Wojna o Ferrin

Okładka książki Wojna o Ferrin
Katarzyna Michalak Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Kroniki Ferrinu (tom 4) fantasy, science fiction
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Kroniki Ferrinu (tom 4)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2014-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-16
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308054147
Tagi:
literatura polska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
205 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1224
186

Na półkach: ,

Tom totalnie o niczym. W sumie to nawet nie wiem o co i z kim ta wojna miała być. Posunę się do stwierdzenia, że było nad wyraz nudno i zbyt powtarzalnie, nawet jak na pisanie czwartej książki o tym samym. Najbardziej raziły trzy rzeczy:

1. Standardowo: beztroskie i nielogiczne podejście zarówno autorki jak i bohaterów do gwałtu. Nie wiem, nie znam się, nie gustuję w takich... ekhm... "zabawach"... ale to albo ma być znak rozpoznawczy tej serii, albo... w sumie to nawet nie jestem w stanie podać innego powodu. To już przeszło wszelkie granice. Szybko zapomniała, że jej córka została zgwałcona przez tego samego, którego ona "kocha" i sama mu się oddaje aż zbyt chętnie. Nawet pani do towarzystwa, a zastanowiłaby się nad ulegnięciem takiemu gburowi, ale przecież Anaelka go zna. (Co z tego, że w każdym tomie - czyli de facto: w każdym wymiarze - jest takim samym bucem.)

2. Traktowanie jej "przyjaciół". Ja się cieszę, że ona nie istnieje, bo jeśli tak traktuje przyjaciół, to ja chyba nie chcę wiedzieć jak traktuje wrogów. A tego nie wiem, bo za każdym razem zachowanie wobec wrogów a przyjaciół jest praktycznie takie samo: mówisz gdy nie pozwalam? - czerwona energia; nie zgadzasz się z moim zdaniem? - czerwona energia?; nie chcesz mówić? - czerwona energia; krzyczysz na mnie? - czerwona energia; chcesz mi udzielać porad? - czerwona energia. I wiele, wiele więcej.

3. Użycie modlitwy "Ojcze nasz" na końcu powieści. No to już jest bluźnierstwo! W książce, gdzie autorka i bohaterowie łamią wszelkie zasady moralne, religijne, obyczajowe i KAŻDE jakie są, Anaelka - gdy śmierć zagląda jej w oczy - zaczyna się MODLIĆ. No to już jest szczyt wszystkiego! I to jeszcze nie do jakiegoś tam boga - jak Saetin czy inna Primea - tylko do CHRZEŚCIJAŃSKIEGO BOGA. Nie wiem, czy można jeszcze niżej upaść, niż upadła K. Michalak w tej powieści.

Bardzo nie polecam.

P.S. Chwała Empik GO za wypuszczenie tego w audiobooku i tak świetnej lektorki. Tom piąty wysłucham choćby z racji przymusowego czasu wolnego.

Tom totalnie o niczym. W sumie to nawet nie wiem o co i z kim ta wojna miała być. Posunę się do stwierdzenia, że było nad wyraz nudno i zbyt powtarzalnie, nawet jak na pisanie czwartej książki o tym samym. Najbardziej raziły trzy rzeczy:

1. Standardowo: beztroskie i nielogiczne podejście zarówno autorki jak i bohaterów do gwałtu. Nie wiem, nie znam się, nie gustuję w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
817
596

Na półkach:

K. Michalak ma na swoim koncie wiele dzieł, jednak dla mnie ten styl zaczyna być zbyt metaforyczny. Bardzo często towarzyszyło mi przysłowiowe 'co autor miał na myśli?' Fabuła jest bardzo chaotyczna. Miałam nadzieje, że to tylko początek i później uda mi się odnaleźć w Grze..., pogubiłam się. Za dużo opisów w porównaniu do akcji. Miało być dużo emocji, miłości, zdrady, spiski i wojna. Tak, owszem, ale w wielkim chaosie.

K. Michalak ma na swoim koncie wiele dzieł, jednak dla mnie ten styl zaczyna być zbyt metaforyczny. Bardzo często towarzyszyło mi przysłowiowe 'co autor miał na myśli?' Fabuła jest bardzo chaotyczna. Miałam nadzieje, że to tylko początek i później uda mi się odnaleźć w Grze..., pogubiłam się. Za dużo opisów w porównaniu do akcji. Miało być dużo emocji, miłości, zdrady,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
616
64

Na półkach:

Zaczynając swoją przygodę z serią Kroniki Ferrinu myślałam, że trafiłam na interesującą książkę, dzięki której mogłam przemyśleć jak szerokie jest pojęcie "fantastyka" i jak różnie można ją postrzegać oraz tworzyć.
Niestety z każdym kolejnym tomem traciłam zainteresowanie serią. A obecnie po przeczytaniu tomu 4 zastanawiam się czy warto przeczytać tom ostatni.
Powracające (ciągle te same) postacie nie pozwalają w pełni poznać zarówno świata Ferrinu jak i obyczajów oraz zachowań jago mieszkańców. Osobiście uważam, że takie ciągłe powroty tych samych bohaterów tylko, że w "nowych" sytuacjach jest podobne obsesyjnemu zastanawianiu się: "jakby to było jakbym wtedy i wtedy zrobił/a albo powiedział/a coś innego" (coś w stylu nocnych przemyśleń nad swoim życiem).
Zakończenie "Wojny o Ferrin" nie pozwala mieć wielu złudzeń co do formy i stylu ostatniego tomu.
To czy warto przeczytać tę książkę i serię przemilczę, pozostawiając wybór osądowi czytelnika.

Zaczynając swoją przygodę z serią Kroniki Ferrinu myślałam, że trafiłam na interesującą książkę, dzięki której mogłam przemyśleć jak szerokie jest pojęcie "fantastyka" i jak różnie można ją postrzegać oraz tworzyć.
Niestety z każdym kolejnym tomem traciłam zainteresowanie serią. A obecnie po przeczytaniu tomu 4 zastanawiam się czy warto przeczytać tom ostatni.
Powracające...

więcej Pokaż mimo to

avatar
447
155

Na półkach: , ,

Muszę przyznać, że nie rozumiem tak bardzo negatywnych opinii na temat książek Pani Kasi. Podobno ktos zaklada wiecej kont aby zawyżać oceny ! Ale jakos sie mi w to wierzyć nie chce. Książka się może podobać tak jak mi - a moje konto jest jedno i prawdziwe :)
Jesli komuś ksiązka nie przypadła do gustu to juz zapewne po pierszej części zrezygnował z czytania bo i po co się męczyć przez kolejne 4 ?

W każdym razie mnie Kroniki Ferrinu bardzo się podobały! Jak do tej pory dostarczyły mi wiele emocji. W książce jest duża dawka miłości, nienawiści, magii, zdrady, wojny i wiele, wiele innych.

Kroniki Ferrinu to piersze moje książki z fantastyki i nie sądziłam, że spodobają się mi aż tak bardzo.

Polecam.

Muszę przyznać, że nie rozumiem tak bardzo negatywnych opinii na temat książek Pani Kasi. Podobno ktos zaklada wiecej kont aby zawyżać oceny ! Ale jakos sie mi w to wierzyć nie chce. Książka się może podobać tak jak mi - a moje konto jest jedno i prawdziwe :)
Jesli komuś ksiązka nie przypadła do gustu to juz zapewne po pierszej części zrezygnował z czytania bo i po co się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
160
75

Na półkach:

Wojna o Ferrin skończona. Muszę przyznać, że ta część Kronik jak dotąd jest najmocniejsza. Wielkie uznanie dla autorki za tak umiejętne stworzenie całej fabuły. W każdej części potrafi czymś zaskoczyć ;)
Cóż zostaje mi podtrzymać zdanie o tym, że dobre fantasy nie jest złe. Tak więc podtrzymuję, wojnie daję mega mega mocne 8 i zaczynam ostatnią już niestety część Kronik Ferrinu :)

Wojna o Ferrin skończona. Muszę przyznać, że ta część Kronik jak dotąd jest najmocniejsza. Wielkie uznanie dla autorki za tak umiejętne stworzenie całej fabuły. W każdej części potrafi czymś zaskoczyć ;)
Cóż zostaje mi podtrzymać zdanie o tym, że dobre fantasy nie jest złe. Tak więc podtrzymuję, wojnie daję mega mega mocne 8 i zaczynam ostatnią już niestety część Kronik...

więcej Pokaż mimo to

avatar
130
64

Na półkach: ,

Sądzę, że jest to jak na razie najlepsza cześć kronik Ferrinu, ze względu na historię i rozwijane wątki. Akcja jest wartka, szybka. Gdy czytamy, pochłaniamy rozdział za rozdziałem i chcemy więcej i więcej. Bez zatrzymania.

Wolę gdy główną bohaterką jest Anaela a nie jej córka. Jest bardziej zdecydowana i dojrzała. Nie skupia się na pierdołach. Chociaż zachowanie Wielkiej Władczyni w pewnych momentach było godne pożałowania. Nie liczyła się ze zdaniem nikogo, pomiatała nawet najbliższymi, a wszyscy znosili jej kaprysy i grymasy. Troszkę naciągane.

Jeden minus - zachowanie Anaeli względem Sellinarisa. Książę Ferrinu owinął sobie Małą Panią wokół palca i wykorzystywał jak chciał. A bohaterka była święcie w niego zapatrzona choć w pewnych momentach się zarzekała. Mimo to pozwalała mu się wykorzystywać i sobą pomiatać. Miłość miłością, ale trzeba znać umiar. Jeżeli ktoś jest tak poniżany to tak łatwo przebacza? Bardzo wątpliwe...

Nie zmienia to jednak faktu że ten tom jest najlepszy z całego cyklu (co prawda czeka przede mną jeszcze piąty). Najbardziej energiczny i zaskakujący. Polecam gorąco - choć ma wady, trzeba je zaakceptować i zatopić si w świat Ferrinu.

Sądzę, że jest to jak na razie najlepsza cześć kronik Ferrinu, ze względu na historię i rozwijane wątki. Akcja jest wartka, szybka. Gdy czytamy, pochłaniamy rozdział za rozdziałem i chcemy więcej i więcej. Bez zatrzymania.

Wolę gdy główną bohaterką jest Anaela a nie jej córka. Jest bardziej zdecydowana i dojrzała. Nie skupia się na pierdołach. Chociaż zachowanie Wielkiej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
962
455

Na półkach:

Kolejna odsłona .Ci sami bohaterowie...wciąż i wciąż odkrywani od nowa.Bo czy ktoś może powiedzieć że zna Anaelle ? Sellinarisa? Czy nawet Cienie? Po przeczytaniu tej części...mogę powtórzyć za Sokratesem:Wiem że nic nie wiem.To już nawet nie są nieprzewidziane zwroty akcji...tu zaskakują postaci,które zdawałoby się znamy jak ...łyse konie.Znam opinię że ta seria nuży,że jest słaba...Mnie nie nuży...mnie porywa...zasysa ...Tak polecam..nie tylko tą część a cała serie...a teraz zaczynam ostatnią część...

Kolejna odsłona .Ci sami bohaterowie...wciąż i wciąż odkrywani od nowa.Bo czy ktoś może powiedzieć że zna Anaelle ? Sellinarisa? Czy nawet Cienie? Po przeczytaniu tej części...mogę powtórzyć za Sokratesem:Wiem że nic nie wiem.To już nawet nie są nieprzewidziane zwroty akcji...tu zaskakują postaci,które zdawałoby się znamy jak ...łyse konie.Znam opinię że ta seria nuży,że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
403
78

Na półkach:

Jeśli już mam wybierać to wolę Anaelę od Gabrieli...
Natomiast co do książki, to napiszę tak... trochę czasu upłynie zanim wezmę do ręki ostatnią część i nie dlatego, że może być trudno dostępna, ale po prostu chcąc dokończyć tą serię o ciągłej chorobie psychicznej obojętnie której głównej bohaterki, muszę sięgnąć po co normalniejszego ;)

Jeśli już mam wybierać to wolę Anaelę od Gabrieli...
Natomiast co do książki, to napiszę tak... trochę czasu upłynie zanim wezmę do ręki ostatnią część i nie dlatego, że może być trudno dostępna, ale po prostu chcąc dokończyć tą serię o ciągłej chorobie psychicznej obojętnie której głównej bohaterki, muszę sięgnąć po co normalniejszego ;)

Pokaż mimo to

avatar
156
126

Na półkach:

Powraca Anaela ... już 4 tom wkręciłam się ...
Ale nie zdradzę co spotkało ją albo jej przyjaciół .
Zachęcam do przeczytania ;)

Powraca Anaela ... już 4 tom wkręciłam się ...
Ale nie zdradzę co spotkało ją albo jej przyjaciół .
Zachęcam do przeczytania ;)

Pokaż mimo to

avatar
605
571

Na półkach:

Przewidywalna. Dużo powtarza się z poprzednich części.

Przewidywalna. Dużo powtarza się z poprzednich części.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Katarzyna Michalak Wojna o Ferrin Zobacz więcej
Katarzyna Michalak Wojna o Ferrin Zobacz więcej
Katarzyna Michalak Wojna o Ferrin Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd