rozwińzwiń

Naczelne z Park Avenue

Okładka książki Naczelne z Park Avenue Wednesday Martin
Okładka książki Naczelne z Park Avenue
Wednesday Martin Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Primates of Park Avenue
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2016-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-05
Data 1. wydania:
2015-06-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324036844
Tłumacz:
Magdalena Zielińska
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
232 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
32
15

Na półkach:

Bardzo słaba i nudna książka. Nie wiedziałam, że tak lekki temat można opisać tak chaotycznie i bez składu. Moje wydanie dodatkowo zawiera błędy przez co musiałam czytać kilka razy jedno zdanie żeby zrozumieć kontekst. Odłożona po ok. 40 stronach. Nudy.

Bardzo słaba i nudna książka. Nie wiedziałam, że tak lekki temat można opisać tak chaotycznie i bez składu. Moje wydanie dodatkowo zawiera błędy przez co musiałam czytać kilka razy jedno zdanie żeby zrozumieć kontekst. Odłożona po ok. 40 stronach. Nudy.

Pokaż mimo to

avatar
504
434

Na półkach:

Zabawna bardzo, ukazująca społeczność najbogatszych mieszkanek elitarnej dzielnicy Nowego Jorku z punktu widzenia socjologa, antropologa i prymatologa, analizującego przedmiot badań tak, jak się to robi w przypadku plemion pierwotnych, szympansów czy innych naczelnych.
Autorka, na własnym przykładzie, pokazuje kolejne elementy, tworzące swoistą kulturę Upper East Side: przejście przez weryfikację zarządu mieszkańców, którzy wcale nie muszą zgodzić się na nowego mieszkańca (a po wyrażeniu zgody i tak nie zauważą go w windzie). Skomplikowany proces zapisywania dziecka do renomowanej szkoły. Społeczny przymus wtopienia się w otoczenie poprzez odpowiedni ubiór, wygląd, schemat zachowań czy światopogląd. Zamknięty krąg spotkań, dyktat akcji dobroczynnych, obiadków, wydarzeń towarzyskich, poprzez które wchodzi się w strategiczne sojusze, wzmacniające (lub nie) hierarchię społeczną. I presja, ogromna presja, strach i stres przed utratą tego wszystkiego, przed starością, odrzuceniem przez męża – posiadacza i dysponenta wszystkich dóbr.
Ale najlepsze w tym wszystkim jest zestawienie funkcjonowania elit i zachowań plemion pierwotnych czy ssaków na poziomie małp, co tworzy przekomiczne obrazki i porównania.
W efekcie tych badań, jasnym staje się, że zachowania społeczne zamkniętych grup właściwie niczym się nie różnią, niezależnie od tego, czy członkowie grupy walczą o banana czy lepszy model własnego odrzutowca. Ale odkrywanie tego i śledzenie wszelkich przejawów nieustającej „walki o ogień” jest naprawdę ciekawe, śmieszne i warte polecenia.

Zabawna bardzo, ukazująca społeczność najbogatszych mieszkanek elitarnej dzielnicy Nowego Jorku z punktu widzenia socjologa, antropologa i prymatologa, analizującego przedmiot badań tak, jak się to robi w przypadku plemion pierwotnych, szympansów czy innych naczelnych.
Autorka, na własnym przykładzie, pokazuje kolejne elementy, tworzące swoistą kulturę Upper East Side:...

więcej Pokaż mimo to

avatar
71
68

Na półkach:

dwie książki w jednej: obserwacje dotyczące kobiet z Upper East Side (ciekawe i zabawne) oraz historia o stracie dziecka (porażające)

dwie książki w jednej: obserwacje dotyczące kobiet z Upper East Side (ciekawe i zabawne) oraz historia o stracie dziecka (porażające)

Pokaż mimo to

avatar
1826
1485

Na półkach: , , ,

Fascynująca opowieść antropolożki o superbogatych matkach z prestiżowej dzielnicy na Manhattanie. To zamknięte plemię nie tolerujące ludzi bez odpowiednich atrybutów: pieniędzy, luksusowego żłobka dla dzieci, szykownego ubioru itp., outsiderzy to pariasi. A ciągła walka o utrzymanie pozycji wiąże się z silnym stresem, kurowanym alkoholem czy antydepresantami. Pieniądze szczęścia nie dają!

Intrygująca i fascynująca opowieść antropolożki o superbogatym światku matek z Manhattanu mieszkających na wschód od Central Parku (Upper East Side),autorka przez pewien czas żyła w tej grupie. To takie zamknięte plemię, trudno stać się jego członkiem, w każdym razie same pieniądze nie wystarczają. Zaczyna się od kupna mieszkania, potencjalny kandydat jest prześwietlany przez wspólnotę mieszkaniową, jeśli się nie spodoba, mimo milionów na koncie, to nie ma zmiłuj. A jak się już ma mieszkanie to zaczyna się walka o dobry żłobek dla dziecka, przypomina to staranie się o świetnie płatną posadę, podobny stopień trudności i stresu. A potem, w żłobku i przedszkolu, trzeba sobie wyrobić odpowiednią pozycję wśród matek, na początku autorka, jako nowa była kompletnie ignorowana i odrzucona, traktowana jak parias, bardzo traumatyczne przeżycie…

Życie w tym plemieniu wiąże się z ciągłą samokontrolą. Pisze autorka „W tym świecie nie było czegoś takiego jak „swoboda”. Idealne ciała doskonalone godzinami w Physique 57 czy SoulCycle [modne siłownie] zostaną dopełnione garderobą wielkiego kalibru, twarzami jak po obróbce w Photoshopie oraz nienagannymi fryzurami, niezależnie od obecności mężczyzn. Wydawało się, że każdy tu jest gotowy do zdjęć na zbliżeniu, do spontanicznej sesji zdjęciowej, bez jednej zmarszczki czy niesfornego kosmyka włosów.” To ci dopiero...

Istnieje ciemna strona takiego życia, pisze autorka: „Kobiety z badanego przeze mnie plemienia płaciły wysoką cenę za bycie piękną: miały twarze bez wyrazu, nie czuły się ze sobą związane, głodziły się i ćwiczeniami zmuszały ciało do uległości. Wykonywały niekończącą się pracę budowania i podtrzymywania koneksji i statusu społecznego – swojego, swoich dzieci i swojego małżeństwa.” Oczywiście związane jest to z ciągłym stresem i strachem (przed wykluczeniem z grupy z powodu rozwodu lub znacznego obniżenia dochodów),żeby to wytrzymać wiele członkiń 'plemienia' nadużywa alkoholu i antydepresantów.

Patrzę na ten światek z obrzydzeniem, odpychające kobiety, dla których posiadanie odpowiedniej torebki czy posłanie dzieci do odpowiedniego przedszkola jest najważniejsze, a na ludzi bez tych atrybutów patrzą jak na śmieci, albo traktują jak powietrze. Przy czym to ich wybór, nie są przecież plemieniem z dżungli, mogą się przeprowadzić parę przecznic dalej (tak zrobiła autorka po paru latach),gdzie życie jest inne, w każdym razie nie ma olbrzymiego stresu związanego z utrzymaniem pozycji społecznej.

Ciekaw jestem czy podobne plemiona istnieją już w naszej ojczyźnie, myślę, że tak, bo mamy już przecież tzw. klasę wyższą rządzącą się swoistym kodeksem postępowania. Mam nadzieję, że ktoś napisze o niej równie fascynującą książkę jak pani Martin.

A w sumie książka ma pozytywne przesłanie: pieniądze szczęścia nie dają, a czasem wręcz przeciwnie!

Fascynująca opowieść antropolożki o superbogatych matkach z prestiżowej dzielnicy na Manhattanie. To zamknięte plemię nie tolerujące ludzi bez odpowiednich atrybutów: pieniędzy, luksusowego żłobka dla dzieci, szykownego ubioru itp., outsiderzy to pariasi. A ciągła walka o utrzymanie pozycji wiąże się z silnym stresem, kurowanym alkoholem czy antydepresantami. Pieniądze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
166
53

Na półkach: ,

Wciągająca. Pokazująca świat z innej perspektywy. Świetnie pokazane co kryje się za fasada pięknego i bogatego świata młodych kobiet. Cenne która płacą i "bajkowe" życie. Blaski i cienie. Książka o życiu, innym niż moje; a jednak pewne uniwersalne wartości, wydarzenia, rytmy dotyczą nas wszystkich.

Fajnie napisana, nie teoretyzowana pozycja.

Wciągająca. Pokazująca świat z innej perspektywy. Świetnie pokazane co kryje się za fasada pięknego i bogatego świata młodych kobiet. Cenne która płacą i "bajkowe" życie. Blaski i cienie. Książka o życiu, innym niż moje; a jednak pewne uniwersalne wartości, wydarzenia, rytmy dotyczą nas wszystkich.

Fajnie napisana, nie teoretyzowana pozycja.

Pokaż mimo to

avatar
461
245

Na półkach: , , ,

Przystępne, antropologiczne spojrzenie na życie codzienne bogatych mam z Upper East Side.

Okładka zapowiada zwykłą pisaninę, a dostajemy lekki i zabawny opis rytuału wejścia i aklimatyzacji w ultra zamożnej społeczności napisany z naukowej perspekty. Autorka wykorzystała swoje wykształcenie i wiedzę do przekucia doświadczenia związanego z przeprowadzką wraz z rodziną na górny Manhattan w zbiór reguł obowiązujących w tej wysoce zhierararchizowanej i zamkniętej grupie.

Kobiety przez nią opisane mają wszystko, ale pomimo to żyją w ciągłym stresie i niepewności związanej z możliwością utraty swojej pozycji. Bez bogatego męża są bowiem nikim.

Warto przeczytać zwłaszcza dla przyswojenia sobie ważnej konkluzji. Ten kto nie uczestniczy w tworzeniu dóbr, w hierarchii rodziny i społeczeństwa spada na sam dół, ponosząc koszty z tym związane.

Przystępne, antropologiczne spojrzenie na życie codzienne bogatych mam z Upper East Side.

Okładka zapowiada zwykłą pisaninę, a dostajemy lekki i zabawny opis rytuału wejścia i aklimatyzacji w ultra zamożnej społeczności napisany z naukowej perspekty. Autorka wykorzystała swoje wykształcenie i wiedzę do przekucia doświadczenia związanego z przeprowadzką wraz z rodziną na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
736
373

Na półkach: , ,

Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Książka nudna, rozwlekła (jak można napisać 40 stron o kolorach, rodzajach i sposobach zdobywania torebek????) i zupełnie do zapomnienia. Problemy zupełnie nie z mojego świata.

Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Książka nudna, rozwlekła (jak można napisać 40 stron o kolorach, rodzajach i sposobach zdobywania torebek????) i zupełnie do zapomnienia. Problemy zupełnie nie z mojego świata.

Pokaż mimo to

avatar
99
17

Na półkach:

Biorąc książkę do ręki myślałam, że będę miała do czynienia z historią o ambitnych zapracowanych kobietach. Tymczasem jest to opowiadanie o kobietach które z racji tego że są bogate przez zamążpójście lub z rodziny, niepracujące oraz mieszkają w określonej części Nowego Jorku uważają się za lepsze od innych. Być może jest to ciekawa książka ale nie dla mnie. Przeczytałam połowę i więcej nie dałam rady. Kompletnie nie moja tematyka. Dla kogoś kto fascynuje się kulturą amerykańskich "super żon", których ambicje kończą się w modnych sklepach z metkami i lubuja się w lansowaniu siebie na wszystkie możliwe modne sposoby książka idealna.

Biorąc książkę do ręki myślałam, że będę miała do czynienia z historią o ambitnych zapracowanych kobietach. Tymczasem jest to opowiadanie o kobietach które z racji tego że są bogate przez zamążpójście lub z rodziny, niepracujące oraz mieszkają w określonej części Nowego Jorku uważają się za lepsze od innych. Być może jest to ciekawa książka ale nie dla mnie. Przeczytałam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
396
376

Na półkach:

Jakoś nie mogłam się za nią zabrać. Bohaterka jest antropolożką i z naukowej perspektywy opisuje świat, do którego wchodzi, bogatej dzielnicy Nowego Jorku. Dość ciekawa koncepcja, napisana lekko i z humorem (chociaż mnie nie porawało),ale wydała mi się nudna

Jakoś nie mogłam się za nią zabrać. Bohaterka jest antropolożką i z naukowej perspektywy opisuje świat, do którego wchodzi, bogatej dzielnicy Nowego Jorku. Dość ciekawa koncepcja, napisana lekko i z humorem (chociaż mnie nie porawało),ale wydała mi się nudna

Pokaż mimo to

avatar
472
465

Na półkach:

Autorka drugim Desmondem Morrisem nie jest. Z połączenia nauki i obserwacji wyszedł niestety chaos jednakże jako czytadło na weekend może być.

Autorka drugim Desmondem Morrisem nie jest. Z połączenia nauki i obserwacji wyszedł niestety chaos jednakże jako czytadło na weekend może być.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    293
  • Chcę przeczytać
    281
  • Posiadam
    82
  • Teraz czytam
    12
  • 2018
    5
  • 2017
    5
  • E-book
    4
  • 2017
    4
  • Biblioteka
    3
  • 2020
    3

Cytaty

Więcej
Wednesday Martin Naczelne z Park Avenue Zobacz więcej
Wednesday Martin Naczelne z Park Avenue Zobacz więcej
Wednesday Martin Naczelne z Park Avenue Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także