się spodziewać. Może przede wszystkim dlatego się denerwowałam, że na okładce Wydawca napisał, że jest to „kolejna książka autorki tomu poezji „I grając ze śmiercią””. No i tutaj pojawiły się w mojej głowie wątpliwości. Jakie? Jeśli Autorka pisze wiersze, to czy ma pojęcie o prozie? Czy będzie potrafiła zainteresować czytelnika historią zawartą w książce? Te pytania nie opuszczały mnie przez większą część powieści.

„Smak życia” to opowieść o Kalinie Dąbrowskiej. Kalina jest nauczycielką, matką Wojtka oraz żoną Macieja. Zajmuje się także tłumaczeniami. Kalina jak większość z nas postanawia spełnić swoje marzenia. Nie są to przeciętne marzenia. Otóż postanawia wydać książkę, którą przetłumaczyła. Niestety nikt nie chce tej książki wydać. Po wielu próbach i rozmowie ze swoją przyjaciółką postanawia otworzyć własne wydawnictwo i wydać tę książkę. A jak wiadomo wydanie takiej książki to nie taka łatwa sprawa. Piętrzą się różne problemy. Dodatkowo co jakiś czas pojawia się tajemniczy Dżin, który wprowadza mały zamęt w życiu Kaliny. Za każdym razem sprawia, że kobietę dopadają wątpliwości, czy słusznie robi.

Książka sprawia wrażenie jakby pamiętnika. No dobra może nie do końca, ale brzmi jak opis tego co mogła przeżyć autorka zanim wydała swoją książkę. Zastanawiam się właśnie ile rzeczy zostało zaczerpniętych z życia Pani Kasi. Najbardziej to mnie wkurzała postać Dżina. Normalnie miałam ochotę wsadzić go z powrotem do lampy. Kalina też mnie czasem wkurzała. Przede wszystkim po rozmowach z Dżinem. Wystarczyło, że On zasiał w niej ziarenko niepewności a Ona już je podlewała aż zaczynało kiełkować. Czy było jeszcze coś co mnie wkurzało? Owszem. W pewnym momencie nagle pojawiają się dwa psy, które ma bohaterka. Jednak kiedy odwiedzają ją goście to o tych psach nie ma mowy. Dopiero przy zakupie karmy okazuje się, że Kalina wraz z mężem ma dwa psy. Wcześniej nie ma o nich mowy. Wiem, czepiam się szczegółów. Ale czasem takie mało istotne fakty są ważne. To znaczy takie jest moje zdanie.

Książka ukazuje drogę jaką musi przebyć autor zanim jego książka zostanie wydana i trafi na półki księgarni. Nie jest to droga usłana różami. Po przeczytaniu tej książki dziesięć razy się zastanowię zanim wyślę swoją powieść do któregoś z wydawnictw. Tak, nadal będę pisać do szuflady.

Pozdrawiam
Archer

Droga Espi!

Bardzo dawno nie opowiadałam Ci o żadnej książce z akcji „Włóczykijka”. Tak się złożyło, że od ponad miesiąca nie gościłam żadnej książki z tej akcji. Niestety miałam inne zobowiązania. Ale ostatnio wpadła w moje łapki książka Katarzyny Sarnowskiej „Smak życia”. Okładka bardzo przyciąga wzrok. Jest jak najbardziej optymistyczna – przecież kolor zielony to kolor...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
804
180

Na półkach: ,

Pierwszy rzut oka na książkę - optymistyczna, zielona okładka z motylami, kojarząca się z trochę zmodernizowaną sztuką ludową. Niewielka objętość i opis - "kameralna powieść o delektowaniu się życiem i odkrywaniu w sobie odwagi do sięgania po więcej". Nie będę ukrywać, że zgłosiłam się do zrecenzowania jej, ponieważ ostatnio nie radzę sobie ze sobą samą i studiami. I zagłębiłam się w książkę, popłynęłam. Zapomniałam o całym świecie. Liczyła się tylko Kalina i jej wydawnictwo.

Późny debiut powieściowy (autorka wcześniej wydała tom wierszy oraz książkę dla dzieci), jednak niezwykle udany. Książka nie jest przekombinowana, nie ma w niej wielkich namiętności, zdrad i morderstw. Jest po prostu kobieta, która pragnie być wolna dla siebie samej. Z tego powodu stara się zająć tym, co lubi najbardziej - pisaniem. Opisane są tutaj drogi do wydania własnych dzieł, a później tłumaczenia powieści, którą bohaterka uznała za ważną. Jednak gdy okazuje się, że nikt jej wydać nie chce, postanawia założyć własne wydawnictwo. Zmaga się przy tym ze swoim własnym wnętrzem, uprzedzeniami i lękami oraz z życiem rodzinnym, przyjaciółmi i światem wydawniczym wraz z marketingiem. Ta książka jest jej celem w życiu, jej dzieckiem.

"Smak życia" jest napisany również bardzo prosto. Krótko, zwięźle i na temat, bez zbędnych dywagacji i dygresji. Mimo to (a może właśnie dlatego) trafia do czytelnika. Pokazuje, że się da. Że warto walczyć. Dla nas, Polaków, tym ważniejsza jest, ponieważ dzieje się w naszym kraju, w małym miasteczku i może dotyczyć niemal każdego z nas. Łatwiej w nią uwierzyć niż w dzieła amerykańskich autorów.

Po raz kolejny spotykam się w książce z ciekawymi, a jakże oczywistymi!, spostrzeżeniami na temat rzeczywistości. Z czymś, na co w życiu codziennym nie zwraca się uwagi, bo to naturalne, jednak trzeba czasem o tym przypomnieć. Chwile spędzone ze "Smakiem życia" były bardzo miłe. I muszę wspomnieć o tym, że autorka zrobiła mi smak na ziemniaki z rozmarynem, o których wspomina na stronie 108, a na które przepis wzięła z książki "Pod słońcem Toskanii".

Szczerze polecam.

Pierwszy rzut oka na książkę - optymistyczna, zielona okładka z motylami, kojarząca się z trochę zmodernizowaną sztuką ludową. Niewielka objętość i opis - "kameralna powieść o delektowaniu się życiem i odkrywaniu w sobie odwagi do sięgania po więcej". Nie będę ukrywać, że zgłosiłam się do zrecenzowania jej, ponieważ ostatnio nie radzę sobie ze sobą samą i studiami. I...

więcej Pokaż mimo to

avatar
849
405

Na półkach: , ,

Pani Katarzyna Sarnowska to bardzo miła i skromna osoba. Strasznie się bałam przeczytać jej powieść. Bałam się, że będę musiała napisać, że książka nudna, nieciekawa i przy niej zasypiałam. Cieszę się ogromnie, ze nie muszę tych rzeczy pisać!!!!!
"Smak życia" to opowieść o Kalinie Dąbrowskiej, matce, żonie, nauczycielce i tłumaczko- pisarce w jednym. Jak każda z nas pragnie spełnić swe marzenia. Jednym z nich jest wydanie książki, którą przetłumaczyła z języka angielskiego. Niestety nikt nie chce jej wydać , po wielu telefonach i odmowach, po rozmowie z przyjaciółką Ewą, postanawia otworzyć własne wydawnictwo. Jednak Kalina ma wiele wątpliwości i tajemniczego Dżina, który wprowadza zamęt w życiu kobiety...
Choć książka się ukazuje, pojawiają się następne problemy, sprzedaż, reklama, życie rodzinne to wszystko przerasta prostą i skromną główną bohaterkę. Na szczęście prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie...

Z przyjemnością przeczytałam o losach Kaliny. Książka napisana prostym, zrozumiałym językiem, nie brakuje w niej humoru, ale też czegoś co sprawiało, że powieść wydawała się być niesamowicie realna i taka...prawdziwa! Mam wrażenie, że autorka bardzo wiele zaczerpnęła ze swojego własnego życia, może dlatego książkę chętnie i szybko pochłonęłam.
Pani Kasia poruszyła moim zdaniem bardzo wrażliwy, jednak realny problem pisarek i pisarzy, mianowicie problem ze sprzedaniem wydawnictwom powieści. Jest to trudne zadanie i czasem niestety nierealne, autorzy wydają swoje książki na własny koszt.
Cieszę się jednak, że znajdują się ludzie, którzy chętnie wydają powieści debiutantom!!! chwała im za to. Osobiście bardzo lubię powieści debiutanckie, niestety NIGDY nie zdarzyło mi się będąc w księgarni, by któryś ze sprzedawców polecił mi powieść debiutanta!!!! za każdym razem są to znane nazwiska, niestety nie zawsze z udanymi tytułami. Od czego to zależy???? moim zdaniem od dobrej reklamy, której brakuje młodym, początkującym choć dobrze zapowiadającym się pisarkom i pisarzom. Szkoda jednak tych osób, które piszą do tak zwanej szuflady, bo nie wierzą w swoje zdolności, albo mają jakieś opory by spróbować wydać własne dzieła. Mam jednak cichą nadzieję, że z roku na rok tych dobrych debiutów będzie co raz więcej, a ci, którzy już zadebiutowali zaszczycą nas swoimi następnymi, jeszcze lepszymi powieściami, czego z całego serca życzę.
W "Smaku życia" spodobała mi się postać Dżina, każdy z nas ma takiego "Anioła Stróża", który podpowiada nam, sieje zamęt i wzbudza wątpliwości co do tego co postanawiamy. Choć jest przedstawiony jako postać negatywna, strasznie mi się spodobała!!!


"Smak życia" Katarzyny Sarnowskiej z przyjemnością i z zaszczytem ułożę na własnej półce. Polecam wszystkim czytelnikom, którzy uważają, że wydanie książki jest łatwe, szybkie i przyjemne. Polecam ją również tym, którzy lubią czytać o prostym, zwyczajnym i prawdziwym życiu. Z przyjemnością zapoznam się z pozostałymi książkami Pani Katarzyny.

Pani Katarzyna Sarnowska to bardzo miła i skromna osoba. Strasznie się bałam przeczytać jej powieść. Bałam się, że będę musiała napisać, że książka nudna, nieciekawa i przy niej zasypiałam. Cieszę się ogromnie, ze nie muszę tych rzeczy pisać!!!!!
"Smak życia" to opowieść o Kalinie Dąbrowskiej, matce, żonie, nauczycielce i tłumaczko- pisarce w jednym. Jak każda z nas...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Smak życia


Reklama
zgłoś błąd