Inaczej niż zwykle

Okładka książki Inaczej niż zwykle
Justin A. Reynolds Wydawnictwo: Zysk i S-ka literatura młodzieżowa
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału:
Inaczej niż zwykle
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2021-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-01
Data 1. wydania:
2019-03-05
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Marta Faber
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Test na przyjaźń Ted Caplan, Jenni Hendriks
Ocena 6,1
Test na przyjaźń Ted Caplan, Jenni H...
Okładka książki Teraz i na zawsze Mikki Daughtry, Rachael Lippincott
Ocena 7,6
Teraz i na zawsze Mikki Daughtry, Rac...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
430
280

Na półkach:

Na tę książkę trafiłam zupełnie przypadkowo podczas jednej z moich wizyt w bibliotece. Bardzo się cieszę, że po nią sięgnęłam i chciałabym, aby więcej osób się o tej książce dowiedziało.
„Inaczej niż zwykle” to historia Jacka Kinga, który jest zakochany w swojej najlepszej przyjaciółce Jillian. Dziewczyna jest jednak w szczęśliwym związku z ich wspólnym przyjacielem. Jack nie chce rujnować ich szczęścia, więc w konsekwencji cierpi w samotności. Ale do czasu. Pewnego wieczoru na imprezie poznaje Kate. Chłopak szybko traci dla niej głowę. Jednak Kate umiera. A Jack w tej chwili przenosi się w czasie do ich pierwszego spotkania. Tym razem chłopak zrobi wszystko, co w jego mocy, aby ocalić Kate.
To była niesamowicie fascynująca i prowokująca do myślenia lektura. Autor stworzył historię o miłości, przyjaźni i o tym, co jesteśmy w stanie zrobić dla tych, których kochamy. Motyw podróży w czasie nie należy do moich ulubionych, ale tutaj został bardzo dobrze ograny.
Napisać dobrą książkę dla młodzieży wcale nie jest łatwo. Wiele tematów zostało już poruszonych, konkurencja jest ogromna, a odbiorca niezwykle wymagający. Ale Justinowi A. Reynoldsowi się to udało. To była niesamowicie szczera opowieść, która mam nadzieję, znajdzie jak najwięcej odbiorców.

Na tę książkę trafiłam zupełnie przypadkowo podczas jednej z moich wizyt w bibliotece. Bardzo się cieszę, że po nią sięgnęłam i chciałabym, aby więcej osób się o tej książce dowiedziało.
„Inaczej niż zwykle” to historia Jacka Kinga, który jest zakochany w swojej najlepszej przyjaciółce Jillian. Dziewczyna jest jednak w szczęśliwym związku z ich wspólnym przyjacielem. Jack...

więcej Pokaż mimo to

avatar
24
20

Na półkach:

Świetna książka. Jedyne czego żałuje, to to, że zdecydowałam się sięgnąć po nią tak późno. Ciekawe dialogi, przy których można sie uśmiać, fajnie napisana relacja pomiędzy głównymi bohaterami. Zdecydowanie polecam każdemu!

Świetna książka. Jedyne czego żałuje, to to, że zdecydowałam się sięgnąć po nią tak późno. Ciekawe dialogi, przy których można sie uśmiać, fajnie napisana relacja pomiędzy głównymi bohaterami. Zdecydowanie polecam każdemu!

Pokaż mimo to

avatar
579
450

Na półkach: , , ,

Uwielbiam motyw z Dnia Świstaka, a tu właśnie ta tematyka w młodzieżowym ujęciu. Jestem bardzo, bardzo zadowolona z lektury i chciałabym, by więcej osób po nią sięgnęło. Jest mi strasznie przykro, kiedy na naprawdę ciekawe tytuły nie ma takiego hype'u, jak na niektóre średniaczki

Uwielbiam motyw z Dnia Świstaka, a tu właśnie ta tematyka w młodzieżowym ujęciu. Jestem bardzo, bardzo zadowolona z lektury i chciałabym, by więcej osób po nią sięgnęło. Jest mi strasznie przykro, kiedy na naprawdę ciekawe tytuły nie ma takiego hype'u, jak na niektóre średniaczki

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
286
73

Na półkach: , ,

Naprawdę dobry debiut. Jak w chyba każdej młodzieżówce najmocniejsza strona tej książki to świetnie napisane dialogi- są zabawne i urocze. Głównemu bohaterowi od początku bardzo kibicowałam, choć mniej więcej w połowie książki niektóre jego wybory były według mnie nielogiczne i trochę mnie irytowały.
Bardzo podoba mi się też ostateczne przesłanie, płynące z tej historii, która pokazuje, że nie nad wszystkim możemy mieć kontrolę i to jest całkowicie w porządku. Tak jak w porządku jest nie bycie we wszystkim najlepszym.

Naprawdę dobry debiut. Jak w chyba każdej młodzieżówce najmocniejsza strona tej książki to świetnie napisane dialogi- są zabawne i urocze. Głównemu bohaterowi od początku bardzo kibicowałam, choć mniej więcej w połowie książki niektóre jego wybory były według mnie nielogiczne i trochę mnie irytowały.
Bardzo podoba mi się też ostateczne przesłanie, płynące z tej historii,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
105
102

Na półkach:

Jack jest szczesliwym nastolatkiem. Ma kochanych rodziców, dwójkę przyjaciół, na których może liczyć w potrzebie, właśnie kończy szkole średnia i wybiera się nam studia. I właśnie poznaje Kate- dziewczynę swoich marzeń... Wszystko układa się swietnie, gdy nagle okazuje się, ze Kate jest śmiertelnie chora i umiera... Dla Jacka świat jakby się skończył. Jednak okazuje się, ze dawnym zbiegiem okoliczności Jack może powrócić do momentu, w którym poznał Kate- podróżuje w czasie. Ale może tak właśnie się stało, żeby mógł uratować Kate? Cz mu się to uda i ile szans dostanie od losu, żeby wszystko naprawić?

Całkiem niedawno czytałam książkę o podobnej tematyce- tam również główny bohater cofnął się w czasie. Co czekało mnie tym razem? Książka jest zajmująca, jednak powroty w czasie mogą nieco nużyć. Jeden raz, czy dwa można to jeszcze przyjąć, ale po kilku razach, zaczyna być to męczące. Bohater tak wiele działa, jednak losu nie udaje się zmienić. Ale dzięki tym powrotom w czasie przekonuje się o wartości rodziny i przyjaźni. Sama nie wiem, czy tę książkę polecić, jest napisana ciekawie, z zacięciem, jednak moim zdaniem zabrakło w niej odpowiedniego zakończenia.
Zapraszamy:
https://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2021/05/mama-czyta-justin-reynolds-inaczej-niz.html

Jack jest szczesliwym nastolatkiem. Ma kochanych rodziców, dwójkę przyjaciół, na których może liczyć w potrzebie, właśnie kończy szkole średnia i wybiera się nam studia. I właśnie poznaje Kate- dziewczynę swoich marzeń... Wszystko układa się swietnie, gdy nagle okazuje się, ze Kate jest śmiertelnie chora i umiera... Dla Jacka świat jakby się skończył. Jednak okazuje się, ze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
653
615

Na półkach: , , ,

INACZEJ NIŻ ZWYKLE to książka,która porusza niezwykle ważne tematy.Jednakże jej główny wątek skupiony jest przed wszystkim na młodzieńczej miłości i przyjaźni.Ta lektura z pewnością przypadnie do gustu młodszym odbiorcom.Bowiem historia pełna jest ciepła,subtelnego uroku i nostalgii.
.
6/10
Muszę przyznać,że początek tej opowieści mocno mnie zaintrygował i sprawił,że miałam lekką gulę w gardle,gdyż zapowiadała się iście romantyczna i wzruszająca historia.Byłam niezmiernie ciekawa dalszych losów nastoletnich bohaterów.Ale niestety,im dalej starałam się odkryć zachęcające walory tej powieści,tym miejscami odnosiłam wrażenie,że stawała się ona dla mnie lekko nużąca i monotonna.Miałam także wrażenie,że fabuła wciąż kręci się wokół tego samego tematu.Wglądało to tak,jakby nagle,tak po prostu akcja stanęła w miejscu.
.
Kiedy Jack spotka Kate na imprezie,jego los odmienia się o 180 stopni.Dziewczyna wnosi do jego życia cudowny promyk uśmiechu i nadziei.Ale zanim tych dwojga ma możliwość dobrze się poznać,Kate umiera.I tutaj ta historia powinna się zakończy.A jednak!A jednak śmierć Kate odsyła Jacka z powrotem do samego początku.A dokładniej do momentu,w którym spotykają się po raz pierwszy.Jakie decyzje podejmie Jack,by ocalić tych,który kocha.
.
INACZEJ NIŻ ZWYKLE to przykład klasycznej literatury dla młodzieży,która zawiera w sobie mądre przesłanie.Przesłanie ukazujące,że każdy podjęty przez nas wybór ponosi nieodwracalne konsekwencje.Bowiem wybory,których dokonujemy nie da się już cofnąć.Z pewnością w tej książce drzemał ogromny potencjał,jednak mam wrażenie,że przez zbyt rozwleczoną akcję historia ta straciła wiele na swoim szerszym zaintersowaniu.Może jako film czy serial opowieść ta sprawdziłaby się doskonale.I odniosła by zdecydowanie lepszy wydźwięk.
.
@zysk_wydawnictwo


https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/

INACZEJ NIŻ ZWYKLE to książka,która porusza niezwykle ważne tematy.Jednakże jej główny wątek skupiony jest przed wszystkim na młodzieńczej miłości i przyjaźni.Ta lektura z pewnością przypadnie do gustu młodszym odbiorcom.Bowiem historia pełna jest ciepła,subtelnego uroku i nostalgii.
.
6/10
Muszę przyznać,że początek tej opowieści mocno mnie zaintrygował i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
627
597

Na półkach:

Kurczę znowu nastawiłam się na coś super. Skusiłam
się przez taką fajną kolorową okładkę i nie spodziewałam się że to będzie kolejna historia o nastolatkach. Trzeba dodać: o czarnych nastolatkach - bo autor na każdym kroku podkreśla tę ich czarność (to tylko dwa przykłady z samego końca):
"- Przestań. Przez ciebie się czerwienię. (...)
- Osoby czarnoskóre się nie rumienią." (s. 404)
"- Wiesz, co uwielbiam w zakończeniach czarnych filmów familijnych?" (s. 405)
Kate choruje na chorobę, która jest najpopularniejsza wśród czarnych, nie liczyłam ile razy jest wzmianka o ich afro.
Słabe to takie trochę, w moim odczuciu wszystko na siłę. Rozumiem, że oni są w usa dyskryminowani, ale no sorry...
Sama opowieść ani zabawna, ani wzruszająca - jak zapowiada opis. Bohaterów nie polubiłam, totalnie nijacy, a treść bardzo monotonna, bez większych emocji. Parę razy mialam ochotę ją porzucić i szkoda, że tego nie zrobiłam - niewiele bym straciła.

Kurczę znowu nastawiłam się na coś super. Skusiłam
się przez taką fajną kolorową okładkę i nie spodziewałam się że to będzie kolejna historia o nastolatkach. Trzeba dodać: o czarnych nastolatkach - bo autor na każdym kroku podkreśla tę ich czarność (to tylko dwa przykłady z samego końca):
"- Przestań. Przez ciebie się czerwienię. (...)
- Osoby czarnoskóre się nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
426
266

Na półkach:

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Déjà vu. Odczucie, jakoby w teraźniejszości przeżywało się coś, co wydarzyło się w niedalekiej przeszłości. Silne wrażenie, że gdzieś to już kiedyś widzieliśmy; że obecna sytuacja i dana rozmowa miała już miejsce, choć bywa to zupełnie niemożliwe. Tym odczuciem prześmiewczo nazywamy również chwile, które musimy powtórzyć sami z siebie. W niektórych grach, gdzie wybory dialogowe są istotne, często powracamy do danej rozmowy, aby „kliknąć” zupełnie inne zdanie, obierając inny kierunek. A to owocuje nowym przebiegiem trasy bohatera. Niby dzieje się coś podobnego, ale zależnie od decyzji następuje gama zmian, otwierająca inne zakończenie. Bohaterowie gry również inaczej nas postrzegają; kończą się pewne znajomości, ale w międzyczasie rozpoczynają nowe...
Jednakże nie będę ukrywać, że w realnym życiu miewam takie momenty, które mogę śmiało określić jako déjà vu. Nieraz łapię się na tym, iż podczas rozmowy z kimś mam nieodparte wrażenie, że kiedyś przerabiałam coś podobnego. Wtedy zrzucam winę na sny, bo często przed pójściem spać rozmyślam nad daną sytuacją, a umysł tworzy różnorakie scenariusze, inspirując się tymi rozkminami. Tyle że w moim przypadku nie ma mowy o powtarzaniu całego dnia, tygodnia czy kilku miesięcy w kółko. To tylko wrażenie, ale co by było, gdybym faktycznie musiała znaleźć się w samym środku zdarzenia, które zdaje się nie mieć końca?

NIEKTÓRZY DLA MIŁOŚCI SĄ GOTOWI ZROBIĆ WSZYSTKO. DOSŁOWNIE WSZYSTKO.

Wszystko zaczęło się zupełnie niewinnie: poznali się na imprezie, gdzie przegadali całą noc, co zaowocowało wzajemną fascynacją. Oboje zapragnęli poznać się lepiej, tym samym tworząc silną więź, prowadzącą ku zakochaniu. I wszystko wydawałoby się, że dąży we właściwym kierunku, gdzie bohaterowie wyznają sobie miłość i będą żyć ze sobą długo, i szczęśliwie, jednakże istną sielankę przerywa śmierć ukochanej osoby. Szok, niedowierzanie, ból, utrata chęci życia – wszystko to opanowuje pozostawionego kochanka, który przestaje dostrzegać jasne barwy, zatracając się w te ciemniejsze. Mroczniejsze. Bliscy i znajomi nie wiedzą, jak z nim postępować… Aż pewien wypadek nie sprawia, że pozostawiony bez miłości życia chłopak znów nie trafia na linię startu, zyskując kolejną szansę na przeżycie uroczych chwil z ukochaną… Czyż to nie jest cudowne, że raz jeszcze może ją spotkać? Przecież jeszcze mieli sobie do powiedzenia tyle rzeczy. Czekało na nich tyle atrakcji, które zapamiętaliby na zawsze. A może to była wyraźna sugestia, że gdzieś popełniło się błąd i trzeba to naprawić? Jack już doskonale wiedział, jak się z tym rozprawić…
Wzloty i upadki. Jedna dobrze podjęta decyzja pozwalała ujrzeć piękne barwy powoli rodzącego się uczucia, które dodawało Jackowi i Kate skrzydeł i dawało wiarę w przepiękną przyszłość, gdzie prędzej czy później wydarzało się coś, co mąciło sielankę, a cały misterny plan ratunku dziewczyny odchodził w zapomnienie. Z każdą kolejną próbą wyzwolenia ją z sideł śmierci wydawałoby się, że potknięcia będą ukazywać się sporadycznie, a ich znaczenie będzie znikome, lecz kiedy uparcie stawiano na coś bardzo ważnego, zapominając przy tym o reszcie świata, nie tylko coś zyskiwano, ale również wiele się traciło. Bacznie przyglądałam się batalii chłopaka, który dwoił się i troił, aby jego „klątwa” została przełamana, by mógł wreszcie być w pełni szczęśliwy. Kibicowałam mu w tej walce, raz za razem odkrywając kolejne scenariusze zdarzeń. A trzeba przyznać, że wystarczyła drobna korekta w czynach, aby dalszy bieg historii nabierał innych barw. Pojawiały się dobrze znane sytuacje, które już wcześniej przewinęły się przez kartę powieści, ale ukazane w zupełnie innym świetle. Dochodziły przeróżne detale, przyglądałam się czemuś pod innym kątem, tym samym poznając otaczających Jacka ludzi prawie że od nowa.
Czy taka forma powtarzania pewnego cyklu mnie znudziła? Może bywały momenty, przy których kręciłam nosem i wolałabym nie mieć z nimi nic wspólnego, ale pan Reynolds napisał to wszystko tak, że nie sposób się nudzić. Wrażenie déjà vu bije po twarzy, nie dając o sobie zapomnieć, jednakże – jak już wcześniej wspominałam – drobna zmiana przy podejmowaniu decyzji naznaczała rozdziały nowym wydźwiękiem. Zdołam to przyrównać do eksperymentów kulinarnych, gdzie dodanie nowego składnika powoduje zmianę smaku dania, ale też trzeba wyłapać przy tym równowagę, aby nie przedobrzyć i nie zepsuć całego efektu. Metodą prób i błędów dążymy do efektu, tak samo Jack starał się odnaleźć złoty środek w tym rozgardiaszu. Na całe szczęście powieść, pomimo melancholijnych nurtów, zawierała również dozę humoru. Zabawne rozmowy nadawały nowy wydźwięk, pozwalały złapać trochę oddechu. Pomagały odgarnąć ciemne chmury, by ujrzeć promień nadziei. Ciemne nici przenikały się z tymi tęczowymi, tworząc przepiękną całość, odpychającą wrażenie odrealnienia. Choć bywały momenty dezorientacji, ale powiedzmy sobie szczerze: w prawdziwym życiu też mamy do czynienia ze zdarzeniami, w które ciężko nam uwierzyć, ale jednak takowe istnieją, czyż nie? A powiadają, że w naszym życiu brakuje krzty magii.

POWIEDZIAŁEM COŚ NIE TAK? W PORZĄDKU, PRZY NASTĘPNEJ OKAZJI BĘDĘ WIEDZIAŁ, ŻEBY TEGO NIE ROBIĆ.

Jack dał mi się poznać jako wkraczający w dorosłe życie nastolatek, który – pomimo wielu potknięć na drodze do sukcesu – nie narzeka na swój los i zawsze próbuje znaleźć jakiś pozytyw w tym wszystkim. Kochający rodziców, dbający o swoich przyjaciół wesołek, wywołujący uśmiech na twarzach i sprawiający, że nikt z nim nie zazna nudy. Jednakże dało się wyczuć, że brakuje mu obecności bliskiej osoby; kogoś, kogo będzie mógł przytulić w bardziej romantyczny sposób. Po prostu pragnął mieć obok siebie dziewczynę, która będzie jego uzupełnieniem. I właśnie tym ideałem okazała się Kate. Równie dowcipna, wiedząca czego chce studentka, przy której nieraz zdarzało mu się zapominać o oddychaniu: tak na niego oddziaływała. Dlatego kiedy umarła, cały jego świat się zawalił i gdy tylko nadarzyła się okazja, aby uratować ukochaną, ani trochę się nie wahał. Jego waleczność imponowała. Walczył zawzięcie, próbując doszukać się rozwiązania problemu, lecz wtedy zapominał o czymś bardzo ważnym… Kiedy wprowadzał plan „nie pozwolić Kate odejść”, zaniedbywał tych, którzy dotąd byli mu najbliżsi. Zapominał o składanych obietnicach, co nie stawiało go w dobrym świetle. Nieraz wpadał ze skrajności w skrajność, a każde kolejne „kilka miesięcy powtórki z rozrywki” tylko dokładało zmartwień. Widziałam, jak powoli się załamywał, ale nadal tkwiła w nim dusza buntownika, pragnącego dokończyć to, co się zaczęło. Nie dziwiłam się, bo nawet ja uważałam, że dla Kate było warto. Choć skrywała przed nim sekret, zatajała coś istotnego, to przy niej ciężko było się nudzić. Kiedy ta dwójka się spotykała, uśmiech nie schodził mi z ust, a nadzieja kiełkowała w sercu. Czułam, że nie jest do końca szczera z Jackiem, ale i tak – w moich oczach – wypadała znacznie lepiej, niż jego najlepsza przyjaciółka, Jillian. Dziewczyna, choć w szczęśliwym związku z ich wspólnym przyjacielem Franny’m, niejednokrotnie pokazywała swoją zazdrość o głównego bohatera, jakby był jej własnością. Po części rozumiałam jej zachowanie, bo jednak przez wiele lat była jedyną kobietą (prócz jego mamy, rzecz jasna) w jego bliskim otoczeniu, a tu nagle wkradła się „nowa”, kradnąc go dla siebie. Jednakże niekiedy zastanawiałam się, czemu po prostu nie zachowa swoich humorków dla siebie i nie zacznie być szczęśliwa, że Jack zyskał szansę na prawdziwą miłość. Z czasem zrozumiałam dodatkowy powód takich zagrywek, lecz… no, dla mnie ta postać wydawała się przerysowana i mdła za jednym zamachem. Już lepiej wypadał Franny. Najlepszy kumpel Jacka, który w życiu nie miał lekko, a jeszcze los go doświadczał. W takich momentach zawsze mógł liczyć na przyjaciela, jednak próby uratowania Kate często kończyły się zaniedbaniem tej relacji, co wiązało się z nadszarpnięciem zaufania, gdyż często łamał dane słowo. Franny bywał cierpliwy i wyrozumiały, ale to też miewało u niego swoje granice, których lepiej było nie przekraczać. Koniec końców, pomimo tych różnic, cała czwórka w jakiś sposób się uzupełniała, tworząc nietuzinkową ekipę!

Podsumowując. „Inaczej niż zwykle” nie atakuje czytelnika nieprzemyślaną fabułą. Jeżeli gdziekolwiek natrafi się na coś pozornie niepasującego, prędzej czy później można odnaleźć element umożliwiający złożyć to w logiczną całość, pozostawiając przy tym z efektem „WOW” wymalowanym na ustach. No, czasami dało się przewidzieć poszczególne ścieżki, ale to nie powinno nikogo dziwić, skoro powracamy do jednego celu, bogatsi w wiedzę z poprzednich „kilku miesięcy intensywnych prób”.
Nawet nie wiem, kiedy zakończyłam czytać tę książkę. Usiadłam, otworzyłam ją i nagle dostałam podziękowaniami w twarz! Pochłonięta historią walecznego Jacka po prostu chłonęłam tekst niczym wodę w upalne lato. Niektóre elementy fabularne wybijały z rytmu, lecz nie powodowały stanu, że człowiek chciałby odłożyć książkę na bok, co wyraźnie sugerują słowa, jakie wypowiedziałam (wypisałam) nieco wyżej. A prawdziwy powód tego całego zamieszania? Dało się go odkryć już od początku, lecz i tak wywołuje zaskoczenie, gdyż dotąd nie widziałam, by ktoś wykorzystał właśnie takie rozwiązanie. Na pewno dałoby się to jeszcze lepiej przedstawić, zagłębić w temacie i uzmysłowić powagę tego… Nie zamierzam zdradzić, o czym dokładnie mówię – nie będę psuć przyjemności z czytania, gdybyście zapragnęli sięgnąć po „Inaczej niż zwykle”. A, uwierzcie, warto poświęcić tej powieści uwagę.
Jedna z najpiękniejszych historii o nastoletniej miłości.

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Déjà vu. Odczucie, jakoby w teraźniejszości przeżywało się coś, co wydarzyło się w niedalekiej przeszłości. Silne wrażenie, że gdzieś to już kiedyś widzieliśmy; że obecna sytuacja i dana rozmowa miała już miejsce, choć bywa to zupełnie niemożliwe. Tym odczuciem prześmiewczo nazywamy również chwile, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
246
189

Na półkach:

Niekonwencjonalna opowieść o miłości.

"Zrób tyle, ile możesz, a gdy już będziesz czuł, że zrobiłeś wszystko, co w twojej mocy, zrób jeszcze więcej."

Jack King  nie jest królem, zawsze mija się o włos z sukcesem. Prawie zwycięski, prawie lubiany… Aż pewnego dnia spotyka Kate i wszystko pięknie, świetnie. Ale dziewczyna umiera. Nie jest to jednak koniec tej historii, bo Jack przenosi się na jej początek...

„Inaczej niż zwykle” wyróżnia się na tle innych pozycji tego gatunku dość mądrą i dojrzałą fabułą. Wzrusza, śmieszy i zmusza do refleksji. Przypomina, że nic nie jest stałe i w każdej chwili może runąć jak domek z kart. Skutków podejmowanych wyborów nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ale trzeba, umieć się z nimi zmierzyć.  Autor porusza wiele ważnych kwestii, ukazuje wielką siłę przyjaźni. Książka o tym jak ważne jest zdrowie, rodzina, szukanie siebie i wartości. pokazuje, że zaufania nie da się łatwo odbudować, a zamiast głupiego zachowania lepiej milczeć.


Relacja Jacka i Kate jest urzekająca i urocza. Dzieli ich wiele, ale łączy jeszcze więcej. Dlaczego inna historia o miłości? Otóż wielokrotnie powracamy do pierwszego spotkania bohaterów. Dla dziewczyny jest ono zawsze pierwsze, ale chłopak z każdym kolejnym zna ją lepiej i stopniowo zauroczenie przeradza się w miłość. Potrzebowałam takiej historii, takiego oderwania się, ale też rozmyślań nad wszystkim.

Jest napisana lekko, a przez wiele zwrotów do czytelnika czułam się, jakby Jack siedział obok mnie i opowiadał mi tę opowieść. Może i nie wciągnęła mnie od pierwszych stron i momentami sprawiała wrażenie nudnej to i tak byłam ciekawa czy bohaterowi uda się ocalić w końcu Kate i będzie ten happy end?

Muszę zwrócić uwagę na wszystkich bohaterów tej książki. Wydają się bardzo realni, popełniają błędy, czują zagubienie i  brak zrozumienia. Mimo że ich wybory nie zawsze są dobre, to finalnie uczą się na nich.  Każdy może popełniać błędy, ale sztuką jest ich naprawa.  

Podobała mi się ta historia, ale myślę, że gdybym była troszeczkę młodsza, to wywarłaby na mnie jeszcze większe wrażenie. Szkoda, że nie mogę cofnąć się w czasie. 

Niekonwencjonalna opowieść o miłości.

"Zrób tyle, ile możesz, a gdy już będziesz czuł, że zrobiłeś wszystko, co w twojej mocy, zrób jeszcze więcej."

Jack King  nie jest królem, zawsze mija się o włos z sukcesem. Prawie zwycięski, prawie lubiany… Aż pewnego dnia spotyka Kate i wszystko pięknie, świetnie. Ale dziewczyna umiera. Nie jest to jednak koniec tej historii, bo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
315
314

Na półkach: , , , ,

www.tinarecenzuje.pl
Facebook: tinarecenzuje
Instagram: tinarecenzuje

W dzisiejszej recenzji, chciałabym przedstawić Wam powieść o wyborach, których dokonujemy. O ludziach, których dopiero co poznajemy, oraz o ulotnych chwilach, dla których warto żyć. A wszystko to za sprawą twórczości Pana Justina A. Reynoldsa, pod tytułem „Inaczej niż myślisz”, która zawiera w sobie wszystkie wyżej wymienione elementy. Książka ukazała się w Polsce w 2021 roku, nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka. Czy książka jest warta takich pochlebnych opinii, jakie dostaje? Przekonajcie się sami z dalszej części opinii.

Justin A. Reynolds zanim postanowił pisać książki zajmował się: unicestwianiem szkodników, był stróżem nocnym, portierem w hucie stali, odbywał praktyki dla NASA, sprzedawał części hydrauliczne, a nawet i kładł podłogi. Jego kolejną i ostatnią pracą był zawód pielęgniarza, który zamienił na bycie pisarzem. „Inaczej niż zwykle” jest jego pierwszą powieścią. W 2019 roku książka zyskała miano najlepszej powieści tego roku według „School Library Journal”.

Poznajcie Jacka Ellisona Kinga, chłopaka, który zawsze jest prawie. Prawie zwycięski, prawie lubiany, prawie zakochał się w dziewczynie. Zawsze o włos mija się z sukcesem. Pewnego wieczoru, kiedy nasz pechowy młody mężczyzna spotyka piękną i wygadaną Kate, wie, że to jest właśnie ta dziewczyna, dla której warto się starać. Tym samym myśli, że jego życiowy brak szczęścia to już tylko historia. Ta powieść kończy się szczęśliwym zakończeniem, kiedy to ukochana Jacka umiera.

Wtedy on sam doznaje wypadku, dzięki któremu przenosi się w przeszłość. Dziewczyna na nowo jest żywa, piękna jak niegdyś. Chłopak nie ma pojęcia, czy on zwariował, czy to się dzieje naprawdę. Nadzieja na lepsze życie rozkwita na nowo. Tym razem postanawia, że nie da odejść na drugi świat Kate. Wkrótce uświadomi sobie, że każda jego decyzja spotka się z odpowiednimi konsekwencjami. Jak wiele jest w stanie poświęcić dla tych, których kocha? Czy uda mu się ocalić tych, na których mu naprawdę zależy?

Ostatnio mam dobrą passę do książek, kolejna za mną i w dalszym ciągu jestem bardzo zadowolona. Dzisiaj przychodzę z bardzo ciekawą powieścią, która nie zapowiadała się na taką. Początek wywołał u mnie: niepokój, bezradność, współczucie. Jednak w gruncie rzeczy okazał się on nie być za bardzo interesujący – opisuje on zwykłe życie nastolatka, który przeżywa wzloty i upadki. Jednak im dalej w treści, tym coraz więcej się dzieje, z czasem emocje zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Fabuła nie płynie, nie upływa, ona galopuje na skutek licznych, nieoczekiwanych zwrotów akcji. Postacie tak bardzo wykreowane na realne, trochę zagubione w sobie, niepewne, ale z wielką mocą kochania, skłonne do poświęceń. Zdecydowanie da się ich lubić, co też stało się u mnie, czułam nić porozumienia z głównymi bohaterami. Historia jest jednowątkowa, podzielona na zatytułowane, bardzo krótkie, oraz wciągające rozdziały.

Narracja została poprowadzona w pierwszej osobie, oczami Jacka. „Inaczej niż zwykle” jest mieszanką gatunkową, znajdują się tutaj elementy dramatu, romansu, czy nawet zabarwienie lekko fantastyczne. Zostałam doszczętnie pochłonięta przez wykreowany świat. Ta książka jest prawie idealna. Ciężko znaleźć mi element, który mógłby mi w dużym stopniu przeszkadzać, nie podobać się. Całokształt wyszedł rewelacyjnie. Obok książki nie da się przejść obojętnie. Ta powieść to jedna wielka bomba emocjonalna, chwyta za serce, porusza, daje do myślenia. Zdecydowanie jest to twórczość godna polecenia.

www.tinarecenzuje.pl
Facebook: tinarecenzuje
Instagram: tinarecenzuje

W dzisiejszej recenzji, chciałabym przedstawić Wam powieść o wyborach, których dokonujemy. O ludziach, których dopiero co poznajemy, oraz o ulotnych chwilach, dla których warto żyć. A wszystko to za sprawą twórczości Pana Justina A. Reynoldsa, pod tytułem „Inaczej niż myślisz”, która zawiera w sobie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Justin A. Reynolds Inaczej niż zwykle Zobacz więcej
Justin A. Reynolds Inaczej niż zwykle Zobacz więcej
Justin A. Reynolds Inaczej niż zwykle Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd