Pełnia zapomnienia

465 str. 7 godz. 45 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 465
- Czas czytania
- 7 godz. 45 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366613614
Nastał czas pogubionych! Po epidemii depresji świat powoli buduje się od nowa. Cywilizacja przetrwała, ale wielu ocalałych ma problem z odzyskaniem wspomnień. Są tacy, którzy tkwią w głębokiej amnezji… Los łączy chłopca, który nie wie, kim jest, z kobietą rozpaczliwie szukającą zaginionego w czasie zarazy synka. Razem podróżują, poszukując odpowiedzi na najważniejsze pytania, a w drodze do celu muszą zmierzyć się ze strachem, gniewem, nadzieją, poczuciem bezsensu i pokusą rezygnacji z wszystkiego. Czy odnajdą się w nowym świecie, w którym zapanowała pełnia zapomnienia?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Pełnia zapomnienia w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pełnia zapomnienia
Poznaj innych czytelników
104 użytkowników ma tytuł Pełnia zapomnienia na półkach głównych- Przeczytane 67
- Chcę przeczytać 35
- Teraz czytam 2
- Posiadam 12
- Legimi 2
- 2021 2
- Polonica 1
- Sci-Fi 1
- 2020 1
- CzytamzLegimi/ EmpikGo 1
Tagi i tematy do książki Pełnia zapomnienia
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pełnia zapomnienia
Nikt nie spodziewał się, że coś takiego nastąpi. Wystarczyło kilka miesięcy, aby nasze społeczeństwo się rozsypało.
dodaj nowy cytat
Więcej 



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Pełnia zapomnienia
Uwaga spoiler.
Książka wpadła mi w ręce przypadkowo, a że staram się każdą książkę przeczytać zawsze do końca, podjąłem się próby przeczytania i tej. Już na dzień dobry zniechęciłem się imionami bohaterów, benio, Bruno, Cyryl, czułem się jakbym uczestniczył w ukraińskiej telenoweli w post apo. Każda z postaci Jest tam bez charakteru, miałka, wręcz irytująca. Mamy twardego żołnierza Bruna, jeszcze twardszą Anetę, i magicznego chłopca który potrafi wybudzić ludzi ze śpiączki oraz widzieć zmarłych bądź zagubionych. Z książki nie dowiadujemy się praktycznie niczego na temat samego Benia i jego przeszłości oraz posiadanych mocy, chcecie rozwiązać zagadkę apokalipsy? Zapomnijcie, nic nie wiadomo. Dopiero od 300 strony zacząłem być zainteresowany bardziej całą historią którą i tak finalnie jest nie rozwiązana. Dzięki Bogu już mam ją za sobą.
Uwaga spoiler.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wpadła mi w ręce przypadkowo, a że staram się każdą książkę przeczytać zawsze do końca, podjąłem się próby przeczytania i tej. Już na dzień dobry zniechęciłem się imionami bohaterów, benio, Bruno, Cyryl, czułem się jakbym uczestniczył w ukraińskiej telenoweli w post apo. Każda z postaci Jest tam bez charakteru, miałka, wręcz irytująca. Mamy...
Choć w gatunku ma science fiction, to pod płaszczykiem post-apo kryje się obyczajówka. Dość średnia obyczajówka - trzeba zaznaczyć.
Książka opowiada o świecie, gdzie cały świat spowiła tajemnicza plaga depresji i amnezji. Trwała ona parę miesięcy, a potem - jak gdyby nigdy nic - nagle ustała, a ludzie zaczęli pomału przypominać sobie dawne życie. Inni szybciej, inni wolniej, inni wcale. Epidemia jednak nie odgrywa w historii najważniejszej roli. Ta skupia się wokół ludzi - ich przeszłości, przeżytych traum, niedokończonych historii i emocji z nimi związanych.
Głównymi bohaterami są Aneta - pielęgniarka polowego szpitala, której syn zaginął podczas plagi, oraz Beni - siedmiolatek którego kobieta odnalazła podczas rutynowego patrolu, a który nie pamięta nic ze swojego życia. To ich losy śledzimy i fabułę obserwujemy z ich punktu widzenia. Aneta desperacko szuka swojego syna Cyryla, a Beni próbuje odnaleźć się w nowym środowisku wśród nowych ludzi.
Jednak, jak napisałem na początku, wątek epidemii depresji gra tutaj drugie skrzypce. Właściwie, nic wiele się o niej nie dowiadujemy w tym tomie. Są pewne tropy, pewne wątki, ale na ich rozwinięcie przyjdzie czytelnikom poczekać do kolejnych tomów. To, co książkożercy mogą wydobyć z tej książki, to całą gamę emocji i przeżyć napotykanych postaci. To one są tutaj najważniejsze. Każda z postaci ma jakąś trudną przeszłość, mocną historię, czy traumatyczny wątek, który wyrył się mocnym piętnem na umyśle i wpłynął na ich późniejsze życie.
I w założeniach działa to nieźle. Przeszłość bohaterów jest skrupulatnie przemyślana i jej skutki również nieźle wplecione w fabułę. Problem jednak napotykamy, gdy bohaterowie zaczynają się otwierać. Wówczas autor zasypuje nas całymi ścianami tekstu, które pełnią funkcję jednego wielkiego monologu danego bohatera do drugiego. To totalnie odziera postacie z człowieczeństwa i sprawia, że oni wszyscy stają się kartonowi. Dialogi, jaka między nimi zachodzą są też pisane ciężką ręką i naprawdę trudno jest uwierzyć, że tak mogą ze sobą rozmawiać ludzie.
Mnóstwo wątków jest też bardzo rozwleczonych, a jeśli natrafiamy na słabą mikro-historię (wątek dawnego narzeczonego Anety) to do przewracania kartek trzeba się już przymuszać. W połączeniu z kilkoma naprawdę żenującymi wstawkami fabularnymi, które mają za zadanie pociągnąć fabułę do przodu (ucieczka dwoje dzieci z sierocińca),a także tym, że o całej epidemii nie wiele się dowiemy, daje naprawdę bardzo rozczarowujący efekt końcowy.
Choć w gatunku ma science fiction, to pod płaszczykiem post-apo kryje się obyczajówka. Dość średnia obyczajówka - trzeba zaznaczyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o świecie, gdzie cały świat spowiła tajemnicza plaga depresji i amnezji. Trwała ona parę miesięcy, a potem - jak gdyby nigdy nic - nagle ustała, a ludzie zaczęli pomału przypominać sobie dawne życie. Inni szybciej, inni...
Trochę fucked up-ów w treści można wyłapać, które dość mocno irytują. Ale też w głowie rodzi się wizja "zrobiłbym to inaczej i lepiej" , ale przecież tu nie o to chodzi. Książka leciutka i przyjemna. Wydaje się że post-apo jest tu tylko bladym, zaniedbanym tłem historii ludzkich emocji i dramatów. Zobaczymy co dalej bo kolejna pozycja autora w drodze.
Trochę fucked up-ów w treści można wyłapać, które dość mocno irytują. Ale też w głowie rodzi się wizja "zrobiłbym to inaczej i lepiej" , ale przecież tu nie o to chodzi. Książka leciutka i przyjemna. Wydaje się że post-apo jest tu tylko bladym, zaniedbanym tłem historii ludzkich emocji i dramatów. Zobaczymy co dalej bo kolejna pozycja autora w drodze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEeee... jestem... chyba Benio... bo sam nie pamiętam jak się nazywam ani ile mam lat. Niby 7… ale czy na pewno? Nie ogarniam tego, co dzieje się wokół mnie bo ludzie jakby oszaleli. Nie pojmuję, co im się stało i dlaczego nie odpowiadają, na moje pytania. Pędzą gdzieś, a ja zastanawiam się czy powinienem iść za nimi czy lepiej zostać tutaj? Jednak strach zwycięża i nie podążam za dziwnie zachowującym się tłumem. Postanawiam się gdzieś ukryć przed chłodem nocy. Czy od tej pory moim jedynym towarzyszem będzie już tylko księżyc? Czy jest gdzieś ktoś, kto nie stracił zmysłów? Najgorsze to to, że nie mam pojęcia kim jestem, nie pamiętam czy mam rodziców?... czy mam rodzeństwo?... a może miałem zwierzaka? Nie mogę sobie niczego przypomnieć i nawet jeśli bardzo mocno się staram to i tak nic z tego. W pewnym momencie usłyszałem nadjeżdżający samochód i poczułem strach, ale nie wiedziałem czy to jawa czy sen. Lęk rozbudził mnie i dość szybko uświadomiłem sobie, że nie śnię. Z auta wysiadła kobieta, która wręczyła mi jabłko... wziąłem je i wsiadłem do pojazdu. Towarzyszył jej mężczyzna ubrany w wojskowy mundur i zdawał się być groźny więc starałem się być niewidoczny. Dokąd mnie wiozą? Jak daleko? Niestety, trafiam do sierocińca. Czy jeszcze kiedyś spotkam Anetę… a jeżeli tak, to w jakich okolicznościach? Czy jej marzenie się spełni i wreszcie odnajdzie swojego zagubionego synka? Czy ja odnajdę swoją rodzinę? I dlaczego, gdy nagle wszystko zaczyna się układać to musi stać się coś, przez co świat rozpada się na tysiące kawałeczków? Dlaczego nie może być dobrze? Dlaczego dzieje się tak zawsze w momencie, gdy wydaje się, że wszystko wskakuje na właściwe tory?
Książkę czyta się dość przyjemnie i nawet szybko, lekkie pióro i przyjemny styl sprawiają, że stron do przeczytania ubywa w mgnieniu oka. Chce się po prostu jak najszybciej wiedzieć co będzie dalej, jak potoczą się losy postaci i czy wydarzy się coś naprawdę nieoczekiwanego i zdumiewającego.
Na ogromny plus zasługuje zwrócenie uwagi na problem przemocy stosowanej wobec dzieci i jak wpływa ona na psychikę małoletnich osób. Nigdy tego nie zapomną oraz przez całe dorosłe życie będą się mierzyć z jej skutkami. Dodatkowo, można sobie uświadomić jak ważne dla ludzi jest posiadanie wspomnień, wiedza że przynależy się do jakiejś rodziny, społeczności, narodowości. Ludzie potrzebują akceptacji innych osób i mocno dążą do tego, by ją zyskać i na wiele sposobów starają się, aby nie zostać wykluczeni z danej grupy/społeczności.
Niestety, kilka wątków zbyt rozwleczonych… a już szczególnie ten o początku znajomości głównej bohaterki i jej męża (ughhh!!!)! Mam też wrażenie, że bohaterowie są nieco zbyt podobni do siebie oraz dość płytcy… przez co giną w tłumie i szybko się o nich zapomina. Wiele wątków jest niedokończonych, urwanych… nie wiadomo czym była owa epidemia ani skąd i dlaczego się pojawiła; jak się przenosiła i jak wyglądał świat po jej zakończeniu; Maciej wraz ze swoimi przełomowymi odkryciami, do których przyczyniła się Aneta wraz z Benim, po prostu zaginął; chłopiec tracący i odzyskujący swoje nadnaturalne zdolności… i co dalej? Tyle pytań i tak mało odpowiedzi… na szczęście „Pełnia zapomnienia” posiada kontynuację („Droga między falami”),która najprawdopodobniej zawiera satysfakcjonujące odpowiedzi na wszystkie zadane powyżej pytania! :)
Eeee... jestem... chyba Benio... bo sam nie pamiętam jak się nazywam ani ile mam lat. Niby 7… ale czy na pewno? Nie ogarniam tego, co dzieje się wokół mnie bo ludzie jakby oszaleli. Nie pojmuję, co im się stało i dlaczego nie odpowiadają, na moje pytania. Pędzą gdzieś, a ja zastanawiam się czy powinienem iść za nimi czy lepiej zostać tutaj? Jednak strach zwycięża i nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia przeczytana książka w roku, która idealnie domyka kończący się rok.
Pełna zapomnienia to powieść o wirusie atakującym ludzkość, wskutek czego na świecie następuje totalny chaos.
Ludzie masowo tracą pamięć i ich życie przestaje mieć jakikolwiek cel.
Śmierć, chaos, zagubienie. Czy to wszystko zmierza do końca ludzkiej cywilizacji?
Kobieta, która traci syna i męża.
Mężczyzna, który traci matkę i ojca.
Dzieci, które tracą rodziców.
I tu spotykamy naszych głównych bohaterów. Anetę, która próbuje odnaleźć syna. Macieja, który pragnie by jego ojciec odzyskał pamięć i Beniego, który nie pamięta swoich rodziców.
Jaki ta trójka wywrze na siebie wpływ?
Czy jesteśmy w stanie pokonać nasze lęki i frustracje spowodowane zagrożeniem?
#pelniazapomnienia to pełna emocji opowieść, gdzie złość, lęk i nienawiść przeplatają się z bólem, miłością, szczęściem z każdej przeżytej chwili.
Jak wiele znaczy mieć wspomnienia?
Jakie to szczęście móc pamiętać o dobrych i złych rzeczach? To pamięć o nas, o naszych bliskich i nasze wspomnienia kształtują nasze życie i nas samych.
Dla mnie to idealne podsumowanie kończącego się roku 2021. Nie jest był to rok idealny. Było w nim wiele ciężkich momentów. Wiele lęków, zagrożeń, nieprzewidywalnych sytuacji. Jednak były też w nim dobre chwile, a najlepsze jest to, że udało nam się przeżyć ten kolejny rok, a pamięć o wydarzeniach z tych czasów da nam siłę w kolejnym roku 2022.
Ostatnia przeczytana książka w roku, która idealnie domyka kończący się rok.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna zapomnienia to powieść o wirusie atakującym ludzkość, wskutek czego na świecie następuje totalny chaos.
Ludzie masowo tracą pamięć i ich życie przestaje mieć jakikolwiek cel.
Śmierć, chaos, zagubienie. Czy to wszystko zmierza do końca ludzkiej cywilizacji?
Kobieta, która traci syna i...
Uwielbiam książki postapokaliptyczne.
Świat pogrąża się w depresji. Ludzie popadają w głęboką depresje, w apatię niektórzy tracą pamięć, a jeszcze inni po jej odzyskaniu nagle umierają.
Jednak ten świat postapokaliptyczny w moim odbiorze jest tylko tłem, bardziej jest to historia Anety i Benia i jest to w każdym momencie smutna historia. Bardzo smutna…
Zabrakło mi tu akcji, przez te wszystkie rozterki i wspomnienia książka jest trochę przegadana. Może też spodziewałam się czegoś innego co nie znaczy, że mnie rozczarowała. Moim zdaniem zdecydowanie jest to książka obyczajowa z postapokalyptyką jedynie w tle.
Uwielbiam książki postapokaliptyczne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat pogrąża się w depresji. Ludzie popadają w głęboką depresje, w apatię niektórzy tracą pamięć, a jeszcze inni po jej odzyskaniu nagle umierają.
Jednak ten świat postapokaliptyczny w moim odbiorze jest tylko tłem, bardziej jest to historia Anety i Benia i jest to w każdym momencie smutna historia. Bardzo smutna…
Zabrakło mi tu...
Tajemnicza choroba ogarnęła świat. Nie znaleziono jej wirusa ani bakterii, a jej objawy przypominały ciężką depresję, gdzie człowiek już nie ma siły nawet oddychać. Tyle że w jednej chwili każdy, komu udało się przeżyć, wpadł w amok i szedł przed siebie, a za nim często biegły dzieci, które w końcu się gubiły lub opadały z sił. Chorzy po pewnym czasie wrócili do swoich zmysłów, ale wtedy stanęli przed nowym wyzwaniem — odnalezienia bliskich. To oczywiście spore uproszczenie, ale nawet gdybym zdradziła więcej szczegółów, i tak nie zmieniło by to faktu, że już główna część fabuły nie została dopracowana. Że przy tak ambitnym pomyśle nie wystarczy zaznaczyć, iż ludzie nie odkryli czym była tajemnicza choroba. Że wypadałoby dopracować zachowania społeczne, działania rządu, relacje państw... Cokolwiek, co da nam pojęcie o tym, jak działa ten świat. W „Pełni zapomnienia" znajdziemy tego wszystkiego minimum konieczne, by dowiedzieć się, jak mniej więcej wygląda codzienność kilku osób. Mniej niż więcej.
Mam jeszcze jeden ogromny zarzut. Niektóre dialogi brzmiały nienaturalnie. Opowieści bohaterów były zbyt dokładne, zbyt opisowe, zbyt niepasujące do mowy potocznej, zwłaszcza tych bardziej skrytych bohaterów. W chwili zwierzeń nie mieli oni swoich osobowości — każdy tak samo opowiadał, każdy tak samo zadawał dokładne pytania. Dzięki temu poznajemy sporo historii z ich życia, ale co z tego, skoro stają się oni absolutnie nijacy?
Powieść czytało się okej, autor posługuje się lekkim piórem i cały zamysł miał potencjał, ale... Niedopracowane, niezgrabne, nieatrakcyjne. Tak w moich oczach jawi się ta książka. Widziałam jednak zadowolone głosy, więc mimo wszystko najwyraźniej da się ją lubić. Plus przecież nie przerwałam lektury w trakcie, a dotarłam do jej końca.
Tajemnicza choroba ogarnęła świat. Nie znaleziono jej wirusa ani bakterii, a jej objawy przypominały ciężką depresję, gdzie człowiek już nie ma siły nawet oddychać. Tyle że w jednej chwili każdy, komu udało się przeżyć, wpadł w amok i szedł przed siebie, a za nim często biegły dzieci, które w końcu się gubiły lub opadały z sił. Chorzy po pewnym czasie wrócili do swoich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, wyzwalająca wszystkie rodzaje emocji w czytelniku. Od radości przez śmiech do złości smutku i żalu. Mało ostatnio mam czasu na czytanie, ale z czystym sercem i sumieniem mogę stwierdzić ze ta książka była warta każdej spędzonej nad nią minuty. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy :-D
Świetna książka, wyzwalająca wszystkie rodzaje emocji w czytelniku. Od radości przez śmiech do złości smutku i żalu. Mało ostatnio mam czasu na czytanie, ale z czystym sercem i sumieniem mogę stwierdzić ze ta książka była warta każdej spędzonej nad nią minuty. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy :-D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌲 Chciałbym przybliżyć Wam książkę Bartosza Niegrebeckiego pod tytułem "Pełnia zapomnienia".
Opis;
Nastał czas pogubionych! Po epidemii depresji świat powoli buduje się od nowa. Cywilizacja przetrwała, ale wielu ocalałych ma problem z odzyskaniem wspomnień. Są tacy, którzy tkwią w głębokiej amnezji… Los łączy chłopca, który nie wie, kim jest, z kobietą rozpaczliwie szukającą zaginionego w czasie zarazy synka. Razem podróżują, poszukując odpowiedzi na najważniejsze pytania, a w drodze do celu muszą zmierzyć się ze strachem, gniewem, nadzieją, poczuciem bezsensu i pokusą rezygnacji z wszystkiego. Czy odnajdą się w nowym świecie, w którym zapanowała pełnia zapomnienia?
🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲
🌲 Wydawnictwo Oficynka ma niezłego nosa do wydawania debiutantów (i nie mówię tu o sobie). Każdy nowy autor, który chce zabłysnąć "czymś nowym i niepowtarzalnym" dwoi się i troi, aby zadowolić i przykuć uwagę wymagających czytelników. W przypadku "Pełnia zapomnienia" jest to jak najbardziej udany debiut.
🌲 Czytając tę książkę od pierwszej do ostatniej strony towarzyszyła mi gęsią skórka. Bardzo lubię oglądać filmy katastroficzne, ale ta książka to inne spojrzenie na gatunek. Pełna szarości, strachu i przede wszystkim snująca się wszechobecna niteczka rozpaczy, działała na mnie niczym cebula. Chciało mi się płakać wraz z bohaterami. Tak po prostu. Nawet jeśli w niektórych momentach nic się nie działo, nie przeszkadzało to w odbiorze. Moim skromnym zdaniem takie "przerywniki" bardzo fajnie rozładowywany napięcie, które aż buzowało w trakcie czytania.
🌲 Bartosz Niegrebecki ma miły i przyjemny w odbiorze styl. Warsztat bez zarzutu. Aż dziw bierze, że to jego pierwsza książka (no, chyba, że o czymś nie wiemy 😉).
🌲 Kilka cytatów:
(...) Choroba atakowała nie czyniąc wyjątków. Zapadali na nią starsi i młodzi, świetnie wykształceni i kompletni analfabeci, pracoholicy i tacy, którzy nie spędzili w pracy ani jednego dnia. (...)
(...) Ci, wyjątkowi - odporni na to osobliwe zjawisko, chcą odbudować świat, ale wielu ocalałych ma problem z odzyskaniem wspomnień. Są tacy, którzy tkwią w głębokiej amnezji. (...)
🌲 Opisany świat, z którym przyszło nam się zmierzyć w "Pełni zapomnienia", bardzo dobrze pokazuje także relacje między ludźmi. Jestem pod wielkim wrażeniem wątków, które niby rozwijały tylko normalne, egzystencjalne niuanse szarości dnia codziennego, ale tak na prawdę między wierszami krył się też dramatyzm ogólnego zarysu powieści.
🌲 Jak już wspomniałem, ta opinia nie jest rozłożeniem książki na części pierwsze. Proszę mi wybaczyć, następnym razem postaram się bardziej. Nie mniej jednak polecam lekturę "Pełni zapomnienia" i uczulam Was na śledzenie losów autora Bartosza Niegrebeckiego, bo wydaje mi się, że zaskoczy nas jeszcze nie raz świetną książką.
😉 Moja ocena 9/10
🌲 Chciałbym przybliżyć Wam książkę Bartosza Niegrebeckiego pod tytułem "Pełnia zapomnienia".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpis;
Nastał czas pogubionych! Po epidemii depresji świat powoli buduje się od nowa. Cywilizacja przetrwała, ale wielu ocalałych ma problem z odzyskaniem wspomnień. Są tacy, którzy tkwią w głębokiej amnezji… Los łączy chłopca, który nie wie, kim jest, z kobietą rozpaczliwie...
Świat pogrążył się w depresji. Ludzkość, pomijając nieliczne jednostki straciła pamięć, popadli w apatię, niektórzy po odzyskaniu świadomości umierają. Dzieci błąkają się zagubione, pozostawione sami sobie. Miasta są splądrowane, budynki zostają zniszczone przez podpalaczy. Czy taki świat da się jeszcze odratować?
Aneta jest jedną z osób, która zachowała świadomość. Wraz z wojskowym, Brunonem jeździ pustymi ulicami i poszukuje samotnych, tułających się dzieci. Ma w tym również swój cel. Chce odnaleźć syna, który podczas wybuchu epidemii był pod opieką ojca. Podczas poszukiwań natrafia na chłopca, który na pierwszy rzut oka bardzo podobny jest do Cyryla. Spotkanie go daje kobiecie nadzieję, że i jej syn kiedyś się odnajdzie. Drogi jej i spotkanego dziecka zejdą się jednak na dłużej.
"Pełnia zapomnienia" to książka w której przeważa smutek i cierpienie. Czytelnik już od pierwszych stron odczuwa wszechobecną tragedię. Fabuła okazała się dla mnie interesująca i tak naprawdę tylko momenty, w których opisane było życie poszczególnych bohaterów utrudniało mi czytanie. Jak wiecie, nie przepadam za długimi opisami, natomiast tej książce często autor skupiał się na opowiedzeniu poszczególnych etapów życia swoich bohaterów. Było to niekiedy pomocne w całej historii, jednak czasami okazywało się nużące. Chciałoby się nawet minąć kilka stron, byle przejść do konkretów.
Epidemia, która opisana jest w powieści wywoływała we mnie niepokój. Co by się stało, gdyby to wydarzyło się naprawdę? Nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić i właściwie nawet nie chce próbować! Autor ma przyjemne pismo, które czyta się lekko i przyjemnie, potrafi również oddać panujące emocje. "Pełnia zapomnienia" wycisnęła ze mnie również łzy wzruszenia, smutku i żalu.
Czy polecam? Owszem. Dzięki tej książce, chętniej będę sięgała po literaturę postapokaliptyczną, gdyż okazuje się, że dobrze odnajduję samą siebie w tej tematyce.
Świat pogrążył się w depresji. Ludzkość, pomijając nieliczne jednostki straciła pamięć, popadli w apatię, niektórzy po odzyskaniu świadomości umierają. Dzieci błąkają się zagubione, pozostawione sami sobie. Miasta są splądrowane, budynki zostają zniszczone przez podpalaczy. Czy taki świat da się jeszcze odratować?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAneta jest jedną z osób, która zachowała świadomość. Wraz...