Kim Jiyoung urodzona w 1982

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- 82년생 김지영
- Data wydania:
- 2021-03-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-03-24
- Data 1. wydania:
- 2020-02-20
- Liczba stron:
- 176
- Czas czytania
- 2 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327718532
- Tłumacz:
- Joanna Sobesto
Kim Jiyoung jest córką, więc jest gorsza od swojego brata.
Kim Jiyoung jest wzorową studentką, ale nie może odbyć stażu.
Kim Jiyoung ma najlepsze wyniki w pracy, jednak nie dostaje awansu.
Kim Jiyoung jest matką, więc musi porzucić karierę zawodową.
Kim Jiyoung jest kobietą.
Moja historia jest zwyczajna. Mieszkam w Korei Południowej. Jestem żoną, matką. Pracuję w dużej korporacji pełnej szpiegowskich kamer w damskich toaletach. Mężczyznom to nie przeszkadza, więc nikt się tym nie przejmuje. Jako pełnoetatowa mama muszę zrezygnować z pracy i zająć się domem, bo w oczach mężczyzn to obowiązek kobiety. Tak też zrobię. Rzeczywistość jednak okazuje się dla mnie trudniejsza i wpadam w pułapkę.
Czy mam taki sam problem jak Ty?
Powieść, która wywołała międzynarodową dyskusję o prawach kobiet na całym świecie.
Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w samej Korei Południowej.
Kup Kim Jiyoung urodzona w 1982 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Kim Jiyoung urodzona w 1982
Taka dziwna ta książka była. Nie wiem, może po prostu nie moje klimaty. Nie była zła, ale jakoś tak sposób jej pisania nie do końca mi podszedł. Autor porusza bardzo ważne kwestie, ale robi to w taki trochę, jak dla mnie męczący sposób, ni to opowieść, ni to reportaż. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o funkcjonowaniu kobiety w świecie koreańskim, o tym, jak męski punkt widzenia tam dominuje, ale czy coś z tego wynika? Można przeczytać.
Oceny książki Kim Jiyoung urodzona w 1982
Poznaj innych czytelników
4160 użytkowników ma tytuł Kim Jiyoung urodzona w 1982 na półkach głównych- Przeczytane 2 696
- Chcę przeczytać 1 464
- Posiadam 296
- 2021 133
- 2022 118
- 2023 88
- Audiobook 66
- 2024 58
- Legimi 46
- Ulubione 42

Czytelnicy Kim Jiyoung urodzona w 1982 przeczytali również
Cytaty z książki Kim Jiyoung urodzona w 1982
- Pomożesz mi? Co ty masz z tym pomaganiem? Pomożesz mi w pracach domowych. Pomożesz w wychowywaniu dziecka. Pomożesz w szukaniu nowej pracy. To przecież także twój dom. Prawda? Twoje dziecko. Gdybym to ja pracowała, wydawałbyś także moje pieniądze, prawda? Dlaczego w kółko mówisz o pomaganiu, jakbyś wspaniałomyślnie wyciągał życzliwą dłoń do obcej osoby?
- Pomożesz mi? Co ty masz z tym pomaganiem? Pomożesz mi w pracach domowych. Pomożesz w wychowywaniu dziecka. Pomożesz w szukaniu nowej pracy...
Rozwiń Zwiń - A ty, Oppa, z czego zrezygnujesz? (...) Radzisz mi, żebym nie skupiała się na tym, z czego będę musiała zrezygnować. Ryzykuję młodość, zdrowie, pracę, znajomych, kontakty, plany zawodowe i przyszłość. Nic dziwnego, że potrafię myśleć tylko o tym, co stracę. A ty? Co utracisz, zostając ojcem?
- Ja? (...) dla mnie też nic nie będzie już takie samo. Nie będę mógł tak często spotykać się ze znajomymi, bo będę musiał wcześnie wracać do domu. Będę czuł się niekomfortowo na kolacjach służbowych i pracując do późna. Trudno mi będzie wracać do domu i pomagać w pracach domowych po całym dniu pracy. A poza tym, będę miał ciebie i nasze dziecko na utrzymaniu. Jako głowa rodziny. Zapewnienie bytu rodzinie to duża odpowiedzialność. (...)
Lista potencjalnych strat jej męża brzmiała jak kpina w odniesieniu do tego jak pogorszy się jej życie.
- A ty, Oppa, z czego zrezygnujesz? (...) Radzisz mi, żebym nie skupiała się na tym, z czego będę musiała zrezygnować. Ryzykuję młodość, zdr...
Rozwiń ZwińPodczas gdy sprawcy bali się, że stracą część swoich przywilejów, ofiary stały w obliczu ryzyka utraty wszystkiego.”.
Podczas gdy sprawcy bali się, że stracą część swoich przywilejów, ofiary stały w obliczu ryzyka utraty wszystkiego.”.














































Opinie i dyskusje o książce Kim Jiyoung urodzona w 1982
Gdyby nie tłumaczenie z języka angielskiego, a nie oryginału byłaby wyższa ocena.
Sama książka przedstawia system patriarchalny z perspektywy jednostki - tytułowej bohaterki, która przez całe życie musiała się wyrzekać siebie dla innych. Podoba mi się skupienie na aspekcie psychologicznym. Kiedy główna bohaterka musi mierzyć z rzeczywistością, pod której ciężarem w końcu musi dojść do destrukcji. Główna bohaterka zostaje zmuszona do przyjęcia ról jakich od niej oczekiwano - dobrej córki, siostry, żony i matki. Te wszystkie role wymagają od niej wyrzeczeń, a każde kolejne prowadzi do samozatracenia.
Świetna książka ukazująca rzeczywistość koreańskich kobiet.
Gdyby nie tłumaczenie z języka angielskiego, a nie oryginału byłaby wyższa ocena.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama książka przedstawia system patriarchalny z perspektywy jednostki - tytułowej bohaterki, która przez całe życie musiała się wyrzekać siebie dla innych. Podoba mi się skupienie na aspekcie psychologicznym. Kiedy główna bohaterka musi mierzyć z rzeczywistością, pod której ciężarem w końcu...
Książka była interesująca. Znałam Koreę tylko z kanału Wioli Błazuckiej, i uważam że było to ciekawe uzupełnienie wiedzy o tym kraju. Czytając historie kobiet czułam smutek, który chciała przekazać autorka. Historia zataczała koło co było ironiczne. Umiliło mi to nudny wykład.
Książka była interesująca. Znałam Koreę tylko z kanału Wioli Błazuckiej, i uważam że było to ciekawe uzupełnienie wiedzy o tym kraju. Czytając historie kobiet czułam smutek, który chciała przekazać autorka. Historia zataczała koło co było ironiczne. Umiliło mi to nudny wykład.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka ale potwornie dołująca (bo prawdziwa).
Świetna książka ale potwornie dołująca (bo prawdziwa).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mocno mnie poruszyła i otworzyła oczy na sytuację w Korei Południowej. Interesuje się kulturą tego kraju, ale jeszcze nie spotkałam się z tematyką dyskryminacji kobiet na takim poziomie jak opisała to autorka w książce.
Myślę, że dobrym pomysłem było posłużenie się historią Kim Jiyoung oraz jej bliskich, aby ukazać problematykę. Wiarygodności dodawały statystyki i fakty, które zostały wplecione w opowieść.
Końcówka niezwykle trafna i daje do myślenia.
To szybka lektura na jeden wieczór, ale na pewno nie należy do tych przyjemnych. Zachęcam do przeczytania!
Książka mocno mnie poruszyła i otworzyła oczy na sytuację w Korei Południowej. Interesuje się kulturą tego kraju, ale jeszcze nie spotkałam się z tematyką dyskryminacji kobiet na takim poziomie jak opisała to autorka w książce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że dobrym pomysłem było posłużenie się historią Kim Jiyoung oraz jej bliskich, aby ukazać problematykę. Wiarygodności dodawały statystyki i...
Ta książka leżała na mojej półce już od dawna, a ja ciągle odkładałam ją na później (choć objętościowo wcale nie jest duża). Wyzwanie #lutywkorei zmotywowało mnie, by w końcu po nią sięgnąć, i cieszę się, że to zrobiłam.
Opowieść o zwyczajnym życiu - dzieciństwo, studia, praca, małżeństwo, macierzyństwo. Niby codzienne etapy, a jednak każdy z nich pokazuje, jak subtelnie i konsekwentnie ogranicza się przestrzeń i możliwości. Ta historia pokazuje, jak łatwo człowieka zredukować do funkcji. Jak łatwo powiedzieć: „taka jest tradycja”, „tak było zawsze”, „ktoś musi się poświęcić”. I jak niebezpieczne jest to „zawsze”, które brzmi jak coś naturalnego, a w rzeczywistości jest tylko powtarzanym schematem.
Najbardziej uderzyło mnie to, że czytając o Korei, wcale nie czułam egzotyki. Różnice kulturowe oczywiście są, ale mechanizmy są uniwersalne. To samo przekonanie, że kobieta powinna bardziej uważać. Że musi udowadniać więcej. Że jej sukces jest mniej oczywisty.
Styl książki jest chłodny, niemal dokumentalny. Początkowo mi to przeszkadzało, chciałam wejść głębiej w bohaterkę, poczuć emocje (to zazwyczaj popędza mnie to dalszego czytania). Ale tutaj ta surowość jest zdecydowanie celowa. Fakty podane spokojnie, bez patosu, uderzają mocniej. Nie manipulują, po prostu są.
Nie czuję, żeby książka próbowała mnie nawracać. Raczej zachęca do zadania sobie kilku niewygodnych pytań. Ile w naszym życiu jest prawdziwego wyboru, a ile oczekiwań innych? Jak często akceptujemy rzeczy tylko dlatego, że są „normalne”? W którym momencie przestajemy być sobą, a stajemy się funkcją?
To nie jest powieść, która zachwyca formą czy stylem, ale jej siła tkwi w prostocie i prawdzie, którą przedstawia. Czyta się ją i po cichu zaczyna się myśleć – nie tylko o życiu Kim Jiyoung, ale też o własnej codzienności.
Ta książka leżała na mojej półce już od dawna, a ja ciągle odkładałam ją na później (choć objętościowo wcale nie jest duża). Wyzwanie #lutywkorei zmotywowało mnie, by w końcu po nią sięgnąć, i cieszę się, że to zrobiłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o zwyczajnym życiu - dzieciństwo, studia, praca, małżeństwo, macierzyństwo. Niby codzienne etapy, a jednak każdy z nich pokazuje, jak subtelnie i...
Niby temat i opisywane sytuacje są mi doskonale znane, a jednak podczas czytania tej książki ogromnie się denerwowałam. To opowieść o sytuacji kobiet w Korei, pokazana na tle kilku pokoleń jednej rodziny w latach 1982–2016, ale wiele z tych doświadczeń wciąż pozostaje boleśnie aktualnych. Co więcej — część z nich znam aż za dobrze, bo doświadczam ich także, mieszkając w Polsce.
Trudno mi ubrać w słowa, jak bardzo buzowała we mnie złość na opisywane sytuacje — tym bardziej że nie są one fikcją, lecz czymś, co naprawdę się wydarzyło i nadal się wydarza. Książka dobitnie pokazuje skalę nierówności płciowej i to, z jakimi absurdami oraz ograniczeniami muszą mierzyć się kobiety.
Jednocześnie czuję ogromną wdzięczność wobec wszystkich kobiet, które walczyły z opresyjnym systemem i wywalczyły dla mnie lepszą przyszłość. Wciąż nie jest idealnie, ale zmierzamy w dobrą stronę — i takie książki przypominają, dlaczego ta walka nadal jest potrzebna.
Niby temat i opisywane sytuacje są mi doskonale znane, a jednak podczas czytania tej książki ogromnie się denerwowałam. To opowieść o sytuacji kobiet w Korei, pokazana na tle kilku pokoleń jednej rodziny w latach 1982–2016, ale wiele z tych doświadczeń wciąż pozostaje boleśnie aktualnych. Co więcej — część z nich znam aż za dobrze, bo doświadczam ich także, mieszkając w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa ksiazka uswiadomila mi, jak bardzo jestem wdzieczna naszym mamom, babciom, prababciom za to, ze ja nie musze doswiadczac podobnych sytuacji. Oraz to, ze w wielu krajach jest jeszcze tyle do zrobienia dla poprawy zycia kobiet.
Ta ksiazka uswiadomila mi, jak bardzo jestem wdzieczna naszym mamom, babciom, prababciom za to, ze ja nie musze doswiadczac podobnych sytuacji. Oraz to, ze w wielu krajach jest jeszcze tyle do zrobienia dla poprawy zycia kobiet.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHey, właśnie skończyłam czytać tę książkę i przychodzę z moimi przemyśleniami na jej temat: szczerze mówiąc, ogrom poruszonych tutaj trudnych tematów mnie zaskoczył - objętościowo książka jest bardzo krótka, a zawiera w sobie bardzo wiele rzeczy, które mnie poruszyły. Od dawna wiadomym jest, że kobietom jest bardzo ciężko w życiu, bo oprócz pracy, którą wykonują mężczyźni, muszą również zajmować się domem i dziećmi, rezygnując przy tym całkowicie z pracy, zainteresowań, kariery, podczas gdy mężczyzna martwi się, że będzie miał "mniej" czasu na wyjście po pracy ze znajomymi... Inne problemy jak mniejsze zarobki kobiet, poszukiwanie pracownic, które są niezamężne, bo nie trzeba będzie im płacić za macierzyński, preferowanie syna zamiast córki i wiele innych dość mocno mnie przygnębiły, bo to są po prostu fakty, z którymi nie można się kłócić, a ta książka ukazuje powolny proces zmian i wychodzenia z tego na przestrzeni wielu lat, co i jak kobiety sobie wywalczyły czasami wielkim kosztem. Znoszenie seksistowskich docinków, ignorowanie, poniżanie? Tak, ale do czasu... Korea jest dość konserwatywnym krajem, bardzo się cieszę, że to się już zmienia, ale to jak kobiety musiały przez lata żyć i radzić sobie w kraju "promęskim" że tak to ujmę, ta książka oddała w fantastyczny, surowy, ale dosadny sposób. Mnie ona dość uderzyła, ale to być może dlatego, że sama po części utożsamiam się z bohaterką - jako kobieta, która sama na co dzień wychowuje dziecko rozumiem wiele rozterek i przemyśleń Kim, zmartwień czy nadążę za światem, który ciągle pędzi do przodu i gdyby nie to, że trafiłam na wspaniałego pracodawcę, który mnie wspiera i do dziś pozwala przychodzić do biura z dzieckiem bez żadnego problemu, to gdzie być może bym była? Tak jak Kim Jiyoung szukałabym pracy w lodziarni za małą stawkę pomimo ukończonych studiów, byleby tylko mieć jakikolwiek zarobek? Tak bardzo smuci mnie to, przez co muszą przechodzić kobiety, a jednocześnie radością napełnia fakt, że to się już zmienia i z roku na rok jest coraz lepiej. Kobiety, jesteśmy wspaniałe i silne, ta książka dostaje ode mnie 8/10 ❤️
Hey, właśnie skończyłam czytać tę książkę i przychodzę z moimi przemyśleniami na jej temat: szczerze mówiąc, ogrom poruszonych tutaj trudnych tematów mnie zaskoczył - objętościowo książka jest bardzo krótka, a zawiera w sobie bardzo wiele rzeczy, które mnie poruszyły. Od dawna wiadomym jest, że kobietom jest bardzo ciężko w życiu, bo oprócz pracy, którą wykonują mężczyźni,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku książka spowodowała u mnie zdziwienie. Zaczęłam się zastanawiać co ja właściwie czytam? Czyżby szykował się kolejny dnf? Ale z czasem książka zaczęła bardziej mnie wciągać aż w końcu skończyłam ją w ten sam dzień.
Niektóre momenty powodowały że chciałam krzyczeć z bezsilności...
Na początku książka spowodowała u mnie zdziwienie. Zaczęłam się zastanawiać co ja właściwie czytam? Czyżby szykował się kolejny dnf? Ale z czasem książka zaczęła bardziej mnie wciągać aż w końcu skończyłam ją w ten sam dzień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre momenty powodowały że chciałam krzyczeć z bezsilności...
czytając nie raz miałam ochotę krzyczeć, bo tak denerowała mnie niesprawiedliwość (i to że wcale nie jest zmyślona, że jest prawdziwa). bardzo ważna, ale jednak czegoś trochę mi zabrakło.
czytając nie raz miałam ochotę krzyczeć, bo tak denerowała mnie niesprawiedliwość (i to że wcale nie jest zmyślona, że jest prawdziwa). bardzo ważna, ale jednak czegoś trochę mi zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to