Nowa Fantastyka 462 (03/2021)

Okładka książki Nowa Fantastyka 462 (03/2021)
Marta Kładź-KocotNaomi Kritzer Wydawnictwo: Prószyński Media Seria: Nowa Fantastyka czasopisma
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
czasopisma
Seria:
Nowa Fantastyka
Wydawnictwo:
Prószyński Media
Data wydania:
2021-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2021-02-25
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
0867132X
Tłumacz:
Marek Starosta, Olga Niziołek, Grzegorz Gajek
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Nowa Fantastyka 461 (02/2021) Mika Modrzyńska, Wojciech Zembaty, Julia Zonis
Ocena 6,4
Nowa Fantastyk... Mika Modrzyńska, Wo...
Okładka książki Nowa Fantastyka 460 (01/2021) Paolo Bacigalupi, Sławomir Prochocki, Szymon Stoczek, Denis Tichij
Ocena 6,8
Nowa Fantastyk... Paolo Bacigalupi, S...
Okładka książki Nowa Fantastyka 459 (12/2020) Kelly Barnhill, Samuel R. Delany, Karolina Fedyk, Marcin Podlewski, Paula Wanarska, Dominika Węcławek
Ocena 6,0
Nowa Fantastyk... Kelly Barnhill, Sam...
Okładka książki Nowa Fantastyka 463 (04/2021) Jędrzej Burszta, Paweł Ciećwierz, Ted Kosmatka, Ken Liu
Ocena 6,7
Nowa Fantastyk... Jędrzej Burszta, Pa...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
303
122

Na półkach: , ,

Numer dla mnie nieciekawy. Nie doświadczyłem w życiu fascynacji ani Tytusem ani Kajko. Widać miałem smutne dzieciństwo... i nic o nich nie wiedziałem. Ale szanuję. Uniwersum gwiezdnych wojen akceptuję, oglądałem, ale nie jestem jakimś megafanem, dlatego Mandalorian nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Dużo historii w numerze, dobre recenzje książek. Kosik coś się tak uczepił tego Covida, w sumie to dobry materiał na kilka felietonów. Orbitowski celnie, chętnie bym się z nim napił.
Antropolog i jego magia - moim zdaniem zbyt chaotyczne, o ile zaczyna się fascynująco, to im dalej tym większy chaos. Zwłaszcza ciężko się połapać z tymi dziwnymi nazwami, gdyż za dużo ich na takie krótkie opowiadanie.
Ostatnia szczypta czaroprochu - jest mroczne, są obecne dziwne, niewyjaśnione moce i zagadka. Tylko końcówka za szybka, można było trochę więcej wyjaśnić, jeśli chodzi o te potworki.
Badania nad wróżkami - przyjemne dziecięce fantasy, przywodzi na myśl słodkie seriale animowane o wróżkach.
Planeta Doikajt - akurat ostatnio oglądałem Interstellar i przyszedł mi na myśl podczas lektury. Jest ciekawe, obca planeta i przesiedleńcy. Tylko znowu ta pokręcona stylistyka żydowskiej kultury, przez to opowiadanie zyskuje na dziwności.

Numer dla mnie nieciekawy. Nie doświadczyłem w życiu fascynacji ani Tytusem ani Kajko. Widać miałem smutne dzieciństwo... i nic o nich nie wiedziałem. Ale szanuję. Uniwersum gwiezdnych wojen akceptuję, oglądałem, ale nie jestem jakimś megafanem, dlatego Mandalorian nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Dużo historii w numerze, dobre recenzje książek. Kosik coś się tak...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
124
26

Na półkach:

Opowiadania:

Marta Kładź-Kocot – Antropolog i jego magia

Był moment, gdy w ten tekst wsiąkłem (przybycie bohaterki do Maghrabii). Niestety jest to jedyny fragment, który mogę polecić z czystym sercem. To co dzieje się dalej, to erozja opowieści – na wielu płaszczyznach.
Fabularnie tekst po prostu nie obchodzi. Oczywiście nie musi, nie każde opowiadanie pisze się dla fabuły, niemniej „przybyłam-zobaczyłam-wybyłam” – to mało.
Językowo zdarzają się wpadki, które wybijają z immersji – głównie z powtórzeniami czasownikowymi, które powinna wychwycić redakcja.
Konstrukcyjnie – jest chaos, właściwie nie bardzo wiadomo, co autorka chciała powiedzieć. Oniryzm, różne płaszczyzny czasowe, wplatanie obcych zwrotów, wszystkie te zabiegi nie pozwalają uporządkować opowieści, w rezultacie finał wypada po prostu nieczytelnie.
No i to przepiękne, kolonialne uprzedmiotowienie „dzikiego mężczyzny” przez cywilizowaną kobietę...

Anna Szumacher – Ostatnia szczypta czaroprochu

Przegadane, generyczne, nudne.
Opisowo tekst kuleje – zwyczajnie brakuje plastyki. Miasto, które trudno sobie wyobrazić, scena, która składa się z „chaty ze strzechą” i „beczułki z wodą”, wszystko zawieszone w próźni. Czy autorzy młodszego pokolenia naprawdę już zapomnieli o złotej zasadzie opisu „od ogółu do szczegółu”?
Bywa, że autorka opisuje głupoty typu bohater coś tam robił, upadł, wstał, próbował znowu coś zrobić, znowu upadł, wstał i tak w kółko – przez pół kolumny tekstu.
Przegadanie na poziomie najprostszych czynności (koszmarny nadmiar czasowników). Do tego sformułowania typu „z rozmachem zajrzał do torby”, czy współczesne wtręty wybijające z opowieści (radary, minuty etc.). Bałagan w stylizacji. Kuriozalne nawiązania do Kinga, do filmów.

Podsumowując: językowo słabo, nieśmiesznie, generycznie, bez elementarnego riserczu, na którym można zbudować świat przedstawiony.

Szkoda, bo jest w tym opowiadaniu drugie dno, jest sens. Opowieść o przygłupim złodzieju, mająca pouczyć nas o ludzkiej naturze – ma potencjał. Ale nie w tej formie. W tej formie jest to potencjał zmarnowany.

Ale jakie to ma znaczenie? Tekst pewnie i tak dostanie (nagonioną) nominację do „nic nie znaczącej nagrody fandomu polskiego”.

Dział prozy zagranicznej

Peter Watts – Owadzi bogowie

Tekst z gatunku: „Znany pisarz napisał coś, cokolwiek, więc musimy to wydać, czytać, zachwycać się i robić przy tym mądre miny”.
Może w zestawieniu z innymi utworami z „uniwersum” ten zlepek akapitów ma większy sens, samodzielnie – nie bardzo. Dla kogoś, kto książek Wattsa nie zna – tekst niestrawny, nieciekawy, w dodatku z wysokim progiem wejścia.
Na pewno nie zachęca do zapoznania się z dziełami autora.

Naomi Kritzer – Badania nad wróżkami

Ciekawy pomysł i spojrzenie na ograny motyw fantastyczny. Dar wróżki jako metafora „norm” i wymogów społecznych, w które siłami wtłaczane są kobiety. Jest sens, jest drugie dno, gorzej z opowieścią, która jest raczej pretekstowa, sucha, co mocno rzutuje na całość.
Niemniej tekst świadomy, bardzo aktualny (wbrew temu, co sądzą niektórzy czytelnicy, którzy wyraźnie żyją pod kamieniem) i przez to chyba najlepszy w numerze.

Erica L. Satifka – Lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią

Ot, jednostronicowa ciekawostka. Ale udana. Sztuką jest w tak krótkiej formie ująć kompletną opowieść, a tutaj się udało. Drugi najlepszy tekst w numerze.

Eliza Rose – Planeta Doikajt

Przeciętnie. Problemy z kompozycją. Autorka nie może się zdecydować czy opowiadać o czymś, czy o kimś. Historia bohaterek przerywana jest sążnistymi opisami planety, flory, obrzędów, historii, co znacząco osłabia opowieść, relację między protagonistkami i zwyczajnie przeszkadza. Gdyby autorka bardziej przemyślała strukturę, umiejętniej wplotła opisy świata w opowieść, tekst byłby o wiele lepszy.

Podsumowując – dział prozy polskiej tradycyjnie nie dorasta działowi prozy zagranicznej do pięt.

Na pudle zajęte dwa miejsca. Miejsce pierwsze nieobsadzone, na drugim Kritzer, na trzecim Satifka, poza pudłem Rose, daleko w polu Watts, Szumacher, Kładź-Kocot.

Opowiadania:

Marta Kładź-Kocot – Antropolog i jego magia

Był moment, gdy w ten tekst wsiąkłem (przybycie bohaterki do Maghrabii). Niestety jest to jedyny fragment, który mogę polecić z czystym sercem. To co dzieje się dalej, to erozja opowieści – na wielu płaszczyznach.
Fabularnie tekst po prostu nie obchodzi. Oczywiście nie musi, nie każde opowiadanie pisze się dla...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
550
111

Na półkach: ,

No to – na plasterki numer marcowy Nowej Fantastyki;) (to tyle w temacie okładki)!

A w środku…
…”Antropolog i jego magia” Marty Kładź-Kocot. Nie jestem fanem takiego pisania. Doceniam talent autorki, czytało się nieźle, ale taki rodzaj literatury po prostu do mnie nie przemawia. Obiektywnie niezłe (choć na przykład motyw wież uważam za niewykorzystany potencjał), ale subiektywnie pozostawiło mnie obojętnym.
BTW- ciekaw jestem czy nazwisko naukowca z tego tekstu, Kroeber, jest świadomym nawiązaniem do wielkiej Ursuli?
„Ostatnia szczypta czaroprochu” Anny Szumacher – a tu akurat bawiłem się nieźle (o tyle, o ile w ogóle fantasy jeszcze mnie bawi), ale...
Ale denerwowały mnie współczesne wtręty słowne (podiwaniony, radar), które mocno wybijały mnie z rytmu czytania, no i zakończenie, którego chyba nie zrozumiałem, bo wydało mi się jakieś takie nijakie, bezbarwne.
„Owadzi bogowie” Petera Wattsa. Jak to u tego pisarza mnóstwo pomysłów, tu jednak chyba zbyt skondensowanych. Powieść można by na bazie tego opka napisać. Ale Watts zawsze mile widziany!
„Badania nad wróżkami” Naomi Kritzer – gdyby ten tekst powstał w latach 60-tych, może miałby jakiś sens. Dziś? Nie wydaje mi się, aby gdziekolwiek dyskryminacja ze względu na płeć przejawiała się w opisywany sposób. Jak dla mnie – opowiadanie równie aktualne jak tekst o problemach z końskimi odchodami na ulicach (choć może po prostu się nie znam?).
„Lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią” Erici L. Satifki – właściwie opko obyczajowe, bez fantastyki obyłoby się doskonale. Niczego ciekawego w nim dla mnie nie było.
„Planeta Doikajt” Elizy Rose – rzadko mam ochotę przerwać lekturę, tu miałem wielokrotnie. Być może kultura ortodoksyjnych Żydów jest fascynująca, ale autorka tak ją przedstawiła, dodatkowo odrealniając mocno temat kolonizacji obcej planety, że nudziłem się przy tej lekturze setnie. Aż do samego końca niestety.

A w publicystyce?
Najciekawszy jak dla mnie był artykuł o różnicach poglądów między Wellsem a Orwellem: „Starcie tytanów” Agnieszki Haskiej i Jerzego Stachowicza. Przypomniał mi ewolucję własnych poglądów.
Poza tym właściwie komiksowo, bo i artykuł wspomnieniowy o Papciu Chmielu, i tekst o twórczości Janusza Christy z okazji powstanie serialu animowanego o Kajku i Kokoszu (mam zamiar obejrzeć), oraz artykuł o uniwersum Gwiezdnych Wojen (przestałem oglądać).Ogólnie bardzo nieźle.
Vargas w skondensowanej formie też lepszy niż ostatnimi czasy, Kosik całkiem ciekawie, Renata Kuryłowicz o grozie w kulturze. I może znowu powiem coś politycznie niepoprawnego, ale rzeczywiście, autorka uświadomiła mi że nałogowi pożeracze kryminałów, z którymi się zetknąłem, to w przygniatającej większości panie. Ciekawe!

Aha, i brawa za tył okładki. Wspaniały hołd dla Papcia – taki rysunek mówi więcej niż tysiąc słów!

No to – na plasterki numer marcowy Nowej Fantastyki;) (to tyle w temacie okładki)!

A w środku…
…”Antropolog i jego magia” Marty Kładź-Kocot. Nie jestem fanem takiego pisania. Doceniam talent autorki, czytało się nieźle, ale taki rodzaj literatury po prostu do mnie nie przemawia. Obiektywnie niezłe (choć na przykład motyw wież uważam za niewykorzystany potencjał), ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nowa Fantastyka 462 (03/2021)


Reklama
zgłoś błąd