
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Zaduch. Reportaże o obcości

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2015-09-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-09-14
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377058831
Kup Zaduch. Reportaże o obcości w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zaduch. Reportaże o obcości
Piękni trzydziestoletni! Piękni to byli, jak ja miałem 30 lat, tj. w 1973 r, w epoce transformacji gomułkowsko – gierkowskiej, kiedy Gierek obudził w nas nadzieje, porównywalne z obecnymi, wynikającymi z niepodległości oraz przynależności do UE i NATO. U Szarejko - nie są piękni, bo zakompleksiali, po prostu - smutasy. I to dzisiaj, gdy cywilizacja zaciera różnice między wsią a miastem, a co gorsze bohaterowie Szarejko są psychologicznie podobni do siebie. Aby ten wątek odfajkować, wspomnę dwóch Staszków z lubelskiego, moich kolegów w czasie moich „dogłębnych”, bo ośmioletnich (1960-68) studiów, na PW. Wyglądali podobnie (wiocha),wyrażali się podobnie (wiocha),pokończyli studia z dobrym wynikiem i co ważne, byli lubiani. Tylko, że pierwszego Warszawa nic nie zmieniła i stał się obiektem kpin w pierwszej pracy, kończąc karierę mgr. inż. chemii na stanowisku kierownika magazynu. Drugi - stał się bardzo szybko wzorem mody i elegancji, widywałem go w teatrach i Filharmonii, w studenckich klubach, a gdy ujrzałem go uśmiechniętego po amerykańsku na „ciuchach”, w towarzystwie legendarnego warszawskiego playboya, to pewny stałem się jego błyskotliwej kariery, co oczywiście nastąpiło. Kwestia aklimatyzacji czy kulturowej mimikry. Oczywiście, między skrajnymi przypadkami mamy zachowania pośrednie, do tego różniące się podejściem do swoich korzeni: od dumy do wstydu. Tak więc, temat niezwykle bogaty, ciekawy i wywołujący nieskończone refleksje na temat egzystencji Człowieka w ogóle. Szarejko dokonała niezwykłej rzeczy: skutecznie zarżnęła atrakcyjny temat. W opisie wyręczył już mnie na LC „Potisz”: „Warszawa z książki Szarejko przypomina tę, posypaną lukrem na stronach kolorowych pism i komercyjnych polskich seriali. Wieś jawi się jako zacofana dziura z obrazu "Sami swoi". Przez cały reportaż podróżujemy pociągiem relacji Warszawa-Wieś i coś mi się zdaje, że każdy z pasażerów ma w pamięci sekwencje ze wspomnianego filmu i trzyma w dłoniach kolorowy papierowy gniot. Przejaskrawiony, neonowy obraz warszawiaków, którzy nic, tylko się bogacą i rozmawiają o kulturze wyższej, mając zdanie na każdy temat. niczym celebryci hodując małe psiaki, wydając na nie fortunę, by pasowały do stylowej markowej torebki.” A w samym centrum archetypiczni "wieśniacy", wyrzucający na stronach książki swe żale, jakby dyktowane przez pisarkę, bo nie wydaje mi się, by ktoś o zdrowych zmysłach widział świat w kolorach czerni i bieli, sprawiając wrażenie swymi rozterkami, że nigdy nie zakończył się u niego proces dojrzewania. Bohaterów zwyczajnie nie da się lubić. Podsumowując, Ciemnogród.” To wystarczy na „PAŁĘ”, lecz, że jestem sumienny dodaję wypowiedź opatrzoną godłem „GrzesiekLepianka”: „Nastawiłem się na cos ciekawszego, a dostałem takie sobie historie, napisane takim sobie językiem, i to z małym bałaganem, bo autorka jakby nie może się zdecydować, czy jej książka to reportaż, czy opowieści pisane z perspektywy bohaterów (jeśli to drugie, to ich język jest dość monotonny i mało zróżnicowany). niestety nic odkrywczego, a i tytułowy "zaduch" jakoś niezbyt duszny - mało klimatu odnalazłem w tym pisaniu. trochę to takie uczniowskie wypracowania na zadany temat, na sile wycyzelowane i uładzone. zawód.” Nie polecam, PAŁA
Oceny książki Zaduch. Reportaże o obcości
Poznaj innych czytelników
767 użytkowników ma tytuł Zaduch. Reportaże o obcości na półkach głównych- Przeczytane 423
- Chcę przeczytać 344
- Posiadam 53
- Reportaż 11
- 2015 6
- Z biblioteki 5
- Ebooki 5
- 2016 5
- E-booki 4
- Ebook 4
Tagi i tematy do książki Zaduch. Reportaże o obcości
Inne książki autora

Czytelnicy Zaduch. Reportaże o obcości przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Zaduch. Reportaże o obcości

Cytaty z książki Zaduch. Reportaże o obcości
Jak każde małe miasteczko Sokołów jest stricte katolicki, a ludzie żyją w świecie wymyślonym przez księdza. Na pasterce ksiądz potrafi mówić o Unii Europejskiej, eutanazji i homoseksualistach, a na Wszystkich Świętych przeczytać list biskupów "Obrona księży pedofilów". Albo zorganizować akcję, dlaczego Halloween jest złe i pogańskie. Może powinien raczej przytoczyć genezę obchodzenia dnia Wszystkich Świętych? (s.42).
Jak każde małe miasteczko Sokołów jest stricte katolicki, a ludzie żyją w świecie wymyślonym przez księdza. Na pasterce ksiądz potrafi mówić...
Rozwiń ZwińPamiętam kryzys przed matura. Leżałam na podłodze i płakałam: "Mamo, nie wiem, co chcę robić w życiu". A mama wtedy stanęła nade mną i powiedziała: "Uspokój się. Jesteś za biedna żeby mieć problemy egzystencjalne.
Pamiętam kryzys przed matura. Leżałam na podłodze i płakałam: "Mamo, nie wiem, co chcę robić w życiu". A mama wtedy stanęła nade mną i powie...
Rozwiń ZwińJak coś jej nie idzie w pracy, może o tym opowiedzieć matce i wie, że nie naraża się na jakieś morały, krzyki czy inne negatywne przekazy. Czytają te same książki. Dzwonią do siebie i nie krzyczą. Może jak będę wychowywała swoje dzieci w mieście, to osiągnę właśnie taki poziom?
Jak coś jej nie idzie w pracy, może o tym opowiedzieć matce i wie, że nie naraża się na jakieś morały, krzyki czy inne negatywne przekazy. C...
Rozwiń Zwiń











































Opinie i dyskusje o książce Zaduch. Reportaże o obcości
To nie jest historia biednych i bogatych ani wsi i miasta. To historia o tym, jak bardzo zależy nam na tym, za kogo inni nas uważają.
To nie jest historia biednych i bogatych ani wsi i miasta. To historia o tym, jak bardzo zależy nam na tym, za kogo inni nas uważają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLwia część to miniwywiady z zakompleksionymi post-słoikami (a częściej babskimi post-słoikami). Sporo osób na siłę próbuje przykleić się do miejskiego życia – część ma z tym problem, zaczyna się obwinianie biedy, wiejskiego pochodzenia, rodziców. Każdy sobie próbuje z tym poradzić lub nie. Wylewa się desperacja usilnej próby ukazania siebie jako osoby miastowej – szczególnie u kobiet z tego zbioru.
Tak naprawdę książka nie ma żadnej wartości, nie ma nawet z czego wyciągać wniosków. Lepsze historie mają wasi kumple z pracy. Jedyne plusy to ze książka jest krótka a język potoczny i przystępny.
Nawet okładka jest słaba – prawdopodobnie ktoś miał na półce Zaduch od Kamila Galusa, blokadę artystyczną i brak skrupułów.
Lwia część to miniwywiady z zakompleksionymi post-słoikami (a częściej babskimi post-słoikami). Sporo osób na siłę próbuje przykleić się do miejskiego życia – część ma z tym problem, zaczyna się obwinianie biedy, wiejskiego pochodzenia, rodziców. Każdy sobie próbuje z tym poradzić lub nie. Wylewa się desperacja usilnej próby ukazania siebie jako osoby miastowej –...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy to faktycznie prawdziwe wywiady z prawdziwymi ludźmi? Jeśli tak, to dlaczego wszyscy mówią identycznym językiem i są w zasadzie tą samą osobą? Śmieszy mnie też obraz i inteligencji według rozmówców (autorki?). Jeżdżą na wakacje, uczestniczą w bliżej niezdefiniowanej 'kulturze' no i koniecznie czytają wyborczą.
Czy to faktycznie prawdziwe wywiady z prawdziwymi ludźmi? Jeśli tak, to dlaczego wszyscy mówią identycznym językiem i są w zasadzie tą samą osobą? Śmieszy mnie też obraz i inteligencji według rozmówców (autorki?). Jeżdżą na wakacje, uczestniczą w bliżej niezdefiniowanej 'kulturze' no i koniecznie czytają wyborczą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając ten reportaż jako trzydziestolatka w 2025 roku mam wrażenie że już troche stracił na aktualności. Reportaż w pewnym momencie ( około połowy) traci swoje tempo i zaciera się moim zdaniem sens wgl sięgnięcia po ta pozycję - czyli jak wiejskie/ małomiasteczkowe wychowanie, otoczenie i wpojone" tamtejsze" najważniejsze wartości kształtują i wpływają na życie dorosłego człowieka w wielkim mieście, wśród zupełnie innych ludzi.W kilku historiach bohaterów tego reportażu takiej konkluzji mi zabrakło.
Czytając ten reportaż jako trzydziestolatka w 2025 roku mam wrażenie że już troche stracił na aktualności. Reportaż w pewnym momencie ( około połowy) traci swoje tempo i zaciera się moim zdaniem sens wgl sięgnięcia po ta pozycję - czyli jak wiejskie/ małomiasteczkowe wychowanie, otoczenie i wpojone" tamtejsze" najważniejsze wartości kształtują i wpływają na życie dorosłego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zawiera może 3 lub 4 ciekawe przemyślenia ludzi którzy mieszkali na wsi i przenieśli się do miasta tj casus wsi - jeden rodzic zawsze musi zostać by doić krowy czy brak zainteresowania ludzi rozrywkami. Pozatym tendencyjna książka, ukazująca zakłamany obraz : wieś dziadostwo, miasto kultura i pieniądze. Ludzie dający świadectwo to w większości osoby które nie mogą odnaleźć się na wsi, przyjeżdżając do miasta również sobie tam nie radzą jednak bardziej im się tam podoba przez anonimowość. Pachnie to po prostu zbiorem przegrywów .
Książka zawiera może 3 lub 4 ciekawe przemyślenia ludzi którzy mieszkali na wsi i przenieśli się do miasta tj casus wsi - jeden rodzic zawsze musi zostać by doić krowy czy brak zainteresowania ludzi rozrywkami. Pozatym tendencyjna książka, ukazująca zakłamany obraz : wieś dziadostwo, miasto kultura i pieniądze. Ludzie dający świadectwo to w większości osoby które nie mogą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabrakło podsumowania, zeskrobania tynku w niektórych miejscach... Poszczególne historie mają potencjał na coś więcej, ale zabrakło dociekliwości, wnikliwości... Bez tego, cały ten reportaż to zbiór wypowiedzi osób, które wstydzą się lub nie, tego, skąd pochodzą i kim są pod skórą. Jedni w pewien sposób się przechwalają, że udało im się wydostać, drudzy w swoich głowach wciąż w tych wsiach tkwią, jakby prześladowały ich beznadziejne "powiedzonka" z lat 90. "Ze wsi jesteś, na wieś wrócisz" czy "Człowiek wyjdzie ze wsi, ale wieś z człowieka nigdy". Jeszcze inni faktycznie chcą wrócić. Doceniają dzieciństwo, w którym można było biegać po łąkach i polach, i jeść jabłka prosto z drzewa. Dla nich są to doświadczenia, których nie da się nadrobić.
Podsumowując, zmarnowany potencjał. Albo ja, jako mieszczuch jeżdżący na wieś na wakacje czy ferie do chrzestnego, nie jestem w stanie wczuć się w te opowieści. Inna sprawa, że chyba po dobrym reportażu, powinnam.
Zabrakło podsumowania, zeskrobania tynku w niektórych miejscach... Poszczególne historie mają potencjał na coś więcej, ale zabrakło dociekliwości, wnikliwości... Bez tego, cały ten reportaż to zbiór wypowiedzi osób, które wstydzą się lub nie, tego, skąd pochodzą i kim są pod skórą. Jedni w pewien sposób się przechwalają, że udało im się wydostać, drudzy w swoich głowach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór reportaży o życiu młodych ludzi, którzy urodzeni na wsi, wyjechali na wieś.
Opowiadają, jak wartości wyniesione z domu, wpływały na ich dalsze życie " w wielkim świecie ".
Jedne bardziej ciekwe, inne mniej.
Mnie pod koniec książka zaczęła nudzić swoją monotonią...
Zbiór reportaży o życiu młodych ludzi, którzy urodzeni na wsi, wyjechali na wieś.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadają, jak wartości wyniesione z domu, wpływały na ich dalsze życie " w wielkim świecie ".
Jedne bardziej ciekwe, inne mniej.
Mnie pod koniec książka zaczęła nudzić swoją monotonią...
Trochę mam problem z tą ksiażką - mam wrażenie,że dla niektóych bohaterów to była okazja n podbudowanie ego i pokazanie,że kiedyś byli nikim,a teraz zarabiają kupę kasy i stać ich na wszystko - słabe. Mimo to szybko się czytało i to chyba jedyny plus.
Trochę mam problem z tą ksiażką - mam wrażenie,że dla niektóych bohaterów to była okazja n podbudowanie ego i pokazanie,że kiedyś byli nikim,a teraz zarabiają kupę kasy i stać ich na wszystko - słabe. Mimo to szybko się czytało i to chyba jedyny plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, że książki nie ocenia się po okładce, jednak ta jest wyjątkowo słaba i nie zachęca do lektury. Sama treść interesująca, jako 'słoik' mogę podpisać się pod większością wypowiedzi. Na koniec zabrakło podsumowania. Ot, zbiór kilku opinii.
Wiem, że książki nie ocenia się po okładce, jednak ta jest wyjątkowo słaba i nie zachęca do lektury. Sama treść interesująca, jako 'słoik' mogę podpisać się pod większością wypowiedzi. Na koniec zabrakło podsumowania. Ot, zbiór kilku opinii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa krótka ;)
Za krótka ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to