Głód

Okładka książki Głód autora Jozef Karika, 9788367889056
Okładka książki Głód
Jozef Karika Wydawnictwo: Stara Szkoła horror
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
2023-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367889056
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Głód w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Głód



książek na półce przeczytane 178 napisanych opinii 34

Oceny książki Głód

Średnia ocen
6,4 / 10
468 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Głód

avatar
433
429

Na półkach:

„Głód” Józefa Kariki to zbiór mrocznych opowiadań, w których głód - rozumiany na wiele sposobów -popycha bohaterów do granic. Wysłuchałam go jako audiobook w interpretacji Jacka Draguna, gdzie oprócz głosu lektora słychać było odgłosy otoczenia, szumy lasu czy kroki, co potęgowało napięcie.
Zbiór obejmuje pięć opowiadań: „Głód”, „Samotność”, „Mglisko”, „Wycieczka” i „Białe dziury”. W tytułowym „Głodzie” historyk bada tajemniczą maskę i archiwa, odkrywając mroczną przeszłość związaną z piwnicami i muzeum, co budzi pierwotne instynkty. „Samotność” śledzi podróżnika spędzającego noce w pociągach, uciekającego przed ludźmi; „Mglisko” opowiada o mężczyźnie strzegącym domku w lesie; „Wycieczka” opowiada o parze podczas górskiej wyprawy; „Białe dziury” to historia mężczyzny obserwującego starszą sąsiadkę.
Natura w opowiadaniach Kariki jest nie tylko tłem, ale aktywną siłą, która potęguje grozę i głód bohaterów -góry, lasy i mgła izolują postacie, budując napięcie i ujawniając ich słabości. W „Wycieczce” i „Mglisku” słowackie wzgórza i lasy stają się miejscem konfrontacji z nieznanym, gdzie pogoda i teren manipulują ludzkimi instynktami, jak w innych książkach autora o górach. Czebrat symbolizuje pradawne zło, splatające się z ludzką podłością.
Interpretacja Jacka Draguna jest mistrzowska - jego głos oddaje szarość i mrok bohaterów, a dodane dźwięki, jak szelest liści czy odległe echa, sprawiają, że historie brzmią jak mroczne wspomnienia. To wzmacnia atmosferę, szczególnie w scenach natury, czyniąc słuchanie niezapomnianym. Zbiór ma klimat horroru i psychologię, a jednocześnie filozoficzne wtręty i nierówne zakończenia, ale dla fanów Kariki to obowiązkowa lektura.

„Głód” Józefa Kariki to zbiór mrocznych opowiadań, w których głód - rozumiany na wiele sposobów -popycha bohaterów do granic. Wysłuchałam go jako audiobook w interpretacji Jacka Draguna, gdzie oprócz głosu lektora słychać było odgłosy otoczenia, szumy lasu czy kroki, co potęgowało napięcie.
Zbiór obejmuje pięć opowiadań: „Głód”, „Samotność”, „Mglisko”, „Wycieczka” i „Białe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
69
814

Na półkach: ,

Nie lubię horrorów, a ta książka wpisuje się w ten gatunek. Podobają mi się filozoficzne aspekty powieści. Ciekawa wydaje się achronologia zdarzeń.

Nie lubię horrorów, a ta książka wpisuje się w ten gatunek. Podobają mi się filozoficzne aspekty powieści. Ciekawa wydaje się achronologia zdarzeń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
60
31

Na półkach:

Bardzo dobre opowiadania, szczególnie te z elementami paranormalnymi. Karika lubi kreować ohydnych bohaterów, pełnych mroku, beznadziei i podłości. Trochę to przygnębiające, ale ma swój klimat.

Bardzo dobre opowiadania, szczególnie te z elementami paranormalnymi. Karika lubi kreować ohydnych bohaterów, pełnych mroku, beznadziei i podłości. Trochę to przygnębiające, ale ma swój klimat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

750 użytkowników ma tytuł Głód na półkach głównych
  • 537
  • 213
177 użytkowników ma tytuł Głód na półkach dodatkowych
  • 53
  • 32
  • 27
  • 17
  • 16
  • 12
  • 11
  • 9

Inne książki autora

Jozef Karika
Jozef Karika
Autor thrillerów, horrorów i powieści sensacyjnych, laureat wielu nagród literackich, jeden z najpopularniejszych pisarzy słowackich. Laureat najbardziej prestiżowej nagrody literackiej na Słowacji - Anasoft Litera w kategorii nagroda czytelników (2017)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pragnienie Jozef Karika
Pragnienie
Jozef Karika
Recenzja „Pragnienia” Jozefa Kariki można zacząć od prostego stwierdzenia: to zbiór opowieści, które biorą w garść najbardziej pierwotne, a przy tym najbardziej niebezpieczne ludzkie pragnienia - przeżycia, władzy, zemsty, a także zabijania, jeśli to tylko „będzie możliwe”. Wysłuchijąc książkę w formie audiobooka w interpretacji Jacka Draguna, z dodatkowymi efektami dźwiękowymi, nie masz wrażenia, że opisana jest tylko głuchość góry czy cisza lasu -czujesz, jakby świat z dwóch tomów, „Głód” i „Pragnienie”, przemawiał do ciebie głosem, tłem, szumem wiatru i szeptem w koronach drzew. Opowiadania z „Pragnienia” tworzą jednolitą całość z „Głodem” - oba zbiory są jak dwie strony tej samej monety, której obiektem jest zło osadzone w górach, a w konsekwencji w ludziach, którzy w tych górach żyją i błąkają się po nich. Tam, gdzie „Głód” mocno podkreśla rządy niedosycenia, niepohamowanego apetytu na życie, miłość, władzę, wiedzę, tu „Pragnienie” wciąż mówi o tym samym głodzie, ale bardziej zorientowanym w stronę instynktów, krwi i przemocy. W obu tomach powtarza się motyw góry Czebrat jako miejsca, gdzie pragnienie przekracza granice „normalnego” i zaczyna działać jak pierwotna siła, która nie pyta, tylko bierze. „Pragnienie” jest zbiorem opowiadań, które na pierwszy rzut oka wydają się niezależne, ale w głębi splatają się wątki rodzinne, miejskie, górskie i psychiczne. Wiele z historii rozgrywa się albo w bezpośrednim sąsiedztwie góry Czebrat albo w Rużomberku, a ośrodkiem wrażeń jest m.in. jaskinia, las, szczyt, autostrada budująca się prosto przez dzikość - wszystkie te miejsca są tu bardziej niż tłem; stają się aktorem zła. Bohaterowie są ludźmi, którzy w zasadzie myślą, że wciąż kontrolują swoje pragnienia, a dopiero wtedy, gdy zaczynają działać (wspinać się, szukać, drążyć, tropić),okazuje się, że kontrolę przejęła pierwotna, niemal zwierzęca siła, która wymaga ofiary. Dużą część „Pragnienia” można odczytywać jako przestrzeń, w której wciąż pojawia się motyw kobiety, więzienia, rodzinnych sekretów, zbrodni, a także wspaniałych, ale złowieszczo urwistych krajobrazów, które w audiobooku z efektami dźwiękowymi brzmią jak wstęp do katastrofy. Szum deszczu, szelest gałęzi, kroki, nagły wyładowanie się ciszy w strzał albo krzyk - wszystko to sprawia, że opowiadanie nie jest tylko opisem, tylko doświadczeniem słuchowym, w którym zawsze masz wrażenie, że zaraz coś się zmieni, a nie na lepsze. Słuchając „Pragnienia” w wersji z narracją Jacka Draguna, nie miałam już wrażenia, że tylko słucham książki, tylko że przemieszczam się przez nią fizycznie. Dragun potrafi swobodnie przeskakiwać między tonem spokojnej refleksji a chwilami szoku, a dodatkowe efekty dźwiękowe (szumy, kroki, szumy lasu, wiatr) nie są „tłumaczem” tekstów, ale jakby wewnętrznie zapisaną częścią tej samej rzeczywistości, którą opisuje Karika. W pewnych momentach, na przykład przy opisie jaskini, szczytu albo nagle zmieniającego się nastroju lasu, efekty nie przeszkadzają, tylko napinają napięcie, bo w głowie automatycznie łączy się to z tym, że w górach rzeczywiście zdarza się, że „coś” się tam dzieje, a nie jest to byle wiatr. „Pragnienie” Jozefa Kariki w formie audiobooka czytanej przez Jacka Draguna działa jak mroczna, lecz bardzo dobrze zmontowana podróż: nie wszystkie opowiadania musisz pamiętać z dnia na dzień, ale wrażenie, że jesteś w przestrzeni, gdzie pragnienia rządzą ludzkimi losami, zostaje. To książka, która najlepiej „wchodzi” do głowy, jeśli słuchasz ją w ciszy, z zamkniętymi oczami, gdy efekty dźwiękowe stają się jakby wewnętrznie zapisaną częścią lęku. Dla fanów „Głodu” „Pragnienie” to nie tylko dopełnienie, ale jakby ciemna kontynuacja tych samych tajemnic, tylko w innym wydaniu - bardziej zorientowanym na instynkt, na krew i na moralne przekroczenia, które zaczynają się od prostego, pozornie niewinnego pragnienia.
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na811 dni temu
Szpital Filomeny Graham Masterton
Szpital Filomeny
Graham Masterton
Idealna książka dla fanów Lśnienia Stephena Kinga, Nawiedzonego domu na wzgórzu Shirley Jackson czy Kobiety w czerni Susan Hill. Hołd dla klasycznego horroru w nowoczesnym wydaniu. Graham Masterton wraca do korzeni gatunku, któremu poświęcił niemal całą karierę pisarską. I po raz kolejny potwierdza, że jest mistrzem przerażających opowieści. W tych opuszczonych korytarzach wciąż czai się ból. I zniszczy każdego, ktokolwiek odważy się przestąpić próg Szpitala Filomeny. Niektóre miejsca powinny zostać zapomniane na zawsze. Ale ciężko zapomnieć o imponującej zabytkowej rezydencji położonej w ogromnym parku. Zwłaszcza jeśli żyje się z tego, że kupuje się właśnie takie budynki, odnawia je i sprzedaje za grube miliony. Tak jak Lilian Chesterfield, która sądzi, że właśnie zrobiła świetny interes, kupując dawny szpital wojskowy. I choć od pierwszej chwili staje się jasne, że ktoś – lub coś – ukrywający się w budynku nie zamierza tolerować intruzów, Lilian nie daje za wygraną. Nawet kiedy pojawia się dawny pacjent Szpitala Filomeny i ostrzega ją przed tym miejscem. Nawet kiedy dowiaduje się o kolejnych śmierciach. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z czymś o wiele bardziej przerażającym niż duchy. Ja tam obiektywna nie jestem, bo książki Mastertona łykam jak pelikan. Ale muszę przyznać, że dawno tak dobrego horroru nie czytałam. Dla miłośników gatunku polecajka.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na824 dni temu
Przeprawa Jack Ketchum
Przeprawa
Jack Ketchum
Krótka historia jednej zemsty. XIX wiek, czasy jakoś krótko po wojnie amerykańsko - meksykańskiej. Elena wraz z młodszą siostrą zostają porwane i trafiają w pewne okrutne miejsce. Elena ucieka. Naga i bezbronna zostaje znaleziona przez trzech "przejezdnych", którzy postanawiają jej pomóc. Niech nie zmyli nikogo duża czcionka, marginesy i interlinia - powieść, mimo niewielkiej treści, jest mocno intensywna. Myślałam, że uporam się z nią na raz, jednak wyszło tak, że dawkowałam sobie emocje na kilka podejść. Mam porównanie z jedną książką autora, słynną "Dziewczyną z sąsiedztwa", i spodziewałam się podobnie wysokiej skali okrucieństwa, jednak było tu zupełnie inaczej. Nie można powiedzieć, że łagodnie, bo zdarzały się momenty dość brutalne, jednak odczułam tę historię jako dużo lżejszą, nawet uważam, że nie powinna ona być sklasyfikowana jako gatunek horror. Opisy są dość skąpe, rozdziały krótkie, nie ma za bardzo czasu aby wczuwać się w przedstawiane cierpienie porwanych dziewczyn, a poza tym jest go również stosunkowo niewiele. Z drugiej strony jest przedstawiana historia trzech mężczyzn, którzy trafili na Elenę. Choć o nich również nie wiadomo za wiele to jawią się oni jako "ci dobrzy". Książka jest ogólnie ciekawa, inny klimat, inna epoka. Miła odmiana od tego co zazwyczaj czytam. Przyciągnęła moje oko w bibliotece okładką z barwionymi na krwisto-czerwono kartkami i nie żałuję, że po nią sięgnęłam.
Fleur - awatar Fleur
ocenił na61 miesiąc temu
Droga Kości Christopher Golden
Droga Kości
Christopher Golden
❗TW: śmierci, pogryzienie przez wilki Dwóch przyjaciół wyrusza na Syberię, a konkretnie Drogę Kości w celu nakręcenia serialu i zarobienia tym na spłatę długów jednego z nich. Dlaczego to miejsce? Podobno można natknąć się tam na duchy. Duchy więźniów łagrów, którzy zginęli podczas budowy drogi i zostali w niej pochowani (ta historia jest prawdziwa!). Ale nie tylko, okazuje się, że straszy też coś innego... Początek był świetny, ciemność; mroźny klimat; droga, na której musisz modlić się, aby starczyło ci paliwa, bo inaczej umrzesz i wioska, która w tajemniczych okolicznościach została opuszczona, a drzwi domów nie zostały zamknięte. Została tylko dziewczynka, która po zobaczeniu, co stało się z mieszkańcami, popadła w otępienie. Taka idealna książka na zimę. Potem zaczęły się dziać rzeczy straszne - w końcu to horror - i to nie do końca do mnie przemówiło. To książka, w której głównym motywem była ucieczka i walka o życie. Pojawiła się postać nieludzka, ale atakowali jej podwładni - wilki. I właśnie to do mnie nie trafiło. Jestem team horrory paranormalne i nie potrafiłam się wczuć. Oczywiście elementy paranormalne się pojawiły, ale przeplatały się w tle i na końcu. Dodatkowo dla mnie wszystko działo się za szybko. W przeciwieństwie do innych, we mnie zakończenie nie wzbudziło negatywnych emocji. Bardziej wywołał to środek. Nie wiem, czy dlatego, że często odkładałam książkę, czy po prostu tak było, ale miałam wrażenie, że ucieczka trwała strasznie długo i zaczęło mnie to nudzić. Wniosek jest taki, że dostaję zakaz czytania książek z polecenia Kinga. Znowu to zrobiłam i znowu nie wyszło... Ale żeby nie było! To nie była zła książka, była średnia, czyli taka do przeczytania, gdy szuka się rozrywki z klimatem zimy i odcięciem od świata, ale bez oczekiwań. Niektorzy w opiniach na LC zwrócili uwagę na to, że Amerykanie napisali książkę o Rosji i pojawiły się tam jakieś małe błędy, ja rzadko takie wyłapuję, ale daję znać.
__booksayah__ - awatar __booksayah__
ocenił na64 miesiące temu
Dwie i pół duszy. Folk noir Justyna Hankus
Dwie i pół duszy. Folk noir
Justyna Hankus
Moją przygodę z piórem p. Justyny Hankus rozpocząłem od "Poświstu" - nowości na rynku wydawniczym oraz drugim, po "Dwóch i Pół Duszy", przedstawicielu literatury Folk Noir, którego sama Justyna Hankus uważa się za prekursorkę. I w mojej recenzji owej książki wielokrotnie podkreślałem i chwaliłem przepiękny język, jakim operuje autorka oraz klimat, w który dzięki temu możemy dosłownie zostać wciągnięci, ale jednocześnie zwracałem uwagę na wady, jakimi moim zdaniem "Poświst" jest obciążony. I taką największą dla mnie wadą był ewidentny brak jednolitej i jasnej linii fabularnej, którą dałoby się z zaangażowaniem i pełnym zrozumieniem śledzić. Mimo to oczarowany pięknym stylem i piórem autorki oraz wieloma naprawdę pozytywnymi opiniami dotyczącymi "Dwóch i Pół Duszy" postanowiłem zaryzykować i przekonać się co też Justyna Hankus ma do zaoferowania w owej powieści. I tak po skończonej lekturze mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że "Dwie i Pół Duszy" zawierają w sobie wszystko to co urzekło mnie w "Poświście", a jednocześnie pozbawione są jego wyraźnych błędów i niedociągnięć. "Dwie i Pół Duszy" są powieścią do cna przesyconą klimatem, który aż można byłoby kroić, okraszoną pięknym językiem i opisami, a na dodatek oferująca czytelnikom zgrabną, angażującą i składną fabułę, która mimo, że podobnie, jak w "Poświście" podana jest w mocno niejednoznaczny i poplątany sposób, to w pewnym momencie składa się w jedną i logiczną całość, i tym samym pozostawia czytelnika z ogromną porcją satysfakcji. "Dwie i Pół Duszy" przedstawia historię poniekąd rodzinną, specyficzną, bo specyficzną, ale jednak rodzinną, opowiadającą o perypetiach tytułowych dusz, które nie potrafiąc znaleźć dla siebie właściwego miejsca panoszą się i zaburzają wiejski rytm życia mieszkańców jeziora Ruty. Poznajemy zatem głównego bohatera - Mateusza, który musi zmierzyć się z rodzinną tajemnicą oraz fatum, które ciąży nad nim za sprawą czegoś co przed laty przyszło za jego matką z okolicznego ciemnego lasu. Poznajemy też Upa - niepozornego chłopca, który swoją szczerością, charakterystyczną dla niewinnych istot, obserwuje wiejskie życie wraz z jego nieodłącznymi przywarami. "Dwie i Pół Duszy" to również historia o wiejskiej społecznosci, jej wierzeniach i zwyczajach oraz o tajemnicach - zarówno tych fantastycznych, które przychodzą z lasu i jeziora, jak i tych bardziej przyziemnych (co nie oznacza, że mniej przerażających) które skrywają się w każdym z domostw. Jezioro Ruty oraz okalające je miasteczka są ewidentnie miejscem magicznym i to nie tylko pod względem tego, jakie wydarzenia mają tam miejsce. Jezioro to wydaje się być bowiem wyjęte spoza czasu i przestrzeni, mimo że autorka skrupulatnie przed każdym rozdziałem informuje nas w jakim konkretnym roku dzieje się akcja. I mimo, że mamy do czynienia z II poł. XX wieku to odwiedzając tamte okolice możemy odczuć wrażenie zatrzymania się w czasie, gdzie ludzie żyją prastarymi zwyczajami, ludzie wciąż czytają przy ogarkach świec, w lesie można spotkać Wodnika, a zdanie znachorki jest stawiane na tym samym poziomie co zdanie wójta, księdza czy sędziego. Buduje to niepowtarzalną i klimatyczną atmosferę rodem z baśni, której za żadne skarby nie chce się przerwać. Niewątpliwie należy również pochwalić sposób, w jaki autorka prezentuje nam swoich bohaterów. Czuć wyraźnie, że oni również są raczej figurami rodem z baśni, które mają przede wszystkim znaczenie symboliczne, ale jednocześnie nie sposób się nie zaangażować w ich historię i problemy oraz w ludzki sposób im nie kibicować. I odnoszę wrażenie, że w przeciwieństwie do "Poświstu", gdzie tamtejszych bohaterów już w zasadzie nie pamiętam, to bohaterów "Dwóch i Pół Duszy" będę jeszcze przez długi czas żywo wspominał. "Dwie i Pół Duszy" to przede wszystkim klimatyczna atmosfera, współczesna baśń poruszająca w nowy sposób stare problemy oraz bohaterowie i historia, która mimo że taka, o której słyszeliśmy już w niejednej bajce czy opowieści, to potrafiąca skutecznie zaangażować i złapać czytelnika za serce. Niepokojąca, poruszająca, niejednoznaczna i pozostawiająca czytelnika w zadumie jeszcze długo po tym, jak ostatecznie zamkniemy przeczytaną książkę. Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na76 miesięcy temu
Ogród Petra Dvořáková
Ogród
Petra Dvořáková
Szokująca, wyrywająca z ciepłych kapci i z utartych schematów. Jednocześnie wyzwalająca złość i... współczucie? Chociaż jestem w szoku, że właśnie to poczułam! I wy też będziecie - jeśli odważycie się ją przeczytać 🫣 Petra umie w słowa! Przekonuję się o tym kolejny raz. Jej proza jest surowa i oszczędna, a jednocześnie tak bardzo, bardzo mocna. Tym razem autorka bierze na warsztat historię księdza. W zasadzie - byłego księdza. Poznajemy go w momencie porzucenia posługi. Na początku jest niewinnie. Kryzys wiary, odwrócenie się od kościoła, ucieczka do bezpiecznego domu rodzinnego. Jarek jawi się, jako poszkodowany przez los człowiek, któremu będziecie kibicować, by poukładał swoje sprawy. Samotność i brak miłości do siebie samego aż z niego kipią. Mężczyzna bardzo chce znaleźć pokrewne dusze i zacząć w końcu żyć. I kiedy wszystko wydaje się iść w dobrym kierunku - poznajemy jego tajemnice, których wcale nie chcieliśmy znać. I nic już nie jest proste. Od tej pory nie wiedziałam co myśleć! I serio! Wciąż jestem w szoku, że nie umiem go jednoznacznie ocenić. Jak dobrym pisarzem trzeba być, by wzbudzać emocje i myśli, które w ogóle nie powinny się pojawiać w naszej głowie, w danej sytuacji. U Petry nic nie jest tylko czarne, albo białe... Bardzo dobra historia to jedno. Ale drugie, to kunszt Dvorakovej, która znowu - w tak króciutkiej powieści naładowała tyle emocji i przemyśleń, że to wydaje się niemożliwe. Chapeau bas! Myślałam, że pewne odczucia są poza moim zasięgiem, ale Ogród mnie totalnie zmieszał. I ja do tej pory nie wiem co myśleć o głównym bohaterze. I to jest coś niesamowitego.
Bookalove - awatar Bookalove
ocenił na822 godziny temu
Holly Stephen King
Holly
Stephen King
🧠 „- Ta sprawa czegoś mnie nauczyła, Gibney. Kiedy już sądzisz, że widziałaś najgorsze, do czego ludzie są zdolni, zdarza się coś, co wyprowadza cię z błędu. Złu nie ma końca”. „Holly” to powieść nawiązująca do historii o Panu Mercedesie, łącząca w sobie wątki i postaci znane już Czytelnikowi z tego cyklu, ale można też ją czytać bez znajomości trylogii. King osadził tę historię w realiach pandemii covidu, a w hipochondrycznej naturze Holly umieścił lęki osoby, która robi wszystko, by nie zachorować. Jak to u Kinga - sfera społeczno-obyczajowa jest znakomicie rozpisana, codzienność prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka staje się tłem makabrycznej historii. 🧠 Holly, realizując zlecenie poszukiwania zaginionej dziewczyny, natrafia na inne tajemnicze zniknięcia. Czytelnik od samego początku wie, kto za nimi stoi - śledzi bowiem losy zaginięć z przeszłości i teraźniejsze wysiłki Holly, by odnaleźć córkę zleceniodawczyni. „Holly” jest książką pochłaniającą, choć niepozbawioną wad - niektóre dłużyzny wydają się zbędne, a lęk przed epidemią trochę przerysowany, ale mimo tych mankamentów to wciąż dobra powieść, dająca ogromną radość z lektury. King wplata w fikcję swoje poglądy polityczne, ale robi to z przekornym mrugnięciem oka, zresztą humor jest w tej książce wykorzystany jako zabieg łagodzący duże dawki makabry. Ja odczytuję tę powieść jako uzewnętrznienie lęków pisarza - za pomocą bohaterów ukazuje on bowiem konsekwencje upływu czasu - starość i choroby. Wykreowane przez niego postaci podejmują daremny wysiłek, by wstrzymać ten proces lub złagodzić jego skutki.
anna_polonistka - awatar anna_polonistka
oceniła na727 dni temu
Objawicielka Daryl Gregory
Objawicielka
Daryl Gregory
"Objawicielka" sprawia, że na pewno przyjrzę się innym książkom z oferty wydawnictwa MAG. To niepokojąca opowieść, która przenosi nas do czasów przed- i powojennej Ameryki. Do Tennessee. Mamy tu dwie osie czasowe. Jedna zahacza o lata 30., druga o końcówkę lat 40 XX wieku, prezentując losy Stelli, która w miarę szybko zyskała moją sympatię. Jako młódka zostaje oddana pod opiekę babci, Motty. Jak się szybko okazuje, będzie pełniła ważną rolę w swojej małej społeczności, która wyznaje nieznaną innym religię. W jaskini nieopodal bowiem znajduje się pewna istota, którą nazywają Duchoojcem. Byt powiązany jest w jakiś sposób z rodziną Stelli, a ona będzie łącznikiem pomiędzy 'wyznawcami', a ich bogiem... Już samo to, że młode dziewczyny jako jedyne mogą się porozumiewać z kreaturą, nasuwa pewne pytania. Oczywiście zagadkowych kwestii pojawi się więcej. Skąd to się wzięło? Czym jest? I co ma wspólnego z dziwną przepowiednią, która obiecuje odrodzenie? Co stoi za takim, a nie innym zachowaniem stwora? Pytań jest wiele, a Gregory dawkuje odpowiedzi w dobrym tempie, trzymając mocno uwagę czytelnika. Nie jest to długa opowieść, ale nie ma tu też zbędnych dłużyzn. Mamy za to ładnie zarysowane kwestie religijne małej społeczności, której wiara jest dosyć młoda/zapalczywa, momentami nieco zahaczając o fanatyzm. Jednocześnie widzimy aktualne wydarzenia, kiedy dorosła Stella wraca w rodzinne strony, zaalarmowana śmiercią Motty. Jej babcia miała przecież kolejną wychowankę przy spódnicy, jeszcze nie na tyle dojrzałą, aby mieć kontakt z bóstwem. Szkopuł w tym, że nieprzychylni członkowie rodzinki mają inne plany. Dla nich kontakt ze swoim bogiem jest ponad wszystko, bez względu na to ile będzie to kosztowało Objawicielkę... Cała intryga ma odczuwalne napięcie, a im bliżej finału, tym robi się upiorniej. Moim jedynym zarzutem jest fakt, że Gregory nieco zawiódł mnie w finale. Końcówka jest przewidywalna, a i 'największy' twist jest na tyle mocno zasygnalizowany, że czułem mocne rozczarowanie na ostatniej stronie. Niemniej losy Stelli to kawał dobrej historii.
Chris Grabovsky - awatar Chris Grabovsky
ocenił na87 miesięcy temu

Cytaty z książki Głód

Więcej
Jozef Karika Głód Zobacz więcej
Jozef Karika Głód Zobacz więcej
Jozef Karika Głód Zobacz więcej
Więcej