Proszę mnie nie budzić. Antybiografia oniryczna

Okładka książki Proszę mnie nie budzić. Antybiografia oniryczna Wojciech Kuczok
Okładka książki Proszę mnie nie budzić. Antybiografia oniryczna
Wojciech Kuczok Wydawnictwo: W.A.B. literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2016-09-14
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-14
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328021518
Tagi:
absurd humor literatura polska pisarz polityka powstanie warszawskie sen strach współczesna obyczajowość
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Utopay. Przyszłość wystawia rachunek Wojciech Chamier-Gliszczyński, Wojciech Chmielarz, Anna Cieplak, Jacek Dukaj, Paulina Hendel, Miłosz Horodyski, Grzegorz Kasdepke, Rafał Kosik, Wojciech Kuczok, Wojtek Miłoszewski, Zygmunt Miłoszewski, Daniel Odija, Łukasz Orbitowski, Mateusz Pakuła, Andrzej Pilipiuk, Grażyna Plebanek, Michał Protasiuk, Radek Rak, Anna Rozenberg, Barbara Sadurska, Magdalena Salik, Dominika Słowik, Bartosz Szczygielski, Wit Szostak, Cezary Zbierzchowski, Jakub Żulczyk
Ocena 6,3
Utopay. Przysz... Wojciech Chamier-Gl...
Okładka książki Pismo. Magazyn opinii nr 10 (58) / 2022 Justyna Dąbrowska, Zosia Dzierżawska, Daniel Gutowski, Marcin Jacoby, Magdalena Kicińska, Zuzanna Kowalczyk, Wojciech Kuczok, Andrzej Leder, Karolina Lewestam, Edouard Louis, Charlotte Malterre-Barthes, Paweł Marczewski, Andrew Pettegree, Kinga Piotrowiak-Junkiert, Ada Adu Rączka, Redakcja magazynu Pismo, Bryan Washington
Ocena 7,1
Pismo. Magazyn... Justyna Dąbrowska,&...
Okładka książki Wierzymy w wolność Martyna Bunda, Sylwia Chutnik, Remigiusz Grzela, Inga Iwasiów, Wojciech Kuczok, Michał Olszewski, Wojciech Tochman, Ludwika Włodek
Ocena 7,0
Wierzymy w w... Martyna Bunda, Sylw...

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Sny ładne, sny brzydkie, sny na wszystkie okazje



1956 14 299

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
520
142

Na półkach:

To była czysta ciekawość co może się śnić innej osobie, kilka super dziwów reszta taka sobie.

To była czysta ciekawość co może się śnić innej osobie, kilka super dziwów reszta taka sobie.

Pokaż mimo to

avatar
239
40

Na półkach: ,

w dużych dawkach nie do zniesienia, ale dawkując po kilka można podziwiać wyobraźnię i humor

w dużych dawkach nie do zniesienia, ale dawkując po kilka można podziwiać wyobraźnię i humor

Pokaż mimo to

avatar
63
59

Na półkach:

Miły przerywnik w serii "poważnej" literatury. Totalny odmóżdżacz. Kuczok pospisywał ponad 60 swoich snów. Oczywiście absurdalnych. Nie wiem czy to wpływ tej lektury, ale wczorajszej nocy też śniłam dość śmiesznie i intensywnie. Nawet przez chwilę zastanowiłam się czy by nie poczynić podobnych zapisków i "posnowia". Miło, że pomimo stołecznej emigracji Kuczok śni o Chorzowie. Miasto pojawia się dość często w tym tomiku. Mimo fatalnych recenzji - polecam jako ciekawostkę

Miły przerywnik w serii "poważnej" literatury. Totalny odmóżdżacz. Kuczok pospisywał ponad 60 swoich snów. Oczywiście absurdalnych. Nie wiem czy to wpływ tej lektury, ale wczorajszej nocy też śniłam dość śmiesznie i intensywnie. Nawet przez chwilę zastanowiłam się czy by nie poczynić podobnych zapisków i "posnowia". Miło, że pomimo stołecznej emigracji Kuczok śni o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
102
69

Na półkach: ,

Sny Kuczoka pełne są dziwów, absurdów, chaosu, bzdur, niedorzeczności. Nie odbiegają więc od przeciętnego snu. Bo w snach wydarzyć się może wszystko i nic jednocześnie, świat może stać na głowie wielkiego różowego flaminga albo może go nie być w ogóle. Taka natura, takie prawa, żadnych zasad, szablonów i oczekiwań.

O snach Kuczoka, bo właściwie tym właśnie jest ta książka – zapisem jego dziwacznych, nocnych przygód, które wydarzyły się tylko i wyłącznie w jego głowie czyta się trochę z rozbawieniem, trochę z pobłażaniem, trochę ze zdziwieniem. Rozdziały są krótkie, mikroskopijne wręcz, więc szybko przenosimy się z jednej sennej rzeczywistości w drugą. Nie ma żadnych schematów, żadnego punktu zaczepienia ani ciagłości.

Lekkostrawna, szybka lektura do kawy. Trochę się rozczarowałam... Traktuję tą książkę jako coś odmiennego, alternatywę, ale nie polecam jakoś szczególnie płomiennie, bo według mnie Kuczoka stać na dużo, dużo więcej.

Sny Kuczoka pełne są dziwów, absurdów, chaosu, bzdur, niedorzeczności. Nie odbiegają więc od przeciętnego snu. Bo w snach wydarzyć się może wszystko i nic jednocześnie, świat może stać na głowie wielkiego różowego flaminga albo może go nie być w ogóle. Taka natura, takie prawa, żadnych zasad, szablonów i oczekiwań.

O snach Kuczoka, bo właściwie tym właśnie jest ta książka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
259
255

Na półkach:

Mam się za osobę, która przeczyta wszystko. Jednak od czasu do czasu zdarza mi się odstąpić od tej zasady. Tom odkładam na półkę "przeczytane", choć powinnam na zupełnie inną... Ale nie chce mi się jej zakładać, bo - mam nadzieję - będzie na niej głównie kurz.
Proszę o wybaczenie autora oraz innych czytelników, że oceniam książkę po przeczytaniu zaledwie jej części. Dotarłam do piętnastego z 62 snów. Zorientowałam się wówczas, że zaczynam przelatywać po stronach, coraz mniej czytając. Czy to sny czy wysnuwające się lekko i bez istotnego zamysłu (a przynajmniej ja tego zamysłu nie dostrzegłam, mimo prób) opowiastki - nie dałam rady. Zupełnie mnie nie interesowały, nie skłaniały do żadnych myśli, skojarzeń i chęci rozwiązywania "co pisarz chciał przez to powiedzieć". Po którymś z kolei nawet przestały mi sprawiać przyjemność, choć trzeba przyznać, pisane są ładnie, zgrabnym językiem. Autor ma lekkie pióro, tylko chyba nie miał pomysłu na książkę. No, to skrobnął coś, kto każdy jako tako władający językiem jest w stanie zrobić.
Na zakończenie autor cieszy się, że posiadł sztukę zapisywania snów. Też mi odkrycie! Każdy, kto ma bujne, fabularne sny wie, iż trzeba po przebudzeniu szybko go sobie przepowiedzieć, inaczej uleci.Ale to nie znaczy, że trzeba je każdemu opowiadać...

Mam się za osobę, która przeczyta wszystko. Jednak od czasu do czasu zdarza mi się odstąpić od tej zasady. Tom odkładam na półkę "przeczytane", choć powinnam na zupełnie inną... Ale nie chce mi się jej zakładać, bo - mam nadzieję - będzie na niej głównie kurz.
Proszę o wybaczenie autora oraz innych czytelników, że oceniam książkę po przeczytaniu zaledwie jej części....

więcej Pokaż mimo to

avatar
14
2

Na półkach:

To jak książeczka snu, zabarwiona oderwaniem od rzeczywistości jak to we śnie. Jak zawsze nie brak tu wielu śmiesznych tekstów Kuczoka.

To jak książeczka snu, zabarwiona oderwaniem od rzeczywistości jak to we śnie. Jak zawsze nie brak tu wielu śmiesznych tekstów Kuczoka.

Pokaż mimo to

avatar
1358
860

Na półkach: , ,

Mistrz powieści grozy Stephen King w jednym ze swoich wywiadów ujawnił, że często jego twórczość inspirują sny.
I jak zaznacza autor w Osnowie - ta książka napisała się sama ponieważ powstała z przeżytych marzeń sennych , początkowo spisywanych przez kilkanaście miesięcy, potem poddanych literackiej obróbce łączenia wolnych skojarzeń. Pomysłowość i talent pisarza zaowocowały napisanymi po mistrzowsku małymi formami literackimi , niezwykle zabawnymi opowieściami będącymi odbiciem niczym w krzywym zwierciadle istniejącej rzeczywistości .
Z marzeń sennych Autora wyjawiają się opowieści realistyczne dotyczące jego życia rodzinnego ( żony, troski o rodziców , choroby dalszych krewnych) i problemów codziennych . Nie brakuje w snach poruszanej aktualnej problematyki społecznej , chociażby rozpoczynającej cykl: Tragedie - snu dotyczącego rozwiązania problemu uchodźców. Pojawiają się też w snach wątki erotyczne , elementy fantastyki i grozy najprawdopodobniej będące interpretacją lęków i niepokojów Autora( Targi Książki na Kasprowym Wierchu ).
Nade wszystko w całym zbiorze dominuje niepowtarzalne i swoiste dla Autora poczucie humoru i autoironii.

Mistrz powieści grozy Stephen King w jednym ze swoich wywiadów ujawnił, że często jego twórczość inspirują sny.
I jak zaznacza autor w Osnowie - ta książka napisała się sama ponieważ powstała z przeżytych marzeń sennych , początkowo spisywanych przez kilkanaście miesięcy, potem poddanych literackiej obróbce łączenia wolnych skojarzeń. Pomysłowość i talent pisarza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
109
92

Na półkach: ,

http://slowemczytane.blogspot.com/2017/01/prosze-mnie-nie-budzic-senne.html

http://slowemczytane.blogspot.com/2017/01/prosze-mnie-nie-budzic-senne.html

Pokaż mimo to

avatar
404
282

Na półkach: , , ,

Ostatnio modne stały się różnego rodzaju kursy tzw. „świadomego śnienia”. „Świadomy sen” (z ang. Lucid Dream, w skrócie LD) to, (podaję za Wikipedią): „sen, w którym śniący zdaje sobie sprawę, że śni. Dlatego klarowność myślenia, dostęp do wspomnień z jawy oraz świadomy wpływ na treść snu mogą być kontrolowane”. Osobom chcącym nauczyć się śnić świadomie zaleca się na początek ćwiczenie się w zapamiętywaniu snów, zapisywanie ich w dzienniczku. Przez pewien okres czasu tak właśnie postępował Wojciech Kuczok (ur. 1972),czego efektem jest ta osobliwa książka.

„Proszę mnie nie budzić” to dzieło przede wszystkim na wskroś surrealistyczne – to właśnie sen, obok szaleństwa i pijaństwa, jest uważany za źródło surrealistycznej prozy. Patrząc na temat w szerszej perspektywie – wychodząc od arystotelesowskiej „Poetyki” – Kuczok dokonał podziału swoich snów na komedie i tragedie, traktując gatunki dosyć swobodnie i zacierając granice między nimi. Następnie mamy tu przemieszanie tonów – historie tragiczne opowiedziane są w sposób komiczny i na odwrót. Co więcej, Arystoteles w „Poetyce” odrzucał oniryzm, jako element nie mogący służyć budowie opowiadania. Mamy tu więc zerwanie ze wszystkimi klasycznymi literackimi prawidłami, co, tak dla surrealistów charakterystyczne, czyni z „Proszę mnie nie budzić” prozę trudną do jednoznacznego zakwalifikowania. I choć niektórym z zapisanych snów daleko do bycia porywającymi, to niektórych z nich nie powstydziliby się Boris Vian, Sławomir Mrożek czy Eugène Ionesco. Zaś bohater, nie we wszystkich przypadkach tożsamy z Kuczokiem, jawi się jako zanurzony we własnym świecie everyman, który niczym Niejaki Piórko u Henri Michaux – jest wszędzie i doświadcza wszystkiego.

Zdanie Marcina Świetlickiego, z jego najnowszej książki „Drobna zmiana”: „Spisywać sny, jaka żenada” („W uśpieniu”) raczej nie dotyczy Kuczoka, tym bardziej, że po zbiorze snów (w tzw. „posnowiu”) następuje próba refleksji teoretycznej nad snami. – uznanie ich surrealizmu i postawienie w opozycji „sure-realizmu”, czyli „oczywizmu”. „Surrealizm jest nieoczywizmem, nie interesuje mnie w snach to, co samowite, lub też interesuje tylko o tyle, o ile da się przekształcić w niesamowite” – pisze Kuczok,

„Proszę mnie nie budzić” to raczej coś na kształt spełnienia marzeń Georges’a Pereca o „Człowieku, który śpi”, człowieku, który wycofany z prawdziwego życia, żyje wyłącznie w świecie onirycznym – „Z chwilą, gdy zamykasz oczy, rozpoczyna się przygoda snu. Znajomy półmrok pokoju – ciemny masyw porozcinany detalami, w którym twoja pamięć bez trudu rozpoznaje szlaki przemierzane tysiące razy i odtwarza je (...)”.
Mając na uwadze słowa Kuczoka, że de facto, to nie on napisał tę książkę, ale „napisała się sama, we śnie”, jest to również spełnienie marzeń o tzw „écriture automatique” (fr. zapis automatyczny),o którego rozwinięciu marzyli chociażby tacy twórcy jak Robert Desnos, czy André Breton .

Nową książkę Wojciecha Kuczoka polecam, tak samo jak i jego sposób na zapamiętywanie snów. Warto zwłaszcza poczytać przed snem, wtedy powstają ciekawe sny o śnie, „meta-sny”. Oczywiście, dopiero wtedy, kiedy już się zaśnie i „przygoda snu” się rozpocznie.

Ostatnio modne stały się różnego rodzaju kursy tzw. „świadomego śnienia”. „Świadomy sen” (z ang. Lucid Dream, w skrócie LD) to, (podaję za Wikipedią): „sen, w którym śniący zdaje sobie sprawę, że śni. Dlatego klarowność myślenia, dostęp do wspomnień z jawy oraz świadomy wpływ na treść snu mogą być kontrolowane”. Osobom chcącym nauczyć się śnić świadomie zaleca się na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1627
56

Na półkach: ,

Rozrywka do kawy. Jednej kawy. Dobra, a nawet bardzo dobra.

Rozrywka do kawy. Jednej kawy. Dobra, a nawet bardzo dobra.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    149
  • Chcę przeczytać
    76
  • Posiadam
    47
  • Teraz czytam
    5
  • 2018
    4
  • 2021
    4
  • 2016
    3
  • 2016
    2
  • Literatura polska
    2
  • Domowa biblioteczka
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Proszę mnie nie budzić. Antybiografia oniryczna


Podobne książki

Przeczytaj także