Szarak za miedzą. Prywatne życie pola

Okładka książki Szarak za miedzą. Prywatne życie pola
John Lewis-Stempel Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie flora i fauna
323 str. 5 godz. 23 min.
Kategoria:
flora i fauna
Tytuł oryginału:
The Running Hare: The Secret Life of Farmland
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2021-07-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-28
Liczba stron:
323
Czas czytania
5 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366570214
Tłumacz:
Anna Bańkowska, Hanna Jankowska
Tagi:
natura łąka przyroda zwierzęta
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
291
291

Na półkach: ,

John. Lat 39. Ornitolog amator i ekolog kochający poezję. Kocha pole, kocha poezję i łączy te dwa zamiłowania w jednym czasie. Tak w wielkim skrócie, bo mądrości życiowej, wiedzy i doświadczenia to u tego faceta mnóstwo.

Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę książkę, tytuł mnie trochę zmylił ale to moja wina, bo jednak podtytuł dużo wyjaśnia. I choć od początku książki miłość nie było, to fajna to była przygoda.

W dużym skrócie to historia rolnika i jego pola, od znalezienia kawałka ziemi po dożynki. Streścić trudno, bo jest i o uprawie, i o polnych zwierzętach. Od rodzaju gleby, metod siania po zające, różnorodne ptaki i hodowlę owiec. Mnóstwo o ekologii, bo to główne przesłanie książki. Lewis bowiem, wbrew wszystkiemu; sąsiadom, zaleceniom, modzie postanawia uprawiać swoje pole w sposób ekologiczny, tak jak przed wieloma latami robili to mieszkańcy wsi. Jest bez nawozów, bez nowoczesnego sprzętu za to z ogromną radością wita na swoim poletku zwierzęta, których w okolicy już dawno nie widziano.

Są też wspomnienia, o dawnych rytuałach i zwyczajnym życiu wsi parędziesiąt lat wstecz, które naprawdę mrożą krew w żyłach. Zasady BHP to mało, tam jakby i pomyślunku brakowało. Wszystko to bogato okraszone staroangielską poezją, serio, facet zna wiersz na każdą okazję!

Całkiem niedawno przeczytałam "Życie pasterza" James Rebanks. Tematycznie to bardzo podobne książki ale muszę przyznać, że "Szarak" wypada w tym zestawieniu gorzej. Bez wątpienia jest tu mnóstwo ciekawych tematów, mnóstwo fragmentów sobie zaznaczyłam ale jednak styl jest dość toporny, miejscami nużący. Mnie się podobało, ale mam świadomość, że to bajdurzenia nie jest dla każdego.

Co jest dość budujące! Czytając o ubogim krajobrazie angielskiej wsi, pocieszam się, że w Polsce nie mamy aż tak źle. Nie wiadomo wprawdzie jak długo jeszcze nasze oczy cieszyć będą pola maków, chabrów, rzepaku i innych ale doceniajmy póki są.

John. Lat 39. Ornitolog amator i ekolog kochający poezję. Kocha pole, kocha poezję i łączy te dwa zamiłowania w jednym czasie. Tak w wielkim skrócie, bo mądrości życiowej, wiedzy i doświadczenia to u tego faceta mnóstwo.

Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę książkę, tytuł mnie trochę zmylił ale to moja wina, bo jednak podtytuł dużo wyjaśnia. I choć od początku książki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
401
400

Na półkach: , ,

Ponieważ zajączki i króliczki są związane z dzisiejszymi Świętami, chciałabym Wam przedstawiać książkę, która udało mi się przeczytać. Mówię udało, bo już od dawna nie wiem co o niej napisać. Może nie ma tu tematu Świat ale na pewno przyrody znajdziecie tu tak dużo jak w "Nad Niemnem" Orzeszkowej.

Dawno już mnie aż tak nie pokonała żadna książka. Możemy tu znaleźć dosłownie to co w opisie " historia naturalna przekazana z bliska. Powstała z wnikliwej obserwacji roślin i zwierząt."

Oczywiście nie zniechęcam, każdy z nas ma inny gust. Jednym podoba się Małgosia a innym Kasia 🤣.
Także zachęcam, przeczytajcie i podzielcie się opinią. Ja niestety nie znalazłam tu nic dla siebie. Miałam wrażenie, że czytam ciągłe o oraniu pola na wszelkie sposoby.

Książka podzielona jest na VI rozdziałów
I. Spróbuję sił na tym polu
II. John Oracz
III. Obsiewaj pola ziarnem
IV. Złociste morze
V. Ludzie i żniwne myszy
VI. Obrót ziemi
Dla mnie ostatni rozdział był najbardziej wciągający i ciekawy.

Chciałabym poznać wasze opinie. Ktoś czytał? Ktoś ma w planach?

Ponieważ zajączki i króliczki są związane z dzisiejszymi Świętami, chciałabym Wam przedstawiać książkę, która udało mi się przeczytać. Mówię udało, bo już od dawna nie wiem co o niej napisać. Może nie ma tu tematu Świat ale na pewno przyrody znajdziecie tu tak dużo jak w "Nad Niemnem" Orzeszkowej.

Dawno już mnie aż tak nie pokonała żadna książka. Możemy tu znaleźć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
563
203

Na półkach: , , ,

Zachwyciła mnie zarówno tematyką, pięknymi opisami przyrody, wspaniałym językiem jakim jest napisana, a także odniesieniami do literatury angielskiej. Czytałam z przyjemnością i w duchu cieszyłam się, że u nas nad polami (choć także obficie zalewanymi niebezpieczną "chemią "), wciąż brzęczą pszczoły i śpiewają ptaki. W Polsce łatwiej byłoby wrócić do zrównoważonego, ekologicznego rolnictwa, które jest o wiele bardziej przyjazne tak dla ludzi, jak i dla zwierząt.
Dodatkowo autor zaciekawił mnie angielskimi poetami, w tym roku muszę sięgnąć po ich utwory...zamieszczone w książce fragmenty były ma prawdę piękne. Polecam

Zachwyciła mnie zarówno tematyką, pięknymi opisami przyrody, wspaniałym językiem jakim jest napisana, a także odniesieniami do literatury angielskiej. Czytałam z przyjemnością i w duchu cieszyłam się, że u nas nad polami (choć także obficie zalewanymi niebezpieczną "chemią "), wciąż brzęczą pszczoły i śpiewają ptaki. W Polsce łatwiej byłoby wrócić do zrównoważonego,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
173
173

Na półkach:

„Szarak za miedzą. Prywatne życie pola” to niesamowita, a jednocześnie bardzo prosta opowieść o polu. Tyle i aż tyle.

Wydawać by się mogło, że na współczesnym wielohektarowym gospodarstwie, oprócz efektów stosowania wszelkiej maści pestycydów i najnowszej klasy sprzętu rolniczego, nic ciekawego dziać się nie może. I rzeczywiście tak jest. Byle szybciej, byle więcej, w końcu zapotrzebowanie na żywność z każdym dniem wzrasta. Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do takich widoków, że postawienie na pierwszym miejscu samej natury jawi się jako zachowanie ekscentryczne, nieopłacalne i naiwne.

Ale John Lewis-Stempel ukazuje piękno takiego działania, działania samej natury. Działania naszych przodków, którzy może nie mogli korzystać z dobrodziejstwa zaawansowanej technologii, ale mieli coś równie ważnego – mądrość i pokorę. Autor pokazuje, jak praca na roli wycisza, uspokaja, uwrażliwia na świat. I chociaż jest to praca bardzo ciężka, z licznymi przeciwnościami, to autor się nie poddaje i udowadnia, że wszystko jest możliwe. I nie potrzeba walczyć z naturą, ponieważ jeśli jej się pozwoli, to ostatecznie stanie ona po naszej stronie.

Książka jest napisana ponadto w bardzo obrazowy sposób, momentami nawet dość lirycznie. Oprócz swoistego dziennika autora i jego ziemi, w publikacji umieszczone zostały liczne fragmenty dzieł, które również w inspirujący sposób ukazują piękno pola. I one w tym wszystkim najmniej mi się podobały, osobiście zmniejszyłabym ich liczbę, ale przyznaję, że nadają one „Szarakowi” wyjątkowy klimat. Zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł by zdobyć wiedzę o tym, jak żyje pole, jak niszczone są ziemie uprawne czy jak nawet niewielkie zmiany mogą mieć pozytywną moc sprawczą.

„Szarak za miedzą. Prywatne życie pola” to niesamowita, a jednocześnie bardzo prosta opowieść o polu. Tyle i aż tyle.

Wydawać by się mogło, że na współczesnym wielohektarowym gospodarstwie, oprócz efektów stosowania wszelkiej maści pestycydów i najnowszej klasy sprzętu rolniczego, nic ciekawego dziać się nie może. I rzeczywiście tak jest. Byle szybciej, byle więcej, w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
63
56

Na półkach:

Wszechświat nie lubi próżni. Natura też. Niekończące się piękno przyrody skrzętnie opowiada w swoich książkach John Lewis-Stempel. Więc jeśli lubicie być w bliskim kontakcie z naturą powinniście koniecznie zajrzeć do najnowszej, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Poznańskiego.

To już kolejna książka w cyklu prywatnego życia. Wcześniej mogliście poznać sielski krajobraz łąki, pójść na spacer i sami rozpocząć przygodę z przyrodą. Co stoi na przeszkodzie by i tym razem wybrać się na taką wycieczkę, lecz tym razem autor zaprosi Was na swoje wydzierżawione pole, by poznać tajniki uprawy roli. Kilka słów o autorze. Czym zaskarbił sobie moją sympatię? Trzy punkty. Nieoczywiste spojrzenie na otoczenie, iście przyjemny mówczy styl i nastrojowe opisy natury. "Szarak za miedzą" to idealna lektura by zatopić się w magicznych opisach przyrody. Jedynym minusem jest brak fotografii, które moim zdaniem wiele by ułatwiły, ale też uprzyjemniły książkę. Bez nich często trzeba poszperać w internetowych zbiorach grafik. Ale czego nie robi się, by bardziej poznać książkę...

Wszechświat nie lubi próżni. Natura też. Niekończące się piękno przyrody skrzętnie opowiada w swoich książkach John Lewis-Stempel. Więc jeśli lubicie być w bliskim kontakcie z naturą powinniście koniecznie zajrzeć do najnowszej, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Poznańskiego.

To już kolejna książka w cyklu prywatnego życia. Wcześniej mogliście poznać sielski...

więcej Pokaż mimo to

avatar
775
674

Na półkach:

John Lewis-Stempel "Szarak za miedzą" Prywatne życie pola,

Ogromnie odpowiada mi przyrodnicza misyjność prowadzona przez Wydawnictwo Poznańskie wydające książki, które językiem pisarza, reportażysty czy podróżnika oddają głos przyrodzie. Jako mieszkanka miasta od urodzenia doceniam każdą chwilę, którą mogę spędzić wśród fauny i flory.

W 2015 roku Wydawnictwo Poznańskie oddało w ręce czytelniczek i czytelników "Prywatne życie łąki". Kilka lat później przyszła kolej na następną książkę, poświęconą tym razem uprawie pola. Wydzierżawiona na rok ziemia stanie się dla autora przedmiotem eksperymentalnej uprawy, dociekliwej obserwacji, jednocześnie inspirując do przemyśleń dotyczących ochrony środowiska, zmian które zachodzą współcześnie w przyrodzie, ale również do sięgnięcia głównie po związaną z angielska przyrodą literaturę.

Okazuje się, że zaoranie pola w celu uzyskania równych pionowych linii, nie jest wcale tak proste jakby się wydawało, a ręczne jego obsianie, żeby ziarna równo się po ziemi rozkładały, wymaga cierpliwości i niezwykłej dokładności. Autor sięga zatem po sprzęt wymyślony przez człowieka wieki temu, jak chociażby skrzypce do siania. Jest to drewniana skrzynka, zaopatrzona w smyk, który przesuwany podobnie jak podczas gry na skrzypcach, obraca znajdujący się wewnątrz pojemnik na ziarno. W muzeach wsi można je pewnie zobaczyć. Ja wrzuciłam hasło do internetu i obejrzałam krótki filmik demonstrujący zasadę ich działania. A jak już ziarno równo się rozsypie, natychmiast przyciąga setki ptasich głodomorów. I znów trzeba coś wymyśleć, żeby je odstraszyć. Najbardziej klasyczną formą jest znany od wieków strach na wróble. Potem można dosiać pomiędzy ziarnami dziesiątki tysięcy nasion polnych kwiatów, a w końcu zaprosić na swoje pole zające, chociaż pewnie współcześni rolnicy akurat tych ostatnich rzeczy chcieliby się ustrzec.

Interesujące? A może jednak wieje nudą, bo do czego taka książka o życiu pola może służyć? Mnie bardzo ciekawi. Czuję się zafascynowana sposobem poprowadzenia narracji, tym bardziej że autor pięknie pisze o przyrodzie, kreując naprawdę wciągającą opowieść, uzupełnioną licznymi cytatami, retrospekcjami i odniesieniami do swojego życia. Opisuje zmiany, które zaszły w pracy na roli, w końcu zmiany, głównie te niekorzystnie działające na środowisko, które nastąpiły w przyrodzie. Malejąca populacja pszczół i innych owadów zapylających, zmniejszająca się ilość ptaków, czy tępienie polnych kwiatów, które zaczęto jeszcze bardziej niż kiedyś traktować jako chwasty. Wreszcie niezwykle szerokie zastosowanie pestycydów w uprawach.

Ta książka jest pewnego rodzaju pamiętnikiem, zapisem wspomnień, literackim kalendarzem życia pola, które transformują następujące po sobie pory roku, a tytułowy szarak to tylko jeden z wielu występujących w niej bohaterów.

John Lewis-Stempel "Szarak za miedzą" Prywatne życie pola,

Ogromnie odpowiada mi przyrodnicza misyjność prowadzona przez Wydawnictwo Poznańskie wydające książki, które językiem pisarza, reportażysty czy podróżnika oddają głos przyrodzie. Jako mieszkanka miasta od urodzenia doceniam każdą chwilę, którą mogę spędzić wśród fauny i flory.

W 2015 roku Wydawnictwo Poznańskie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
704
662

Na półkach: , ,

Lubicie kontakt z naturą i staracie się spędzać jak najwięcej czasu od miejskiego zgiełku? Czy może wasze podejście do natury jest obojętne i wolicie szarą codzienność?

Ta niepozorna szaropodobna okładka z kicajacym zającem właśnie może Wam przybliżyć naturę, tak że zapragniecie mieć swój mały kawałek ziemi. Nie mówię tutaj od razu o obsiewaniu pola, czy po prostu uprawy większej ziemi.
John Lewis-Stempel w swojej książce ''Szarak za miedzą. Prywatne życie pola'' spisał własne doświadczenia związane z decyzją o wetknięciu życia w pewne stojące ugorem pastwisko Flinders, które rozczarowuje i nie zachęca do spędzania na nim czasu.
Kiedy to jednak autor przyprowadza owce na ten kawałek ziemi i poświęca chwilę na obserwacje otoczenia, zauważa, że pozostawione same sobie skrywa ogromne możliwości i życie wśród zwierząt. Podejmuje naturalne kroki w pomocy i przywróceniu życia na tym małym skrawku, a my razem z nim doświadczamy naturalnego cudu, jakie może nam dać przyroda.

Jeśli chcecie odpocząć i poznać zmieniające się życie w przyrodzie, jakie towarzyszy naszemu autorowi to zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę.

Lubicie kontakt z naturą i staracie się spędzać jak najwięcej czasu od miejskiego zgiełku? Czy może wasze podejście do natury jest obojętne i wolicie szarą codzienność?

Ta niepozorna szaropodobna okładka z kicajacym zającem właśnie może Wam przybliżyć naturę, tak że zapragniecie mieć swój mały kawałek ziemi. Nie mówię tutaj od razu o obsiewaniu pola, czy po prostu uprawy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
417
416

Na półkach:

Miałam takie szczęście, że nie raz spotkałam na swojej drodze zająca, ale przyznam szczerze, że porównanie jego kicania do kołyszącego się fotela bujanego nigdy nawet nie przeszłoby mi przez głowę. Tym właśnie ujął mnie John Lewis – Stempel, takimi nieoczywistymi spostrzeżeniami, poetyckością i czułością w opisywaniu przyrody i jej piękna. Już pierwsza jego książka „Prywatne życie łąki” pochłonęła mnie bez reszty i sprawiła ogromną frajdę podczas czytania. Najnowsza, czyli „Szarak za miedzą. Prywatne życie pola” okazała się jeszcze lepsza, może też dlatego, że przypomniała mi moje dzieciństwo i ukochanych dziadków, którzy uprawiali ziemię. Pamiętam, jak bardzo to kochali i ile ja czerpałam frajdy pomagając im. Miałam wtedy okazję spotkać wiele żyjątek na polu i cieszyć się całym sercem tymi spotkaniami.

Ta książka jest właściwie dziennikiem, w którym John Lewis - Stempel dokumentuje rok ze swojego życia, dzieląc się codziennością i wyzwaniami, które stawia przed nim uprawa wydzierżawionego kawałka pola. Co ważne autor nie idzie na łatwiznę, ale eksperymentuje i liczy przede wszystkim na pracę swoich rąk, próbując nie zaszkodzić i nie zaburzyć ekosystemu pola, a przede wszystkim stworzyć pewnego rodzaju oazę dla przyrody i samego siebie. Codzienne obserwacje skłaniają go do ważnych wniosków na temat zniszczeń, jakie już od dawna dokonują się w środowisku w wyniku bardzo agresywnej polityki rolnej. Nie chodzi tylko o nadmierne wyeksploatowanie gruntów i wyjaławianie ziemi, ale przede wszystkim straty w przyrodzie związane z wymieraniem gatunków i konsekwencje tego dla nas wszystkich. John Lewis – Stempel jest zatroskany losem tytułowego szaraka oraz innych bohaterów swojej książki. Zmierzamy wszyscy w bardzo złym kierunku, za chwilę może nie być już odwrotu ani nadziei dla zwierząt...

Myślę, że każdy będzie zachwycony tą pozycją, bo powstała z pasji, wypływa z niej miłość i zatroskanie losem przyrody, do tego można w niej znaleźć ogrom wiedzy w postaci różnych ciekawostek. Autor sięga również do literatury dzieląc się wieloma przyrodniczymi cytatami, co bardzo wzbogaca treść i wielokrotnie nadaje głębszy sens poruszanym tematom. Jestem zachwycona sposobem narracji, poetyckością języka i magią, jaka kryje się niemal na każdej stronie.

Przekicałam przez książkę „Szarak za miedzą. Prywatne życie pola”, jak tytułowy szaraczek, po drodze przystawałam, czasem poskubałam co nieco, udało mi się nawet uszczknąć trochę magii, ale przede wszystkim nasyciłam się pięknem i niezwykłością opowieści zakochanego w przyrodzie pasjonata.

Dziękuję Wydawnictwu Poznańskie za egzemplarz do recenzji!

PS Bardzo doceniam przekład Hanny Jankowskiej!

Miałam takie szczęście, że nie raz spotkałam na swojej drodze zająca, ale przyznam szczerze, że porównanie jego kicania do kołyszącego się fotela bujanego nigdy nawet nie przeszłoby mi przez głowę. Tym właśnie ujął mnie John Lewis – Stempel, takimi nieoczywistymi spostrzeżeniami, poetyckością i czułością w opisywaniu przyrody i jej piękna. Już pierwsza jego książka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
207
194

Na półkach:

Niniejsza książka jest bardziej pamiętnikiem Autora, który trudni się uprawą roli, aniżeli książką popularnonaukową (o przyrodzie). Lewisowi - Stempelowi przyświeca piękna wizja stworzenia pola wolnego od pestycydów, uprawianego tradycyjnie. Czytelnik poznaje cały "cykl życia" tego pola - bo jest wydzierżawione na rok, czyli m.in. orka, czy zapraszanie ptaków i innych zwierząt na nie. W tekst wplecione są też fragmenty utworów literackich, nawiązujących do omawianych rzeczy, co jest jak najbardziej na plus, gdyż sprawia to, że książka pod tym względem się wyróżnia. Moja ocenia jest niestety obniżona przez dwa czynniki. Jednym z nich jest to, że Autor opisuje też rzeczy niezwiązane z tematem książki i są to całe fragmenty, w których czytamy nie o polu tylko o jego życiu. Drugim minusem z całą pewnością jest brak zdjęć (umieszczone są naprawdę ładne szkice na początkach rozdziałów). Fajnie by było, gdyby można było zobaczyć to pole, a także jego nowych mieszkańców, których w dalszej części było co nie miara. W mojej opinii książka jest godna polecenia, jednak zalecałbym wyszukiwanie na bieżąco zdjęć omawianych zwierząt.

Niniejsza książka jest bardziej pamiętnikiem Autora, który trudni się uprawą roli, aniżeli książką popularnonaukową (o przyrodzie). Lewisowi - Stempelowi przyświeca piękna wizja stworzenia pola wolnego od pestycydów, uprawianego tradycyjnie. Czytelnik poznaje cały "cykl życia" tego pola - bo jest wydzierżawione na rok, czyli m.in. orka, czy zapraszanie ptaków i innych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
264
29

Na półkach: , , ,

Bardzo przyjemna lektura łącząca współczesny krajobraz rolniczy z aktywizmem i literackimi fascynacjami autora. Trzymam kciuki, żeby wydawnictwo wydało kolejne prace Lewisa-Stempela, bo z każdą przeczytaną pozycją autor rośnie w moich oczach.

Bardzo przyjemna lektura łącząca współczesny krajobraz rolniczy z aktywizmem i literackimi fascynacjami autora. Trzymam kciuki, żeby wydawnictwo wydało kolejne prace Lewisa-Stempela, bo z każdą przeczytaną pozycją autor rośnie w moich oczach.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szarak za miedzą. Prywatne życie pola


Reklama
zgłoś błąd