Żywi i umarli w Winsford

Okładka książki Żywi i umarli w Winsford
Håkan Nesser Wydawnictwo: Czarna Owca Seria: Czarna seria kryminał, sensacja, thriller
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Seria:
Czarna seria
Tytuł oryginału:
Levande och döda i Winsford
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2016-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-17
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380153196
Tłumacz:
Małgorzata Kłos
Tagi:
literatura szwedzka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

(Nie)rozliczanie się z przeszłością


Link do recenzji

500 270 59

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
231 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
136
1

Na półkach:

Początek był świetny, intrygujący, spodziewałam się dobrego kryminału albo dobrej powieści psychologiczno-kryminalnej.
I wszystko się rozlazło po wrzosowiskach, nie było to ani dobre studium psychiki zabójcy, ani ciekawe rozwiazanie zagadki, z trudem zlepiona z dwóch wątków historia z mnóstwem sugestii prowadzących donikąd.

Początek był świetny, intrygujący, spodziewałam się dobrego kryminału albo dobrej powieści psychologiczno-kryminalnej.
I wszystko się rozlazło po wrzosowiskach, nie było to ani dobre studium psychiki zabójcy, ani ciekawe rozwiazanie zagadki, z trudem zlepiona z dwóch wątków historia z mnóstwem sugestii prowadzących donikąd.

Pokaż mimo to

0
avatar
67
59

Na półkach:

Uwielbiam Hakana za serie z komisarzem Veeterenem i Barbarottim.
Jego oddzielne powieści są oczywiście inne ale też bardzo dobre.
Żywi i umarli w Winsfort -dla mnie super powieść,tym bardziej że posiada wątek polski.

Uwielbiam Hakana za serie z komisarzem Veeterenem i Barbarottim.
Jego oddzielne powieści są oczywiście inne ale też bardzo dobre.
Żywi i umarli w Winsfort -dla mnie super powieść,tym bardziej że posiada wątek polski.

Pokaż mimo to

1
avatar
130
44

Na półkach:

Książka całkiem fajna jednak męczące były opisy wrzosowisk

Książka całkiem fajna jednak męczące były opisy wrzosowisk

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
1989
603

Na półkach: , , ,

Kolejna powieść autora ("Po11 dniach w Berlinie"), która mnie zachwyciła. Nie jest to ani klasyczny kryminał, ani do końca thiller, chociaż może takie elementy tu się pojawią. Do końca zagadkowa, niesamowicie magnetyczna atmosfera.

Kolejna powieść autora ("Po11 dniach w Berlinie"), która mnie zachwyciła. Nie jest to ani klasyczny kryminał, ani do końca thiller, chociaż może takie elementy tu się pojawią. Do końca zagadkowa, niesamowicie magnetyczna atmosfera.

Pokaż mimo to

6
avatar
66
42

Na półkach:

Zimno. Głównie dlatego, że główna bohaterka jest kobietą bez uczuć. Nie przejawiała ich w stosunku do własnych dzieci, nie przejawiała w stosunku do męża, pracy, znajomych - zimna, zdystansowana (w tym złym słowa znaczeniu), bez przeżyć, bo bez uczuć, nawet zdradza na zimno, morduje na zimno, planuje z najzimniejszą premedytacją.
Czy czytać? Można sobie odpuścić, bo czytając, czekamy... aż coś się wydarzy. Wprawdzie po drodze (naszej) pojawia się myśl, że wyjechałoby się poszwendać po angielskich wrzosowiskach (gdyby warunki zakwaterowania były lepsze niż proponuje autor :), ale nie po to czyta się kryminały.
Jak na naszego Hakana, to mniej niż średnio. No i to zakończenie...

Zimno. Głównie dlatego, że główna bohaterka jest kobietą bez uczuć. Nie przejawiała ich w stosunku do własnych dzieci, nie przejawiała w stosunku do męża, pracy, znajomych - zimna, zdystansowana (w tym złym słowa znaczeniu), bez przeżyć, bo bez uczuć, nawet zdradza na zimno, morduje na zimno, planuje z najzimniejszą premedytacją.
Czy czytać? Można sobie odpuścić, bo...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
58
20

Na półkach:

Do zachwytu mi daleko. Za dużo pytań, które pozostały bez odpowiedzi. Te dziwne i niepokojące zdarzenia, które miały miejsce w Winsford (m.in. zaginięcie Castora) najpierw zaciskały mi pętlę strachu na szyi, a potem zaczęły mnie irytować. Tłumaczcie je sobie jak chcecie - mówi według mnie Autor. Albo zakpił sobie z Czytelnika (bo biedak coraz szybciej przewracał kartki, czekając na rozwiązanie, które nie nadeszło), albo sam nie miał pomysłu, jak z tego zręcznie wybrnąć i machnąwszy wreszcie ręką, zostawił wszystko tak, jak było. No nieładnie, nie.

Do zachwytu mi daleko. Za dużo pytań, które pozostały bez odpowiedzi. Te dziwne i niepokojące zdarzenia, które miały miejsce w Winsford (m.in. zaginięcie Castora) najpierw zaciskały mi pętlę strachu na szyi, a potem zaczęły mnie irytować. Tłumaczcie je sobie jak chcecie - mówi według mnie Autor. Albo zakpił sobie z Czytelnika (bo biedak coraz szybciej przewracał kartki,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
750
652

Na półkach: , ,

Bardzo ciekawa i tajemnicza, miejscami niezwykle mroczna opowieść o zbrodniach. Tak, tak o zbrodniach, bo w tej książce Hakana Nessera jest ich całe mrowie Jest ich tak wiele , jak wiele jest wrzosów na tym tajemniczym i niezwykle urokliwym, a jednocześnie budzącym grozę wrzosowisku .
Autor opracował z iście mistrzowską precyzją historię kilkorga ludzi którzy mieli i mają ciągle wpływ na życie naszej głównej bohaterki. Wszystko rusza bardzo powoli, stwierdzę nawet, że akcja ślimaczy się , ale takie, a nie inne tempo w tym przypadku jest doskonałe, pozwala czytelnikowi całym sobą, wszystkimi komórkami ciała chłonąć tą niezwykłą historię.
Bardzo dużo pracy jaką włożył Nesser w swoje dzieło zasługuje na uznanie. Dokładność. Sposób narracji. Złożoność nie tylko postaci, ale także wydarzeń, tutaj autor położył duży nacisk na wątek obyczajowy, prawdę powiedziawszy ten wątek jest tutaj wiodący prym. Wątek kryminalny jest tylko przyczynowo- skutkowy. Ale pisząc to teraz , przedstawiając to w takiej formie naprawdę nie jest nudno. Momentami mam wrażenie, że nie czytam Hakana Nessera, ale Charlotte Link, nie nie ma tutaj przesady. Oboje potrafią nadać temu gatunkowi literackiemu jakim jest kryminał, niepowtarzalny, zauważalny, mocno zaakcentowany szlif. Widzę tutaj w każdym bądź razie podobieństwo, nie mylić z plagiatem tudzież podszywaniem się jednego przez drugie. Oboje są pisarzami dużego formatu.
Wilgotne wrzosowisko , deszcz, mrok i tajemnica z którą przyjechała do tego urokliwego i zarazem dziwnego ? miejsca nasza główna bohaterka potrafi w czytelniku wywrzeć jak najlepsze skojarzenia. Taki paradoks piękno miejsca , jego uroki które chłoniemy wszystkimi zmysłami, a jednocześnie kryje się w tym wszystkim coś zbrodniczego, coś morderczego, coś co trudno co prawda zdefiniować, ale nasz organizm wyczuwa irracjonalny ? strach. W każdym bądź razie czuć niepokój……i to tutaj jest w tym przypadku naprawdę piękne. Tak , tak to właśnie tutaj daje się odczuć ten niezwykły paradoks.
Całość czyta się wyśmienicie, pełno jest zagadek, mylenia tropów, różnorakiej przeszłości, przyszłości , teraźniejszości wszystko to się kotłuje i miesza nawzajem, jednak skończywszy książkę mam ogromny żal do autora. Ten żal bierze się z kilku historii które to nie zostały zamknięte. Może ja nie potrafiłem wszystkiego dopasować w logiczną całość, ale zbyt dużo przemawia do mnie za tym, że Nesser trochę się pogubił w tym wszystkim. Kim był tajemniczy mężczyzna z srebrnym samochodzie, który ewidentnie śledził naszą bohaterkę ? Dlaczego szybko zniknął, nie ujawnił swojej tożsamości. Jakie miał zamiary ? Kim był tajemniczy G i dlaczego tak szybko odpuścił. Dlaczego odnaleziono ciało Martina Holinka tak szybko ? Co kryło się , jaka mroczna historia łączyła Jeremiego i Marka / wymowny gest w oknie/ dodatkowo ten mężczyzna miał za sobą podejrzewam nie zbyt jasną i klarowną przeszłość. Mogą to być w tym przypadku tylko dobre mylenie tropów, sztuczki na wyższym poziomie jakie pozwolił sobie zastosować autor. Kolejna sprawa jeżeli Martin miał kluczyki którymi wyrył swoje nazwisko to jak ona uruchomiła samochód ? Ktoś nosi zawsze ze sobą zapasowy zestaw kluczy. Jest tutaj zbyt wiele niedopowiedzeń. Opieramy się w większości na domysłach. A domysły wiadomo- nic sprawdzonego, pozostaje zatem jedna wielka niewiadoma. Z tą niewiadomą można by było się rozprawić gdyby Nesser zdecydował się na drugą część. W tym przypadku miała by ona sens i wszystko zostało by dopełnione. Otrzymał bym odpowiedz na wszystkie znaki zapytania jakie nie dają mi spokoju. Pomijając na moment te wszystkie niedociągnięcia całość przedstawia się niezwykle dobrze. Historia ma bardzo ciekawą fabułę. Wielowątkowość. Psychologia. Przeszłość. Zbrodnie sprzed chwili i sprzed lat. To wszystko ciągnie się i kładzie na barki naszych bohaterów i dlatego też ich życie wygląda jak wygląda, tak samo jak ich związki w których nie było miłości, empatii od zawsze od pierwszego momentu było tylko kłamstwo/ o których to przekonała się nasza bohaterka podczas lektury rękopisów swojego męża. Obnaża on wszystko nie tylko samego siebie, ale także całe środowisko ludzi z którymi się spotykał. Opada piękna, lecz utopijna fasada i pokazuje się niewyobrażalna brzydota, zepsucie, fałsz i zakłamanie. Obłuda. Pogarda. Egoizm. Infantylność. Bezradność. Uzależnienia. Małość.
Ostatecznie sam nie wiem jak ocenić tą książkę. Może coś ominąłem, może do czego się przywiązałem zbytniej uwagi. Może. Może było jednak tak jak to ja napisałem i określiłem. Nie mniej zachęcam bardzo do przeczytania ,, Żywi i umarli w Winsford ‘’ autorstwa Hakana Nessera.

PS. Autor podobnież jak i ja chyba za bardzo lubi psy…….to tak na marginesie ;)

Bardzo ciekawa i tajemnicza, miejscami niezwykle mroczna opowieść o zbrodniach. Tak, tak o zbrodniach, bo w tej książce Hakana Nessera jest ich całe mrowie Jest ich tak wiele , jak wiele jest wrzosów na tym tajemniczym i niezwykle urokliwym, a jednocześnie budzącym grozę wrzosowisku .
Autor opracował z iście mistrzowską precyzją historię kilkorga ludzi którzy mieli i mają...

więcej Pokaż mimo to

23
avatar
721
32

Na półkach:

Według mnie zasługuje na takie 6,5. Nie był to wyjątkowy kunszt literacki, ale mimo to zaciekawiała, przyjemnie się ją czytało. Polecam jako mniej wymagającą lekturę.

Według mnie zasługuje na takie 6,5. Nie był to wyjątkowy kunszt literacki, ale mimo to zaciekawiała, przyjemnie się ją czytało. Polecam jako mniej wymagającą lekturę.

Pokaż mimo to

1
avatar
47
33

Na półkach:

Według mnie jest to przeciętny kryminał , nie zachwyciłem się tą lekturą za bardzo. Oczywiście jest to kwestia dyskusyjna ponieważ wiadomo ,że innemu czytelnikowi ten kryminał może się bardzo podobać.
W książce tej powoli budowane jest napięcie , czytelnik czeka na to jak ostatecznie zakończy się książka. Autorka skupia się przede wszystkim na rysie psychologicznym głównej bohaterki oraz jej wewnętrznym dialogu i wspomnieniach.
Według mojego gustu wątek kryminalny nie jest do końca dopracowany.

Według mnie jest to przeciętny kryminał , nie zachwyciłem się tą lekturą za bardzo. Oczywiście jest to kwestia dyskusyjna ponieważ wiadomo ,że innemu czytelnikowi ten kryminał może się bardzo podobać.
W książce tej powoli budowane jest napięcie , czytelnik czeka na to jak ostatecznie zakończy się książka. Autorka skupia się przede wszystkim na rysie psychologicznym głównej...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
374
229

Na półkach: ,

Czytanie thrillera "Żywi i umarli w Winsford" przypomina wejście do chłodni. Z tej opowieści, z bohaterki, ze scenerii wieje takim chłodem, że dosłownie skóra cierpnie.
Dramat Marii, Szwedki po pięćdziesiątce, która samotnie szwenda się po wrzosowiskach na zapadłej angielskiej prowincji w całości rozgrywa się w zimnych, wietrznych, bezkresnych przestrzeniach angielskich wrzosowisk właśnie, prosto z powieści "Wichrowe wzgórza", owa przestrzeń jest integralnym składnikiem fabuły, takim dodatkowym bohaterem, który potęguje zagubienie i poczucie osamotnienia bohaterki.
Kobieta godzinami spaceruje z psem, poznaje lokalne legendy, jada w pobliskich pubach, zawiera kilka znajomości, wiedzie proste, wręcz ascetyczne życie. To, co najważniejsze Maria ukrywa przed światem zewnętrznym, do swoich sekretów dopuszcza tylko czytelnika.
W zaciszu wynajętego domu Maria czyta rękopis pamiętników męża, ale głównie rozpamiętuje przeszłość – zdarzenia, które naznaczyły jej dzieciństwo i młodość, przerwane studia, nijakie małżeństwo, konflikty z dziećmi, karierę w telewizji. Wokół tego wszystkiego krążą myśli bohaterki. Maria niby odważnie spogląda w przeszłość i mierzy się z dawnymi traumami, ale wyczuwa się w tym fałsz, niektóre kwestie zręcznie omija, wielu spraw nie wyjaśnia do końca, mnóstwo w jej opowieści przemilczeń, niedomówień, tak jakby chciała pokazać twarz, która nie jest prawdziwa, a przez nią samą wykreowana, w końcu jako prezenterka telewizyjna udawanie przed widzami ma opanowane do perfekcji.
We własnym mniemaniu jest zmęczoną życiem kobietą, której dorosłe dzieci żyją już od dawna "na swoim", a mąż oddalił się od niej lata temu, Widzi siebie jako zamożną panią w średnim wieku, która może godnie i bez materialnych trosk oddać się starości, celebrując drobne codzienne czynności – spacery, przygotowywanie posiłków, stawianie pasjansów, czytanie.
Jednak z tego obrazka wyłania się coś innego, jakaś głębsza i mroczniejsza prawda o Marii. Narcystyczna egoistka, niezdolna do nawiązania jakiejkolwiek więzi z innymi ludźmi, pozbawiona całkowicie empatii. Swoje problemy emocjonalne tłumaczy traumą z dzieciństwa, depresją poporodową, ale jej wspomnienia temu przeczą, Maria już w dzieciństwie, jeszcze przed tym co spotkało jej siostrę była zimna i samolubna; nie potrafi przypomnieć sobie swojego brata, bo nigdy nie spędzała z nim czasu na zabawach, od zawsze była tylko ona, reszta rodziny w jej wspomnieniach przypomina owady w terrarium, których się nie rozumie ale z pewną fascynacją obserwuje. Nie bez przyczyny terapeutka mówi Marii, że jest niezdolna do pokochania kogokolwiek, a sama terapia w jej przypadku nie odnosi skutku. Maria jest zasklepiona w swoim egocentryzmie, nie poruszają jej próby samobójcze syna ani brak więzi z córką, więcej uwagi poświęca swojej karierze w telewizji aniżeli oddalającemu się mężowi. Dopiero zdrada małżonka wytrąca ją z równowagi, bo stanowi dla niej osobistą zniewagę, narcystycznej kobiecie nie mieści się w głowie, że inna może być lepsza od niej. Maria też w odwecie zdradziła męża, ale swoją zdradę prędko bagatelizuje i usprawiedliwia.
Szybko zdajemy sobie sprawę, że obcujemy z osobowością o cechach psychopatycznych, toteż trudno darzyć ją sympatią, tak samo jak i resztę bohaterów, przeintelektualizowanego, odpychającego męża, dalekie dzieci,, nieobecnych przyjaciół.
Nie należy spodziewać się po tej książce fabularnych fajerwerków, niewiele się tutaj dzieje – ot pięćdziesięciolatka włóczy się po wrzosowiskach z psem snując wewnętrzny monolog. Jest to powieść dla czytelników, którzy stawiają pogłębiony portret psychologiczny bohaterów ponad wartką akcję w stylu "zabili go i uciekł". Wszystko tu toczy się swoim, bardzo niespiesznym rytmem, atmosfera jest zimna, senna, bohaterka introwertyczna. Ja lubię takie powieści i ta podobała mi się, polecam cierpliwym czytelnikom.

Czytanie thrillera "Żywi i umarli w Winsford" przypomina wejście do chłodni. Z tej opowieści, z bohaterki, ze scenerii wieje takim chłodem, że dosłownie skóra cierpnie.
Dramat Marii, Szwedki po pięćdziesiątce, która samotnie szwenda się po wrzosowiskach na zapadłej angielskiej prowincji w całości rozgrywa się w zimnych, wietrznych, bezkresnych przestrzeniach angielskich...

więcej Pokaż mimo to

48

Cytaty

Więcej
Håkan Nesser Żywi i umarli w Winsford Zobacz więcej
Håkan Nesser Żywi i umarli w Winsford Zobacz więcej
Håkan Nesser Żywi i umarli w Winsford Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd