Można wybierać. 4 czerwca 1989

Okładka książki Można wybierać. 4 czerwca 1989
Aleksandra Boćkowska Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Reportaż
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2019-05-29
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-29
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380498693
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Jutrzenka wolności. 4 czerwca 1989


Link do recenzji

520 74 401

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
147 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
326
46

Na półkach: ,

Końcówka powiała grozą.

Końcówka powiała grozą.

Pokaż mimo to

0
avatar
52
45

Na półkach:

W trakcie lektury wracałam pamięcią do tych dziwnych czasów z kartkami na mięso (i wycinanych z nich kwadracików) oraz kolejkami do apteki po watę. Autorka krąży po różnych sferach i pyta ludzi co robili w czasie tuż przed wyborami. Skłania do zwierzeń jak rozwijali swoje biznesy, jak się bogacili i jak udawało się im wyjeżdżać za granicę. W treść wpleciona jest historia sławnego plakatu Solidarności "W samo południe", której do tej pory nie znałam.

Miłe wspomnienia o szarych czasach które musiały nabrać kolorów, o nadziei i zwyczajnych marzeniach zwyczajnych ludzi.

W trakcie lektury wracałam pamięcią do tych dziwnych czasów z kartkami na mięso (i wycinanych z nich kwadracików) oraz kolejkami do apteki po watę. Autorka krąży po różnych sferach i pyta ludzi co robili w czasie tuż przed wyborami. Skłania do zwierzeń jak rozwijali swoje biznesy, jak się bogacili i jak udawało się im wyjeżdżać za granicę. W treść wpleciona jest historia...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
4
4

Na półkach:

To dobry reportaż, dużo się z niego dowiedziałam, ale chwilami żałowałam, że autorka nie poświęciła więcej uwagi właśnie codziennemu życiu ludzi w tamtym czasie. Wydaje mi się, że można było to bardziej zgłębić. Niemniej, dobra lektura.

To dobry reportaż, dużo się z niego dowiedziałam, ale chwilami żałowałam, że autorka nie poświęciła więcej uwagi właśnie codziennemu życiu ludzi w tamtym czasie. Wydaje mi się, że można było to bardziej zgłębić. Niemniej, dobra lektura.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
905
544

Na półkach:

Książka dziennikarki ,,Gazety Wyborczej".

Co robiliście 4 czerwca 1989 roku?

Aleksandra Boćkowska swoje wywody rozpoczyna od prawa kobiet do aborcji, jej stosunek w tym aspekcie jest jednoznaczny: liberalny. Nakreśla też inne kwestie: systematyczne podwyżki, zapaść gospodarcza.

Galeria wspomnień ludzi przywoływanych przez publicystkę jest rozmaita: opozycjoniści, aktyw PZPR, nauczyciele, studenci, zwykli ludzie. Są to zapisy różnych uczuć, emocji, zmagań z nową rzeczywistością polityczną. Szkoda jednak, że te opinie pozostały bez odzewu ze strony autorki.

Rozważania nie są pozbawione mankamentów: chaos i niedokładność dziennikarki przeszkadzają w odbiorze. Poszczególne rozdziały pozostają bez związku z ogólnymi założeniami pracy.

Aleksandra Boćkowska zbyt dużo uwagi poświęca postulatom feministycznym, dopatrując się wszelkiego zła w instytucji Kościoła katolickiego.

Książka dziennikarki ,,Gazety Wyborczej".

Co robiliście 4 czerwca 1989 roku?

Aleksandra Boćkowska swoje wywody rozpoczyna od prawa kobiet do aborcji, jej stosunek w tym aspekcie jest jednoznaczny: liberalny. Nakreśla też inne kwestie: systematyczne podwyżki, zapaść gospodarcza.

Galeria wspomnień ludzi przywoływanych przez publicystkę jest rozmaita: opozycjoniści, aktyw...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
57
53

Na półkach:

To było moje drugie podejście do tej książki, jednak nie żałuję, że dałam jej drugą szansę.

Jeśli tak jak ja o procesie przemian w Polsce wiedziałeś/aś tyle co nic - w moim liceum nie zdążyliśmy ich omówić przed maturą, a sama nigdy nie załatałam tej dziury - to jest to książka dla Ciebie. Zaczęłabym od innej książki Aleksandry Boćkowskiej, "Księżyc z peweksu: o luksusie w PRL", która jest nieco łatwiejsza, a następnie przeszłabym do tej książki o wyborach 4 czerwca 1989 roku.

Co najbardziej urzekło mnie w tej książce?

Po pierwsze to, że autorka udaje się do innych miast: onserwujemy sytuację zarówno w Rzeszowie, jak i w Świnoujściu, przez co książka robi się znacznie ciekawsza i bardziej obiektywna.

Po drugie, uwielbiam to, że autorka wplata fragmenty pamiętników osób, które żyły w tamtych czasach. Słowa "Przeżyliśmy wczoraj ucztę duchową przy spożywaniu indyczki. Piszę o tym, bo nie pamiętam, kiedy jadłam indyka. Za połowę indyczki zapłacili Robertowie 50 tysięcy słotych, można zaryzykować takie danie raz do roku (...)" uświadamiają mi, jak mało wiem o czasach, w których już byłam na świecie i w których wychowywali mnie moi rodzice.

Polecam!

To było moje drugie podejście do tej książki, jednak nie żałuję, że dałam jej drugą szansę.

Jeśli tak jak ja o procesie przemian w Polsce wiedziałeś/aś tyle co nic - w moim liceum nie zdążyliśmy ich omówić przed maturą, a sama nigdy nie załatałam tej dziury - to jest to książka dla Ciebie. Zaczęłabym od innej książki Aleksandry Boćkowskiej, "Księżyc z peweksu: o luksusie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar

Spodziewałem się gorszego reportażu czyli większej laurki dla IIIRP i tzw. „porozumienia z obu stron historycznego podziału”. Aleksandra Boćkowska jest tym razem w miarę obiektywna, nie licząc passusu dobre aborcjonistki vs. zły kler i tym podobnych kwiatków. Jednak trzeba przyznać, że dobrze oddała emocje tamtego czasu. Radość mieszająca się z obawą co dalej, bezgranicznie zaufanie wobec liderów Solidarności. Zaufanie tak roztrwonione.

Wracając do tamtych światopoglądowych sporów. Pierwsza antyklerykalna fala wzbierała właśnie wtedy. Pamiętam niedługo później (rok 93?) jak na rockowym koncercie pacyfistycznie i tolerancyjnie nastawiona młodzież krzyczała „ZchN do gazu” , gdy powstawało pismo „Bez Dogmatu” a o dobrodziejstwach antykoncepcji i feminizmu mówiła nam uczniom 1 klasy liceum pani od biologii. Pamiętamy fenomen tygodnika „NIE” i okrzyki „jebać Kościół” na punkowych koncertach. I last but not least coraz bardziej antyklerykalną antypatriotyczną linię Gazety Wyborczej (właściwie natychmiast po okrzepnięciu pookrągłostołowego ładu) Szkoda, że do takich głosów nie dotarła autorka a tylko do pani, której babcia kazała chodzić na mszę i ją dyskryminowała na korzyść starszych braci... No, ale wtedy by to nie pasowało pod tezę.

Spodziewałem się gorszego reportażu czyli większej laurki dla IIIRP i tzw. „porozumienia z obu stron historycznego podziału”. Aleksandra Boćkowska jest tym razem w miarę obiektywna, nie licząc passusu dobre aborcjonistki vs. zły kler i tym podobnych kwiatków. Jednak trzeba przyznać, że dobrze oddała emocje tamtego czasu. Radość mieszająca się z obawą co dalej, bezgranicznie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
389
389

Na półkach:

A. Boćkowska specjalizuje się w reportażach związanych z tematyką życia w PRL-u i pisze je naprawdę interesująco. Były już książki o luksusie i o modzie w PRL-u, a teraz przyszedł czas na wybory 4 czerwca 1989roku. Temat niby polityczny, a takich unikam, ale autorka podeszła do niego od strony bardziej obyczajowej.
To zapis wspomnień ludzi, którzy te wybory pamiętają, ale przyczyny tej pamięci są bardzo różne. Są wśród nich opozycjoniści i członkowie PZPR, dyrektorzy przedsiębiorstw, nauczyciele, studenci, maturzyści, ale także laureatka Konkursu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, autor słynnego plakatu "Solidarności" i po prostu zwykli ludzie. Mówią o swoich emocjach i nadziejach związanych z tamtym pamiętnym dniem i miesiącami po wyborach: o kłopotach z zaopatrzeniem, samej kampanii i po prostu zwyczajnym życiu, w którym trzeba było stać w kolejkach, zdawać maturę i egzaminy na studia, brać ślub i przeżywać pierwsze miłości. Całość jest świetnie udokumentowana i na pewno nie nudna. Dla kogoś kto tak jak ja wchodził wtedy w dorosłość to ciekawe świadectwo młodości. Polecam.

A. Boćkowska specjalizuje się w reportażach związanych z tematyką życia w PRL-u i pisze je naprawdę interesująco. Były już książki o luksusie i o modzie w PRL-u, a teraz przyszedł czas na wybory 4 czerwca 1989roku. Temat niby polityczny, a takich unikam, ale autorka podeszła do niego od strony bardziej obyczajowej.
To zapis wspomnień ludzi, którzy te wybory pamiętają,...

więcej Pokaż mimo to

49
avatar
125
32

Na półkach: , ,

Bardzo ciekawy opis okresu pierwszych częściowo wolnych wyborów. Daleko od wielkiego miasta i person, z perspektywy zwykłych szarych ludzi i ich wspomnieniach związanych z tamtym czasem. Czasami reportaż nudził mnie, zbyt wiele szczegółów, być może to kwestia tego, że urodziłam się w I połowie lat 90. i nie znam z autopsji wydarzeń lat 80.

Bardzo ciekawy opis okresu pierwszych częściowo wolnych wyborów. Daleko od wielkiego miasta i person, z perspektywy zwykłych szarych ludzi i ich wspomnieniach związanych z tamtym czasem. Czasami reportaż nudził mnie, zbyt wiele szczegółów, być może to kwestia tego, że urodziłam się w I połowie lat 90. i nie znam z autopsji wydarzeń lat 80.

Pokaż mimo to

1
avatar
1098
159

Na półkach:

4 czerwca 1989 jeszcze mnie na świecie nie było, pojawiłam się niespełna 4 lata później.
Niemniej jednak ten okres historii jest mi bliski, z tym większym zaciekawieniem sięgnęłam po "Można wybierać".
Poczułam się trochę tak jakby mi ktoś wylał kubeł zimnej wody. Tyle oczekiwań na zmiany (te dobre), satysfakcja z wygranej Solidarności, a jednak dla wielu ludzi "koniec z komuną" oznaczał szereg nowych problemów. Wzrost cen, likwidacja PGR-ów na samym początku przemian, a w perspektywie minionych 30 lat wielu dalej nie uważa, że jest lepiej. W sumie zależy dla kogo.
Nie mnie porównywać, ja miałam to szczęście (?) żyć w wolnej (?) Polsce. Choć nie ukrywam, chciałabym choć na chwilę przenieść się w tamte czasy, by móc na własne oczy przekonać się, jak było.

4 czerwca 1989 jeszcze mnie na świecie nie było, pojawiłam się niespełna 4 lata później.
Niemniej jednak ten okres historii jest mi bliski, z tym większym zaciekawieniem sięgnęłam po "Można wybierać".
Poczułam się trochę tak jakby mi ktoś wylał kubeł zimnej wody. Tyle oczekiwań na zmiany (te dobre), satysfakcja z wygranej Solidarności, a jednak dla wielu ludzi "koniec z...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1059
90

Na półkach:

"Można wybierać" - reportaż o wyborach 4. czerwca 1989. Są tu emocje i oczekiwania z tamtego czasu, a także burość i siermięga tamtych czasów.
Jakim krajem/ jakim narodem staliśmy się 30 lat po tamtych wyborach? Czy pamiętamy jeszcze od czego wówczas uciekaliśmy? Aleksandra Boćkowska przypomina w swoim reportażu jak ważne to były wybory. Aż łza się w oku kręci, kiedy pomyślę o ówczesnej frekwencji. Wybory mają moc!
Gorąco polecam tę lekturę wszystkim urodzonym już w nowej rzeczywistości politycznej, którym wydaje się dzisiaj, że półki uginające się od żarcia i pełne telewizorów i pralek były zawsze. Ręka w górę kto pamięta subskrypcję na wielotomową encyklopedię? Terminy realizacji tejże? :) :) :) Książki spod lady? Wstrętny, podłej jakości papier zeszytów szkolnych? Papier toaletowy (chociaż lepiej jego właściwości oddaje przymiotnik :ścierny") dostępny po dwie rolki na głowę, wystany tylko w poniedziałki w kilometrowej kolejce? Rozbuchana konsumpcja uśpiła naszą czujność.
Wolność (także wolność wyboru) nie jest dana na zawsze. Historia uczy, że znajdują się tacy, którzy chcą granice tej wolności zawęzić.
Do kompletu polecam też "Księżyc z Peweksu: o luksusie w PRL" i już nie mogę się doczekać na kolejną książkę Aleksandry Boćkowskiej!

"Można wybierać" - reportaż o wyborach 4. czerwca 1989. Są tu emocje i oczekiwania z tamtego czasu, a także burość i siermięga tamtych czasów.
Jakim krajem/ jakim narodem staliśmy się 30 lat po tamtych wyborach? Czy pamiętamy jeszcze od czego wówczas uciekaliśmy? Aleksandra Boćkowska przypomina w swoim reportażu jak ważne to były wybory. Aż łza się w oku kręci, kiedy...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Można wybierać. 4 czerwca 1989


Reklama
zgłoś błąd