Midnight Sun

Okładka książki Midnight Sun
Stephenie Meyer Wydawnictwo: Little Brown Books Cykl: Zmierzch (tom 6) literatura obyczajowa, romans
672 str. 11 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Zmierzch (tom 6)
Wydawnictwo:
Little Brown Books
Data wydania:
2020-08-04
Data 1. wydania:
2020-08-04
Liczba stron:
672
Czas czytania
11 godz. 12 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780316707046
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1668
119

Na półkach:

Nie wiem od czego zacząć... może od tego, że to jest "Zmierzch" przepisany z punktu widzenia Edwarda. Tylko i wyłącznie pierwszy tom, z elementami odnoszącymi się do informacji, które poznajemy w dalszych tomach. Szkoda i to bardzo, że nie zostało to inaczej wykombinowane ani, że nie ma informacji o tym, że to jest "Zmierzch" jota w jotę odtworzony w narracji Edwarda. Spodziewałam się, że będzie to podsumowanie wszystkich czterech tomów - "Zmierzch", "Księżyc w nowiu", "Zaćmienie" oraz "Przed świtem" z perspektywy najciekawszej, w mojej ocenie, postaci powieści. Jednak nie i to trzeba bardzo mocno podkreślić, żeby nie rozczarować się ani nie męczyć z książką, tak, jak niestety ja.
Kilka słów o książce..

Od początku całej serii najbardziej intrygowała mnie postać Edwarda - jego mroczność dosłowna, ale i dotycząca charakteru. Chciałam zrozumieć jego motywację, co nim kierowało, że zdecydował się porzucić Bellę w drugim tomie oraz dlaczego miał taki, a nie inny stosunek do Jacoba na przestrzeni całej serii. No... niczego się nie dowiedziałam, bo "Słońce w mroku", to tylko "Zmierzch", reszta tomów jest zupełnie pominięta (są tylko wzmianki odnoszące się do nich). Jeżeli chodzi o to, czego dowiadujemy się o Edwardzie z tej części, to również niewiele. Jego podejście do życia i Belli jest, w mojej ocenie, dość infantylne, co z jednej strony rozczarowuje, z drugiej natomiast idealnie wpasowuje się w narrację 17-latka (mimo iż te 17 lat miał już jakiś czas), który przeżywa swoją pierwszą miłość. Nie umiem obiektywnie ocenić czy ta książka jest lepsza, czy gorsza od "Zmierzchu" - bo tylko z pierwszym tomem można ją bezpośrednio porównać. Mnie osobiście męczyła okropnie, dlatego, że ponownie przechodziłam, prawie krok w krok fabułę, którą już aż nadto dobrze znam - to po prostu było żmudne, męczące i mało motywujące. Nie zdecydowałam się jednak przerwać, bo wiedziałam, że może już nigdy do niej nie wrócę, a jednak postać Edwarda na tyle mnie intrygowała, że chciałam poznać wszystko, co miał do powiedzenia.

Myślę, że ciekawym zabiegiem byłoby rozpoczęcie serii od "Słońca w mroku" zamiast "Zmierzchu" i dalej kontynuowanie jej zgodnie z kolejnością tomów. Mamy tu co prawda odniesienia do dalszych tomów, ale nie bezpośrednie spojlery, czy coś takiego. Zatem śmiało można by tom 6 uznać za tom 1 i odwrotnie. Szkoda, że autorka nie zdecydowała się na wydanie "Zmierzchu" i "Słońca w mroku" jako jednej, bardzo obszernej książki. To byłby dobry pomysł, ponieważ "odgrzewanie" tematu, który jeszcze nie "ostygł" w momencie, gdy znamy zakończenie serii (przynajmniej aktualne na moment obecny), to delikatnie mówiąc, w mojej opinii, średni pomysł. Może faktycznie sens ma sięganie po tę książkę dopiero po dłużej przerwie - żeby sobie odświeżyć fabułę patrząc na nią oczyma Edwarda, kto wie...?

Czy polecam? Nie wiem. Jak wspomniałam ja się okropnie męczyłam, co miało bezpośrednie przełożenie na czas czytania książki, jednak na obronę powieści mogę powiedzieć, że co nieco na temat Edwarda - jego zachowania, czy myślenia - się wyjaśnia...

Nie wiem, czy sięgnę po dalsze tomy tej serii, jeśli się takie pojawią, a przynajmniej nie planuję w najbliższym czasie. Wymęczyła mnie ta seria, właśnie przez "Słońce w mroku". W ogóle autorka przeprowadza ciekawe eksperymenty literackie, jak "Życie i śmierć", które celowo ominęłam, ale oberwałam rykoszetem tą fabułą właśnie w "Słońcu w mroku". Sami zdecydujcie, czy chcecie klasycznie poznać historię (tom 1 - tom 4), czy pobyć troszkę króliczkiem doświadczalnym i kontynuować serię (tom 5 - 6 + tomy 'połówkowe').

Słowo jeszcze o tłumaczeniu - w mojej ocenie o niebo lepsze niż w pierwszych czterech tomach, chociaż to tylko odczucie dotyczące języka polskiego (nie sprawdzałam z oryginałem). Nawet fragmenty zapożyczone z poprzednich tomów zostały poprawione i słynna "świnka morska" została wreszcie "królikiem doświadczalnym", jak być powinno :) Ostatnia scena "na ławce" też nabrała kolorytu i.. logiki (czego zabrakło w "Zmierzchu").

Podsumowując, ta książka to eksperyment literacki i nie do każdego czytelnika on przemówi, czy trafi. Były momenty na 4/10, były też w porywach na 6.5/10, więc, uśredniając to "po swojemu" ode mnie 5/10.

---

Pokuszę się jeszcze o podzielenie się swoim spostrzeżeniem dotyczącym fabuły powieści. Nie jestem jeszcze szczególnie oczytana, jeśli mówimy o gatunku szeroko rozumianej fantastyki, niemniej, widzę, że autorka faktycznie nie stworzyła, w pewnym sensie, niczego nowego. Jak dla mnie, historia Belli i Edwarda, to "Piękna i Bestia", przy czym Bestia jest faktyczną bestią - wampirem. Zatem też mamy "gotyckość", a Bella nosi imię Pięknej ze znanej baśni. Historia skierowana do kobiet/nastolatek, pokazująca, że nawet będąc zwykłym szaraczkiem, niewyróżniającym się z tłumu, może spotkać nas ogromna miłość owiana magią i siłą większą niż śmierć. Ogólnie całość nie jest taka zła, ale charakter Belli (np. jej stosunek do rodziców) pozostawia wiele do życzenia i rozczarowuje. W każdym razie "kupujemy" historię taka jaka jest, bo tak wykreowała ją autorka i to jest okej. Tak jest zawsze, dzięki czemu możemy potem analizować i deliberować na temat literatury i jej protagonistów :)

Nie wiem od czego zacząć... może od tego, że to jest "Zmierzch" przepisany z punktu widzenia Edwarda. Tylko i wyłącznie pierwszy tom, z elementami odnoszącymi się do informacji, które poznajemy w dalszych tomach. Szkoda i to bardzo, że nie zostało to inaczej wykombinowane ani, że nie ma informacji o tym, że to jest "Zmierzch" jota w jotę odtworzony w narracji Edwarda....

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
227
5

Na półkach: ,

Serię o Edwardzie i Belli mam wrażenie czytałam wieki temu, jako młoda dziewczyna. Nastolatka, która dzięki tej serii rozpoczęła swoją przygodę z czytaniem. Może też z tego powodu mam do książek Stephenie Meyer tak duży sentyment. Pochłonęłam ją w trzy dni i wręcz stałam się tą nastolatką sprzed lat, pochłaniającą każde słowo owiane jakże nietypową miłością wampira i śmiertelniczki. Przez ten czas zapomniałam o wszelkich problemach "dorosłego życia". Polecam z całego serca tą pozycję fanom sagi, nawet tym co mają obiekcje czy dawna miłość (do książek) powróci :)

Serię o Edwardzie i Belli mam wrażenie czytałam wieki temu, jako młoda dziewczyna. Nastolatka, która dzięki tej serii rozpoczęła swoją przygodę z czytaniem. Może też z tego powodu mam do książek Stephenie Meyer tak duży sentyment. Pochłonęłam ją w trzy dni i wręcz stałam się tą nastolatką sprzed lat, pochłaniającą każde słowo owiane jakże nietypową miłością wampira i...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
64
3

Na półkach:

Historia ciekawa momentami zaskakująca, jednak uważam, ze myśli Edwarda są czasami za długie i dość monotonne.

Historia ciekawa momentami zaskakująca, jednak uważam, ze myśli Edwarda są czasami za długie i dość monotonne.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
318
284

Na półkach:

Minęło wiele lat od kiedy przeczytałem pierwszą część sagi i nie pamiętałem dokładnie wszystkich wydarzeń. Historia opowiedziana oczami Edwarda przypomniała mi wszystko i co więcej niektóre aspekty pokazała z innej, niespodziewanej strony. Wydaje mi się, że lepiej można teraz zrozumieć zachowanie i decyzje młodego Cullena na początku znajomości z Bellą. Książka może nie jest przełomowa dla sagi i lepiej nie czytać jej nie przeczytawszy poprzednich czterech tomów (spojlery) ale moim zdaniem warto sobie przypomnieć, choćby po to żeby wrócić do młodzieńczych lat.

Minęło wiele lat od kiedy przeczytałem pierwszą część sagi i nie pamiętałem dokładnie wszystkich wydarzeń. Historia opowiedziana oczami Edwarda przypomniała mi wszystko i co więcej niektóre aspekty pokazała z innej, niespodziewanej strony. Wydaje mi się, że lepiej można teraz zrozumieć zachowanie i decyzje młodego Cullena na początku znajomości z Bellą. Książka może nie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
8889
3670

Na półkach: , , , , , ,

Historia niezwykła powieści ukazała mi Stephanie Meyer pisarka znakomita,narratorem jest Edward opowiada historię w tej książce wzruszającą,ciekawie.
Z perspektywy głównego bohatera opowiedziana opowieść,poznałam Edwarda Cullena i jego rodzinę,prawdziwa miłość była osiemnastoletniej Belli Swan z Edwardem Cullenem.
Świetnie się mi czytało.Pochłonęłam całkowicie tą książkę,zatraciłam się przy niej,czytając lekturę weszłam do ciekawego,wspaniałego świata bohaterów,oderwać się nie dało mi tak po prostu od czytania książki.
Wzruszyłam się bardzo,a także oczarowana jestem tą piękną,wciągającą książką.

Historia niezwykła powieści ukazała mi Stephanie Meyer pisarka znakomita,narratorem jest Edward opowiada historię w tej książce wzruszającą,ciekawie.
Z perspektywy głównego bohatera opowiedziana opowieść,poznałam Edwarda Cullena i jego rodzinę,prawdziwa miłość była osiemnastoletniej Belli Swan z Edwardem Cullenem.
Świetnie się mi czytało.Pochłonęłam całkowicie tą...

więcej Pokaż mimo to

37
avatar
1420
141

Na półkach:

Dojrzalsza niż "Zmierzch" ale niepotrzebna.
Rozbudowane wątki i opisy są tragicznie nudne i nijakie.
W książce widać dojrzałość pisarską autorki.
Wyszła tu duża dziecinność bohaterki i brakuje sensu jej związku z Edwardem.
Pytam się ciągle po co?

Dojrzalsza niż "Zmierzch" ale niepotrzebna.
Rozbudowane wątki i opisy są tragicznie nudne i nijakie.
W książce widać dojrzałość pisarską autorki.
Wyszła tu duża dziecinność bohaterki i brakuje sensu jej związku z Edwardem.
Pytam się ciągle po co?

Pokaż mimo to

0
avatar
275
27

Na półkach:

Niezbyt ciekawa, mało poczucia humoru, którego można byłoby się spodziewać. Niestety jedynie odgrzewanie kotleta w zdecydowanie za długiej wersji.

Niezbyt ciekawa, mało poczucia humoru, którego można byłoby się spodziewać. Niestety jedynie odgrzewanie kotleta w zdecydowanie za długiej wersji.

Pokaż mimo to

1
avatar
604
100

Na półkach: , ,

Początkowo ciekawa, pokazuje inną perspektywę znanej historii. Jednakże książka jest zdecydowanie za gruba, po pewnym czasie odechciewa się jej czytać.

Początkowo ciekawa, pokazuje inną perspektywę znanej historii. Jednakże książka jest zdecydowanie za gruba, po pewnym czasie odechciewa się jej czytać.

Pokaż mimo to

4
avatar
586
70

Na półkach:

Czytałem tę książkę ponad rok i była to jedna książka jaką czytałem w tym czasie. Rok wcześniejszy był owocny w około 26 książek, co daje 1 na 2 tygodnie. To są statystyki, a powody? Praktycznie jest to Zmierzch rozszerzony o ciągłe rozkminy bohatera o tym, że nie powinien, ale że kocha i tak w kółko. Dla fana cyklu to gratka, ale randowmowy czytelnik może tego nie ukończyć.

Czytałem tę książkę ponad rok i była to jedna książka jaką czytałem w tym czasie. Rok wcześniejszy był owocny w około 26 książek, co daje 1 na 2 tygodnie. To są statystyki, a powody? Praktycznie jest to Zmierzch rozszerzony o ciągłe rozkminy bohatera o tym, że nie powinien, ale że kocha i tak w kółko. Dla fana cyklu to gratka, ale randowmowy czytelnik może tego nie ukończyć.

Pokaż mimo to

4
avatar
64
15

Na półkach:

Podoba mnie się pomysł ukazania wszystkiego z perspektywy Edwarda. Mam sentyment do tej serii również tą książkę ubóstwiam ale uważam iż główny bohater tym razem za bardzo robi z siebie cierpiętnika.

Podoba mnie się pomysł ukazania wszystkiego z perspektywy Edwarda. Mam sentyment do tej serii również tą książkę ubóstwiam ale uważam iż główny bohater tym razem za bardzo robi z siebie cierpiętnika.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Stephenie Meyer Słońce w mroku Zobacz więcej
Stephenie Meyer Słońce w mroku Zobacz więcej
Stephenie Meyer Słońce w mroku Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd