
Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro
Nowe technologie mają to do siebie, że trudno za nimi nadążyć. Gdy wkraczają na terytorium spraw tak fundamentalnych jak reprodukcja, robi się gorąco i niebezpiecznie. A gdyby tak spojrzeć na nowe technologie reprodukcyjne z perspektywy osób mierzących się z szeroko rozumianą niepłodnością?
Czy zamrozić komórki jajowe na przyszłość? Czy zdecydować się na dawcę anonimowego? Czy przekazać zarodki do adopcji? Czy wychowywać dziecko wraz z dawcą nasienia? Czy spróbować kolejny raz, mimo że organizm mówi „nie”? A może zwrócić się do surogatki? Wszyscy ci, którzy mierzą się tymi pytaniami, podejmują decyzje pomimo ataków, moralnego oburzenia i często całkowitego braku zrozumienia. W niektórych krajach jest im łatwiej, w innych poczęcie i narodziny możliwe dzięki nowym technologiom stają się frontem wojen obyczajowo-ideologicznych. Polski ta nowa rzeczywistość na pewno nie omija.
Kup Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro
Poznaj innych czytelników
1833 użytkowników ma tytuł Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro na półkach głównych- Chcę przeczytać 986
- Przeczytane 831
- Teraz czytam 16
- Posiadam 147
- Reportaż 29
- Reportaże 22
- 2021 18
- Literatura faktu 18
- 2023 17
- 2018 13
Tagi i tematy do książki Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro
Gdy mężczyźni twierdzą, że oni w połowie dają życie zawsze biorę długopis do ręki i mówię: Gdyby wyobrazić sobie, że pokój w którym siedzimy...
RozwińTo jest strasznie trudna droga, trzeba mieć odporność nosorożca, żeby ją przejść.
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro
Nie zachwyciła mnie ta książka. Było parę ciekawych fragmentów, jednak oczekiwałam czegoś innego.
Nie zachwyciła mnie ta książka. Było parę ciekawych fragmentów, jednak oczekiwałam czegoś innego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam, że będzie tu więcej opowieści o tym jak ludzie sobie radzą na co dzień z tym, że mają dzieci, które nie poczęły się naturalnie, jak reaguje na to ich otoczenie. Zamiast tego jest tu sporo suchych faktów które mnie nie zachwyciły, a był nawet moment, że pomyślałam o DNFie.
Myślałam, że będzie tu więcej opowieści o tym jak ludzie sobie radzą na co dzień z tym, że mają dzieci, które nie poczęły się naturalnie, jak reaguje na to ich otoczenie. Zamiast tego jest tu sporo suchych faktów które mnie nie zachwyciły, a był nawet moment, że pomyślałam o DNFie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaż o rodzicielstwie wspomaganym medycznie – i o emocjach, lękach, walce z systemem oraz społecznym niezrozumieniu. Autorka oddaje głos osobom, które przeszły przez proces in vitro w Polsce. Książka porusza tematy tabu, ale z empatią i rzetelnością. To ważna, potrzebna pozycja w polskim dyskursie o rodzinie i prawie do rodzicielstwa. Skłania do refleksji bez oceniania.
Reportaż o rodzicielstwie wspomaganym medycznie – i o emocjach, lękach, walce z systemem oraz społecznym niezrozumieniu. Autorka oddaje głos osobom, które przeszły przez proces in vitro w Polsce. Książka porusza tematy tabu, ale z empatią i rzetelnością. To ważna, potrzebna pozycja w polskim dyskursie o rodzinie i prawie do rodzicielstwa. Skłania do refleksji bez oceniania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam tę książkę bardzo długo. Daję 6, bo jest nierówna, niektóre rozdziały czyta się błyskawicznie a niektóre idą wyjątkowo opornie. Szczerze mówiąc ten reportaż wywołał u mnie sporo pytań i często miałam myśli typu "nie no, to już jest chore". Czy czasami nie przekraczamy zbyt wiele granic? Czy nie zakrawa to o handel ludźmi? Ale kim ja jestem, żeby oceniać?
Czytałam tę książkę bardzo długo. Daję 6, bo jest nierówna, niektóre rozdziały czyta się błyskawicznie a niektóre idą wyjątkowo opornie. Szczerze mówiąc ten reportaż wywołał u mnie sporo pytań i często miałam myśli typu "nie no, to już jest chore". Czy czasami nie przekraczamy zbyt wiele granic? Czy nie zakrawa to o handel ludźmi? Ale kim ja jestem, żeby oceniać?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy reportaż, bo pokazuje temat z różnych perspektyw. Nie jest jednostronny. Głos tu mają samotne matki, surogatki, osoby homoseksualne, właściciele klinik etc.
Bardzo ciekawy reportaż, bo pokazuje temat z różnych perspektyw. Nie jest jednostronny. Głos tu mają samotne matki, surogatki, osoby homoseksualne, właściciele klinik etc.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nie przeproszę, że urodziłam" to całkiem dobry reportaż na ciekawy i ważny społecznie temat, spodziewałam się jednak, że skupi się on bardziej na polskiej perspektywie. Tymczasem Domagalska opowiada historie głównie z Izraela, pojawiają się też Ukraina czy Stany Zjednoczone... tej Polski jest dla mnie zdecydowanie za mało, choć naturalnie z Polkami i Polakami autorka też rozmawiała. I choć rozumiem, że za granicą podejście do in vitro jest bardziej otwarte, łatwiej znaleźć rozmówców, którzy zdecydowali się na takie rozwiązanie np. w związkach homoseksualnych, ale wciąż... Liczyłam tu na zgłębienie polskiego podejścia do zapłodnienia pozaustrojowego - kwestie polityczne, religijne, moralne, społeczne - tymczasem Domagalska wspomina, że to punkt zapalny, ale niekoniecznie wchodzi w szczegóły. Nie zaprzeczę jednak, że znalazła za granicą historie niesamowicie ciekawe, jak chociażby zamrażanie spermy izraelskich żołnierzy na wypadek śmierci w walce, żeby ich partnerki mogły urodzić im dziecko pośmiertnie - no, abstrakcja. Pewnie zaciekawiłby mnie też bardziej rozdział o surogacji, gdybym nie była dość świeżo po lekturze "Surogatek" Korusa.
Podobało mi się, że autorka skupiała się na różnych osobach i różnych przyczynach stojących za korzystaniem z procedury in vitro. Bezpłodność, niepłodność, brak partnera, partner/ka tej samej płci, potrzeba posiadania dzieci, chęć przekazania własnych genów. A czasem i nie własnych, bo pojawiają się tu dawcy nasienia i dawczynie jajeczek, surogatki będące biologicznymi matkami oraz te przyjmujące obcy zarodek. Różnorodność osób i historii jest tu zdecydowanie na plus - szkoda tylko, jak już wspomniałam, że tylko niewielka część z nich dotyczy polskiego "podwórka". Jest to reportaż z potencjałem, nie w pełni wykorzystanym, ale czytało mi się go nieźle i fragmenty na pewno zostaną ze mną na dłużej.
"Nie przeproszę, że urodziłam" to całkiem dobry reportaż na ciekawy i ważny społecznie temat, spodziewałam się jednak, że skupi się on bardziej na polskiej perspektywie. Tymczasem Domagalska opowiada historie głównie z Izraela, pojawiają się też Ukraina czy Stany Zjednoczone... tej Polski jest dla mnie zdecydowanie za mało, choć naturalnie z Polkami i Polakami autorka też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze towarzyszy mi cała gama całkiem sprzecznych emocji. Choć książka napisana jest naprawdę świetnie (za wyjątkiem trochę chaotycznego wstępu) to dotyka naprawdę bardzo wrażliwej sfery. Chęć posiadania dziecka, zwłaszcza gdy okazuje, się że medycznie jest niemożliwa do spełnienia, powoduje, że kobiety (mężczyźni zresztą też) zaczynają robić wszystko by to pragnienie spełnić. Reportaż właśnie o tym. O pragnieniach i ich realizacji. Niektóre z przytoczonych konfiguracji mnie zszokowały i są dla mnie wątpliwe z etycznego punktu widzenia, a inne (bardziej standardowe),no cóż, jestem tylko człowiekiem i nie do mnie należy ocena motywacji ludzkiego serca. Brawo dla autorki, że sięgnęła po temat, który budzi wielkie kontrowersje i wywołuje lęki zwłaszcza w naszm kraju. Zrobiła to z dużą delikatnością i wrażliwością. Choć, miałem wrażenie, że czytałem w większości o samych skrajnościach, które z in vitro dotychczas mi się nie kojarzyły. Mimo to bardzo polecam.
Po lekturze towarzyszy mi cała gama całkiem sprzecznych emocji. Choć książka napisana jest naprawdę świetnie (za wyjątkiem trochę chaotycznego wstępu) to dotyka naprawdę bardzo wrażliwej sfery. Chęć posiadania dziecka, zwłaszcza gdy okazuje, się że medycznie jest niemożliwa do spełnienia, powoduje, że kobiety (mężczyźni zresztą też) zaczynają robić wszystko by to pragnienie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa pozycja, pochłonęłam jednym tchem. Podczas lektury doceniłam, jakie to szczęście mieć "klasyczną" rodzinę: swoje biologicznie dzieci z mężem urodzone drogą naturalną. Temat tej książki obejmuje sytuacje, które wcześniej nawet nie przyszły mi do głowy, a które są w niektórych krajach całkiem zwykłe. In vitro otwiera niewyobrażalne możliwości i jednocześnie zagrożenia (niektórych konsekwencji psychologicznych nie jesteśmy w stanie poznać w tak krótkim czasie od powstania metody). Ta książka jest bardzo dobra, gdyż w sposób bezstronny pozwala dostrzec złożoność tematu.
Bardzo ciekawa pozycja, pochłonęłam jednym tchem. Podczas lektury doceniłam, jakie to szczęście mieć "klasyczną" rodzinę: swoje biologicznie dzieci z mężem urodzone drogą naturalną. Temat tej książki obejmuje sytuacje, które wcześniej nawet nie przyszły mi do głowy, a które są w niektórych krajach całkiem zwykłe. In vitro otwiera niewyobrażalne możliwości i jednocześnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo kontrowersyjna. Skłaniająca do refleksji. Szkoda, że nie został w niej pogłębiony temat rodzin starających się o dziecko metodą in vitro w Polsce. W książce tej Pani Domagalska przedstawia nam obraz problemu bezpłodności i innych czynników skłaniających do skorzystania z metody in vitro m.in.w takich krajach jak Ukraina, Dania, Niemcy czy Izrael. Autorka zaznajomia nas z procesem in vitro, z czym on się wiąże, jak przebiega itp. Przedstawia nam historie rodzin młodych i starszych wiekiem, które mają problem z zajściem w ciążę w sposób naturalny, rodzin hetero i homoseksualnych. Rodzin patchworkowych. Pani Karolina przybliża nam historie jednej kobiety starającej się o dziecko, której towarzyszymy przez całą książkę w drodze do osiągnięcia celu oraz po jego zakończeniu. W międzyczasie wplatane są historie innych rodzin i związków pragnących dziecka. Książka ukazuje proces zmian mentalnych i prawnych zachodzących w wielu krajach europy i nie tylko w tym temacie. Ukazuje obraz i historie zmagań ludzi, których największym marzeniem jest posiadanie własnego dziecka. Książka zakrawa o tematykę dawstwa wewnątrzrodzinnego jak i międzypokoleniowego. Autorka przybliża nam temat surogatek, kontraktów. Widzimy cały proces oraz ból przez który przechodzą zarówno rodziny jak i kobiety,które samotnie pragną posiadać (znaleźć surogatkę) czy samodzielnie urodzić a następnie wychować dzidcko. Opisane są tu ich nadzieję oraz zmagania z reakcjami innych ludzi na ich pomysł. Jak ważne jest wsparcie rodziny dla takich kobiet lub rodzin/związków. Jak ważna jest akceptacja, a nie rzadko również pomóc. Bo ludzie starający się o dziecko nie zawsze mają łatwy wybór i jedynym rozwiązaniem pozostaje im dylemat czy o dawstwo prosić obcą osobę? A może teścia lub córkę? Bezpłodność jest problemem samym w sobie, a samo posiadanie dziecka nie jest jedynym lekiem na ten problem. Po udanym procesie i narodzinach pozostaje jeszcze kwestia "mówić czy nie mówić" (jak powstało moje dziecko)? A jeśli powiedzieć, to kiedy jest odpowiedni moment? Książka prowokuje i porusza. Widać, że autorka książki zrobiła ogromny reaserch i poświęciła wiele pracy i wysiłku w jej napisanie. Dzięki Pani Domagalskiej uzyskujemy odpowiedzi na wiele pytań. Jednak miejmy świadomość, że jeszcze tak wiele pytań dzięki tej książce pojawi się w naszej głowie. Osobiście polecam.
Mnie zabrakło jedynie pogłębienia tematu w kwestii samej Polski (tego byłam ogromnie ciekawa). W zamian jednak dostałam przekrój tematu oparty na innych krajach i kulturach oraz odpowiedzi na wiele pytań na które nie znałam odpowiedzi.
Moja ocena 8/10
Wiek: 16+
IG: dozaczytania
Książka bardzo kontrowersyjna. Skłaniająca do refleksji. Szkoda, że nie został w niej pogłębiony temat rodzin starających się o dziecko metodą in vitro w Polsce. W książce tej Pani Domagalska przedstawia nam obraz problemu bezpłodności i innych czynników skłaniających do skorzystania z metody in vitro m.in.w takich krajach jak Ukraina, Dania, Niemcy czy Izrael. Autorka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Za polem bitewnym ideologicznych Grunwaldów mieści się pole walki, które toczą kobiety. Stoją tam ze swoimi partnerami, partnerkami albo same i podejmują decyzje. Odpowiadają na nowe pytania, kiedy zaczyna się życie, czy to moralne, aby skorzystać z badań preimplantacyjnych, co zrobić z zamrożonymi zarodkami, czy adopcja zarodka to dobre rozwiązanie, czy powinny oddać komórki jajowe innej kobiecie. Są moralnymi pionierkami, pionierkami mimo woli”.
W reportażu „Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro” Karolina Domagalska przedstawia historie pojedynczych osób i rodzin (także tęczowych),które mierzą się z szeroko rozumianą niepłodnością. Za każdą opowieścią kryje się ogrom bólu, rozczarowań, wątpliwości i cierpienia, niezależnie od tego, z której części świata pochodzą bohaterowie, którzy zgodzili się porozmawiać z autorką o ich trudnej drodze do spełnienia marzeń o potomstwie. Rozwój medycyny reprodukcyjnej przyczynił się do zgłębienia tajemnicy powstania życia i dla wielu stał się drogą do posiadania dziecka, a przy tym niełatwym wyzwaniem dla społeczeństw na całym świecie. Mamy tutaj m.in. historie solo mam, dawców nasienia, surogatek i dzieci, które urodziły się dzięki in vitro. Poznajemy ich perspektywę na obowiązujące prawo, wady i zalety korzystania z pomocy dawców anonimowych i otwartych, możliwości leczenia za granicą. Nie brak tu tematów do skomplikowanych rozważań prawnych i etycznych.
Książka została wydana w 2015r. i jedyne czego mi brakowało, to informacji jak obecnie wygląda sytuacja i uregulowania prawne w tym zakresie. Mam nadzieję, że wiele się zmieniło na lepsze i przynajmniej część uprzedzeń i obaw odeszła do przeszłości.
„Za polem bitewnym ideologicznych Grunwaldów mieści się pole walki, które toczą kobiety. Stoją tam ze swoimi partnerami, partnerkami albo same i podejmują decyzje. Odpowiadają na nowe pytania, kiedy zaczyna się życie, czy to moralne, aby skorzystać z badań preimplantacyjnych, co zrobić z zamrożonymi zarodkami, czy adopcja zarodka to dobre rozwiązanie, czy powinny oddać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to