Kuzynka Marie. Tom II

Okładka książki Kuzynka Marie. Tom II
Agnieszka Janiszewska Wydawnictwo: Novae Res Cykl: Kuzynka Marie (tom 2) literatura obyczajowa, romans
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Kuzynka Marie (tom 2)
Tytuł oryginału:
Kuzynka Marie
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381477604
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
547
193

Na półkach:

„Kuzynka Marie” to kolejna przeczytana przeze mnie saga rodzinna Agnieszki Janiszewskiej. Powieść obyczajowa z historią I i II wojny światowej w tle. Fabuła jest nieprzewidywalna, wspaniale wykreowane portrety psychologiczne poszczególnych bohaterów. Autorka stworzyła ciekawą historię pełną skomplikowanych relacji rodzinnych, zawiłych dziejów, pogmatwanych losów ludzkich i miłości nie zawsze szczęśliwej.
Od pierwszych stron wprowadza nas w niezwykle realistyczny świat, w którym przyszło żyć bohaterom tej dwutomowej powieści.
Oba tomy polecam, miłośnikom powieści obyczajowych i sag rodzinnych, wspaniała historia na długie jesienne i zimowe wieczory.

„Kuzynka Marie” to kolejna przeczytana przeze mnie saga rodzinna Agnieszki Janiszewskiej. Powieść obyczajowa z historią I i II wojny światowej w tle. Fabuła jest nieprzewidywalna, wspaniale wykreowane portrety psychologiczne poszczególnych bohaterów. Autorka stworzyła ciekawą historię pełną skomplikowanych relacji rodzinnych, zawiłych dziejów, pogmatwanych losów ludzkich i...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
510
305

Na półkach: , , , ,

Tym razem spotykamy się przy drugiej części książki Agnieszki Janiszewskiej „Kuzynka Marie” T2 i muszę nakreślić, że minimalnie ta część bardziej mi się podobała, ale nie ma znaczenia, dla jakości pierwszego tomu tylko, że moim zdaniem więcej akcji i reakcji jest w niej. No, ale ile czytelników tyle opinii, więc jesteśmy w domu. Akcja zdecydowanie poszła do przodu, ale to zrozumiałe, bo wg. mnie najpierw trzeba poznać, kto, gdzie i dlaczego, żeby potem móc poświęcić czas tylko akcji.
Tak jak w pierwszej części dalej kręcimy się między Marie i Emilią oraz Marcinem. Właśnie chciałam napisać coś, ale zdradziłabym kawałek akcji i nie wiem jak napisać, więc myślałam, że będzie więcej momentów, w których obie nasze dziewczyny będą miały ze sobą kontakt ciut częstszy niż wcześniej.
Książka, która uświadomiła i w jakimś stopniu jak bardzo moje decyzje mogą wpłynąć na przyszłość mojego dziecka i czy każda tajemnica będzie zachowana po wsze czasy? Lepiej ukrywać coś przed rodziną czy z pokolenia na pokolenie przekazywać tę tajemnicę np. dla nie popełnienia błędów przez kolejne pokolenie?
W tej części Marie nie ma lekko, ponieważ wiele czynników ma wpływ na to jak się czuje, gdzie jest i jakie musi podjąć decyzje. Dochodzi do tego wojna, mnóstwo pracy, czasem nawet powyżej swoich możliwości, co idzie w parze z przemęczeniem organizmu. Uświadomimy sobie jak ciężko personel medyczny miał podczas wojny, dziś mogę to porównać do pandemii, jaka panuje w Polsce i na Świecie. Praca 24h codziennie ze słabym spaniem, bo brakuje ludzi, rąk do pomocy.
W książce pojawiają się nowi bohaterowie, ale też nowe relacje, ale nie napiszę, między kim bo zdradzę za dużo. Ciąg dalszy zmagania się z przeszłością i konsekwencja podjętych decyzji przez rodziców, rodziny.
Muszę jednak przyznać, że zakończenie spowodowało, że po odłożeniu książki patrzę przed siebie i sama do siebie mówię, „Ale, o co chodzi..” no poważnie myślę sobie, ale, jak, dlaczego nie noooo i tak gdybałam, że może będzie trzecia część, ale to na plus, bo jakże banalne jest zakończenie, jakiego się spodziewamy?
Dla autorki wielkie oklaski, bo oddała cały trud, jakie obie dziewczyny przeżywały, co czuły i z czym się borykały, przez co zaczęłam inaczej patrzeć na pewną bohaterkę.
Oczywiście za egzemplarz dziękuję z całego serca Wydawnictwu Novae Res i zastanawiam się nad kolejną książką autorki.

Tym razem spotykamy się przy drugiej części książki Agnieszki Janiszewskiej „Kuzynka Marie” T2 i muszę nakreślić, że minimalnie ta część bardziej mi się podobała, ale nie ma znaczenia, dla jakości pierwszego tomu tylko, że moim zdaniem więcej akcji i reakcji jest w niej. No, ale ile czytelników tyle opinii, więc jesteśmy w domu. Akcja zdecydowanie poszła do przodu, ale to...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1206
755

Na półkach:

Przewidywalna,ale wzruszająca.

Przewidywalna,ale wzruszająca.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
547
89

Na półkach:

strasznie męczyłam ją do końca. Książka jak dla mnie o niczym. Ktoś gdzieś pojechał, wrócił, spotkał się, napisał albo myślał, żeby napisać. Potwornie irytująca główna bohaterka ale brak tu jakichkolwiek postaci, które wzbudzałyby emocje.

strasznie męczyłam ją do końca. Książka jak dla mnie o niczym. Ktoś gdzieś pojechał, wrócił, spotkał się, napisał albo myślał, żeby napisać. Potwornie irytująca główna bohaterka ale brak tu jakichkolwiek postaci, które wzbudzałyby emocje.

Pokaż mimo to

1
avatar
309
273

Na półkach:

Mąż Emilii wyruszył na wojnę, kobieta ma teraz szansę by pokazać że potrafi zarządzać swoimi majątkiem. Ponadto jest w ciąży a to wymaga od niej troski o samą siebie i tą małą istotkę. W liście do kuzynki Marie przekazuje dobrą nowinę i prosi by ta w razie czego zaopiekowała się jej córką.

Marie żegna się z braćmi którzy wyjeżdżają na front. Wyprowadza się do Paryża gdzie pomaga bratowej i podejmuje pracę w szpitalu. Wojenne lata są dla niej bardzo trudne zwłaszcza gdy przychodzi telegram o śmierci Roger'a. Matka pogrąża się w żałobie, a Marie musi wrócić do Chartres. Siłą rzeczy i wojennej zawieruchy kontakt korespondencyjny z Emilią się urwał, wielkie więc było zdziwienie Marie gdy na progu swojego domu w listopadowy dzień 1918 r zastała Marcina, męża swojej kuzynki. Mężczyzna wracał z wojny, pamiętał jakie młoda kobieta zrobiła na nim wrażenie podczas wizyty w Polsce. Gorące spojrzenia, przypadkowy dotyk (!), muśnięcie warg na pożegnanie - coś tu zdecydowanie iskrzy. Marie jednak wie że nie może poddać się tej namiętności, wie jak wielkie zło może wyrządzić oczekując od żonatego mężczyzny czegoś więcej niż przyjaźni. Zna to przecież z doświadczenia matki... No właśnie, tutaj okazuje się że skandal towarzyski którego dopuściła się Arnulf to dopiero wierzchołek góry lodowej. Marie spotyka dawną przyjaciółkę matki, a ta zdradza jej szczegóły z przeszłości.

Czy Emilia i Marie będą miały okazję jeszcze się spotkać i szczerze porozmawiać? Czy decyzje, które w przeszłości podjęła Christine Arnulf wpłyną na teraźniejszość jej córki? Czy kuzynka, którą niedawno odzyskała zostanie jej przyjaciółką czy wrogiem nr 1?

Jak już wspomniałam na początku recenzji jestem zachwycona rodzinną intrygą. Przełom XIX i XX wieku to na prawdę czas konwenansów, a wymknięcie się z ustalonych ram grozi poważnymi towarzyskimi konsekwencjami. Christine Arnulf postawiła jednak na swoim, zaaranżowane małżeństwo nie przyniosło jej szczęścia, a młody mężczyzna z Polski zdecydowanie zawrócił jej w głowie.

Narracja jest płynna, spokojna, nie ma nagłych zwrotów akcji a mimo to odkrywanie kart z przeszłości robi wrażenie. Dialogi są wyważone, nie jest ich dużo ale odpowiadają epoce w jakiej osadzona jest akcja.

Cała seria spełnia wymogi historycznej powieści obyczajowej. Jeśli więc jesteście fanami tego gatunku to zapiszcie sobie tytuł, bo na prawdę warto.

Polecam!

Mąż Emilii wyruszył na wojnę, kobieta ma teraz szansę by pokazać że potrafi zarządzać swoimi majątkiem. Ponadto jest w ciąży a to wymaga od niej troski o samą siebie i tą małą istotkę. W liście do kuzynki Marie przekazuje dobrą nowinę i prosi by ta w razie czego zaopiekowała się jej córką.

Marie żegna się z braćmi którzy wyjeżdżają na front. Wyprowadza się do Paryża gdzie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
4354
843

Na półkach: ,

Podczas ostatnich dwóch niedziel trudno było odnaleźć mnie w domu. Każdą z nich spędziłam z kubkiem herbaty, zakopana pod kocem, przeniesiona myślami do czasów poprzedzających wybuch Wielkiej Wojny. Do momentu, gdy niektórym ludziom towarzyszył ciągły niepokój, a inni starali się nie zastanawiać nad złymi wiadomościami. Jedno łączyło wszystkich - mimo trudnych czasów każdy starał się żyć swoim życiem, czasami pełnym tajemnic, skrytych namiętności i porywów serca, które wywoływały rodzinne skandale.
Życiorys Marie Boratyńskiej jest nierozerwalnie związany z wielkim skandalem, który skazał dziewczynę na wytykanie palcami. Jej ojciec został nawet wydziedziczony przez swoją rodzinę. Po latach, Marie zostaje zaproszona przez nigdy niewidzianą kuzynkę do Korbielowa, rodzinnej posiadłości w celu poprawienia wzajemnych stosunków. Wydawać by się mogło, że rodzinne tajemnice dawno pokryły się kurzem, ale spotkanie kobiet okaże się wichrem, który zmusi je do poznania wszystkich ukrytych przez przodków zagadek z przeszłości.
Każdy z tomów Kuzynki Marie to według mnie świetny wybór, gdy poszukujemy lektury na jedno popołudnie. Historia Marie, jej kuzynki i licznych przodków od początku mocno przypadła mi do gustu i z prawdziwą przyjemnością śledziłam odkrywające się przed bohaterką kolejne karty. Wydawać by się mogło, że to historia jakich wiele, ale na uwagę zasługuje świetne poprowadzenie przez autorkę fabuły. Nie ma kluczenia, nieścisłości, historia płynie gładko, ale jednak nie bez większych i mniejszych zaskoczeń utrzymujących ciekawość czytelnika na stałym poziomie. Oba tomy wydają mi się równie dobre, spinające klamrą wszystkie wydarzenia i prowadzące je do naprawdę interesującego finału.
Agnieszka Janiszewska to autorka bardzo sprawnie posługująca się piórem. Pisze poprawnie i lekko. Dobrze się to czyta, a przy takich lekkich powieściach to dla mnie ogromna zaleta. Czytałam, że ma rzeszę fanów wśród osób lubiących powieści w takim klimacie, a więc jeśli jeszcze jej nie znacie koniecznie musicie to nadrobić.
Co tu jeszcze pisać? Ostatnio sporo u mnie książek, które są po prostu niezwykle przyjemne w odbiorze i ta też do takich się zalicza. Jeśli kochacie powieści obyczajowe, gdzie rodzinne niesnaski grają pierwsze skrzypce to gorąco polecam. Ja mam na półce już dwie kolejne książki autorki i nie zawaham się ich użyć w kolejne niedzielne popołudnia.

Podczas ostatnich dwóch niedziel trudno było odnaleźć mnie w domu. Każdą z nich spędziłam z kubkiem herbaty, zakopana pod kocem, przeniesiona myślami do czasów poprzedzających wybuch Wielkiej Wojny. Do momentu, gdy niektórym ludziom towarzyszył ciągły niepokój, a inni starali się nie zastanawiać nad złymi wiadomościami. Jedno łączyło wszystkich - mimo trudnych czasów każdy...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
529
325

Na półkach: , ,

Bardzo się cieszę, że bez dłuższej przerwy mogłam kontynuować moją przygodę z tą powieścią. Część pierwsza przypadła mi bardzo do gustu, jednak drugi (w moim odczuciu) jest zdecydowanie lepszy.
Wojenny czas sprawił, że dużo więcej się dzieje, przybywa nowych wątków i bohaterów a akcja dzieje się zdecydowanie szybciej.
Tak jak poprzednio fabuła jest opowiadana z dwóch perspektyw, dzięki temu możemy zaobserwować, jak w czasie wojny toczyło się życie w różnych częściach Europy i jakie towarzyszyły jej inne nie mniej ważne wydarzenia, chociażby narodziny córki Emilii i Marcina, czy śmierć najbliższych.
Choć kuzynki już nigdy się nie spotykają, raz na kilka lat wymieniają się listami.
Marie nie zapomina jednak o Marcinie- mężu Emilii, z którym spotyka się we Francji gdy ten stacjonuje w Paryżu i potem ponownie, kilka lat po wojnie... By się przekonać, do czego to doprowadziło, musicie sięgnąć po książkę, ja tylko szepnę, że ja poczułam się rozczarowana zakończeniem...

Drugi tom wciąga od pierwszych stron, byłam przekonana, że pierwszy tom jest poruszający, ale ogrom emocji wylewających się z tomu drugiego, niejednokrotnie zmuszał mnie do sięgnięcia po chusteczki.
Tak jak wspomniałam, akcja dzieje się dużo szybciej, momentami zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie.
Bardzo podoba mi się styl literacki. Jest przejrzysty i zrozumiały a barwne opisy pozwalają wyobrazić sobie daną sytuację. Tak jak poprzednio bohaterowie przypadli mi do gustu, łatwo się z nimi utożsamić, "wejść" w ich buty i poczuć ich emocje na własnej skórze.

Cieszę się, że mogłam rozpocząć przygodę z twórczością pani Agnieszki. Z pewnością sięgnę po inne książki tej Autorki.

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Idealna lektura na coraz dłuższe jesienne wieczory.

Bardzo się cieszę, że bez dłuższej przerwy mogłam kontynuować moją przygodę z tą powieścią. Część pierwsza przypadła mi bardzo do gustu, jednak drugi (w moim odczuciu) jest zdecydowanie lepszy.
Wojenny czas sprawił, że dużo więcej się dzieje, przybywa nowych wątków i bohaterów a akcja dzieje się zdecydowanie szybciej.
Tak jak poprzednio fabuła jest opowiadana z dwóch...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
2387
636

Na półkach: ,

Na świat spadło ogromne nieszczęście- Wielka Wojna, siejąca spustoszenie w Europie. W jej obliczu wszelkiego rodzaju problemy blakną: społeczeństwo martwi się o swoich bliskich, wysłanych na front, a także o to, czy będą w stanie wyżywić siebie i rodzinę. Marie Boratyńska również porzuciła dotychczasowe, niezbyt przyjemne rozmyślania o pewnym mężczyźnie, by rzucić się w wir pracy i pomóc jak największej ilości mężczyzn wracających z pola walki. To, co kiedyś wydawało się tak niezwykle ważne, teraz wyblakło. Został tylko strach o to, co przyniesie jutro...

Tuż przed wybuchem wojny Emilia dowiaduje się, iż wreszcie nosi w sobie upragnione dziecko. Chciałaby podzielić się swoim szczęściem z mężem, lecz wie, że mężczyzna może to opacznie zrozumieć- planuje bowiem wziąć udział w walkach. Zresztą Emilia, przed ciążą pochłonięta własnym smutkiem i grą pozorów, doskonale wie, że Marcin w skrytości ducha tęskni za kimś zupełnie innym...

Co przyniesie naszym bohaterom wojna... ?

Dwa dni temu mieliście okazję poczytać o pierwszym tomie cyklu z Marie Boratyńską. Tym razem autorka uraczyła nas kontynuacją losów tej odważnej kobiety, a to, w jaki sposób reaguje na zachodzące niezależnie od niej zmiany w jej życiu tylko potwierdza siłę jej charakteru.

Marie chciałaby skupić się na tym, co zaprząta głowę dziewczynom w jej wieku- miłości, szukaniu własnego szczęścia czy odnalezieniu odpowiedzi na liczne rodzinne tajemnice. Niestety, wojna zmieniła wszystko. Jej dwaj przyrodni bracia wyruszyli na front, zaś Marie, nie chcąc spędzać bezczynnie czasu na zamartwianiu się o nich, postanawia podjąć się pracy w szpitalu. Tam widzi prawdziwą twarz wojny, codziennie wypatrując wśród rannych któregoś z braci. Z jednej strony odnalezienie ich w szpitalu znaczyłoby, iż wreszcie są bezpieczni, a z drugiej Marie wie, że odniesione przez nich rany i tak mogłyby ich zabić. O Marcinie, kuzynce Emilii i Korbielowie nie myśli prawie wcale- teraz ma głowę zaprzątniętą o wiele istotniejszymi sprawami. To czas, w którym własne uczucia i troski trzeba odsunąć na bok, by jak najbardziej przysłużyć się cierpiącym.

Podtrzymuję moje zdanie z poprzedniego postu; Kuzynka Marie to idealna lektura na jesienne wieczory, ciekawa, aczkolwiek nie budząca większych emocji oraz niewymagająca pełnego skupienia na toku wydarzeń. Wszystko jest jasne i klarowne, historia trzyma się utartego szlaku, a nam pozostaje jedynie czytać. Gdzieś tam na obrzeżach świadomości mamy wspomnienie uczucia, jakim potajemnie obdarzyła nasza bohaterka Marcina Koźmińskiego; nie planuje nic robić w tym kierunku, a zresztą -jak już wspomniałam- ma teraz ważniejsze sprawy na głowie.

Jeżeli lubicie lekkie lektury, mające w swojej fabule elementy dotyczące wojny, to ów cykl jest jak najbardziej dla Was.

Na świat spadło ogromne nieszczęście- Wielka Wojna, siejąca spustoszenie w Europie. W jej obliczu wszelkiego rodzaju problemy blakną: społeczeństwo martwi się o swoich bliskich, wysłanych na front, a także o to, czy będą w stanie wyżywić siebie i rodzinę. Marie Boratyńska również porzuciła dotychczasowe, niezbyt przyjemne rozmyślania o pewnym mężczyźnie, by rzucić się w wir...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
108
48

Na półkach:

Drugi tom zaczyna się w momencie trwania Wielkiej Wojny. To czas, kiedy „sprawy, które wcześniej wydawały się nie do zaakceptowania, schodziły na plan dalszy. Bo nagle, w ciągu zaledwie kilku dni, pojawiły się kwestie nowe, zdecydowanie ważniejsze, a w każdym razie przysłaniające wszystko inne”. Marie pracuje w szpitalu, gdzie bez wytchnienia, niemal dniem i nocą dogląda rannych i konających. Próbuje przy tym pokonać swoje narastające z każdym dniem zmęczenie, choć to zmęczenie pozwala jej tłumić uczucia do pewnego mężczyzny i nie myśleć o otaczającym koszmarze.



Wkrótce do szpitala trafia jako pielęgniarka Jeanne Clichy. Wówczas w Marie odżywają wspomnienia z czasów szkolnych. Bo Jeanne była jej największą prześladowczynią. Ale teraz czasy się zmieniły. Jeanne jest matką, która straciła zaraz po porodzie swoje dziecko i wdową, która straciła niedługo po ślubie swojego męża. Te wydarzenia sprawiają, że Marie zmienia swoje nastawienie. Młode kobiety szybko się zaprzyjaźniają. Niestety wkrótce Jacques Arnulf przynosi tragiczną wieść z frontu …



Tymczasem Emilia rodzi zdrową córeczkę. Nadaje jej imię Anna. Walczy, by ocalić majątek. Postanawia także by w razie, gdyby jej zabrakło, małą Anusią zaopiekowała się jej kuzynka Marie. Wierzy, że jej mężowi zależy tylko na Korbielowie i chce go całkowicie pozbawić możliwości przejęcia majątku i opieki nad córką. Tymczasem wizyta u prawników przynosi zaskakujące wieści, które stawiają pod znakiem zapytania całą jej przeszłość. Czy naprawdę ciągle musi się okazywać, że ktoś z najbliższej rodziny nie jest tym za kogo się podawał? Dlaczego tak starannie zacierano ślady po jednej decyzji, która zaważyła na życiu paru osób, w tym Emilii i Marie?



Marie dowiaduje się w końcu o swojej przeszłości. Jest ona nierozerwalnie związana z przeszłością jej matki, Christine Arnulf. Sama Christine nigdy by jej tego z własnej woli nie powiedziała. „Christine nie lubiła wspomnień. Matka sama kiedyś przyznała, że mentalne tkwienie w przeszłości może skutkować niechęcią do podejmowania jakichkolwiek działań, w tym także do myślenia o przyszłości.” Ale po wojnie spotkała przyjaciółkę matki, Constance Rambouillet i to ona opowiedziała jej prawdę, w którą Marie nie chciała uwierzyć. Jednak Christine zapytana przez Marie opowiedziała w końcu wszystko. „Czasem zastanawiałam się, czy naprawdę należycie zadbałam o to, abyś nie dowiedziała się o tym wszystkim. Abyś niepotrzebnie nie cierpiała. Ani ty, ani nikt inny. Byłam pewna, że znalazłam możliwie najlepsze rozwiązanie w tej … bardzo zapętlonej sytuacji. Zygmunt mnie w tym wspierał. Sądziłam, że zadbaliśmy o każdy szczegół. Ale jak widać, zawsze zostaje jakiś ślad.” Rodzi się pytanie: czy naprawdę dla dobra najbliższych należy kłamać i zacierać wszelkie ślady przeszłości? Przeszłości, która i tak wcześniej czy później nas dogoni i wtedy może zaboleć …



Całą recenzja na https://sztukater.pl/ksiazki/item/32108-kuzynka-marie-tom-2.html#MarJadka

Drugi tom zaczyna się w momencie trwania Wielkiej Wojny. To czas, kiedy „sprawy, które wcześniej wydawały się nie do zaakceptowania, schodziły na plan dalszy. Bo nagle, w ciągu zaledwie kilku dni, pojawiły się kwestie nowe, zdecydowanie ważniejsze, a w każdym razie przysłaniające wszystko inne”. Marie pracuje w szpitalu, gdzie bez wytchnienia, niemal dniem i nocą dogląda...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1282
1238

Na półkach:

Uwielbiam powieści Agnieszki Janiszewskiej, ale nauczyłam się jednego - jej dylogie zawsze warto mieć pod ręką w formie obu tomów, ponieważ jeden jest wynikiem drugiego przez co nie ma przebacz: zawsze traktuję je jako jedne, pełne historie. Tak też było w tym przypadku, więc miejcie na uwadze, by zawczasu przygotować się na ogrom emocji.

Akcja powieści rozgrywa się w 1914 roku. Marie Boratyńska wybiera się do Korbielowa, posiadłości niegdyś zamieszkiwanej przez jej zmarłego ojca. Marie odpowiada na zaproszenie swojej kuzynki Emilii i postanawia odmienić bieg wydarzeń. Przez nieporozumienia rodzina ze strony ojca do teraz była dla niej obca. Obie kobiety nie spodziewają się, że zacieśnianie więzi okaże się zaskakującym wyzwaniem a nadchodzące tragedie odmienią ich losy przewartościowując to co uważały za ważne i cenne.

Autorka pisze plastycznie, jej historia jest wiarygodna i dojrzała a prowadzona fabuła wciąga nas w wir przygody. Tło historyczne stanowi ważne centrum dla prowadzonej akcji i bez wątpienia zasługuje na więcej niż chwilę uwagi, ponieważ wiele się dzieje, motywy zmieniają się dynamicznie i mają wpływ na podejmowane przez bohaterów decyzje. Całość zatem stanowi konkretny, świadomy ciąg przyczynowo-skutkowy, gdzie jedno jest następstwem drugiego i chyba właśnie to zachwyca najbardziej.

Poznajemy losy wielu bohaterów, warto więc zwrócić uwagę na ważne drugoplanowe postacie choć bez wątpienia istotną kwestię otrzymała tytułowa Marie, która chciała poznać jedynie przeszłość swojego ojca. Nie spodziewała się, że otworzy historię pełną intryg, sekretów oraz niedomówień zachwycając czytelnika nowymi faktami oraz nieoczekiwanymi zwrotami akcji.

Plusem bez wątpienia jest także psychologiczne podejście autorki do bohaterów, którzy dynamicznie zmieniają się wraz z rozwojem akcji i nie mam mowy o stałym postrzeganiu danej postaci - uczą się na błędach, wyciągają wnioski, nie zawsze też wykazują się dobrymi decyzjami co w oczach czytelnika tworzy ich bardziej ludzkimi, wielowymiarowymi.

Liczne rodzinne tragedie, relacje, przyjaźń, miłość - paleta wartości i emocji nie ma końca. Agnieszka Janiszewska zaskakuje po raz kolejny, udowadniając, że nie ma sobie równych w polskich wielowątkowych sagach rodzinnych. "Kuzynka Marie" to wspaniały klimat, niezapomniani bohaterowie oraz przygoda obok której nie można przejść obojętnie.

Uwielbiam powieści Agnieszki Janiszewskiej, ale nauczyłam się jednego - jej dylogie zawsze warto mieć pod ręką w formie obu tomów, ponieważ jeden jest wynikiem drugiego przez co nie ma przebacz: zawsze traktuję je jako jedne, pełne historie. Tak też było w tym przypadku, więc miejcie na uwadze, by zawczasu przygotować się na ogrom emocji.

Akcja powieści rozgrywa się w 1914...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kuzynka Marie. Tom II


Reklama
zgłoś błąd