Niedotykalny

Okładka książki Niedotykalny
John Banville Wydawnictwo: Znak literatura piękna
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Untouchable
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2010-11-22
Data 1. wyd. pol.:
2010-11-22
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-240-1479-8
Tłumacz:
Hanna Pustuła-Lewicka
Tagi:
II wojna światowa KGB polityka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Czy Bóg gra z nami w kości? Rozmowa z Johnem Banvilleem John Banville, Grzegorz Jankowicz
Ocena 5,5
Czy Bóg gra z ... John Banville, Grze...
Okładka książki Even the Dead John Banville, Benjamin Black
Ocena 6,0
Even the Dead John Banville, Benj...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
598
164

Na półkach: , , , ,

Historyk sztuki, opiekun brytyjskich zbiorów królewskich, homoseksualista i podwójny agent współpracujący z KGB. Nic zaskakującego, a może tak...?
Powieść szpiegowska, która zaskakuje normalnością i spokojem. Kto oczekuje brawurowych, krwawych akcji ten się rozczaruje, ale właśnie dlatego powieść jest bardzo autentyczna. W końcu oparta na faktach. Autor bardzo dobrze oddaje klimat tamtych wydarzeń.

Historyk sztuki, opiekun brytyjskich zbiorów królewskich, homoseksualista i podwójny agent współpracujący z KGB. Nic zaskakującego, a może tak...?
Powieść szpiegowska, która zaskakuje normalnością i spokojem. Kto oczekuje brawurowych, krwawych akcji ten się rozczaruje, ale właśnie dlatego powieść jest bardzo autentyczna. W końcu oparta na faktach. Autor bardzo dobrze...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
73
36

Na półkach:

Powiedzieć thriller szpiegowski to wykroczenie niedopowiedzenia i uogólnienia. Banville to mistrz igraszek i zabaw językowych na najwyższym poziomie. Zdaje sobie on bowiem sprawę, że język żywy mimo, że wciąż rozwijany nie jest w stanie oddać rzeczywistości i często, to co się napisze nie przekazuje tego, co chcemy przekazać. Jak sam powiedział "Świat jest okrągły, a język kwadratowy". W Niedotykalnym stworzył postać jednego z niesławnej piątki z Cambridge czyli wybitnych naukowców, wysokich urzędników państwowych, w tym agentów MI5 i MI6. Postaci Banvilla są ściśle oparte na faktycznych uczestnikach tamtych wydarzeń, choć nieco przemieszał niektóre cechy, można jednak dopasować bohaterów powieści do rzeczywistych ludzi.

Akcja książki dzieje się głównie w trakcie drugiej światowej, kiedy to obiecująca śmietanka Cambridge zostaje zwerbowana przez KGB. Większość z nich, jak już wspomniałam, jest już w tamtym momencie, lub też niedługo stanie się także agentami wywiadu brytyjskiego. Ale mamy niepowtarzalną okazję, dzięki wybitnej wyobraźni i przenikliwemu intelektowi Banvilla oraz językowym igraszkom poznać jednego z aktorów tamtych wydarzeń. Dowiadujemy się jakie było jego dzieciństwo, którego wspomnienia jak duchy objawiają się w nieoczekiwanych sytuacjach. Poznajemy jego rodzinę i przyjaciół ze szkoły. Poznajemy dzięki niemu samemu, bo całość ujęta jest w formę pamiętnika, wyznania, wspomnień, co jest nawiązaniem do pamiętników pisanych przez prawdziwych agentów, niektóre później były ujawniane i publikowane. Ogólnie rzecz biorąc każda postać, łącznie z dziennikarką, której nasz bohater Victor ujawnia swoje sekretne życie (a raczej dla której opisuje), ma swój pierwowzór w rzeczywistości. Poczytajcie o tym w internecie, bo dotyczy to też spraw polskich, a całość jest niezwykle pasjonująca i przeraźliwie prawdziwa. Tak, bo to życie piszę najbardziej nieprawdopodobne i zawikłane historie.

Jednak aby nie psuć sobie radości odkrywania kolejnych "przygód" razem z bohaterami zachęcam do sięgnięcia po Banvillowską, fabularyzowaną wersje wydarzeń. A jest to pierwszorzędna lektura, językowy "masterpiece". Niepohamowane językowe i intelektualne figle autora po prosto wprawiają w zachwyt. Ta lekkość i wyraźna frajda z budowania postaci, fabuły i zabawy językiem. Banville uwodzi czytelnika, wodzi za nos, żeby na końcu objawić przed nim swój koncept, oraz za co go uwielbiam bezgranicznie, pozostawia całe hektary przestrzeni do rozmyślań, biorąc za pewnik jego wyrobione zdanie, wiedzę o świecie oraz inteligencję. Banvilla nie czytamy wyłącznie dla czytania, dla zabicia czasu, poznania losów, przeżycia historii, u niego każde zdanie, każdy akapit mają podwójny sens, ukryte znaczenie. Jego książki można smakować, a są to aromatyczne, wykwintne, przepięknie podane idealnie wymierzone porcje. Wszystko okraszone wyjątkowo elegancką ironią z niespieszną nutką zadumy i refleksji. To poezja ubrana w prozę.

Powiedzieć thriller szpiegowski to wykroczenie niedopowiedzenia i uogólnienia. Banville to mistrz igraszek i zabaw językowych na najwyższym poziomie. Zdaje sobie on bowiem sprawę, że język żywy mimo, że wciąż rozwijany nie jest w stanie oddać rzeczywistości i często, to co się napisze nie przekazuje tego, co chcemy przekazać. Jak sam powiedział "Świat jest okrągły, a język...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
320
143

Na półkach: , ,

Strasznie nastawiłam się na coś intrygującego i wciągającego, a ta książka mnie po prostu zmęczyła, kompletne rozczarowanie.

Strasznie nastawiłam się na coś intrygującego i wciągającego, a ta książka mnie po prostu zmęczyła, kompletne rozczarowanie.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
587
24

Na półkach:

To jakaś pomyłka.
Nie mogę przez tę książkę przebrnąć.
Odrzuca mnie za każdym razem kiedy wracam i chcę ją "wciągnąć".
Może musi sobie poleżeć na półce kilka lat, zanim do niej wrócę.
Ale na razie zapominam, że w ogóle się za nią zabrałam,

To jakaś pomyłka.
Nie mogę przez tę książkę przebrnąć.
Odrzuca mnie za każdym razem kiedy wracam i chcę ją "wciągnąć".
Może musi sobie poleżeć na półce kilka lat, zanim do niej wrócę.
Ale na razie zapominam, że w ogóle się za nią zabrałam,

Pokaż mimo to

3
avatar
1541
31

Na półkach: , ,

Typowe powieści szpiegowskie to zdecydowanie nie moja bajka. Nigdy mnie nie pociągały. Sięgnęłam jednak po jedną powieść o szpiegu zaintrygowana jego historią. I choć postać Victora Maskella, bohatera powieści Johna Banville'a, wzorowana była na Anthonym Bluncie, "bohaterze" jednej z największych afer szpiegowskich, to pierwowzór nie był i nie jest dla mnie w zasadzie istotny. To sam Maskell stał się powodem, dla którego tak mocno weszłam w Niedotykalnego ("Znak", Kraków 2010).

Victora poznajemy jako siedemdziesięciodwuletniego schorowanego (zdiagnozowano u niego raka) i publicznie potępionego - ujawniono jego szpiegowską działalność na rzecz Związku Radzieckiego, odebrano tytuły i funkcje. Pojawia się u niego Serena Vandeleur, dziennikarka, pragnąca napisać o nim książkę i to jej właśnie Maskell opowiada historię swojego życia. I to z jego bezpośredniej relacji dowiadujemy się, co spowodowało, że został podwójnym szpiegiem i kim właściwie był. Ten sposób narracji ma jednak znaczącą wadę (nie dla powieści, dla poznania). Bohater okrywa się przed czytelnikiem tylko na tyle, na ile tego chce.

Victor Maskell, choć potępiony jako szpieg, przede wszystkim był wielbicielem, koneserem sztuki, autorem monografii Nicolasa Poussina, zafascynowanym jego Śmiercią Seneki, obrazem w rzeczywistości nieistniejącym, który to jednak odegra w powieści niemałą rolę. Wybitny intelektualista studiował na Cambridge, gdzie zetknął się ze środowiskiem młodej lewicy. Szybko zyskał w kręgu szacunek i uznanie, razem z Nickiem Brevoortem, przyjacielem, bratem jego przyszłej żony i chyba największą miłością, a przynajmniej najbardziej fascynującym i pociągającym go człowiekiem, odbył podróż do ogarniętej wojną domową Hiszpanii i porewolucyjnej Rosji. Ciesząc się zaufaniem, został włączony w działalność szpiegowską na rzecz Rosji radzieckiej, co po wybuchu II wojny światowej, nie przeszkodziło mu funkcjonować w wywiadzie brytyjskim, co bardzo przydało się jego radzieckim „przyjaciołom”. Ten okres jego życia był do granic przepełniony ważnymi i mniej istotnymi wydarzeniami. Ożenił się z nieco mroczną Vivienne, spłodził dwójkę dzieci. Jednak życie rodzinne nie pociągało go tak bardzo, jak działalność szpiegowska. Nie rezygnował również z życia towarzyskiego, przepełnionego oparami alkoholu i tytoniowego dymu. Dzięki tym opisom możemy poznać środowisko, w którym się obracał, a w którym nie brakowało niezwykłych charakterów – jedni byli odpychający, drudzy fascynujący, jeszcze inni tworzyli niezwykle barwne tło. Podczas jednego z nalotów na Londyn poznał też smak homoseksualnej miłości, odkrywając w sobie nową namiętność. Od tej pory działalność na rzecz wywiadów łączył z, jak to sam określał, łowami na mężczyzn. Trzeba zaznaczyć, że homoseksualizm w Wielkiej Brytanii do 1967 roku był karany więzieniem. Dlatego poszukiwanie seksualnych przygód było dla Victora tak samo niebezpieczne, jak szpiegowanie. Zresztą w tych niepewnych, ryzykownych, ukradkowych spotkaniach w miejskich szaletach, brudnych zaułkach, parkach krył się wielki urok możliwości bycia przyłapanym. We wspomnieniach dotyczących jego życia seksualnego jest raczej powściągliwy, nie ze wstydu, lecz z niechęci dla naturalistycznych scen, nie unika jednak wspominania przygód i kochanka Patryka. Po wojnie Victor postanawia zrezygnować z działalności szpiegowskiej i dla Brytyjczyków, i dla ZSRR i całkowicie poświęcić się jego największej namiętności, czyli sztuce. Jednak od przeszłości nie udało mu się odciąć, powracała do niego wielokrotnie, w końcu doprowadzając go do wspomnianego na początku upadku.

Victor Maskell to postać, z którą mam wielki problem. Zdrajca ojczyzny i ideałów, choć sam mówił, że nie można zdradzić tego, w co się nie wierzy, musi budzić negatywne uczucia. Do tego zakochany w brzmieniu własnego głosu bufon – taki jawi się jako opowiadający swoje losy starzec. Jednocześnie jego młodzieńcze losy, dylematy i wybory budziły we mnie pewien rodzaj współczucia i fascynacji. Może po prostu dałam się uwieść tej diabelskiej postaci… Ale zamknięcie jego historii, o którym tu ani słowa, każe mi sądzić, że to postać niezwykle tragiczna. Nie wybiela to jego negatywnych działań, ale też budzi pewien rodzaj wzburzenia. Cóż, uwielbiam takie nieokreślone postaci, choć momenty, w których czułam się wkurzona jego zachowaniem i uwielbieniem dla siebie, nie były rzadkie. Tym bardziej, że odpowiedź na to, dlaczego zdradził jest wciąż… trzeba samemu przeczytać, żeby zawyrokować.

Spotkałam się z opiniami, że Nietykalny to wyjątkowo nudna pozycja, a opowiedziana w niej historia, mimo że ciekawa, to została niepotrzebnie rozwleczona. Nie zgadzam się z tym w ogóle. Dla mnie każda postać, każdy opis, historia stanowi o uroku tej powieści. Bohater Banville’a to typ intelektualisty, erudyty, który konstruuje piękne zdania. Pod względem językowym jestem powieścią zachwycona, niemal czyste, niepozbawione poczucia humoru, piękno muszę przyznać. Nie jestem w stanie ocenić, jak książką wygląda jako powieść szpiegowska, ale jako powieść psychologiczna, poruszająca zagadnienia moralności, etyki, estetyki, wyborów sprawdza się znakomicie, nie zanudzając mnie ani przez moment. Naprawdę warto zawrzeć bliższą znajomość z Victorem Mankellem.
http://sqra-cafelitteraire.blogspot.com/2012/12/wspomnienia-szpiega.html

Typowe powieści szpiegowskie to zdecydowanie nie moja bajka. Nigdy mnie nie pociągały. Sięgnęłam jednak po jedną powieść o szpiegu zaintrygowana jego historią. I choć postać Victora Maskella, bohatera powieści Johna Banville'a, wzorowana była na Anthonym Bluncie, "bohaterze" jednej z największych afer szpiegowskich, to pierwowzór nie był i nie jest dla mnie w zasadzie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
313
94

Na półkach: , ,

Intrygujący opis, okładka Powieść historyczna, szpiegowska. I Irlandzki autor. Wyzwanie. Takie uczucia towarzyszyły mi, od kiedy dowiedziałam się o tej książce, jednak niestety wraz z rozpoczęciem czytania, wszystko się ulotniło. Przyznam się, że to moje pierwsze zetknięcie z prozą Banville'a, jednak myślę, że równocześnie ostanie.

Trwa druga wojna światowa. W Cambridge działa siatka podwójnych agentów przekazująca strategiczne informacje KGB. Jej członkiem jest Victor Maskell, młody wielbiciel sztuki, którego uwodzi barwny świat londyńskiej bohemy. Wkrótce zaczyna współpracę z radzieckim wywiadem, jednocześnie pracując dla Brytyjczyków...
Banville oparł swoją powieść na autentycznych wydarzeniach i postaciach. Pierwowzorem Maskella jest jeden z najbardziej znanych historyków sztuki, opiekun brytyjskich zbiorów królewskich. Ta książka to mięsista powieść szpiegowska z jedną z największych afer politycznych XX wieku w tle. To także wielowątkowa, subtelna próba zrekonstruowania osobowości zdrajcy z wyższych klas, który estetykę pomylił z etyką.*

Główny bohater, Victor, jest dość specyficzną osobowością. Ożenił się z przyjaciółką swojego kolegi, w którym (z tego co zrozumiałam) się podkochiwał. Po kilku latach małżeństwa i narodzinach dzieci, które kochał zaniedbywać, zrozumiał, że kocha inaczej. Co prawda nie jest w tym nic złego, o ile nie bierze się pod uwagę jego małżeństwa, z czego Baby (żona) nie była w nim kompletnie zakochana i wyszła za niego z litości, oraz dwójki pociech.

Do tej pory nie mam pewności jakim cudem udało mi się tę książkę przeczytać. Co prawda podobała mi się sama historia oraz tematyka, jednak po zakończeniu utworu nie mogę o nim powiedzieć dokładnie nic. Dopiero po jakiejś połowie zaczyna się coś dziać, jednak trwa to jedynie stronę lub dwie. Styl pana Banville, o którym naczytałam się tyle dobrego nie jest ani zachwycający, ani nawet dobry. Co prawda, po pewnym czasie (nawet dość długim) byłam w stanie dostrzec dość specyficzny humor autora.

Podsumowując, książkę odradzam. Przechodzi się przez nią niezmiernie trudno i nieraz zasypia. Jest napisana sucho i bez entuzjazmu. Autor za wszelką cenę chciał wprowadzić coś nowego, dobrego do swojej książki, jednak jak wiadomo, pisanie utworów nie jest każdemu pisane.

*opis pochodzi ze strony wydawnictwa

Intrygujący opis, okładka Powieść historyczna, szpiegowska. I Irlandzki autor. Wyzwanie. Takie uczucia towarzyszyły mi, od kiedy dowiedziałam się o tej książce, jednak niestety wraz z rozpoczęciem czytania, wszystko się ulotniło. Przyznam się, że to moje pierwsze zetknięcie z prozą Banville'a, jednak myślę, że równocześnie ostanie.

Trwa druga wojna światowa. W Cambridge...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
1047
141

Na półkach: , ,

Przyznam szczerze, że nie byłam w stanie dokończyć tej książki… ilekroć otwierałam ją i zaczynałam czytać, głowa niebezpiecznie mi się przechylała i najzwyczajniej w świecie zasypiałam.
Nie wiem z czego to wynika… Bo historia nie jest zła… Na pewno należy tutaj duży minus przyznać wydawnictwu. Bo czcionka jest mała, a odstępy prawie tak niewidoczne, że po godzinie czytania można dostać oczopląsu.

Głównym bohaterem powieści jest historyk sztuki Viktor Maskell, którego osoba wzorowana jest na autentycznej postaci i autentycznych wydarzeniach.
W momencie kiedy go poznajemy, wychodzi na jaw jego podwójne życie jako agenta rosyjskiego wywiadu. Maskell jest już starym człowiekiem i postanawia dokonać rozliczenia ze swoim życiem, spisując swoją historię.
W jednym momencie z szanowanego człowieka z tytułami, staje się człowiekiem odrzuconym. Jednak nie zmienia to jego poglądów i chyba nie wywołuje w nim wyrzutów sumienia.

Ciekawe jest również życie prywatne Victora. Ożenił się z siostrą swojego najlepszego kolegi, w którym skrycie się kochał. Miał bardzo złe kontakty z własnymi dziećmi. Przez cały czas znajdował zaspokojenie w przygodnych znajomościach z innymi mężczyznami.

Wbrew światowemu życiu jakie prowadził, wydaje się być trochę samotny i zagubiony…

Niestety nie mogę napisać nic, a o tym jak Banville prowadzi nas przez tę historię, bo jak pisałam wyżej nie byłam w stanie doczytać do końca.

Książka napisana jest suchym, chwilami bardzo cynicznym i usypiającym językiem. I mimo, że mi nie przypadła do gustu, myślę że spokojnie znajdzie swoich zwolenników

Przyznam szczerze, że nie byłam w stanie dokończyć tej książki… ilekroć otwierałam ją i zaczynałam czytać, głowa niebezpiecznie mi się przechylała i najzwyczajniej w świecie zasypiałam.
Nie wiem z czego to wynika… Bo historia nie jest zła… Na pewno należy tutaj duży minus przyznać wydawnictwu. Bo czcionka jest mała, a odstępy prawie tak niewidoczne, że po godzinie czytania...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niedotykalny


Reklama
zgłoś błąd