Zaklinaczki

Okładka książki Zaklinaczki Mariola Zaczyńska
Okładka książki Zaklinaczki
Mariola Zaczyńska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Kobiety to czytają! literatura obyczajowa, romans
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Seria:
Kobiety to czytają!
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-05-22
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-22
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381232487
Tagi:
Literatura polska relacje przyjaźń kobiety
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
136 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
18
18

Na półkach:

Książka pt. "Zaklinaczki" autorstwa Marioli Zaczyńskiej zachwyciła mnie swoją oryginalnością. Sięgając po nią, myślałam, że będzie to zwykła obyczajówka, ale jakże się zdziwiłam, gdy pojawiły się wątki, które śmiało można nazwać kryminalymi! Fabuła mocno mnie wciągnęła, a biorąc pod uwagę to, że rozdziały są krótkie i opisywane są na zmianę przeżycia trzech bohaterek, można ją pochłonąć w naprawdę krótkim czasie.

"Zaklinaczki" to trzy dojrzałe kobiety, które zaprzyjaźniły się w dorosłym życiu. A takie relacje wyglądają inaczej niż koleżeństwo, mające początek w szkolnej ławce, chociażby pod względem różnic w prowadzeniu codziennego życia, a także tajemnic z przeszłości, o których niezawsze łatwo mówić, a jeśli się o nich nie wspomni, fakty mogą wyjść na jaw w najgorszych okolicznościach, komplikując przy tym relacje. I to właśnie głównie wokół tego kręci się historia, przy okazji wystawiając na próbę przyjaźń kobiet.

Gabi, Izyda oraz Ewa – każda z nich ma inny charakter, inne spojrzenie na świat oraz inne dzieciństwo, ale łączy ich jedno – wszystkie zaklinają rzeczywistość.

Gabriela to kobieta, która poświęca się rodzinie, gubiąc przy tym siebie i zapominając o swoich potrzebach. Daje serce na dłoni i chciałaby wszystkim pomóc, często na siłę.

Izyda to miastowa piękność – ludzie porównują ją do Sharon Stone, lecz okazuje się, że wyjątkowa uroda wcale nie jest zapewnieniem udanego życia. Pracuje w szkole jako plastyczka. Jej tajemniczość i wycofanie intryguje – i słusznie, bo za tym wszystkim wiele się kryje...

Ewa za to jest typem chłopczycy. Trenuje krav magę i pomaga ludziom po przejściach, pewnie dlatego, że sama wiele w życiu musiała znieść.

Wejście do świata tych bohaterek było dla mnie czystą przyjemnością, więc bardzo polecam tę pozycję osobom, które lubią obyczajówki, ale nie takie nudne i oczywiste. Mogę zapewnić, że "Zaklinaczki" Was zaskoczą. Dobrze znane wielu osobom problemy Gabi z mężem i dziećmi, mieszają się tam z brutalnymi i budującymi napięcie wątkami Izydy oraz Ewy. Jest to świetnie poprowadzona fabuła, fenomenalnie wykreowani bohaterowie, idealne budowanie napięcia i wiele przesłań. Każdy zapewne wyciągnie z tej książki coś innego. Mi po lekturze bardzo rzuca się w oczy morał, dotyczący relacji i ich budowania – szczerość to klucz do sukcesu, nie można obawiać się zwrócenia się o pomoc do bliskich osób, gdyż w grupie siła. I przede wszystkim – nie warto niczego zazdrościć przyjaciołom, gdyż nie wiemy do końca, co się za tym kryje. Jak wiadomo – kwestie obserwowane z boku, mogą się wydawać być czymś innym, niż są w rzeczywistości ⚘❤

Książka pt. "Zaklinaczki" autorstwa Marioli Zaczyńskiej zachwyciła mnie swoją oryginalnością. Sięgając po nią, myślałam, że będzie to zwykła obyczajówka, ale jakże się zdziwiłam, gdy pojawiły się wątki, które śmiało można nazwać kryminalymi! Fabuła mocno mnie wciągnęła, a biorąc pod uwagę to, że rozdziały są krótkie i opisywane są na zmianę przeżycia trzech bohaterek, można...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14
4

Na półkach:

Sama nie wiem jak ubrać w słowa to, co czuje po przeczytaniu tej książki. Zabrakło mi emocji.

Sama nie wiem jak ubrać w słowa to, co czuje po przeczytaniu tej książki. Zabrakło mi emocji.

Pokaż mimo to

avatar
630
627

Na półkach: , ,

Nie przekonała mnie autorka do swojej powieści. Wysłuchałam bez emocji, jakoś tak nie wciągnęła mnie. To było moje pierwsze spotkanie z autorką i nie wiem czy sięgnę po inne tomy.

Nie przekonała mnie autorka do swojej powieści. Wysłuchałam bez emocji, jakoś tak nie wciągnęła mnie. To było moje pierwsze spotkanie z autorką i nie wiem czy sięgnę po inne tomy.

Pokaż mimo to

avatar
3067
2460

Na półkach: , ,

50/2023 (A)

50/2023 (A)

Pokaż mimo to

avatar
386
343

Na półkach:

"Zaklinaczki" miały opowiadać o prawdziwej przyjaźni 3 dojrzałych kobiet, 3 muszkieterek z których każda jest inna, ma swoją własną historię i własne problemy. Tylko czy to aby na pewno jest przyjaźń?
Książka najpierw wpadła w ręce mojej mamy. Była nią zachwycona i gorąco mi ją polecała. Dla mnie jednak powyższa pozycja wcale nie opowiada o kobiecej przyjaźni a bardziej o samotności dojrzałych kobiet i potrzebie wsparcia, która nie zawsze jest zaspokajana. Trzy zupełnie różne bohaterki, wciśnięte w sztywne ramy stereotypowych postaci: naiwnej, impulsywnej, niezbyt urodziwej kury domowej, chłodnej, blond piękności o skomplikowanym życiu osobistym i zamkniętej w sobie, zdeterminowanej introwertyczce, posiadającej wiele męskich cech. Prawdę mówiąc każda z nich na swój sposób mnie irytowała, choć podobała mi się historia Ewy i dla niej chciało mi się dalej czytać książkę. Mimo bohaterek, których postępowanie działało na mnie drażniąco, fabuła była ciekawie ułożona przez co książka nie nudziła mnie i chciałam dobrnąć do końca ;) nie rozumiem wątku emerytowanej prostytutki Sfefanii - moim zdaniem niepotrzebny, nie pasujący do całości. Plus dla autorki za zabawne wstawki odwołujące się do bieżących wydarzeń, polityki i kościoła.

Zastanawiając się skąd bierze się różnica w postrzeganiu książki przez moją mamę i przeze mnie doszłam do wniosku, że to nie kwestia gustu, ale jeden z przykładów różnicy pokoleniowej. Gdybym miała utożsamić się z którąkolwiek z postaci nigdy nie dopuściłabym do zabrnięcia mojej sytuacji życiowej do takiego miejsca - granica zostałaby przekroczona już dużo, dużo wcześniej. Jestem osobą asertywną, która walczy o swoje szczęście w życiu, dlatego tak wiele cech w bohaterkach mnie denerwowało: to że są słabe, niezaradne, zagubione, naiwne, nieufne, pełne ograniczeń i kompleksów, które je blokują. Zaklinają rzeczywistość, aby mieć poczucie sprawowania jakiejś kontroli nad nią, aby nie ujrzeć prawdy i tego, że wszystko leży w ich własnych rękach. Cytat "Kobieto, walcz!" Chyba najtrafniej podsumowuje co mam na myśli.

"Zaklinaczki" miały opowiadać o prawdziwej przyjaźni 3 dojrzałych kobiet, 3 muszkieterek z których każda jest inna, ma swoją własną historię i własne problemy. Tylko czy to aby na pewno jest przyjaźń?
Książka najpierw wpadła w ręce mojej mamy. Była nią zachwycona i gorąco mi ją polecała. Dla mnie jednak powyższa pozycja wcale nie opowiada o kobiecej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
183
211

Na półkach:

Pierwszy raz wzięłam do ręki książkę M. Zaczyńskiej. Czytałam wiele recenzji na temat tej książki i są one dosyć słabe, myślałam że trochę zbyt surowo oceniają ją. Jeśli chodzi jednak o moje odczucia to trochę przerysowana charakterystyka bohaterek. Sam pomysł na książkę może się podobać 😉 jednak zabrakło napiecia w niektórych momentach, a akcja rozkręciła się dopiero w końcowych rozdziałach. Myślę, że jest to książka odpowiednia dla wielbicieli książek obyczajowych na deszczowe dni gdy chcesz usiąść w fotelu z ciepła herbatą i się zrelaksować 👌

Pierwszy raz wzięłam do ręki książkę M. Zaczyńskiej. Czytałam wiele recenzji na temat tej książki i są one dosyć słabe, myślałam że trochę zbyt surowo oceniają ją. Jeśli chodzi jednak o moje odczucia to trochę przerysowana charakterystyka bohaterek. Sam pomysł na książkę może się podobać 😉 jednak zabrakło napiecia w niektórych momentach, a akcja rozkręciła się dopiero w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1463
908

Na półkach:

Zgrabnie napisana książka, nieco rozczarowujace zakończenie, bohaterki nierówne – głupawa Gabriela z jej wydumanymi bzdurnymi problemami, Izyda irytujaca naiwnoscią kochanka i wzbudzająca we mnie najwięcej pozytywnych uczuć Ewa; bezsensowny zupełnie moim zdaniem wątek emerytowanej prostytutki Stefanii (nie wiem, może to miało być zabawne)…

Zgrabnie napisana książka, nieco rozczarowujace zakończenie, bohaterki nierówne – głupawa Gabriela z jej wydumanymi bzdurnymi problemami, Izyda irytujaca naiwnoscią kochanka i wzbudzająca we mnie najwięcej pozytywnych uczuć Ewa; bezsensowny zupełnie moim zdaniem wątek emerytowanej prostytutki Stefanii (nie wiem, może to miało być zabawne)…

Pokaż mimo to

avatar
252
107

Na półkach:

Serio??? Nie przyjazn ale zazdrosc i zawisc.. Nie polubilam zadnej z tych pan. Zauwazylam rownie ze autorka ma ogromny problem z aktualnym rzadem oraz kosciolem co bardzo dziwnie kontrastuje z glownym tematem ksiazki. Dobrze ze ta "lekture" kupilam z przeceny.. ;)

Serio??? Nie przyjazn ale zazdrosc i zawisc.. Nie polubilam zadnej z tych pan. Zauwazylam rownie ze autorka ma ogromny problem z aktualnym rzadem oraz kosciolem co bardzo dziwnie kontrastuje z glownym tematem ksiazki. Dobrze ze ta "lekture" kupilam z przeceny.. ;)

Pokaż mimo to

avatar
686
496

Na półkach: ,

Książka Zaczyńskiej po raz kolejny dobitnie przypomniała mi dlaczego nie lubię polskiej literatury kobiecej:
- Autorki nie potrafią stworzyć realnych historii, zawsze jakaś część jest wydumana. W tej konkretnej książce wydumane, moim zdaniem, są problemy Gabrieli.
-Autorki poprzez kreację bohaterek leczą własne kompleksy: zawsze jedna musi być zaniedbaną kurą domową, a inna pięknością skrzywdzoną przez los. Coby zachowana została równowaga w przyrodzie.
- na dosłownie każdej stronie muszą być przywołane cechy bohaterek, podkreślone trzy razy. Bo czytelnik a raczej czytelniczka to idiotka, która nie pamięta co czyta.
- do kompleksów Autorek należy jeszcze dodać odwieczne stereotypy królujące w polskiej literaturze dla kobiet i już mamy swojską mieszankę. Mieszankę mocno niestrawną i cebulakowo-zapyziałą. Coś w sam raz dla zakompleksionych Grażyn.
Taka dokładnie jest powieść Zaczyńskiej. Jedyna składnie napisana opowieść, którą warto poznać to historia Ewy. Dla kontrastu historia Izydy kompletnie nie przekonuje. Gabrysia jest infantylna i irytująca. Kolejna opowiastka, której po godzinie nie pamiętasz. Gdyby nie została wydana w serii "Kobiety to czytają!" nigdy bym po nią nie sięgnęła i nie czułabym z tego powodu żadnej straty. Nie polecam.

Książka Zaczyńskiej po raz kolejny dobitnie przypomniała mi dlaczego nie lubię polskiej literatury kobiecej:
- Autorki nie potrafią stworzyć realnych historii, zawsze jakaś część jest wydumana. W tej konkretnej książce wydumane, moim zdaniem, są problemy Gabrieli.
-Autorki poprzez kreację bohaterek leczą własne kompleksy: zawsze jedna musi być zaniedbaną kurą domową, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
348
29

Na półkach:

Dobrze skonstruowana fabuła wciąga czytelnika.
Powiązania bohaterek, które ujawniają się pod koniec książki zaskakują.
W kilku dosadnych i celnych zdaniach autorka przyłożyła lokalnym władzom i byłemu biskupowi. W tym ostatnim przypadku głośno powiedziała to, co myślała o "pasterzu" duża część diecezji.

Dobrze skonstruowana fabuła wciąga czytelnika.
Powiązania bohaterek, które ujawniają się pod koniec książki zaskakują.
W kilku dosadnych i celnych zdaniach autorka przyłożyła lokalnym władzom i byłemu biskupowi. W tym ostatnim przypadku głośno powiedziała to, co myślała o "pasterzu" duża część diecezji.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    176
  • Przeczytane
    159
  • Posiadam
    25
  • 2018
    15
  • E-book
    5
  • 2019
    4
  • Teraz czytam
    4
  • Ebooki
    3
  • 2023
    3
  • 2020
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zaklinaczki


Podobne książki

Przeczytaj także