Do latarni morskiej

Okładka książki Do latarni morskiej
Virginia Woolf Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller literatura piękna
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
To the Lighthouse
Wydawnictwo:
C&T Crime & Thriller
Data wydania:
2016-06-17
Data 1. wyd. pol.:
1962-06-01
Data 1. wydania:
1994-02-05
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374703345
Tłumacz:
Krzysztof Klinger
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Własny pokój Sylwia Chutnik, Karolina Sulej, Virginia Woolf
Ocena 7,7
Własny pokój Sylwia Chutnik, Kar...
Okładka książki O chorowaniu. Ze wstępem Hermione Lee Hermione Lee, Virginia Woolf
Ocena 6,8
O chorowaniu. ... Hermione Lee, Virgi...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
1044 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
936
349

Na półkach: , , ,

Wyprawa do latarni morskiej opisana przez Virginię Woolf to jednocześnie wycieczka w głąb umysłów ludzkich. Obserwujemy jako czytelnicy szamocące się nitki myśli, relacji międzyludzkich, codziennych trosk oraz rozważań o naturze metafizycznej.

To książka do uważnego czytania. Takiego wolnego, niespiesznego. Najlepiej smakuje, gdy delektujemy się każdym słowem i każdą myślą. To subtelna i mądra opowieść utrzymana w strumieniu świadomości prowadzącym nas od myśli do myśli, od wątku do wątku i od bohatera do bohatera. Wszystko jest zgrabne, eteryczne i pełne głębi.

Skłania do refleksji, podjęcia trudu i własnych rozważań.

Wyprawa do latarni morskiej opisana przez Virginię Woolf to jednocześnie wycieczka w głąb umysłów ludzkich. Obserwujemy jako czytelnicy szamocące się nitki myśli, relacji międzyludzkich, codziennych trosk oraz rozważań o naturze metafizycznej.

To książka do uważnego czytania. Takiego wolnego, niespiesznego. Najlepiej smakuje, gdy delektujemy się każdym słowem i każdą...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
372
5

Na półkach:

Bardzo mi przykro, ale nie umiem w Virginię Woolfe :(

Bardzo mi przykro, ale nie umiem w Virginię Woolfe :(

Pokaż mimo to

3
avatar
736
689

Na półkach: ,

Wycieczka do tytułowej latarni morskiej, przewija się przez całą powieść dając pretekst do przedstawienia myśli, doświadczeń czy charakterów średniozamożnego, angielskiego towarzystwa z początku XX wieku. Rzecz napisana wybitnie pięknym językiem z wielka znajomością tematu. Idealna do wyciszenia.

Wycieczka do tytułowej latarni morskiej, przewija się przez całą powieść dając pretekst do przedstawienia myśli, doświadczeń czy charakterów średniozamożnego, angielskiego towarzystwa z początku XX wieku. Rzecz napisana wybitnie pięknym językiem z wielka znajomością tematu. Idealna do wyciszenia.

Pokaż mimo to

75
Reklama
avatar
1015
207

Na półkach: , , ,

To jest książka przez której początek nie mogłam przebrnąć aż pół roku. Ratunkiem dla mnie okazał się być audiobook, dzięki któremu mogłam się skupić na narracji, która przybiera tutaj formę strumienia świadomości bohaterów. Język Woolf okazał się być więc największą trudnością a jednocześnie moim największym zachwytem kiedy już zdążyłam poskromić moje deficyty uwagi. XD Bardzo podobało mi się również to, że autorka pokazuje nam jedną scenę z perspektywy różnych osób. Nieustannie cofamy się w czasie by przeżyć to samo w skórze kogoś innego.

To jest książka przez której początek nie mogłam przebrnąć aż pół roku. Ratunkiem dla mnie okazał się być audiobook, dzięki któremu mogłam się skupić na narracji, która przybiera tutaj formę strumienia świadomości bohaterów. Język Woolf okazał się być więc największą trudnością a jednocześnie moim największym zachwytem kiedy już zdążyłam poskromić moje deficyty uwagi. XD...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1105
289

Na półkach:

Targają mną mieszane uczucie po tej pozycji.
Z jednej strony jestem zachwycona pisarstwem Woolf, lecz z drugiej - fabularnie nie zostałam spełniona (jestem świadoma tego, że w przypadku tej pisarki na pierwszy plan wysuwa się jednak kunszt zdolności pisarskich). Sprawia to jednak, że gdybym miała komuś streścić to, co przeczytałam - miałabym pewien problem, by zbudować z tego dłuższą, sensowną wypowiedź, ponieważ działo się dużo, lecz jednocześnie jakby nie działo się nic.

Targają mną mieszane uczucie po tej pozycji.
Z jednej strony jestem zachwycona pisarstwem Woolf, lecz z drugiej - fabularnie nie zostałam spełniona (jestem świadoma tego, że w przypadku tej pisarki na pierwszy plan wysuwa się jednak kunszt zdolności pisarskich). Sprawia to jednak, że gdybym miała komuś streścić to, co przeczytałam - miałabym pewien problem, by zbudować z...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
372
188

Na półkach: ,

Piękna, płynąca opowieść o życiu i ludziach. Melancholijna, w kolorach pasteli, nostalgiczna, a zarazem lekka. Łezka w oku też się zakręciła.

Piękna, płynąca opowieść o życiu i ludziach. Melancholijna, w kolorach pasteli, nostalgiczna, a zarazem lekka. Łezka w oku też się zakręciła.

Pokaż mimo to

4
avatar
73
71

Na półkach:

⚓️Nie nadaję na tych samych falach z tą książką, zdecydowanie. Jest to przykład literatury pięknej, gdzie czyta się nie dla treści, a dla słów i wysmakowanego języka. Na pewno jest to książka dla kogoś, kto lubi czytać powoli i rozsmakowywać się w każdym zdaniu. Mamy tu masę rozwlekłych opisów i mało akcji, ale wątki na sam koniec splatają się w spójną całość. Akcja celowo nie płynie po to, by nie rozpraszać czytelniczki i pozwolić skupić się na strumieniach świadomości postaci.

⚓️Do latarni morskiej podzielona jest na trzy części. Pierwsza prowadzi nas przez dzień pewnej brytyjskiej rodziny i ich znajomych, którego motywem jest wycieczka do latarni morskiej. Mało jest tu wartkiej akcji, za to wielu narratorów i bogate dialogi wewnętrzne. Druga część to wartki opis niszczejącego podczas wojny domu oraz skrawki informacji na temat dalszych losów bohaterów po to, by w trzeciej części w okrojonym składzie wrócili do tego miejsca i w końcu wybrali się do latarni.

⚓️Ciężko mi się czytało, a dopiero skończenie książki umożliwiło mi zamknięcie tej historii w zamyśle, jaki miała Autorka - czyli z refleksją. Mimo tego zdecydowanie nie mój typ literatury, aczkolwiek totalnie rozumiem zachwyt nad językiem - to trzeba oddać. Ja jednak nie lubię tak długo wałkować jednej historii; nie lubię też zostawiać książek nieprzeczytanymi.

⚓️Nie nadaję na tych samych falach z tą książką, zdecydowanie. Jest to przykład literatury pięknej, gdzie czyta się nie dla treści, a dla słów i wysmakowanego języka. Na pewno jest to książka dla kogoś, kto lubi czytać powoli i rozsmakowywać się w każdym zdaniu. Mamy tu masę rozwlekłych opisów i mało akcji, ale wątki na sam koniec splatają się w spójną całość. Akcja celowo...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
52
52

Na półkach:

„Do latarni morskiej”
Autorka: Virginia Woolf
Gatunek: literatura piękna
Tytuł oryginału: To the Lighthouse
Data wyd. oryginału: 5 maja 1927
Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
Okładka: miękka
Liczba stron: 192

Ocena: 7/10

Moja pierwsza przygoda z Virginią Woolf.
Literatura piękna nie jest czymś naturalnym i często spotykanym, jeżeli chodzi o książki, które na co dzień wybieram. To też podchodziłam do tej książki niemrawo i z wielką rezerwą.
Jest to książka na kilka spokojnych posiedzeń bez presji, a z pewnością nawet na reread. Język, mimo że w pełni zrozumiały, w moim odczuciu nieco się postrzał. Zatem powtórzę twierdzenie, że Woolf powinno czytać się dwa razy, raz dla języka, drugi raz dla fabuły i problemów jakie opisuje.

* * *


FABUŁA

„Do latarni morskiej” jest historią opowiadającą o losach brytyjskiej rodziny Ramseyów oraz ich przyjaciół. Opowieść jednak nie toczy się tak zwyczajnie, bowiem ma wielu narratorów i przedstawiona jest formie dialogów wewnętrznych poszczególnych bohaterów.
Wydarzeniem przewodnim książki jest planowana wycieczka do latarni morskiej. Wokół tego tematu będą później budowane nastrojowe opisy liryczne przyrody oraz przeżyć bohaterów.
Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza część : Okno – stanowi opis jednego dnia z życia Rodziny Ramseyów. Pani Ramsay – nieprzeciętnej oraz bezgranicznie oddanej matki i żony, Pana Ramseya – zdziwaczałego naukowca oraz ósemki ich dzieci. Prócz tego, w tej części pojawią się także znajomi oraz przyjaciele rodziny.
W drugiej części „Czas upływa” autorka dalej przy pomocy pięknych, działających na wyobraźnie obrazów literackich opisuje czas toczonej w tym czasie wojny. Tutaj znajdziemy największe strumienie świadomości bohaterów, opisy ich relacji z innymi bohaterami, a także stosunek do życia.
Trzecia część Latarnia jest opowieścią z jednego letniego dnia, po wojnie. Bohaterowie, już nie w pełnym składzie wybierają się na rejs do Latarni morskiej. Moim zdaniem najbardziej refleksyjna część tej książki


DLA KOGO
„Do latarni morskiej” to wnikliwa , psychologiczna proza, która opiera się na osobistych opisach zatrzymanych kadrów z życia kilku osób połączonych codziennością
Komu polecam ją przede wszystkim?
Na pewno miłośnikom szeroko pojętej klasyki, a także czytelnikowi uważnemu i spragnionemu bogatego języka.
Książka jest stworzona dla smakoszy słowa, którzy będą delektowali się każdym zdaniem, bo każde jest istotne. Mimo że ma się wrażenie, że w tych lirycznych i rozbudowanych opisach nic się pozornie nie dzieje, po zakończeniu lektury można dostrzec jak piękną całość tworzą.
Dla osób, którym się ciężko przebić przez kłęby opisu i proza wydaje się momentami aż mdła, ale jednak chcą liznąć klasyki – polecam wersję w audiobooku.
WRAŻENIA
Doceniam niesamowite pióro „Do latarni morskiej” i to, jak Virginia Woolf niezwykle precyzyjnie trafia w różne tony. Studium psychologiczne bohaterów oraz walka pomiędzy id, ego i superego postaci zyskałaby z pewnością głęboki ukłon u Freuda.
Jeżeli chodzi o mnie, lubię literaturę wartką, wciągającą w opisywany świat bez nadmiernej egzaltacji. U Woolf akcja jest epizodem ubocznym , przodem kroczy styl, język, konstrukcja – a to na dłuższą metę jest dla mnie męczące. O ile o innych książkach można powiedzieć, że lubi się je już w trakcie czytania, o tyle tą pozycję trzeba skończyć, żeby doszły do nas te najbardziej pozytywne uczucia

Autorka dotyka emocji niezwykle aktualnych i dlatego z pewnością jeszcze wrócę do autorki.
Trudne podróże bywają bardziej satysfakcjonujące.

Magda

Zapraszamy na nasz instagram : https://www.instagram.com/p/CUHuBTyNBEn/?utm_source=ig_web_copy_link

„Do latarni morskiej”
Autorka: Virginia Woolf
Gatunek: literatura piękna
Tytuł oryginału: To the Lighthouse
Data wyd. oryginału: 5 maja 1927
Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
Okładka: miękka
Liczba stron: 192

Ocena: 7/10

Moja pierwsza przygoda z Virginią Woolf.
Literatura piękna nie jest czymś naturalnym i często spotykanym, jeżeli chodzi o książki, które na co dzień...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
745
125

Na półkach: , ,

Na ten moment, ,,Do latarni morskiej” mogę śmiało określić mianem najlepszej książki przeczytanej w tym roku. W ubiegłe wakacje udało mi się przeczytać ,,Panią Dalloway” i było to jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością Virginii. ,,Pani Dalloway” nie spodobała mi się – nie mogłam jej rozgryźć, wymęczyła mnie i zostawiłam ją bez jednoznacznej oceny z myślą, że jeszcze kiedyś do niej powrócę, na co zresztą stale liczę. ,,Do latarni morskiej” za to urzekła mnie bez reszty. Autorka mistrzowsko nakreśliła portrety psychologiczne bohaterów, do których momentami ciężko było żywić mi sympatię, ale jednocześnie coś sprawiało, że niesamowicie zżyłam się z rodziną Ramsayów i ich wszystkimi przywarami.
,,Do latarni morskiej” czyta się wspaniale; przez nią się wręcz płynie i chyba nigdy nie zapomnę momentu, kiedy akcja nagle przeskakuje o parę lat i czytelnik już w pierwszym zdaniu nowego rozdziału zostaje niemal uderzony w policzek i długo nie może zrozumieć, co właśnie się stało.

Na ten moment, ,,Do latarni morskiej” mogę śmiało określić mianem najlepszej książki przeczytanej w tym roku. W ubiegłe wakacje udało mi się przeczytać ,,Panią Dalloway” i było to jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością Virginii. ,,Pani Dalloway” nie spodobała mi się – nie mogłam jej rozgryźć, wymęczyła mnie i zostawiłam ją bez jednoznacznej oceny z myślą, że...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
221
80

Na półkach:

Czułem pismo nosem, że nie będzie między nami chemii. Nie spodziewałem się jednak, że ta "perła literatury" tak okrutnie mnie wynudzi...

Obiektywnie - oddając cesarzowi co cesarskie - Virginia Woolf bezdyskusyjnie potrafi posługiwać się słowem pisanym (choć w stylu, za którym raczej nie przepadam), poziom samoświadomości bohaterów, rozbudowane introspekcje, niuanse w percepcji tych samych sytuacji - to obrazuje skalę talentu pisarki i udowadnia, że przemyślała tę książkę. Ponadto czysto poznawczo, to ciekawy przykład techniki strumienia świadomości, aczkolwiek dość bezpieczny, inaczej niż np. u Faulknera.

Dlaczego więc tak niska nota? Tu już czysto subiektywnie - akcja powieści jest wartka niczym wyścig ślimaków, rozważania egzystencjalne i filozoficzne bohaterów są nudne, często miałkie, przewidywalne. Miejscami pozytywnie zaskakują, lecz to takie kwiatki na pustyni nuuuudy. Wyobraźmy sobie dzień czy dwa z życia przeciętnej, wielkomiejskiej rodziny na wakacjach, tyle że narracja zbudowana jest z przemyśleń poszczególnych jej członków, i voila - mamy "Do latarni morskiej". Nic odkrywczego, nic przesadnie ciekawego, świat przedstawiony to także nie mój klimat. Aha, jeszcze z małych plusików - druga część i długość (niecałe 200 stron).

Jeśli po 10-20 stronach was nie zainteresuje, darujcie sobie - potem na pewno nie będzie lepiej.

Czułem pismo nosem, że nie będzie między nami chemii. Nie spodziewałem się jednak, że ta "perła literatury" tak okrutnie mnie wynudzi...

Obiektywnie - oddając cesarzowi co cesarskie - Virginia Woolf bezdyskusyjnie potrafi posługiwać się słowem pisanym (choć w stylu, za którym raczej nie przepadam), poziom samoświadomości bohaterów, rozbudowane introspekcje, niuanse w...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Virginia Woolf Do latarni morskiej Zobacz więcej
Virginia Woolf Do latarni morskiej Zobacz więcej
Virginia Woolf Do latarni morskiej Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd