Uśpione królowe

Okładka książki Uśpione królowe
Hanna Greń Wydawnictwo: Replika Cykl: W Trójkącie Beskidzkim (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
W Trójkącie Beskidzkim (tom 1)
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2017-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788376746555
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
194 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
226
186

Na półkach: ,

Czytalo się dobrze, chociaż mało w tym kryminału. Dialogi Petry i Konrada przesadzone. Ale jako całość podobało mi się.

Czytalo się dobrze, chociaż mało w tym kryminału. Dialogi Petry i Konrada przesadzone. Ale jako całość podobało mi się.

Pokaż mimo to

4
avatar
168
114

Na półkach:

No cóż, po opisie na okładce książki spodziewałam się mrocznego kryminału. Wątek kryminalny wprawdzie był, mordercę kobiet, zwanym “Sprzedawcą Snów” policjanci dzięki pomocy poznanych kobiet w końcu odnaleźli. Pomysł fabuły jest niezły, ale dialogi koszmarne. Niektóre są aż żenujące. Bardziej rozkręca się w książce wątek miłosny niż kryminalny. Jest to bardziej harlequin niż kryminał. Ot, taka książka do poduszki.

No cóż, po opisie na okładce książki spodziewałam się mrocznego kryminału. Wątek kryminalny wprawdzie był, mordercę kobiet, zwanym “Sprzedawcą Snów” policjanci dzięki pomocy poznanych kobiet w końcu odnaleźli. Pomysł fabuły jest niezły, ale dialogi koszmarne. Niektóre są aż żenujące. Bardziej rozkręca się w książce wątek miłosny niż kryminalny. Jest to bardziej harlequin...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1598
287

Na półkach: ,

Uwielbiam książki, od których nie można się oderwać. Pani Hanna serwuje nam doskonały kryminał z humorem. Polecam

Uwielbiam książki, od których nie można się oderwać. Pani Hanna serwuje nam doskonały kryminał z humorem. Polecam

Pokaż mimo to

29
Reklama
avatar
181
9

Na półkach:

Zanim zaczęła czytać książkę zerknęłam na komentarze... były prawie same negatywne, ale pomyślałam że dam szanse, wykorzystałam zasadę 100 stron i powiem ze nie było łatwo, nie pamiętam kiedy ostatnio tak długo czytałam jedna książkę, w mojej ocenie jest napisana chaotycznie, ciężko przebrnąć przez kolejne rozdziały, ale mimo wszystko znalazłam kilka pozytywnych życiowych mądrości za które daje te 6 punktów, nie napisze serdecznie polecam, bo książkę przeczyta ten który będzie chciał się sam przekonać o poziomie stylu pisania Pani Hanny Greń...

Zanim zaczęła czytać książkę zerknęłam na komentarze... były prawie same negatywne, ale pomyślałam że dam szanse, wykorzystałam zasadę 100 stron i powiem ze nie było łatwo, nie pamiętam kiedy ostatnio tak długo czytałam jedna książkę, w mojej ocenie jest napisana chaotycznie, ciężko przebrnąć przez kolejne rozdziały, ale mimo wszystko znalazłam kilka pozytywnych życiowych...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
526
10

Na półkach: ,

Nie czytajcie tego. O ile "Mam chusteczkę haftowaną" i "Chodzi lisek koło drogi" były fajnymi powieściami przy których człowiek dobrze spędził czas o tyle ta książka jest po prostu bardzo słaba.

dla przykładu:
– Co się tak przy­glą­dasz? Mam wszy?
– Od­ra­sta­ją – oznaj­mił, kom­plet­nie ją za­ska­ku­jąc.

ALBO:
– Ty aro­ganc­ka świ­nio! Nigdy się nie do­cze­kasz, żebym cię bła­ga­ła!
Uszczyp­nę­ła go w rękę i za­krę­ci­ła. W od­we­cie po­ca­ło­wał ją za­chłan­nie. Po dzie­się­ciu mi­nu­tach bła­ga­ła.

ALBO:
"Zza jed­ne­go z nich wy­sko­czy­ła czar­no odzia­na po­stać, pod­bie­gła do Zeny i ude­rzy­ła ją czymś w głowę. Ko­bie­ta osu­nę­ła się na zie­mię, a wów­czas na­past­nik, chwy­ciw­szy ją za ręce, za­czął cią­gnąć w prze­ciw­nym kie­run­ku, od­da­la­jąc się od za­sty­głej z prze­ra­że­nia Petry. To ją wy­rwa­ło z odrę­twie­nia. Za­po­mnia­ła też o bólu.
Jak to do­brze, że wło­ży­łam dzi­siaj adi­da­sy, po­my­śla­ła, bie­gnąc cicho pustą alej­ką."

ALBO:
Chwy­ci­ła ją w locie i od­rzu­ci­ła, tra­fia­jąc go bez­błęd­nie, nim zdą­żył się za­sło­nić.
– Nigdy nie ata­kuj tego, co jesz­cze może ci się przy­dać! – przy­ka­zał jej, krzy­wiąc się nie­znacz­nie. – Chyba że ogło­szo­no paź­dzier­nik mie­sią­cem bez seksu.

i jeśli chodzi o podteksty seksualne to są one co cztery wersy. za to wykrzykniki co 3 słowa.

Nie czytajcie tego. O ile "Mam chusteczkę haftowaną" i "Chodzi lisek koło drogi" były fajnymi powieściami przy których człowiek dobrze spędził czas o tyle ta książka jest po prostu bardzo słaba.

dla przykładu:
– Co się tak przy­glą­dasz? Mam wszy?
– Od­ra­sta­ją – oznaj­mił, kom­plet­nie ją za­ska­ku­jąc.

ALBO:
– Ty aro­ganc­ka świ­nio! Nigdy się nie do­cze­kasz, żebym...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
43
2

Na półkach:

Niestety (przynajmniej dla mnie) za bardzo Harlequin

Niestety (przynajmniej dla mnie) za bardzo Harlequin

Pokaż mimo to

2
avatar
1423
50

Na półkach: ,

Jak na kryminał dla mnie za dużo wątków miłosnych, za mało kryminalnych. Taka książka na dwa wieczory dla rozluźnienia.

Jak na kryminał dla mnie za dużo wątków miłosnych, za mało kryminalnych. Taka książka na dwa wieczory dla rozluźnienia.

Pokaż mimo to

2
avatar
64
6

Na półkach:

"Uśpione królowe" czyta się szybko, w moim wypadku aż za szybko, bo przeskakiwałam "po łebkach" po kilka stron. Dialogi, które nic nie wnoszą do fabuły, sztuczne dowcipy i toporne flirty. Tego niestety nie da się przeczytać normalnie i zainteresowaniem. Większość powieści poświęcona jest relacjom głównych bohaterów, które niestety są mało autentyczne. Zakochują się oni w sobie wręcz od pierwszego wejrzenia, niczym w tureckiej telenoweli, a same relacje są, oględnie mówiąc, dość niedojrzałe. Wątek kryminalny jest zasypany chaosem romasowym, więc tego utworu nie definiowałabym jako kryminał. A szkoda... Zwłaszcza, że jak już ten wątek kryminalny ma możliwość się przebić, jawi się jako całkiem ciekawy pomysł, z którego można było stworzyć naprawdę świetną książkę.

"Uśpione królowe" czyta się szybko, w moim wypadku aż za szybko, bo przeskakiwałam "po łebkach" po kilka stron. Dialogi, które nic nie wnoszą do fabuły, sztuczne dowcipy i toporne flirty. Tego niestety nie da się przeczytać normalnie i zainteresowaniem. Większość powieści poświęcona jest relacjom głównych bohaterów, które niestety są mało autentyczne. Zakochują się oni w...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
786
124

Na półkach: ,

"Uśpione królowe" autorstwa Hanny Greń to pierwszy tom serii "W Trójkącie Beskidzkim" z nadkomisarzem Konradem Procnerem i komisarzem Marcinem Cieślarem w rolach głównych. To na co zwróciłam uwagę na samym początku to umieszczenie akcji książki w Beskidach, głównie w Wiśle, o której zapewne słyszeli wszyscy fani skoków narciarskich i nie tylko. Procner i Cieślar to nietuzinkowy duet policyjny, tak różny od siebie jak to tylko możliwe, dlatego wielu czytelników zapewne zastanawia się "jakim cudem oni się przyjaźnią?", lecz o dziwo ta znajomość "zdaje egzamin" nie tylko w aspekcie zawodowym, ale i w prywatnym.
Nie ma ciekawego mężczyzny, bez jeszcze ciekawszej kobiety, a przyjaciółki Zena i Petra jak można się domyśleć partnerki życiowe owych policjantów są wyjątkowe począwszy od dziwnych imion po urodę na charakterze skończywszy. Kreacja niemalże wszystkich bohaterów wyszła autorce przyzwoicie.
Idąc dalej w pozytywną stronę to bardzo mile zaskoczyło mnie wykorzystanie miejscowej gwary, co wydawać by się mogło oczywistością, gdy miejsce akcji umieszczone jest na terenie gdzie społeczność mówi odmiennym "językiem". Jeśli już wspomniałam o języku to dodam tylko, że jest on bardzo przystępny i przez książkę się wręcz "płynie". Także nie zdziwcie się jak w jeden wieczór zobaczycie ostatnią stronę.

Teraz nadszedł czas na minusy, które niestety były i to bardzo widoczne:

- zbyt szybkie tworzenie się par, oraz zakochiwanie się w sobie niemalże wszystkich mężczyzn i kobiet w podobnym wieku, ja rozumiem sympatię, powolne poznawanie się, ale żeby od razu miłość i to wszyscy praktycznie w tym samym momencie?
- zafiksowanie się (tak nie boję się tego słowa) na seksie, przez 3/4 książki osoby właśnie tym się zajmują, a pozostały czas poświęcają na odnalezienie zabójcy młodych kobiet i jednego przypadkowego faceta, a wydaje mi się, że powinno być na odwrót ( co z tego, że morderca tam gdzieś się kręci, chodźmy do łóżka!)
- wzajemna interakcja między Petrą i Konradem, którą pozwólcie, że zostawię bez komentarza
- zachowanie policjantów, którzy bez pomocy ekstrawaganckiej Petry nie ruszyliby ze śledztwem do przodu przez najbliższe 100 lat, (obraz policji ukazany w tej książce może świadczyć o tym, że autorka musi naprawdę nie lubić policjantów).


Na koniec chciałabym przybliżyć Wam sylwetkę mordercy zwanego Hypnos lub jak wolicie Sprzedawca Snów, o którym nie wiem co myśleć. Z jednej strony wyprawia naprawdę makabryczne rzeczy, z drugiej zaś współczują mu nawet główni bohaterowie, a historia która się za jego zachowaniem kryje pozwala zrozumieć, dlaczego może to współczucie się pojawiać.

Podsumowując: "Uśpione królowe" to nie jest książka pozbawiona wad, nie jest także według mnie dobrym wyborem dla kogoś kto podobnie jak ja czeka na ten element zaskoczenia, bo kryminałów przeczytał w swoim życiu już bardzo wiele. Książka miała potencjał bycia inną niż wszystkie, lecz niestety "coś nie pykło", dlatego ten tytuł poleciłabym komuś kto przy czytaniu stawia przede wszystkim na bohaterów i nie przeszkadza mu rozbudowana część obyczajowa w kryminałach. Ja bawiłam się przy tym tytule całkiem nieźle i dam szansę pozostałym książkom z serii.

"Uśpione królowe" autorstwa Hanny Greń to pierwszy tom serii "W Trójkącie Beskidzkim" z nadkomisarzem Konradem Procnerem i komisarzem Marcinem Cieślarem w rolach głównych. To na co zwróciłam uwagę na samym początku to umieszczenie akcji książki w Beskidach, głównie w Wiśle, o której zapewne słyszeli wszyscy fani skoków narciarskich i nie tylko. Procner i Cieślar to...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
66
22

Na półkach:

Książkę czytałam bardzo długo... Czasem coś mnie w niej zaciekawiło, a czasem myślałam żeby ją już skończyć.

Książkę czytałam bardzo długo... Czasem coś mnie w niej zaciekawiło, a czasem myślałam żeby ją już skończyć.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Hanna Greń Cień Sprzedawcy Snów Zobacz więcej
Hanna Greń Cień Sprzedawcy Snów Zobacz więcej
Hanna Greń Cień Sprzedawcy Snów Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd