rozwińzwiń

Koła zębate. Wybór opowiadań

Okładka książki Koła zębate. Wybór opowiadań autorstwa Ryūnosuke Akutagawa
Okładka książki Koła zębate. Wybór opowiadań autorstwa Ryūnosuke Akutagawa
Ryūnosuke Akutagawa Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Proza Dalekiego Wschodu literatura piękna
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Proza Dalekiego Wschodu
Data wydania:
2019-06-17
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-17
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366272231
Tłumacz:
Katarzyna Sonnenberg-Musiał
Akutagawa Ryūnosuke (1892‒1927) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców japońskich XX wieku. Jego bezkompromisowe poszukiwania odpowiedniej formy wyrazu stały się inspiracją dla wielu późniejszych twórców, zarówno w kraju, jak i zagranicą.

Prezentowane w niniejszym tomie opowiadania – jak pisze w posłowiu autorka wyboru i przekładu Katarzyna Sonnenberg-Musiał – „chociaż często traktują o śmierci, dla czytelnika mogą być zaproszeniem do pełniejszego życia. Skrzą się humorem, wabią ironią i zachwycają przenikliwością w ocenie świata. Ostrzegają przed przybieraniem różnorakich póz czy masek, wzywają do mierzenia się z własnymi słabościami i unikania łatwego osądzania innych, pokazują, że ufać można tylko tym, którzy zdają sobie sprawę z własnej zawodności. Zaglądając w głąb ruin różnych postaci, czytelnik zyskuje szansę lepszego zrozumienia samego siebie".
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Koła zębate. Wybór opowiadań w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Koła zębate. Wybór opowiadań



1289 738

Oceny książki Koła zębate. Wybór opowiadań

Średnia ocen
7,4 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Koła zębate. Wybór opowiadań

avatar
188
143

Na półkach:

Otaczał mnie smutek jaki niesie z sobą dżdżysty świt. Ach, drga powietrze. Że mieszkam poza grobem, to tyle tylko. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Wysokie łodygi tataraku chwiały się na wietrze jak podczas gwałtownej burzy, z kolbami, na końcu których zawisło miedziane słońce. Jechałem rowerem przez wąwóz w górach skąpanych w porannym blasku gwiazdy. Żuraw który żyje tysiąc lat, symbol niezliczonych radości. Nad głową przesuwały się obrazy barwnych liści drzew, w bezruchu pozostawało chłodne jesienne niebo, po którym przepływały chmury. Tu i ówdzie migotały wodospady. Na tafli stawu odbijał się okrągły wzgórek - czystym, nieruchomym, jak oko Boga. Kropla rosy - w niej zatrzymał się czas. Niebo ciemnieje od wspomnień. W sinawym powietrzu rysują się granatowym odcieniem gęste gałęzie. Promienie słońca padające na sosnowy lasek stopniowo nabrały złocistej poświaty wieczora. Pora wracać. Zstępuje mgła. Kępki sosen odsłaniają gdzieniegdzie skrawki nieba - welony fuksji - i wydzielają delikatny zapach żywicy. Ognie na grobach, i nam przyjdzie iść drogą przez nie wskazaną. W oddali błyska światło okien. Księżyc świeci nad smukłą wierzbą płaczącą rosnącą pośrodku ogrodu. Dzwon zadzwonił wieczorem. Jakby sen. Czas wyjąć z szafy drogocenny shamisen. Struny chłodne jak woda w studni - dźwięk drży. Tam w oddali na północnym zboczu gór niewyraźnie połyskuje śnieg - śpiewa instrument - ostre wierzchołki obnażonych z liści buków zdają się boleśnie dziurawić niebo. Aż w końcu widać już jedynie rozległe zimowe pola, na których kruki szukają pożywienia.

Otaczał mnie smutek jaki niesie z sobą dżdżysty świt. Ach, drga powietrze. Że mieszkam poza grobem, to tyle tylko. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Wysokie łodygi tataraku chwiały się na wietrze jak podczas gwałtownej burzy, z kolbami, na końcu których zawisło miedziane słońce. Jechałem rowerem przez wąwóz w górach skąpanych w porannym blasku gwiazdy. Żuraw który żyje tysiąc...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
375
260

Na półkach: , ,

Nie wiem czy mi od tego lepiej czy gorzej. Im więcej naczytane (aż do landslajdow literackich od tyłu glowy chlup błockiem do bieżącego zdania z opowiadanek) tym silniejsza choroba lokomocyjna. No, ale podróż całkiem spoko. Dziwność, wertepy jakieś, permanentna zwłoka i deja vu jedno za drugim, no ale za to płacę w końcu.

Nie wiem czy mi od tego lepiej czy gorzej. Im więcej naczytane (aż do landslajdow literackich od tyłu glowy chlup błockiem do bieżącego zdania z opowiadanek) tym silniejsza choroba lokomocyjna. No, ale podróż całkiem spoko. Dziwność, wertepy jakieś, permanentna zwłoka i deja vu jedno za drugim, no ale za to płacę w końcu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
11

Na półkach:

Jak na literaturę japońską to brak jej charakteru. Zebrane opowiadania nie zachwycają są przeciętne. Nie polecam

Jak na literaturę japońską to brak jej charakteru. Zebrane opowiadania nie zachwycają są przeciętne. Nie polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

653 użytkowników ma tytuł Koła zębate. Wybór opowiadań na półkach głównych
  • 465
  • 178
  • 10
104 użytkowników ma tytuł Koła zębate. Wybór opowiadań na półkach dodatkowych
  • 50
  • 12
  • 11
  • 9
  • 8
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Koła zębate. Wybór opowiadań

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka japońskiego Kōbō Abe, Ryūnosuke Akutagawa, Kyōka Izumi, Yasunari Kawabata, Yumiko Kurahashi, Yukio Mishima, Atsushi Nakajima, Kenzaburō Ōe, Edogawa Ranpo, Jun'ichirō Tanizaki
Ocena 7,2
Opowieści niesamowite z języka japońskiego Kōbō Abe, Ryūnosuke Akutagawa, Kyōka Izumi, Yasunari Kawabata, Yumiko Kurahashi, Yukio Mishima, Atsushi Nakajima, Kenzaburō Ōe, Edogawa Ranpo, Jun'ichirō Tanizaki
Okładka książki Opowiadania japońskie Ryūnosuke Akutagawa, Atsushi Nakajima
Ocena 6,5
Opowiadania japońskie Ryūnosuke Akutagawa, Atsushi Nakajima
Okładka książki The Penguin Book of Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Shin'ichi Hoshi, Yasunari Kawabata, Yukio Mishima, Haruki Murakami, Jay Rubin, Yuten Sawanishi, Jun'ichirō Tanizaki, Yūko Tsushima, Banana Yoshimoto
Ocena 8,8
The Penguin Book of Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Shin'ichi Hoshi, Yasunari Kawabata, Yukio Mishima, Haruki Murakami, Jay Rubin, Yuten Sawanishi, Jun'ichirō Tanizaki, Yūko Tsushima, Banana Yoshimoto
Okładka książki Modern japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Osamu Dazai, Fumiko Hayashi, Masuji Ibuse, Yasushi Inoue, Kan Kikuchi, Yukio Mishima, Ōgai Mori, Ivan Morris, Kafū Nagai, Fumio Niwa, Ango Sakaguchi, Naoya Shiga, Jun'ichirō Tanizaki, Riichi Yokomitsu
Ocena 7,3
Modern japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Osamu Dazai, Fumiko Hayashi, Masuji Ibuse, Yasushi Inoue, Kan Kikuchi, Yukio Mishima, Ōgai Mori, Ivan Morris, Kafū Nagai, Fumio Niwa, Ango Sakaguchi, Naoya Shiga, Jun'ichirō Tanizaki, Riichi Yokomitsu
Okładka książki Three Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Kafū Nagai, Kōji Uno
Ocena 6,4
Three Japanese Short Stories Ryūnosuke Akutagawa, Kafū Nagai, Kōji Uno
Okładka książki Sny i wizje w japońskich opowiadaniach przełomu XIX i XX wieku. Wybór tekstów z komentarzem Ryūnosuke Akutagawa, Doppo Kunikida, Ōgai Mori, Kafū Nagai, Sōseki Natsume, Katarzyna Sonnenberg
Ocena 6,8
Sny i wizje w japońskich opowiadaniach przełomu XIX i XX wieku. Wybór tekstów z komentarzem Ryūnosuke Akutagawa, Doppo Kunikida, Ōgai Mori, Kafū Nagai, Sōseki Natsume, Katarzyna Sonnenberg
Ryūnosuke Akutagawa
Ryūnosuke Akutagawa
Ryūnosuke Akutagawa (ur. 1 marca 1892 w Tokio, zm. 24 lipca 1927 tamże) – japoński pisarz i poeta. Jest nazywany "ojcem krótkich historii japońskich". Uważa się, że według tradycyjnego kalendarza, Akutagawa przyszedł na świat w roku, miesiącu, dniu i godzinie smoka (tatsu). Z tego powodu nadano mu imię Ryūnosuke, związane ze smokiem (ryū - sinojapońskie czytanie znaku "smok"). Ze względu na to jednak, że nie ma części dokumentów dotyczących dokładnej godziny urodzin, a miesiąc należał do "tygrysa", trudno przyjąć taką wersję, tym bardziej, że pisarz zmieniał pisownię swojego imienia. Akutagawa urodził się w Tokio. Jego ojciec (Toshizō Niihara) był mleczarzem. Matka (Fuku Niihara) wkrótce po narodzinach syna zapadła w chorobę psychiczną i chłopiec wychowywał się w rodzinie swojego wuja, który po śmierci matki, usynowił go. Stąd też nazwisko pisarza jest panieńskim nazwiskiem jego matki. W 1913 r. Akutagawa rozpoczął studia w dziedzinie literatury angielskiej na Uniwersytecie Cesarskim w Tokio. W 1915 r. opublikował Rashōmon, zyskując uznanie wybitnego pisarza Natsume Sōseki. Akutagawa swoją twórczość skupił na krótkich historiach, uważając je za główne medium ekspresji. Podczas swojego krótkiego życia napisał ponad 150 krótkich historii, m.in.: Hana, Kumo no ito, Jigoku-hen. Na podstawie jego tekstów (głównie w oparciu o Yabu no naka) Akira Kurosawa nakręcił film Rashōmon. Podczas studiów oświadczył się przyjaciółce z dzieciństwa – Yayoi Yoshida, ale jego rodzina nie udzieliła zgody na zawarcie związku. W 1916 r. oświadczył się Fumi Tsukamoto, którą poślubił w 1918 r. Miał trójkę dzieci: Hiroshi'ego, Takashi'ego i Yasushi'ego. W 1921 r., będąc u szczytu popularności, Akutagawa przerwał swoją pisarską karierę, aby spędzić 4 miesiące w Chinach jako reporter Ōsaka Mainichi Shinbun. Podczas pobytu w Chinach cierpiał na wiele chorób i już nigdy nie powrócił do pełnego zdrowia. Wkrótce po powrocie opublikował swój najpopularniejszy utwór, Yabu no naka (1922). Do końca życia cierpiał na nerwice i halucynacje. 24 lipca 1927 r. popełnił samobójstwo (przedawkował Veronal). Akutagawa, podobnie jak jego mistrz Natsume Sōseki, był sumieniem Japończyków wrażliwych na krzywdę i rozczarowanych modernizacją swego kraju. W 1935 r. jego przyjaciel Kikuchi Kan ustanowił Akutagawa Prize – najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Japonii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość głupca Jun'ichirō Tanizaki
Miłość głupca
Jun'ichirō Tanizaki
"Miłość głupca" w oryginale wydana pod tytułem "Naomi" premierę światowa miała w roku 1924. Jun'ichirō Tanizaki wykazał się nie lada odwagą sto lat temu japońskiemu, feudalnemu społeczeństwu serwując prozę tak daleką od "dobrego smaku", tak obcą jak na ówczesne standardy, tak odważną. To wszystko za sprawą bohaterki o obco brzmiącym imieniu Naomi, która głównego bohatera urzeka swą niewinnością w tokijskiej kawiarni. Ona m lat piętnaście, on dwadzieścia osiem. Opisywana przez Tanizakiego historia kończy się, gdy Naomi ma dziewiętnaście lat, a główny bohater, będący narratorem tej powieści lat trzydzieści dwa. Gdy jego wyobrażenie o niej przestaje być w jakimkolwiek zakresie idealistyczne, a jego życie zdominowało już silne uzależnienie, z którego sprytnie manipulująca uczuciami i pragnieniami mężczyzny Naomi korzysta. To ciekawa proza o silnym podtekście, choć autor starał się nie bombardować czytelnika zbyt sprośnymi, pornograficznymi opisami. Po przeczytaniu chociażby rewelacyjnej książki "Klucz" czy „Dziennika szalonego starca” zdziwiłam się sama, że Tanizaki tak był mnie w stanie jeszcze zaskoczyć. O japońskich pisarzach wiem niewiele, o tym autorze także, trudno więc wyobrazić sobie jak autor pracował nad tą powieścią, co mu przyświecało, że pozwolił sobie na jej napisanie. Wiem tylko tyle, że pod kątem kulturowym i społecznym jest to proza arcyciekawa w aspekcie ukazanej chorobliwej relacji pomiędzy dojrzałym mężczyzną a młodą kobietą. Tym bardziej, że ta proza jest obdarta z wyniosłości, wzniosłych uczuć czy fascynacji. Ukazuje tylko jedną stronę tej chorej relacji w oczywisty sposób ją obnażając. To piąta książka tego autora przeczytana przeze mnie (po „Pochwała cienia”, „Klucz”, „Dziennik szalonego starca”, „Diabły w biały dzień”) i pierwsza, która mną tak wstrząsnęła pod kątem ujęcia tematu i relacji głównego bohatera. Przy głównym bohaterze z "Miłości głupca" narrator z "Dziennika szalonego starca” to wprost mężczyzna ułożony, znający swą wartość i nieogłupiony :) To japońska pozycja całkiem inna od dotychczas przeczytanych. Warta byście sami sobie o niej wyrobili zdanie. Głębokie ukłony należą się Wydawcy, tj. Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu wydającemu Serię: Proza Dalekiego Wschodu, który wydał tę książkę Tanizakiego w Polsce po raz pierwszy w roku 2019. Długo musiała czekać na swą polską premierę ;)
domglo - awatar domglo
ocenił na71 rok temu
Dziennik szalonego starca Jun'ichirō Tanizaki
Dziennik szalonego starca
Jun'ichirō Tanizaki
Po książkach „Pochwała cienia” i „Klucz” Jun’ichirō Tanizaki przyszedł czas na trzecią powieść tego wybitnego zmarłego prawie sześćdziesiąt lat temu Japończyka. Ostatnia powieść Tanizakiego pt. „Dziennik szalonego starca” w tym wydaniu debiutowała na polskim rynku dzięki nakładowi @państwowyinstytutwydawniczy w 2018 roku. Przy czym światową premierę miał w roku 1961. Dzięki wznowieniom Wydawcy twórczość azjatycka jest dostępna szerszemu gronu czytelników w ramach Serii „Proza Dalekiego Wschodu” w biblioteczce Legimi. Można ją wiec czytać bez limitu😁. To dziennik siedemdziesięciosiedmioletniego mężczyzny, Utsugi Tokusuke mieszkającego w Tokio, w bogatym domu, zafascynowanego swą synową Satsuko. Czytelnik poznaje poszczególne dni piszącego od 16 czerwca 1960 roku do stycznia 1961 roku, gdy już Utsugi nie może pisać, a opisy o jego aktualnym stanie zdrowia fizycznego i psychicznego przekazywane są przez jego osobistą pielęgniarkę Sasaki, z karty chorobowej prowadzonej przez doktora Katsumi, czy notatek starszej córki Itsuko. Czytelnik dowiaduje się o pragnieniach schorowanego staruszka, borykaniu się przez niego z chorobą, poszczególnymi terapiami i o relacjach panujących w jego rodzinie, nierównych relacjach. Całość wzbogacona jest wspomnieniami z lat wcześniejszych, w tym z domu rodzinnego. Jun’ichirō Tanizaki zachwycił mnie tym utworem. Cudownie odzwierciedlił perypetie starszego człowieka u schyłku swego życia. Człowieka nadal szukającego podniet, mimo chorób, mimo braku potencji, mimo wieku. Z części Życie i twórczość Jun’ichirō Tanizakiego zamieszczonej na końcu książki, napisanej przez Mikołaja Melanowicza nie dowiedziałam się w jakim stopniu ten dziennik jest autobiograficzny. Ze względu na wiek pisarza w chwili jego publikacji istnieje domniemanie, że Tanizaki czerpał z własnych doświadczeń. Podejrzewam, że dywagacje na temat teatru „Daiichi”, shimpa czy kabuki, spektakli, przywoływanych aktorów grających kobiety i nie tylko pochodzą z własnych doświadczeń autora. Możliwe, że nie wszystkie😉. „(…) Nie interesują mnie oni, dopóki nie przebiorą się za kobietę i nie staną na scenie. Ale jak się nad tym dłużej zastanawiam, to przypominam sobie jedno zdarzenie, które mogłoby świadczyć, że skłonności homoseksualnie nie są mi całkiem obce. (…) Dlaczego więc, teraz gdy doszedłem do wieku siedemdziesięciu siedmiu lat i straciłem wszystkie męskie możliwości, zacząłem nagle odczuwać pociąg nie do ładnych dziewcząt w spodniach, lecz do chłopców w stroju dziewczyn?...” - „Dziennik szalonego starca” Jun'ichirō Tanizaki. Podobało mi się, jak autor przedstawił chorobliwe zainteresowanie bohatera swą synową. Świetnie odzwierciedlił nierówność w traktowaniu i samą niechęć do własnej żony czy starszej córki. Jego stosunek do wnuków również był konsekwentny i adekwatny jak na jego postać. Świetnie, trochę ze zwadą zobrazował niechęć swej żony do synowej, żony najstarszego syna. Sama narracja jest poprowadzona w bardzo umiejętny sposób. Bohater sam siebie gani, tłumaczy czytelnikowi, obnaża swoje słabości, lęki i niepokoje. Bardzo podobały mi się fragmenty o śmierci z jego perspektywy. „(…) ostatnio nie ma jednego nawet dnia, bym nie myślał o śmierci. Co więcej, u mnie to nie jest sprawa ostatnich dni. Ciągle się już od dosyć dawna, od lat dwudziestych mojego życia, najmniej…” - „Dziennik szalonego starca” Jun'ichirō Tanizaki. W następnych wpisach dziennika autor wskazuje kolejne miesiące i dni miesiąca. Idealnie Tanizaki zakończył powieść wpisami trzech innych bohaterów, którzy jakby klamrą zamykają historię Utsugi Tokusuke opisując jego postępującą ułomność, nowe medyczne zdarzenia i coraz słabszą konstrukcję psychiczną, która uniemożliwiała mu kontynuować własne wpisy. Nie spodziewałam się tak dobrego zakończenia tej historii. Lubię prozę Jun'ichirō Tanizaki bez dwóch zdań. Podoba mi się sposób konstruowania bohaterów, skomplikowanych jak na japońskie standardy. Umiłowałam sobie szczerość, bezpośredniość narracji w książkach powstałych ponad sześćdziesiąt lat temu, w całkiem innej kulturze. Uwielbiam jego prostolinijny i bezpośredni język. Dla mnie „Dziennik szalonego starca” to kolejna udana książka tego autora. Polecam! Książkę wydał Państwowy Instytut Wydawniczy, a ja z tą publikacją zaznajomiłam się dzięki Legimi.
SłonecznaStronaŻycia - awatar SłonecznaStronaŻycia
oceniła na81 rok temu
Zapiski dla zabicia czasu Yoshida Kenkō
Zapiski dla zabicia czasu
Yoshida Kenkō
Yoshida Kenkō, żyjący na przełomie XIII i XIV wieku japoński mnich, poeta i dworzanin, stworzył dzieło, które stało się fundamentem japońskiej estetyki i wrażliwości. „Zapiski dla zabicia czasu” (Tsurezuregusa) to zbiór 243 krótkich szkiców, refleksji i anegdot, które autor spisywał – jak sam twierdzi – z nudów, by rozproszyć mrok codzienności. Kenkō, choć formalnie był mnichem buddyjskim, nie jest surowym moralistą; to raczej błyskotliwy obserwator świata, który z niezwykłą gracją łączy buddyjską ascezę z głębokim umiłowaniem ziemskiego piękna. Głównym motywem spajającym te rozproszone notatki jest koncepcja mujō, czyli nieuchronnej przemijalności wszystkiego, co istnieje. Dla Kenkō to właśnie ulotność nadaje rzeczom wartość. Autor przekonuje, że kwiaty wiśni najpiękniejsze są nie w pełnym rozkwicie, lecz gdy opadają, a księżyc budzi największy zachwyt, gdy przysłaniają go chmury. To pochwała niedoskonałości, asymetrii i niedopowiedzenia, która do dziś definiuje japoński gust. Zawartość zapisków jest niezwykle różnorodna. Znajdziemy tu praktyczne porady dotyczące etykiety dworskiej, krytykę hulaszczego trybu życia, ale też głębokie rozważania nad naturą samotności. Kenkō potrafi z równą pasją pisać o tym, jak należy urządzić dom (z myślą o letnich upałach),jak i o tym, że największym błędem człowieka jest odkładanie praktyki duchowej na starość. Jego spostrzeżenia są uderzająco nowoczesne; autor punktuje ludzką próżność, gadatliwość i pogoń za dobrami materialnymi z ironią, która nic nie straciła na aktualności przez siedem stuleci. Styl Kenkō jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny. Każdy fragment to zamknięta całość, którą można czytać niezależnie, co czyni tę książkę idealną lekturą do powolnego dawkowania. Autor nie narzuca swoich poglądów, raczej dzieli się wątpliwościami, tworząc intymną więź z czytelnikiem. „Zapiski dla zabicia czasu” to literackie schronienie – książka, która uczy, jak odnaleźć spokój w chaosie i jak docenić „smakowitość” każdej przemijającej chwili. Podsumowując, dzieło Kenkō to ponadczasowy podręcznik uważności. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka w literaturze wyciszenia i chce zrozumieć korzenie japońskiego ducha. Kenkō udowadnia, że „zabijanie czasu” poprzez pisanie i myślenie może stać się najszlachetniejszą formą jego ocalenia
Muminka - awatar Muminka
oceniła na72 miesiące temu
Owoce wiśni Osamu Dazai
Owoce wiśni
Osamu Dazai
To moja druga styczność z twórczością Dazai'a. Po "Zatraceniu", które wyrzuciło mnie z butów mieszaniną frustracji, złości i żalu jednocześnie, muszę przyznać, że Osamu Dazai miał wyjątkowy talent do zarówno solidnego wpieniania czytelnika, ale także budowania w nim wzruszenia, poczucia melancholii, choć przede wszystkim też znużenia. Być może nawet w niektórych z jego opowiadań dotarłam do granic swojej wrażliwości. A może to kwestia tego, że w życiu też nie miałam łatwo i obserwowanie kajania się narratora, którym bądź co bądź jest jakimś mniej lub bardziej podkręconym lutrem dla postaci autora, w którymś momencie przekroczyło znaną mi definicje wyrozumiałości. Nie mniej, szczerze uwielbiam za to Dazaia. Uwielbiam jego twórczość za kalejdoskop emocji, jakie jego utwory wywołują. I tak, są monotonne, traktują większości o tym samym, ale dzięki temu; dzięki tej intymności emocjonalnej, pozwalają dostrzec nas, ludzi, jako między innymi bardzo krnąbrne jednostki z zapędami do wpadania wciąż w te same bolączki, pomimo świadomości działań, jakich się podejmujemy. Osamu Dazai miał po prostu niebywały talent do obrazowania tego, co wszystkich nas w sobie denerwuje, załamuje i doprowadza nieraz do łez. Nie powiem jednak, że wszystkie opowiadania z tego zbioru przypadły mi do gustu. Moimi faworytem na pewni jest: "Sto widoków Fuji", które w moim odczuciu kreuje obraz narratora, jako człowieka innego niż wszyscy, bo analizującego krajobraz sławnej góry z kątów niekorzystnych. Trawionego poczuciem wyższości względem tych, który dostrzegają w niej piękno widziane tylko z tych kilku szczególnych miejsc. Hipokryzja płynąca z tego tytułu rozczula mnie do głębi. Chociaż nie wiem czy będzie dostrzegana w pełni przy jednorazowym zanurzeniu się tylko w to opowiadanie. Ostatni utwór natomiast, który z przyczyn zdecydowanie tragicznych nie został ukończony jest tym szczególnie ciekawy, że w zasadzie wyłamywał się już z ram poprzednich koncepcji. I chyba właśnie dlatego tak bardzo zapadł mi w pamięć. Nie tyle, że był ostatni, ale że przekazywał wizję zmiany nastawienia narratora. Cóż, fakt, że nie został nigdy ukończony w jeszcze bardziej dojmujący sposób przedstawia nieprostoliniową i niepłaską emocjonalność każdego z nas. Pewnie wrócę do tego zbioru, a wtedy też ta opinia wzbogaci się w kolejne, może trochę zbyt pompatyczne linijki tekstu. :)
Lonia - awatar Lonia
oceniła na71 miesiąc temu
Księga herbaty Kakuzo Okakura
Księga herbaty
Kakuzo Okakura
To jedna z tych książek, które są jednocześnie bardzo krótkie i zaskakująco pojemne. Okakura napisał ją po angielsku w 1906 roku, jakby chciał osobiście wytłumaczyć Zachodowi, czym naprawdę jest japońska kultura – a wybrał do tego herbatę jako najwdzięczniejszy i najbardziej uniwersalny klucz. „Księga herbaty” nie jest podręcznikiem parzenia ani historią handlu liśćmi camellia sinensis. To esej-filozoficzny traktat o teizmie (teaism),czyli o postawie życiowej, w której ceremonia picia herbaty staje się mikrokosmosem estetyki, etyki i duchowości Dalekiego Wschodu. Autor płynnie przechodzi od taoizmu i zen, przez historię ceramiki, architekturę chaty herbacianej, aż po krytykę zachodniego materializmu i militaryzmu – wszystko to podlane ironicznym, momentami wręcz złośliwym humorem. Największe atuty książki: język – Okakura pisze elegancko, lekko i obrazowo; zdania są często aforystyczne, a jednocześnie pełne poetyckiego oddechu. Umiejętność pokazania, jak drobny rytuał (miska, miotła z bambusa, gest podania czarki) może być nośnikiem bardzo głębokich idei: adoracja niedoskonałości, ulotność chwili, szacunek dla prostoty. Co nieco obniża ocenę? Miejscami czuć ponad 100-letni kontekst – zwłaszcza fragmenty o „duszy Wschodu” vs „duszy Zachodu” brzmią dziś trochę esencjalistycznie i stereotypowo. Rozdział o taoizmie i zen jest najsłabszy – suchy i wykładowy, jakby autor nagle zapomniał o lekkim tonie reszty książki Mimo to „Księga herbaty” wciąż działa jak kieliszek dobrego gyokuro po ciężkim dniu: pozornie prosta, a jednak zostawia w głowie i na języku długotrwały, delikatny posmak. Warto przeczytać choćby po to, żeby następnym razem, gdy nalewasz sobie herbatę z czajnika, przez sekundę pomyśleć o tym, że robisz coś, co łączy Cię z tysiącletnią linią ludzi, którzy też patrzyli w unoszącą się parę i szukali w niej chwili harmonii.Polecam szczególnie osobom, które: lubią eseje filozoficzne opakowane w piękną formę literacką, interesują się japońską estetyką, chcą zrozumieć, dlaczego Japończycy potrafią zrobić z podania herbaty prawie sakrament.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Koła zębate. Wybór opowiadań

Więcej

Nie mam już sił dalej pisać. Żyć w takim stanie to niewypowiedziana udręka. Czy nie znalazłby się ktoś, kto udusiłby mnie we śnie?

Nie mam już sił dalej pisać. Żyć w takim stanie to niewypowiedziana udręka. Czy nie znalazłby się ktoś, kto udusiłby mnie we śnie?

Ryūnosuke Akutagawa Koła zębate. Wybór opowiadań Zobacz więcej

Pomyślałem o Raskolnikowie i zapragnąłem wyznać wszystko, co popełniłem. Stałoby się to jednak przyczyną tragedii nie tylko dla mnie i mojej rodziny. Wątpiłem też w szczerość własnego pragnienia.

Pomyślałem o Raskolnikowie i zapragnąłem wyznać wszystko, co popełniłem. Stałoby się to jednak przyczyną tragedii nie tylko dla mnie i mojej...

Rozwiń
Ryūnosuke Akutagawa Koła zębate. Wybór opowiadań Zobacz więcej

Można rozumieć Matsuo Basho, Lwa Tołstoja, Ike no Taiga, Mushanokojiego Saneatsu czy Karola Marksa. I cóż z tego? Kiedy nie odczuwa się palącej miłości, nie zna gwałtownego zachwytu tworzenia, nie doświadcza żarliwego zapału moralnego.

Można rozumieć Matsuo Basho, Lwa Tołstoja, Ike no Taiga, Mushanokojiego Saneatsu czy Karola Marksa. I cóż z tego? Kiedy nie odczuwa się palą...

Rozwiń
Ryūnosuke Akutagawa Koła zębate. Wybór opowiadań Zobacz więcej
Więcej