Za cudze grzechy

Okładka książki Za cudze grzechy Hanna Cygler Patronat LC
Okładka książki Za cudze grzechy
Hanna Cygler Wydawnictwo: Rebis Cykl: W cudzym domu (tom 2) literatura obyczajowa, romans
376 str. 6 godz. 16 min.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
203 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
188
180

Na półkach:

Mam słabość do tej serii. Tą książkę przeczytałam również już drugi raz, po kilku latach przerwy, i dobrze, bo wielu rzeczy już nie pamiętałam. W tej części pojawia się nowa postać - Ignacy. Mamy sporo spisków, knucia, zamachów i bomb. Autorka tak sprytnie zakończyła tą książkę, że już wiem, dlaczego tak wyczekiwałam kolejnej, trzeciej (i ostatniej) z serii.

Mam słabość do tej serii. Tą książkę przeczytałam również już drugi raz, po kilku latach przerwy, i dobrze, bo wielu rzeczy już nie pamiętałam. W tej części pojawia się nowa postać - Ignacy. Mamy sporo spisków, knucia, zamachów i bomb. Autorka tak sprytnie zakończyła tą książkę, że już wiem, dlaczego tak wyczekiwałam kolejnej, trzeciej (i ostatniej) z serii.

Pokaż mimo to

avatar
660
511

Na półkach:

Saga inna niż wszystkie. Tak najkrócej można określić serię W cudzym domu Hanny Cygler, na którą składają się: tytułowe W cudzym domu, Za cudze grzechy i Po cudze pieniądze.



Warszawa lat 80. XIX wieku. Przyjeżdża do niej trójka osób. Joachim von Eistetten, Luiza Sokołowska i Rosjanin Dmitrij Suszkin. Dwie pierwsze osoby uciekają z rodzinnych domów, gdy dowiadują o planowanym przez rodzinę ich mariażach. To w stolicy Królestwa Polskiego planują rozpocząć samodzielne życie na własny rachunek, jak również poznają smak tajemnic, zdrady i miłości. Dima natomiast to zapalony polakofob, który z największą gorliwością tępi spiski. Swój stosunek do Polaków zmieni, gdy pozna smak zakazanego uczucia.



O ile w sagi wchodzę bez problemu i przepadam w nich niczym śliwka w kompot, to o tyle do najnowszego cyklu Hanny Cygler, mam mieszane uczucia. Na pewno cały cykl jest dobry. Nie ma w nim nadmiernej egzalatacji, taniego sentymentalizmu, wszystko zmienia się bardzo szybko, a sama akcja jest niezwykle wartka. Nie można też narzekać na bohaterów. Otrzymaliśmy mocne charaktery, świadome tego, czego oczekują od życia. Feministki z krwi i kości nie dające się zakuć w okowy społecznych konwenasów. Mamy spiski, intrygi i wszystko to, co może przykuwać uwagę czytelnika. No właśnie, są to powieści dobre ale nic więcej. Były dla mnie momenty nudy zwłaszcza, kiedy pojawiły się wątki szpiegowskie - za którymi osobiście nie przepadam. Bardzo nie podoba mi się, jak rozwiązano wątek Luizy i Joachima, a także samo zakończenie trylogii będące w moim odczuciu nijakie. Brakowało mi związania z bohaterami nici sympatii, przeżywania ich losów i wszystkiego tego, co składa się na tzw. solidarność z bohaterami. Odbywamy z nimi podróż od Warszawy, przez Gdańsk, Berlin, Stany Zjednoczone i Afrykę. Wszędzie pełno pasji i opisów realiów życia w każdym z tych miejsc, ale mimo wszystko nie porywały mnie. Stąd mówię, że jest to saga inna niż wszystkie, jest dobra i nic poza tym.



Prozę Cygler wyróżnia przepiękny język. Szybkość zmian, wewnątrznych rozterek i obserwacja procesu dojrzewania bohaterów. To pokoleniowe zmiany i ludzie, którym przychodzi szybko dorosnąć. Szkoda tylko, że zabrakło emocji, na które tak czekam czytając rodzinne opowieści.

Saga inna niż wszystkie. Tak najkrócej można określić serię W cudzym domu Hanny Cygler, na którą składają się: tytułowe W cudzym domu, Za cudze grzechy i Po cudze pieniądze.



Warszawa lat 80. XIX wieku. Przyjeżdża do niej trójka osób. Joachim von Eistetten, Luiza Sokołowska i Rosjanin Dmitrij Suszkin. Dwie pierwsze osoby uciekają z rodzinnych domów, gdy dowiadują o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
623
547

Na półkach: , ,

https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2020/12/15120-za-cudze-grzechy-hanna-cygler.html
Czytając powieść będziecie przemierzać Europę. Będziecie uczestniczyć w śledztwach dotyczącym nadużyć finansowych oraz tropiąc spiskowców. Poznacie smak prawdziwej miłości, która pokonuje uprzedzenia i wszelkie przeciwności losu. Zostaniecie świadkami rodzącego się buntu społecznego. Poznacie mechanizmy manipulacji ludźmi. Często natkniecie się na fałszywych przyjaciół. Nie zabraknie intryg, tajemnic, pomówień, niebezpiecznych zdarzeń. Sytuacje, w których znajdą się bohaterowie będą wzbudzać w was emocje. Ja cały czas trzymam kciuki za Luizę i Rozalię, aby w końcu mogły spokojnie żyć. Niestety, zakończenie powieści wskazuje, że jeszcze w ich życiu wiele się zmieni. Ja zostałam w zawieszeniu. Znowu muszę poczekać aż przeczytam kolejny tom.

Polecam wam "Za cudze grzechy" jako lekturę, która dostarczy wam wielu ciekawych wrażeń. Z pewnością warto zacząć czytanie od pierwszego tomu "W cudzym domu", ponieważ w drugim tomie jest wiele odniesień do wydarzeń ze wspomnianej książki. Ja czytałam pierwszy tom rok temu i z początku miałam trochę kłopotu z przypomnieniem sobie wydarzeń, w których uczestniczyli bohaterowie. Ale już teraz mogę was zapewnić, że seria "W cudzym domu" jest jedną z ciekawszych na rynku wydawniczym, którą warto przeczytać.

https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2020/12/15120-za-cudze-grzechy-hanna-cygler.html
Czytając powieść będziecie przemierzać Europę. Będziecie uczestniczyć w śledztwach dotyczącym nadużyć finansowych oraz tropiąc spiskowców. Poznacie smak prawdziwej miłości, która pokonuje uprzedzenia i wszelkie przeciwności losu. Zostaniecie świadkami rodzącego się buntu społecznego....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
461
248

Na półkach: ,

Po zaskakującym i trzymającym w napięciu pierwszym tomie, Hanna Cygler postanowiła opisać dalsze losy rodziny Lubeckich i Hallmanów. Za cudze grzechy to kolejny tom osadzonej w pozostającej pod zaborami Polsce sagi.

W kolejnej części bardzo dużo miejsca poświęcono Rozalii Lubeckiej. Kobieta cały czas zakochana w Dmitriju ani myśli o ożenku z kim innym. Zrozpaczeni rodzice wysyłają ją do Krakowa, by tam pozostawić ją pod opieką ciotki. W Krakowie Rozalia poznaje Ignacego, młodego socjalistę pragnącego walczyć o wolną Polskę. Tymczasem los znowu połączył Luizę i Joachima.

Akcja powieści toczy się głównie w trzech miejscach. Są to Kraków, Gdańsk i Warszawa. Przez chwilę autorka przenosi też czytelnika za granicę: do Francji, gdzie w odwiedziny wybierają się Hallmanowie.

Książka w dalszym ciągu jest zlepkiem spraw kryminalnych i obyczajowych. W tym tomie spory nacisk postawiony jest na ruch narodowowyzwoleńczy, którego członkiem staje się nowy bohater Ignacy. W dalszym ciągu jako czytelnicy możemy podejrzeć ciemne sprawki Dubboneta i być świadkami zamachów. Natomiast w kwestii sfery obyczajowej spotkać możemy się z zagadnieniem niespełnionej miłości, dogrywania się w młodym małżeństwie, pogrzebania własnych ambicji kosztem najbliższych, a nawet depresji.

Bardzo mi odpowiadało, że w głównej mierze akcja kręciła się wokół działań Rozalii Lubeckiej, moim zdaniem najbarwniejszej postaci. Dziewczyna wyrosła na zrównoważoną kobietę z głową do interesów. To dzięki niej udaje się utrzymać rodzinę Lubeckich w ryzach, podnieść na duchu rodziców i zapewnić godziwe wykształcenie rodzeństwu. Rozalia jest prawdziwą emancypantką, zupełnie nie zależy jej na zamążpójsciu, które nadal pozostaje jedyną ambicją wielu panieni. Rozalia nie myśli szablonowo jak na tamte czasy, mimo że pogodziła się z myślą, że nigdy już nie ujrzy ukochanego, a wielu mężczyzn chciałoby zdobyć jej względy.

Za cudze grzechy to wymarzona kontynuacja jednej z moich ulubionych sag historycznych. Hanna Cygler wspaniałe odmalowała polskie realia przełomu wieku XIX i XX ukazując na tle zmieniającej się Polski losy znanych już bohaterów. Jestem zachwycona i mam apetyt na więcej.

Po zaskakującym i trzymającym w napięciu pierwszym tomie, Hanna Cygler postanowiła opisać dalsze losy rodziny Lubeckich i Hallmanów. Za cudze grzechy to kolejny tom osadzonej w pozostającej pod zaborami Polsce sagi.

W kolejnej części bardzo dużo miejsca poświęcono Rozalii Lubeckiej. Kobieta cały czas zakochana w Dmitriju ani myśli o ożenku z kim innym. Zrozpaczeni rodzice...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1122
261

Na półkach:

Wynudziłam się i tyle Zero emocji, pobieżne potraktowane wątki. Pierwsza częśc jeszcze ciekawiła, ta niestety nie.

Wynudziłam się i tyle Zero emocji, pobieżne potraktowane wątki. Pierwsza częśc jeszcze ciekawiła, ta niestety nie.

Pokaż mimo to

avatar
3668
2984

Na półkach: ,

Za pierwszym razem, kiedy przeczytałam tę książkę (10 IV 2016 r.) nie napisałam o niej nic, dziś cieszę się, że jutro przyjedzie kurier z jej kontynuacją, bo zakończenie tak wbija w kapcie, że aż się dziwię, że posiadany przeze mnie egzemplarz powieści nie jest cały w strzępach (widać nie rzuciłam nim o podłogę, bo książka była nówka sztuka i zwyczajnie było mi go szkoda). Świetna, dający obraz życia w Europie u schyłku wieku XIX, gdzie zamach gonił zamach, a kobiety zaczęły myśleć o tym, że przecież nie są słabszą płcią.

PS: wiem, co się stało z opowieścią "Na cudzym chlebie"! Powstała, jest mi znana (właśnie czytam ją 2. raz), nosi tytuł "Nowe niebo" - fakt, nawiązuje do "cudzej" sagi, ale nie jest jej bezpośrednią kontynuacją (choć z niej wiem, co się zdarzyło w pociągu), dlatego widocznie i Autorka, którą uwielbiam bezgranicznie, i wydawcy stwierdzili, że nie będą mieszać czytelnikom w głowach. Polecam!

Za pierwszym razem, kiedy przeczytałam tę książkę (10 IV 2016 r.) nie napisałam o niej nic, dziś cieszę się, że jutro przyjedzie kurier z jej kontynuacją, bo zakończenie tak wbija w kapcie, że aż się dziwię, że posiadany przeze mnie egzemplarz powieści nie jest cały w strzępach (widać nie rzuciłam nim o podłogę, bo książka była nówka sztuka i zwyczajnie było mi go szkoda)....

więcej Pokaż mimo to

avatar
214
213

Na półkach:

Ten tom należy zdecydowanie do Rozalii i do Ignacego. Zresztą losy tych dwojga splotą się nie jeden raz. Należeli do dwóch zupełnie innych światów, a jednak było coś, co ich łączyło. Poświęcenie dla rodziny i odpowiedzialność za tę rodzinę. Choć Rozalia w pewnym momencie wybrała własne szczęście. Nie można się jej zresztą dziwić. Po tym wszystkim co zrobiła dla swoich najbliższych i tak sprowadzono wszystko do jednego stwierdzenia: nie ma to jak syn! Skoro marnotrawny syn wrócił, to córka może już zejść na drugorzędny plan. Okazało się, że pamięć starych Lubeckich jest dość ulotna...

Rozalia Lubecka. Pochodziła z dobrze sytuowanej polskiej rodziny. Wydawać by się mogło, że jej życie to wieczna zabawa i sielanka i … oczekiwanie na tego jednego jedynego. Niestety Rozalia niezbyt fortunnie ulokowała swoje uczucia, bo w pracowniku carskiej Ochrany. Cóż za potwarz dla jej rodziny! Cóż za porażka! Przecież wychowywali to dziewczę w duchu patriotycznym! Reakcja jej rodziców była natychmiastowa. Trzeba jak najszybciej wywieźć ją z Warszawy. Niech głupoty wywietrzeją jej z tej trzpiotowatej główki. I tak Rozalia znalazła się na zesłaniu w Krakowie. Ale gdy tylko w warszawskim domu Lubeckich pojawiły się niemałe problemy, w tym finansowe, okazało się, że rodzinę z kryzysu wyprowadziła właśnie Rozalia. To ona przejęła stery w domu. To ona zadbała o finanse. To ona doradzała ojcu w przedsięwzięciach. To ona zatroszczyła się o wychowanie i edukację swojej młodszej siostry. To ona zaopiekowała się matką. I jaka zapłata ją czekała? Żadna! A do tego rozterki sercowe. Dima przepadł jak kamień w wodę. Ona za mąż za innego się nie wybierała. Pogodziła się już ze swoim staropanieństwem. Aż tu nagle… jej świat po raz kolejny wywrócił się do góry nogami. Tym razem pomyślała o sobie.

Ignacy. Wielka nadzieja. Pochodził z niezamożnej rodziny z podwarszawskiej miejscowości. Mimo trudnej sytuacji materialnej rodzicom udało się wysłać go do szkoły. Tacy byli z niego dumni! A jego młodsze rodzeństwo? Przepadało za nim! Niewątpliwie był dla nich autorytetem. Jego świat legł w gruzach wraz z pożarem ich gospodarstwa i śmiercią rodziców. Cóż on teraz pocznie? Czy będzie w stanie zaopiekować się swoim młodszym rodzeństwem? Gdzie będą mieszkać? Za co będą żyć? Gdy pogrążał się coraz bardziej w ponurych myślach los się do niego nieoczekiwanie uśmiechnął. Nie zdawał sobie wtedy sprawy z tego, że o żadnym przypadku nie może być mowy. Został zmanipulowany i został wykorzystany. Jakie przeżył rozczarowanie, gdy jego rzekomy dobrodziej bez litości wyrzucił mu wszystko w twarz. Ale to wydarzyło się nieco później. A tymczasem udało mu się zapewnić swoim najbliższym godne życie – dach nad głową, wykształcenie i zawód. Mógł być spokojny. Ze swojego zadania wywiązał się znakomicie.

„Za cudze grzechy” to świetna powieść obyczajowa umiejscowiona na przestrzeni lat 1889 – 1905. Miejsc akcji jest wiele. To Warszawa pod zaborem rosyjskim, Kraków pod zaborem austriackim, Gdańsk pod rządami Prusaków, Sopot, ale też francuski kurort Deauville i Paryż, Petersburg i Barcelona. Bogactwo miejsc i bogactwo wątków. A perypetie bohaterów zostały zgrabnie wplecione w ówczesną obyczajowość i konwenanse. To ścieranie się też wielu idei. Bo i pozytywizm i praca u podstaw z jednej strony, i rodzący się ruch socjalistów z drugiej strony. To podupadłe i zubożałe pod zaborami polskie rody szlacheckie, ale też ludzie z nowymi pomysłami na życie. To wkraczająca rewolucja i przemysłowa, i społeczna, i obyczajowa. I losy Polski. Polski podzielonej pomiędzy trzech zaborców.

https://monikaolgaczyta.blogspot.com/

Ten tom należy zdecydowanie do Rozalii i do Ignacego. Zresztą losy tych dwojga splotą się nie jeden raz. Należeli do dwóch zupełnie innych światów, a jednak było coś, co ich łączyło. Poświęcenie dla rodziny i odpowiedzialność za tę rodzinę. Choć Rozalia w pewnym momencie wybrała własne szczęście. Nie można się jej zresztą dziwić. Po tym wszystkim co zrobiła dla swoich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4563
4354

Na półkach:

Bardzo lubię prozę pani Cygler.Tu,też się nie zawiodłem.
Zaczyna się od wołania Ignacego.Szczerze powiem,zapomniałem co było w pierwszym tomie.
Więc Ignacy,był mi dość obcy.
Na uwagę zasługuję piękny ,plastyczny język pani Hanny.
Każdy werset książki,zaczyna się od daty i miejsca,gdzie się toczy akcja.
Bardzo to ułatwia czytanie.Można się wczuć w rolę świadka tamtych wydarzeń.

Oprócz ziem polskich,były wtedy zabory.Mi się też podobała akcja we Francji.
Ciekawą postacią jest Luiza.

Oczywiście pojawiają się też Rosjanie,choć tu przyznam.Są tacy średni,ani dobrzy do końca ani źli.

Ale moje serce skradła Ludwinia,bardzo było mi jej żal.Bardzo dużo przeszła.

Książka bardzo ciekawie się kończy.Zasługuję na dalszą kontynuację.

Bardzo lubię prozę pani Cygler.Tu,też się nie zawiodłem.
Zaczyna się od wołania Ignacego.Szczerze powiem,zapomniałem co było w pierwszym tomie.
Więc Ignacy,był mi dość obcy.
Na uwagę zasługuję piękny ,plastyczny język pani Hanny.
Każdy werset książki,zaczyna się od daty i miejsca,gdzie się toczy akcja.
Bardzo to ułatwia czytanie.Można się wczuć w rolę świadka tamtych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
233
222

Na półkach:

Przyjemna obyczajową kontynuacja "W cudzym domu". Pora na coś jutrzejszego.

Przyjemna obyczajową kontynuacja "W cudzym domu". Pora na coś jutrzejszego.

Pokaż mimo to

avatar
762
705

Na półkach:

Nie porwała mnie ta historia, czegoś mi w niej zabrakło. I mimo że kończy się w dosyć ciekawym momencie to raczej po kolejny tom już nie sięgnę.
Za bardzo denerwowało mnie pobieżne potraktowanie większości głównych bohaterów, ich emocji i dylematów, oraz duże skoki czasowe w fabule.

Nie porwała mnie ta historia, czegoś mi w niej zabrakło. I mimo że kończy się w dosyć ciekawym momencie to raczej po kolejny tom już nie sięgnę.
Za bardzo denerwowało mnie pobieżne potraktowanie większości głównych bohaterów, ich emocji i dylematów, oraz duże skoki czasowe w fabule.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Za cudze grzechy


Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd