Aleja Narodowa

Okładka książki Aleja Narodowa
Jaroslav Rudiš Wydawnictwo: Książkowe Klimaty Seria: Czeskie Klimaty literatura piękna
166 str. 2 godz. 46 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Czeskie Klimaty
Tytuł oryginału:
Národní třída
Wydawnictwo:
Książkowe Klimaty
Data wydania:
2016-03-15
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-15
Liczba stron:
166
Czas czytania
2 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364887420
Tłumacz:
Katarzyna Dudzic-Grabińska
Tagi:
literatura czeska literatura XXI wiek
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
143 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
542
224

Na półkach: ,

Rudis jest ok.

Rudis jest ok.

Pokaż mimo to

avatar
1775
724

Na półkach: , ,

Nie przemówiło to do mnie.

Nie przemówiło to do mnie.

Pokaż mimo to

avatar
657
493

Na półkach: , ,

Aleja narodowa jest tworem tak krótkim, że ciężko szerzej o niej napisać. To, co sobą reprezentuje to wycinek czeskiej rzeczywistości, blokowiska, które zastąpiło tereny leśne i w którym dzieją się rzeczy. Narrator, Zamrażak, prezentuje garść swoich refleksji i przemyśleń podanych w formie opowieści o codzienności, na którą składają się praca, łażenie do knajpy, spotkania z kumplami przy piwie... To realia bliskie naszemu polskiemu podwórku, dość surowo podane. Jak na współczesną prozę, odnajduje się i broni jako taki "shot", jakiś koncept do szybkiej prezentacji dla zabieganego odbiorcy, choć nie zbyt wyraźnie przekazuje jakieś konkretne treści. Końcówka książki może wywrzeć dość miażdżący wpływ, pozostający w głowie na zasadzie zapamiętania efektu, jaki osiągnął autor, a nie szczególnego toru fabularnego czy wydarzeń, które doprowadziły do finału. Z trzech przeczytanych dotąd książek Rudisa tę wspominać będę najmniej przyjaźnie, choć klimat ewidentnie jest podobny do Ciszy w Pradze czy Końca Punku w Helskinkach.

Aleja narodowa jest tworem tak krótkim, że ciężko szerzej o niej napisać. To, co sobą reprezentuje to wycinek czeskiej rzeczywistości, blokowiska, które zastąpiło tereny leśne i w którym dzieją się rzeczy. Narrator, Zamrażak, prezentuje garść swoich refleksji i przemyśleń podanych w formie opowieści o codzienności, na którą składają się praca, łażenie do knajpy, spotkania z...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
4330
3178

Na półkach: , ,

Aleja Narodowa w Pradze to dla Czechów szczególne, symboliczne miejsce - tu w 1989 roku doszło do zamieszek, tu zaczęła się aksamitna rewolucja.

Bohater i narrator książki w swoim długim monologu twierdzi, że tam był, jednak nie wyjaśnia, po której stronie barykady.
Vandam jest narodowcem. Ma syna i do niego kieruje w myślach swoje życiowe "nauki". Trudno jednak tak naprawdę nazwać to dobrym wychowaniem, gdyż dla narratora liczy się przede wszystkim fizyczna siła (ksywka Vandam jest bardzo wymowna). Bohater lubi się zabawić, wypić, gadać z kumplami, którzy chętnie słuchają jego wspomnień o wyczynach z Alei Narodowej.
Dlatego należy się cieszyć, że nie ma kontaktu z nastoletnim synem i może jedynie wyobrażać sobie, co i jak by mu powiedział.

Vandam wyrzuca z siebie krótkie zdania niczym strzały z karabinu. Często bywa wulgarny, szokuje i językiem, i swoimi prymitywnymi poglądami.
Gardzi słabymi, innymi, każdym, kto nie podziela jego zapatrywań.

Dopiero ostatni rozdział napisany jest w trzeciej osobie i przynosi odpowiedzi na kilka pytań, które towarzyszyły czytelnikowi podczas wcześniejszej lektury.

Zakończenie zaskakuje i okazuje się przewrotne.

Książka Jaroslava Rudisa to mocna proza, na pewno nie dla wrażliwych uszu:) Jest to jednak również szczere i krytyczne spojrzenie na współczesne Czechy i na Europę początku XXI wieku.
Vandam uosabia najgorsze cechy skrajnych prawicowców, których nie brak i w Polsce. Widzimy i słyszymy ich w mediach. Dla jednych są rosnącym w siłę zagrożeniem, które przeraża. Dla innych to bohaterowie i idole. I to także jest zatrważające.

"Aleja Narodowa" daje wiele do myślenia i na pewno nie pozostawia czytelnika obojętnym.

Aleja Narodowa w Pradze to dla Czechów szczególne, symboliczne miejsce - tu w 1989 roku doszło do zamieszek, tu zaczęła się aksamitna rewolucja.

Bohater i narrator książki w swoim długim monologu twierdzi, że tam był, jednak nie wyjaśnia, po której stronie barykady.
Vandam jest narodowcem. Ma syna i do niego kieruje w myślach swoje życiowe "nauki". Trudno jednak tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
47
44

Na półkach: ,

CZECHYPOPOLSKU.PL
Aleja Narodowa, drukarski majstersztyk Jaroslava Rudiša, udanie rozciągnięty z jakichś 40 naciąganych stron worda do 161 słowa pisanego – i to jeszcze z okładką na zewnątrz – to jednak spore zjawisko. Ludzie dziś bywają zagonieni, każdemu jednak przyjemnie się jednak odrobinę ”ukulturwić”, by w razie sposobności błysnąć w towarzystwie. Kultura wychodzi naprzeciw brakowi kulturze, by na koniec się wyciskały w błogiej symbiozie. Takie czasy, buta nie zjesz, choć uwaga wcale nie tak znowu na marginesie.

Bo czy nie powinien odpalić wewnętrzny radar, gdy ktoś czytelnikowi wsuwa interlinie wielkości pomidora. Mnie to osobiście drażni i bywam potem już podejrzliwy do końca wobec samej zawartości. Tu dodatkowo niestety i pacyfista musi wytoczyć działa, bo książka jest słaba par excellence i trudno się nie pastwić.

Cała Aleja Narodowa jest jak te interlinie, tam za bardzo nic nie ma. Jest Vandam, chłopak bez szyi, spadkobierca ”rzymskich” tradycji, socjologiczne zjawisko blokowiskowych peryferii, zbiór pijackich mądrości ze swoim życiowym memento. Bełkocze, wyznacza światu swoje ułomne warunki brzegowe, kursuje na linii między blokiem, a gospodą, by obdzielać nas swoją ”ewangelią”. W stylizacji trochę jak Butch i zegare.........http://czechypopolsku.pl/aleja-narodowa/

CZECHYPOPOLSKU.PL
Aleja Narodowa, drukarski majstersztyk Jaroslava Rudiša, udanie rozciągnięty z jakichś 40 naciąganych stron worda do 161 słowa pisanego – i to jeszcze z okładką na zewnątrz – to jednak spore zjawisko. Ludzie dziś bywają zagonieni, każdemu jednak przyjemnie się jednak odrobinę ”ukulturwić”, by w razie sposobności błysnąć w towarzystwie. Kultura wychodzi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
301
129

Na półkach: , ,

Lubię książki, które wprowadzają mnie do głowy ludzi, którymi nie jestem i nie chciałabym być tylko po to, żeby pokazać mi, że wcale nam do siebie nie tak daleko, gdy przychodzi do spraw ostatecznych.

Równość leży chyba tam, gdzie nie lubimy zaglądać, bo to miejsce prymitywne i pachnące stęchlizną.

Lubię książki, które wprowadzają mnie do głowy ludzi, którymi nie jestem i nie chciałabym być tylko po to, żeby pokazać mi, że wcale nam do siebie nie tak daleko, gdy przychodzi do spraw ostatecznych.

Równość leży chyba tam, gdzie nie lubimy zaglądać, bo to miejsce prymitywne i pachnące stęchlizną.

Pokaż mimo to

avatar
482
293

Na półkach:

Aleja Narodowa jest dla Czechów tym, czym dla nas jest Stocznia Gdańska, to tam zaczęła się aksamitna rewolucja i oczywiście byli tam wszyscy, jeżeli nie wszyscy Czesi, to wszyscy prażanie. Vandam, bohater Rudiša, oczywiście też, mało tego - to on zadał pierwszy cios, od którego wszystko się zaczęło.

Vandam uwielbia filmowego Vandama, stąd ten pseudonim, ćwiczy, robi 200 pompek, bo siła jest ważna. Vandam nie może być słaby, miękki i przewrażliwiony, bo to niemęskie, a on jest prawdziwym facetem. Ceni też dobrą "ręczną robotę" czyli mordobicie i chętnie udziela takich "lekcji o życiu" starannie dobierając przeciwników. Takich rad dotyczących siły, ćwiczeń i charakteru udziela w myślach swojemu nastoletniemu synowi. W myślach, bo: po pierwsze książka ma formę monologu, po drugie Vandam nie ma kontaktu z synem [...]
Nie, Vandam nie jest "naziolem", jemu nie przeszkadzają inni o ile "nie robią syfu", a jeżeli robią dostają "lekcję o życiu" [...] Vandam jest czeskim patriotą i bił się za ojczyznę, choć nie wiadomo w końcu po której stronie barykady stał na Alei Narodowej, bo mimo swojej siły czasem przegrywa i wtedy szybko zmienia "zeznania".
Granica pomiędzy patriotyzmem a nacjonalizmem jest cienka. Rudiš pyta czy umiłowanie porządku, kult siły, "rzymskie pozdrowienia" i autokreacja na pokaz to już nacjonalizm. [...]

Manifest Rudiša to też rozprawa z Czechami. "Aleja... " to kondensat czeskich lęków, wręcz fobii, uprzedzeń i nadziei, których wyrazicielem jest Vandam. A sami Czesi są zdaniem autora jak główny bohater jego książki: nijacy i zmienni, zwłaszcza kiedy muszą wybierać. Z tego wszystkiego kpi Rudis, ale to gorzka ironia.

Opinia też tu: https://annadlugosz.blogspot.com/2019/05/aleja-narodowa-jaroslav-rudis.html

Aleja Narodowa jest dla Czechów tym, czym dla nas jest Stocznia Gdańska, to tam zaczęła się aksamitna rewolucja i oczywiście byli tam wszyscy, jeżeli nie wszyscy Czesi, to wszyscy prażanie. Vandam, bohater Rudiša, oczywiście też, mało tego - to on zadał pierwszy cios, od którego wszystko się zaczęło.

Vandam uwielbia filmowego Vandama, stąd ten pseudonim, ćwiczy, robi 200...

więcej Pokaż mimo to

avatar
216
54

Na półkach:

Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie ma zgody na to, by sprowadzać ideę narodowości do groteski, ubierając ją w brutalną i wulgarną postać. Autor jest tendencyjny i próbuje przedstawić postać narodowca z jak najgorszej strony. Takie spłaszczenie problemu to spore nadużycie, i zapewne celowe.

Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie ma zgody na to, by sprowadzać ideę narodowości do groteski, ubierając ją w brutalną i wulgarną postać. Autor jest tendencyjny i próbuje przedstawić postać narodowca z jak najgorszej strony. Takie spłaszczenie problemu to spore nadużycie, i zapewne celowe.

Pokaż mimo to

avatar
412
93

Na półkach: ,

Krótko i na temat. Po "czesku" i z tym ichnim klimatem. Z knedlikami, z piwem i specyficznym humorem. Lektura w sam raz na krótką podróż albo... na zabicie czasu przy leczeniu grypy ;)

Krótko i na temat. Po "czesku" i z tym ichnim klimatem. Z knedlikami, z piwem i specyficznym humorem. Lektura w sam raz na krótką podróż albo... na zabicie czasu przy leczeniu grypy ;)

Pokaż mimo to

avatar
382
152

Na półkach:

Byłaby to książka bardzo wartościowa, gdyby była autentyczna. Jednak nic na to nie wskazuje. A to, jak sobie autor wyobraża proste myśli dresiarza to już inna sprawa. Może prawdziwie, może stereotypowo.

Byłaby to książka bardzo wartościowa, gdyby była autentyczna. Jednak nic na to nie wskazuje. A to, jak sobie autor wyobraża proste myśli dresiarza to już inna sprawa. Może prawdziwie, może stereotypowo.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jaroslav Rudiš Aleja Narodowa Zobacz więcej
Jaroslav Rudiš Aleja Narodowa Zobacz więcej
Jaroslav Rudiš Aleja Narodowa Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd