Lekcja martwej mowy

Okładka książki Lekcja martwej mowy
Paweł Jaszczuk Wydawnictwo: Szara Godzina Cykl: Jakub Stern (tom 5) kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Jakub Stern (tom 5)
Wydawnictwo:
Szara Godzina
Data wydania:
2017-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-25
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365684295
Tagi:
Lwów tajemnica sensacja Jakub Stern
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
37
27

Na półkach:

i kolejna wspaniala ksiazka pawla jaszczuka!!!!

i kolejna wspaniala ksiazka pawla jaszczuka!!!!

Pokaż mimo to

avatar
797
755

Na półkach: , , , , ,

Takie rzeczy pewnie nie tylko mnie się przytrafiają...zaczynając cykl od piątej części.
Dwutorowa linia czasowa Warszawa i Lwów, retrospekcja przenosi nas w lata: 1920, 1939 i 1968.
Warszawa 1968 rok i rys historyczny z wkroczeniem wojsk UW do Czechosłowacji, zdjęcie "Dziadów" Dejmka antysemickim krokiem Gomułki do uruchomienia połączeń kolejowych do Izraela, postać Krwawej Luny i żołnierzy AK...
Dziennikarski duet, który kiedyś coś połączyło spotyka się we Lwowie - Jakub Stern i Wilga de Brie i dawna redakcja "Kuriera", i pewien artykuł, który miał się ukazać przed wybuchem II w.ś. Dalej tzw. "matrioszki" , podwójni agenci sowieccy, agenci wtórniki zwani przypisywani Jaruzelskiemu i Bierutowi, przemyślenia Gomułki i zagrożenia, które I sekretarza KC PZPR dostrzegał. Wartka akcja, trup się ściele, współpracownicy donoszą i czuwają, eliminują się i świnie podrzucają...
Atutem niezwykłym książki jest sentymentalna podróż do Lwowa, wieloetnicznego, wielokulturowego miasta, gdzie architektura renesansem, barokiem, klasycystycznym czy secesją i modernistycznym zmierzającym do odsłony socrealizmu. Nostalgia i klimat miasta, pięknie otwierające się miejsca, które spacerem odwiedzamy i ulegamy magii.

Takie rzeczy pewnie nie tylko mnie się przytrafiają...zaczynając cykl od piątej części.
Dwutorowa linia czasowa Warszawa i Lwów, retrospekcja przenosi nas w lata: 1920, 1939 i 1968.
Warszawa 1968 rok i rys historyczny z wkroczeniem wojsk UW do Czechosłowacji, zdjęcie "Dziadów" Dejmka antysemickim krokiem Gomułki do uruchomienia połączeń kolejowych do Izraela, postać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
403
401

Na półkach:

Intryga interesująca, ale mam wrażenie, ze pod względem poprawności językowej książka słabsza niż poprzednie.
Za dużo tych "i się odwrócił", "i ją zobaczył", ceglana koszula itp. Całe życie byłam przekonana, że kukuruźnik to samolot a kołchoźnik to radio. Coś lub ktoś znika jak kamfora i przepada jak kamień w wodę. Ale moda na "krzyżowanie" powiedzeń i frazeologizmów ma się dobrze, podobnie jak przestawianie zaimka zwrotnego. Nawet ostatnio w jakimś "tasiemcu" to usłyszałam.
Umiejętność przeczytania czegoś po łacinie albo po rosyjsku u lektorów - słabiutka. Signum temporis?

Intryga interesująca, ale mam wrażenie, ze pod względem poprawności językowej książka słabsza niż poprzednie.
Za dużo tych "i się odwrócił", "i ją zobaczył", ceglana koszula itp. Całe życie byłam przekonana, że kukuruźnik to samolot a kołchoźnik to radio. Coś lub ktoś znika jak kamfora i przepada jak kamień w wodę. Ale moda na "krzyżowanie" powiedzeń i frazeologizmów ma się...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
463
291

Na półkach:

Podczas czytania miałem wrażenie ze coś mnie minęło… coś nie doczytałem w poprzedniej części… Jakub jakiś taki poważniejszy… i dopiero pod koniec przyszło mi do głowy aby coś sprawdzić… okazało się ze z części pierwszej teleportowałem się aż do piątej. To dlatego dręczyło mnie to uczucie dziwności… ale gapa ! Czas się przenieść do części drugiej …

Podczas czytania miałem wrażenie ze coś mnie minęło… coś nie doczytałem w poprzedniej części… Jakub jakiś taki poważniejszy… i dopiero pod koniec przyszło mi do głowy aby coś sprawdzić… okazało się ze z części pierwszej teleportowałem się aż do piątej. To dlatego dręczyło mnie to uczucie dziwności… ale gapa ! Czas się przenieść do części drugiej …

Pokaż mimo to

avatar

Czasy powojenne,Łwó jest radziecki,w Polsce Gomułka drzy owładzę.A Stern i Wilga,która stała się alkoholiczka dostają zaproszenia do wyjazdy właśnie do Lwowa.Walka o władzę jest bezwzględna....znika wszysto i wszyscy,nawet groby na cmentarzu.Przejmujaca książka

Czasy powojenne,Łwó jest radziecki,w Polsce Gomułka drzy owładzę.A Stern i Wilga,która stała się alkoholiczka dostają zaproszenia do wyjazdy właśnie do Lwowa.Walka o władzę jest bezwzględna....znika wszysto i wszyscy,nawet groby na cmentarzu.Przejmujaca książka

Pokaż mimo to

avatar
130
82

Na półkach:

Nie dostałam tego, czego się spodziewałam. Dostałam od autora coś całkowicie innego, coś co mnie kupiło! Książkę czytałam z radością i zaciekawieniem, chociaż znalazł się tam jeden fakt, który jednocześnie mnie irytował jak i intrygował, ale o tym za chwilę.

Jakub Stern powraca! I właśnie teraz, pisząc ten wpis dowiedziałam się, że jest to tom 5 przygód Jakuba Sterna... brawo ja... Czytając książkę nie miałam wrażenia, że czegoś mi brakuje. Czytałam z zaciekawieniem, obliczałam co kolejne scenariusze tego co się zaraz wydarzy. Dodatkowo bardzo podobała mi się tutaj narracja trzecioosobowa, ponieważ historia skakała między trzema bohaterami. Dwóch mężczyzn i kobieta, a wszystko kręci się wokół niewypuszczonego na rynek ostatniego nr "kuriera", w którym opisano pewną postać tak, że stałaby się wrogiem publicznym Lwowa nr 1.

Pewna rzecz, która mi się bardzo nie podobała i kupiła mnie jednocześnie to Jakub Stern sam w sobie. Być może nie byłoby tych wszystkich sprzecznych emocji, jakbym znała go dużo wcześniej. W prologu czytamy jak rosyjski żołnierz morduje pewnego polskiego chłopaka, później cała historia Sterna przywodzi na myśl tego zamordowanego. Oczywiście miałam swoją teorię i w ogóle. Może wiedziałabym dokładniej co i jak jakbym faktycznie zapoznała się szybciej z tym bohaterem? W sumie jak dla mnie to jedyny minus, czytał ktoś? Bo ja już wiem o co chodziło. Brawo dla autora, świetnie zagrał z czytelnikiem.

Dodatkowo przeogromnym plusem w moich odczuciach były raporty Wandy! Z tego co czytałam do tej pory wrzucenie do powieści raportów tak, żeby wyszło to naturalnie i było w pełni zrozumiałe dla czytelnika wydaje się trudnym zadaniem. Z mojej strony ogromne brawa dla autora za raporty Wandy!

W każdym razie, w pewnej części miałam rację, w innej całkowicie nie. Książkę polecam bo wciąga!

Nie dostałam tego, czego się spodziewałam. Dostałam od autora coś całkowicie innego, coś co mnie kupiło! Książkę czytałam z radością i zaciekawieniem, chociaż znalazł się tam jeden fakt, który jednocześnie mnie irytował jak i intrygował, ale o tym za chwilę.

Jakub Stern powraca! I właśnie teraz, pisząc ten wpis dowiedziałam się, że jest to tom 5 przygód Jakuba Sterna......

więcej Pokaż mimo to

avatar
122
76

Na półkach:

Zacznę od tego, że na kartach tej powieści poznajemy kolejne już losy Polskiego prawnika, Jakuba Sterna. Niestety nie miałam możliwości przeczytać wcześniejszych książek z tej serii, ale wydawnictwo gwarantowało, że bez problemu można sięgać po nie nie po kolei. Z jednej strony zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ nie miałam zbyt wielkich problemów by „wgryźć się” w fabułę. Problem jednak powstał przy bohaterach, niestety nie znałam ich przeszłości, oczywiście została ona przedstawiona z kolejnymi rozdziałami, jednak miałam z początku mały problem ze zrozumieniem łączących ich relacji. Nie do końca wiedziałam, czy i co wcześniej łączyło poszczególne osoby oraz jaki może mieć to afekt w kolejnej części. Momentami brakowało mi pewnego rodzaju podstaw w ich zachowaniu, które z pewnością pojawiały się w poprzednich książkach tego autora.

Jeśli chodzi o wykreowany świat – autor w fantastyczny sposób przedstawia powojenny Lwów, a także emocje, jaki budzi on w bohaterach, którzy z powodu wojny musieli opuścić rodzinne strony. Do tego wszystkiego dochodzi tajemnica, pewne zabójstwo, które miało miejsce paręnaście lat temu, a ktoś nagle po tym czasie próbuje doszukać się jego motywów. Napomknę oczywiście o pierwszym rozdziale, który przedstawia jeden fakt z czasów wojny bolszewickiej. Niestety, do końca książki żałowałam, że nie została ona opisana właśnie w tamtym okresie, który, jak się okazało, dużo bardziej przypadł mi do gustu, niż pierwotny pomysł autora. Bohaterowie byli nieco wyblakli. Sam Jakub Stern nie grał pierwszych skrzypiec, miałam wrażenie, że całość kręciła się wokół jego dawnej redakcyjnej przyjaciółki – Wilgi oraz Góreckiego. Zdecydowanie nie brakowało w niej akcji, mimo, że książka liczy sobie niewiele ponad 300 stron, autor zapewnił nam mnóstwo rozrywki i nie miałam poczucia, że się nudzę. Co prawda nie kończyła się ona jakimś fascynującym odkryciem, można było już od samego początku domyślić się kim jest „pewna osoba”, która gra tutaj pierwsze skrzypce.

Podsumowując, książka okazała się po prostu dobra. Nie zachwyciła niczym szczególnym, ale też specjalnie mnie do siebie nie zraziła. Co prawda zabrakło mi w niej pewnego „kopa”, jakiejś ciekawej tajemnicy, przy której czytelnik może trochę pogłówkować. Czasem potrafiła działać mi na nerwy. Niemniej jednak to lektura, która zapewnia mnóstwo rozrywki i wciąga w losy bohaterów. Jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego, a od obyczajówek wolicie kryminały, ten z pewnością okaże się strzałem w dziesiątkę. Moja ocena na Goodreads to 3/5 i to chyba najlepiej odwzorowuje moje odczucia co do tej książki.

Zacznę od tego, że na kartach tej powieści poznajemy kolejne już losy Polskiego prawnika, Jakuba Sterna. Niestety nie miałam możliwości przeczytać wcześniejszych książek z tej serii, ale wydawnictwo gwarantowało, że bez problemu można sięgać po nie nie po kolei. Z jednej strony zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ nie miałam zbyt wielkich problemów by „wgryźć się” w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1593
1578

Na półkach: , ,

"Czy wszystkie moje polecenia zostały wykonane?".


Druga połowa XX wieku to nie był łatwy czas dla naszych rodaków mieszkających w opanowanej przez komunistów Polsce. Współczesne pokolenie, nie wyobraża sobie zapewne obecności politycznej propagandy w każdej dziedzinie życia, czy też niemożności mówienia tego, co się naprawdę myśli. Do tej rzeczywistości zabiera nas Paweł Jaszczuk w kolejnej odsłonie losów przedwojennego dziennikarza śledczego lwowskiego "Kuriera".

Paweł Jaszczuk to dramaturg i prozaik, autor sztuk scenicznych, który debiutował w 1991 r. powieścią pt. "Testament Schlichtingera". Za wydaną w 2004 r. pierwszą część serii kryminałów o Jakubie Sternie, czyli "Foresta Umbra", pisarz w 2005 r. otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru. Autor mieszka w Olsztynie.

Rok 1968. Jakub Stern otrzymuje tajemnicze zaproszenie do Lwowa, podobnie jak jego dawna koleżanka, mieszkająca obecnie we Francji, Wilga de Brie. Bohaterowie spotykają się na miejscu, zaskoczeni swoim widokiem. Jak się okazuje to dopiero początek niebezpiecznej gry, w którą uwikłane zostają służby specjalne, wywiad i władza.

Straszne to były czasy, gdy bolszewicy realizując swoją komunistyczną ideologię, nie cofali się przed niczym, by osiągnąć swoje cele. Paweł Jaszczuk ulokował swoich bohaterów w tej właśnie rzeczywistości, która wywołuje uczucie niepokoju. Jakub Stern oraz Wilga de Brie wrzuceni nagle w wir dziwnych wydarzeń, poznają bezwzględnych ludzi, okrucieństwo i brutalne przesłuchania. A towarzyszy temu tajemnica sprzed lat, która odgrywa kluczową rolę w całej tej historii. Na łamach książki czytelnik spotyka takie nazwiska jak Jaruzelski czy też Gomułka, a także wspomnienie o Krwawej Lunie - kobiecie, która dręczyła żołnierzy Armii Krajowej, dzięki czemu cała ta historia nabiera zupełnie innego wydźwięku.

Akcja "Lekcji martwej mowy" toczy się dwutorowo – we Lwowie oraz w Warszawie. Obecne są także w jej fabule retrospekcje zabierające czytelnika do wydarzeń mających miejsce we wrześniu 1939 r., a także powrót do 1920 r. Pomimo tej ilości planów czasowych, nie sposób się pogubić, gdyż akcja utrzymuje swoje tempo, zwiększając je nieznacznie w kluczowych dla powieści momentach.

Trzeba także podkreślić, że w powieści Pawła Jaszczuka Lwów odgrywa dość istotną rolę. Bohaterowie, porównują bowiem to miasto z jego przedwojennym obrazem. Nie omija ich pewna nostalgia za tym co było, a co już nie wróci. Te emocje są bardzo mocno wyczuwalne, gdyż autor podsyca je barwnymi opisami i przemyśleniami bohaterów.

Paweł Jaszczuk ukazał w pełnej krasie ogrom wymiaru gry o władzę, która zawsze niesie ze sobą ofiary w ludziach. "Lekcja martwej mowy" to prawdziwa lekcja historii oraz prawdy o bezwzględności polityki. Dla fanów tego cyklu to niewątpliwie pozycja obowiązkowa.

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

"Czy wszystkie moje polecenia zostały wykonane?".


Druga połowa XX wieku to nie był łatwy czas dla naszych rodaków mieszkających w opanowanej przez komunistów Polsce. Współczesne pokolenie, nie wyobraża sobie zapewne obecności politycznej propagandy w każdej dziedzinie życia, czy też niemożności mówienia tego, co się naprawdę myśli. Do tej rzeczywistości zabiera nas Paweł...

więcej Pokaż mimo to

avatar
312
58

Na półkach:

Wilga de Brie i Jakub Stern to para dziennikarzy, znająca się z wydawanego przed wojną "Kuriera". Los i zawiłe wydarzenia historyczne sprawiły, że każde z nich musiało iść w innym kierunku. Teraz po dwudziestu dziewięciu latach mają spotkać się ponownie. To wszystko za sprawą człowieka pragnącego znowu skrzyżować ich drogi. Wbrew pozorom to wszystko nie przerodzi się w historię miłosną, lecz w niebezpieczną grę polityczną. Tym razem to nie teraźniejszość będzie odgrywać najważniejszą rolę, lecz bardzo odległa przeszłość i odkrycia wtedy dokonane.

Gatunkami, które najbardziej lubię, zdecydowanie są: fantastyka i new adult. Ostatnio jednak coraz częściej sięgam po innego rodzaju książki. Uwielbiam historię, a szczególnie fakty z drugiej wojny światowej i czasu po niej. Nic więc dziwnego, że gdy tylko nadarzyła się okazja, żeby do listy przeczytanych dzieł dopisać "Lekcję martwej mowy", od razu z niej skorzystałam. Wygospodarowałam odrobinę wolnego czasu, wzięłam w swoje ręce przygody Jakuba Sterna i zagłębiłam się w lekturę.

Zdecydowanym plusem tej pozycji wydawniczej jest niesamowite tło historyczne. Wojna z bolszewikami w 1920, okupacja sowiecka Lwowa w 1939, wydarzenia marcowe i interwencja wojsk Układu Warszawskiego to z pewnością nie są zdarzenia, w których chcielibyśmy uczestniczyć. Myślę, że każdy z nas cieszy się, że tamte czasy minęły i może bezpiecznie wyjść na ulicę. Warto jednak pamiętać o tym, co się działo w tamtych latach i przekazywać tę wiedzę kolejnym pokoleniom ku przestrodze. Sądzę, że niecałe trzysta stron to idealna okazja, aby sobie to wszystko przypomnieć w inny sposób, niż za pomocą suchych faktów.

Według mnie autor w świetny sposób pokazał, jak trudno było żyć w czasach wojny oraz późniejszej okupacji i komunizmu. Prawie każdy mógł okazać się wrogiem, donosić i szkodzić normalnym, niewinnym ludziom. Nawet zwykły człowiek musiał uważać na to, co mówi i do kogo, gdzie robi zdjęcia i na tym podobne rzeczy.

Paweł Jaszczuk za pomocą swojego tekstu w drobnym stopniu pokazał czytelnikom, że polityka jest niebezpieczną grą. W niej przetrwają jedynie najsprytniejsi, najsilniejsi i najbardziej charyzmatyczni ze wszystkich. W mój gust idealnie wpasowały się również opisy Lwowa. Uwielbiam wszelkiego rodzaju wycieczki i podróże, a ta książka pomogła mi wyobrazić sobie to miasto po wojnie. Niedługo mam zamiar poszukać więcej informacji o tych miejscach. Kto wie, może nawet kiedyś uda mi się tam pojechać.

Co jeszcze urzekło mnie w "Lekcji martwej mowy"? Niepowtarzalny klimat i to, że tam ciągle się coś działo. Akcja mi się podobała i mimo tego, że nie wszystko było dla mnie zrozumiałe, bardzo mnie wciągnęła.

"Lekcja martwej mowy" to pasjonująca opowieść o polityce, czasach PRL-u z trupami i mroczną intrygą w tle. Pasjonatom historii spodoba się na pewno. Ja prawdopodobnie niedługo sięgnę po poprzednie tomy, aby znać całą historię, a nie tylko mały jej urywek.

Wilga de Brie i Jakub Stern to para dziennikarzy, znająca się z wydawanego przed wojną "Kuriera". Los i zawiłe wydarzenia historyczne sprawiły, że każde z nich musiało iść w innym kierunku. Teraz po dwudziestu dziewięciu latach mają spotkać się ponownie. To wszystko za sprawą człowieka pragnącego znowu skrzyżować ich drogi. Wbrew pozorom to wszystko nie przerodzi się w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
535
121

Na półkach: , ,

"Lekcja martwej mowy" jest jedną z tych książek, która mimo swojej konwencji zaskakiwać nie powinna, a jednak wywiera odpowiednie wrażenie i po przetrawieniu lektury, ostatecznie wyprowadza czytelnika z równowagi w sensie pozytywnym. Z początku miałam pewność, że mam do czynienia z czystej krwi opowieścią kryminalną, jednakże później wkradły się elementy zaskakującego thrillera, by w końcu cała historia przerodziła się w najwyższej jakości sensację, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. I to dosłownie, ponieważ mimo punktu kulminacyjnego, odpowiedzi są podawane czytelnikowi w sposób rozważny i, przede wszystkim, nieoczekiwany.

Recenzja w całości na senseofreading.blogspot.com

"Lekcja martwej mowy" jest jedną z tych książek, która mimo swojej konwencji zaskakiwać nie powinna, a jednak wywiera odpowiednie wrażenie i po przetrawieniu lektury, ostatecznie wyprowadza czytelnika z równowagi w sensie pozytywnym. Z początku miałam pewność, że mam do czynienia z czystej krwi opowieścią kryminalną, jednakże później wkradły się elementy zaskakującego...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lekcja martwej mowy


Reklama
zgłoś błąd