Bracia w hardcorze

232 str. 3 godz. 52 min.
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-12-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-12-18
- Liczba stron:
- 232
- Czas czytania
- 3 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367342582
„Bracia w hardcorze” to dziesięć premierowych opowiadań mistrzów horroru ekstremalnego, w tym niekwestionowanej legendy gatunku, Edwarda Lee. Jaką tajemnicę skrywa pewien pastor i jego rodzina? Co będą musiały zrobić ekskluzywne callgirls, by zaspokoić wymagania najbardziej wymagających klientów? Czy kuracja odchudzająca w końcu przyniesie spodziewane efekty? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedzi w tej książce. Tylko dla czytelników pełnoletnich i o stalowych nerwach. Czytacie na własną odpowiedzialność. Zostaliście ostrzeżeni.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Bracia w hardcorze w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bracia w hardcorze
Poznaj innych czytelników
76 użytkowników ma tytuł Bracia w hardcorze na półkach głównych- Chcę przeczytać 41
- Przeczytane 35
- 2024 3
- Horror 3
- Legimi 3
- Chcę w prezencie 3
- Posiadam 3
- Do kupienia 2
- 💀Groza/Horror/Dziwne 1
- Legimi powieści 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bracia w hardcorze
Pierwsze opowiadanie dotyczyło Luki. Oglądałam o nim dokument, dlatego szybko skojarzyłam fakty. Nie zostały przedstawione wszystkie jego zbrodnie, ale nie na tym to polegało. Niektóre opowiadania były obrzydliwe, ale też takie, które podobały mi się, np. Polowanie na pedofila, czy czyściec. Uważam, że książka nie jest dla każdego. Jest brutalna, okrutna. To jak czytanie czarnej strony internetu. Świat bywa także okrutny i to właśnie zostało przedstawione w książce.
Pierwsze opowiadanie dotyczyło Luki. Oglądałam o nim dokument, dlatego szybko skojarzyłam fakty. Nie zostały przedstawione wszystkie jego zbrodnie, ale nie na tym to polegało. Niektóre opowiadania były obrzydliwe, ale też takie, które podobały mi się, np. Polowanie na pedofila, czy czyściec. Uważam, że książka nie jest dla każdego. Jest brutalna, okrutna. To jak czytanie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zdecydowanie książka nie dla każdego. Już sam tytuł sugeruje, że możemy się tutaj spodziewać wyższego poziomu obrzydliwości i grozy. Dziesięć iście obrzydliwych, ale i intrygujących historii. Czytając tę książkę czułam obrzydzenie, zniesmaczenie, ale też podziw dla autorów za to, że byli w stanie napisać coś tak przepełnionego bólem, krwią i brudem. Zazwyczaj nie czytam horrorów i nigdy nie pałałam zbyt dużą chęcią do ich czytania. Ta książka jednak w jakiś sposób mnie zaciekawiła i być może jeszcze kiedyś sięgnę po coś w podobnym obrzydliwym klimacie. Jeśli miałabym opisać te książkę jednym słowem: OBRZYDLIWE (ale raczej w pozytywnym znaczeniu- jeśli wiecie co mam na myśli). Fani horrorów zdecydowanie powinni po nią sięgnąć. Jednak nie jest to coś co mogłabym uznać za arcydzieło literatury. To książka, która w momencie czytania wywarła na mnie wrażenie, ale to nie jest książka, którą będę jakoś za miesiąc/rok często wspominać, dlatego nie mogę ocenić jej na więcej niż 6/10. Zdecydowanie skierowana dla specyficznego czytelnika, który oczekuję ekstremalnych wrażeń.
To zdecydowanie książka nie dla każdego. Już sam tytuł sugeruje, że możemy się tutaj spodziewać wyższego poziomu obrzydliwości i grozy. Dziesięć iście obrzydliwych, ale i intrygujących historii. Czytając tę książkę czułam obrzydzenie, zniesmaczenie, ale też podziw dla autorów za to, że byli w stanie napisać coś tak przepełnionego bólem, krwią i brudem. Zazwyczaj nie czytam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania Patryka Bogusza to zupełnie nie moja bajka. „Nie patrz w lustro” to kalka serialu o Luce Magnocie, pozostałe dwie historie mnie znudziły. U Marcina Piotrowskiego było lepiej, miał ciekawsze pomysły, ale też nie było tam nic wybitnego. Tomasza Czarnego przeczytałam tylko pierwsze opowiadanie, przewidywalne, ale nawet zabawne. Trzy ostatnie (Czarny i Lee) odpuszczam, DNF.
Opowiadania Patryka Bogusza to zupełnie nie moja bajka. „Nie patrz w lustro” to kalka serialu o Luce Magnocie, pozostałe dwie historie mnie znudziły. U Marcina Piotrowskiego było lepiej, miał ciekawsze pomysły, ale też nie było tam nic wybitnego. Tomasza Czarnego przeczytałam tylko pierwsze opowiadanie, przewidywalne, ale nawet zabawne. Trzy ostatnie (Czarny i Lee)...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toledwo dycham
ledwo dycham
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeoretycznie tytuł informuje wprost, że książka będzie osadzone hardcorze. Spodziewałam się wprawdzie makabry, ale miałam nadzieję, że będzie plasować się ona na krawędzi dobrego smaku. Niestety rozczarowałam się bardzo.
Teoretycznie tytuł informuje wprost, że książka będzie osadzone hardcorze. Spodziewałam się wprawdzie makabry, ale miałam nadzieję, że będzie plasować się ona na krawędzi dobrego smaku. Niestety rozczarowałam się bardzo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, choć nierówna.
Dobra, choć nierówna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRówne opowiadania, dość różnorodne - to na plus. Jest i bułgarski akcent! :)
Równe opowiadania, dość różnorodne - to na plus. Jest i bułgarski akcent! :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBracia w Horrorze. Patryk Bogusz, Marcin Piotrowski, Tomasz Czarny, Edwad Lee.
Niezwykły zbiór. Z jednej strony ekstrema, czyli jak dla mnie "Ile możesz z tej cytryny gnijącej wycisnąć". Z drugiej, cóż, nazwiska, które bez wyjątku cenię i dwa, które mnie tym razem zaskoczyły In Plus.
No, ale od początku, bo tenże zbiorek zasługuje na to, aby każdego autora potraktować z osobna. Dlaczego? Bo też nie ma tu opowiadania słabego, wszystkie trzymają bezwzględnie poziom.
Bogieman (Patryk Bogusz) - moim zdaniem Patryk nie kryje się od dłuższego czasu ze swoją fascynacją Stanami Zjednoczonymi, tak w kontekście filmów Tarantino, jak i minipowieściami Bukowskiego, czy tym, co sobie autor zbada tu i ówdzie, a następnie nam zaprezentuje, pod kątem sfabularyzowanego reportażu. W jego wydaniu, ekstrema wydaje się czymś niemalże ambitnym, stanowiąc zupełnie nową treść, nowy aspekt, czy też po prostu, nowy gatunek. Gatunek, który w zmiksowaniu z niemal reporterką czułością na szczegóły, gazeciarskim, zaczerpniętym z brukowych pism suchym przekazem, uczyni Patryka Bogusza kimś, na kim zawiesi się w przyszłości jedna, czy druga nieco ambitniejsza, czy po prostu szukająca rozgłosu stacja streamingowa. W rezultacie około 2026 wyjdą ze dwa filmy prawie kultowe i jeden kultowy, choć tu i ówdzie, około 20 minuty, będzie w każdym nieco krwistej sikawki, a może i nie do końca dozwolonej erotyki.
Wiele też dodają smaczku zakończenia opowiadań, nawiązujące faktycznych zdarzeń i osób w nich zawartych. Przychodzi mi do głowy zbiór "Seryjni.PL" Macieja Szymczaka i liczę na podobną antologię od autora, którego reporterski język, wydaje mi się niewykopanym jeszcze z kopalni złota (a może trupów) skarbem polskiej literatury.
Wisi nad Patrykiem przeznaczenie zostania kimś, kogo się doceni, za jego wnikliwość i brak kompromisu, za to, że wierzy się w jego sadystycznego pederastę, jak i w osobę, która niczym komiksowy Frank Castle, zgarnia z podwórka pedofila, żeby go trochę pomęczyć. Za to, że nawet gdy pisze o rzeczach odstręczających, ma się nieodparte wrażenie, że tam był, widział, albo przynajmniej rozmawiał z tymi, którzy byli i widzieli.
Marcin Piotrowski (pseudonim "Nędzny"),był pierwszym zaskoczeniem wśród Braci. "Druga Połowa" wydała się celebrującym mroczną stronę listem miłosnym do kogoś, kogo jedynie autor znał, "Candyland", kojarzył mi się z ostatnimi wybrykami kinowymi Marii Sadowskiej w kinie (wolałbym zdecydowanie obejrzeć bezkompromisową wersję Marcina). Za to trzecie opowiadanie o tym, co nazywam po dziś dzień "Czyśćcem Dantego" niezmiernie mnie zakoczyło. Był tam suspens, przewrotność, płynąca z dość klasycznych form fabuły, pełnych przewrotek i zdrady... słowem... dowód na to, że autor zna, autor umie i autor chowa się w bańce ekstremy z tym, co nazwałbym po prostu rewelacyjnym storytellingiem. Tak. "Tam, Gdzie Ty" poza oczywistym nawiązaniem do twórczości Lady Pank, to pierwszy mój ulubieniec. Zarazem wierne odzwierciedlenie "Piekła Dantego" w formie ekstremalnego opowiadania, jak i pierwsze opko w dorobku autora, w którym widzę tak barkerowskie i tak ukochane, zarazem, rytmy fabularne. Smakowało.
Tomasz Czarny (jako, że same w sobie, imię nazwisko autora są pseudonimem, pozwolę sobie nie dodawać kolejnych) w każym z tekstów pokazał, jak bardzo inspiruje go kino. Inaczej niż u Bogusza kształtuje sie ta inspiracja. Bardziej bym rzekł, pulpowo. Tomek nie kryje sie zresztą z tą fascynacją. I słusznie. W dobie przenikania sie nawzajem formy, należy wierzyć, że do takich autorów należy scena.
"Kowboj z bakutiulu" i "Pigułki Szczęścia", to dwie solidne nowele z elementami, które kojarzę z azjatyckiego (głównie koreańskiego) kina, jak i literatury grozy, natomiast w "Pustych Oczach Taksówkarza" Tomasz Czarny daje, przynajmniej moim zdaniem, prawdziwy popis języka, budowania fabuły, zwięzłości, formy, wszystkiego. I choć dostrzegam w Taksówkarzu nieco Scorsese, a jeszcze więcej wpływów córki słynnego Davida Lyncha, Jeniffer ("Unboxing Helena"),to mogą być to wpływy niezamierzone, a opowiadanie jest moim ulubionym w zbiorze. Zresztą, jakie by te wpływy nie były, świadczą o autorze znakomicie. Opowiadanie jest bowiem majstersztykiem formy, ze świetnie zbudowaną otoczką wokół głównej postaci, od nieco rozwlekłego wstępu, gdzie czytelnik jeszcze nie domyśla się, z kim właściwie ma do czynienia, aż po ostatnie akapity, które wyjawiają mu w sposób zupełnie niespodziewany, dodatkowe dno w mrocznym, pełnym i tak głębokości kapeluszu pisarza-iluzjonisty.
I pozostał Edward Lee. No cóż, nie jest to najlepsze jego opowiadanie, jakie czytałem. W zasadzie solidne, ale odniosłem wrażenie, że zaczęło się, trwało i skończyło. Lee stworzył w "Piśmie Świętym" ciekawą postać, jednak zabrakło powieści, w która możnaby swoją ofiarę (o, przepraszam, bohaterkę) wsadzić, fabularnej głębi, której mogłaby być częścią. Chętnie zobaczyłbym ją w jednym z piekieł, wykreowanych spod klawiatury mistrza.
"Bracia w Hardcorze" zahaczają o dość ciekawy moduł opowieści z dreszczykiem. Są to historie ludzi wypaczonych, outsiderów walczących z otyłością, zboczeńców, folgujących sobie w każdy możliwy sposób. Ich sens życia, to pociąg do rzeczy zakazanych prawem, pociąg do wszystkich rzeczy, które można znaleźć w tak zwanym Darkwebie. Tu nie ma protagonistów. Są jedynie dewianci.
Jakość fabularna i formalna opowiadań, pozwala zatrzymać sie na moment nad pytaniem, o jakość całkowitą tej gałęzi horroru, zastanowić na ile zaskakiwanie i obrzydzanie, stanowi w dalszym ciągu literaturę. Na ile nadal czytamy literaturę, a nie świerszczyki w pismach, rozprowadzanych "na lewo". Czy w ogóle taka forma literatury ma jakąś rację bytu. Czy to w ogóle literatura. Czy to ma wartość.
Gdybym miał szansę wydać jakiś werdykt? Byłby on taki:
W przypadku tych trzech polskich autorów i czwartego, zagranicznego... Cóż, zaprezentowali nam swoje mroczne historie, pełne brudu, plugawości i jeszcze tam czegoś... Ale zdecydowanie, racja bytu dla takiej literatury, stanowi o racji bytu istnienia wszelkiego buntu formalnego. Jest wykładnikiem współczesności, wykładnikiem postmodernizmu, którego ogranicza jedynie jakość stylu, nie jego forma i nawet nie treść. Reszta, to próżne słowa na temat tego, co "wypada" powiedzieć w pozornie przyjaznym towarzystwie, gdzie co druga osoba jest kryptogejem, nimfomanką, maniakiem, albo ukrywajacym się za zawiązanym ciasno krawatem psychopatą.
Bracia w Horrorze. Patryk Bogusz, Marcin Piotrowski, Tomasz Czarny, Edwad Lee.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykły zbiór. Z jednej strony ekstrema, czyli jak dla mnie "Ile możesz z tej cytryny gnijącej wycisnąć". Z drugiej, cóż, nazwiska, które bez wyjątku cenię i dwa, które mnie tym razem zaskoczyły In Plus.
No, ale od początku, bo tenże zbiorek zasługuje na to, aby każdego autora potraktować z...
Bardzo dobry zbiór opowiadań z gatunku ekstremy. Oby takich więcej i częściej.
Bardzo dobry zbiór opowiadań z gatunku ekstremy. Oby takich więcej i częściej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOtrzymałam niewątpliwą przyjemność patronowania temu zbiorowi opowiadań. Muszę przyznać, że była to NAJLEPSZA decyzja ever!!!! Nie ma co się martwić o naszą rodzimą ekstremę. Panowie trzymają poziom tak wysoki, że dłuuuugo po nich nie ma nic!
10 opowiadań.
Czterech pisarzy grozy i ekstremy.
Czy coś tu mogło pójść nie tak?
Nie!!!!
Tu wszystko jest jak najbardziej tak!!!!
Jedno opowiadanie lepsze od drugiego. Wszystkie siejące srogi rozpiździaj w głowie.
Lepkie od posoki.
Mroczne.
Straszne.
Realistyczne.
Zrodzić mogły się tylko w głowach ludzi wprawionych w hardcorze.
Zapraszam Was do świata przemocy, bólu, potu i łez. Krainy, w której wszystko może się zdarzyć.
Tylko pamiętajcie - wchodzicie tu na własną odpowiedzialność.
Otrzymałam niewątpliwą przyjemność patronowania temu zbiorowi opowiadań. Muszę przyznać, że była to NAJLEPSZA decyzja ever!!!! Nie ma co się martwić o naszą rodzimą ekstremę. Panowie trzymają poziom tak wysoki, że dłuuuugo po nich nie ma nic!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to10 opowiadań.
Czterech pisarzy grozy i ekstremy.
Czy coś tu mogło pójść nie tak?
Nie!!!!
Tu wszystko jest jak najbardziej...