Krzyk Maorysów

Okładka książki Krzyk Maorysów
Sarah Lark Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Saga Nowozelandzka (tom 3) literatura obyczajowa, romans
688 str. 11 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Saga Nowozelandzka (tom 3)
Tytuł oryginału:
Der Ruf des Kiwis
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2016-05-11
Data 1. wyd. pol.:
2014-07-02
Data 1. wydania:
2009-01-01
Liczba stron:
688
Czas czytania
11 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379997558
Tłumacz:
Anna Makowiecka-Siudut
Tagi:
Anna Makowiecka-Siudut rodzina Nowa Zelandia szczęście
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
237 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
355
172

Na półkach:

jak zawsze rewelacja. aż chce się samemu pojechać do NZ. polecam!

jak zawsze rewelacja. aż chce się samemu pojechać do NZ. polecam!

Pokaż mimo to

0
avatar
810
322

Na półkach: , , ,

W trzeciej części sagi nowozelandzkiej mamy już wiek XX. Bohaterowie biorą udział bitwie pod Gallipoli, gdzie wojska ANZAC (Australian and New Zealand Army Corps) poniosły ogromne straty, podobnie jak strona turecka. Dramatyczne losy głównych postaci powodują głębokie rany psychiczne, powrót do Krainy Białej Chmury pozwala je uleczyć.

W trzeciej części sagi nowozelandzkiej mamy już wiek XX. Bohaterowie biorą udział bitwie pod Gallipoli, gdzie wojska ANZAC (Australian and New Zealand Army Corps) poniosły ogromne straty, podobnie jak strona turecka. Dramatyczne losy głównych postaci powodują głębokie rany psychiczne, powrót do Krainy Białej Chmury pozwala je uleczyć.

Pokaż mimo to

47
avatar
241
237

Na półkach:

Jest już 1907 rok. Autorka w tym tomie ukaże czytelnikowi życie
kolejnego pokolenia, które ma swoje codzienne troski i radości. Znów
zagości miłość, pierwsze zauroczenia, przeciwności losu i wiele trosk,
czyli po prostu życie.
Poznamy bliżej Glorię, córkę Kury i Williama, która wraz z kuzynką
zostaje wysłana do Anglii do internatu i wcale nie jest zadowolona z tego
faktu, gdyż spotyka ją tam wiele cierpienia, dokuczania ze strony
koleżanek. Nie grzeszy urodą ani otwartością. Ona po prostu chciałaby
cały czas przebywać na farmie w Nowej Zelandii, gdzie zostało jej serce
i gdzie są jej korzenie. Jej matka - Kura - wciąż robi karierę
muzyczną i nie ma czasu dla swojej córki, co bardzo boli Glorię.
Autorka ukazuje tutaj wiele odcieni uczuć, cierpienia, braku akceptacji.
Czasami popłynie nam łza, gdy będziemy czytać o tych wszystkich
przeżyciach dziewczyny a gdy do tego dojdzie później jej ucieczka i
niebezpieczna podróż do domu, to już po prostu szkoda słów ...

W tej opowieści przewijać będzie się także postać Jacka McKenzie,
który był przyjacielem dziewczyny i który próbował ją wspierać,
choć pewni ludzie i okoliczności robili wszystko przeciw tej znajomości.


Jest też i Sarah, nauczycielka, która nie ma lekko i jej uczucie do
wielebnego Christophera Bleachuma przejdzie próbę czasu, czyli znowu los
okaże się kapryśny ... Czy kiedyś będzie szczęśliwa? Czy znajdzie
prawdziwą miłość?

W książce nadejdzie kres najstarszego pokolenia i choć taka jest kolej
losu, to czytając o śmierci, czytelnikowi łza się w oku kręci, bo
przecież już nic nie będzie takie samo, bo choć życie toczy się
dalej, to jednak cięzko na sercu, gdy odchodzi osoba, którą się
kochało i podziwiało i która miała dobre serce ...

Jakże barwną osobą okaże się Lilian, kuzynka Glorii, prawnuczka
Gwyneiry, zupełne jej przeciwieństwo. Ileż to energii w tej młodej
osobie, ileż pasji. Czy chociaż ona znajdzie szczęście i miłość?

Nadal mamy w tej opowieści nawiązania do historii Maorysów, szczególnie
w przypadku Glorii, która ma w sobie ich krew i która lubi z nimi
przebywać. Gdzieś tam w tle, czasami także na pierwszy plan wysuwa się
sprawa ziemi, czyja ona tak naprawdę jest.

Istotnym wątkiem w tym tomie jest też tematyka wojny, jej okrucieństwo,
straty i śmierć.

Zmierzając ku końcowi - jak się rozwiąże sprawa owiec, kto będzie
się nimi zajmował, czyja będzie ziemia?

Rozmowy Gwyneiry z Tongą, nowe porządki, po prostu przyszłość. Czy
będzie łaskawsza dla nowych pokoleń?
Czy Kiward Station doczeka się szczęśliwych mieszkańców?

Śluby, narodziny nowego pokolenia - po prostu nadzieja na nowe lepsze
jutro.

Akcja prowadzi nas aż do roku 1918. Tom 3 kończy Sagę Nowozelandzką.

Jest już 1907 rok. Autorka w tym tomie ukaże czytelnikowi życie
kolejnego pokolenia, które ma swoje codzienne troski i radości. Znów
zagości miłość, pierwsze zauroczenia, przeciwności losu i wiele trosk,
czyli po prostu życie.
Poznamy bliżej Glorię, córkę Kury i Williama, która wraz z kuzynką
zostaje wysłana do Anglii do internatu i wcale nie jest zadowolona z tego
faktu,...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
2958
547

Na półkach: , ,

Cudowne zakończenie cyklu. Losy kolejnego pokolenia opowiedziane w sposób bardzo szczery, z dużym znawstwem ludzkiej psychiki. Nieszczęścia przeplatają się z chwilami szczęścia, a bohaterowie książki zmagają się z różnego typu traumami i uczą się samostanowienia o własnym losie. Kuzynki, różne jak ogień i woda oraz Jack, to główne postaci, których losy obserwujemy na przemian - nie sposób się nudzić ani przez chwilę. Sarah Lark zyskała stałe miejsce w moim sercu jako pisarka, a kto szuka barwnej, wielowątkowej i ciekawej sagi rodzinnej mogę szczerze polecić całą Sagę Nowozelandzką.

Cudowne zakończenie cyklu. Losy kolejnego pokolenia opowiedziane w sposób bardzo szczery, z dużym znawstwem ludzkiej psychiki. Nieszczęścia przeplatają się z chwilami szczęścia, a bohaterowie książki zmagają się z różnego typu traumami i uczą się samostanowienia o własnym losie. Kuzynki, różne jak ogień i woda oraz Jack, to główne postaci, których losy obserwujemy na...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
131
116

Na półkach: ,

Trzecia i zarazem najsmutniejsza cześć Sagi- Autorka nie zawiodła, dodała nowe osoby oraz miejsca przez co akcja nie była monotonna. Ponadto trochę historii I wojny, pieknie i smutno opisanej. Moim zdaniem mistrzostwo świata .
Gorąco Plecam

Trzecia i zarazem najsmutniejsza cześć Sagi- Autorka nie zawiodła, dodała nowe osoby oraz miejsca przez co akcja nie była monotonna. Ponadto trochę historii I wojny, pieknie i smutno opisanej. Moim zdaniem mistrzostwo świata .
Gorąco Plecam

Pokaż mimo to

1
avatar
560
185

Na półkach: ,

Czyta się równie dobrze jak poprzednie części, choć moim zdaniem niektóre wątki są mocno naciągane. Jak choćby ucieczka Glorii bez grosza przy duszy i świadome skazanie się na prostytucję. Rozumiem, że była naiwna i zahukana, ale raczej nie bezdennie głupia... mogła bez trudu zdobyć konieczne środki, choćby pod pretekstem zakupu nowej sukni. Naprawdę wolała dać się gwałcić?
Podobnie jak dziwna jest nie tyle sam romans z Jackiem, co rozkosznie bezkrytyczna radość wszystkich z tego związku. Serio...??? przy tak bliskich więzach krwi, nikomu nie przyszło do głowy że to nie najlepszy pomysł? matka Jacka jest prababką Glorii, no litości, ociera się to o kazirodztwo... dlatego dziwi entuzjazm rodziny w stosunku do tego pomysłu.

Czyta się równie dobrze jak poprzednie części, choć moim zdaniem niektóre wątki są mocno naciągane. Jak choćby ucieczka Glorii bez grosza przy duszy i świadome skazanie się na prostytucję. Rozumiem, że była naiwna i zahukana, ale raczej nie bezdennie głupia... mogła bez trudu zdobyć konieczne środki, choćby pod pretekstem zakupu nowej sukni. Naprawdę wolała dać się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
1700
931

Na półkach: ,

Bardzo nie lubię kończyć czytelniczej wędrówki z postaciami, które zapadły mi w pamięć, szczególnie gdy ich losy obejmują spory szmat czasu. A tak niestety było z bohaterami trylogii nowozelandzkiej Sarah Lark.

,,Krzyk Maorysów" to trzeci, wieńczący opowieść tom. Na pierwszy plan wysuwa się kolejne pokolenie. Centrum opowieści stanowią Gloria, Lilian i Jack. Ich losy będą nie mniej splątane niż ich poprzedników. Wydaje się wręcz, że los jeszcze bardziej ich doświadczy. Poznają zarówno miłość, szczęście jak i ból rozłąki, przeżyją śmierć bliskich, zostaną boleśnie zranieni na duszy i ciele ale mimo wszystko jak zawsze dojdzie do głosu rodzinny upór, siła woli oraz pragnienie życia. Gloria i Lilian muszą przejść sporo, zawalczyć o to na czym im naprawdę zależy by stać się godnymi swoich poprzedniczek.

Opowieść Sary Lark to nie tylko barwna i pasjonująca opowieść o ludziach i uczuciach jaki nimi targają. To także świetna opowieść historyczna - szczególnie w tym tomie widać szerszy kontekst historyczny, część wydarzeń rozgrywa się bowiem na tle I wojny światowej - oraz społeczno-obyczajowa z elementami wnikliwego studium kulturalnego, skupiającego się na społecznościach maoryskich. Autorka ciekawie i bardzo plastycznie przywołuje obrazy Nowej Zelandii, zarówno środowiska przyrodniczego jak i opisy ludzi tam zamieszkującego. Czytając ma się wrażenie, że przeniosło się w czasie by na własne oczy zobaczyć to wszystko co Lark przenosi na karty powieści.

Ten tom tak jak poprzednie obfitował w wiele dramatycznych wydarzeń, nieoczekiwanych zwrotów akcji, momentów niepokoju oraz chwil radości czy miłosnych uniesień. Jak w życiu dobre przeplata się ze smutnym i złym a opowieść płynie bardzo naturalnym rytmem pozwalając czytelnikowi zatopić się w nim. Jest możliwość i się uśmiechnąć ale i wzruszyć. Cóż, to po prostu historia, którą chce się czytać.

Bardzo nie lubię kończyć czytelniczej wędrówki z postaciami, które zapadły mi w pamięć, szczególnie gdy ich losy obejmują spory szmat czasu. A tak niestety było z bohaterami trylogii nowozelandzkiej Sarah Lark.

,,Krzyk Maorysów" to trzeci, wieńczący opowieść tom. Na pierwszy plan wysuwa się kolejne pokolenie. Centrum opowieści stanowią Gloria, Lilian i Jack. Ich losy będą...

więcej Pokaż mimo to

79
avatar
1904
196

Na półkach: , ,

Gloria, prawnuczka Gwyneiry zostaje wyrwana ze swojego szczęśliwego dzieciństwa i wysłana do dalekiej Anglii do szkoły z internatem. Dziewczyna nie potrafi się odnaleźć w obcym jej środowisku.
Trzeci tom sagi, podobnie jak dwa poprzednie, zauroczył mnie. Cała saga warta przeczytania. Szkoda że to już koniec ale myślę, że jeszcze wrócę do tej autorki.

Gloria, prawnuczka Gwyneiry zostaje wyrwana ze swojego szczęśliwego dzieciństwa i wysłana do dalekiej Anglii do szkoły z internatem. Dziewczyna nie potrafi się odnaleźć w obcym jej środowisku.
Trzeci tom sagi, podobnie jak dwa poprzednie, zauroczył mnie. Cała saga warta przeczytania. Szkoda że to już koniec ale myślę, że jeszcze wrócę do tej autorki.

Pokaż mimo to

6
avatar
2654
2041

Na półkach: , , ,

Kolejny tom sagi, który niemal porwał mnie na początku, wynudził w trakcie czytania, żeby znów zaintrygować ostatnią częścią. Czytanie trwa długo, bo ciężko mi przebrnąć przez środkową część, ale interesujące ostatnie rozdziały zostawiają dobre wrażenie ogólne.

Kolejny tom sagi, który niemal porwał mnie na początku, wynudził w trakcie czytania, żeby znów zaintrygować ostatnią częścią. Czytanie trwa długo, bo ciężko mi przebrnąć przez środkową część, ale interesujące ostatnie rozdziały zostawiają dobre wrażenie ogólne.

Pokaż mimo to

29
avatar
91
29

Na półkach:

Najsmutniejsza, ale zarazem najlepsza część trylogii

Najsmutniejsza, ale zarazem najlepsza część trylogii

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Sarah Lark Krzyk Maorysów Zobacz więcej
Sarah Lark Krzyk Maorysów Zobacz więcej
Sarah Lark Krzyk Maorysów Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd