rozwińzwiń

Małżeństwo z Lyndą Winters

Okładka książki Małżeństwo z Lyndą Winters autora Janusz Odrowąż-Pieniążek, 8320716446
Okładka książki Małżeństwo z Lyndą Winters
Janusz Odrowąż-Pieniążek Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry literatura obyczajowa, romans
127 str. 2 godz. 7 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2000-10-10
Data 1. wyd. pol.:
1971-01-01
Liczba stron:
127
Czas czytania
2 godz. 7 min.
Język:
polski
ISBN:
8320716446
Średnia ocen

5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Małżeństwo z Lyndą Winters w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Małżeństwo z Lyndą Winters

Średnia ocen
5,0 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Małżeństwo z Lyndą Winters

avatar
673
672

Na półkach:

Wydawało się było panu Autorowi, że im więcej szyków przestawnych, tym zabawniejszym będzie styl pisarski jego :) Czytałem pierwsze wydanie, z 1971 roku. Na okładce książka się blurbiła-samochwaliła, jakimże to nie jest napisana zabawnym językiem. Czy ja wiem...? nie było to złe, o, tak powiem.

Wydawało się było panu Autorowi, że im więcej szyków przestawnych, tym zabawniejszym będzie styl pisarski jego :) Czytałem pierwsze wydanie, z 1971 roku. Na okładce książka się blurbiła-samochwaliła, jakimże to nie jest napisana zabawnym językiem. Czy ja wiem...? nie było to złe, o, tak powiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
51
51

Na półkach:

polski inteligent pełen ufności wobec amerykańskiego libertynizmu

polski inteligent pełen ufności wobec amerykańskiego libertynizmu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
826
565

Na półkach: ,

Wszystko można rozumieć – że herb Odrowąż, że Pieniążek, że polski PEN Clubu i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich… Ale pojąć nie mogę, jak można napisać książkę, skądinąd o szalonych latach sześćdziesiątych, która po upływie pięćdziesięciu lat od jej opublikowania jest w większości „nieczytalna”!
W skrócie i dość dużym uproszczeniu – „Małżeństwo” przedstawia historię Janusza (czyżby Autora?),który żeni się z aktorką teatralną, a być może przyszłą gwiazdą Hollywood, tytułową Lyndą Winters. Ta dość szybko okazuje się kompletną wariatką, w dodatku opętaną władzą, jaką sprawuje nad nią psychoanalityk. Prócz niecodziennych, napisanych z polotem, przygód małżeńskich, Autor umieszcza „akcję” na kilku płaszczyznach. Jest nią teatr i spektakl, w którym Lynda gra główną z ról, są opisy jej miłosnych podbojów, prób pogodzenia życia pisarskiego bohatera z chaosem, jaki wytwarza wokół siebie Lynda itp. W tle wybrzmiewa Wietnam i Nixon, dalekie i nudne loty pomiędzy NY a zachodnim wybrzeżem, imprezy, LSD i marihuana.
Książka natomiast zupełnie zawodzi w sferze językowej. Zrozumiałbym, gdyby okazało się, że Autor nie władał językiem polskim i tekst stał się „zasługą” tłumacza. Niestety tak nie jest. Owszem, w „Małżeństwie” jest dużo humoru i jest to jedyny pozytyw. Bawi wątek tajemniczego, znanego wyłącznie z rozmów telefonicznych psychoanalityka Lyndy, który na wszelkie dolegliwości życia ma jedną radę: „stay quiet”. Bawią utarczki bohatera z kochankami żony, szaleństwa aktorów podczas spektaklu. Nie dziwi typowa amerykańska wrażliwość i nieumiejętność radzenia sobie ze sławą i własnymi problemami. Powierzchowność uczuć, brak zrozumienia.
Natomiast Autor – a proszę pamiętać, że „Małżeństwo” wydano na początku lat siedemdziesiątych – chciał, jak się domyślam, przedstawić życie Polaka – pisarza w USA. Janusz Odrowąż – Pieniążek być może pragnął ośmieszyć konsumpcyjny świat zachodu. Jak rozumiem, Polacy nie wiedzieli wówczas, że istnieje musical, którą zwie się „Hair”. Na wszelki wypadek bohater Janusz, chyba lekko zaskoczony nazwą, tłumaczy czytelnikowi to słowo. W ogóle pełno tu Murzynów, „hippiesów” i „yippiesów” (sic!),a w dodatku owi „hippiesi” palą marihuanę (i Autor tego nie piętnuje, w zasadzie fajna to zabawa). Ale po użyciu tejże okazuje się, że jedna z opisywanych postaci była „już wysoko”, a ktoś inny „był niżej”. Po chwili jeden „był jeszcze nisko”, ale ten drugi był od niego wyżej... I proszę nie mówić, że Autor nie poległ w tłumaczeniu…
Zresztą ktoś doradził bohaterowi, by był „cool”, które to „cool” Janusz przetłumaczył polskiemu czytelnikowi jako „zimny”. W konsekwencji tego Janusz był zimny, Lynda była zimna, i w ogóle kazano im „stay quiet” (co już przetłumaczone przez Autora nie zostało, a weź się, czytelniku, sam domyślaj!)
Takie „wpadki” zupełnie osłabiają wydźwięk książki. Okazuje się bowiem, że straciła ona swą wymowę i trąci myszką bardziej niż powieści Teresy Jadwigi…
Parafrazując słowa Lindy „Janusz, jak strasznie na to patrzeć”, mam ochotę napisać: „Janusz, jak strasznie to czytać”. Niestety.

Wszystko można rozumieć – że herb Odrowąż, że Pieniążek, że polski PEN Clubu i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich… Ale pojąć nie mogę, jak można napisać książkę, skądinąd o szalonych latach sześćdziesiątych, która po upływie pięćdziesięciu lat od jej opublikowania jest w większości „nieczytalna”!
W skrócie i dość dużym uproszczeniu – „Małżeństwo” przedstawia historię Janusza...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

100 użytkowników ma tytuł Małżeństwo z Lyndą Winters na półkach głównych
  • 62
  • 38
52 użytkowników ma tytuł Małżeństwo z Lyndą Winters na półkach dodatkowych
  • 43
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Jan Lebenstein. Demony Michał Janocha, Aleksandra Kaiper, Piotr Kłoczowski, Łukasz Kossowski, Czesław Miłosz, Marek Nowakowski, Janusz Odrowąż-Pieniążek, Janusz Stanisław Pasierb, Bronisław Wildstein, Wojciech Włodarczyk
Ocena 4,7
Jan Lebenstein. Demony Michał Janocha, Aleksandra Kaiper, Piotr Kłoczowski, Łukasz Kossowski, Czesław Miłosz, Marek Nowakowski, Janusz Odrowąż-Pieniążek, Janusz Stanisław Pasierb, Bronisław Wildstein, Wojciech Włodarczyk

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Małżeństwo z Lyndą Winters

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Małżeństwo z Lyndą Winters