Dziwka

Okładka książki Dziwka
Łukasz Mularski Wydawnictwo: Wydawnictwo NowoCzesne literatura obyczajowa, romans
120 str. 2 godz. 0 min.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
34
24

Na półkach:

Lekko się czyta, a jak dla mnie to najważniejsze, bowiem nie trawię ciężkiego, filozoficznego stylu. I całkiem ciekawa.

Lekko się czyta, a jak dla mnie to najważniejsze, bowiem nie trawię ciężkiego, filozoficznego stylu. I całkiem ciekawa.

Pokaż mimo to

avatar
519
420

Na półkach:

"Przyciemnione wnętrza, dźwięk lejącego się alkoholu i gęsty zapach intymności unoszący się w powietrzu, ogarniający nabuzowane zmysły."[*] W takie miejsce, pięknie zwane przybytkiem rozkoszy lub wulgarnie burdelem, zaprasza nas Łukasz Mularski. Czy zatracimy się w morzu doznań, czy stracimy tam kasę?

Fabuła
Pomimo, że tytuł książki to „Dziwka” wydarzenia obserwujemy z perspektywy barmana. Młody chłopak zatrudnia się w lokalu ze striptizem. Praca nie jest trudna, ale na swój sposób wymagająca. Zajęte wieczory i odsypianie w ciągu dnia, używki na wyciągnięcie ręki, rozmowy z dziewczynami i ich klientami kształtują bohatera i jego światopogląd.

Główny bohater
Autor zastosował narrację pierwszoosobową i oddał mu głos, więc możemy doskonale poznać jego charakter i poglądy. Sugerując się biogramem z okładki, widzę, że stworzył swoje alter ego (mamy takie wspólne punkty jak emigracja do Niemiec czy miłość do jogi). Nie wiem czy go polubicie, ale muszę przyznać, że został on bardzo dobrze wykreowany. Wszystko byłoby super, gdyby pozostał on tylko uczestnikiem akcji, niestety Łukasz Mularski włożył w jego usta prawdy o prawdziwym życiu. Zaczęłam się poważnie zastanawiać, czy miał prawo. Dlaczego? A dlatego, że bohater „Dziwki” to człowiek do bólu bierny. Czy to, że sam zarabia na opłacenie wynajętego pokoju i piwko z kumplami robi z niego znawcę prawdziwego życia? Jego jedynym obowiązkiem jest pójście do pracy, poza tym trwa w zawieszeniu pomiędzy imprezami, używkami, książkami i kolejnymi dziewczynami. Czy on w ogóle prowadzi prawdziwe życie? Oceńcie sami.

Kompozycja
Jestem ciekawa, czy Łukasz Mularski miał jakikolwiek plan na tę książkę, bo dla mnie wygląda jak spontan. Nie przeczę, że bywa przyjemny – i „Dziwkę” całkiem dobrze się czytało – jednak przez niezorganizowanie, mogą ominąć nas najlepsze atrakcje. Krótko mówiąc, nie mam pojęcia o czym miała być ta książka. Brak w niej jakiejś myśli przewodniej i podsumowania. Facet o czymś poopowiadał, historia nagle się ucięła – chyba w najciekawszym momencie, który można by uznać za zwrot akcji – a ja siedzę i próbuję wymyślić "o co kaman".

W tym miejscu wystosuję krótki apel do pisarzy w ogóle. Książka to nie jest miejsce, żeby się wygadać. Zastanówcie się czy to co myślicie jest tak ciekawe, że ktoś zechce płacić za czytanie tego. Jeżeli czujecie potrzebę przelania na papier swoich poglądów, zróbcie to w sposób przemyślany, oryginalny, ciekawy. Czy od razu trzeba pisać powieść? Są felietony, blogi, fora nie wspominając o możliwościach jakie dają media społecznościowe. Może warto wejść z czytelnikiem w polemikę, która bywa niezwykle inspirująca.

Podsumowanie
Do powieści „Dziwka” mam ambiwalentny stosunek. Czytało mi się ją bardzo dobrze, ale jest to książka bardzo krótka (113 stron). Obawiam się, że gdyby było to 300 to bym się zanudziła. Co do autora, z jeden strony mam wrażenie, że nadajemy na kompletnie innych falach, a z drugiej czuję, że jest to człowiek, który potrafi pisać odważnie. Jeśli tylko przemyśli strukturę swoich prac i znajdzie oryginalny sposób prezentacji swoich myśli, może zaistnieć w literackim światku.

[*] Łukasz Mularski, Dziwka, wyd. Nowoczesne, Poznań 2019, okładka.

"Przyciemnione wnętrza, dźwięk lejącego się alkoholu i gęsty zapach intymności unoszący się w powietrzu, ogarniający nabuzowane zmysły."[*] W takie miejsce, pięknie zwane przybytkiem rozkoszy lub wulgarnie burdelem, zaprasza nas Łukasz Mularski. Czy zatracimy się w morzu doznań, czy stracimy tam kasę?

Fabuła
Pomimo, że tytuł książki to „Dziwka” wydarzenia obserwujemy z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
315
314

Na półkach: , , ,

www.tinarecenzuje.pl

Tego jeszcze u mnie nie było. Dzisiejsza recenzja dla jednych może wydawać się nietypowa, dla innych zaś czymś normalnym. Wszystko to za sprawą poruszanego tematu, jakim jest najstarszy zawód świata. Prostytucja w XXI wieku jest z reguły negatywnie odbierana, niechętnie przyjmowana do świadomości, a nawet i czasami z niej wypierana. Natomiast osoby wykonujący swoją pracę często są szykanowane, poniżane, czy nawet w akcie dominacji okaleczane.

Tak kreują się realia widziane oczami osób trzecich. Jednak jak to się mówi: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Także skoro już większość z nas wie jak wygląda opinia publiczna, to może czas zobaczyć co tak naprawdę w trawie piszczy. Czyli jak wygląda najstarszy zawód świata od środka. Sposobów na poznanie go jest wiele, lecz jeden z nich jest tuż na wyciągnięciu ręki. Wszystko to za sprawą powieści pod tytułem „Dziwka” autorstwa Pana Łukasza Mularskiego, która zabiera nas w świat klubów nocnych, jednak nie od strony prostytutki, a barmana. Zaintrygowani? Zapraszam do dalszej opinii.

Łukasz Mularski – 42-letni autor urodzony w Koszalinie, wychowany na Śląsku w Mysłowicach. Na dzień dzisiejszy mieszka w Niemczech. Ukończył uczelnię pod patronatem IKYTA – organizacja międzynarodowa zrzeszająca nauczycieli jogi z siedzibą w Stanach Zjednoczonych. Jest również dyplomowanym instruktorem jogi. Zadebiutowałam w 2016 roku powieścią „Lustro weneckie. Następnie, w 2019 roku ukazał się „Oświecony”, którego zaplanowane jest tłumaczenie na język niemiecki. W przygotowaniu jest książka „Guru”.

Przyciemnione, czerwone, lustrzane pomieszczenia. Odgłos lejącego się alkoholu, oraz intymna atmosfera dają się każdemu w znaki, pobudzając tym samym zmysły. Nagie ciała, delikatność kobiet, emocjonalne uniesienia wrzucają w świat klubu ze striptizem młodego – dwudziestojednoletniego mężczyznę, który świetnie odnajduje się w nowym zawodzie barmana. Nowe zajęcie zmienia jego życie diametralnie, stawiając tym samym na jego drodze coraz to nowsze wyzwania również te o zabarwieniu miłosnym. Czy w nowym środowisku bohater pozostanie wierny swoim wartościom? Czy to możliwe, aby zauroczył się w jednej ze striptizerek?

Historia prosta, jednowątkowa widziana oczami głównego, dwudziestojednoletniego bohatera. Autor nie przebiera w słowach, nie owija w bawełnę, białe jest białe, czarne jest czarne, co też sprawia, że język pisania jest niekiedy wulgarny, adekwatny do książki. Kreuje się tym samym prawdziwy charakter takowego miejsca. Powieść opiera się zgodnie z tytułem na życiu w klubie nocnym z naciskiem na alkohol, bo tam leje się strumieniami, narkotyki, czy seks. Pan Łukasz Mularski lubi skakać między wątkami. W jednym momencie opisuje życie barmana, żeby za chwilę przytoczyć nową myśl dotyczącą okresu komuny, aby następnie powrócić do pierwotnego tematu. Takie niewinne wtrącenia, które dodają smaczku lekturze, bo wbrew pozorom nawiązują w pewnym stopniu do motywu przewodniego.

Postacie były dla mnie neutralne, za wyjątkiem pierwszoplanowego bohatera, który działał mi na nerwy swoim podejściem. Ciężko powiedzieć czy w akcie desperacji, czy w formie zabawy jednak w moim odczuciu najchętniej by ujarzmił prawie wszystkie napotkane przedstawicielki płci przeciwnej. Fabuła przewidywalna, wręcz banalna, język pisania prosty. W kilku słowach powieść nie zadowoli bardziej wymagających czytelnika, który chce coś wynieść z lektury, co to to nie, tego nie znajdziecie tutaj. Jednak ma prawo się podobać, na przykład w formie odskoczni od życia codziennego. Jest coś w niej co intryguje i zachęca do czytania, mimo iż powieść nie zapada w pamięci. Można przeczytać.

www.tinarecenzuje.pl

Tego jeszcze u mnie nie było. Dzisiejsza recenzja dla jednych może wydawać się nietypowa, dla innych zaś czymś normalnym. Wszystko to za sprawą poruszanego tematu, jakim jest najstarszy zawód świata. Prostytucja w XXI wieku jest z reguły negatywnie odbierana, niechętnie przyjmowana do świadomości, a nawet i czasami z niej wypierana. Natomiast osoby...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
638
633

Na półkach: ,

"Dziwka"

Jeżeli sądzicie, że to historia jednej z dziwek pracujących w burdelu to się myślicie.
Główny bohater to młody chłopak, kochający lekkie życie. Narkotyki, alkohol, kobiety i seks.
Kocha książki i marzy o napisaniu jednej z nich.
Zaczyna pracę jako barman w jednym z burdeli i tam poznaje wszystkie jego tajemnice.

Świetna książka, fajnie się czyta, dająca dużo do myślenia i przemyślenia.
Polecam.

"Dziwka"

Jeżeli sądzicie, że to historia jednej z dziwek pracujących w burdelu to się myślicie.
Główny bohater to młody chłopak, kochający lekkie życie. Narkotyki, alkohol, kobiety i seks.
Kocha książki i marzy o napisaniu jednej z nich.
Zaczyna pracę jako barman w jednym z burdeli i tam poznaje wszystkie jego tajemnice.

Świetna książka, fajnie się czyta, dająca dużo do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
287
284

Na półkach:

Kontrowersyjnie – „Dziwka” Łukasz Mularski

Łukasz Mularski w swojej książce mogłoby się po tytule wydawać, że przedstawi nam najstarszych zawód świata. Czego się o nim dowiemy?

Łukasz Mularski swoją opowieść prowadzi oczami młodego, rozpoczynającego tyle co dorosłe życie mężczyzny, który otrzymał pracę jako barman w klubie nocnym. Chłopak odpowiada o funkcjonowaniu tego przybytku. O morzu wypitego alkoholu oraz używkach. Poznajemy bliżej jego znajomych z pracy, tego, jak wywiązuje się ze swoich obowiązków, jacy goście przybywają do … burdelu aby m.in. skorzystać z „towarzystwa” dziewczyn.

Dla niego to wszystko to nowość. Wcześniej obracał się w zupełnie innym towarzystwie. Poznaje życie nocne. To, w czym nie jest świeżakiem to używki. Szybko zakolegował się z chłopakiem, z którym mógł wciągnąć czy zapalić co nieco.

„Przyciemnione wnętrza, dźwięk lejącego się alkoholu i gęsty zapach intymności unoszący się w powietrzu, ogarniający nabuzowane zmysły”.

Dzięki ciekawej narracji widzimy to, o czym chłopak nam opowiada. On pracuje na barze, piętro wyżej dziewczyny wywiązują się ze swoich obowiązków. Często schodzą do niego aby porozmawiać i napić się czegoś mocniejszego. Polubił swoje obowiązki, pieniądze nie są dla niego najważniejsze, nie liczy się dla niego to, jakim jeździ samochodem. Wyznaje inne wartości w życiu.

Nie uważał się za przystojniaka ale ma to coś, co przyciąga dziewczyny. Nie tracąc nic, co mu szkodzi pójść z którąś do łóżka. Czy któraś z dziewczyn pracujących w klubie zawróci mu na tyle w głowie aby porzucił swoje dotychczasowe postanowienia?

Na przestrzeni dziejów występowanie zjawiska prostytucji poświadczone jest w tekstach wszystkich głównych systemów cywilizacyjno-kulturowych, m.in.: Chin, Japonii, Indii, Starożytnego Bliskiego Wschodu (np. Babilonii, Mezopotamii, Starożytnego Egiptu), starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu. O nierządzie mówi także Biblia.

Autor na 113 stronach książki zawarł całkiem ciekawe opowiadanie. Mimo, iż tytuł wręcz krzyczy, że będzie to opowieść o dziwce, to tak do końca nią nie jest. Owszem, poznajemy dziewczyny pracujące w tym zawodzie ale oczami naszego bohatera, narratora. Co skłania kobiety to takiej pracy? Pewnie odpowiedzi jest tyle ile dziewczyn. Jedne mają długi i muszą je spłacić, inne nie widzą siebie w innym zawodzie, nawet mąż nie przeszkadza w tym, aby pracować jako prostytutka. Z nazwy mogłoby się wydawać, że jest to dość kontrowersyjna powieść, może troszeczkę. W niedługim czasie jest to u mnie kolejna dość odważa lektura. Ale nie dajmy się zwieść tytułowi i bądźmy otwarci na nowości.

www.zaczytanyksiazkoholik.pl

Kontrowersyjnie – „Dziwka” Łukasz Mularski

Łukasz Mularski w swojej książce mogłoby się po tytule wydawać, że przedstawi nam najstarszych zawód świata. Czego się o nim dowiemy?

Łukasz Mularski swoją opowieść prowadzi oczami młodego, rozpoczynającego tyle co dorosłe życie mężczyzny, który otrzymał pracę jako barman w klubie nocnym. Chłopak odpowiada o funkcjonowaniu tego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
111
110

Na półkach:

Sięgając po tą pozycję, miałam nadzieję dostać historię pełną tajemnic i trudów pań, zajmujących się najstarszym zawodem świata. Zamiast tego otrzymałam zaledwie 113 stronicowe opowiadanie o młodym mężczyźnie i perypetiach z jego życia, które w pełni skupia się wyłącznie na nim samym.

Narracja jest w pierwszej osobie, dzięki czemu możemy wczuć się w myśli i poglądy bohatera, a także zrozumieć wynikające z nich postępowanie, które choć momentami wiele daje do życzenia, to z jakiegoś powodu tego faceta naprawdę da się lubić.

Bohater jest młodym mężczyzną, który otrzymał pracę za barem w jednym z nocnych klubów. Jak się jednak wkrótce przekonujemy, ta miejscówka to zwykły burdel. Dziewczyny pracują na górze, on prowadzi bar na dole. Kobiety często schodzą do niego, aby porozmawiać, czy napić się czegoś mocniejszego.

Ten facet nie traktuje zbyt poważnie ani kobiet, ani życia. Nie stroni od alkoholu, a także zdarza mu się wziąć czasami coś więcej. Wychodząc z założenia, ze „ćpun ćpuna wszędzie pozna”, gdziekolwiek by się nie znalazł, nie ma problemu z niemalże natychmiastowym załatwieniem sobie zioła.

Pomimo tego, że nie uważa się za przystojniaka, a raczej przeciętnego gościa, zwracają na niego uwagę wszystkie kobiety, które się w jego życiu przewijają. W pewnym momencie robi się to nieco dziwne, wręcz nierealne, aby każda dziewczyna jak bardzo pragnęła iść z nim do łóżka, desperacko o niego zabiegając. Bo przecież on nic takiego nie robi (o ironio). To one kuszą. One są nachalne i pragną dzielić się z nim swoim ciałem ;p. On jedynie nie odmawia, bo „przecież nic nie traci”.

Czy mężczyzna, który nie uważa instytucji małżeństwa, a posiadanie dziewczyny na dłużej oznacza dla niego utratę wolności, może kiedyś naprawdę się zakochać? Czy któraś z dziewczyn zawróci mu w głowie na tyle, aby mężczyzna postanowił zrobić krok w przód, totalnie zmieniając swoje dotychczasowe życie?

Książkę pochłonęłam „jednym tchem”, nie tylko dlatego, że była cienka, ale również była ciekawa i naprawdę dobrze mi się ją czytało. Brakowało mi w niej jednak czegoś więcej… jakiejś takiej głębi. Szkoda, że autor skupił się tylko na doświadczeniach bohatera, odbiegając tym samym trochę od tytułu swojej powieści, gdyż ten czytelnikowi sugerować może raczej coś innego.

Jeżeli chodzi o sceny uniesień, to rzeczywiście wszystko obraca się wokół nich, jednakże nie powiedziałabym, że są one szczególnie rozbudowane, odważne, czy górnolotne. Myśli i rozterki bohatera przyćmiewają trochę ten kontekst.

Sięgając po tą pozycję, miałam nadzieję dostać historię pełną tajemnic i trudów pań, zajmujących się najstarszym zawodem świata. Zamiast tego otrzymałam zaledwie 113 stronicowe opowiadanie o młodym mężczyźnie i perypetiach z jego życia, które w pełni skupia się wyłącznie na nim samym.

Narracja jest w pierwszej osobie, dzięki czemu możemy wczuć się w myśli i poglądy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
914
757

Na półkach: , , ,

Dwudziestoletni chłopak fartem dostaje pracę w barze ze striptizem. Choć w sumie to śmiało można powiedzieć, że w burdelu, bo tym właśnie jest ten przybytek.
Zaczyna pracować, poznawać osoby pracujące w lokalu i wikłać się w różne relacje z kobietami.
Czy w takim miejscu ma szasnę poznać kogoś, kto odmieni jego życie?

Jeśli chodzi o fabułę, to niewiele więcej jestem w stanie napisać, bo sama książka to raczej opowiadanie, ma jedynie 113 stron. Poznajemy historię bohatera od momentu gdy zaczyna pracować jako barman, narracja jest pierwszoosobowa, więc dokładnie wiemy co myśli czy czuje.
Wbrew pozorom jednak, to nie jest historia kobiet, które zarabiają na życie swoim ciałem, nie poznajemy ich historii i tego co doprowadziło je do miejsca, w którym się znalazły, a jeśli już się czegoś o nich dowiadujemy, to jest to bardzo powierzchowna wiedza.
Tak naprawdę cała opowieść skupia się na tym młodym chłopaku i jego sercowych i łóżkowych perypetiach.
I tu pojawiło się moje pierwsze rozczarowanie.
Brakiem głębi, brakiem zanurzenia się w historii kobiet, które pracują w burdelu i tego co je do tego popchnęło.
Zamiast tego dostałam historię wycinka życia młodego chłopaka, który mimo, że próbował obserwować otaczającą go rzeczywistość i opowiedzieć o niej, to robił to w moim odczuciu dość protekcjonalnie i z poczuciem wyższości.
Nie potrafiłam oprzeć się wrażeniu, że pomimo swoich finalnych wyborów, czuł się „lepszy” od kobiet, które pracowały jako prostytutki.
W sumie mnie to trochę ubodło, bo tak naprawdę nikt nie może wiedzieć jak by się zachował i jakie decyzje podjął gdyby znalazł się w skórze drugiego człowieka. A miałam nieodparte wrażenie, że gdzieś pod przykrywką „każdy robi co uważa” czaiła się ocena tych kobiet.

Drugim rozczarowaniem był styl. Dość prosty, mało plastyczny, jakbym czytała streszczenie książki. Nie czułam obiecywanego klimatu przyciemnionych wnętrz i intymności, którą obiecywał opis na książce.
Jeśli chodzi o samego bohatera, to byłam go ciekawa, ale krok po kroku traciłam do niego swoje pozytywne nastawienie. Wydawał mi się pyszałkowaty i zarozumiały, w końcu doszło do tego, że zwyczajnie go znielubiłam, a jego historia przestała mnie ciekawić.
Mimo to czytałam nadal, bo chciałam zobaczyć jak to się (pomimo skromnej objętości) rozwinie. I tu pojawia się kolejny minus – zakończenie.
Nawet teraz nie wiem co o nim myśleć, bo książka dosłownie się ucina, jakby autor pomyślał „ok, teraz to skończę” i nie patrząc na nic dał ostatnią kropkę w miejscu, w którym właśnie się znajdował.

Nie mogę napisać, że książka przypadła mi do gustu. Jeśli mam być szczera, to musze otwarcie napisać, że to jedna z nielicznych książek, które mnie rozczarowały aż tak bardzo.
W takiej historii był ogromny potencjał, tu można było zawrzeć tak wiele emocji, tak wiele ludzkich portretów, pokazać pracę w burdelu od środka, ukazać te kobiety właśnie jako kobiety z historią, a nie ciała do kupienia, pokazać jak odnajdywał się tam bohater, jak to na niego wpływało, jak (ewentualnie) go zmieniło.
Ale autor się o to nie pokusił, dostajemy niewiele ponad opowiadanie o młodym chłopaku, który popracował sobie w klubie ze striptizem i to opowiedzianą w sposób, który dla mnie był mało przyjemny.

Czy odradzam „Dziwkę” Łukasza Mularskiego?
Nie.
Uważam, że każdy powinien sobie wyrobić swoje zdanie i jeśli ktoś uzna, że tematyka może go zainteresować, to śmiało!

Dwudziestoletni chłopak fartem dostaje pracę w barze ze striptizem. Choć w sumie to śmiało można powiedzieć, że w burdelu, bo tym właśnie jest ten przybytek.
Zaczyna pracować, poznawać osoby pracujące w lokalu i wikłać się w różne relacje z kobietami.
Czy w takim miejscu ma szasnę poznać kogoś, kto odmieni jego życie?

Jeśli chodzi o fabułę, to niewiele więcej jestem w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1925
1618

Na półkach: , , ,

Intrygujący debiut, krótka opowieść, dosadna w swej wymowie.

„Mijały dni, a ja wrosłem jak dziki krzew w nieurodzajną glebę w ten erotyczny półświatek”.

Główny bohater to młody, niedoświadczony prze życie chłopak. Lubi się zabawić, wybić, zaciągnąć tym czy owym. Nie ma sprecyzowanych planów, dotyczących tego, co chce robić w życiu, idzie na żywioł, żyje z dnia na dzień. Kocha książki, teatr, muzykę, marzy by napisać książkę. Dość niespodziewanie, podejmuje pracę, jako barman w klubie ze striptizem. Tak naprawdę jest to znakomicie prosperujący burdel, a dostępny szeroki wybór alkoholi jest tylko przykrywką dla dobrze prosperującego nielegalnego interesu. Świat, w jakim zaczął się obracać, jest zupełnie inny od tego, który znał do tej pory. O dziwo bardzo szybko się w nim odnajduje, więcej zaczyna to lubić. Spotyka tam kobiety o bardzo różnych osobowościach, temperamentach i życiowych poglądach. Nie wszystko jest takie jak może się nam wydawać.

Pokomplikowane relacje między ludzkie, zwłaszcza te damsko-męskie. Potrzeba miłości, zaufania, zrozumienia. Bardzo swobodne podejście do seksu. Niełatwa codzienność, na jaką decydują się dziewczyny pracujące w tym zawodzie. Co nimi kieruje, że decydują się zostać prostytutkami? Czy zawsze chodzi tylko o pieniądze? Alkohol, narkotyki, niezobowiązujący seks i ludzie, mężczyźni – klienci w różnym wieku. Podejmowanie trudnych życiowych decyzji, potrzeba kochania i bycia kochanym, samotność. Każdy z nas potrzebuje drugiej osoby. Odrzucenie społeczne, krytyka, szukanie akceptacji. Trudna codzienność, niewygórowane ambicje, życie z dna na dzień.

Kontrowersyjny temat, któremu autor, moim zdaniem całkowicie dał radę. Jest szczerze, mocno i poruszająco. Książka daje do myślenia, zmusza do refleksji. Każdy popełnia błędy, ważna jest umiejętność ich dostrzegania i odpowiednie wyciąganie wniosków. Polecam :)

http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=2499

Intrygujący debiut, krótka opowieść, dosadna w swej wymowie.

„Mijały dni, a ja wrosłem jak dziki krzew w nieurodzajną glebę w ten erotyczny półświatek”.

Główny bohater to młody, niedoświadczony prze życie chłopak. Lubi się zabawić, wybić, zaciągnąć tym czy owym. Nie ma sprecyzowanych planów, dotyczących tego, co chce robić w życiu, idzie na żywioł, żyje z dnia na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
873
546

Na półkach: , , , ,

Nazwałabym tą książkę raczej opowiadaniem, bo jak dla mnie 120 stron tekstu (przy czym trzeba zaznaczyć, że w o wiele mniejszym formacie niż tradycyjny), to jednak trochę mało, a nawet bardzo mało.

Ale nie ma co osądzać po wyglądzie! Łapcie opis Wydawcy:

"Przyciemnione wnętrza, dźwięk lejącego się alkoholu i gęsty zapach intymności unoszący się w
powietrzu, ogarniający nabuzowane zmysły.

W ten wir nagich ciał, delikatnych kobiecych serc i emocjonalnych uniesień przeznaczenie
wrzuca młodego mężczyznę, który ze zdumieniem świetnie się odnajduje za barem przydrożnego
lokalu ze striptizem.

Nowa praca diametralnie odmienia jego życie i stawia na jego drodze coraz to nowe wyzwania,
pchając go ku pożądaniu i miłosnym zawirowaniom.

Czy w nowym, pełnym namiętności środowisku bohater pozostanie wierny swoim wartościom?
I czy to możliwe, by jedna z klubowych dziwek skradła jego serce?"

Ta opowiastka, jak by można przypuszczać, wcale nie jest opowiadana z perspektywy kobiety, a właśnie mężczyzny, który zaczyna pracę w klubie ze striptizem. Nie stanowi to dla niego żadnego problemu, ale tak po prawdzie, ilu facetom, zwłaszcza singlom, by to wadziło? I o to tu chodzi. Chłopak mimo, iż ma swoje zasady, nie stroni od kobiet i pytanie, które trzeba sobie zadać to to, czy faktycznie pozostanie wierny tym zasadom?

Jest to jedna z tych książek, która będzie albo uwielbiana, albo znienawidzona. Winą tego jest to, że jest dosyć kontrowersyjna, ale myślę, że warto po nią sięgnąć.

Jak dla mnie nie jest to nic specjalnego, ot, opowiadanie o tym, że uczucia w ludziach potrafią się zrodzić nagle i być bardzo intensywne a z drugiej strony ktoś bardzo przestrzegający pewnych postawionych sobie zasad, łamie je i zastanawia się czy było warto, czy świat bez nich również byłby taki jakim jest z nimi. Ale po coś te wytyczne sami sobie stawiamy, po coś mamy zasady i ich przestrzegamy, prawda? Czy w tej książce poznacie odmienną opinię na ten temat? To już musicie sprawdzić sami. A, że jest to książeczka do chapnięcia na raz, to spróbujcie, wyróbcie sobie własne zdanie.

Ode mnie 6/10 🌟 szału nie ma i niestety, to kolejne opowiadanie wydane jako książka, a przecież można rozwinąć opowieść i stworzyć powieść z prawdziwego zdarzenia.

Tak czy inaczej, bardzo dziękuję Wydawnictwu AlterNatywne za możliwość przeczytania "Dziwki". Jakże kontrowersyjnie brzmi sam tytuł!

Nazwałabym tą książkę raczej opowiadaniem, bo jak dla mnie 120 stron tekstu (przy czym trzeba zaznaczyć, że w o wiele mniejszym formacie niż tradycyjny), to jednak trochę mało, a nawet bardzo mało.

Ale nie ma co osądzać po wyglądzie! Łapcie opis Wydawcy:

"Przyciemnione wnętrza, dźwięk lejącego się alkoholu i gęsty zapach intymności unoszący się w
powietrzu,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
223
176

Na półkach: ,

Tytuł może wydawać się kontrowersyjny. Jednak ta krótka historia, która jest przedstawiana z punktu mężczyzny jest ciekawa.
Książka ta nadaje się na oderwanie od rzeczywistości od zmartwień, bo w niej nie będziemy myśleć o smutkach tego świata. Owszem dostaniemy refleksje życiowe od bohatera, ale uważam, że bardzo przyjemnie spędziłam czas przy niej.

"Nikt nie jest stworzony, by być samotnym, może przez jakiś czas."

Tytuł może wydawać się kontrowersyjny. Jednak ta krótka historia, która jest przedstawiana z punktu mężczyzny jest ciekawa.
Książka ta nadaje się na oderwanie od rzeczywistości od zmartwień, bo w niej nie będziemy myśleć o smutkach tego świata. Owszem dostaniemy refleksje życiowe od bohatera, ale uważam, że bardzo przyjemnie spędziłam czas przy niej.

"Nikt nie jest...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziwka


Reklama
zgłoś błąd