Jezus umarł w Polsce

Okładka książki Jezus umarł w Polsce
Mikołaj Grynberg Wydawnictwo: Agora reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2023-07-12
Data 1. wyd. pol.:
2023-07-12
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326842467
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jezus umarł w Polsce w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jezus umarł w Polsce



książek na półce przeczytane 8893 napisanych opinii 201

Oceny książki Jezus umarł w Polsce

Średnia ocen
7,5 / 10
784 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jezus umarł w Polsce

avatar
443
50

Na półkach:

Najbardziej poruszył mną fragment, w którym była mowa, że jak nie przyjmiemy wystarczająco dużo imigrantów, to nie będzie komu opiekować się starymi politykami, kiedy ci będą już niedołężni i potrzebujący pomocy.

Wychodzi na to, że zamknęliśmy granice przed armią aniołów, a polskie służby to same diabły.

Jestem przekonany, że na granicy działy się rzeczy okropne. Ale tak jednostronnego i tendencyjnego reportażu jeszcze chyba w życiu nie czytałem. I mówię to jako stuprocentowy przeciwnik poprzednich rządów.

Najbardziej poruszył mną fragment, w którym była mowa, że jak nie przyjmiemy wystarczająco dużo imigrantów, to nie będzie komu opiekować się starymi politykami, kiedy ci będą już niedołężni i potrzebujący pomocy.

Wychodzi na to, że zamknęliśmy granice przed armią aniołów, a polskie służby to same diabły.

Jestem przekonany, że na granicy działy się rzeczy okropne. Ale tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
0

Na półkach:

Kolejna świetna holocaustowa ksiązka Grynberga

Kolejna świetna holocaustowa ksiązka Grynberga

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
939
807

Na półkach:

Po „Jezus umarł w Polsce” Mikołaja Grynberga sięgnąłem po świetnych opiniach i z autentycznej ciekawości tematem. Spodziewałem się jednak czegoś zupełnie innego. W mojej głowie była fabuła, może coś na kształt prozy Twardocha – gęstej, literackiej, emocjonalnej. Tymczasem dostałem reportaż w formie wywiadów, o czym wcześniej nie wiedziałem. I to mocno wpłynęło na mój odbiór.

Nie znałem wcześniej tego autora, więc podchodziłem bez uprzedzeń. Niestety książka wydała mi się mocno przeciętna. Rozmowy, które czytamy, są poprawne, momentami ciekawe, ale w dużej mierze nieaktualne. Czułem, że poruszane tematy już były, że gdzieś to wszystko słyszałem, czytałem, przeżywałem w medialnym szumie. Brakowało mi świeżości i głębszego wejścia pod skórę bohaterów.

Najbardziej wstrząsnęło mnie porównywanie wydarzeń na granicy do Jedwabnego. Dla mnie to zestawienie było zbyt mocne, zbyt daleko idące, wręcz nie na miejscu. Zamiast prowokować do refleksji, wywołało raczej sprzeciw i dystans.

Co ciekawe, mimo ciężkiej tematyki, nie poczułem większych emocji. Żadnego uderzenia w brzuch, żadnego zatrzymania na dłużej. Czytałem to raczej chłodno, z poczuciem: „takie życie, taki świat”. Może to kwestia formy, może przesytu podobnymi historiami, a może po prostu nie był to moment na tę książkę.

Wyszedłem z lektury obojętny. Doceniam temat i intencje, ale dla mnie to za mało, żeby zostało we mnie coś na dłużej. Szkoda, bo liczyłem na dużo więcej.

Po „Jezus umarł w Polsce” Mikołaja Grynberga sięgnąłem po świetnych opiniach i z autentycznej ciekawości tematem. Spodziewałem się jednak czegoś zupełnie innego. W mojej głowie była fabuła, może coś na kształt prozy Twardocha – gęstej, literackiej, emocjonalnej. Tymczasem dostałem reportaż w formie wywiadów, o czym wcześniej nie wiedziałem. I to mocno wpłynęło na mój...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1840 użytkowników ma tytuł Jezus umarł w Polsce na półkach głównych
  • 920
  • 891
  • 29
278 użytkowników ma tytuł Jezus umarł w Polsce na półkach dodatkowych
  • 96
  • 61
  • 40
  • 24
  • 22
  • 19
  • 16

Inne książki autora

Okładka książki Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Mikołaj Grynberg
Mikołaj Grynberg
Mikołaj Grynberg (ur. 1966) – fotograf i pisarz, z wykształcenia psycholog. Jego zdjęcia były prezentowane niemal na całym świecie. Autor albumów Dużo kobiet (2009) i Auschwitz – co ja tu robię? (2010). Wydał trzy zbiory rozmów: Ocaleni z XX wieku (2012),Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne (2014) i Księga wyjścia (2018) oraz dwa tomy prozy: Rejwach (2017) i Poufne (2020). Od lat zajmuje się problematyką i historią polskich Żydów. W całej swojej twórczości przyjmuje szczególną perspektywę dialogu, koncentrując się na spotkaniu z innymi, otwarciu na ich osobiste przeżycia i historie. Nominowany za całokształt twórczości do Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima (2019),finalista Nagrody Literackiej Nike (2018). Jego książka Rejwach zdobyła tytuł Warszawskiej Premiery Literackiej przyznawany przez Klub Księgarza. W 2021 roku zadebiutował jako reżyser filmem dokumentalnym Dowód tożsamości.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chłopcy. Idą po Polskę Marcin Kącki
Chłopcy. Idą po Polskę
Marcin Kącki
Marcin Kącki, znany z bezkompromisowych reportaży o mrocznych stronach polskich miast i instytucji, w książce „Chłopcy. Idą po Polskę” bierze na warsztat środowisko Konfederacji oraz szeroko pojęty ruch libertariańsko-narodowy. Przyznając tej publikacji ocenę 6/10, doceniam sprawność warsztatową autora i próbę zrozumienia fenomenu popularności skrajnej prawicy, jednak dostrzegam w niej wyraźny brak obiektywizmu, który osłabia siłę reportażu. Książka jest efektem wielomiesięcznego przenikania Kąckiego do środowiska „młodych gniewnych” polskiej polityki. Autor nie skupia się wyłącznie na liderach, takich jak Janusz Korwin-Mikke czy Sławomir Mentzen, ale przede wszystkim na ich zapleczu – młodych mężczyznach, którzy w postulatach niskich podatków i „wolności totalnej” odnajdują receptę na swoje życiowe frustracje. Kącki świetnie oddaje duszny klimat męskich biesiad, przesiąkniętych alkoholem i mizoginią, pokazując, że za politycznymi hasłami często kryją się głębokie kompleksy i lęk przed zmieniającym się światem. Reportaż uczestniczący czy śledczy? Największym problemem „Chłopców” jest postawa samego autora. Kącki stosuje metodę reportażu wcieleniowego, stając się niemal częścią opisywanej grupy. Z jednej strony pozwala to na zdobycie unikalnych materiałów i szczerych wypowiedzi, z drugiej – zaciera granicę między obserwatorem a uczestnikiem. Czytelnik odnosi wrażenie, że autor z góry założył tezę, a zebrany materiał ma jedynie potwierdzić obraz „chłopców”, którzy nigdy nie dorośli do odpowiedzialności za państwo. Choć opisywane sceny bywają groteskowe i przerażające, brakuje w nich głębszej analizy ekonomicznej czy społecznej, która wyjaśniłaby sukces tego ruchu poza sferą obyczajową. Szóstka to nota dla książki, którą czyta się błyskawicznie, ale która pozostawia pewien niesmak. Warsztat Kąckiego jest bez zarzutu – dialogi są żywe, a opisy sugestywne. Jednak jednostronność przekazu sprawia, że „Chłopcy” stają się raczej manifestem niechęci autora do opisywanego środowiska niż rzetelną próbą zrozumienia połowy młodego pokolenia Polaków. Dodatkowo, w kontekście późniejszych kontrowersji wokół osoby samego autora, niektóre fragmenty książki dotyczące relacji damsko-męskich nabierają dwuznacznego, niemal ironicznego charakteru. „Chłopcy. Idą po Polskę” to reportaż ważny, bo dotykający realnego problemu radykalizacji nastrojów, ale jednocześnie bardzo subiektywny. To lektura, która z pewnością usatysfakcjonuje przeciwników Konfederacji, utwierdzając ich w przekonaniach, ale raczej nie przekona nikogo, kto szuka wyważonej analizy polskiej sceny politycznej. To solidne 6/10 – mocny, mięsisty reportaż, któremu zabrakło chłodnego dystansu i próby wyjścia poza bańkę światopoglądową autora.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na620 dni temu
Woda. Historia pewnego porwania Szymon Opryszek
Woda. Historia pewnego porwania
Szymon Opryszek
Tytuł książki nawiązuje do kwestii, wokół której autor skupia się w sposób szczególny - wody.  Opracowanie skupia się na terytorium Ameryki Południowej. Przedstawione są problemy związane z brakiem dostępu ludności do wody zdatnej do użytkowania, skrajnym wykorzystywaniem wody w celu nawadniania upraw wymagających potężnych jej zasobów (w książce jest to awokado),działania farm "chmur danych" dla globalnych platform, wydobywania surowców - co związane jest dodatkowo z zanieczyszczaniem wód, które wplywają zarówno na ubożenie bioróżnorodności, jak i jakość życia miejscowej ludności. Uprawy oraz wydobywanie surowców prowadzone są przez potężne koncerny z kapitałem zagranicznym, które w większości są eksportowane m.in. do Europy oraz Ameryki Północnej. O ich bezwzględności świadczy przedstawiony w książce, aby jako remedium na brak wody w pewnych regionach przywozić całe góry lodowe z Antarktyki... Aby bezrefleksyjnie, w imię zysku rozpuścić zapasy zamrożonej wody ważne dla całej planety...  W odniesieniu do prowadzonej w ostatnich latach polityki Unii Europejskiej odnośnie umów z tymi też krajami jest to temat bardzo "na czasie". Przedstawia problemy związane z łamaniem praw człowieka (" Karnej chciała z tym walczyć, ale Kolumbia to nie jest dobry kraj dla aktywistów. Według raportów Global Witness tylko w 2020 roku zamordowano ich tu sześciesięciu pięciu. Karmen i jej rodzina otrzymywali wiele gróźb na długo przed tym, zanim zdecydowano się na ich liczenie", wymuszenie na jednym z bohaterów rezygnacji z kandydowania do mandatu w wyborach),  ignorowaniem opinii autorytetów że środowiska naukowego w imię zysku (cytat jednego z naukowców: "Serce już nie to, mówił, trzeba się schować na uczelnianych korytarzach, za analizami, które nikogo nie obchodzą, jakoś dotrwać do emerytury"). Co więcej, odnieść można wrażenie, iż w imię haseł odnoszących się do "ochrony środowiska", "wspólnej polityki rolnej" oraz "praw człowieka" w UE ofiarami są właśnie zwykli ludzie oraz ekosystemy krajów Ameryki Południowej, gdzie w imię zysku kraje te są gotowe poświęcać własne ekosystemy oraz zdrowie ludności.  Autor daje czytelnikowi możliwość wyciągania własnych wniosku z opracowania, które nie narzuca własnych opinii autora. Są przedstawione dane statystyczne, opisy świadków wydarzeń oraz wypowiedzi aktywistów, naukowców, polityków oraz przedstawicieli koncernów.  Jednak w przypadku wątku odnoszącego się do migrantów na granicy polsko-białoruskiej oraz amerykańsko-meksykańskiej podawane dane oraz wypowiedzi nakierowują dość jednostronnie w kierunkach politycznych, w moim odczuciu w sposób dość... Naciągany nawiązujący do głównego tematu - jakim jest woda. Pojęcia "granicy" i "zapory" nie są wystarczająco zbliżone znaczeniem, aby przekonały mnie do przekonującego włączenia wątków migracyjnych... Problem nielegalnej migracji jest znacznie bardziej złożony, zaś przedstawienie go w tej książce jest zbyt płytkie i jednostronne jak na powagę i złożoność problemu. Mimo fo... Jest to lektura w sposób właściwy  poszerzająca sposób myślenia na sprawy związane z eksploatacją krajów uboższych na rzecz krajów wyżej rozwiniętych.  Moje pytanie brzmi po lekturze brzmi:  czy robienie interesów z władzami, które są gotowe szkodzić własnemu środowisku naturalnemu, ignorować krzywdę trutych dzieci, uciskanej ludności oraz bezwzględne rozprawianie się z ludźmi walczącymi o dobro swojego kraju jest słuszne?  W książce tej znajdziemy również wątek powiązany z wodą, konflikt między Palestyńczykami a Izraelitami oraz wpływ kulturowych zwyczajów religijnych na dodatkowe marnowanie wody, związane z rolą kobiet w życiu codziennym oraz chęcią rozwoju zawodowego. 
Mort_um - awatar Mort_um
ocenił na79 dni temu
Przeprowadzę cię na drugi brzeg. Rozmowy o porodzie, traumie i ukojeniu Justyna Dąbrowska
Przeprowadzę cię na drugi brzeg. Rozmowy o porodzie, traumie i ukojeniu
Justyna Dąbrowska
Ta książka jest ciekawa i przerażająca zarazem. Czytając ją, chce się wierzyć, że wiele opisanych historii to fikcja. Niestety tak nie jest. W Polsce nadal mamy poważne problemy w szpitalach, jesteśmy tego świadomi, ale trudno uwierzyć, że niezależnie od tego, czy zapłacisz za wizytę, czy za opiekę, kobiety są zostawiane same sobie. To jest dla mnie przerażające. Jestem kobietą i te tematy są mi bliskie, choć zarazem bardzo dalekie, bo bez własnego doświadczenia i potrzeb związanych z ciążą nie zobaczyłabym wielu wyzwań. Mimo to historia przedstawiona w książce jest bardzo przejmująca. Styl książki jest odpowiedni, łatwy do przyswojenia, wszystko można sobie wyobrazić i poczuć przerażenie. Powtarzam to świadomie, bo narodziny dziecka to ogromny wysiłek dla kobiecego ciała. A jeśli zostaje się z tym sama, w czasach, gdy technologia i wiedza są powszechnie dostępne, to naprawdę przeraża. To super, że partnerzy są coraz bardziej świadomi i że są ludzie dobrzy, ale zastanawiam się, dlaczego wciąż jest ich tak mało. Książka skupia się głównie na trudnych aspektach, choć domyślam się, że czasem są też dobre momenty. Mimo to bardzo pomaga zrozumieć zagadnienie, pokazuje, na co zwrócić uwagę i na co ewentualnie się przygotować. To bardzo istotna książka dla par, które są w ciąży lub planują nią być, a także dla osób, które chcą być blisko swoich przyjaciółek ciężarnych.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na83 miesiące temu
Abakanowicz. Trauma i sława Paweł Kowal
Abakanowicz. Trauma i sława
Paweł Kowal
W swojej biografii „Abakanowicz. Trauma i sława”, Paweł Kowal – historyk i polityk, a tutaj przede wszystkim dociekliwy biograf – podejmuje się zadania odczarowania jednej z najbardziej enigmatycznych postaci polskiej sztuki współczesnej. Magdalena Abakanowicz jawi się w tej opowieści nie tylko jako światowej sławy rzeźbiarka, ale przede wszystkim jako kobieta ukształtowana przez wielkie i małe dramaty XX wieku. Postać artystki: Między arystokracją a płótnem Kowal zaczyna od nakreślenia skomplikowanego rodowodu artystki. Abakanowicz, wywodząca się z arystokratycznej rodziny o tatarskich korzeniach, przez całe życie niosła w sobie piętno „obcej”. Jej dzieciństwo w majątku na kresach zostało brutalnie przerwane przez wojnę, która zostawiła w niej niezatarty ślad – traumę postrzelonej przez pijanego żołnierza matki, utratę statusu i lęk przed systemem. Autor pokazuje Abakanowicz jako osobę niezwykle silną, a jednocześnie kruchą; kobietę, która swój ból przekuła w monumentalne „Abakany”. Kowal świetnie oddaje jej dualizm: z jednej strony była to wyniosła „pani na dworze” sztuki, z drugiej – ciężko pracująca rzemieślniczka, która w surowym splocie tkaniny odnajdywała język do opisania kondycji ludzkiej. Zalety książki: Reportaż z archiwum duszy Największą zaletą publikacji Pawła Kowala jest jej rzetelność badawcza. Autor nie zadowala się powszechnie znanymi anegdotami. Przekopuje się przez archiwa, listy i relacje świadków, by pokazać, jak Abakanowicz budowała swoją legendę. Kowal z fascynacją opisuje proces tworzenia wielkiej kariery w czasach PRL-u, balansowanie między uznaniem władz a niezależnością twórczą oraz podbój zachodniego rynku sztuki. Kolejnym plusem jest szeroki kontekst historyczny. Autor nie zamyka artystki w pracowni; osadza jej życie na tle wielkiej polityki, pokazując, jak doświadczenia totalitaryzmu wpłynęły na anonimowość i masowość jej słynnych „Grup” rzeźbiarskich. Książka jest napisana językiem wartkim, niemal reporterskim, co sprawia, że nawet czytelnik niezajmujący się na co dzień historią sztuki, z łatwością wsiąknie w tę opowieść o ambicji i cierpieniu. Wnioski: Sława jako pancerz Głównym wnioskiem płynącym z lektury jest przekonanie, że dla Abakanowicz sztuka była jedyną formą ocalenia. Sława, którą zdobyła na świecie, stała się dla niej pancerzem chroniącym przed traumami przeszłości. Kowal sugeruje, że każda nitka jej rzeźb była próbą zaszycia ran zadanych przez historię. Nota 7/10 wynika z faktu, że autor czasem zbyt mocno skupia się na faktach biograficznych i politycznych, momentami spychając samą analizę artystyczną dzieł na dalszy plan. Niektóre partie tekstu mogą wydawać się przeładowane szczegółami administracyjnymi, co spowalnia tempo narracji. Niemniej, to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć fenomen kobiety, która z szarego sznurka stworzyła nową jakość w rzeźbie światowej.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Ciało huty Anna Cieplak
Ciało huty
Anna Cieplak
Powieść Anny Cieplak, „Ciało huty”, to gęsta, wielowarstwowa opowieść o tożsamości miejsca i ludzi, których życie nierozerwalnie splotło się z rytmem wielkiego przemysłu. Autorka, znana z wrażliwości na kwestie społeczne, tym razem zabiera nas do Dąbrowy Górniczej, kreśląc obraz miasta żyjącego w cieniu giganta – Huty Katowice. Moja ocena to solidne 7/10 – to literatura ważna i potrzebna, choć wymagająca od czytelnika dużej uważności. Cieplak konstruuje narrację wokół metafory ciała – huta nie jest tu jedynie tłem, zimną konstrukcją z betonu i stali, lecz żywym, pulsującym organizmem, który karmi, ale i powoli trawi swoich mieszkańców. Śledzimy losy bohaterów z różnych pokoleń: od tych, którzy budowali kombinat z entuzjazmem socjalistycznego czynu, po współczesnych trzydziestolatków, próbujących odnaleźć się w postindustrialnej rzeczywistości. Autorka po mistrzowsku pokazuje, jak „ciało huty” przenika do ciał ludzi – poprzez choroby zawodowe, zmęczenie, ale także specyficzny hart ducha i lokalną dumę. To historia o tym, jak wielka polityka i ekonomia odciskają piętno na najbardziej intymnych sferach życia: związkach, macierzyństwie i marzeniach. Co przyciąga do tej publikacji? Największym atutem książki jest jej autentyczność i bezkompromisowość. Cieplak nie upiększa Śląska i Zagłębia, unikając jednocześnie taniej martyrologii. Przyciąga nas: Socjologiczne zacięcie: Autorka genialnie oddaje niuanse klasowe i napięcia między „starym” a „nowym” światem. Język: Styl jest surowy, niemal fizyczny, co doskonale koresponduje z tematyką ciężkiego przemysłu. Lokalny patriotyzm bez patosu: Książka daje głos regionowi, który w literaturze głównego nurtu wciąż bywa traktowany peryferyjnie. Mimo wysokiej noty, „Ciało huty” może być dla niektórych lekturą trudną. Wielowątkowość i spora liczba bohaterów sprawiają, że początkowo łatwo pogubić się w koligacjach i ramach czasowych. Momentami narracja staje się tak ciężka od nagromadzonych problemów społecznych, że brakuje w niej oddechu czy choćby odrobiny światła, co może przytłaczać. Nie jest to książka do „szybkiego czytania” – wymaga ona pełnego skupienia, by nie uronić żadnego z subtelnych znaczeń ukrytych między wierszami. Podsumowując, Anna Cieplak stworzyła przejmujący portret transformacji, która nigdy się nie kończy. To obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zrozumieć współczesną Polskę przez pryzmat jej przemysłowych korzeni.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Jezus umarł w Polsce

Więcej
Mikołaj Grynberg Jezus umarł w Polsce Zobacz więcej
Mikołaj Grynberg Jezus umarł w Polsce Zobacz więcej
Mikołaj Grynberg Jezus umarł w Polsce Zobacz więcej
Więcej