Nie w humorze

Okładka książki Nie w humorze
Fran Lebowitz Wydawnictwo: Znak reportaż
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2021-08-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-08-11
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324074785
Tłumacz:
Łukasz Witczak
Tagi:
reportaż felieton
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki ZNAK nr 794-795 / 2021 Agnieszka Burton, Julia Fiedorczuk, Olga Gitkiewicz, Joanna Guszta, Eliza Kącka, Dominika Kozłowska, Elżbieta Łapczyńska, Fran Lebowitz, Marcin Podlaski, Janusz Poniewierski, Redakcja miesięcznika Znak, Filip Springer
Ocena 7,0
ZNAK nr 794-79... Agnieszka Burton, J...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
287 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
52
23

Na półkach:

Spodziewałam się błyskotliwej intelektualistki, dostałam jeszcze więcej, egocentryczną, irytującą zrzędę. Jej felietony niczym się dzisiaj nie bronią. To już lepiej sięgnąć po Dygata, dzienniki Mrożka albo listy Lema i Mrożka. Też czasem zrzędzą, ale dowcip i kontekst nadal dla współczesnego odbiorcy czytelne i smaczne.

Spodziewałam się błyskotliwej intelektualistki, dostałam jeszcze więcej, egocentryczną, irytującą zrzędę. Jej felietony niczym się dzisiaj nie bronią. To już lepiej sięgnąć po Dygata, dzienniki Mrożka albo listy Lema i Mrożka. Też czasem zrzędzą, ale dowcip i kontekst nadal dla współczesnego odbiorcy czytelne i smaczne.

Pokaż mimo to

avatar
90
14

Na półkach: ,

Bardzo podoba mi się sarkastyczne, luźne podejście do codziennych spraw. Nie zawsze można się z nią zgadzać, ale humor z jakim opisuje swój punk widzenie jest boski.

Bardzo podoba mi się sarkastyczne, luźne podejście do codziennych spraw. Nie zawsze można się z nią zgadzać, ale humor z jakim opisuje swój punk widzenie jest boski.

Pokaż mimo to

avatar
69
12

Na półkach:

Wszyscy piszą, że ta książka jest zabawna. Ale ona jest przeraźliwie przenikliwa. I zabawna.
Humor pierwszej klasy.

Wszyscy piszą, że ta książka jest zabawna. Ale ona jest przeraźliwie przenikliwa. I zabawna.
Humor pierwszej klasy.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
19
19

Na półkach:

Miałam przyjemność doświadczyć Fran Lebowitz w pełni. Zaintrygowana najnowszą serią M. Scorsese na Netfliksie, kupiłam bilet na jej wystąpienie w Oksfordzie, w międzyczasie przeczytawszy właśnie ten zbiór esejów. Dlatego właśnie mój odbiór tej książki ma dwa wymiary. Jeden – ocena książki samej w sobie, i drugi – ocena książki jako części całości. Drugi wymiar w zasadzie wyklucza pierwszy. Niemniej jednak, oba są dość istotne.

Na wstępie trzeba przyznać, że Fran, jakimkolwiek medium się posługuje, zawsze prezentuje niespotykany wręcz talent obserwacji oraz tworzenia esencji miejsc i ludzi. Jej sarkastyczne usposobienie i spiczaste poczucie humoru nie wszystkim przypadnie do gustu, ale ja do tej grupy nie należę.

Faktycznie, jeśli miałabym oceniać książkę samą w sobie, miałabym sporo zastrzeżeń. Eseje w niej zawarte zostały napisane między 1978 a 1981 i tę przepaść czasową można bardzo mocno odczuć. Na jej obronę powiem, że nie przeczytałam jeszcze książki napisanej w XXw., w której nie znalazłabym choć jednej kontrowersyjnej, miarą naszych czasów, wzmianki. Z tego zbioru jednak bije echo ignoranckich elit. Fran, choć wciąż niesamowicie bystra i inteligentna, wychodzi tu na osobę wielce pretensjonalną, zamkniętą na inne racje i jakikolwiek indywidualizm. Podczas lektury zachodziłam w głowę – czy istnieje dla Fran idealny rozmówca? Czy każda najmniejsza interakcja wywołuje u niej nudę i rozdrażnienie?

Na szczęście jej wystąpienie w Oksfordzie ten obraz diametralnie zmieniło. Zwłaszcza część pytań od publiczności – wolna od jakiegokolwiek scenariusza – pokazała, że dzisiejszej Fran daleko do osoby przebijającej się ze zbioru esejów. Dzisiejsza Fran, choć wciąż rubaszna i niesamowicie zrzędliwa, wyewoluowała wraz z intensywnie zmieniającym się światem. Jak zawsze znakomicie doinformowana, dziś jest ambasadorką równości. Odnosi się do niesprawiedliwości naszego skomplikowanego świata ze współczuciem, empatią i… no cóż, irytacją oczywiście!

Wartość tej książki, jak dla mnie, leży nie tyle w jej treści, co w jej pozycji wśród ogólnego dorobku Fran. Jest to swego rodzaju przystanek stale zmieniającej się osobowości. Nie spotkałam się z bardziej namacalnym przypomnieniem o nieustannej ewolucji świata i jednostki.

Miałam przyjemność doświadczyć Fran Lebowitz w pełni. Zaintrygowana najnowszą serią M. Scorsese na Netfliksie, kupiłam bilet na jej wystąpienie w Oksfordzie, w międzyczasie przeczytawszy właśnie ten zbiór esejów. Dlatego właśnie mój odbiór tej książki ma dwa wymiary. Jeden – ocena książki samej w sobie, i drugi – ocena książki jako części całości. Drugi wymiar w zasadzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
828
828

Na półkach: , ,

Osobę Fran Lebowitz znałem dotąd jedynie z fantastycznego serialu Netflixa „Fran Lebowitz: Udawaj, że to miasto” Martina Scorsese. Właściwie fantastyczna to w nim była Fran, której dotąd nie znałem, a którą z miejsca zacząłem wręcz uwielbiać bo oto nagle trafiłem na osobę, która ma niemalże identyczne poczucie humoru jak ja. Wiedziałem więc, że nie może być inaczej i muszę przeczytać „Nie w humorze”. Tak zrobiłem no i kompletnie oszalałem na punkcie tej kobiety.

Poza idealnie mi pasującym poczuciem humoru, które świetnie widać zarówno w serialu jak i książce „Nie w humorze” – nawiasem mówiąc jest to zbiór felietonów – Lebowitz ujęła mnie jeszcze wieloma innymi rzeczami. Przede wszystkim nie przejmuje się nikim i niczym i na celownik bierze wszystko i wszystkich ale przede wszystkim siebie. Ma ona bowiem ogromny dystans, do siebie, do ludzi, do świata. Jej teksty są ostre, cięte, ale też błyskotliwe i trafne. To nie jest wzbudzanie sensacji dla sensacji, za tym stoi naprawdę bystry i przenikliwy intelekt i to znakomicie w tychże felietonach widać. Fran to znakomita obserwatorka świata i ludzi, zawsze potrafi skomentować to co widzi w sposób celny, ironiczny, czasem bezczelny ale zawsze w sposób pełen uroku, nierzadko zuchwały i bezkompromisowy ale zawsze w granicach dobrego smaku.

Znakomita książka, znakomite teksty, fenomenalna postać. Polecam zarówno „Nie w humorze” jak i serial o niej. Fran Lebowitz bowiem doskonale potrafi poprawić humor przemycając przy tym sporo trafnych i wartych uwagi spostrzeżeń.

Osobę Fran Lebowitz znałem dotąd jedynie z fantastycznego serialu Netflixa „Fran Lebowitz: Udawaj, że to miasto” Martina Scorsese. Właściwie fantastyczna to w nim była Fran, której dotąd nie znałem, a którą z miejsca zacząłem wręcz uwielbiać bo oto nagle trafiłem na osobę, która ma niemalże identyczne poczucie humoru jak ja. Wiedziałem więc, że nie może być inaczej i muszę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14
14

Na półkach:

Znakomite pióro. Ostre i dramatycznie dosadne albo ciepłe i bardzo koncyliacyjne. Jedyny zarzut jaki mam do książki, to fakt, że Fran jest tak do ostateczności nowojorska, że ciężko niekiedy wychwycić ten rodzaj żartu, anegdoty, dowcipu, czy innej karkułumy, która dosadnie boli albo piorunująco bawi. Książka w szerszym zakresie da się lubić, im bardziej żyłeś chociaż przez chwilę bliżej Nowego Jorku albo nawet w nim samym. Szczególnie zalecana dla miłośników dobrych felietonów. Czytaczy i autorów. Jak pod rękę z bezkompromisowością stać się ulubieńcem, a nie schlebiać tanim gustom i lizać tyłki różnym ważniakom. Wielkość Ameryki jest zbudowana na takich Franiach lub dzięki nim.

Znakomite pióro. Ostre i dramatycznie dosadne albo ciepłe i bardzo koncyliacyjne. Jedyny zarzut jaki mam do książki, to fakt, że Fran jest tak do ostateczności nowojorska, że ciężko niekiedy wychwycić ten rodzaj żartu, anegdoty, dowcipu, czy innej karkułumy, która dosadnie boli albo piorunująco bawi. Książka w szerszym zakresie da się lubić, im bardziej żyłeś chociaż przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
77
37

Na półkach:

Obejrzałem serial i wydał mi się inteligentnie dowcipny, co nie jest obecnie tak częste. Książka rozczarowuje, nie, że brak jej dobrego humoru, po prostu się zestarzała. Ponadto trzeba być bardzo dobrze osadzonym w kulturze NY i znać dobrze artystów i celebrytów z tamtejszych salonów.

Obejrzałem serial i wydał mi się inteligentnie dowcipny, co nie jest obecnie tak częste. Książka rozczarowuje, nie, że brak jej dobrego humoru, po prostu się zestarzała. Ponadto trzeba być bardzo dobrze osadzonym w kulturze NY i znać dobrze artystów i celebrytów z tamtejszych salonów.

Pokaż mimo to

avatar
30
1

Na półkach:

Swietnie sie przy niej bawilam wielokrotnie wybuchajac smiechem!

Swietnie sie przy niej bawilam wielokrotnie wybuchajac smiechem!

Pokaż mimo to

avatar
1279
111

Na półkach:

Takie sobie dowcipasy- niektóre zabawne, niektóre istotne chyba tylko dla autorki. Szkoda

Takie sobie dowcipasy- niektóre zabawne, niektóre istotne chyba tylko dla autorki. Szkoda

Pokaż mimo to

avatar
770
117

Na półkach:

Książka momentami zabawna. Wiele historii opowiedzianych przez autorkę nie śmieszy ze względu na czas ich powstania czy kontekst kulturowy.

Książka momentami zabawna. Wiele historii opowiedzianych przez autorkę nie śmieszy ze względu na czas ich powstania czy kontekst kulturowy.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Fran Lebowitz Nie w humorze Zobacz więcej
Fran Lebowitz Nie w humorze Zobacz więcej
Fran Lebowitz Nie w humorze Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd