rozwiń zwiń

Gdyby ocean nosił twoje imię

Okładka książki Gdyby ocean nosił twoje imię Tahereh Mafi
Nominacja w plebiscycie 2019
Okładka książki Gdyby ocean nosił twoje imię
Tahereh Mafi Wydawnictwo: We need YA literatura młodzieżowa
315 str. 5 godz. 15 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Tytuł oryginału:
A Very Large Expanse of Sea
Wydawnictwo:
We need YA
Data wydania:
2019-10-30
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-30
Data 1. wydania:
2018-10-16
Liczba stron:
315
Czas czytania
5 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366431287
Tagi:
tolerancja rasizm problemy nastoletni bohaterowie miłość walka stereotypy
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Czy istnieje świat bez rasizmu?


Link do recenzji

1161 164 88

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
1952 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1846
34

Na półkach:

"Różne kobiety czuły się komfortowo w różnych strojach. Wszystkie były piękne."

Nie jestem w stanie Wam opisać ogrom emocji jakie u mnie wywołała ta książka. Wściekłość, nienawiść i poczucie niesprawiedliwości towarzyszyły mi prawie cały czas przy lekturze. Autorka pisze tak szczerze i prawdziwie o prześladowaniach, mówię nienawiści i rasizmie, że to aż boli. Jednak momentami czułam też radość i moje serduszko się roztapiało. A to za sprawą Oceana i jego bezpośrednim, sympatycznym zachowaniem. Do tego skradł moje serce Navid. To jak wspierał siostrę, jak rozumiał jej sytuację i jak stawał w obronie za nią - to wszystko było urocze.
Co prawda czasami miałam wrażenie, że Shiri trochę wyolbrzymia i dramatyzuje ale i tak ją polubiłam i z całego serca jej współczułam. Zdecydowanie najgorsza dla mnie stała się akcja z bułeczką i aparatem. Byłam w szoku jak bardzo ludzie w tej powieści byli zaślepieni strachem i agresją. Podobało mi się też zakończenie - autorka dała jasny przekaz: gniew może sprawić, że staniemy się tacy sami jak ludzie których nienawidzimy. Powinniśmy czerpać ze znajomości i wyciągać z nich to co najlepsze, nieważne jak krótko by one trwały. Jedyną rzeczą do której się przyczepię jest przyśpieszenie czasu. Najpierw poznajemy dzień po dniu sytuację Shirin, potem tydzień po tygodniu a potem nagle tu mija dwa tygodnie a tam miesiąc. Nie lubię takiego zabiegu bardzo, bo mam wrażenie, że twórca chciał już jak najszybciej skończyć książkę. Mimo to jestem wdzięczna Mafi, że napisała ten tytuł, bo książka sprawiła mi rollecaster emocji i bardzo się cieszę, że ją przeczytałam.

"Różne kobiety czuły się komfortowo w różnych strojach. Wszystkie były piękne."

Nie jestem w stanie Wam opisać ogrom emocji jakie u mnie wywołała ta książka. Wściekłość, nienawiść i poczucie niesprawiedliwości towarzyszyły mi prawie cały czas przy lekturze. Autorka pisze tak szczerze i prawdziwie o prześladowaniach, mówię nienawiści i rasizmie, że to aż boli. Jednak...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
13
6

Na półkach:

Nie sądziłam, że tak się zżyje z bohaterami. Myślę, że nie jedna osoba płakała po skończeniu tej książki

Główna bohaterka stara się pokazać, że nic ją nie obchodzi, ale kiedy poznaję chłopaka (kolegę z klasy) okazuję się, że lepiej jest pokazać co się czuję, a nie trzymać to wszystko w sobie

Myślę, że ogromnym plusem jest to jak zostało pokazane życie nastoletniej muzułmanki, której ciężko było żyć w liceum z rówieśnikami, którzy nie oszczędzali w słowach.

Dużo nauczyła mnie ta książka. Na pewno jest do polecenia i myślę, że każdy musi ją przeczytać.

Nie sądziłam, że tak się zżyje z bohaterami. Myślę, że nie jedna osoba płakała po skończeniu tej książki

Główna bohaterka stara się pokazać, że nic ją nie obchodzi, ale kiedy poznaję chłopaka (kolegę z klasy) okazuję się, że lepiej jest pokazać co się czuję, a nie trzymać to wszystko w sobie

Myślę, że ogromnym plusem jest to jak zostało pokazane życie nastoletniej...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
109
16

Na półkach:

Myślałam, że główna bohaterka ma 12-13 lat... Otóż nie, wielkim szokiem było, kiedy dowiedziałam się, że ma 16. Ok

Myślałam, że główna bohaterka ma 12-13 lat... Otóż nie, wielkim szokiem było, kiedy dowiedziałam się, że ma 16. Ok

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
103
46

Na półkach:

Myślałam, że jestem za stara na młodzieżówki, ale jednak nie jestem.
Podobało mi się, ale końcówka mnie nie usatysfakcjonowała.
No ale życie to nie koncert życzeń.

Myślałam, że jestem za stara na młodzieżówki, ale jednak nie jestem.
Podobało mi się, ale końcówka mnie nie usatysfakcjonowała.
No ale życie to nie koncert życzeń.

Pokaż mimo to

0
avatar
432
268

Na półkach: , ,

nijaki romans, nijaka akcja, nijaka bohaterka, wszyscy bohaterowie są nijacy i w zasadzie mogliby nie istnieć. Rozumiem, że miała to być cenna lekcja, ale nie tędy droga.

nijaki romans, nijaka akcja, nijaka bohaterka, wszyscy bohaterowie są nijacy i w zasadzie mogliby nie istnieć. Rozumiem, że miała to być cenna lekcja, ale nie tędy droga.

Pokaż mimo to

0
avatar
413
205

Na półkach: ,

Książka bardzo słaba, taki egzotyzowany romans dla nastolatek. Bohaterka nie przekonała mnie do siebie ani swoimi motywacjami, ani uwielbieniem dla hidżabu, spod którego nie widać ani pasemka włosów, bardziej przywodzącego mi na myśli europejskie neofitki niż Iranki. Kultura irańska została tu przedstawiona jako zbiór wytartych stereotypów o poezji, "słodyczy" języka i jedzeniu, a postacie rodziców płaskie, z niejasnej przyczyny ciągnące z miejsca na miejsce bezwolne, choć de facto już dorosłe dzieci.

Książka bardzo słaba, taki egzotyzowany romans dla nastolatek. Bohaterka nie przekonała mnie do siebie ani swoimi motywacjami, ani uwielbieniem dla hidżabu, spod którego nie widać ani pasemka włosów, bardziej przywodzącego mi na myśli europejskie neofitki niż Iranki. Kultura irańska została tu przedstawiona jako zbiór wytartych stereotypów o poezji, "słodyczy" języka i...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
240
7

Na półkach: ,

Zawiodłam się na tej książce. Nie polubiłam głównej bohaterki, nie podobała mi się jej relacja z rodzicami i dialogi, które jak rozumiem miały być młodzieżowe ale nie zliczę ile razy zostało użyte "no" i "wow". Do plusów można zaliczyć to, że szybko się ją czyta.

Zawiodłam się na tej książce. Nie polubiłam głównej bohaterki, nie podobała mi się jej relacja z rodzicami i dialogi, które jak rozumiem miały być młodzieżowe ale nie zliczę ile razy zostało użyte "no" i "wow". Do plusów można zaliczyć to, że szybko się ją czyta.

Pokaż mimo to

1
avatar
55
36

Na półkach:

To moje pierwsze zderzenie z Tahereh Mafi i nie ostatnie. "Gdyby ocean nosił twoje imię" to opowieść o stereotypach, prześladowaniu i niepewności. Poznajemy tu pewną dziewczynę, która już 12 lat zmieniała szkołę (ze względu na pracę swojego taty). Jest muzułmanką, przez co zmaga się z uprzedzeniami na niemalże każdym kroku. W dodatku sama wrzuca sobie za dużo na głowę, wszystkich wrzucając do tego samego wora - przez co strasznie mnie irytowała.
To przyjemna pozycja na jeden wieczór - no może dwa.

To moje pierwsze zderzenie z Tahereh Mafi i nie ostatnie. "Gdyby ocean nosił twoje imię" to opowieść o stereotypach, prześladowaniu i niepewności. Poznajemy tu pewną dziewczynę, która już 12 lat zmieniała szkołę (ze względu na pracę swojego taty). Jest muzułmanką, przez co zmaga się z uprzedzeniami na niemalże każdym kroku. W dodatku sama wrzuca sobie za dużo na głowę,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
45
15

Na półkach:

Myślę, że pozycja trafi do wszystkich odbiorców, tych młodszych czy starszych, bo przeczytanie jej będzie plusem w zrozumieniu kilku rzeczy, choćby dlatego, że historia porusza ważne wątki.

Można się nią zachwycić, można się również na niej zawieść, dlatego zachęcam do przeczytania by się dowiedzieć!

Pierwszym plusem będzie samo opisanie tematu akceptacji i zrozumienia innej religii, od tej w którą my sami wierzymy i podążamy, głosimy.

Bo przecież tak często zdarza nam się trafić na obrażające uwagi w stronę drugiej osoby na forum w internecie, w sklepie czy autobusie, tylko dlatego że ktoś jest innego pochodzenia czy wiary. Jest inaczej ubrany bądź mówi w innym języku, zostaje przekreślony w oczach reszty.

To samo spotyka główną bohaterkę naszej powieści.

Shirin jest muzułmanką.

Mieszkając w Ameryce na co dzień spotyka się z nieprzyjemnymi komentarzami, prześladowaniem i brakiem akceptacji, co nie pozwala jej na spokojne wzięcie oddechu i branie przyjemności ze zwykłego życia.

Przez nienawiść gubi się i stawia wokół siebie mury, nie dopuszczając do siebie myśli, że może czuć się dopasowana, mimo tego, że na tle bliskich jej osób mocno się wyróżnia.

Na swojej drodze spotyka Oceana, chłopaka który za wszelką cenę chce poznać jej serce, bo wie że zostało ono zranione już tak wiele razy, że boi się kolejnego odrzucenia.

Książka ma wiele wad, tak samo jak i zalet.

Dziękuje autorce za poruszenie samego w sobie problemu życia innej rasy niż białej, choć przedstawienie go nie zostało poprowadzone tak, jak bym chciała i oczekiwała, to myślę, że sam plus należy się za podejście i spróbowanie.

Gorzka rzeczywistość z jaką muszą zmagać się bohaterowie z dwóch różnych stron, kiedy darzą się już uczuciem i to, jak wpływa to na ich relację również w fajny sposób zostało ukazane.

Zakończenie na plus, ponieważ było prawdziwe, nieprzesłodzone.

Wiele bym zmieniła, do wielu elementów mam uwagi, ale nie żałuję że przeczytałam .

Myślę, że pozycja trafi do wszystkich odbiorców, tych młodszych czy starszych, bo przeczytanie jej będzie plusem w zrozumieniu kilku rzeczy, choćby dlatego, że historia porusza ważne wątki.

Można się nią zachwycić, można się również na niej zawieść, dlatego zachęcam do przeczytania by się dowiedzieć!

Pierwszym plusem będzie samo opisanie tematu...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
158
41

Na półkach:

Jakie to było miałkie.
Książka właściwie bez fabuły, bohaterowie bezbarwni, a pasja protagonistki wciśnięta jakby na siłę, dla wypełnienia luk. Romans do niczego, momentami było żenująco, a brak akcji i monotonność sprawiały, że czytanie każdej kolejnej strony stanowiło wyzwanie.

Jakie to było miałkie.
Książka właściwie bez fabuły, bohaterowie bezbarwni, a pasja protagonistki wciśnięta jakby na siłę, dla wypełnienia luk. Romans do niczego, momentami było żenująco, a brak akcji i monotonność sprawiały, że czytanie każdej kolejnej strony stanowiło wyzwanie.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Tahereh Mafi Gdyby ocean nosił twoje imię Zobacz więcej
Tahereh Mafi Gdyby ocean nosił twoje imię Zobacz więcej
Tahereh Mafi Gdyby ocean nosił twoje imię Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd