Złoty Pociąg i tajemnice skarbów Polski

Okładka książki Złoty Pociąg i tajemnice skarbów Polski
Włodzimierz Antkowiak Wydawnictwo: De Agostini Seria: Tajemnice Historii [DeAgostni] historia
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
historia
Seria:
Tajemnice Historii [DeAgostni]
Wydawnictwo:
De Agostini
Data wydania:
2019-01-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311154476
Tagi:
Tajemnice Historii
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,2 / 10
109 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
69
69

Na półkach:

5/10 ⭐

Książka jest podzielona na kilka części ze względu na miejsca opisywanych tajemnic. Niestety o samym Złotym Pociągu jest ułamek tego co znajduje się w książce i na dodatek jest to mało pogłębione. Tytuł jest w tym wypadku mylący. Dowiedziałam się kilku ciekawostek i w zasadzie nic więcej. Niektóre opisane znaleziska i tajemnice były ciekawe, inne zupełnie nie. Autor często nawiązywał do swoich poprzednich dzieł, co było dość irytujące, ponieważ nie planowałam czytać jego innych książek. Dodatkowo zdjęcia umieszczone w książce były słabo widoczne i mam wrażenie, że nie odnosiły się do opisanego przypadku, tylko były wrzucone jako wypełniacz w środku opisywanego miejsca, co sprawiało, że się gubiłam. Było kilka znajomych mi miejsc i ciekawie było dowiedzieć się czegoś nowego, jednak większość miejsc i zagadek polegała na opisywaniu procesu dotarcia do skarbów. Można było czytać korespondencje autora z władzami miast itp. Sam autor zajmował zdecydowanie za dużą część tej książki i przeszkadzało mi to bardzo.

https://www.instagram.com/skrzat_ksiazkowy/

5/10 ⭐

Książka jest podzielona na kilka części ze względu na miejsca opisywanych tajemnic. Niestety o samym Złotym Pociągu jest ułamek tego co znajduje się w książce i na dodatek jest to mało pogłębione. Tytuł jest w tym wypadku mylący. Dowiedziałam się kilku ciekawostek i w zasadzie nic więcej. Niektóre opisane znaleziska i tajemnice były ciekawe, inne zupełnie nie. Autor...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
145
3

Na półkach: ,

Chcesz dowiedzieć się czegoś o złotym pociągu albo skarbach ? To nawet nie sięgaj po ten tytuł... Dno i kaszana... Typowa książka na wbicie się w temat i promowanie innych swoich książek.

Chcesz dowiedzieć się czegoś o złotym pociągu albo skarbach ? To nawet nie sięgaj po ten tytuł... Dno i kaszana... Typowa książka na wbicie się w temat i promowanie innych swoich książek.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

0
avatar
227
103

Na półkach:

O złotym pociągu autor pisze nie wiele, ale dość ciekawie. Głównie skupił się na "festiwalu" czyli sensacji informacyjnej, która kilka lata temu obiegła świat. I tyle o pociągu ... Dalsza część to ciekawostki o odkryciach i tajemniczych miejscach. Książka spodoba się miłośnikom historii oraz fanom poszukiwania skarbów.

O złotym pociągu autor pisze nie wiele, ale dość ciekawie. Głównie skupił się na "festiwalu" czyli sensacji informacyjnej, która kilka lata temu obiegła świat. I tyle o pociągu ... Dalsza część to ciekawostki o odkryciach i tajemniczych miejscach. Książka spodoba się miłośnikom historii oraz fanom poszukiwania skarbów.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1575
938

Na półkach: , ,

Cóż, widać, że autor postanowił skorzystać z fali zainteresowania poszukiwaniami wałbrzyskiego złotego pociągu i zwyczajnie na nim zarobić, wydając książkę o zaginionych polskich skarbach. Pomysł może i fajny – w końcu zawsze warto popularyzować tę tematykę, a i nie mnie osądzać chęć czyjegoś wzbogacenia się. Niemniej jednak wyszło to wszystko dość kiepsko…

Tytuł z okładki woła wielkimi literami o złotym pociągu. A tekstu na ten temat jest zaledwie… 20 stron. I próżno na nich szukać merytorycznych informacji na temat ww pociągu, czy choćby szaleństwa jego poszukiwań, o czym tak ciekawie pisała Joanna Lamparska w swoich publikacjach. Ten tekst nie wnosi absolutnie nic nowego w tematyce, więc rodzi się pytanie: po co w ogóle powstał? Chyba właśnie tylko po to, by przykuć wzrok i skusić do kupienia książki.

Zarzutów co do książki jest, niestety, więcej.
1. Natarczywe odwoływanie się do wcześniejszych publikacji autora. No ok, rozumiem, że autor chciał zainteresować czytelnika swoimi książkami, że nie chcąc powtarzać czegoś, o czym pisał wcześniej, odsyłał do nich zainteresowanych. Ale przytaczanie niemal przy każdej opisywanej miejscowości tychże książek wraz z podaniem daty ich pierwszego wydania w końcu zaczyna budzić irytację. Srogą irytację. Nie można było zastosować przypisów?

2. Znaczna część tekstu zdaje się żywcem przekopiowana być może właśnie z wcześniejszych publikacji autora. Czemu? Bo w tekście pojawiają się odnośniki do miejscowości, których w „Złotym pociągu…” nie ma. Mowa jest też o fotografiach czy mapach opublikowanych w książce, których również w tejże brak. Mam wrażenie, że chęć popłynięcia na fali złotego szaleństwa sprawiła, że zabrakło czasu na rzetelną redakcję tekstu. Co budzi spory niesmak.

3. Brak indeksu z nazwami geograficznymi. Cała publikacja jest w zasadzie leksykonem miejscowości, w których znajdować się mogą jakieś „pamiątki” przede wszystkim z czasu ostatniej wojny. Więc aż się prosi o taki indeks, ułatwiający znalezienie interesującego miejsca. Albo chociaż szczegółowe rozpisanie tychże miejsc w spisie treści.

4. Chaotycznie rozmieszczone fotografie. Zupełnie nijak się mające do tekstu, przy którym zostały umieszczone.

5. No i last but not least: te wszystkie określenia opisywanych skarbów, jako „prawdopodobne”, „rzekome”, „możliwe”. Ja rozumiem, że książka opowiada właśnie o nieodnalezionych skarbach. Ale mnogość „rzekomości” i „prawdopodobieństwa” w tych opisach przywodzi mi na myśl wiarygodność takich publikacji, jak czasopismo „Enigma” (które, nawiasem mówiąc, bardzo lubię od czasu do czasu przeczytać). Rozumiem problemy z procedurami, pozwoleniami, brakiem zainteresowania ze strony urzędników itd. Ale opublikowane w książce materiały za mocno przypominają mi notes eksploratora z opowieściami, zebranymi od spotkanych na drodze ludzi, mającymi być punktem wyjścia do poszukiwań, niż faktami, mającymi udokumentowane podłoże. W końcu o każdym polskim jeziorze mówi się, że spoczywa w nim zatopiony czołg, albo przynajmniej samolot. Nie neguję absolutnie publikowania takich treści, dla fascynatów historii są one naprawdę ciekawe i motywują do samodzielnych poszukiwań. Ale gdy czytam, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że na dnie rzeki spoczywa czołg, że wystarczyłoby przepłynąć się w tym miejscu kajakiem i to zweryfikować, a jednak nikt się na taką weryfikację nie skusił – no, to od razu włącza mi się czerwona lampka z tyłu głowy.

Można by jeszcze czepiać się nieścisłości w tytule, że publikacja dotyczy przede wszystkim „skarbów” związanych z ostatnią wojną, militariów raczej niż złota czy klejnotów. Ale to już drobny szczegół (dla każdego słowo „skarb” będzie miało inne znaczenie i skojarzenie). Niemniej jednak książka razi powierzchownością. Może być punktem wyjścia do samodzielnej eksploracji, ale to chyba jej jedyny walor. Reszta leży i kwiczy…
A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie…

Cóż, widać, że autor postanowił skorzystać z fali zainteresowania poszukiwaniami wałbrzyskiego złotego pociągu i zwyczajnie na nim zarobić, wydając książkę o zaginionych polskich skarbach. Pomysł może i fajny – w końcu zawsze warto popularyzować tę tematykę, a i nie mnie osądzać chęć czyjegoś wzbogacenia się. Niemniej jednak wyszło to wszystko dość kiepsko…

Tytuł z okładki...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
733
733

Na półkach: , , ,

Książka powstała na fali powszechnego zainteresowania miejscem ukrycia w okolicach Wałbrzycha transportu z kosztownościami i dziełami sztuki. Temat bardzo nośny, ale potencjał zupełnie niewykorzystany. O samym pociągu w tej książce bardzo niewiele, więcej w tym domysłów niż merytoryki. Zresztą ta pozycja bardziej traktuje o poszukiwaniu skarbów.
Szkoda, bo nadarzała się okazja do pokazania dziejów Dolnego Śląska w końcówce II wojny światowej oraz choćby zarysowania prawdopodobnych losów zaginionego składu kolejowego. A tak powstała pozycja, która tylko na chwilę zapełni czas, by nie pozostać w nas na dłużej.

Książka powstała na fali powszechnego zainteresowania miejscem ukrycia w okolicach Wałbrzycha transportu z kosztownościami i dziełami sztuki. Temat bardzo nośny, ale potencjał zupełnie niewykorzystany. O samym pociągu w tej książce bardzo niewiele, więcej w tym domysłów niż merytoryki. Zresztą ta pozycja bardziej traktuje o poszukiwaniu skarbów.
Szkoda, bo nadarzała się...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
263
243

Na półkach: ,

Oj słabiusieńka ta książka, słabiusieńka...
Ogromne litery w tytule "Złoty pociąg" i małe "i tajemnice skarbów Polski" sugerują, że książka będzie głównie o ciekawostkach nt. słynnego złotego pociągu i jakiś dodatkach na temat innych skarbów. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. O złotym pociągu jest tu dosłownie wzmianka na kilkadziesiąt stron. Natomiast cała reszta, a właściwie cała książka, to nudne wymienianie miejsc gdzie coś cennego potencjalnie może się znajdować.
Na dodatek autor w jakiś przedziwnie bezlitosny sposób w kółko cytuje... sam siebie!, z innych jego książek. Jest to naprawdę irytujące bo ma się wrażenie jakby się czytało jakąś pracę magisterską gdzie tego typu rzeczy występują.
W ogóle zresztą ta książka jest tak po profesorsku napisana.
Często też autor po rozwinięciu jakiegoś tematu nagle urywa go bez dokończenia co się dalej stało. Ma się przez to wrażenie, że ważniejszy jest w tej książce sam fakt, że autor się czymś zajął niż to co z tego wynikło. Bardzo mi się to nie spodobało.
Na dodatek zdjęcia, które są zawarte w tej publikacji są fatalnej jakości (stare fotografie to jeszcze idzie zrozumieć ale również nowsze wyglądają jakby je ktoś robił komórką z początku wieku w podłej jakości) i są porozrzucane po książce bez ładu i składu. Niektóre z nich w ogóle nie mają nic wspólnego z tym co jest tam opisane np. są zdjęcia znalezionego skarbu przez Amerykanów a w książce nie ma o tym ani słowa!
Znalazłem tu też błędne zestawienie stron do druku czyli po przejściu na kolejną stronę jest tekst o czymś innym a dokończenie poprzedniego jest dalej.
Tak naprawdę to trudno mi napisać coś pozytywnego o tej pozycji. I właściwie powinienem ocenić ją gorzej. Ale przez szacunek dla autora za zainteresowanie i działanie w ciekawym temacie ocenie tą książkę na 4 gwiazdki, chociaż jej nie polecam.

Oj słabiusieńka ta książka, słabiusieńka...
Ogromne litery w tytule "Złoty pociąg" i małe "i tajemnice skarbów Polski" sugerują, że książka będzie głównie o ciekawostkach nt. słynnego złotego pociągu i jakiś dodatkach na temat innych skarbów. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. O złotym pociągu jest tu dosłownie wzmianka na kilkadziesiąt stron. Natomiast cała reszta, a...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
9515
247

Na półkach: ,

 Między listopadem 1944 a końcem stycznia 1945 roku z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha miał wyruszyć pociąg, jednak na dworzec w Wałbrzychu nigdy nie dotarł. Miał on jakoby zawierać złoto, kosztowności i dzieła sztuki zrabowane przez nazistów w Polsce i Związku Radzieckim czy też tajne archiwa III Rzeszy. Przedmioty te ponoć miały zostać wywiezione z Wrocławia do nieznanej kryjówki, prawdopodobnie w okolicach Gór Sowich lub Karkonoszy. Choć samo jego istnienie nigdy nie zostało potwierdzone, legenda „złotego pociągu” stała się inspiracją dla licznych poszukiwań.

Latem 2015 roku w polskich mediach wybuchła bomba. 18 sierpnia 2015 roku członkowie Dolnośląskiej Grupy Badawczej – Piotr Koper i Andreas Richter – wskazali władzom miasta Wałbrzych przypuszczalne miejsce ukrycia „złotego pociągu” oraz przekazali informacje o jego możliwej zawartości, którą miałyby stanowić kosztowności, materiały wojskowe czy archiwa. W znalezieniu pociągu miała pomóc informacja rzekomo przekazana na łożu śmierci przez osobę biorącą udział w jego ukryciu. Polskę ogarną szał. Zresztą nie tylko Polskę ale i wszystkich, którzy rościli sobie prawo do zrabowanych kosztowności. Pociągu jeszcze nie odnaleziono a już dzielono łupy. Jak wiemy ostatecznie pociągu nie odnaleziono.

Książka „Złoty pociąg” autorstwa Włodzimierza Antkowiaka opisuje historię tajemniczego „złotego pociągu” spod Wałbrzycha ale nie tylko. Opisuje również inne prawdopodobne miejsca ukrytych przedmiotów w Polsce. Nie zawsze może to być złoto ale również archiwa, zdjęcia, różnego rodzaje sprzęt, który są bezcenne z punktu widzenia historyka. Opisuje również perypetie związane z uzyskaniem pozwoleń na poszukiwania.

Nie wiem sama czego spodziewałam się po tej książce. Ale na pewno oczekiwała więcej niż dostałam. Czuję się nią rozczarowana. Czekałam może na jakieś konkretne historie, może nawet teorie spiskowe. A że mieszkam na terenach dawnych Prus Wschodnich to jestem ciekawa takich opowieści. Fakt, znalazłam kilka informacji, że w pobliżu mego miasta są jakieś tam miejsca, gdzie rozbił się jakiś samolot itp. Jednak trochę mało tych informacji. Z drugiej strony może to być wstęp do dalszych poszukiwań odpowiedniej literatury jeśli ktoś chce drążyć temat. Fajnym uzupełnieniem są zdjęcia znalezisk.

Czy polecam tę książkę. Chyba tylko tym, którzy zaczynają przygodę z tego typu literaturą. Dla mnie szczerze mówiąc to był stracony czas.

 Między listopadem 1944 a końcem stycznia 1945 roku z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha miał wyruszyć pociąg, jednak na dworzec w Wałbrzychu nigdy nie dotarł. Miał on jakoby zawierać złoto, kosztowności i dzieła sztuki zrabowane przez nazistów w Polsce i Związku Radzieckim czy też tajne archiwa III Rzeszy. Przedmioty te ponoć miały zostać wywiezione z Wrocławia do nieznanej...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
268
217

Na półkach: , , ,

No i po co było dawać w tytule dużymi czcionkami "ZŁOTY POCIĄG"? Autor o złotym pociągu wspomina tylko w jednym rozdziale. Poza tym nic nowego na ten temat nie ma. Sporo informacji natomiast jest dla początkujacych eksploratorów, którzy mają nadzieję, że właśnie im uda się znaleźć ukryte skarby.
Z drugiej strony budzi szacunek gruntowna i rozległa wiedza autora w zakresie historii II wojny światowej i poszukiwań " skarbów". Wiedza, jak wynika z treści poparta sporym praktycznym doświadczeniem. Dla ludzi z "branży" może są w tej książce informacje, na które ja zupełnie nie zwróciłam uwagi. A może wręcz przeciwnie?

No i po co było dawać w tytule dużymi czcionkami "ZŁOTY POCIĄG"? Autor o złotym pociągu wspomina tylko w jednym rozdziale. Poza tym nic nowego na ten temat nie ma. Sporo informacji natomiast jest dla początkujacych eksploratorów, którzy mają nadzieję, że właśnie im uda się znaleźć ukryte skarby.
Z drugiej strony budzi szacunek gruntowna i rozległa wiedza autora w zakresie...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
105
80

Na półkach: ,

Pierwsza książka, której daję tak niskie noty.
Czekałam na historie poszukiwań "Złotego pociągu", otrzymałam informacje gdzie, w jakich miejscowościach mogą być ukryte "skarby" skradzione, wywiezione z czasów wojny. Na plus ilustracje. Wcześniejsze recenzje tej książki dokładnie odzwierciedlają moje odczucia co do niej, więc nie będę ich powielać.

Pierwsza książka, której daję tak niskie noty.
Czekałam na historie poszukiwań "Złotego pociągu", otrzymałam informacje gdzie, w jakich miejscowościach mogą być ukryte "skarby" skradzione, wywiezione z czasów wojny. Na plus ilustracje. Wcześniejsze recenzje tej książki dokładnie odzwierciedlają moje odczucia co do niej, więc nie będę ich powielać.

Pokaż mimo to

5
avatar
158
84

Na półkach: , ,

Totalny dnf przeczytałam z 60 str i ani słowa o złotym pociągu na nich nie było

Totalny dnf przeczytałam z 60 str i ani słowa o złotym pociągu na nich nie było

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Złoty Pociąg i tajemnice skarbów Polski


Reklama

Ciekawostki historyczne

Zimna wojna | 2022-07-01
Tove Jansson i jej Muminki
Muminki są dziś ikoną popkultury. Książki Tove Jansson o ich przygodach zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i sprzedane w...
awatar
Joanna Wycisło
Czytaj więcej
Tak wielka bryła musiała powstawać naprawdę długo. Światowy Dzień Bursztynu, czyli 28 czerwca, był w tym roku wyjątkowy dla jednego...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Druga wojna światowa | 2022-06-30
Przypadkowy zamach na Rommla
To był prawdziwy „efekt motyla”. Do tej pory nie znamy jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kto ostrzelał tamtego dnia...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Średniowiecze | 2022-06-29
Benedykt IX – papież dewiant
Papież Benedykt IX był prawdziwym dewiantem. Organizował orgie z udziałem dzieci, a jego ulubioną rozrywką było polowanie na ludzi...
awatar
Piotr Dróżdż
Czytaj więcej
Dwudziestolecie międzywojenne | 2022-06-28
Heinrich Hoffmann – nadworny fotograf Hitlera
Był nie tylko oficjalnym fotografem Führera, ale też jego bliskim przyjacielem. To on stworzył charakterystyczny wizerunek, który...
awatar
Maria Procner
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-06-27
Znaleźli mamuta włochatego
We wtorek, 21 czerwca, na polach złota w Klondike na Tradycyjnym Terytorium Trʼondëk Hwëchʼin w Kanadzie znaleziono niemal...
Druga wojna światowa | 2022-06-27
Ofiary zbrodniarzy z Gross-Rosen
Kapo i blokowymi w KL Gross-Rosen zostawali przede wszystkim niemieccy recydywiści: gwałciciele, złodzieje i mordercy. To oni...
awatar
Tomasz Bonek
Czytaj więcej
Prowadzone w różnych momentach naszej historii działania wojenne pozostawiły na dnie mórz i oceanów wiele wraków statków. Do...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-06-27
Romanse Ignacego Paderewskiego
Ignacy Jan Paderewski jak magnes przyciągał kobiety. Dla niego zdradzały i porzucały mężów, wykorzystywały znajomości, by ułatwić...
awatar
Iwona Kienzler
Czytaj więcej
zgłoś błąd