Superman: Wielokrotność

Okładka książki Superman: Wielokrotność
Tony S. DanielPatrick Gleason Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Superman DC Rebirth (tom 3) Seria: Odrodzenie komiksy
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Superman DC Rebirth (tom 3)
Seria:
Odrodzenie
Tytuł oryginału:
Superman: Multiplicity
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2018-06-06
Data 1. wyd. pol.:
2018-06-06
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328134249
Tłumacz:
Jakub Syty
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Superman. Amerykański Obcy Mark Buckingham, Jonathan Case, June Chung, Matthew Clark, Steve Dillon, Nick Dragotta, Tommy Lee Edwards, Alex Guimaraes, Jock, Joëlle Jones, Max Landis, Jae Lee, Lee Loughridge, Francis Manapul, Rod Reis, Rico Renzi, Rob Schwager, Evan Shaner, Ryan Sook, José Villarrubia
Ocena 7,5
Superman. Amer... Mark Buckingham, Jo...
Okładka książki Batman Noir - Batman Black & White. Nigdy po trupie Neal Adams, Rafael Albuquerque, Doug Alexander, Lee Allred, Michael Allred, Brent Anderson, John Arcudi, Mark Askwith, Brian Azzarello, Hilary Barta, Lee Bermejo, John Bolton, Philip Bond, Ivan Brandon, Ed Brubaker, Dave Bullock, Riccardo Burchielli, Blair Butler, Mike Carey, Tommy Castillo, Eric Cherry, Cliff Chiang, Michael Cho, Becky Cloonan, Darwyn Cooke, Denys Cowan, Dan Didio, Paul Dini, Danielle Dwyer, Nathan Edmondson, John Floyd, Nathan Fox, Sean Galloway, Alex Garland, Keith Giffen, Dick Giordano, Rafael Grampa, Rob Haynes, Adam Hughes, Rian Hughes, Victor Ibáñez, Geoff Johns, Dave Johnson, J.G. Jones, Michael William Kaluta, Chip Kidd, Paul Kupperberg, Derek Laufman, Jeff Lemire, David Macho, Howard Mackie, Jim Mahfood, Steve Mannion, Dwayne McDuffie, Don McGregor, Mike Mignola, Scott Morse, Olly Moss, Dean Motter, Sean Murphy, Dustin Nguyen, Alex Nińo, Troy Nixey, Ann Nocenti, John Ostrander, Jimmy Palmiotti, Ruben Pellejero, Scott Peterson, Will Pfeifer, Sean Phillips, Whilce Portacio, Jon Proctor, Javier Pulido, Joe Quinones, Rodney Ramos, Sal Regla, Joe Rivera, Paolo Rivera, Andrew Robinson, Kenneth Rocafort, Robert Rodi, Stephane Roux, Chris Samnee, Damion Scott, Ryan Sook, Dave Stewart, Dave Taylor, Kimo Temperance, Jill Thompson, Michael Uslan, John Watkiss, Len Wein, Chris Weston, Maris Wicks, Judd Winick, Marv Wolfman, William Wray, Danijel Žeželj
Ocena 8,1
Batman Noir - ... Neal Adams, Rafael ...
Okładka książki Superman - Action Comics: Niewidzialna mafia Brian Michael Bendis, Yanick Paquette, Ryan Sook, Wade von Grawbadger
Ocena 7,1
Superman - Act... Brian Michael Bendi...
Okładka książki Człowiek ze Stali Brian Michael Bendis, Jason Fabok, José Luis García-López, Adam Hughes, Jim Lee, Kevin Maguire, Ivan Reis, Steve Rude, Evan Shaner, Ryan Sook
Ocena 7,2
Człowiek ze Stali Brian Michael Bendi...

Mogą Ciebie zainteresować

Okładka książki Superman: Czarny świt Patrick Gleason, Scott Godlewski, Mick Gray, Dough Mahnke, Michael Moreci, Peter J. Tomasi
Ocena 6,6
Superman: Czar... Patrick Gleason, Sc...
Okładka książki Aquaman: Utonięcie Dan Abnett, Philippe Briones, Scot Eaton, Andrew Hennessy, Brad Walker
Ocena 6,7
Aquaman: Utoni... Dan Abnett, Philipp...
Okładka książki Wonder Woman: Kłamstwa Matthew Clark, Greg Rucka, Liam Sharp
Ocena 7,2
Wonder Woman: ... Matthew Clark, Greg...
Okładka książki Batman - Detective Comics: Liga Cieni Christian Duce Fernandez, Marcio Takara, James Tynion IV
Ocena 6,7
Batman - Detec... Christian Duce Fern...
Okładka książki Liga Sprawiedliwości kontra Suicide Squad Tony S. Daniel, Jason Fabok, Howard Porter, Tim Seeley, Rob Williams, Joshua Williamson
Ocena 6,6
Liga Sprawiedl... Tony S. Daniel, Jas...
Okładka książki Nightwing: Blüdhaven Tim Seeley, Marcus To
Ocena 7,2
Nightwing: Blü... Tim Seeley, Marcus ...
Okładka książki Superman: Pierwsze próby Superboya Patrick Gleason, Patrick Gleason, Mick Gray, Doug Mahnke, Jaime Mendoza, Peter J. Tomasi
Ocena 6,6
Superman: Pier... Patrick Gleason, Pa...

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
103
103

Na półkach: , , , ,

Pamiętacie niedawne "The Multiversity" spod pióra Morrisona? To warto sobie coś stamtąd pamiętać, gdyż napotkamy postacie, jakie brały udział w tamtym wydarzeniu. Ale po kolei.

Początek jest świetny, choć stanowi tylko pocieszenie dla fanów Swamp Thinga, który w DC Rebirth został de facto pominięty. A szkoda, bo seria z New 52 to jeden z lepszych tytułów, jakie można tam oczytać. Jak wiecie ten Supek to postać z innej Ziemi i jego oddziaływanie zdaje się mieć zły wpływ dla środowiska. Trzeba go zatem zasymilować, czego ma dokonać Potwór z Bagien. Występ krótki, ale dobry.

Potem już nie jest tak kolorowo, bo nagle pojawia się Superman z innej Ziemi. Kto czytał Red Son, ten wie co i zacz. Szkopuł w tym, że od razu coś go atakuje. Nasz Clark staje do walki i wplątuje się w konflikt na skalę multiwersum, co tylko potwierdza przybycie kawalerii, która jest taką strażą światów (animowane What If było dużo później, fandomie Marvela). Ktoś uprowadza Supków z różnych światów, aby odhaczyć jakąś "lystę".

I tyle o głównej fabule, bo tym razem Tomasi dał nam nieco krótszą historię, przeładowaną akcją i... durnymi decyzjami co do rozwiązania problemu. Przywołam tylko moment, kiedy bohaterowi tracą moc i nagle ją odzyskują. Tak z de... Czytałem ten fragment kilka razy, aby sprawdzić czy nic nie pominąłem. Jednak nie. Dziura fabularna, będąca deus ex machina plus nielogiczna. Takie kombo.

Niesmak po tej wpadce ratuje nieco historyjka dotycząca Jonathana Kenta oraz jego przyjaciółki. Chłopak naoglądał się horrorów, potem trzeba wybrać się na bagna i odnaleźć krowę (i nie tylko), co bardzo dobrze działa na wyobraźnię dzieci. A może nie? Może coś tam było prawdą? Uroczy zeszyt, taki który daje odpocząć od intensywnego środka.

Kreska. Ivan Reis, Ryan Sook, Tony S. Daniel czy Clay Mann. istne zatrzęsienie, a to nie jest skończona lista. Pod względem wyglądu trzeci tom jest przyjemną rzeczą dla oka.

Tym bardziej szkoda, że przy obłędnych dwóch pierwszych zbiorach, ten wydaje się zrobiony w pośpiechu, bez klimatu, choć są tu momenty gdzie widać dawne serce autora. Mam nadzieję, że to czkawka i moja ulubiona seria w DC Rebirth nie zaliczy upadku jak run Snydera o Batmanie w New 52...

Pamiętacie niedawne "The Multiversity" spod pióra Morrisona? To warto sobie coś stamtąd pamiętać, gdyż napotkamy postacie, jakie brały udział w tamtym wydarzeniu. Ale po kolei.

Początek jest świetny, choć stanowi tylko pocieszenie dla fanów Swamp Thinga, który w DC Rebirth został de facto pominięty. A szkoda, bo seria z New 52 to jeden z lepszych tytułów, jakie można tam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
757
473

Na półkach: , ,

5/10 - PRZECIĘTNY

"Wielokrotność" to komiks, który wnosi do serii "Superman" szereg kolejnych pytań, nie udziela jednak praktycznie żadnych odpowiedzi. No może poza przybliżeniem czytelnikom idei Multiwersum. Sama fabuła nie jest najgorzej wymyślona, pomysł przewodni ma sens i jako tako się broni, problemem są jednak niektóre dość marne rozwiązania. Starcie Człowieka ze Stali oraz Międzywymiarowej Ligi Sprawiedliwości z wrogiem porywającym Supermanów ze wszystkich pięćdziesięciu dwóch światów Multiwersum jest krótkie i momentami całkiem absurdalne. Komiks jest pełen akcji, ale nie wzbudza ona pożądanych emocji. Po raz kolejny bohaterowie trafiają na adwersarza, który jest zaledwie forpocztą dla nieznanego jeszcze wielkiego niebezpieczeństwa. Piętrzące się tajemnice to niestety jedyny poważny plus tego tomu, cała reszta to bardzo przeciętne i niezbyt zajmujące sztampowe superbohaterskie łubudu na międzywymiarową skalę. Do głównej historii dokooptowane zostały jeszcze dwa krótkie epizody. Oba solidne, chociaż ten pierwszy z udziałem Potwora z Bagien jest nieco ciekawszy. Drugi natomiast nabiera znaczenia dopiero po przeczytaniu komiksu "Superman odrodzony". Wielu bardzo dobrych rysowników zaangażowanych zostało do pracy przy tym albumie (m.in. Jiménez, Reis, Mann, Daniel), wolałbym jednak, by ich ilość była ograniczona do niezbędnego minimum. Częste zmiany ilustratorów (nawet jeśli są świetni) powodują brak spójności i wcale nie pomagają w lepszym odbiorze historii obrazkowej.

Fabuła: 5/10 (przeciętny)
Ilustracje: 6/10 (dobry)
Jakość wydania + bonusy: 6/10 (dobry)

Więcej szczegółów: https://comicbookbastard.blogspot.com/2018/09/superman-tom-3-wielokrotnosc.html

5/10 - PRZECIĘTNY

"Wielokrotność" to komiks, który wnosi do serii "Superman" szereg kolejnych pytań, nie udziela jednak praktycznie żadnych odpowiedzi. No może poza przybliżeniem czytelnikom idei Multiwersum. Sama fabuła nie jest najgorzej wymyślona, pomysł przewodni ma sens i jako tako się broni, problemem są jednak niektóre dość marne rozwiązania. Starcie Człowieka ze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1725
1242

Na półkach: ,

Ten tom już skupia się głównie na samej postaci Supermana. W tym albumie bohater najpierw spotyka Potwora z Bagien, by potem połączyć siły z międzywymiarowymi herosami przeciwko wielkiemu zagrożenia. Dopiero w samym finale powraca jego syn Jon, który przeżyje pewną straszną przygodą.

Tom otwiera przedruk z „Superman Annual”. Potwór z Bagien czyli w dużym uproszczeniu żywiołak reprezentujący świat roślin odwiedza Człowieka ze Stali oskarżając go o niepokojący wpływ na ziemski ekosystem. Jest to typowa historia o pierwszym spotkaniu dwóch bohaterów czyli najpierw w wyniku nieporozumienia dochodzi do bitki, by później móc dogadać się. Przy czym zarówno główny bohater, jak i jego „gość” zachowują się bardzo nierozsądnie. Dopiero w finale dochodzi do pouczającej rozmowy, która moim zdaniem jest strasznie wydumana i niespecjalnie zmusza do refleksji. Jako ciekawostkę warto podać, iż Potwór mówi tu przez pewien czas po kryptońsku, a końcu tomu umieszczono wyjaśnienie tegoż alfabetu, więc można pobawić się w odszyfrowanie tego języka. Moim zdaniem jest to ciekawe urozmaicenie lektury. Za rysunki odpowiada tu znany z poprzednich tomów Jorge Jimenez. Tutaj zaskakująco dobrze wychodzi mu ukazanie umiejętności Potwora z Bagien i czytelnik jest świadkiem spektakularnego pojedynku. Także dosyć wyciszony moment w finale też wygląda bardzo klimatycznie. A pomyśleć, że zazwyczaj krytykowałem tego artystę. Ogólnie jednak historyjka jest taka sobie i podobny motyw moim zdaniem został lepiej zrealizowany w poprzednim tomie przy okazji gościnnego występu Frankensteina.

Następną historią jest tytułowa „Wielokrotność”, która zajmuje większą część tomu. Z Supermanen kontaktuje się drużyna złożona z superbohaterów pochodzących z różnych wymiarów. Okazuje się, że tajemniczy przeciwnik porywa różne wersje Człowieka ze Stali i trzeba go powstrzymać. Opowieść ta nawiązuje w dużej mierze do niewydanego po polsku komiksu „The Mutliversity”. Wykorzystane tu jest wiele ciekawych i oryginalnych pomysłów, które aż proszą się o rozwinięcie, a tutaj są jedynie elementami scenografii. Podobnie jest z alternatywnymi wersjami Supermana, które robią wrażenie wizualne, ale same w sobie są jedynie drobnym urozmaiceniem. Ogólnie jest to tak naprawdę kolejna historia o zbieraniu drużyny i walce z potężnym zagrożeniem mogącym zniszczyć wszystko. Przez to nawet najbardziej dramatyczne momenty zamiast poruszać są nużące. W tej części komiksu rysuje zaskakująco dużo artystów. Grafika jest przez to bardzo chaotyczna i style zmieniają się co chwilę. Bardzo utrudnia to lekturę. Ogólnie jest typowo nawalanka ukryta pod płaszczykiem bardziej oryginalnej historii.

Tom zamyka krótka opowieść o wspólnej przygodzie Jona i jego koleżanki. Dwójka dzieciaków rusza w nocy w poszukiwaniu zbiegłej krowy i trafiają do bardzo niepokojącego miejsca. Jest to motyw, którego nie spodziewałem się w tej serii czyli opowieść grozy. Czytelnik dostaje tutaj mroczny las i nawiedzony dom. Dodatkowo nastrój buduje świadomość, że muszą radzić sobie z tym mało zaradne dzieciaki. Przy czym nawet nadludzkie zdolności Jona okazują się tu niewystarczające. Także brak ostatecznego wyjaśnienia tych zdarzeń może wzbudzać lęk. Sama historia nie miałaby takiej siły gdyby nie rysunki Sebastiana Fiumary. Bardzo dobrze operuje on czernią i cieniami tworząc dosyć straszną atmosferę. Jak dla mnie najlepszy element tomu.

Tom ten to większości typowa superbohaterska nawalanka, która korzysta z oryginalnych elementów (np. postać Potwora z Bagien czy Wieloświat), by ukryć swoją sztampowość. Jednakże gdyby nie bardzo dobry ostatni rozdział, to całość byłaby co najwyżej średnia.

Ten tom już skupia się głównie na samej postaci Supermana. W tym albumie bohater najpierw spotyka Potwora z Bagien, by potem połączyć siły z międzywymiarowymi herosami przeciwko wielkiemu zagrożenia. Dopiero w samym finale powraca jego syn Jon, który przeżyje pewną straszną przygodą.

Tom otwiera przedruk z „Superman Annual”. Potwór z Bagien czyli w dużym uproszczeniu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1145
869

Na półkach: ,

W opinii wielu czytelników i recenzentów „Superman” jest jedną z najlepszych serii „Odrodzenia”. Jak dla mnie wydane dotąd dwa tomy nie do końca ten stan rzeczy potwierdzały, bo jakkolwiek pierwszy faktycznie oferował satysfakcjonującą rozrywkę, tak drugi był już zauważalnie słabszy, zostawiając po sobie raczej przeciętne wrażenia. To trzecia odsłona miała przynieść bardziej miarodajne odpowiedzi na pytania o poziom dzieła Tomasiego i Gleasona. Czy autorzy powrócili więc na właściwe tory? Tego nie można jednoznacznie stwierdzić, bo „Wielokrotność” okazała się komiksem łączącym momenty lepsze z tymi gorszymi.

W istniejących równolegle różnych wersjach Ziemi źle się dzieje – ktoś porywa funkcjonujących w nich Supermanów. Falę superbohaterskiego kidnappingu usiłuje powstrzymać Superman z Ziemi-0, jednak nawet on nie jest w stanie sam rozprawić się z potężnym zagrożeniem. Heros jednoczy siły z tak zwaną Międzywymiarową Ligą Sprawiedliwości i razem próbują zażegnać niebezpieczeństwo. W czasie gdy starszy z Kentów przebywa na misji w kosmosie, młodszy przeżywa swoją własną przygodę. Podczas pomocy sąsiadce w poszukiwaniu zaginionego dziadka oboje wpadają w tarapaty na Bagnach Umarlaka. Ponadto będziemy mieli okazję poznać przebieg spotkania Supermana z Potworem z Bagien.

Przy okazji recenzji poprzedniego tomu narzekałem nieco na fakt, że twórcy, zamiast na Supermanie, największą uwagę skupiają na jego synu. Tym razem sytuacja uległa w końcu zmianie i to Człowiek ze Stali ponownie stoi w centrum wydarzeń. To dobra wiadomość, bo tym samym odchodzimy od nieco młodzieżowego kierunku, ponownie koncentrując się na faktycznym bohaterze serii. On zaś wypada w „Wielokrotności” dobrze – Tomasi i Gleason pokazali go tak, jak fani lubią, czyli jako postać twardą, nieustępliwą i nieakceptującą możliwości porażki. Dodatkową atrakcją są jego wersje z innych Ziemi, które w założeniach prezentują się całkiem atrakcyjnie; niestety otrzymały zdecydowanie za mało czasu antenowego, by zainteresować czytelnika. Ci Supermanowie są przedstawieni bardzo powierzchownie. Mają jednak spory potencjał rozrywkowy i kto wie, może kiedyś, w jakimś wielkim crossoverze, zostanie on odpowiednio wykorzystany?

Fabuła głównej części albumu jest bardzo prościutka, zasadza się też na ogranych w komiksie trykociarskim schematach, dlatego otrzymujemy raczej sztampową opowieść o obronie multiwersum. Ponadto całość opiera się przede wszystkim na akcji, co niekoniecznie sprzyja jakimkolwiek próbom pogłębienia portretów bohaterów i ich dylematów. „Wielokrotność” jest też bardzo krótką historią, gdy odejmiemy znajdujący się na początku albumu „Annual” i część znajdującą się na końcu, okaże się, że zajmuje ona tylko trzy zeszyty, co niestety widać. Fabuła niezwykle szybko zmierza do finału, co nie daje scenarzystom okazji do szerszego zaprezentowania konfliktu miedzy Supermanami a tajemniczym kolekcjonerem ich mocy.

Najmocniejszą stroną trzeciego tomu „Supermana” są tym razem dwie opowieści niezwiązane bezpośrednio z tą główną. Jedna z nich, paradoksalnie (zważywszy na moje wcześniejsze marudzenie) dotyczy syna Supermana, Jona. To krótka, ale angażująca opowiastka, utrzymana w konwencji horroru, klimatem przypominająca nieco Kingowskie „To”. Stanowi przyjemne oderwanie od poprzedzającej ją superbohaterskiej sztampy. Z kolei historia otwierająca cały tom pozwala nam poznać wpływ Supermana na okoliczną roślinność. Krótko mówiąc – nie jest on najkorzystniejszy, a by sprawę wyjaśnić, „eS” musi wdać się w dosyć intensywną pogawędkę z Potworem z Bagien. Tomasi i Gleason nie zbliżają się w żadnym momencie do wyśmienitej interpretacji tej ostatniej postaci autorstwa Alana Moore’a, ale zaproponowana przez nich fabuła stanowi ciekawe spojrzenie na ekologię.

Nie można mieć większych zastrzeżeń do ilustracji. Artystów pracujących przy tym tytule jest, zgodnie z obecnymi standardami, kilku, i praktycznie każdy z nich spisał się przynajmniej przyzwoicie. Największe wrażenie robią chyba rysunki Jorge Jimeneza, który pięknie pokazał zarówno Potwora z Bagien, jak i Człowieka ze Stali. Bardzo dobrze sprawił się także Sebastian Fiumara, który rysował zeszyt traktujący o przygodzie Jona. Dobrze pokazał jego horrorowy charakter, umiejętnie przedstawiając strachy, jakim stawiają czoło bohaterowie. Reszta stawki, pracująca przy głównej części albumu, także pozostawia po sobie dobre wrażenie, jednak stoją w cieniu tych dwóch artystów, którzy pracowali przy historiach pobocznych.

Szukając odpowiedzi na zadane we wstępie tej recenzji pytanie, trzeba stwierdzić, że „Wielokrotność” spełnia oczekiwania zaledwie połowicznie. „Superman” wciąż jest bowiem cyklem ze sporym potencjałem, ale nie wiem czy Tomasi i Gleason będą mieli w przyszłości wystarczająco dużo odwagi, by go wykorzystać. Na razie ich scenariusze, zwłaszcza te główne, okazują się mocno sztampowe i raczej proste, co nie pozwala im wyjść poza gatunkowy schemat i standard. Ich pisarska sprawność gwarantuje jednak, że poziom nie spadnie w jakiś drastyczny sposób. Każdy musi sam odpowiedzieć na pytanie, czy taki stan rzeczy mu odpowiada. Dla mnie lepszą serią z Supermanem w roli głównej jest na tę chwilę „Action Comics”, choć i „Supermana” da się przeczytać bez bólu zębów.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2018/08/superman-odrodzenie-tom-3-wielokrotnosc.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/14770

W opinii wielu czytelników i recenzentów „Superman” jest jedną z najlepszych serii „Odrodzenia”. Jak dla mnie wydane dotąd dwa tomy nie do końca ten stan rzeczy potwierdzały, bo jakkolwiek pierwszy faktycznie oferował satysfakcjonującą rozrywkę, tak drugi był już zauważalnie słabszy, zostawiając po sobie raczej przeciętne wrażenia. To trzecia odsłona miała przynieść...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7322
6257

Na półkach: , , ,

SUPERVERSUM

Jaka jest dla mnie najważniejsza historia o Supermanie? Z pewnością pierwszy komiks z tym bohaterem, jaki przeczytałem, a dokładniej "Rządy Supermanów", opowieść traktująca o tym, jak po śmierci Supermana na Ziemi pojawia się kilku Ludzi ze Stali, którzy wydają się być właśnie nim. Podobna sytuacja ma miejsce w seriach o Superze wydawanych w ramach "Odrodzenia DC", nowy heros z "S" na piersi umiera, jego miejsce zajmuje wersja sprzed "Flashpointu", ale nie brak także kolejnych jego wcieleń. A teraz wszystko zaczyna nabierać tempa, kiedy Supermani z różnych rzeczywistości łączą siły w walce ze wspólnym wrogiem.

Nad fabuła nowego „Supermana” nie ma się co zbytnio rozwodzić, bo jest prosta, a na dodatek dobrze znana wszystkim miłośnikom komiksów. Tym razem znikają Supermani z różnych rzeczywistości, ale kto lub co jest tak potężne, by porywać bohaterów posiadających niemal boską moc? Nadzieją całego multiversum staje się oczywiście nasz Superman, który będzie musiał połączyć siły z Międzywymiarową Ligą Sprawiedliwości, ale czy ten wróg nie okaże się zbyt potężny dla nich wszystkich?

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/06/superman-3-wielokrotnosc-peter-j-tomasi.html

SUPERVERSUM

Jaka jest dla mnie najważniejsza historia o Supermanie? Z pewnością pierwszy komiks z tym bohaterem, jaki przeczytałem, a dokładniej "Rządy Supermanów", opowieść traktująca o tym, jak po śmierci Supermana na Ziemi pojawia się kilku Ludzi ze Stali, którzy wydają się być właśnie nim. Podobna sytuacja ma miejsce w seriach o Superze wydawanych w ramach...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Superman: Wielokrotność


zgłoś błąd