rozwińzwiń

Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat

Okładka książki Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat autora Agnieszka Lewandowska-Kąkol, 9788380790322
Okładka książki Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat
Agnieszka Lewandowska-Kąkol Wydawnictwo: Fronda literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-20
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380790322
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat



książek na półce przeczytane 1111 napisanych opinii 371

Oceny książki Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat

Średnia ocen
6,1 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat

avatar
553
553

Na półkach:

Spodziewałem się lepszej książki szczególnie że książka pt Niezłomna tej samej autorki była świetna. Trochę za mało tych kresów jak i brak bardziej spójnych wątków. Nie mniej jednak kiedy trafię na inną książkę tej autorki z chęcią przeczytam.

Spodziewałem się lepszej książki szczególnie że książka pt Niezłomna tej samej autorki była świetna. Trochę za mało tych kresów jak i brak bardziej spójnych wątków. Nie mniej jednak kiedy trafię na inną książkę tej autorki z chęcią przeczytam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2044
432

Na półkach: , ,

Wyzwanie LC na listopad (polskie wydanie nowe)

Wyzwanie LC na listopad (polskie wydanie nowe)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
355
174

Na półkach:

Trzy rodzone siostry, ale każda inna: Ludmiła, Barbara i Helena. Trzy różne światy i trzy odmienne życiorysy. A w tle wielka wojna światowa, sowieckie zsyłki i obozy pracy, armia Andersa i ucieczka z nieludzkiej ziemi. Wielki świat i nadzieja na lepsze życie: Bliski Wschód, Afryka, Kanada. Prawdziwe polskie kresowe historie, które po raz kolejny w znakomity sposób opisała Agnieszka Lewandowska - Kąkol.
Teraźniejszość opisywana w książce przez cały czas łączy się i uzupełnia tragicznymi wspomnieniami z czasów zsyłki i sowieckiej niewoli w łagrze. Dramatyczne wydarzenia mieszają się z chwilami szczęścia i radości. Jak to w życiu. Ścieżka każdej z bohaterek prowadzi je innymi drogami do spełnienia. Wartość życia, wiary i moralności, ma taką samą cenę zarówno za kolczystymi drutami, w bydlęcych wagonach, czy na intratnych stanowiskach „wielkiego świata”.
Czy podróż do korzeni, do wspomnień, ma jeszcze po latach jakiś sens i czy czasem nie okaże się drogą donikąd ? Czy siostry, których dorosłe życie tak bardzo różniło się od siebie, mają jeszcze o czym ze sobą rozmawiać? A jak zachować się, spotykając na swej drodze tę konkretną osobę, przez którą umierała ich matka?
Siostry to znakomicie opisana historia, która wydarzyła się naprawdę. Świetny styl autorki powoduje, że podczas lektury nie nudzimy się ani przez moment, a opowieść trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Recenzowaną książkę może czytać każdy i w każdych warunkach. Po książkę mogą sięgnąć zarówno osoby starsze, z autopsji pamiętające II wojnę światową, oraz młodzież, która historię tej najkrwawszej z wojen mogła poznać z opowiadań dziadków i pradziadków, lub właśnie z kart książek. To znakomita lektura np. na długą podróż pociągiem.
(https://historia.org.pl/2016/02/25/siostry-kresy-zsylka-wielki-swiat-a-lewandowska-kakol-recenzja/)

Trzy rodzone siostry, ale każda inna: Ludmiła, Barbara i Helena. Trzy różne światy i trzy odmienne życiorysy. A w tle wielka wojna światowa, sowieckie zsyłki i obozy pracy, armia Andersa i ucieczka z nieludzkiej ziemi. Wielki świat i nadzieja na lepsze życie: Bliski Wschód, Afryka, Kanada. Prawdziwe polskie kresowe historie, które po raz kolejny w znakomity sposób opisała...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

275 użytkowników ma tytuł Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat na półkach głównych
  • 146
  • 123
  • 6
32 użytkowników ma tytuł Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat

Inne książki autora

Agnieszka Lewandowska-Kąkol
Agnieszka Lewandowska-Kąkol
Muzykolog i dziennikarz. Przez piętnaście lat pracowała w redakcji muzycznej Polskiego Radia. Potem wybrała drogę „wolnego strzelca” i współpracowała m.in. z pismami: „Tygodnik Kulturalny”, „Poradnik Muzyczny”, „Twoja Muza”, „Przegląd Powszechny”. Pisze teksty o muzyce artystycznej, jej twórcach i wykonawcach, oraz reportaże i opowiadania o tematyce współczesnej oraz historycznej. Z tego drugiego zakresu szczególnie interesują ją losy Polaków zamieszkujących przed II wojną światową na kresach wschodnich. Wolny czas najchętniej spędza z rodziną i psami, które zajmują ważne miejsce w jej życiu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ritterowie Patrycja Pelica
Ritterowie
Patrycja Pelica
Przepiękna saga rodzinna, której akcja toczy się w zaginionym miejscu na Mazurach. Miejscu, którego nie można znaleźć na żadnej z map, gdzie każdy trafia przez przypadek. Mazury, gdzie wcześniej były Niemcy a chwilę później już Polska. Jest to niesamowicie opowiedziana historia rodziny Ritterow. Luterański pastor, jego syn zakochany w katoliczce, nieznajoma dziewczyna próbująca odnaleźć prawdę o swojej rodzinie. Czyta się szybko, chłonie się każde zdanie. Tym bardziej, że język jest tak plastyczny, że czujesz jakbyś tam był. Rok 1920, Martin Ritter przybywa na Mazury razem ze swoją żoną. W tak małej przestrzeni musiały zmieścić się trzy narodowości, gdzie razem spotykali się pastor, ksiądz i rabin. Gdzie wszystko zakłóca wybuch II Wojny Światowej i następuje podział na my i wy. Trudności gdy dziecko dorasta i zakochuje się w osobie z innej społeczności. Wieczna wrogość zwycięzców i niezapominanie, że ci drudzy będą zawsze obcy, nieważne ile lat upłynie. O czymś takim nigdy się nie zapomina w tak małej społeczności. Nawet pomimo tego, że osoba pastora budziła podziw, dzięki swojemu niezłomnemu charakterowi. Nic nie było w stanie zmienić nastawienia sąsiadów. Bardzo spodobały mi się słowa Martina: "Pamiętaj... żyje się dla zachwytu. Albo dla samego życia." I taka właśnie jest ta książka, jest jak delikatne muśnięcie wiatru, otula cie i snuje swoją historię, a ty możesz się jej tylko poddać oczarowany. Tu każde zdanie jest jak poezja, jest esecjonalne, przenosi cie w ten inny świat. Dawno nie czytałam już tak pięknej powieści, gdzie każde zdanie ma głęboki sens, gdzie brak niepotrzebnych opisów. A od książki nie można się oderwać. Polecam gorąco, warto poznać historię kobiet z rodziny Ritterow.
Sylwia - awatar Sylwia
oceniła na103 lata temu
Noc nad Samborzewem Wiesława Bancarzewska
Noc nad Samborzewem
Wiesława Bancarzewska
Ostatni tom tej serii i ostatnie spotkanie z Anką Duszkowską( Obrycką),jej córeczką Walentynką oraz wojenną rzeczywistoscią. Ania musi sama zmagać się z trudami wojny, bo Aleksander został powołany do wojska. Okupanci zmuszają ją także do zmiany miejsca zamieszkania. Panie wynajmują skromne mieszkanie w budynku przy stacji kolejowej. Zbieg okoliczności stawia na drodze Ani Dominika. pracownika kolei. Mężczyzna odegra niebagatelną rolę w życiu kobiety. W powieści mamy całą relację z codzienności lat 40 tych XX wieku. Zdobywanie pożywienia, ciągły lęk przed aresztowaniami, niepewnośc jutra, to chleb powszedni dla ludności. Choć w przypadku Ani jest trochę łatwiej, bo wciaż ma możliwość powrotu do wspołczesności, a tym samym oraganizowania towarów reglamentowanych. Oczywiscie nawet takie ułatwienie wymaga pomysłowości, bo przecież nie można przyniesc mleka w butelce z plastiku lub krówek w kolorowych papierkach. W tym tomie zobaczymy także, jak to jest zobaczyć świat z perspektywy ludzi z czasów wojny, przeniesionych do wspołczesności. I tu rodzi się taka reflekscja: my jesteśmy przyzwyczajeni do udogodnień wszelakich i nawet ich nie zauważamy. Dla poprzednich pokoleń stają się one niepojęte, a wręcz śmieszne. Ciekawe zderzenie poglądów i spojrzenia na świat. Choć doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że seria ta mocno trącila bajkowością, to jednak żyłam razem z bohaterami zarówno w rzeczywistości wojennej, jak i wojennej. I zupełnie nie przeszkadzała mi świadomość, że Anka zawsze może wrócić do teraz, gdy sprawy zajdą za daleko.
Agnieszka Garncarczyk - awatar Agnieszka Garncarczyk
ocenił na73 lata temu
Paryski architekt Charles Belfoure
Paryski architekt
Charles Belfoure
Debiut powieściowy Amerykanina o polskich korzeniach, Charlesa Belfoure'a stał się bestsellerem „The New York Times'a” i wcale mnie to nie dziwi. Autor wie bowiem, jak grać na emocjach, a i sztukę opowiadania opanował w stopniu wysoce przewyższającym niektórych powieściopisarzy. Umiejętnie wykorzystał w tej powieści wszystko to, co dobrze się sprzedaje i odniósł wydawniczy sukces. Mamy więc akcję osadzoną w okupowanym Paryżu (a to chyba ulubione miasto fabuł powieści popularnych),bohatera uosabiającego francuski model życia (elegancja, zamiłowanie do pięknych kobiet, wrażliwość na sztukę) i bardzo nośny temat- ratowanie Żydów przed eksterminacją w czasie II wojny światowej. Jest też dużo refleksji na temat architektury Paryża i jego przewagi nad topornym Berlinem (w końcu autor jest architektem). Nie jest to książka wybitna, raczej po prostu sprawnie napisana powieść okołohistoryczna, którą bardzo dobrze się czyta. Fabuła jest spójna, bohaterowie mają charakter, a klasyczna forma narracji sprawdza się znakomicie. Ja sama czułam wręcz przymus przeczytania kolejnego rozdziału, żeby zaspokoić swoją ciekawość co do dalszych losów bohaterów. I choć powieści na podobny temat jest mnóstwo, ta ma w sobie jakiś wdzięk i autentycznie wciąga. Główną osią fabuły i najmocniejszym jej punktem jest główny bohater, który mnie bardzo intrygował. To młody architekt, Lucien, który w 1942 roku dostaje od paryskiego milionera ofertę- ma zaprojektować w eleganckim apartamencie kryjówkę, w której mogliby się ukryć Żydzi w razie nalotu gestapo. W zamian, oprócz sowitej zapłaty, Lucien dostaje kontrakt- marzenie każdego architekta- projekt dużej fabryki amunicji. Tak zaczyna się podwójna kariera bohatera. Jego skrytki są tak genialne, że pewien niemiecki oficer wpada wręcz w obsesję, by je wykryć i poznać ich autora, a jednocześnie robi duże wrażenie na Niemcach swoim nowoczesnym podejściem do architektury, czego dowodem są zaprojektowane fabryki. Autor stworzył więc postać, który daje świeczkę Panu Bogu, ale i diabłu ogarek zapali. Lucien nie jest bowiem świetlanym bohaterem. Projektowanie schowków to dla niego przede wszystkim wyzwanie zawodowe, a nie misja ratowania ludzkich istnień. Na początku nie rozumie nawet, dlaczego bogaty Francuz chce ryzykować życie dla „cholernych Żydów”. Każda kolejna kryjówka zmienia jego podejście do sprawy i wprowadza go w niebezpieczną grę, w której stawką staje się jego życie. Podobało mi się to, że Belfoure nie tworzy postaci jednowymiarowych. Lucien, czy niemiecki oficer Herzog to bohaterowie zaskakujący i dynamiczni. Co prawda Alaine, Adele, czy Schlegal są narysowani znacznie mniej subtelną kreską, ale nie zostali też przerysowani, więc akceptuję ich kreacje, podobnie jak postaci Maneta czy Bette. Nie porównywałabym tej powieści z „Dziennikiem Anny Frank”, jak uczyniono to na okładce (bardzo ładnej zresztą),ale w kategorii powieści obyczajowych z wojną w tle „Paryski architekt” wypada całkiem dobrze. A stworzenie bohatera, który musi dokonać wyboru między zawodową pasją i możliwością spełnienia a sumieniem i miłością do drugiego człowieka nadaje jej głębi. Ja zostałam przez autora kupiona, dlatego polecam tę książkę tym, którzy lubią się wzruszać. A przy okazji dowiecie się trochę o architekturze.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Siostry. Kresy. Zsyłka. Wielki świat