Palmiry. Zabić wszystkich Polaków

Okładka książki Palmiry. Zabić wszystkich Polaków
Mariusz Nowik Wydawnictwo: Prószyński i S-ka historia
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2021-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-09
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382340662
Tagi:
literatura faktu Palmiry
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

„Pozostało po nich tylko milczenie ziemi”


Link do recenzji

518 74 401

Oceny

Średnia ocen
8,4 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
55
54

Na półkach:

Uwielbiam. Spodziewałam się typowo merytorycznej pozycji objaśniającej temat a dostałam wspomnienia świadków, które cenię jeszcze bardziej. 🤍📖

Uwielbiam. Spodziewałam się typowo merytorycznej pozycji objaśniającej temat a dostałam wspomnienia świadków, które cenię jeszcze bardziej. 🤍📖

Pokaż mimo to

2
avatar
525
311

Na półkach:

Są pozycje, które trzeba przeczytać, aby być lepszym człowiekiem, lepszym czytelnikiem i tak właśnie jest z tym reportażem.
Temat trudny - opis zbrodni ludobójstwa w lesie Kampinoskim, bo to nie tylko Palmiry, ale szereg miejsc wokół, których spoiwem obecnie jest cmentarz w środku puszczy - miejsce pamięci o tych, którzy oddali życie za naszą wolność.
Autor pokazuje nam tą zbrodnie przez historie konkretnych osób - zamordowanych, konkretnych rodzin, które straciły w tym lesie swoich bliskich. Historia opowiada więc o życiu danego człowieka, jego walce podczas pierwszych dni wojny, więzieniu, okupacji, śmierci z rąk Niemców w Palmirach i późniejszych ekshumacjach.
Dla mnie bardzo pouczająca książka.

Są pozycje, które trzeba przeczytać, aby być lepszym człowiekiem, lepszym czytelnikiem i tak właśnie jest z tym reportażem.
Temat trudny - opis zbrodni ludobójstwa w lesie Kampinoskim, bo to nie tylko Palmiry, ale szereg miejsc wokół, których spoiwem obecnie jest cmentarz w środku puszczy - miejsce pamięci o tych, którzy oddali życie za naszą wolność.
Autor pokazuje nam tą...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
904
543

Na półkach:

Las palmirski: milczący świadek tragedii.

Gwoli przypomnienia: Palmiry to wieś znajdująca się w północno-wschodniej części Puszczy Kampinoskiej. Początki miejscowości sięgają XIX wieku; to tutaj odbyła się gehenna cywilnej ludności polskiej i żydowskiej, więźniów Pawiaka. Ale nie tylko. Opisywane wydarzenia rozegrały się między grudniem 1939 a lipcem 1941 roku. Niemcy w ramach tzw. Akcji AB (Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna, przeprowadzona na terenie Generalnego Gubernatorstwa między majem a lipcem 1940 roku) rozstrzelali około 1700 naszych obywateli, ale też Żydów. Wśród eksterminowanych znajdowali się intelektualiści, ludzie kultury. Naziści nienawidzili inteligencji, wszelkie środki ich eliminacji były dozwolone, włącznie z unicestwieniem, wyniszczeniem.
Pamiętać trzeba, że Warszawa była ośrodkiem życia społeczno-kulturalnego; znajdowało się tam ponad 900 szkół, wyższych uczelni, sporo bibliotek czy muzeów.

Miejscem kaźni była niewielka polana znajdująca się kilka kilometrów od szosy modlińskiej, tuż przy drodze do wsi Pociecha. Zatem odległość do centrum stolicy wynosiła 30 kilometrów. Co stanowiło element chorego planu fanatycznych hitlerowców; bowiem do tego zbiorowego morderstwa przygotowali się już od dawna. Kilka dni wcześniej przygotowywano zbiorowe mogiły, karczowano okoliczne drzewa, aby powiększyć teren. 8 października 1939 r. uprowadzono 354 warszawskich księży katolickich, duchownych. Uznano, ze względu na Postawę pełną polskiego szowinizmu, stanowią zagrożenie dla Niemców. Pierwsze mordy miały miejsce 7 i 8 grudnia 1939 roku.

Kolejna egzekucja odbyła się 14 grudnia, rozstrzelano 46 osób, w tym dwie kobiety. Ale to nie był jeszcze koniec, bowiem do końca roku zamordowano jeszcze siedemdziesiąt osób. Następna dekapitacja miała miejsce 26 lutego 1940 roku, stracono 190 osób. W kwietniu tego samego roku miało miejsce zabójstwo dwóch żołnierzy niemieckich; w odwecie zgładzono sto osób przetransportowanych z Pawiaka i więzienia mokotowskiego. Wykonano wyrok na 34 mężczyznach w wieku od 17 do 60 lat, pojmanych po konfrontacji policji z polskimi konspiratorami. To był koniec pierwszej akcji eksterminacyjnej.

Za ten temat zabrał się Mariusz Nowik i czyni to w sposób bardzo udany. Jego opowieści nie są subtelne, bo nie o to w tym chodzi. Z całą mocą uwypuklają bezsilność ofiar i nieludzkość oprawców. Świat miał nigdy nie dowiedzieć się o tym okrucieństwie, stało się inaczej. Treść jest realistyczna, nikogo nie pozostawiając obojętnym; nie jest to lektura łatwa. Dodatkowo potęgują to zdjęcia. Nie wolno nam odwrócić wzroku.

Nieco zbeletryzowania forma niejako znajduje uzasadnienie, pozwala dogłębnie poznać istotę dramatu. Obraz ukazany przez dziennikarza jest bardzo plastyczny, prezentujący strach, niepewność i obojętność. Obojętność, za którą przyjdzie zapłacić wysoką cenę. I trudno wyobrazić sobie emocje więźniów, czekających na śmierć.

''Oddali nam papiery, oddali mi futro, gdzieś nas wywożą, dokąd?''

Autor zamieścił szczegółową listę ofiar rozstrzelonych w Palmirach; nazwiska znane (Maciej Rataj) i nieznane. I to była Banalność zła,o której pisała Hannah Arendt. O tej lekturze nie wolno zapomnieć.

''Szli tędy kiedyś płaczący, jałowiec ich za poły szarpał. Od lat leżą tu rozstrzelani, w głębokim milczeniu ziemi''.

Las palmirski: milczący świadek tragedii.

Gwoli przypomnienia: Palmiry to wieś znajdująca się w północno-wschodniej części Puszczy Kampinoskiej. Początki miejscowości sięgają XIX wieku; to tutaj odbyła się gehenna cywilnej ludności polskiej i żydowskiej, więźniów Pawiaka. Ale nie tylko. Opisywane wydarzenia rozegrały się między grudniem 1939 a lipcem 1941 roku. Niemcy w...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
27
27

Na półkach: , ,

Książka ta w takim stopniu przykuła moją uwagę, iż pomimo codziennych obowiązków skończyłem ją w tydzień.

Ukazuje ona stopień okrucieństwa połączony z metodycznym mordowaniem do jakiego byli zdolni naziści w latach II Wojny Światowej.

A jest to tylko ułamek ich zbrodni ludobójstwa do jakich się dopuszczali.

Książka ta w takim stopniu przykuła moją uwagę, iż pomimo codziennych obowiązków skończyłem ją w tydzień.

Ukazuje ona stopień okrucieństwa połączony z metodycznym mordowaniem do jakiego byli zdolni naziści w latach II Wojny Światowej.

A jest to tylko ułamek ich zbrodni ludobójstwa do jakich się dopuszczali.

Pokaż mimo to

3
avatar
424
424

Na półkach:

"Śmierci chyba juz się nie bała, ciągle bała się bólu. Śmierć była poza jej zasięgiem, choć tyle razy o niej myślała, gdy ja bili, gdy odzyskiwała przytomność na podłodze celi. Śmierć zaczęła przypominać marzenie, takie najbardziej nieosiągalne, do którego chce się dążyć, by poczuć ukojenie. Ból miała na co dzień. Towarzyszył jej ciągle, żyła w nim i umierała za każdym razem, gdy ja wywoływali, gdy ja szarpali, prowadząc na przesłuchanie. A teraz prowadzili ja przez las".

Palmiry mała wies otoczona puszcza kampinowska, która stała się niemym świadkiem Niemieckich zbrodni na Polakach, więźniach Pawiaka, Rakowieckiej, Mokotowa, Szucha i innych. To kolejne miejsce masowych egzekucji, których dokonali Niemcy w imię tak zwanej czystości rasy na " pod ludziach", którzy zabierali im ich przestrzeń życiową o którym nigdy nikt nie miał się dowiedzieć, jednak los chciał inaczej i sosny które miały ukryć ich zbrodnie obnażyły ich utratę człowieczeństwa.

Powiem szczerze, że jest to chyba jedna z najtrudniejszych książek, które ostatnio przeczytałam odnośnie wydarzeń związanych ze zbrodniami niemieckimi, a co za tym idzie napisanie recenzji stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie z powodu emocji które kłębiły się w mojej głowie i sercu.
Ten chaos wywołał pan Mariusz Nowik który w swoim dziele" Palmiry. Zabić wszystkich Polaków "oddaje głos ofiarom, a czyni to poprzez zastosowanie fabularyzacji reportażu. Taka forma książki, sprawia, że czytelnik poznaje zycie oraz uczucia bohaterów. Zaznajamia się z lękami, jakie towarzyszyły skazańcom w ostatnich chwilach ich życia, utożsamiam się z nimi przez co przestają być nieznanym nazwiskiem, a stają się namacalnym człowiekiem, a dołączone fotografie potęgują te uczucia i emocje. Jednak tym co dokonczylo dzieła zniszczenia w moim sercu był ostatni rozdział poświęcony ekshumacji ciał ofiar tej niewybaczalnej zbrodni.
Gratuluję autorowi tak genialnej książki i choc po jej przeczytaniu długo nie mogłam dojść do siebie to będzie to jedna z ważniejszych pozycji w mojej biblioteczce.

"Śmierci chyba juz się nie bała, ciągle bała się bólu. Śmierć była poza jej zasięgiem, choć tyle razy o niej myślała, gdy ja bili, gdy odzyskiwała przytomność na podłodze celi. Śmierć zaczęła przypominać marzenie, takie najbardziej nieosiągalne, do którego chce się dążyć, by poczuć ukojenie. Ból miała na co dzień. Towarzyszył jej ciągle, żyła w nim i umierała za każdym...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
315
313

Na półkach:

Palmiry, miejscowość położona w północno-wschodniej części Puszczy Kampinoskiej, które stało się miejscem kaźni polskiej inteligencji, polskich elit społecznych, ludzi uznanych za "wrogów Rzeszy", "politycznie niepewnych", osadzonych na Pawiaku, w więzieniu na Rakowieckiej, w areszcie śledczym na Daniłowiczowskiej, w celach siedziby gestapo w alei Szucha.

Są takie książki, po lekturze których ciężko zebrać myśli, a targające sercem i duszą emocje trudno obrać w słowa i przelać na papier. II wojna światowa to najgorszy okres w dziejach XX wieku. Tyle już przeczytałam o zbrodniach niemieckich, a jednak wciąż poznaje kolejne ich zbrodnicze działalności, które mrożą krew w żyłach.

Mariusz Nowik w swojej publikacji przybliża nam losy tych wszystkich, którzy zginęli w palmirskich lasach z rąk faszystów. Liczba zabitych tam osób, cywilów w dużej mierze, osób duchownych, kobiet, znanych polityków czy sportowców szokuje. Nie wiem, nie rozumiem, jak z zimną krwią można więzić, torturować na przesłuchaniach, a potem wpakować jak bydło do bud ciężarówek z zawiązanymi oczami i skrępowanymi rękoma tylu niewinnych ludzi i rozstrzelać ich w lesie i zakopać w masowych mogiłach, a na nich zasadzić młode sosny, by ukryć dowody swej przerażającej zbrodni. Po lekturze tylu wojennych książek, po lekcjach historii nic nie powinno mnie już dziwić ze strony Niemców w czasach II wojny światowej, ale ciągle odkrywam tak przerażające i łamiące serce fakty, że jestem przerażona tym, jak okrutną istotą może być człowiek.

Te przeczące człowieczeństwu zbrodnie niemieckie budzą strach, mrożą krew w żyłach, budzą myśli pełne pytań, jak to możliwe, jak ludzie ludziom mogli zgotować taki los. Autor przedstawia tu relacje naocznych świadków tych zbrodni, a także ekshumacji zwłok z masowych mogił, świadectwa tych, którym udało się uniknąć rozstrzelania w palmirskim lesie, przesłuchania w gestapowskich więzieniach, to jak Polacy karani byli zbiorowo za śmierć niemieckiego wysoko postawionego obywatela, te sceny gdy Boga duchu winni mężczyźni, chłopcy wyrywani byli w środku nocy, pędzeni na plac, by następnie ich tam porozstrzelać "za karę", jako nauczkę i przestrogę dla polskiej partyzantki, na nie brak jakiegokolwiek komentarza, oddaje głos ofiarom niemieckich żołnierzy, dzięki temu mamy okazję przeczytać i wczuć się w emocje targające ludźmi niesłusznie skazanymi na śmierć, a także jak starali się przekazać światu wiadomość, kto jest odpowiedzialny za ich brutalną śmierć. Publikacje dopełniają fotografie z archiwów i lista rozstrzelanych w Palmirach w 1940 roku, jak i lista osób rozstrzelanych przez Niemców w latach 1939-1941 i pochowanych na cmentarzu wojennym w Palmirach, szokuje liczba osób o nieznanych nazwiskach NN.

"Palmiry. Zabić wszystkich Polaków" to bardzo dobra publikacja historyczna, która pozostawia czytelnika w rozsypce emocjonalnej. Trudno było mi napisać parę słów, podzielić się Wami swoimi odczuciami po lekturze, jak już wspominałam na początku recenzji, ale sami wiecie, że okres wojny jest tak mroczny i pochłonął tyle niewinnych istnień, że każda publikacja poruszająca tematy zbrodni nazistowskich zawsze wzbudza ogrom emocji, smutku, strachu, współczucia dla ich ofiar. Trudno pisać przy takich książkach, że podobała mi się i że polecam, ale myślę, że warto ją przeczytać, bo traktuje o przeszłości naszego kraju i o ludziach, którzy oddawali za nią życie, najcenniejszy skarb człowieka, a także budzi tyle emocji, skłania do myślenia, a także rozbudza zainteresowanie historią i takimi ważnymi, choć krwawymi miejscami na mapie Polski. Sięgnijcie i przeczytajcie, bo warto !

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Palmiry, miejscowość położona w północno-wschodniej części Puszczy Kampinoskiej, które stało się miejscem kaźni polskiej inteligencji, polskich elit społecznych, ludzi uznanych za "wrogów Rzeszy", "politycznie niepewnych", osadzonych na Pawiaku, w więzieniu na Rakowieckiej, w areszcie śledczym na Daniłowiczowskiej, w celach siedziby gestapo w alei Szucha.

Są takie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
287
284

Na półkach:

Książka, którą powinien przeczytać każdy – „Palmiry. Zabić wszystkich Polaków”, Mariusz Nowik

Nie była to łatwa lektura… Czytając, często odwracałam wzrok od stronic książki, jakbym chciała od tego uciec, ale skoro już podjęłam decyzję, że chcę zapoznać się z tą historią, to chciałam dotrzeć do końca. Na końcowych stronach Mariusz Nowik zamieścił listę osób pochowanych na cmentarzu wojennym w Palmirach. Opowieść została wzbogacona również o fotografie. Tego typu książek nie sposób oceniać. Chcesz się dowiedzieć, co tam się wydarzyło? Sięgnij po książkę i przeczytaj. Nastaw się wówczas na ogrom przerażenia, strach, piekło … Nie chcesz pogrążać się w rozpaczy, to nie chwytaj za nią. Każdy jej bohater jest prawdziwy i każdy na nowo opowiada swoją historię – wzbogaconą o emocje i elementy reportażowe, połączoną narracyjnym oplotem z pozostałymi historiami i wątkami, wspólnie prowadzącymi ku finałowi tragedii, pokazującymi jej bezmiar, cierpienie ofiar i bezwzględność sprawców, ale i ścieżki wiodące nad doły śmierci. Po jej przeczytaniu mogę Wam zagwarantować jedno – nie zapomnicie o tym, czego się z niej dowiecie.

"Łatwo jest mówić o Polsce
Trudniej dla niej pracować
Jeszcze trudniej umrzeć
A najtrudniej cierpieć."

http://zaczytanyksiazkoholik.pl/recenzje-ksiazek/ksiazka-ktora-powinien-przeczytac-kazdy-palmiry-zabic-wszystkich-polakow-mariusz-nowik/

Książka, którą powinien przeczytać każdy – „Palmiry. Zabić wszystkich Polaków”, Mariusz Nowik

Nie była to łatwa lektura… Czytając, często odwracałam wzrok od stronic książki, jakbym chciała od tego uciec, ale skoro już podjęłam decyzję, że chcę zapoznać się z tą historią, to chciałam dotrzeć do końca. Na końcowych stronach Mariusz Nowik zamieścił listę osób pochowanych na...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1075
619

Na półkach:

Długo zabierałam się do tej recenzji. Co stawiałam pierwsze litery, to uciekały mi one pod napływem emocji i złości. Dlatego wstęp "ściągnę z TVN 24 Warszawa gdzie obejrzałam zaledwie sześciominutowy wstrząsający reportaż o tej zbrodni.
"Palmiry. Zabić wszystkich Polaków" to historia "małej fabryki śmierci", którą Niemcy stworzyli pod Warszawą na początku okupacji. Historia blisko dwóch tysięcy ofiar, pojedynczych zdjęć, z których wiemy, jak zginęli, a także osób, dzięki którym zbrodnię udało się udokumentować. A niektórym ofiarom - przywrócić nazwiska.
Książka napisana jest w bardzo nietypowy sposób. Zbrodnię popełnioną w Palmirach oglądamy z wielu perspektyw. Poznajemy historię Basi, która cudem uniknęła mordu w Palmirach. Poznajemy mieszkańców Wawra - małej podwarszawskiej wsi, której mieszkańcy na własnej skórze odczuli okrucieństwo Niemców. Poznajemy treść przesłuchania Janiny Wandy Gruszka, która pracując na Pawiaku przyczyniła się do ujawnienia list osób zamordowanych w Palmirach. Nazwiska i imiona sławnych Warszawiaków przeplatają się z losami zwykłych mieszkańców. Marszałek sejmu Rataj i chłopiec o imieniu Tadzik... wszystkich czeka podobny los. Są artykuły z gazet, jest wiersz… Wszystko to uderza w serce czytelnika. To trochę jak puzzle. Z małych, nic niemówiących kawałeczków, czytelnikowi wyłania się straszna prawda o tym, czego dopuścili się Niemcy. Co ważne - poznajemy porucznika Jakobsa, którego pasją jest fotografia. Możemy się domyślić, że to dzięki niemu mamy dokumentację fotograficzną tego bestialskiego przedsięwzięcia. Wraz z autorem analizujemy zdjęcia zamieszczone w książce i co rzuca się w oczy? Niemieckie wyluzowanie, opieszałość, obojętność wobec popełnianych czynów. Straszne.
Wszystkie przytoczone historie układają się w przerażający obraz i dobitnie uświadamiają, jak wyglądała cała procedura, począwszy od zabrania więźnia do ciężarówki, aż na zasypaniu dołów skończywszy. Jednocześnie takie ujęcie tematu powoduje uczucie chaosu, ale mam wrażenie, że taki był zamysł autora. Pokazać czytelnikowi tę niepewność, ułudę i poczucie zagrożenia. Tak naprawdę wymowa książki dociera do nas po kilku dniach od zakończenia lektury. Krawędzie obrazów się wygładzają i zlewają w jedną przerażającą całość.
Nie można traktować "Palmir..." jako książki historycznej. Uważam, że autor wykonał świetna robotę, bo dzięki beletrystycznej formie przekaz dużo mocniej dociera do przeciętnego czytelnika. Książki historyczne są po prostu nudne. Kto kupiłby historyczne opracowanie na temat tej zbrodni? Niewielu. Ta książka mnie urzekła i przyznam się, że dowiedziałam się dużo więcej o wydarzeniach, które rozegrały się w Palmirach, niż na lekcjach historii.
Książka jest bardzo przejmująca właśnie dlatego że autor nie ogranicza się do suchych faktów. Tragediom nadaje twarze, budzi w czytelniku emocje, uświadamia, że z każdym nazwiskiem, widniejącym na długiej liście zamordowanych, wiąże się jakaś historia. Rodzina, dom, dzieci, płacząca matka, wyrwany ze snu syn. Kiedy na końcu książki czytelnik zapoznaje się z długą listą zamordowanych, dużo bardziej czuje tragedię, rozpacza wraz z innymi. Jeden z końcowych rozdziałów opowiada o ekshumacji zwłok. Wstrząsnęło mną, kiedy autor opisuje jak pieczołowicie pracownicy przeglądali odzież w poszukiwaniu osobistych rzeczy. Z jakim szacunkiem odnosili się do zwłok. Smutno było, kiedy nie udawało się zidentyfikować zwłok, radość ogarniała, kiedy mała karteczka pozwalała na ustalenie tożsamości.
"Palmiry. Zabić wszystkich Polaków" to książka, którą powinna czytać młodzież podczas lekcji historii. Polecam każdemu. Tylko przygotujcie pudełko chusteczek….

Długo zabierałam się do tej recenzji. Co stawiałam pierwsze litery, to uciekały mi one pod napływem emocji i złości. Dlatego wstęp "ściągnę z TVN 24 Warszawa gdzie obejrzałam zaledwie sześciominutowy wstrząsający reportaż o tej zbrodni.
"Palmiry. Zabić wszystkich Polaków" to historia "małej fabryki śmierci", którą Niemcy stworzyli pod Warszawą na początku okupacji. Historia...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
195
194

Na półkach:

Palmiry, wieś w województwie mazowieckim. W czasie wojny stała się miejscem masowych mordów dokonywanych przez Niemców na ludności cywilnej…
Miejsce okropne, miejsce gdzie przelała się krew niewinnych ludzi…

Nie była to łatwa lektura… momentami odwracałam wzrok od stron pełna przerażenia, niedowierzania, bezsilności, strachu i bólu. Nie mogłam uwierzyć, że człowiek drugiemu człowiekowi może zgotować taki los.

O tym miejscu nikt nie miał się dowiedzieć, Niemcy chcieli ukryć całe zło, którego dokonali. Nie stało się tak jednak… Aby póżniej odnaleźć miejsce masowych mogił Polacy pracujący w lesie wbijali w pnie drzew łuski po nabojach… Ekshumacje rozpoczęły się w 1945 roku przez Polski Czerwony Krzyż. Ponad 2000 tysiąc ofiar… nie wszystkie osoby udało się zidentyfikować, wiele z nich zostało pochowanych jako NN.

Po przeczytaniu ostatniego zdania długo siedziałam sama w ciszy i myślałam o każdej osobie, która straciła tam życie. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie emocji, które szargały tamtymi ludźmi, na samą myśl boli mnie serce. Pojadę w to miejsce, na cmentarz w Palmirach, aby pomodlić się za każdą duszę…

Dziękuję autorowi za tę książkę @nowik.mariusz Uważam, że należy znać przeszłość, która boli, powoduje łzy na samą myśl o tych straconych istnieniach…, ale to niestety nasza historia.

Palmiry, wieś w województwie mazowieckim. W czasie wojny stała się miejscem masowych mordów dokonywanych przez Niemców na ludności cywilnej…
Miejsce okropne, miejsce gdzie przelała się krew niewinnych ludzi…

Nie była to łatwa lektura… momentami odwracałam wzrok od stron pełna przerażenia, niedowierzania, bezsilności, strachu i bólu. Nie mogłam uwierzyć, że człowiek...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
322
322

Na półkach:

× www.majuskula.blogspot.com ×

Tragedii nie da się wartościować, sprowadzenie brutalnych śmierci wyłącznie do statystyk zawsze sprawia, że czuję jakiś wewnętrzny niepokój. Niemniej jednak uważam też, iż pewne wydarzenia zostają nie tyle zapomniane, co trochę zepchnięte na margines. I mam tutaj na myśli właśnie zbrodnię w Palmirach — małej wsi, której łąka stała się niemym świadkiem morderstw. Morderstw, a ich motywem było wyłącznie pochodzenie ofiar, Polaków, „wrogów Rzeszy”. Przyznaję, ja również posiadałam naprawdę nikłą wiedzę w tej kwestii, dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę autorstwa Mariusza Nowika, dziennikarza i, jak można przeczytać w Internecie, „historyk z wykształcenia i zamiłowania”. Rzeczywiście, już od pierwszych stron czuć, że pan Nowik to osoba wkładająca w swoją pasję całe serce. Bo stworzenie podobnej publikacji wymaga ogromnej znajomości tematu, ale także zaangażowania oraz specyficznego rodzaju czułości, choć banalnie teraz nie brzmię.

Książkę napisano w sposób literacki, niezwykle sugestywny i obrazowy, wypełniony po brzegi szczegółami. Chyba dlatego czytanie zajęło mi stosunkowo dużo czasu — to spory ładunek emocjonalny, musiałam dawkować sobie przyswajane informacje. Z taką tematyką nie da się oswoić, bezsens tych zbrodni poraża za każdym razem. A tutaj oglądamy je oczami więźniów, którym oddano człowieczeństwo. Stają się dla nas żywymi ludźmi, nie kolejnymi numerami na liście ofiar, doskonale rozumiemy ich uczucia, marzenia, tak nagle przerwane przez sadyzm. Nie boję się użyć tego słowa, ponieważ zbrodnie dokładnie zaplanowano, z wręcz matematyczną precyzją, co tylko wzmaga szok.

O Palmirach nikt nigdy nie miał się dowiedzieć. Polana, według badań historyków, została przygotowana specjalnie do morderczych celów. Uznano ją za miejsce idealne: zaciszne, mogące pomieścić mnóstwo mogił. Doły, do których wpadali więźniowie, zabijani jednym strzałem. I rzędy pięknych sosen, sadzonych dla niepoznaki, rzędy drzew — gdyby umiały mówić, to opowiedziałaby o tym, jak wyrosły na łzach. Nawet późniejsze prace ekshumacyjne nie zawsze były w stanie przynieść ukojenie rodzinom pomordowanych, nadal wiele grobów jest podpisanych jako „NN”, bez szans na poznanie ich imion, nazwisk…

Pozycję wydano z wielką dbałością, znajdziemy w środku sporo zdjęć dokumentujących czytany tekst. Konkretne szczególnie zapadło mi w pamięć: twarz gajowego, Adama Herbańskiego, pokazującego pieńki, które oznaczał łuskami naboi. W ten sposób łatwiej było odnaleźć miejsce kaźni. Wiem, to tak właściwie całkiem zwyczajna (na tle innych ze zbioru) fotografia, lecz w połączeniu ze świadomością genialności tego pomysłu daje niesamowity efekt. Oto mężczyzna z grupy osób, która postarała się o odkrycie prawdy. Najboleśniejszej z możliwych, najokrutniejszej — ale prawdy. Bo Palmiry w rzeczywistości nie są pojedynczym miejscem, a wieloma. Są symbolem każdego lasu będącego świadkiem polskich śmierci. Ta multiwymiarowość poszerza perspektywę i jeszcze mocniej eksponuje nasze blizny…

Po „Palmiry. Zabić wszystkich Polaków” powinien sięgnąć tak naprawdę każdy. Chciałabym, aby ta pozycja była, choćby fragmentarycznie, czytana w szkołach. Na końcu znajduje się lista z nazwiskami: oto wszyscy pochowani na lokalnym cmentarzu wojskowym. Tyle wycierpieli, teraz wiedza o poniesionej przez nich ofierze znowu wychodzi na światło dzienne. Mariusz Nowik stworzył coś po prostu wybitnego, godnego największej uwagi. Ponownie podkreślę, jak bardzo cieszy mnie fakt, że miałam możliwość zetknięcia się z jego książką. Panie Mariuszu — dziękuję.

× www.majuskula.blogspot.com ×

Tragedii nie da się wartościować, sprowadzenie brutalnych śmierci wyłącznie do statystyk zawsze sprawia, że czuję jakiś wewnętrzny niepokój. Niemniej jednak uważam też, iż pewne wydarzenia zostają nie tyle zapomniane, co trochę zepchnięte na margines. I mam tutaj na myśli właśnie zbrodnię w Palmirach — małej wsi, której łąka stała się niemym...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Palmiry. Zabić wszystkich Polaków


Reklama

Ciekawostki historyczne

Ta sprawa nie dawała spokoju śledczym od paru lat, chociaż sam proceder trwał znacznie dłużej. Całkowita wartość skradzionych monet...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Zimna wojna | 2022-07-02
Historia Świetlistego Szlaku
Wywołali wojnę domową, w której zginęło 70 000 ludzi. Zabijali, torturowali i podkładali bomby w imię rewolucji. Mowa partyzantach...
awatar
Michał Piorun
Czytaj więcej
Zimna wojna | 2022-07-01
Tove Jansson i jej Muminki
Muminki są dziś ikoną popkultury. Książki Tove Jansson o ich przygodach zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i sprzedane w...
awatar
Joanna Wycisło
Czytaj więcej
Tak wielka bryła musiała powstawać naprawdę długo. Światowy Dzień Bursztynu, czyli 28 czerwca, był w tym roku wyjątkowy dla jednego...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Druga wojna światowa | 2022-06-30
Przypadkowy zamach na Rommla
To był prawdziwy „efekt motyla”. Do tej pory nie znamy jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kto ostrzelał tamtego dnia...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Średniowiecze | 2022-06-29
Benedykt IX – papież dewiant
Papież Benedykt IX był prawdziwym dewiantem. Organizował orgie z udziałem dzieci, a jego ulubioną rozrywką było polowanie na ludzi...
awatar
Piotr Dróżdż
Czytaj więcej
Dwudziestolecie międzywojenne | 2022-06-28
Heinrich Hoffmann – nadworny fotograf Hitlera
Był nie tylko oficjalnym fotografem Führera, ale też jego bliskim przyjacielem. To on stworzył charakterystyczny wizerunek, który...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-06-27
Znaleźli mamuta włochatego
We wtorek, 21 czerwca, na polach złota w Klondike na Tradycyjnym Terytorium Trʼondëk Hwëchʼin w Kanadzie znaleziono niemal...
Druga wojna światowa | 2022-06-27
Ofiary zbrodniarzy z Gross-Rosen
Kapo i blokowymi w KL Gross-Rosen zostawali przede wszystkim niemieccy recydywiści: gwałciciele, złodzieje i mordercy. To oni...
awatar
Tomasz Bonek
Czytaj więcej
zgłoś błąd