Gra Matteo

Okładka książki Gra Matteo
J.T. Geissinger Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Slow Burn (2017) (tom 3) literatura obyczajowa, romans
383 str. 6 godz. 23 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Slow Burn (2017) (tom 3)
Tytuł oryginału:
Ache for You
Wydawnictwo:
NieZwykłe
Data wydania:
2021-08-18
Data 1. wyd. pol.:
2021-08-18
Data 1. wydania:
2018-11-06
Liczba stron:
383
Czas czytania
6 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381786249

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
868 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1225
188

Na półkach: , ,

Yyy.... przepraszam, ktoś podmienił autorkę! To nie J.T. Geissinger, tylko jakaś podróba!!!

Skąd taki wniosek? Otóż: brak charakterystycznego humoru, płascy bohaterowie i miłość od pierwszego wejrzenia W. ROMANSIE. SLOW. BURN.

Od pierwszego spotkania na lotnisku Matteo chce dosiąść Kimber, mimo że ta się opiera. Potem okazuje się, że łączy ich więcej niż dzieli, ale TA relacja (nie chcę spoilerować, ale ci co przeczytali, to wiedzą) jest bardzo pobieżnie opisana - tak bez emocji. W ogóle te postacie mi się nie podobały. ŻADNE. A to jest wyczyn, jeśli chodzi o Geissinger, bo naprawdę uwielbiam jej powieści. A to, co się dzieje na pokazie mody na sam koniec książki... Szkoda gadać.

Zdecydowanie jej najgorsza książka. Jak nie miała pomysłu na slow-burn, to nie powinna się za niego zabierać. Bo zostaliśmy lekko oszukani, gdyż od pierwszych stron iskrzy między bohaterami.

Yyy.... przepraszam, ktoś podmienił autorkę! To nie J.T. Geissinger, tylko jakaś podróba!!!

Skąd taki wniosek? Otóż: brak charakterystycznego humoru, płascy bohaterowie i miłość od pierwszego wejrzenia W. ROMANSIE. SLOW. BURN.

Od pierwszego spotkania na lotnisku Matteo chce dosiąść Kimber, mimo że ta się opiera. Potem okazuje się, że łączy ich więcej niż dzieli, ale TA...

więcej Pokaż mimo to

avatar
727
89

Na półkach: ,

Świetna. Super akcja, ciężko odłożyć książkę. Dużo humoru, fajna chemia między bohaterami. Polecam :)

Świetna. Super akcja, ciężko odłożyć książkę. Dużo humoru, fajna chemia między bohaterami. Polecam :)

Pokaż mimo to

avatar
67
38

Na półkach:

Jestem pod wrażeniem kolejnej powieści, która utrzymała mnie w napięciu. Świetne pióro autorki. Doskonale wykreowani bohaterowie.

Jestem pod wrażeniem kolejnej powieści, która utrzymała mnie w napięciu. Świetne pióro autorki. Doskonale wykreowani bohaterowie.

Pokaż mimo to

avatar
529
516

Na półkach: , ,

"Co łatwo przychodzi, to łatwo odchodzi. Prawdziwie wartościowe rzeczy i ludzie zawsze będą z początku testować siłę twojego charakteru, ale każda kropla bólu na koniec okaże się tego warta. Nie poddawaj się, kiedy coś jest trudne. Trzymaj się rękami i nogami"

Kimber DiSanto jest projektantką i właścicielką małego butiku. Pech chce, że jej życie w pewnym momencie zmienia się w ruinę. Narzeczony porzuca ją w dniu ślubu przed ołtarzem, a na dodatek dowiaduję się, że jej ojciec trafił do szpitala, dlatego musi polecieć do Florencji. Na lotnisku poznaje bardzo przystojnego mężczyznę. Jednak po tym co ją ostatnio spotkało postanawia go zignorować. Niestety los bywa okrutny i tuż przed odlotem okazuje się, że sprzedano więcej biletów niż miejsc. Zdesperowaną Kimber ratuje ów przystojny poznany chwilę wcześnie mężczyzna. Jednak nie ma nic za darmo. Mężczyzna wcześniej zauważył u Kimber szkice projektów, które bardzo go zainteresowały, dlatego w zamian za miejsce w samolocie, kobieta ma dać mu swój szkicownik. Czy mogłoby być gorzej? W przypadku Kimber niestety tak. Po przyjeździe do Florencji dowiaduje się, że jej ojciec ożenił się ponownie, a przystojny Włoch, który zabrał jej szkicownik przyrodnim bratem.

„Pamiętaj, co mówiłem ci o miłości i nienawiści, bella. Dwie strony tej samej monety”

Matteo Moretti jest właścicielem znanego na całym świecie domu mody. Niestety w ostatnim czasie zabrakło mu weny na nadchodzący sezon. Podczas oczekiwania na lotnisku jego uwagę zwraca pewna kobieta, gdy podchodzi bliżej zauważa, że tworzy ona piękne projekty sukni. Wkrótce staje się właścicielem szkicownika, a we Florencji postanawia zaproponować Kimber pewien układ.

Jak potoczy się ta znajomość? Co za to za układ?

"Nie chcę jej odstraszyć ani przytłoczyć. Gdybym powiedział jej, czego naprawdę od niej chcę, uciekłaby, gdzie pieprz rośnie"

O jejku to była naprawdę świetna książka, od której trudno było się oderwać. Naprawdę główna bohaterka miała niesamowitego pecha i dużo naraz spadło na nią jednak mimo wszystko teksty i niektóre sytuacje są tak śmieszne, że trudno się nie śmiać. Przez książkę się po prostu „płynie”. Fajna, ciekawa fabuła z dobrze wykreowanymi bohaterami. Matteo, uhh gorący Włoch, który sprytnie sobie coś wykombinował i fajnie było oczekiwać jak to wszystko się zakończy.
Każda z książek z serii „Slow Burn” mi się podobała i będę je szczerze polecać.

"Miłość wymaga wiele przebaczenia. Ludzie nie są idealni. Zakochać się jest łatwo, ale pozostanie w miłości to wybór. Musisz zdecydować, czy wzloty i upadki są tego warte, bo będzie ich sporo. Będzie też ból. Właśnie tu wszyscy popełniamy błąd, oczekując, że miłość wygląda jak z reklamy, gdzie dwoje ludzi biegnie do siebie przez łąkę pełną czterolistnych koniczyn i żyją razem długo i szczęśliwie, nie żałując niczego. Prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy możesz spojrzeć na kogoś i powiedzieć: „wiem, że mnie zranisz i rozczarujesz, a także zawiedziesz na tysiąc sposobów, ale akceptuję to, bo dzięki tobie jestem lepszym człowiekiem. Przy tobie staję się całością. Wolę umrzeć, niż przeżyć choć jeden dzień bez ciebie, niezależnie, co się wydarzy”
♥️
„Chciałabym, żeby moje serce przestało robić te dziwne rzeczy, które robi zawsze, kiedy ON patrzy na mnie w ten sposób. Jestem zdeterminowana, żeby go nienawidzić i wszystkie te bzdurne, trzepoczące w brzuchu motylki naprawdę zaczynają mnie irytować”
♥️
"Twoja uroda mnie obraża. Twój wpływ na kobiety mnie obraża. Sam fakt, że posiadasz penisa, to już wystarczająca obraza. Ty panie jesteś mężczyzną - uosobieniem męskości - i właśnie dlatego nienawidzę cię bez reszty"
♥️
„Tylko tego zawsze chciałam – mężczyzny, który kochałby mnie tak mocno, że nie widziałby świata poza mną”
♥️
„Nie potrafię zdecydować, czy jesteś fantazją, czy koszmarem”
♥️

"Co łatwo przychodzi, to łatwo odchodzi. Prawdziwie wartościowe rzeczy i ludzie zawsze będą z początku testować siłę twojego charakteru, ale każda kropla bólu na koniec okaże się tego warta. Nie poddawaj się, kiedy coś jest trudne. Trzymaj się rękami i nogami"

Kimber DiSanto jest projektantką i właścicielką małego butiku. Pech chce, że jej życie w pewnym momencie zmienia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
122
10

Na półkach:

Lekka i przyjemna książka na jesienny wieczór :)

Lekka i przyjemna książka na jesienny wieczór :)

Pokaż mimo to

avatar
308
295

Na półkach:

Kimber DiSanto – projektantka, właścicielki butiku i szczęśliwa narzeczona.
Szykując się do swojego wymarzonego dnia nie jest świadoma jakie upokorzenie ją czeka.
Narzeczony porzuca ją przed ołtarzem w momencie składania przysięgi.
Po paru dniach egzystencji Kimber, praktycznie na kanapie dowiaduje się, że jej ojciec jest w ciężkim stanie i w każdej chwili może umrzeć.
Dziewczyna rzuca wszystko i rusza najbliższym samolotem do Florencji. Podczas podróży, a raczej w trakcie międzylądowań poznaje nieziemsko przystojnego Włocha, do którego nie ma zamiaru wzdychać jak reszta płci pięknej, a on wydaje się zauroczony nią jak i jej szkicami ubrań.
Niestety jej podróż może się skończyć o wiele szybciej niż się tego spodziewała. Nieoczekiwanie z opresji ratuje ją, nie kto inny, jak ten nieziemsko przystojny Włoch, ale nie ma nic za darmo...

Kimber udaje się dotrzeć do Florencji i do ukochanego ojca do szpitala. Tam dowiaduje się zaskakujących faktów o jego życiu we Włoszech oraz otrzymuje ostatnią radę, po której następuje kolejny cios w już zranione serce...

Posiadłość „Il Santo” wywołuje wspomnienia, a nowa zastana w niej rzeczywistość dezorientacje, złość i frustrację, a na dodatek to nie koniec „niespodzianek”.

Kolejna świetna historia z serii „Slow burn”. Autorka kolejny raz stworzyła bardzo przyjemną w odbiorze fabułę. Nie zabraknie interesujących dialogów z ciętymi ripostami, odrobiny humoru oraz walki Kimber o lepsze jutro, lecz ciężko jest walczyć samemu, nie znając języka, między obcymi ludźmi, których nie znamy i nie wiemy w co grają i co chcą ugrać.
Główni bohaterowie Matteo jak i Kimber bardzo przypadli mi do gustu. Historia była dla mnie minimalnie przewidywalna, ale mimo to pochłonęłam książkę w dwa dni. Z pewnością było to coś innego niż to co do tej pory czytałam, bo było choć tyci, tyci poznać świat mody, ale on był tylko tłem w walce o zaufanie o siebie.

Kimber DiSanto – projektantka, właścicielki butiku i szczęśliwa narzeczona.
Szykując się do swojego wymarzonego dnia nie jest świadoma jakie upokorzenie ją czeka.
Narzeczony porzuca ją przed ołtarzem w momencie składania przysięgi.
Po paru dniach egzystencji Kimber, praktycznie na kanapie dowiaduje się, że jej ojciec jest w ciężkim stanie i w każdej chwili może...

więcej Pokaż mimo to

avatar
443
39

Na półkach:

Z całej serii to chyba tylko 2 część podbiła moje serce. Ta, podobnie jak pierwsza jest dobra, ale czegoś mi w niej brakuje. Ta 2 część jest tak różna od 1 i 3, że miałam wrażenie, że jest napisana przez kogoś innego.

Z całej serii to chyba tylko 2 część podbiła moje serce. Ta, podobnie jak pierwsza jest dobra, ale czegoś mi w niej brakuje. Ta 2 część jest tak różna od 1 i 3, że miałam wrażenie, że jest napisana przez kogoś innego.

Pokaż mimo to

avatar
628
615

Na półkach: , , ,

Po genialnym drugim tomie serii "Slown Burn" T.J.Geissinger, przyszedł czas na ostatnią część. "Gra Matteo" jak można się spodziewać, jest lekka i przyjemna, lecz brak już tego humoru. W porównaniu z poprzednim tytułem, tutaj jest znacznie bardziej pikantnie. A to za sprawą głównej bohaterki, która ma wyjątkowego pazura i nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać. No chyba, że się zakocha. Jej dialogi były pełne ciętej riposty, ale już nieco zbyt agresywne. No i to ciągle wspominanie o swojej "macicy", wręcz domagała się męskiej atencji. Za to na ogromny plus zasługuje postać Matteo- seksownego, cierpliwego i wyrozumiałego Włocha, którego nie sposób nie pokochać. Aż dziwne, że Kimber dłużej mu się opierała niż dogadała z swoim byłym narzeczonym.
Fabuła ciekawa, lecz nieco monotonna, aczkolwiek całość przeczytałam błyskawicznie. Fajne zakończenie serii, którą wcale nie trzeba czytać w kolejności.

Po genialnym drugim tomie serii "Slown Burn" T.J.Geissinger, przyszedł czas na ostatnią część. "Gra Matteo" jak można się spodziewać, jest lekka i przyjemna, lecz brak już tego humoru. W porównaniu z poprzednim tytułem, tutaj jest znacznie bardziej pikantnie. A to za sprawą głównej bohaterki, która ma wyjątkowego pazura i nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać. No chyba, że się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
239
67

Na półkach: ,

Bardzo zabawna i fajna historia miłosna!

Bardzo zabawna i fajna historia miłosna!

Pokaż mimo to

avatar
214
92

Na półkach:

bardzo przeciętna książka, od połowy czytałam po łebkach, drażniło mnie bardzo powtarzające się wielokrotnie słowo "macica". Macica to macica tamto... za bardzo to fizjologiczne jak dla mnie.

bardzo przeciętna książka, od połowy czytałam po łebkach, drażniło mnie bardzo powtarzające się wielokrotnie słowo "macica". Macica to macica tamto... za bardzo to fizjologiczne jak dla mnie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
J.T. Geissinger Gra Matteo Zobacz więcej
J.T. Geissinger Gra Matteo Zobacz więcej
J.T. Geissinger Gra Matteo Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd