rozwińzwiń

Nowa Fantastyka 441 (06/2019)

Okładka książki Nowa Fantastyka 441 (06/2019) autora Mirosław Piotr Jabłoński, Błażej Jaworowski, Mary Robinette Kowal, Romuald Pawlak, Redakcja miesięcznika Fantastyka, Liz Williams, 0867132X
Okładka książki Nowa Fantastyka 441 (06/2019)
Romuald PawlakMirosław Piotr Jabłoński Wydawnictwo: Prószyński Media Seria: Nowa Fantastyka czasopisma
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
czasopisma
Format:
papier
Seria:
Nowa Fantastyka
Data wydania:
2019-05-23
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-23
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
0867132X
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nowa Fantastyka 441 (06/2019) w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nowa Fantastyka 441 (06/2019)

Średnia ocen
7,3 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nowa Fantastyka 441 (06/2019)

avatar
1762
1117

Na półkach:

Rudzik - Romuald Pawlak
Na Ziemi pojawiają się obcy, jednak, jak się zdaje, w żaden sposób nie są zainteresowani świadomym kontaktem. Nie oznacza to, że ich obecność nie niesie konsekwencji. Tyle tylko, że nikt w tym nie potrafi odnaleźć sensu, co dla wielu jest trudne do przyjęcia. Opowiadanie mocno koresponduje z Piknikiem na skraju drogi.
Jedynie nie rozgryzłem czemu Rudzik. Symbol miłosierdzia?, jakiś aspekt mi umknął?
Dobra rzecz.
8/10

Cienie - Mirosław P. Jabłoński
Ludzki cień nabiera wagi i znaczenia. W cudzysłowie i dosłownie. Wynikają z tego rozmaite konsekwencje. Można by rzec, że jest tu jaka metafora social mediów (a nawet szeroko pojmowanego VR) i ich wpływu na dzisiejsze społeczeństwa. Autor opowiada o nich zręcznie, z niewymuszonym humorem. Rzecz bardzo sympatyczna, choć prywatnie mam pewne zastrzeżenie. Bardzo rozczarowało mnie wyciągnięte z kapelusza antidotum. Oczekiwałem przede wszystkim zakończenia bez owej protezy, to byłoby najciekawsze. Mimo wszystko to bardzo dobra rzecz.
8/10

Ogrodnictwo - Błażej Jaworowski
I znów, podobnie jak u Jabłońskiego, mamy opowiadanie oparte koncepcie, tym razem to ogrodnictwo teoretyczne. Błyskotliwe w warstwie pomysłu, świetne w realizacji. Oferuje znacznie więcej niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
8/10

Czcigodne Bractwo Rękawiczników - Mary Robinette Kowal
Coś jak urban fantasy w wiktoriańskiej, czy coś koło tego, rzeczywistości. O wartościach, podejmowaniu decyzji i fatalizmie, że biednemu zawsze wiatr w oczy. Nieźle napisane, ale czytałem to jak dzieła Żeromskiego czy Orzeszkowej. Rozdziobią nas kruki i wrony. Można.
6/10

O komecie muskającej słońce - Liz Williams
Nastrojowa historia w stylu opowieści niesamowitych, z wiejskim tłem i astronomią na doczepkę. Ładne językowo, ale poza tym nic odkrywczego. Można.
6/10

Publicystyka:
Zaczyna Marek Starosta o wchodzenie sztucznych inteligencji na pola twórczości. Interesujące. Dalej mamy diagnozę popularności post-apo i kinową historię Neilla Blomkampa. Varga, jak zwykle ciekawie, tym razem o rozmaitych zabobonach. Artykuł o przyjaźni Tolkiena i Lewisa ominąłem, ileż można. Parowski tym razem o Polchu, przy okazji, jak zwykle, nie omieszkał pochwalić się swoim upośledzeniem pisowskim. Wywiad z Anną Kańtoch sobie darowałem, nie moja bajka. Kosik, znany prepers, opowiada dlaczego należy przygotowywać się do wszelkich możliwych katastrof. Kołodziejczak, rozumnie, radzi sięgać po lektury, z drugiego szeregu popularności, wszak można tam znaleźć niezwykłe klejnoty. Wattts zwierza się z uzależnienia od VR. U Orbitowskiego znajdziemy rozważania nad horrorem Devil Rides Out.

Recenzje:
Do przyjęcia.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Powrót do zwykłego poziomu czyi lipa. Brzydko 3/10 i bez sensu 2/10.

Numer świetny literacko, zwłaszcza w dziale polskim, reszta jest bo jest.
8/10

Rudzik - Romuald Pawlak
Na Ziemi pojawiają się obcy, jednak, jak się zdaje, w żaden sposób nie są zainteresowani świadomym kontaktem. Nie oznacza to, że ich obecność nie niesie konsekwencji. Tyle tylko, że nikt w tym nie potrafi odnaleźć sensu, co dla wielu jest trudne do przyjęcia. Opowiadanie mocno koresponduje z Piknikiem na skraju drogi.
Jedynie nie rozgryzłem czemu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
934
923

Na półkach: , , , , , ,

Numer określam jako solidny. Nie olśniewa, ale i nie odrzuca. Tym razem więcej dała mi lektura publicystyki, chociaż i opowiadania do najgorszych nie należą.

OPOWIADANIA

Długo nie czytałem już czegoś autorstwa Romualda Pawlaka. Ten weteran postkomunistycznej fantastyki powraca na łamy „NF” z prostym, ale sprawnym tekstem. Jego „Rudzik” bardzo dobrze komponuje się z „Cieniami” M. P. Jabłońskiego. Michałowi Cetnarowskiemu należy się nagroda publiczności za taki dobór tekstów. Idąc za ciosem redaktor działu literatury polskiej przedstawił „Ogrodnictwo” Błażeja Jaworowskiego. Te krótkie opowiadanie przypomina mi podobne teksty Stanisława Lema: masa ciekawych pomysłów zostaje zrzucona do umysłu czytelnika, jak dwie tony węgla do piwnicy.

Słabiej tym razem w sektorze prozy zagranicznej. O ile „Czcigodne Bractwo Rękawiczników” Mary R. Kowal jest przykładem na dobre połączenie sag celtyckich z odwiecznym tematem dokonywania wyboru i konieczności poniesienia odpowiednich konsekwencji, to opowiadanie Liz Williams „O komecie...” jest wodolejstwem. Obydwa opowiadania raczej szybko pójdą w zapomnienie.

PUBLICYSTYKA

Zaintrygował (a przy lekturze i rozbawił) kolejny odcinek „Zastrzyku przyszłości” Marka Starosty. Polecam zainteresowanym muzyką przyszłości! Artykuł „Jak pokochaliśmy bombę atomową” to krótka historia ruchu fanów postapo. Łukasz M. Wiśniewski wymienia kamienie milowe tego podgatunku fantastyki, analizuje motywacje fanów i przedstawia ciekawe projekty tej coraz modniejszej gałęzi popkultury. Będąc reenactorem dobrze rozumiem tych ludzi – przebieranki i całkowite zanurzenie w obranym świecie (czy to historycznym, czy to fikcyjnym) to świetna zabawa.
Osobiście najwięcej dał mi artykuł Macieja Bachorskiego o projektach Neila Bloomkampa i jego Oats Studios. Po lekturze od razu ruszyłem na poszukiwania w sieci. I rzeczywiście – Neil ma ciekawe rzeczy do zaoferowania. Coś dla fanów netflixowej serii „Love, Death & Robots”.

„Bestiariuszowy zabobonnik” Vargasa pokazuje te bardziej nieracjonalne strony naszej kultury. Wszystko, jak zazwyczaj, ze sporą dozą humoru. Łukasz Czarnecki naświetla długoletnią przyjaźń gigantów wczesnej fantasy, czyli J. R. R. Tolkiena i C. S. Levisa. Artykuł promuje równocześnie odpowiednią książkę, która jest pewnikiem dobrym prezentem dla tolkienistów.

Maciej Parowski pisze (niestety ostatni raz w życiu) o Bogusławie Polchu. Coś dla fanów polskiego komiksu. Do recenzji antologii fantastyki autorek polskich „Harda Horda” pasuje wywiad z Anną Kańtoch. Niemniej nie znalazłem w nim zbyt wiele ciekawostek.

Rafał Kosik wpisuje się w ton przewodni numeru z felietonem o zasadności przygotowywania się do apokalipsy. Obecna pandemia ujawniła dobitnie zasadność takiego postępowania. Natomiast Tomasz Kołodziejczak zachęca do lektury mniej znanych utworów gigantów fantastyki. Mnie przekonywać nie musi. Peter Watts nawraca się na virtual reality, ale mnie to raczej mało obchodzi. Nie mam jednak wątpliwości, że nowe urządzenia peryferyjne będą miały sporo do zaoferowania (i to nie tylko dla graczy). Orbitowski tym razem nostalgicznie o filmach-potworkach brytyjskiej wytwórni Hammer.

Numer określam jako solidny. Nie olśniewa, ale i nie odrzuca. Tym razem więcej dała mi lektura publicystyki, chociaż i opowiadania do najgorszych nie należą.

OPOWIADANIA

Długo nie czytałem już czegoś autorstwa Romualda Pawlaka. Ten weteran postkomunistycznej fantastyki powraca na łamy „NF” z prostym, ale sprawnym tekstem. Jego „Rudzik” bardzo dobrze komponuje się z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1998
283

Na półkach: ,

Bardzo przyjemny, równy numer, gdzie żadnego opowiadania się nie przeskakuje. No i ostatni z tekstem ś.p. Macieja Parowskiego

Bardzo przyjemny, równy numer, gdzie żadnego opowiadania się nie przeskakuje. No i ostatni z tekstem ś.p. Macieja Parowskiego

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 441 (06/2019) na półkach głównych
  • 22
  • 5
25 użytkowników ma tytuł Nowa Fantastyka 441 (06/2019) na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nowa Fantastyka 441 (06/2019)

Inne książki autora

Okładka książki Ku gwiazdom. Antologia Polskiej Fantastyki Naukowej 2024 Agata Francik, Marek Kolenda, Tomasz Kołodziejczak, Maja Malinowska, Mikołaj Maria Manicki, Romuald Pawlak, Magdalena Świerczek-Gryboś, Henryk Tur, Istvan Vizvary, Michał Walasek, Mateusz Wyszyński, Marek Żelkowski
Ocena 7,4
Ku gwiazdom. Antologia Polskiej Fantastyki Naukowej 2024 Agata Francik, Marek Kolenda, Tomasz Kołodziejczak, Maja Malinowska, Mikołaj Maria Manicki, Romuald Pawlak, Magdalena Świerczek-Gryboś, Henryk Tur, Istvan Vizvary, Michał Walasek, Mateusz Wyszyński, Marek Żelkowski
Okładka książki Rocznik fantastyczny 2024 Dagmara Adwentowska, Piotr Burzyński, Agata Francik, Błażej Kurowski, Artur Laisen, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Natalia Maślej, Łukasz Migura, Antoni Nowakowski, Marcin Opolski, Mateusz Oszust, Romuald Pawlak, Mariusz Pieniążek, Łukasz Redelbach, Szymon Szymański, Dominika Węcławek
Ocena 7,4
Rocznik fantastyczny 2024 Dagmara Adwentowska, Piotr Burzyński, Agata Francik, Błażej Kurowski, Artur Laisen, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Natalia Maślej, Łukasz Migura, Antoni Nowakowski, Marcin Opolski, Mateusz Oszust, Romuald Pawlak, Mariusz Pieniążek, Łukasz Redelbach, Szymon Szymański, Dominika Węcławek
Okładka książki Odmęt. Antologia morska Silke Brandt, Mort Castle, Filip Duval, Bruce Golden, Michał P. Kadlec, Mariusz Kaszyński, Anna Kłodnicka, Rafał Łoboda, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Romuald Pawlak, Jacek Pelczar, Michał Pleskacz, Krzysztof Rewiuk, Agata Suchocka, Emilian Wojnowski, Martyna Wróbel
Ocena 6,7
Odmęt. Antologia morska Silke Brandt, Mort Castle, Filip Duval, Bruce Golden, Michał P. Kadlec, Mariusz Kaszyński, Anna Kłodnicka, Rafał Łoboda, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Romuald Pawlak, Jacek Pelczar, Michał Pleskacz, Krzysztof Rewiuk, Agata Suchocka, Emilian Wojnowski, Martyna Wróbel
Romuald Pawlak
Romuald Pawlak
Według słów przyjaciółki, cytującej Umberto Eco, „zwierzę opowiadające”. Coś w tym jest, bowiem straszny z niego gaduła, także na papierze. Choć zaczynał od horrorów w śp. pamięci „Feniksie”, to historia stała się jego hobby, szczególnie średniowiecze od wieku XII oraz Epoka Wielkich Odkryć. Jak twierdzą znajomi i przyjaciele, posiada paskudne, chore i pachnące kryminałem poczucie humoru, nic więc dziwnego, że nawet próbując napisać tekst serio, zawsze wtrąci ironicznego smoka czy gadające drzewo… Obok fantastyki próbuje napisać normalną powieść historyczną. Lubi: zimne piwo w dobrym towarzystwie; Mozarta i Dead Can Dance; humor spod znaku Monty Pythona i Czarnej Żmii; Bułhakowa, Eco i Zofię Kossak, a z fantastyki Kaya oraz Le Guin; i tysiąc innych rzeczy, którymi nie warto nikogo zanudzać. Nie znosi: ludzi bez poczucia humoru; hipokryzji; bezinteresownej nienawiści; złośliwości, która chciałaby udawać ciętą ironię, a jest zwyczajnym chamstwem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nowa Fantastyka 440 (05/2019) Łukasz Malinowski
Nowa Fantastyka 440 (05/2019)
Łukasz Malinowski Michael Swanwick Redakcja miesięcznika Fantastyka Max Gladstone Beatrycze Nowicka Krzysztof Rewiuk Vina Jie-Min Prasad
Garncarska igraszka - Łukasz Malinowski Próbowałem kiedyś czytać powieść autora. Nie dałem rady z powodu koszmarnej nieudolności literackiej. Rzecz była wydana prawdopodobnie bez redakcji, lub z redakcją wykonaną za pięć złotych, przez jakiegoś nieudacznika. Tak czy siak, nie dało się tego czytać. Minęło trochę czasu i Malinowski może czegoś się nauczył, ale raczej niewiele, redakcję mu tylko zrobili solidniejszą, choć bez przesady. Styl pozostał drewniany i kostropaty, przyprawiony patetycznym zadęciem. Na dodatek ubogacony próbą archaizacji. Nieudolną. Np. autor używa w tym celu słów typu "azali, "aliż", za każdym razem błędnie. Po prostu nie wie co one znaczą, a wydaje mu się, że będą pasowały. Fabuła niczego nie urywa, acz jakoś tam się kula, choć z potknięciami. Problem polega na tym, że nic z niej nie wynika. Autor coś tam sobie opowiada, ale brak tu jakiegokolwiek przemyślanego, składnie podanego przesłania. Choć jak go znam, to wydaje mu się, że przekazał GŁĘBIĘ. 3/10 Kot Baskerville'a - Krzysztof Rewiuk Zabawa metafizyczna i metaliteracka. Ładnie napisana, mocno intertekstualna. Jakaś tam próba udzielanie odpowiedzi na pytanie "Dlaczego czytamy?". Bezpretensjonalna, lekka, z przymrużeniem oka. 7,5/10 Nożem i widelcem - Beatrycze Nowicka Nie mam pojęcia czemu to opowiadanie znalazło się w piśmie fantastycznym. Bo autorka jest z fandomu i ma znajomości, a nikt inny nie chciał tego wydać? Tak to sobie tłumaczę. Opowiadanie nie jest nawet w najmniejszym stopniu fantastyczne, to dość wtórny fabularnie, thriller obyczajowy, napisany poprawnie. I tyle. 0/10 Modelka Crispina - Max Gladstone Elegancko napisane, sugestywne opowiadanie o sztuce i grozie widzianej kątem oka, która czasem próbuje pchać się na pierwszy plan. Koncepcyjnie to takie trochę odwrócenie sytuacji z Kochanki Szamoty Grabińskiego. Nie lubię tego typu literatury, staram się unikać, ale nie mogę ściemniać i pisać, że to było złe. To było bardzo dobre. 8/10 Konik z Dalarny - Michael Swanwick Mocno wymęczone, bez polotu, z nawrzucaną furą kretynizmów, nudnych bzdur bez sensu. Porzuciłem po drodze, szkoda życia na takie śmieci. 1/10 Zamówienie na steki - Vina Jie-Min Prasad Dobrze napisane, z pomysłem i żartobliwą pointą. Dodatkowo z jakąś tam, w miarę oryginalną, wizją przyszłości. Rzetelna, choć niewybitna, robota. 7/10 Publicystyka: Pierwszy artykuł, o Hellboyu, ominąłem, nie lubię tej super-duper papki. Za to z zainteresowaniem poczytałem o serii "Miłość, śmierć i roboty" - wydaje się, że można znaleźć tu ślad jakiś nowej jakości. Vargas jak zwykle ciekawie, tym razem o chorobach psychicznych mitycznych bohaterów. Dalej mamy Marcina Knyszyńskiego piszącego o serii Mad Max. O ile na temat trzech pierwszych odsłon pisze z sensem, to w przypadku "Na drodze gniewu" plecie farmazony. W filmie który głupotą może się równać jedynie dziełom typu "Szypcy i fściekli fyfnaście: Palymy gume tam i zpo wrotem" doszukuje się niemal metafizycznych głębi, i na dodatek daje się nabrać na marketingowe sztuczki. Parowski pisze z czułością o Żwikiewiczu, co mu się chwali. Haska i Stachowicz opowiadają o polskich "edisonach" przełomu XIX i XX wieku, których nazwiska jednak nie przebiły się do szerszej świadomości. Kosik o ideach, mechanizmach psychologicznych, społecznych i systemowych. Nie unika błędów, ale ogólnie ciekawie. Kołodziejczak, skrótowo o historii komiksu w Polsce, przez pryzmat własnych doświadczeń. Na końcu Łukasz Orbitowski o pułapkach twórczych na przykładzie "God Told Mi To". Recenzje: Bez specjalnych zastrzeżeń. Komiks: Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Świat się zmienia, cywilizacja idzie naprzód, LiL i Put, z wolna bo z wolna, ale się rozwijają. Albo ja się przyzwyczaiłem. Wciąż brzydko, ale jakby miejscami mniej niż zwykle 4,5/10, no i po raz drugi fabularnie z jakim takim pomysłem 5/10. Tak trzymać. Bardzo nierówny numer. Trzy bardzo dobre opowiadania, trzy kiepścizny. 6/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 442 (07/2019) Jewgienij T. Olejniczak
Nowa Fantastyka 442 (07/2019)
Jewgienij T. Olejniczak Neil Gaiman Linda Nagata Karl Schroeder Redakcja miesięcznika Fantastyka Paula Wanarska
Sprzedawca gołębi - Jewgienij T. Olejniczak Na nowo napisany fragment historii Jezusa z Nazaretu. Z trochę innej perspektywy, oczami zapomnianego bohatera wydarzeń. Oczywiście napisana o wiele lepiej i sensowniej niż te biblijne bajdury. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że to opowiadanie fantastyczne, wszak biblia też realistyczna nie jest. Językowo rzecz jest świetna, bez cienia zarzutu, poza tym sposób obrazowania jest wyjątkowy. Olejniczak tworzy świat niesłychanie plastyczny, sugestywny; li jedynie dla tego aspektu warto przeczytać. Druga sprawa to warstwa "meta", w końcowej partii tekstu mamy refleksję nad siłą opowieści tworzącej rzeczywistość; nienachalne, fajne. Jedyny zarzut jaki bym miał, trochę na siłę w sumie, to sposób umiejscowienia narratora. Biorąc pod uwagę ówczesne warunki technologiczne, trochę zastanawiąjący jest sens jego pojawienia się. Jeśli jednak ominiemy tę niewielką rafę, dalej wszystko gra i buczy. 8/10 Bohaterowie nie umierają nigdy - Paula Wanarska Grał kto kiedy w Hirołsów? No to mamy tu zapis rozgrywki na takiej mniejszej planszy. Stereotypowa high fantasy, odkrywczo konstatująca, że na wojnie zarabiają grupy interesów a maluczcy giną. Napisane znośnie, z lekko pensjonarskim zacięciem. 4/10 Małpa i Dama - Neil Gaiman Alegorycznie i szyderczo o człowieku w kontekście rozwoju cywilizacji. W sensie, że się minęliśmy z sensem, bo najlepiej żyć sobie na łonie nie przejmując się niczym. Czyli stary dowcip o Jasiu, który zaplanował sobie zostać menelem, ale mu nie wyszło. 4/10 Reputacja - Karl Schroeder O tym, że komunizm jest szczytowym systemem społecznym i ludzkość powinna do niego dążyć. Trochę co prawda pokrętnie, ale jednak koncepcja pomylona. Naiwnych idealistów nigdy nie braknie. 5/10 Marsjański obelisk - Linda Nagata O tym, że miarą człowieczeństwa jest pochylenie się nad najsłabszym i najbardziej bezbronnym, a wszelkie pomniki są psu na budę, bo pożytek z nich żaden, łechcą jedynie próżność budowniczych, a wcześniej czy później czas i tak zetrze je na pył. 7,5/10 Scenariusz RPG: Do góry nogami - Mariusz Wieczorek. Kontynuacja pomylonej koncepcji ratowania pisma. Dziewięć stron wyrzuconych w błoto. 0/10 Publicystyka: Pierwszy numer po śmierci Macieja Parowskiego, mamy więc wspomnieniową stypę. Potem wywiad z jakimś twórcą jakiegoś komiksu, nołnejmowa postać, ominąłem. Vargas opowiada o mitycznych mikrobach i robalach a po nim Wiśniewski o kotach w fantastyce. Po wywiadzie z Tokarczuk prześliznąłem się pobieżnie, taki tam standard. Z lamusowego kajecika, Haska&Stachowicz wygrzebali historyjki o początkach telewizji. Kosik w swym felietonie dalej o Parowskim, a Watts ze smutkiem o kasacji "Odpowiednika", serialu, który był fantastyczny trochę inaczej niż popeliny okupujące szczyty list popularności, Kołodziejczak zaś skupia się na zarządzaniu brakiem w kontekście światów alternatywnych. Na koniec Orbitowski, przy pomocy filmu Intacto, próbuje dociec gdzie leży szczęście, a może fart. Recenzje: Tym razem dość przyzwoicie, choć recenzje wznowień, zwłaszcza rzeczy wyjątkowo dobrze znanych, zakrawają raczej na płatną promocję. Komiks: Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Epizod wyjątkowo żałosny. Wyjątkowo brzydko 1/10, i głupio 1/10. Tak trzymać. Olejniczak i Nagata. Reszta, w zasadzie, to piach. Żona namawia mnie do rezygnacji z prenumeraty. Jakoś się trzymam, ale takie numery wytrącają mi argumenty z garści. 6/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na64 lata temu
Nowa Fantastyka 443 (08/2019) Orson Scott Card
Nowa Fantastyka 443 (08/2019)
Orson Scott Card Redakcja miesięcznika Fantastyka Marcin Podlewski Justyna Lech Gabriel Marczak
Dopóki oddycham, będę pił światło - Justyna Lech Tytuł lekko dziwaczny, reszta była już wielokrotnie. Cyberpunk jak cyberpunk. Gdyby obedrzeć fantastyczny sztafaż, nikt by nie poznał, że to nie jest nowelka Prusa czy Orzeszkowej o uciskaniu ludu przez rozpaprane państwo hrabiostwo. Poza tym, opowiadanie przedobrzone, lekko nadęte, sprawia wrażenie przesadnie rozciągniętego. Jednakże nie czyta się tego źle. Przyzwoity, pozytywistyczny średniak. 6/10 Złota - Gabriel Marczak Czuć wyraźnie nieporadną młodzieńczość stylu, niemniej brak tu wyraźnych błędów. I choć temat świadomości AI, i pozycji takiego tworu w relacji z człowiekiem był już nieraz podejmowany, to u Marczaka można jednak pewne oryginalne nuty odnaleźć. 7/10 Gloria tenebris - Marcin Podlewski Dział polskiej literatury opleciony wokół wspólnego wątku. Bliski zasięg, AI, VR, itd. Podlewski idzie tu najdalej i najmocniej. I wyraźnie jest to najlepsze opowiadanie tego numeru. Zwarte, rzetelnie napisane, z wyraźnie postawionym problemem i pytaniami do zastanowienia. Można tu znaleźć Kongres futurologiczny, Czarne lustro (serial) i pewnie parę innych rzeczy, acz nie są to proste nawiązania bezpośrednie, a wspólnie widziany problem. Co prawda, samiusieńka końcówka..., no nie mój degustibus. 8/10 Renegat - Orson Scott Card Pomysł klasyczny, bardzo w porządku. Dla takich pomysłów czytam SF. Choć z Cardem poprztykaliśmy się przy okazji Alvina, to nie mogę nie docenić solidnego warsztatu. Rzecz jest składna, rutyniarsko fachowa, choć nie brak tu, swoistej dla tego autora, nuty pewnego rodzaju infantylizmu. Koncepcja bardziej przypomina narrację teatralną niż zapis rzeczywistości. Przygodę z Enderem skończyłem na pierwszym tomie i zupełnie nie kumam funkcji/pozycji mówcy umarłych i nie mam pojęcia po co on w tym opowiadaniu. Moim zdaniem, ominięcie tego aspektu i przeprowadzenie fabuły własnym korytem, bez nawiązywania do Enderverse, wyszłoby historii na dobre. 7/10 Publicystyka: Marek Starosta opowiada o fantastycznym programie budowy pływających miast. Protasiuk, w dość obszernym artykule, ukazuje bezcelowości prognozowania i przy okazji konstatuje naukowo, że polscy pisarze fantastyczni to zwyczajne przeciętniaki. W sumie trudno się nie zgodzić. U Vargasa tym razem na tapecie żywioł ognia. Zazwyczaj omijam lub jedynie pobieżnie przeglądam wywiady, lecz ten z Ianem Stewartem, niespodziewanie wciągnął mnie i przeczytałem z zainteresowaniem. Może dlatego, że to głównie matematyk, ze światem fantastycznym mający niewielki związek. Następnie Piotr Gociek opowiada o życiu i działalności Johna W. Campbella. W pewnym momencie zaskakuje obroną jego rasistowskich i faszystowskich poglądów, na zasadzie "kto nigdy nie zgwałcił nastolatki, niech pierwszy rzuci kamień". Śmiechłem, gdy natknąłem się na zarzut, że grzechami Wellsa były propozycje zniesienia granic, narodów i publicystyka antyreligijna. Krótkie dociekania w sieci ukazały Goćka miłośnikiem pisowskiego widzenia rzeczywistości i wszystko się wyjaśnia. Kibolska ciasnota umysłu. W dziale felietonów Kosik wyraża się o nudnej codzienności pisarza, Watts o przewadze systemu politycznego Chin nad amerykańską demokracją, a Kołodziejczak wspomina Parowskiego. Orbitowski na koniec gada o patrzeniu w oczy słonia. Albo mi się przejadły te jego gadki, albo się wypalił i zaczyna zjadać swój ogon. Recenzje: Niemal w całości do kosza. Smutkiem napawa wyeksponowanie, w tonie czołobitnym, wznowienia słabych opowiastek sprzed dziesięciu lat. Komiks: Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Zaskakująco sympatycznie graficznie 5/10, ale głupio jak zwykle 1/10. Literacko numer przyzwoity z plusem. Reszta to, coraz bardziej ciążący, kamień u szyi. 6/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na64 lata temu
Nowa Fantastyka 439 (4/2019) Wojciech Zembaty
Nowa Fantastyka 439 (4/2019)
Wojciech Zembaty Redakcja miesięcznika Fantastyka Mark Lawrence Przemysław Karbowski Andriej Kokoulin
Pies patriarchy - Przemysław Karbowski W zasadzie to kontynuacja poprzedniego opowiadania z tego świata i wszystko razem sprawia wrażenie części większej całości. O ile jeszcze "Raskoł" opowiadał jakąś zborną historię, tak fabularnie z "Psa Patriarchy" niewiele wynika, poza tym, że autor coś tam chciał powiedzieć i tym czy tamtym trochę dokopać. Rzecz napisana smacznie, z pewnymi plusami, ale jednak nie do końca mądrym przekazem i ewidentnie wyrwana z większej całości. 5/10 Pewnego razu w D. - Wojciech Zembaty Niedługie, zgrabne, z humorem. Podśmichujki z głupkowatego i zakłamanego kleru. 7,5/10 Tomydzieci - Andriej Kokoulin O odmienności, kulturze, tolerancji dla inności, humanizmie. SF z kontaktem ale bardziej humanistyczne niż techniczne. Przyzwoite. 6,75/10 W słusznej sprawie - Mark Lawrence Świat pogięty na siłę, nie wyjaśniony. Może to i nie przestępstwo, ale jak dla mnie, to po prostu przesadna dekoracja miałkiego przekazu. Fabuła bez ładu i składu, nielogiczna, głupawo wyjaśniona. Główny bohater stereotypowy, niemrawo skonstruowany. Strata czasu. 2/10 Publicystyka: Wywiad z jakąś aktoreczką z GoT ominąłem szerokim łukiem. Dalej z umiarkowanym zainteresowaniem przeczytałem o grach kooperacyjnych, nie mój typ. Witold Vargas ciekawie opowiada o współczesnych mitach z gatunku urban legend i ich entuzjastach. Kolejny wywiad, tym razem z twórcą gier RPG też ominąłem. Kolejny artykuł też ominąłem, bo był o jakichś superbohaterach. Bleee. Łukasz Wiśniewski opowiada historię AD&D. Oczywiście rozumiem, ale to częściej leciało niż Czterej pancerni. Parowski dalej fantazjuje o Żbiku. Kosik o tym, że nieznane jest ryzykowne i co z tego wynika w dzisiejszym świecie przesadnego bezpieczeństwa, a Kołodziejczak płasko o etyce. Na koniec, Orbitowski jak zawsze smacznie, na podstawie filmu "Człowiek, który zabił Hitlera, a potem Wielką Stopę" o tym, że nawet tak zatytułowane filmy potrafią, przy pewnej dozie dobrej woli widza, być mądrymi i wartościowymi. Scenariusz RPG: Numer w dużej mierze poświęcony jest grom RPG. Naczelny zachwycony jest faktem, że w tym numerze po raz pierwszy zamieszczony został scenariusz przygody przeznaczony do takiego systemu. Wyraża też nadzieję, że będzie to częstsze i scenariusze na stałe zagoszczą na łamach. Chyba się chłop wiadomo z czym na łby pozamieniał. Jeden raz od biedy jest do wybaczenia, choć to głupie posunięcie. Jednak stały proceder byłby wyjątkowym kretyństwem. Samego scenariusza nie czytałem od deski do deski, ale przejrzałem i zdaje się dość sympatycznym. Pomysł: 0/10, scenariusz 7/10 Recenzje: Tym razem recenzje co do zasady wyraźnie na plus, acz nie każda mnie przekonała co do swej celności. Niemniej, tak trzymać. Komiks: Kur i Bednarczyk, "Lil i Put". Brzydko jak zwykle 3/10, ale tym razem, fabularnie z jakim takim pomysłem 5/10. Pierwszy raz w historii. Furda RPG, "Lil i Put" maja jakiś sens. Numer literacko taki se. Niemniej podwójnie historyczny. Raz, że pierwszy raz zamieszczono scenariusz RPG a dokładnie do systemu AD&D 5.0. Dwa, że z geologicznej zupy aminokwasów w uniwersum "Lila i Puta", po eonach, pierwszy raz błysnął cień świadomości. Dam punkcika więcej za tę historyczność 6/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 448 (01/2020) Cezary Zbierzchowski
Nowa Fantastyka 448 (01/2020)
Cezary Zbierzchowski Elizabeth Bear Redakcja miesięcznika Fantastyka Tomasz Marchewka
Wandale - Tomasz Marchewka W ogóle w to nie wierzę. Historia graficiarzy opisana tak jakby to były zwalczające się gangi mafijne - feudalne hierarchie, spory terytorialne, brutalność, wszystko napisane z taki zadęciem, że nawet kij w d. staje na baczność. Plus zwyczajowe naiwności cyberpunkowe. Warsztatowo w sumie ok, choć tu i tam lekko wonieje amatorszczyzną. Można przeczytać i zapomnieć. 5,5/10 Pacyfikacja - Cezary Zbierzchowski I to jest fajne. Napisane bardzo jędrnie, nowocześnie a można znaleźć jakieś styczne z obrazami w rodzaju: Critters, Terminator czy Matrix. Oczywiście to tylko smaczki, ukłony, bo tekst jest bardzo autorski. Plus niezłe poczucie humoru. Minusem jest skupienie się na estetyce, wrażeniu i zepchnięcie jakichś sensów na odległe plany. Ale mimo wszystko jest fajnie. 7,5/10 Elizabeth Bear - Tak, Glorio O tym, że technologia może być zgubna, zwłaszcza jeśli za mocno zawierzymy AI. Nic wyjątkowego, standard ujęty z delikatną oryginalnością. Poza tym historia mocno rozwleczona na dość nikłym koncepcie, taka trochę familijna opowieść na niedzielne, poobiednie popołudnie. Średniak. 6/10 Scenariusz RPG: Bioheist - Marcin Baryłka, Jerzy Baryłka 0/10 Ogólnie za ideę, bez odnoszenia się do jakości. Serio szkoda mi czasu na czytanie scenariuszy RPG. -1 do oceny numeru. Publicystyka: Marek Starosta niekoniecznie bardzo odkrywczo, ale dość ciekawie, o futurystycznych prognozach, by za chwilę kontynuować o bliskiej przyszłości pod kątem filmowym. Za to Piotr Gociek przedstawia literacką historię cyberpunku; strasznie to zachowawcze i stereotypowe, bez cienia własnego myślenia. Gombrowiczowska pupa wiecznie żywa. Kamil Muzyka trochę z przymrużeniem oka, ale ciekawie rozważa prawne i etyczne aspekty kontaktu z Obcymi. Fajna rzecz. Witold Vargas opowiada o demonicznych aspektach granicy pomiędzy "my" a "oni". Haska ze Stachowiczem, jak zwykle interesująco, piszą o dziewiętnastowiecznym astralnym cyberpunku czyli o tym jak ludzkość próbowała zmiksować plebejski mistycyzm z technologią. Kosik w swym felietonie rozpatruje problem "polityki historycznej", stając na stanowisku, że ważniejsza dramaturgia i słuszna "mojszość" niż autentyczna prawda historyczna, bo w końcu kogo to obchodzi? Kołodziejczak rozważa sens zbierania autografów; mimo że styczniowy, to felieton mocno ogórkowy. Orbitowski jak zwykle celnie punktuje ludzkość; tym razem strach i nienawiść w stosunku do odmienności. Recenzje: Nie mam zastrzeżeń. Wartą odnotowania jest recenzja lemowskiego Niezwyciężonego, doskonale zwizualizowanego w postaci komiksu przez Rafała Mikołajczyka. Komiks: Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Graficznie w standardzie 3/10, ale z marnym pomysłem 3/10. Numer literacko w miarę, pod innymi względami też nie najgorzej, niestety ze scenariuszową kulą u nogi. 5,5/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na64 lata temu
Nowa Fantastyka 435 (12/2018) Julia Ostapienko
Nowa Fantastyka 435 (12/2018)
Julia Ostapienko Redakcja miesięcznika Fantastyka Przemysław Zańko-Gulczyński Marta Kładź-Kocot Dominica Phetteplace Olga Raine
Panzerfaust - Przemysław Zańko Główne przesłanie wynikające z opowiadania mówi, że spiritus movens naszego świata to nuda. Bóg się nudzi, więc wymyślił sobie diabła żeby mu przeszkadzał i wniósł trochę ruchu do zastałej rzeczywistości. Diabeł też się nudzi więc wynajduje sobie ambitnych zastępców, żeby kopali pod nim dołki i sztorcuje ich za to że starają się za mało. I różne inne tego typu kombinacje oraz wszyscy, od góry do dołu, mają depresję. Boki zrywać. Autor wybrał sobie nadzwyczaj trudny temat i zwyczajnie poległ, bo radzą sobie z takimi opowieściami jedynie umysły wybitne. A i to nie wszystkie. Religie zbudowane są ze sprzeczności, naiwności, wioskowych uproszczeń i zwyczajnych bredni. Próba racjonalizacji rzeczywistości stworzonej na takich założeniach, w zasadzie z definicji, skazana jest na porażkę. O ile początek jakoś się trzyma, tu i ówdzie trafiają się zgrabne sceny, to z biegiem opowieści rzecz rozłazi się w nudną, pretensjonalną popierdółkę. Opowieść stanowczo zbyt długa i rozlazła. Językowo poprawna. Nic specjalnie ładnego, ale sprawna i bez wpadek. Tytułowe nawiązanie do Fausta pokraczne. 5,5/10 Skały Kaukazu - Marta Kładź-Kocot Podobnie jak poprzednie opowiadanie, rzecz jest w klimacie mityczno-filozoficzno-religijnym. Ma jednak kilka przewag. Jest krótsze, bardziej skondensowane, mniej dosłowne, mniej frywolne, bardziej skierowane na sensowną psychologię. Raczej pyta niż wyjaśnia. Językowo doroślejsze. 6,5/10 Krocząca w ślad - Julia Ostapienko Fanfik Strugackich, ale dojrzały, dobrze napisany, nie łaknący łatwego poklasku. 7/10 Dno sumienia - Olga Raine Kolejny fanfik Strugackich. Mniej dla mnie zrozumiały, nie znam oryginału do którego się odnosi, być może umykają mi jakieś istotne odniesienia. Ładna narracja, fabularnie nic wyjątkowego ale czyta się z zainteresowaniem. Jako rzecz samodzielna nie niesie ze sobą wyjątkowych treści ale nie jest pustą przygodówką. Wyraźnie sprawia wrażenie części czegoś większego. W sumie to chyba dobrze. 6,5/10 Wyrocznia - Dominica Phetteplace Krótkie opowiadanie na modny temat - media społecznościowe, problem rozwoju AI, społeczne kierunki rozwoju cywilizacji, defraudacja wartości. Składne, niegłupie, acz sprawia wrażenie lekko powierzchownego, bez finezji. Brak zgrabnego finału. Miałem wrażenie, że autorka dotarła do zaplanowanej liczny znaków i szybko zakończyła. 6/10 Publicystyka: Numer sponsoruje literka S jak Strugaccy, mamy więc fajne przypomnienie twórczości braci pióra Pawła Laudańskiego. Marek Starosta pisze o planowanych sztucznych satelitach doświetlających chińskie miasta. Jako, że numer grudniowy, w swym felietonie Marcin Waincetel opowiada o rozmaitych świątecznych demonach, a Witold Vargas o motywie zwierciadła i odbić w mitach i baśniach. Dalej wywiad z jakimś komiksiarzem, ominąłem. W opowieści Macieja Parowskiego czytamy o Krzysztofie Bartnickim. Głównie o jego (i nie tylko) zmaganiach z tłumaczeniem Finnegans Wake Jamesa Joyce'a. Interesująca sprawa, można by sprawę potraktować dalej, szerzej. Rafał Kosik pisze o problemach w komunikacji i fakcie, że moje jest mojsze niż twoje twojsze. Peter Watts czarnowidzi, eksterminację gatunku ludzkiego mając za nieuniknioną. Główną przyczynę widzi w ludzkiej krótkowzroczności i głupocie. Tomasz Kołodziejczak dywaguje nad wagą spojlerowania w dobie rozbuchanej technologii i rzeczywistości internetowej. Łukasz Orbitowski na kanwie Witch in The Window wyjaśnia które horrory są dojrzalsze od innych. Jak zwykle czyta się to z przyjemnością. Recenzje: Dychotomicznie. Kilka rzeczy wartych uwagi i trochę kompletnego śmiecia. Komiks: Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Autorzy trzymają poziom. Stary, nudny dowcip. 2/10 Narysowany jak zwykle brzydko. 2/10 Numer średni acz zyskuje silnym zaznaczeniem tematu braci Strugackich. 7/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na75 lat temu
Nowa Fantastyka 437 (02/2019) Tomasz Kołodziejczak
Nowa Fantastyka 437 (02/2019)
Tomasz Kołodziejczak Rafał Kosik Łukasz Orbitowski Peter Watts Maciej Parowski Andrzej Miszczak Marek Starosta Jan Żerański Łukasz Czarnecki Agnieszka Haska Witold Vargas Redakcja miesięcznika Fantastyka Jerzy Stachowicz Piotr Bednarczyk Maciej Kur Emil Wójcik
Krew w Leopolis - Andrzej Miszczak Trochę zmarnowana okazja. Przyjemnie wykreowana alternatywna rzeczywistość - imperium rzymskie nie upadło, nawet powiększone, dotrwało do dziś. Do tego kilka gierek z literaturą fantastyczną i okolicami (głównie Lem i Dick). W lekko steam-punkowym anturażu zapowiada się całkiem, całkiem fabuła. Niestety im bliżej finału, tym gorzej. Motywacje jakieś niedorzeczne, logicznie rzecz przestaje mieć sens, zachowania bohaterów na siłę, błędy stricte rzeczowe (bohaterka tłucze lusterko wykonane z wypolerowanego brązu, itp). Końcówka miast przypominać jakiś wzór, wygląda jak kłąb losowo splątanych kabelków. Językowo jest po prostu ok, momentami czuć jakieś przyciężkawe tony. 6/10 Kuszib - Hassan Abdulrazzak Nowomyślne opowiadanie kulturowo-cywilizacyjne. Autor sprowadza obcych, a ludzi umieszcza w roli zwierząt hodowlanych i robi im to wszystko co my robimy zwierzętom. Przesłanie brzmi: ogarnij się człowieku i zostań vege, bo kto ci dał prawo katować tak zwierzęta, braci twoich mniejszych. Konstrukcja tekstu dość chaotyczna, oparta na jakich takich momentach absurdu, niejasnych płaszczyzn świadomości, logicznie sama w sobie umowna i w sumie bez sensu. 5/10 Wilk i mantikora - Greg van Eekhout Niby jakaś alternatywna rzeczywistość magiczna w tonacji zimnowojennej. Fasadowe ideologie w rzeczywistości kryją prywatę i pogoń za majątkiem. Nihil novi sub sole. W miejsce zwyczajnych bohaterów magicznie zmienione zwierzołaki. Opowieść fabularnie sensowna ale mocno nienadzwyczajna. Na wielu stronach uparcie błędna pisownie nazwiska autora - Eeekhout. Można odpuścić literówki czy ortografy w tekście, ale nazwisko autora powinno być jak należy. Odrobinę przykra sytuacja. 6,5/10 Publicystyka: Na starcie Marek Starosta opowiada historię pewnego dostawcy i wychwyca pewną nutę przemian kulturowo-technologicznych. Dalej jakiś Star Trek, ominąłem. Potem naziści w dziełach fantastycznych, powierzchownie ale z sensem. Witold Vargas kontynuuje serię artykułów o zwierzętach w mitach i legendach. Tym razem kot i wąż. Dariusz Skrzydło opowiada o mniej lub bardziej zapomnianych lekturach fantastycznych własnego dzieciństwa i młodości. Formuła dziwna, ale przypomina o dość ciekawych pozycjach. W sumie na plus. Następny artykuł o steam-punka anime komiksie, brrr, ominąłem. Parowski kontynuuje Różalskiego z poprzedniego numeru. Jak to u Parowskiego trochę na plus, trochę na minus. Można. Kosik pisze o ślepych ścieżkach rozwoju i zastanawia się czy ludzkość przypadkiem takiej nie wybrała. Watts kolejny raz o ludzkiej głupocie, przez którą niestety nie mamy szans na przetrwanie jako cywilizacja. Kołodziejczak zaś o tym, że tempus fugit i jakie to ma znaczenie dla sztuki popularnej. Orbitowski przy pomocy Thelmy Triera próbuje ustalić sedno człowieczeństwa. Recenzje: W końcu coś naprawdę z sensem. Jerzy Rzymowski przybliża serię "The Best Polish Illustrators". Chociaż wydawcy nie ułatwiają, cena 300 PLN za tom nie wróży wysokiej sprzedaży. Co do reszty, w sumie wybór recenzowanych pozycji całkiem przyzwoity. Komiks: Kur i Bednarczyk tym razem poszli na rekord. Najgorsza odsłona. Lil i Put jak do tej pory fatalni, obniżają poziom. Fabuła 1,1/10 Narysowany jak zwykle brzydko. 3/10 Numer taki sobie. Literacko po prostu przeciętny. Pozostałe aspekty w miarę przyzwoite z lekkim plusem. Poza komiksem oczywiście. Z utęsknieniem wypatruję końca tego blamażu. 6/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 438 (03/2019) Piotr Mirski
Nowa Fantastyka 438 (03/2019)
Piotr Mirski Redakcja miesięcznika Fantastyka Karolina Cisowska Filip Laskowski Magdalena Kucenty Charlie Jane Anders
Nie powiedziałbym, że ten numer jest słaby – jest inny. Tym razem redakcja postanowiła umieścić w nim teksty niejednoznaczne, podejmujące tematy trudne i wywołujące w dzisiejszych czasach sporo emocji. Dla mnie ta edycja to taka zapowiedź tego „tęczowego numeru” NF, który ma się pojawić jako reakcja na niesławne opowiadanie Jacka Komudy. Mamy zatem teksty o sztucznych inteligencjach, które służą jako sexboty na pokładzie statku kosmicznego („W stanie nieważkości”),o obcych, wcielających się w ludzką postać i żyjących jako gejowski nauczyciel angielskiego w Chinach („Moje angielskie imię”). Mamy brutalny, dystopijny świat (prawie) bez kobiet („Baba Jagna”) oraz pokręcony Irak przyszłości, w którym wszystko jest jak dawniej – gdyby nie ten cholerny śnieg („Kahramana”). Jest też męska część załogi stacji orbitalnej, która wybiła wszystkie kobiety zespołu („Nieważność”). Są wreszcie teksty niejednoznaczne, trudne do zaklasyfikowania („Gasząc motyle” i „Nie pozwę cię...”). Nie wszystkie opowiadania spotkały się z moją aprobatą, tym nie mniej doceniam chęć zapoznania czytelnika z obrzeżami fantastyki. O publicystyce powiem tym razem mało, bo też niewiele tekstów przypadło mi do gustu. Zainteresował przynajmniej o wiele za krótki artykuł Marty Sobieckiej o rozdwojeniu jaźni i transhumaniźmie. Poza tym zwróciłem uwagę jedynie na felieton Macieja Parowskiego o „Kapitanie Żbiku”. Facyt: Numer taki sobie, punktujący raczej beletrystyką niż publicystyką.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 433 (10/2018) Ken Liu
Nowa Fantastyka 433 (10/2018)
Ken Liu Redakcja miesięcznika Fantastyka Piotr Górski Jesion Kowal Caroline Mariko Yoachim Ibrahim al-Marashi Radosław Wartacz
Po słabym numerze wrześniowym mogło być tylko lepiej. I jest – i to o dużo. Marek Starosta przypomina, że nie tylko w kosmosie, ale nawet już w ziemskiej atmosferze istnieją fenomeny, których nie udało się dotychczas naukowo wyjaśnić. Artur Nowakowski przybliża postać ilustratora Franka Paula. Nieco odbiłem się od tego tekstu, tym niemniej muszę docenić fakt, że poprzez tą lekturę poznałem duchowego ojca pulpowych ilustratorów SF. W swoim „Legendarzu” Witold Vargas tłumaczy, dlaczego woda miała tak duże znaczenie w baśniach i mitach Słowian. Dla fanów komiksu (a raczej dla takich, którzy nimi chcą zostać) Przemysław Pawełek proponuje 10 ważnych tytułów. Coś w rodzaju „100 komiksów, które trzeba przeczytać przed śmiercią”. Ja już i tak nie zdążę, więc nawet nie zaczynam. Wywiad z twórcami cyklu „Expanse” jest mi bardzo na rękę, bo akurat mam za sobą aktualny sezon a żona czyta książki. Można sobie z lektury wypowiedzi autorów co-nieco w głowie poukładać. Natomiast drugi wywiad (z Anetą Jadowską) interesował mnie już raczej marginalnie. Nie znam twórczości autorki, więc nie mam się czym pasjonować. W felietonach Maciej Parowski wspomina przedwcześnie zmarłego Piotra Szulkina. Nie wiem, co z tego zapamiętam, ale temu reżyserowi polski fandom zawdzięcza sporo. Dlatego brawa dla Ojca Redaktora za taki bardzo osobisty pean. Felieton Rafała Kosika z wojaży po Chinach nie zaskakuje zbytnio. Chyba już się oswoiłem z przyszłą rolą tego kraju jako global-playera. Za to niezawodny Peter Watts po prostu niszczy. Jego prowokacyjne odrzucenie paru, zdawałoby się, niepodważalnych aksjomatów znakomicie pokazuje, że Kanadyjczyk świetnie potrafi przełamywać zbyt konwencjonalne schematy myślowe. Natomiast Tomasz Kołodziejczak cierpi na „stare” lata na serialitis, czyli musi nadrobić zaległości z oglądania kultowych serii SF ostatnich 30 lat. No, to do zobaczenia w 2035! A Orbitowski tym razem bardzo melancholijnie o tym, czego nauczył się od morderczej świni. W dziale literatury polskiej tym razem o smoku wawelskim w opowiadaniu Piotra Z. Górskiego. Owszem, pewien klimat jest. Ale mam nieokreślone wrażenie, że tekst wyszedł za krótki, aby połączyć optymalnie wszystkie podjęte wątki. Zwłaszcza pod koniec opowiadania sporo się dzieje – tymczasem autor przyzwyczaił mnie do uprzednio znacznie wolniejszej narracji. „Wykorzeniony” Radosława Wartacza zaczyna się trochę jak „Achaja”. Jest nieco klimatu z wojskowego obozu, jest i oblężenie miasta, jest też ekologiczno-magiczne postapo. Niby fajna mieszanka, ale jednak nie dla mnie. Podobnie mam z „Nieswoimi” Jesiona Kowala. Przyzwoity short, ale po tygodniu będzie zapomniany. Literatura zagraniczna oferuje najpierw klimatyczno-egzotyczną opowieść „An-Nadżufa” o konflicie generacyjnym i poszukiwaniu własnych korzeni. Jak to często bywa, sztafaż SF jest tu tylko umowny – równie dobrze można osadzić taki tekst w świecie rzeczywistym. Jestem jednak zawsze za przedstawianiem autorów nie-anglosaskich oraz piszących na pograniczach fantastyki. „Siedem urodzin” Kena Liu jednak trochę rozczarowywuje. Całkiem fajny wątek obyczajowy został rozpięty na olbrzymiej osi czasowej. Jednak Peter Watts lub Charles Stross potrafią trochę lepiej przedstawić nam posthumanistyczną „ludzkość”. Opowiadaniem miesiąca został tym razem „Lunapark dziewiąty” Caroline M. Yoachim. Coś w stylu bardzo melancholijnej, apolitycznej alegorii zwykłego życia z nakręcanymi laleczkami zamiast krasnoludków. Czytało się świetnie, chociaż temat był (znowu!) bardzo mainstreamowy, przyziemny wręcz, równocześnie jednak tak bardzo ważny. Facyt: Polecam ten numer zwłaszcza tym, którzy chcą zobaczyć, jak autorzy fantastyki operują wątkami obyczajowymi.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na75 lat temu
Nowa Fantastyka 451 (04/2020) Jeffrey Ford
Nowa Fantastyka 451 (04/2020)
Jeffrey Ford Scott Sigler Istvan Vizvary Wojciech Zembaty Charles Yu Redakcja miesięcznika Fantastyka
Czasami jest tak, że dana książka lub czasopismo podoba się bardziej niż innym użytkownikom LC z czysto osobistych, bardzo subjektywnych powodów. Tak było tym razem z kwietniowym numerem „Nowej Fantastyki”. Moja nota będzie zatem o przynajmniej jedną gwiazdkę wyższa. Winna jest publicystyka, gdzie (co mnie samego zaskoczyło) przypadły mi najbardziej do gustu felietony Rafała Kosika i Tomasza Kołodziejczaka. Nie mając nic ze sobą wspólnego, poruszyły one tematy, które osobiście bardzo mnie interesują. Kosik pisze o FAKCIE, że systemy kastowe nie są li-tylko fenomenem kultury indyjskiej, ale mają się u nas, w Europie i w USA, równie dobrze. Popierają to badania genetyczne. A przyszłe technologie tylko pogłębią rozziew pomiędzy populacjami. Czas Elojów i Morloków jest bliski. Kołodziejczak zwrócił natomiast uwagę na „poletko”, które „Nowa Fantastyka” zwyczajowo już ignoruje (i to od dziesięcioleci): zachodni sąsiedzi Polaków i ich literatura fantastyczna to raczej jakaś enigma dla czytelników tego czasopisma. Ostatni artykuł o takiej tematyce pojawił się tutaj w roku 2010! Panuje wyraźnie przekonanie, że za Odrą to już tylko Mordor... Autor nawołuje redakcję do bliższego przyjrzenia się nowoczesnej niemieckiej fantastyce, czemu ja mogę tylko przyklasknąć. Z literatury znajdzie się w tym numerze coś porządnego z Polski: Istvan Vizvary prezentuje wcale ciekawy obraz poatomowej apokalipsy, połączony interesującym twistem z tematem Pierwszego Kontaktu. Wojciech Zembaty przedstawia natomiast alternatywną historię Aleksandra Wielkiego. Poruszył mnie tekst Scotta Siglera pt. „Siódmy dzień polowania” - tutaj motywy jak z „Dystryktu 9” Blomkampa zostały przetransformowane w coś ciekawego. Inne opowiadania numeru są również solidne: Czy to obserwacja dnia codziennego chochlików, czy pseudo-reportaż ze świata przyszłości, w którym samodoskonalące się roboty usuwają rasistowskie zachowania z własnego systemu (bardzo ku niezadowoleniu co niektórego klienta) – teksty te przypadły mi do gustu. A Orbitowi dziękuję za przypomnienie filmu „Saturn 3”!
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na74 lata temu
Nowa Fantastyka 453 (06/2020) Marek Starosta
Nowa Fantastyka 453 (06/2020)
Marek Starosta Andrzej Kaczmarczyk Redakcja miesięcznika Fantastyka Radomir Darmiła Dominika Tarczoń Silvia Moreno-Garcia
Tematem przewodnim numeru jest Dzień Dziecka. Odpowiednio znajdziemy w nim artykuły o serii animowanej „Scooby-Doo”, która w poprzednim roku skończyła 50 lat istnienia na rynku. Andrzej Kaczmarczyk przybliża zawikłaną historię projektu, który okazał się jedną z najbardziej żywotnych franczyz tego typu na świecie. Dominika Tarczoń przypomina odpowiednio twórczość Astrid Lindgren, autorki, która wspaniale potrafiła połączyć fantastykę z literaturą dla dzieci i młodzieży. Dział opowiadań dominują tym razem tylko dwa teksty. „Przynoszę wam pokój” Radomira Darmiła to prowokacyjne opowiadanie o resztkach ludzkości w kosmosie, toczącej nadal wojnę, która rozpoczęła się na (w międzyczasie unicestwionej) Ziemi. Gorzkie to spojrzenie na ludzkość, przedstawioną tutaj jako nieuleczalną chorobę Wszechświata. Nie jest to bynajmniej opowiadanie perfekcyjne, ponieważ skłania zbyt nachalnie do refleksji. Mam wrażenie, że trzebaby z niego zrobić nowelkę, bardziej rozbudować protagonistów. „Południk zerowy” Silvii Moreno-Garcii to jedno z tych opowiadań, które używają otoczki SF, aby pokazać teraźniejszość. Tym razem będzie to dzień powszedni młodej kobiety w Mexico City, mieście bezlitosnym dla tych, którym nie uda się zrobić kariery. Dlatego Amelia, bohaterka tego opowiadania, marzy o emigracji na Marsa, gdzie powstają właśnie pierwsze kolonie. Na tranzyt i początek życia na Czerwonej Planecie potrzebna jest jednak spora suma pieniędzy. Tymczasem Amelia groszem nie śmierdzi... Hmmm, mam tutaj mieszane odczucia, ale sam tekst wydaje się lepiej skonstruowany od „Przynoszę wam pokój”. Kibicowałem Amelii, śledząc jej życie od jednej przygodnej pracy do drugiej, w ciągłym pościgu za pieniędzmi na codzienne potrzeby. Podobała mi się też logiczna niekonsekwencja w wyborach, jakich musiała dokonywać. Widać tu wyraźnie, że Moreno-Garcia „lubi” tą postać i nie idzie w narracji na skróty. Czytelnik musi najpierw zrozumieć, jak Amelia funkcjonuje, aby docenić jej determinację i końcowy wybór.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na64 lata temu
Nowa Fantastyka 434 (11/2018) Tomasz Duszyński
Nowa Fantastyka 434 (11/2018)
Tomasz Duszyński Jakub Małecki Nancy Kress Redakcja miesięcznika Fantastyka Jakub Tyszkowski Indra Das Aleksandra Radlak Katierina Bacziło
Numer na rocznicę odzyskania niepodległości, więc jest tak patriotycznie-kombatancko (ale, na szczęście, nie zawsze turbo-patriotycznie i z annałów drugiej wojny światowej). Powiem tak: Poziom tekstów jest tym razem raczej wyrównany, ale bez fajerwerków. Solidny numer. Z prozy polskiej uwagę zwróciły tym razem dwa teksty: „Niedaleko” Małeckiego i „Nowy świt” Radlak. Oczywiście, Małecki to autor, po którym oczekuję sporo. No i nie zawiodłem się – jego opowiadanie jest niejednoznaczne, ale wciągające. Wolę jeden taki tekst niż cały ósmy sezon „Walking Dead”. Natomiast „Nowy świt” przypomniał mi nieco znakomity „Wieczny Grunwald” Twardocha. Niby obserwuje się umierającego żołnierza – a tu wieki mówią. Oniryczne, pogmatwane, ale fajne. Proza zagraniczna oferuje tym razem zmasowany blok militarnej SF. Ale jest to jednoznacznie bardzo refleksyjna wersja tego genre'u. Brak tu opowiadań typu „hurra-patriotycznego”. I bardzo dobrze. Jeśli chodzi o Nancy Kress i jej „Droga Saro”, to jest to dla mnie kolejny tekst ukazujący wypaczenie amerykańskiego systemu. Skończyło się bajanie o „american dream” - szanse były w miarę równe w 1958 roku. Teraz nie ma już żadnej litości dla słabiej usytuowanych a wybór kariery dla biedoty jest ograniczony do dwóch zawodów: gangster albo żołnierz. Kress bardzo inteligentnie piętnuje również objawy ksenofobii, co akurat przy pomocy SF można uskuteczniać bardzo dobrze. „Księżyc to nie pole bitwy” Indrapramita Dasa to świetne nawiązanie do „księżycowej” prozy Roberta Heinleina. Jak i w tekście Kress jest to opowiadanie bardzo krytycznie oceniające podziały społeczne (tym razem oczywiście te hinduskie). Lunarna zimna wojna to tutaj również pretekst do sceptycznej oceny roli człowieka w kosmosie. „Ołowiany lotnik” Tieriny uderza w podobne tony: „Ulepszeni” żołnierze przyszłości i ich miejsce (lub raczej brak takowego) w społeczeństwie. Jak na rosyjską fantastykę przystało, jest raczej kameralnie, ale nie jest źle. Tylko czy to opowiadanie to odpowiedź na dickowskiego „Blade Runnera”? Nie, raczej chodzi tu o weteranów konfliktów od Afganistanu do Czeczenii. O ten cały bajzel, który spowodował upadek imperium i jego powrót w nowym koszmarnym wdzianku. O publicystyce tym razem krótko: Witold Vargas rozwalił mnie na puzzle tekstem o białoruskich bajkach. Od razu sięgnąłem po odpowiednią antologię, aby jeszcze raz dać się wciągnąć w bajdy o Kościeju Nieśmiertelnym i jego duszy.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na65 lat temu
Nowa Fantastyka 449 (02/2020) Marcin Rusnak
Nowa Fantastyka 449 (02/2020)
Marcin Rusnak Ken Liu Redakcja miesięcznika Fantastyka Eleanor Arnason Kathleen Kayembe
Czytając „NF 492” wiedziałem, że gdzieś w domu mam jeden z poprzednich numerów, którego nigdy nie dokończyłem. Tak więc go znalazłem i oto on. Jeżeli chodzi o publicystykę, to większość tekstów jest dobra. Na wyróżnienie zasługuje felieton Rafała Kosika „Plastik to zło, a recykling to zbawienie. Nie”, który jest dość trzeźwym spojrzeniem na kwestię wprowadzania ekologicznych zasad w naszym życiu. Ciekawy jest także tekst Tomasza Kołodziejczaka „Poświąteczny wehikuł czasu”, szczególnie jak się we wrześniu czyta jakie plany można mieć na okres świąt Bożego Narodzenia. Zaś „Wspomnienie o Bogusławie Polchu” Waldemara Miaśkiewicza, chyba nie trzeba tłumaczyć, dlaczego jest ono istotne. Wywiady dość słabo się zestarzały. Chociaż serial „Drakula” z Claesem Bangiem, z którym jest wywiad, nie okazał to totalną klapą, to przez ostatni odcinek jest co najwyżej średni. A o netflixowym produkcie wiedźmino podobnym to nawet żal wspominać, jedynie szkoda Henryego Cavilla, który musiał brać w tym udział i nawet po tym wywiadzie widać, że był fanem i mu zależało. Rola Jaskra w wykonaniu Joeyego Bateya, o której wspominał, że go męczyła, to warto nadmienić, że od drugiego sezonu nie męczyła tylko jego, ale i widzów. Proza, z którą się stykamy w tym numerze, podobała mi się tylko w wydaniu polskim, chociaż nie przepadam za narracją prowadzoną z pierwszej osoby, to opowiadanie Marcina Rusnaka „Cmentarz z widoczkami” wywarło na mnie duże wrażanie i dość wysoko je sobie cenie. Z zagranicznych tekstów na wyróżnienie zasługują co najwyżej „Najpiękniejsze chwile” Kena Liu, chociaż  nic odkrywczego tam nie przeczytamy, a temat poruszany w tym opowiadaniu jest jak odgrzewany kotlet, plusem jest, że autor przynajmniej trochę stara się nas zainteresować wykreowanymi postaciami. „Czarodziej Loft” Eleanor Arnason to po prostu słaba próba przeniesienia legendy na opowiadanie, a „Pod drzewem boginek” Kathleen Kayambe to pseudoartystyczny gniotek. W drugim przypadku nie rozumiem też decyzji Grzegorza Gajka, który przetłumaczył Faerie na boginki, które wywodzą się z folkloru słowiańskiego, do którego autorka ewidentnie nie przynależy, w mojej opinii o wiele bardziej pasowałby tutaj tradycyjne wróżki. Podsumowując numer stosunkowo stary i długo się kurzył gdzieś u mnie w szafce, ale mimo wszystko warto było po niego sięgnąć, chociażby dla opowiadania Marcina Rusnaka.
Arald - awatar Arald
ocenił na62 lata temu
Nowa Fantastyka 455 (08/2020) Redakcja miesięcznika Fantastyka
Nowa Fantastyka 455 (08/2020)
Redakcja miesięcznika Fantastyka Dave Hutchinson Radek Rak Marta Magdalena Lasik Ina Goldin John R. Fultz Alix E. Harrow
Kraina piasku - Radosław Rak Mam kłopot z tym opowiadaniem. Ładnie napisane, ale pojęcia nie mam o czym. Jakiś taki patchwork pozszywany ze groteskowych scenek, samych w sobie nawet niezłych, jednak bez specjalnego związku z innymi. Dodatkowo nie przemawia do mnie świat przedstawiony - takie "Mam parę skeczy, ale nie za wiele do powiedzenia, to powykrzywiamy i poudziwniamy na siłę, to zawsze robi za głębię. Nikt nie będzie wiedział o co chodzi, więc nikt nie zapyta, żeby nie wyjść na głupka". Początek w miarę składny zmierza w kierunku powiększającego się rozmemłania. Tu i tam jakiś trafny komentarz. 6/10 Głos Słońca - Marta Magdalena Lasik Realizm magiczny po japońsku, lekko horrorowaty, baśniowy. Jest jakiś nastrój i dość monotonne cokolwiek wynika z czegokolwiek. Staram się unikać tego typu literatury choć komuś może się mocno spodobać, są tu widoczne zamiar i konsekwencja. 5/10 Przewodnik Wiedźmy po Ucieczkach: Praktyczne Kompendium Fantazji o Portalach - Alix E. Harrow Fantazje wiedźmowatej bibliotekarki. Książki mogą cię uratować. Shortowy pomysł rozdmuchany przegadaniem do rozmiarów dużego opowiadania. 6/10 Golgota tłumaczenie - Dave Hutchinson Tym razem shortowy pomysł przedstawiony w postaci shorta. Tradycyjny w formie, z finałowym twistem. Obcy, delfiny i religia. Co może pójść źle? 7/10 Zasmakować w świetle gwiazd - John R. Fultz Kanibale w kosmosie. Zgrabna humoreska, momentami hmmm..., niesmaczna. 6/10 Kontakt - Ina Goldin Lingwistyczna broń biologiczna. Już było kilka razy (LEWAntyńczyk spolegliwy :) ),ale napisane zgrabnie i rzeczowo. 6/10 Publicystyka: Marek Starosta o przyszłości SI w branży reklamowej. Potem coś tam o The Umbrella Academy i wywiad z Samem Gamgee. Ominąłem. Bartek Czartoryski historyzuje kino w kontekście producenckim. Po nim mamy fajny artykuł Andrzeja Kaczmarczyka o zwierzęcej fantastyce. Potem wywiad z japońskimi wampirami w tle. Rafał Kosik pisze o niczym, znaczy zauważył, że w branży informatycznej dokonuje się postęp w kwestii nośników informacji. Łukasz Orbitowski znów o marnym filmie i wychodzą mu przy tym rozważania o wyrzutach sumienia. Nie porwał tym razem. Na osobny akapit zasługuje Oświadczenie w którym redakcja przeprasza za druk komudowego rzygu w poprzednim numerze pisma. Chwali się zdolność do przyznania się do błędu, rzecz w dzisiejszych czasach rzadka jak derby dziewic na jednorożcach. Niemniej łyżka dziegciu pojawia się przy próbach wytłumaczenia, że niby nieświadomie, przez niedopatrzenie i takie tam. Co w oczywisty sposób nie jest prawdą. Redakcja, a przynajmniej te decyzyjne jej fragmenty, była świadoma ciężaru komudowego wypróżnienia, o czym świadczy zachowawczy wstępniak feralnego numeru. Zresztą hej, tam musi być przynajmniej kilka osób potrafiących jako tako czytać rzeczywistość i przewidywać konsekwencje decyzji i zachowań. No chyba, że żyją w autonakręcającej się bańce lewackiego oblężenia. Co w sumie nie jest takie nieprawdopodobne. Tak czy siak, +1 dla numeru za zreflektowanie się. Recenzje: Nie chciało mi się czytać. To co by mnie interesowało już przeczytałem, reszta... właściwie to szkoda mi było czasu. Komiks: Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Po staremu, czyli brzydko 3/10 i niewybitnie, choć jest próba nawiązania do wysokiej acz popularnej kultury 4/10. Literacko numer niewybitny ale solidny. 7/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na73 lata temu

Cytaty z książki Nowa Fantastyka 441 (06/2019)

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nowa Fantastyka 441 (06/2019)