Jerusalem: Chronicles from the Holy City

Okładka książki Jerusalem: Chronicles from the Holy City
Guy Delisle Wydawnictwo: Drawn & Quarterly komiksy
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
komiksy
Wydawnictwo:
Drawn & Quarterly
Data wydania:
2012-04-24
Data 1. wydania:
2012-04-24
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
angielski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
210
174

Na półkach:

W obliczu nieustannie gorejącego izraelsko – palestyńskiego konfliktu warto sięgnąć po teksty kultury, zawierające współczesny obraz wzajemnego egzystowania zwaśnionych narodów, w którym nawet niewielkie tarcie może doprowadzić do potężnej eksplozji o przerażającym zasięgu i skutkach. W takiej sytuacji sprawdza się dotychczas sygnalizowane przeze mnie twierdzenie, zgodnie z którym w braku słów wyrażających złożoność świata z pomocą przychodzi obraz. W przypadku Guy'a Delisle rysunki i odcienie szarości służą ukazaniu dzisiejszego Izraela z perspektywy osoby przyjezdnej, zachowującej spory dystans wobec siebie oraz zastanej rzeczywistości. Bez tego nie sposób ukryć zdziwienia, jakie wywołuje wszechobecność broni wśród przypadkowo napotkanych ludzi, a także system rozbudowanych środków bezpieczeństwa w powszechnie dostępnych miejscach. Smutny to obraz i raczej odstraszający przed Izraelem, choć nic nie dzieje się bez przyczyny, z czego autor doskonale zdaje sobie sprawę, skoro w opowieści o codzienności wplata wątki historyczne oraz polityczne, bez których trudno byłoby zrozumieć specyfikę napięcia izraelsko – palestyńskiego. Obserwacja zastanej rzeczywistości pozwala mu dostrzec różnorodność kulturową Izraela, w tym wyraźny kontrast pomiędzy Jerozolimą a Tel Awiwem, zarówno w mentalności oraz w stylu życia ich mieszkańców, przy czym niezależnie od aktualnego położenia przyjezdny winien mieć się na baczności, gdyż przedstawiciele zwaśnionych narodów podejrzliwie zerkają na obcych, niezrozumiale upatrując w nich zagrożenia dla swoich interesów, co Guy Delisle również poddaje w wątpliwość. Mimo oscylowania wokół tematów trudnych i nieustannie polaryzujących świat „Kroniki Jerozolimskie” dają nadzieję na wyjątkowy dzień ostatecznego pojednania zwaśnionych narodów.

W obliczu nieustannie gorejącego izraelsko – palestyńskiego konfliktu warto sięgnąć po teksty kultury, zawierające współczesny obraz wzajemnego egzystowania zwaśnionych narodów, w którym nawet niewielkie tarcie może doprowadzić do potężnej eksplozji o przerażającym zasięgu i skutkach. W takiej sytuacji sprawdza się dotychczas sygnalizowane przeze mnie twierdzenie, zgodnie z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
884
884

Na półkach: ,

Pisanie o poważnych sprawach tak, żebym się kompletnie tym nie przejął. Forma krótkich historyjek, które - owszem - pokazują wiele paradoksów życia w Izraelu i Palestynie, ale raczej na zasadzie niezbyt pogłębionych anegdot. Niestety nie potrafię w to wejść z entuzjazmem

Pisanie o poważnych sprawach tak, żebym się kompletnie tym nie przejął. Forma krótkich historyjek, które - owszem - pokazują wiele paradoksów życia w Izraelu i Palestynie, ale raczej na zasadzie niezbyt pogłębionych anegdot. Niestety nie potrafię w to wejść z entuzjazmem

Pokaż mimo to

avatar
736
520

Na półkach:

Zdecydowanie lepsza rzecz niż jego komiks o Korei Północnej (treściowo, bo graficznie oba są na bardzo dobrym poziomie). Chwilami potrafi być poruszające. Dużo ciekawych opowieści rzucających nieco światła na konflikt izraelsko-palestyński. Delisle przyjmuje mocno pro palestyński punkt widzenia. Jego prawo. Traktuję to jako głos w dyskusji, więc to akceptuję.

Zdecydowanie lepsza rzecz niż jego komiks o Korei Północnej (treściowo, bo graficznie oba są na bardzo dobrym poziomie). Chwilami potrafi być poruszające. Dużo ciekawych opowieści rzucających nieco światła na konflikt izraelsko-palestyński. Delisle przyjmuje mocno pro palestyński punkt widzenia. Jego prawo. Traktuję to jako głos w dyskusji, więc to akceptuję.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1623
1185

Na półkach: ,

Guy Delisle to kanadyjski twórca komiksów i animacji. Najbardziej znanych jest ze swoich komiksów biograficznych przedstawiających jego podróże po świecie u boku swojej żony, która pracuje w organizacji „Lekarze bez granic”. Twórca w poprzednich tomach odwiedził Koreę Północną („Pjongjang”) i Birmę („Kroniki Birmańskie”). W omawianym tomie autor razem ze swoją rodziną wyjeżdża na rok do Jerozolimy.

Fabuła skupia się przede wszystkim na codziennych prozaicznych czynnościach jak zajmowanie się dziećmi, zwiedzanie okolicy czy praca. Pokazane są pewne absurdy dnia codziennego w Jerozolimie. Niektóre z nich są zabawne, ale niektóre mogą się wydać straszne. Wycieczki krajoznawcze pozwalają spojrzeć na sytuację w kraju, jak chociażby wycieczka zorganizowana przez izraelską stronę konfliktu.

Autor sam nie widzi większości potworności wojny, zna je tylko z opowieści. Jedynie czasami jest świadkiem pewnych nieprzyjemnych zdarzeń. Guy Delisle nie stara się stanąć po żadnej ze stron konfliktu, to czytelnik na podstawie różnych relacji powinien dokonać oceny. Przy tym jednak autor nie jest zupełnie przezroczysty np. daje wyraz swojemu krytycznemu stosunkowi do idei religii.

Autor podróżuje tu po rożnych zakątkach regionu. Okazuje się, że mieszkańcy mają bardzo różnorodny stosunek do sytuacji, co pokazuje, że jest więcej niż tylko dwie strony konfliktu. Ciekawostką jest porównanie jak wygląda stosunek do komiksu w różnych obszarach regionu – od zupełnej nieznajomości tematu po typowo europejskie podejście. Trochę straszne, że czasami ze względu na różnice kulturowe nie da się w ogóle mówić o komiksie czy sztukach plastycznych.

Autor stosuje tu typową dla siebie prostą kreskę, która dobrze współgra z lekko żartobliwym stylem opowieści. Przy tym jednak dobrze udaje się oddać graficznie znane miejsca.

Jest to bardzo dobry komiks pokazujący współczesną sytuację regionu Jerozolimy. Autor nie stara się tu nikogo nawrócić, ale pokazuje jedynie to co widział. Nie jest to oczywiście pełny obraz sytuacji, ale pozwala wyrobić sobie pewną opinię.

Guy Delisle to kanadyjski twórca komiksów i animacji. Najbardziej znanych jest ze swoich komiksów biograficznych przedstawiających jego podróże po świecie u boku swojej żony, która pracuje w organizacji „Lekarze bez granic”. Twórca w poprzednich tomach odwiedził Koreę Północną („Pjongjang”) i Birmę („Kroniki Birmańskie”). W omawianym tomie autor razem ze swoją rodziną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
603
305

Na półkach: ,

Fantastyczny, niezwykle wciągający reportaż o Jerozolimie. Autor książki spędził w tym mieście rok, rejestrując obrazki z życia i próbując zrozumieć ten wielokulturowy i wieloreligijny tygiel. Konstatacja jest smutna, bez religii w Izraelu żyłoby się łatwiej. Sporo uwagi poświęca też życiu w okupowanej Palestynie i tu wnioski są równie przygnębiające. Najłatwiej być Żydem w tym kraju, każda inna nacja, zwłaszcza arabska, jest traktowana wrogo. Pojawiają się również osadnicy żydowscy, osiedla budowane wokół arabskich dzielnic, co wywołuje jeszcze więcej konfliktów i wrogości. Świetna pozycja dla wszystkich, dla tych co na Bliskim Wschodzie już byli i dla tych, którzy o nim marzą. Doskonale oddany klimat tego regionu. Polecam.

Fantastyczny, niezwykle wciągający reportaż o Jerozolimie. Autor książki spędził w tym mieście rok, rejestrując obrazki z życia i próbując zrozumieć ten wielokulturowy i wieloreligijny tygiel. Konstatacja jest smutna, bez religii w Izraelu żyłoby się łatwiej. Sporo uwagi poświęca też życiu w okupowanej Palestynie i tu wnioski są równie przygnębiające. Najłatwiej być Żydem w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
763
443

Na półkach:

Bardzo ciekawa treść, fajna kreska. Cieszę się, że polskie biblioteki zaczynają kupować także opowieści graficzne i komiksy dla dorosłych :-)

Bardzo ciekawa treść, fajna kreska. Cieszę się, że polskie biblioteki zaczynają kupować także opowieści graficzne i komiksy dla dorosłych :-)

Pokaż mimo to

avatar
481
434

Na półkach: ,

Znakomite. Taki zwyczajny zapis roku expata w Jerozolimie, rysownika, który obserwuje z uwagą ludzi i miejsca.
Lektura obowiązkowa dla każdego kto chce cokolwiek się dowiedzieć o tamtym regionie.
Masakra jak to jest tam popieprzone. Tygiiel kultur, które zamiast żyć w zgodzie się kłócą o ziemię, religię i zwyczaje. A Izrael chuj!
Koniecznie sięgnę po inne książki tego autora.

Znakomite. Taki zwyczajny zapis roku expata w Jerozolimie, rysownika, który obserwuje z uwagą ludzi i miejsca.
Lektura obowiązkowa dla każdego kto chce cokolwiek się dowiedzieć o tamtym regionie.
Masakra jak to jest tam popieprzone. Tygiiel kultur, które zamiast żyć w zgodzie się kłócą o ziemię, religię i zwyczaje. A Izrael chuj!
Koniecznie sięgnę po inne książki tego autora.

Pokaż mimo to

avatar
571
184

Na półkach: ,

Guy Delisle zaprasza na kolejne, zdystansowane spojrzenie na miejsce, w którym przyszło mu spędzić kawałek swojego życia. Tym razem wraz z rodziną na rok zamieszkuje w Jerozolimie.
Struktura komiksu bardzo podobna co w "Pjongjangu" i "Kronikach birmańskich". Delisle w krótkich rozdziałach pokazuje swoje przygody w Izraelu. Choć oczywiście słowo "przygody"
jest tu trochę na wyrost, bo kanadyjski rysownik wiedzie stosunkowo spokojny żywot kury domowej i turysty-rysownika. Dużo zwiedza, pokazuje codzienne starcie kultur i religii. Jako, że jego żona pracuje w Lekarzach bez granic pokazuje też od kuchni działanie tego typu organizacji. Komiks czasem bawi, czasem daje do myślenia. Kawał solidnej roboty, za którą bardzo lubię tego autora. Daję bardzo solidne 7/10. Z "trylogii podróżniczej" (Pjongjang, Kroniki birmańskie i jerozolimskie) najbardziej polecam ten pierwszy komiks, ale wszystkie są warte przeczytania.

Guy Delisle zaprasza na kolejne, zdystansowane spojrzenie na miejsce, w którym przyszło mu spędzić kawałek swojego życia. Tym razem wraz z rodziną na rok zamieszkuje w Jerozolimie.
Struktura komiksu bardzo podobna co w "Pjongjangu" i "Kronikach birmańskich". Delisle w krótkich rozdziałach pokazuje swoje przygody w Izraelu. Choć oczywiście słowo "przygody"
jest tu trochę na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1870
1867

Na półkach: , ,

Oj, nie popisała się pani tłumacz. Oj, nie spisał się pan korektor. Jeszcze kilka błędów i udałoby im się zniechęcić mnie do lektury. Te literówki, te nieudolne zdania. Aż nie chce się ich przepisywać, żeby móc umieścić cytat, ponieważ naprawdę nie ma się czym chwalić. Za to książka naprawdę ciekawa. Ukazuje tak zwanego szarego człowieka, który przypadkiem zamieszkał w Jerozolimie. A ponieważ jego żona pracuje w organizacji Lekarze Bez Granic, czuje się w obowiązku gruntownie przyglądać się otoczeniu. Jakie wnioski z tej obserwacji płyną? Przekonajcie się sami. Warto. Zwłaszcza jeśli nic nie wiecie na temat konfliktu palestyńsko-izraelskiego. Jeżeli nie wiecie kim są Machsom Watch. Jeśli ciekawi was jak wygląda Ramadan widziany oczami agnostyka. Jeśli chcecie wiedzieć jak ściśle są kontrolowani podróżni wybierający się do Jerozolimy samolotem. Albo jak wyglądała izraelska operacja „płynny ołów”? I wiele innych, codziennych spraw, które sprawiają, że z trudem odrywamy się od lektury komiksu. Polecam.

Oj, nie popisała się pani tłumacz. Oj, nie spisał się pan korektor. Jeszcze kilka błędów i udałoby im się zniechęcić mnie do lektury. Te literówki, te nieudolne zdania. Aż nie chce się ich przepisywać, żeby móc umieścić cytat, ponieważ naprawdę nie ma się czym chwalić. Za to książka naprawdę ciekawa. Ukazuje tak zwanego szarego człowieka, który przypadkiem zamieszkał w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
28
28

Na półkach:

DOKŁADNIE: 8,5

Dla zainteresowanych odrobinę lżejszą, co nie znaczy że mniej wartościowo poznawczą, odmianą literatury faktu. Podejście autora trochę przypomina styl Billa Brysona.

CZYTAJ WIĘCEJ:

https://www.kanonkomiksu.net.pl/kroniki-jerozolimskie-guy-delisle/

DOKŁADNIE: 8,5

Dla zainteresowanych odrobinę lżejszą, co nie znaczy że mniej wartościowo poznawczą, odmianą literatury faktu. Podejście autora trochę przypomina styl Billa Brysona.

CZYTAJ WIĘCEJ:

https://www.kanonkomiksu.net.pl/kroniki-jerozolimskie-guy-delisle/

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Guy Delisle Kroniki jerozolimskie Zobacz więcej
Guy Delisle Kroniki jerozolimskie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd