Podróże z owocem granatu

Okładka książki Podróże z owocem granatu
Sue Monk KiddAnn Kidd Taylor Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Traveling with Pomegranates: A Mother and Daughter Journey to the Sacred Places of Greece, Turkey, and France
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2016-03-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-17
Data 1. wydania:
2010-09-07
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308060933
Tłumacz:
Marta Kisiel-Małecka
Tagi:
wspomnienia podróż
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
181 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
633
338

Na półkach: ,

W przeciwieństwie do pozostałych pozycji Sue, "Podróże z owocem granatu" nie są fikcją literacką. Autorki ukazują nam odkrywanie własnej drogi, w momencie, gdy obie znajdują się na przełomowych etapach życia. Sue-matka żegna młodą wersję siebie zbliżając się do etapu "Starej Kobiety", ostatniego odcinka podróży przez życie. Pogodzenie się z przemijającą młodością, z czasem, gdy-zdawałoby się - nie ma rzeczy niemożliwych nie jest łatwe, a Monk Kidd opisuje swoje emocje szczerze i bezkompromisowo, starając się poukładać szalejącą wewnątrz niej burzę. Ann-córka właśnie zaczyna etap "pięknej, młodej i pełnej możliwości" kobiety, lecz zamiast ekscytacji czuje tylko przerażenie i obezwładniający smutek, który stara się dokładnie maskować...
Urodzinowa podróż do Grecji zapoczątkowuje serię wspólnych wyjazdów matki i córki, wyjazdów, które pomagają im, każdej samodzielnie, roplątywać zagmatwane myśli. Milczące wsparcie jakie sobie oferują z czasem przeradza się w głębokie porozumienie, a podróże to nie tylko naprawa relacji Sue-Ann/matka-córka, lecz także Sue i jej własnej matki, Ann i jej stawania się matką.
"Podróże..." to książka pisana przed czasami, gdy Monk Kidd zaczęła przelewać swoje powieści na papier, by podzielić się z nimi ze światem. Ciekawie jest obserwować narodziny przyszłej pisarki. Uważam jednak, że książka ta nie jest dla każdego, że wymaga odpowiedniego czasu w życiu czytelnika, by mogła się podobać, by można było wczuć się w emocje autorek, stąd też różny bywa jej odbiór.

W przeciwieństwie do pozostałych pozycji Sue, "Podróże z owocem granatu" nie są fikcją literacką. Autorki ukazują nam odkrywanie własnej drogi, w momencie, gdy obie znajdują się na przełomowych etapach życia. Sue-matka żegna młodą wersję siebie zbliżając się do etapu "Starej Kobiety", ostatniego odcinka podróży przez życie. Pogodzenie się z przemijającą młodością, z czasem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
782
280

Na półkach: ,

Książka ,,Podróże z owocem granatu" miała być moją książką podczas tegorocznych wakacyjnych podróży. Podobne ciepłe klimaty i zwiedzanie w towarzystwie dorastającej córki- ze względu na te podobieństwa liczyłam na czytelniczą ucztę, a otrzymałam miałki tekst o niczym. W podróży książka po pierwszych kilkunastu stronach przeleżała w walizce, ale myślałam że to nadmiar innych ciekawszych perspektyw spędzania czasu. W domu jednak przemyślenia oraz rozterki matki i córki okazały się równie jałowe, pomimo opisu Aten, Paryża czy Efezu.
Cóż, moje oczekiwania rozminęły się zupełnie z opisywanym poszukiwaniem sensu życia przez Sue Monk Kidd.

Książka ,,Podróże z owocem granatu" miała być moją książką podczas tegorocznych wakacyjnych podróży. Podobne ciepłe klimaty i zwiedzanie w towarzystwie dorastającej córki- ze względu na te podobieństwa liczyłam na czytelniczą ucztę, a otrzymałam miałki tekst o niczym. W podróży książka po pierwszych kilkunastu stronach przeleżała w walizce, ale myślałam że to nadmiar innych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Książka pisana przez matkę i córkę, zawiera refleksje dotyczące podróży do Europy, zwłaszcza do Grecji. Ukazuje proces dojrzewania, poszukiwania, przemiany zarówno jednej, jak i drugiej kobiety. Matka dojrzewa do akceptacji swego wieku, poszukuje w sobie Starej Kobiety, dokonuje się w niej przemiana niosąca spokój i akceptację nowego stanu. Córka dojrzewa do małżeństwa, poszukuje swojego przeznaczenia, zawodu, rodzaju pracy, dokonuje się w niej przemiana w kobietę, żonę, matkę świadomą swych celów i wyborów. Książka pełna refleksji, zadumy nad sobą, czasem, kobiecością. Warta przeczytania, ale nie dla wszystkich. Raczej dla kobiet i to w wieku autorki/matki (przekracza 50 lat).

Książka pisana przez matkę i córkę, zawiera refleksje dotyczące podróży do Europy, zwłaszcza do Grecji. Ukazuje proces dojrzewania, poszukiwania, przemiany zarówno jednej, jak i drugiej kobiety. Matka dojrzewa do akceptacji swego wieku, poszukuje w sobie Starej Kobiety, dokonuje się w niej przemiana niosąca spokój i akceptację nowego stanu. Córka dojrzewa do małżeństwa, ...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
563
355

Na półkach: ,

Zdecydowanie najnudniejsza książka jaka mi się trafiła na czas świąt i koniec czytelniczego roku. Po całkiem przyzwoitych powieściach pani Kidd nagle nudziarstwo. Na przemian relacje córki i matki z podróży po Europie- Grecja, Turcja, Francja. Rozwodzenie się nad swoimi odczuciami, porażkami, samopoczuciem, do tego wszystkiego opisy greckich zabytków, kilku napotkanych postaci i to właściwie wszystko. Jak dla mnie zupełny brak pomysłu na napisanie książki i bełkotanie na temat mijającego czasu i nudnych codziennych spraw.
Następnym razem dwa razy się zastanowię zanim znowu sięgnę do twórczości tej pisarki. Raczej nie polecam.

Zdecydowanie najnudniejsza książka jaka mi się trafiła na czas świąt i koniec czytelniczego roku. Po całkiem przyzwoitych powieściach pani Kidd nagle nudziarstwo. Na przemian relacje córki i matki z podróży po Europie- Grecja, Turcja, Francja. Rozwodzenie się nad swoimi odczuciami, porażkami, samopoczuciem, do tego wszystkiego opisy greckich zabytków, kilku napotkanych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
345
262

Na półkach: ,

Niczym kartki wyrwane z pamiętników, przeplatające się dwie różne perspektywy: matki i jej córki.
Niby dwa różne spojrzenia, dwa różne doświadczenia życiowe, niby dwie daleko biegnące od siebie drogi... jednak gdzieś hen spotykające się w tym znaku zapytania, co do dalszej ścieżki. Dwie niepewne jutra kobiety, na rozstaju dróg, szukają w otaczającym ich świecie odpowiedzi, które pozwolą ruszyć z miejsca.
Przed lekturą uznałam, że to będzie wyjątkowa dla mnie opowieść bo silnie związana z motywem podróży jako okazji do zajrzenia w głąb siebie, do poukładania tego co zagubione w chaosie. Takie mini "Jedz módl się kochaj", z założenia odrobinę wtórne, ale wciąż dotykające tematu, który niezmiennie mnie inspiruje.
Tymczasem, lektura zmęczyła mnie okrutnie...
Opowieści naznaczone są nadmierną symboliką. I tak, w życiu nie myślałam, że istnieje coś takiego jak "nadmierny poziom symboliczności", nigdy się z taką sytuacją nie spotkałam. Zawsze w sam raz, zawsze w punkt. Tutaj pojawiają się liczne odniesienia religijne, mitologiczne itp... i o ile sama kwestia nadania treści symbolicznego wymiaru zawsze praktycznie lekturę ubogaca, działając na jej korzyść, o tyle nadmiar tej znaczeniowości przynieść może skutek odwrotny: zamiast doceniać, męczymy się w tym gąszczu znaków.
Dotykamy tu kwestii bardzo delikatnej bo dotyczącej wyznawanej przez nas filozofii życiowej. Każdy z nas radzi sobie ze swoimi bolączkami w inny sposób. Jedni szukają ukojenia w czynie, sięgają po racjonalne rozwiązania, inni - rozmyślają, doszukują się w świecie znaków, które ich zdaniem mogą całkowicie przesądzić o ich losie. Jedni nie wierzą w przeznaczenie, do życia podchodzą zdroworozsądkowo, inni zaś wokół siebie dostrzegają liczne dzieła przypadku, doszukują się w świecie objawień, zaszyfrowanych rad, niejednokrotnie naginając w swych interpretacjach rzeczywistość. W zależności od tego jakim typem jesteście, będziecie albo bliżej historii Sue oraz Ann, albo wręcz maksymalnie daleko.
I ja chyba należę do tej drugiej grupy, bo sposób w jaki bohaterki interpretują świat, kompletnie do mnie nie przemawia.
Za dużo w tej filozofii przyrównywania, za dużo symboliki, którą życie naszych bohaterek jest przesiąknięte maksymalnie, za dużo nadinterpretacji. Autorki zbyt dużą wagę przypisują ledwo dostrzegalnym znakom, przypadkowym zdarzeniom.
Dla mnie to takie trochę bujanie w obłokach - życie w świecie symboli, życie oparte na zapatrzeniu w wielkie persony i ich wielkie losy - ucieczka przed -tu i -teraz.
W tych dwóch perspektywach dominuje kult kobiecości i jest to coś co znam już z lektury Sue Monk Kidd pt.: Sekretne życie pszczół. To czerpanie wzorca z innych kobiet jest charakterystyczne dla jej opowieści. Czy to dobrze czy nie, ocenicie sami. Każdy czerpie siłę z innych źródeł, każdy podąża innymi śladami. Mi osobiście filozofia obu Pań, choć z pewnością piękna, szlachetna, jakoś tak nie przypada do gustu. Osobom lubiącym podążać w kierunku wskazanym przez autorki, poziom przytaczanych refleksji może jak najbardziej spełnić oczekiwania.
Ja czuję, że to obsesyjne poszukiwanie wokół siebie znaków przeznaczenia objawiło się tu w nadmiarze. I tak jak zawsze uwielbiam opowieści o podróżach, o poszukiwaniach "własnego ja", tak tutaj charakter refleksji, którym dają się ponieść nasze bohaterki, męczy, nie przekonuje, pozostawia obojętnym, choć nie tak powinno być.
Zdecydowanie nie moja bajka.

* Ostrzegam przed drobnymi spojlerami w tej pozycji. Autorka w sporej części odnosi się do koncepcji, do tematu, który poruszyła w swojej innej opowieści pt. Sekretne życie pszczół. Radzę więc najpierw sięgnąć po "Sekretne....", potem zabrać się dopiero za "Podróże z owocem granatu".

Niczym kartki wyrwane z pamiętników, przeplatające się dwie różne perspektywy: matki i jej córki.
Niby dwa różne spojrzenia, dwa różne doświadczenia życiowe, niby dwie daleko biegnące od siebie drogi... jednak gdzieś hen spotykające się w tym znaku zapytania, co do dalszej ścieżki. Dwie niepewne jutra kobiety, na rozstaju dróg, szukają w otaczającym ich świecie odpowiedzi,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
65
54

Na półkach: ,

Kontemplacyjna opowieść.

"Ludzie nie przyjeżdżają do Grecji, żeby odpocząć. Przyjeżdżają,żeby zyskać dni".
A więc ja również zyskałam wiele dni :)

Pani Sue i jej córka Ann porwały mnie we wspaniałą podróż w miejsca, które są mi tak bliskie i dalekie zarazem.
Pozwoliły mi zajrzeć w ich dusze i wywołały miłe wspomnienia o mojej więzi z Mamą <3
Panią Sue polubiłam od czasu przeczytania "Czarne skrzydła". Wówczas również trafiła na moją półkę "ulubieni autorzy". Po tej powieści utwierdziłam się w przekonaniu, że jej osoba słusznie trafiła na powyżej wspomnianą listę.
Nie mogę doczekać się, kiedy "dopadnę" kolejną książkę jej autorstwa "Sekretne życie pszczół", o której również słyszałam i czytałam bardzo pochlebne opinie.

Masz ochotę zatrzymać się na chwilę i beztrosko pokontemplować?
Wybierz się w "Podróże z owocem granatu" z paniami Kidd.
POLECAM :)

Kontemplacyjna opowieść.

"Ludzie nie przyjeżdżają do Grecji, żeby odpocząć. Przyjeżdżają,żeby zyskać dni".
A więc ja również zyskałam wiele dni :)

Pani Sue i jej córka Ann porwały mnie we wspaniałą podróż w miejsca, które są mi tak bliskie i dalekie zarazem.
Pozwoliły mi zajrzeć w ich dusze i wywołały miłe wspomnienia o mojej więzi z Mamą <3
Panią Sue polubiłam od czasu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
351
307

Na półkach: ,

Podróże z owocem granatu?, czyli wędrówka po cenionych zabytkach Europy z nieustanną obecnością Ateny w tle, to jednak nie tyle pamiętnik opisujący przeżycia zewnętrzne, ile te mające miejsce wewnątrz ? w sercu człowieka. Tym razem autorka nie pisze dla rozrywki, więc nie spodziewajcie się zwrotów akcji i nierzeczywistych wrażeń. To literatura skupiona na autentyczności, co więcej, na bardzo intymnej sferze zbłąkanej relacji matki i córki, które pragną zbudować wzajemną więź opartą na szczerości. Myślę, że książka przypadnie do gustu dojrzalszym kobietom, które także zmagają się z problemami życia i sądzą, że utknęły w martwym punkcie..

Podróże z owocem granatu?, czyli wędrówka po cenionych zabytkach Europy z nieustanną obecnością Ateny w tle, to jednak nie tyle pamiętnik opisujący przeżycia zewnętrzne, ile te mające miejsce wewnątrz ? w sercu człowieka. Tym razem autorka nie pisze dla rozrywki, więc nie spodziewajcie się zwrotów akcji i nierzeczywistych wrażeń. To literatura skupiona na autentyczności, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2304
2041

Na półkach: , , , ,

"Jedz, módl się..." tyle, że z córką.
Wynudziłam się.... :(

"Jedz, módl się..." tyle, że z córką.
Wynudziłam się.... :(

Pokaż mimo to

avatar
301
30

Na półkach: , , , , , ,

Książka opowiada przede wszystkim o kobietach. Z perspektywy dwudziestoparoletniej Ann, zmagającej się z depresją i poszukującej swojego miejsca na ziemi, oraz dobiegającej pięćdziesiątki Sue, uczącej się szacunku do spokojnego trwania, poszukującej Starej Kobiety i akceptacji jej w sobie samej.

W podróżach towarzyszą im Maria, Joanna d'Arc, Demeter i Persefona. Przez cały dziennik pojawiają się w postaci miejsc, pomników, obrazów, a nawet snów.

Czas akcji to również moment budzenia się twórczego potencjału w córce i jego odradzania się w matce. Sue dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy nad "Pszczołami". Ann opowiada o tym, jak podjęła się napisania "Podróży...".

Dziennik pozwala wniknąć w emocjonalność bohaterek znajdujących się punktach zwrotnych ich życia. Zawiera też rozważania na temat duchowości i niezwykłe historie francuskich i greckich świątyń.

Polecam!

Całość recenzji ma moim blogu: https://melodiaslow.blogspot.com/2017/09/podroze-z-owocem-granatu.html

Książka opowiada przede wszystkim o kobietach. Z perspektywy dwudziestoparoletniej Ann, zmagającej się z depresją i poszukującej swojego miejsca na ziemi, oraz dobiegającej pięćdziesiątki Sue, uczącej się szacunku do spokojnego trwania, poszukującej Starej Kobiety i akceptacji jej w sobie samej.

W podróżach towarzyszą im Maria, Joanna d'Arc, Demeter i Persefona. Przez cały...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1699
944

Na półkach: ,

Moje nastroje i odczucia w trakcie czytania tej książki przypominały sinusoidę. Miałam momenty zachwytu gdy nie mogłam się oderwać i pospiesznie przewracałam strony ale równie często były też momenty zniechęcenia, które sprawiały, że odkładałam ją na bok.

,,Podróże z owocem granatu" to zapis podróży do Grecji i Francji. Pisarka Sue Monk Kidd wraz ze swoją córką Ann Kidd Taylor dzielą się swoimi przeżyciami oraz doświadczeniami z wędrówek. Nie jest to jednak typowy dziennik, gdzie zapisuje się wrażenie z odwiedzanych miejsc i podziwia widoki. Miejsca i związane z nimi wizerunki kobiet: Demeter, Ateny, Marii, Joanny D'Arc - stają się dla autorek przyczynkiem do rozważania własnych doświadczeń, myśli, pragnień. Pomagają im zmierzyć się z różnymi aspektami kobiecości (dojrzałością ale i młodością), odkrywają przed nimi ich własne pragnienia, pomagają określić cele na przyszłość. Każda z nich wyrusza w drogę z bagażem własnych trosk, problemów, lęków. Wizerunki kobiet oraz ich rozmowy są wskazówkami, stanowią swoistą psychoanalizę.

Tak jak wielu innych czytelników, nie lubię podziału na literaturę kobiecą i ,,nie-kobiecą". Ale wyjątkowo w tym przypadku muszę stwierdzić, że jest to idealny przykład tego typu literatury. ,,Podróże..." sięgają głęboko do istoty kobiecości, drążą podstawy relacji matki i córki, obnażają sekrety przynależne tej płci. Robią to z dużą wrażliwością ale i tak były momenty, kiedy miałam już dość tej pogłębionej psychoanalizy oraz oglądania każdego problemy z wszelkich możliwych stron. Zachwyciła mnie jednak wędrówka śladami kobiet: patrzenie na świat przez ich pryzmat i odnajdywanie drogowskazów, podejmowanie wyzwań oraz odwaga do otwartego mówienia o problemach. Dzięki temu łatwiej odnaleźć się w tym bardzo kobiecym świecie.

Autorki ubrały w słowa rzeczy bliskie wielu kobietom, dały im do ręki kompas ale bez mapy. Tą, każdy musi znaleźć sam by odnaleźć miejsce, które pozwoli lepiej poznać samego siebie.

Moje nastroje i odczucia w trakcie czytania tej książki przypominały sinusoidę. Miałam momenty zachwytu gdy nie mogłam się oderwać i pospiesznie przewracałam strony ale równie często były też momenty zniechęcenia, które sprawiały, że odkładałam ją na bok.

,,Podróże z owocem granatu" to zapis podróży do Grecji i Francji. Pisarka Sue Monk Kidd wraz ze swoją córką Ann Kidd...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Sue Monk Kidd Podróże z owocem granatu Zobacz więcej
Sue Monk Kidd Podróże z owocem granatu Zobacz więcej
Sue Monk Kidd Traveling with Pomegranates: A Mother and Daughter Journey to the Sacred Places of Greece, Turkey, and France by Sue Monk Kidd, Ann Kidd Taylor Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd