Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci

Okładka książki Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci
Dorota Sumińska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie reportaż
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2020-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-16
Język:
polski
ISBN:
9788308070482
Tagi:
literatura polska zwierzęta ludzie ból nadzieja śmierć etyka moralność ochrona zwierząt
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
116 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
73
14

Na półkach:

Wszyscy powinni przeczytać.

Wszyscy powinni przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
620
620

Na półkach: ,

Jestem zwierzolubem więc moja ocena może nie być do końca obiektywna. Zwierzęca gehenna ukazana oczmi zwierząt oraz z perspektywy ich oprawców, w wielu miejscach podparta danymi statystycznymi. Krótka ale treściwa książka, która rzeczywiście zmusza do refleksji nad losem zwierząt.

Jestem zwierzolubem więc moja ocena może nie być do końca obiektywna. Zwierzęca gehenna ukazana oczmi zwierząt oraz z perspektywy ich oprawców, w wielu miejscach podparta danymi statystycznymi. Krótka ale treściwa książka, która rzeczywiście zmusza do refleksji nad losem zwierząt.

Pokaż mimo to

avatar
2028
1971

Na półkach:

Efekt frustracji, autorka jako weterynarz i miłośnik zwierząt, naoglądała się dość okrucieństwa. Książka - krzyk.

Efekt frustracji, autorka jako weterynarz i miłośnik zwierząt, naoglądała się dość okrucieństwa. Książka - krzyk.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
46
33

Na półkach:

Książka mocna. Odkrywa przed nami to czego często nie chcemy widzieć i wiedzieć. Mam nadzieję ze nie jedna osoba po jej przeczytaniu zastanowi sie nad losem zwierząt i własnymi wyborami. Dziękuję Autorce za to, ze mogłam ją przeczytać.

Książka mocna. Odkrywa przed nami to czego często nie chcemy widzieć i wiedzieć. Mam nadzieję ze nie jedna osoba po jej przeczytaniu zastanowi sie nad losem zwierząt i własnymi wyborami. Dziękuję Autorce za to, ze mogłam ją przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
111
110

Na półkach:

„Jak, do diabła, możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?” Retoryczne pytanie, zadane ustami Martína Caparrósa, wielokrotnie przewija się przez najnowszą książkę polskiej lekarki weterynaryjnej i publicystyki – Doroty Sumińskiej. To zbrukany krwią znak stopu wbity przed naszymi oczami, aby wreszcie zatrzymać się i rozejrzeć na skrzyżowaniu potencjałów – czy nadal chcemy podążać spękaną drogą autodestrukcji, czy jednak zaczniemy kierować się ku bardziej światłym kierunkom?

Czy wiesz, że w 2018 roku w samej Polsce przeznaczyliśmy na ubój 1,7 miliona krów? Albo ponad miliard kur? A nawet 24 tysiące zabitych koni? Większość z nas nie zadaje sobie trudnych pytań na co dzień, by nie zagracać życia przykrymi sprawami. Dlaczego mielibyśmy martwić się jakimś tam cierpieniem zwierząt? Przecież póki nie muszę zabijać, a smaczne mięsko, prosto ze sklepowej półki, trafi na mój talerz, to w zasadzie wszystko jest w porządku. Larum podnosi tylko lobby ekoświrów i innych trawożerców. Prawda?

Czy nie mamy w sobie coś z hipokrytów, kiedy mówimy, że kochamy swoje zwierzątka domowe? Pielęgnujemy naszych pupilków, dbamy o ich zdrowie, a i nierzadko samopoczucie. Oburzamy się na wieść o zwyrodnialcach innych kultur jedzących psy i koty, wieszcząc dekadencję społeczeństwa… znad talerza wyłożonego soczystym schabowym.

Jednak bądźmy szczerzy – nikt nie lubi, gdy wytyka mu się błędy, zwłaszcza przy pomocy przesadnie moralizatorskich metafor. A praca pani Sumińskiej niestety zawiera pewną niewątpliwą dozę moralizującego tonu, co może bardziej zniechęcić do tematu, niż wywołać refleksje, a to dlatego, że zamiast kierować światło skupienia na jądro problemu, obruszamy się, wytknięci własnymi niedoskonałościami i prowadzimy wewnętrzny dialog z autorką, próbując bronić własnych racji.

„Jak, do diabła, możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?” zadaje ponownie pytanie pisarka. Nie mogłem się jednak nie pokusić o wewnętrzną polemikę, wiedząc – w głębi siebie – jakimi prawami rządzi się homo sapiens. Ludzie przez dekady wypracowali sobie całkiem zmyślny system samoobrony w takich sytuacjach. Po prostu odwracają wzrok od tragedii (czy to zwierzęcej, czy ludzkiej) i za pomocą czarodziejskiej inkantacji obracają ją w proch nieistnienia. Co z oczu, to z serca.

Myślę, że przekaz może nie trafić do każdego, zwłaszcza do mięsożerców. Sam jestem nomen omen świeżo upieczonym wegetarianinem i mam pewne poczucie, że gdybym nim nie został, książka nie zmieniłaby mojego światopoglądu. Czy to kwestia formy przekazu, czy samej treści, to już temat na inną, bardziej skomplikowaną psychoanalizę na temat kondycji człowieczeństwa.

Doktor Sumińska kładzie akcenty na ważne rzeczy, na które nie zwracamy uwagi, na przykład o pościeli z gęsiego pierza (pod warunkiem, że jeszcze pod takową śpimy) okupionej bólem wyrywanych piór, równie silnym jak wyrywanie włosa. Wolałbym więcej takich przykładów z życia codziennego niż pouczających opisów, ale manifesty rządzą się swoimi prawami i ciężko krytykować autorkę za jej krzyk wrażliwego na niesprawiedliwość ssaka pobratymca. W końcu waląc w mur, prędzej czy później jedno ulegnie osłabieniu – albo mur, albo nasza siła woli.

Niektóre opisy nie są przeznaczone dla osób o ostrej wyobraźni i lekkim duchu – pani weterynarz obnaża brutalną rzeczywistość zwierząt hodowlanych; choćby tak trudne do przełknięcia sceny z fermy lisów, gdzie zwierzęta „znieczulane” są elektrodą wetkniętą w odbyt, aż do utraty przytomności i następnie obdzierane ze skóry. Niestety, jak się okazuje, niektóre z nich w trakcie takiego przedsięwzięcia potrafią odzyskać przytomność. To tragiczne świadectwo naszej niedoskonałości i szansa na wyznacznik – nowej ścieżki, którą musimy obrać, aby wynieść się ponad obecny stan świadomości, jeśli naprawdę chcemy uważać się za empatyczne i miłosierne istoty.

Dość to książka-manifest przeciwko bezsensownemu cierpieniu i śmierci milionów istot. Choć niewątpliwie potrzebna, tak obawiam się, że kolejny raz zgubi się w szumie informacji i ugrzęźnie pod gruzami naszych własnych, głęboko zakorzenionych subiektywnych prawd na temat człowieczeństwa. Te subiektywne prawdy często przesłaniają, to, co leży za murem komfortu i przyzwyczajenia. A rozbić taki mur, to nie bagatela, trzeba sporo samozaparcia, żeby taką konstrukcję obalić. I przede wszystkim trzeba chcieć.

Czy masz dość siły, aby zajrzeć co kryje się za owym murem?

„Jak, do diabła, możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?” Retoryczne pytanie, zadane ustami Martína Caparrósa, wielokrotnie przewija się przez najnowszą książkę polskiej lekarki weterynaryjnej i publicystyki – Doroty Sumińskiej. To zbrukany krwią znak stopu wbity przed naszymi oczami, aby wreszcie zatrzymać się i rozejrzeć na skrzyżowaniu potencjałów – czy nadal...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
39
31

Na półkach:

Mocna. Dosadna. Mówi o sprawach, o ktorych wszyscy wiemy, jednak nie dopuszczamy ich do głosu w codziennym życiu.

Mocna. Dosadna. Mówi o sprawach, o ktorych wszyscy wiemy, jednak nie dopuszczamy ich do głosu w codziennym życiu.

Pokaż mimo to

avatar
1500
541

Na półkach: ,

"Dość" to książka o losach naszych 'kochanych' zwierząt pióra lekarza weterynarii Doroty Sumińskiej. "Dość" to dość makabryczna lektura pod kątem treści. Sumińska pokazuje jakie tortury ludzie zadają swoim ukochanym zwierzątkom. I mowa tu nie tylko o podejściu ludzi do zwierząt przeznaczonych na konsumpcję (drób, świnie, krowy), ale pokazuje także naszą hipokryzję w podejściu do kochanych przez ludzi kotków, piesków, egzotycznych ptaków i innych zwierzątek. Pisze o tym jak pozbawiamy je wolności, odzieramy z ich zwierzęcej natury próbując uczynić ich na nasze podobieństwo lub chciejstwo.
Ciekawa jest tez konstrukcja tej książki, choć mi osobiście właśnie ta konstrukcja przeszkadzała w ogólnym odbiorze.

"Dość" to książka o losach naszych 'kochanych' zwierząt pióra lekarza weterynarii Doroty Sumińskiej. "Dość" to dość makabryczna lektura pod kątem treści. Sumińska pokazuje jakie tortury ludzie zadają swoim ukochanym zwierzątkom. I mowa tu nie tylko o podejściu ludzi do zwierząt przeznaczonych na konsumpcję (drób, świnie, krowy), ale pokazuje także naszą hipokryzję w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
92
19

Na półkach:

Książka powstała po to, aby pomóc zwierzętom i ukazać ich cierpienie. Śmiało można zarzucić autorce antropomorfizację i pomimo tego, iż rozumiem, że w ten sposób ukazany problem może okazać się być bardziej zrozumiały, to jednak w niektórych przypadkach było to całkowicie zbędne.
W utworze krytykowane jest trzymanie zwierząt w zamknięciu, w domach, jednak warto wspomnieć, że kura, którą posiadała autorka, nie mogła przejawiać swojego naturalnego behawioru. Jeżeli przebywała z człowiekiem już od małego pisklaka, mogli jej wpoić behawior ludzki. Wiążę się z tym kilka problemów, m.in. niemożność normalnego dla gatunku zachowania płciowego.
Ponadto kolejny istotny problem, to błędne nakłanianie autorki, aby wypuszczać koty z domów na wsi. Nie powinno się tego robić! To nie jest jedynie kwestia tego, że coś przypadkiem może się stać, tak jak każdemu zawsze. Nie powinno być takiego fragmentu w tej książce.

Książka powstała po to, aby pomóc zwierzętom i ukazać ich cierpienie. Śmiało można zarzucić autorce antropomorfizację i pomimo tego, iż rozumiem, że w ten sposób ukazany problem może okazać się być bardziej zrozumiały, to jednak w niektórych przypadkach było to całkowicie zbędne.
W utworze krytykowane jest trzymanie zwierząt w zamknięciu, w domach, jednak warto wspomnieć,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1515
352

Na półkach: ,

„Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci” – Doroty Sumińskiej, to książka o tym, co ludzie robią zwierzętom. Z tekstami autorki spotykam się w miarę systematycznie – jest felietonistką w Wysokich Obcasach dodatku do weekendowych wydań Gazety Wyborczej. Poszczególne rozdały składają się z krótkiej biografii zwierzęcia, które opisuje swoją niedolę w hodowli, a następnie śmierć w wielkich ubojniach. Jako uzupełnienie rozdziału dodano noty faktograficzne; np. o ilości statystycznie spożywanego mięsa na jednego obywatela Polski (w 2018 - 76, 9 kg na osobę – jak podaje autorka). Daleko nam do zalecanej przez WHO 26 kg. Pamiętać trzeba jednak o osobach, które mięsa nie jadają, lub jedzą niezmiernie rzadko. Znając teksty autorki, a niektóre specjalnie skanuję, można zrozumieć troskę już nawet nie o inteligentne zwierzęta, które w kawałkach lądują na naszych talerzach (polecam „Osobowość na talerzu” – Barbary J. King). Nadmierne spożywanie mięsa powoduje, że tracimy naszą planetę. W jednym ze swoich felietonów autorka napisała, w 2018 że zostało nam jeszcze 12 wigilii. No i wirusy, których ostatni z nich uziemił nas na dobre w 2020 roku. Gdzie one nabywają swoją siłę, właśnie w „obozach śmierci zwierząt” w ubiegłym roku ludzkość zabiła 70 miliardów zwierząt hodowlanych.
Empatia, jaką przejawia autorka w książce wynika głębokiej troski o zwierzęta i to nie tylko dotyczy zwierząt hodowlanych. Nasze milusińskie pieski i kotki, także nie mają się najlepiej – odbieramy je matką zanim nauczą się być psem czy kotem.
Książkę warto przeczytać w nadziei, że się opamiętamy, przestaniemy zadawać ból i śmierć naszym mniejszym braciom. POLECAM

„Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci” – Doroty Sumińskiej, to książka o tym, co ludzie robią zwierzętom. Z tekstami autorki spotykam się w miarę systematycznie – jest felietonistką w Wysokich Obcasach dodatku do weekendowych wydań Gazety Wyborczej. Poszczególne rozdały składają się z krótkiej biografii zwierzęcia, które opisuje swoją niedolę w hodowli, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
135
135

Na półkach:

Książka jak krzyk. Rozpaczy, wściekłości, bezsilności. Przekonanym na niewiele się zda. Wahającym się może pomóc zrobić kolejny krok. Przeciwnikom natomiast dostarczy amunicji, by wegeterian i wegan dalej nazywać terrorystami. Tyle w temacie.

Książka jak krzyk. Rozpaczy, wściekłości, bezsilności. Przekonanym na niewiele się zda. Wahającym się może pomóc zrobić kolejny krok. Przeciwnikom natomiast dostarczy amunicji, by wegeterian i wegan dalej nazywać terrorystami. Tyle w temacie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Dorota Sumińska Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci Zobacz więcej
Reklama
Więcej
zgłoś błąd