rozwiń zwiń
PrzeCzytana

Profil użytkownika: PrzeCzytana

Warszawa Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 1 godzinę temu
1 035
Książek na półce
przeczytane
2 300
Książek
w biblioteczce
764
Opinii
4 825
Polubień
opinii
Warszawa Kobieta
Strony www:
Nazywam się Marta i czytam prawie wszystko, co mi wpadnie w ręce. A później pisze o tym na blogu.

Opinie


Na półkach: , , , ,

Sienkiewicza lubiłam za Krzyżaków. Gdy zobaczyłam, że Wolne Lektury wrzuciły jego Listy z podróży do Ameryki, pomyślałam, że w sumie ciekawi mnie, co tam napisał. Raz, że Ameryka z przełomu XIX i XX wieku to nie to samo co teraz. Dwa, że lubię publicystykę podróżniczą. Nic mnie jednak nie przygotowało na to, co w tych listach dostałam.

Ameryka w 1876 roku to zdecydowanie nie to samo co teraz. Właściwie to kompletnie inny świat, a Sienkiewicz to opisuje dość dokładnie, choć wybiórczo, za to plastycznie. Przy pierwszych listach myślałam, że będzie ciężko przebrnąć, bo tchnęło grafomanią. Autor próbował stylizować je na powieść awanturniczą, z rozmachem i autokreacją na trefnisia, gdzie więcej było jego samego niż okoliczności wyjazdu.

Później jednak styl się uspokaja i dostajemy bardzo interesujące, wręcz fascynujące opisy przeróżnych przygód podróżnika, późniejszego noblisty. Mamy opisy miast portowych, Nowego Jorku i tego, jak wyglądały miasta w tamtych czasach. Później opisuje podróże przez różne stany, miejsce Polaków (i Chińczyków) w amerykańskiej rzeczywistości. Dogłębnie omawia amerykański system edukacji, podejście do pracy, społeczeństwo i jego brak hierarchiczności. Prawdziwa demokracja różniła się od tej europejskiej. Relacje międzyludzkie także się różniły.

🗽 Polowanie na bizony

Dwa najciekawsze epizody dotyczą jego pobytu w dzikiej części Kalifornii oraz wyjazdu na polowanie na bizony z grupą bogaczy, którzy go zaprosili. Ta wyprawa na bizony triggeruje, uprzejmie ostrzegam wrażliwych na krzywdę zwierząt. Dzieje się tam dużo, sporo strzelają, ale nie tylko. Np. łapią małego niedźwiadka, który niefortunnie ze swoją matką napotyka polujących mężczyzn. Jednak jest to dokument epoki. Tak kiedyś traktowało się zwierzęta, nie jak podmioty, a jak przedmioty.

Ten epizod jest o tyle ciekawy, że wprost dotyczy tego, jak biali osadnicy odnosili się do przyrody oraz rdzennych Amerykanów. Potocznie nazywani wtedy “Indianie” nadal jeszcze wtedy toczyli krwawe wojny o swoje terytoria z przybyszami nielegalnie zajmującymi ich ziemie. Przy okazji tej wyprawy, ale też innych, ma okazję z bliska poznać ich sytuację. Nie są to opisy przyjemne. Sienkiewicz opisuje ich jako zabiedzonych, zagłodzonych i zniszczonych systemowo, brudnych, śmierdzących… Sporo w tych opisach współczucia. Rdzennym Amerykanom przypadł smutny los.

🗽Dziki las w Kalifornii

O wiele ciekawsza, bo mniej triggerująca, jest przygoda w kalifornijskim lesie. Autor listów przez parę miesięcy pomagał przy budowie domu pewnemu samotnemu traperowi. Mieszkali w dzikiej puszczy, spali wśród skorpionów i węży, w otoczeniu dzikich i drapieżnych zwierząt. Do najbliższej cywilizacji trzeba było iść dwa dni, a i to nie była to cywilizacja w znaczeniu dzisiejszym, czyli doskonale zaopatrzone sklepy. W ówczesnych sklepach można było dostać np. suchary. Oraz oczywiście broń i amunicję, bo to była konieczność wśród drapieżnych zwierząt. Widać z tonu listów, że takie życie mu się podobało.

To prawie niewyobrażalne, że tak było niecałe 150 lat temu. Dwa pokolenia wystarczyły, żeby Stany Zjednoczone stały się w pełni rozwiniętym państwem, potęgą światową. W 1876 roku były to w większości puste połacie ziemi, czekające na osadników, którzy mogli je kupować od państwa za przysłowiowego dolara. Społeczeństwo było otwarte na imigrantów. Każdy mógł coś wnieść, jeśli tylko chciał pracować i działać na rzecz wspólnego dobra. Wiele rzeczy od tamtej pory się zmieniło, choć nie wszystko. Listy z podróży do Ameryki Sienkiewicza są bardzo dobrym dokumentem przechowującym to, jak wyglądał wtedy ten kraj.

Sienkiewicza lubiłam za Krzyżaków. Gdy zobaczyłam, że Wolne Lektury wrzuciły jego Listy z podróży do Ameryki, pomyślałam, że w sumie ciekawi mnie, co tam napisał. Raz, że Ameryka z przełomu XIX i XX wieku to nie to samo co teraz. Dwa, że lubię publicystykę podróżniczą. Nic mnie jednak nie przygotowało na to, co w tych listach dostałam.

Ameryka w 1876 roku to zdecydowanie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Nie żal mi czasu spędzonego na powtórne czytanie książek takich jak Prędkość mroku. Pamiętałam, że to niezła historia i nadal tak uważam, ale tym razem chyba odebrałam ją inaczej i nie do końca wiem, jak się mam z nią czuć.

Lou Arendale jest głównym narratorem, ma 35 lat i pracuje jako specjalista biotechnolog, lubi treningi szermierki. Interesuje go prędkość mroku. Lubi też wzory, błyszczące wiatraki i muzykę. Nie przepada za głośnymi pomieszczeniami i tłumami. Lou ma autyzm, jednocześnie radzi sobie w życiu bardzo dobrze. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że jest wysokofunkcjonujący. A to za sprawą kuracji, którą przeszedł w dzieciństwie. Jego historia dzieje się w niedalekiej przyszłości, gdzie medycyna stoi na znacznie wyższym poziomie niż dzisiaj. Szczególnie neurologia.

🎱 Prędkość mroku

Lou żyje swoim spokojnym i uporządkowanym życiem do momentu, aż spotyka na swojej drodze dwie osoby. Pierwszą jest kolega z grupy szermierczej, Don, który udaje przyjaciela, ale skrycie nienawidzi Lou, bo mu zazdrości. Motywacji drugiej osoby nie znamy, ale wiemy, że jest to nowy szef oddziału Lou. Człowiek ten nie lubi odmienności, nie cierpi osób autystycznych i za wszelką cenę chce im uprzykrzyć życie.

Lou żyje swoim spokojnym i uporządkowanym życiem do momentu, aż spotyka na swojej drodze dwie osoby. Pierwszą jest kolega z grupy szermierczej, Don, który udaje przyjaciela ale skrycie nienawidzi Lou, bo mu zazdrości. Motywacji drugiej osoby nie znamy, ale wiemy, że jest to nowy szef oddziału Lou. Człowiek ten nie lubi odmienności, nie cierpi osób autystycznych i za wszelką cenę chce im uprzykrzyć życie.

Emocje tych dwóch osób sprawiają, że Lou się zmienia i zaczyna sobie zadawać coraz głębsze pytania egzystencjalne. Pytanie o prędkość mroku stanowi metaforę jasnych i ciemnych stron życia. Do tego wszystko się zmienia, gdy nieoczekiwanie okazuje się, że wynaleziono neurologiczną terapię dla dorosłych osób z autyzmem.

Fabuła jest specyficzna. Autorka w przedmowie pisze, że przy pisaniu korzystała z pomocy osób autystycznych, więc wydaje się, że dość wiernie oddała to, co dzieje się w ich głowach. Jednak ważniejsze niż sama narracja są pytania, jakie autorka zadaje. Co to znaczy być chorym? Szczególnie w wydaniu Lou, który radzi sobie lepiej niż większość nieautystycznych. Moon zadaje także pytanie o to, co znaczy być sobą, o samodzielność osób z trudnościami społecznymi, o społeczny odbiór dziwnych zachowań, a także, a może przede wszystkim, o to, co znaczy być normalnym.

Fabuła jest specyficzna. Autorka w przedmowie pisze, że przy pisaniu korzystała z pomocy osób autystycznych, więc wydaje się, że dość wiernie oddała to, co dzieje się w ich głowach. Jednak ważniejsze niż sama narracja są pytania, jakie autorka zadaje. Co to znaczy być chorym? Szczególnie w wydaniu Lou, który radzi sobie lepiej niż większość nieautystycznych. Moon zadaje także pytanie o to, co znaczy być sobą, o samodzielność osób z trudnościami społecznymi, o społeczny odbiór dziwnych zachowań, a także, a może przede wszystkim, o to, co znaczy być normalnym.

🎱 Autyzm to nie choroba

Dlaczego czuję się z tą książką nie tak? Bo zasadniczo zgadzam się z tym, że powinniśmy iść do przodu i zmieniać się na lepsze. Natomiast nie zgadzam się z tym, żeby zachęcać do “leczenia” osoby, które są w spektrum, ale radzą sobie w życiu bardzo dobrze. Leczenie napisałam w cudzysłowie, bo autyzm to nie jest choroba. Mózgi takich osób są inne, a nie nienormalne. Niby to właśnie ten wątek jest eksplorowany, a jednak Lou decyduje się na to, na co się decyduje. I ta jego decyzja mi jakoś w tej książce nie gra. Ale właśnie może to dobrze, że wywołuje taki dysonans. W końcu każdy ma prawo do decydowania o sobie. Nawet jeśli te decyzje są ryzykowne.

Dlaczego czuję się z tą książką nie tak? Bo zasadniczo zgadzam się z tym, że powinniśmy iść do przodu i zmieniać się na lepsze. Natomiast nie zgadzam się z tym, żeby zachęcać do “leczenia” osoby, które są w spektrum, ale radzą sobie w życiu bardzo dobrze. Leczenie napisałam w cudzysłowie, bo autyzm to nie jest choroba. Mózgi takich osób są inne, a nie nienormalne. Niby to właśnie ten wątek jest eksplorowany, a jednak Lou decyduje się na to, co się decyduje. I ta jego decyzja mi jakoś w tej książce nie gra. Ale właśnie może to dobrze, że wywołuje taki dysonans. W końcu każdy ma prawo do decydowania o sobie. Nawet jeśli te decyzje są ryzykowne.

Elizabeth Moon pisała o osobach autystycznych zanim zaczęło to być modne. Prędkość mroku to książka sprzed ponad dwudziestu lat i przez to, że w gruncie rzeczy stawia pytania egzystencjalne, nic a nic się nie zestarzała. Lubię taką lekką literaturę o nielekkich tematach.

Nie żal mi czasu spędzonego na powtórne czytanie książek takich jak Prędkość mroku. Pamiętałam, że to niezła historia i nadal tak uważam, ale tym razem chyba odebrałam ją inaczej i nie do końca wiem, jak się mam z nią czuć.

Lou Arendale jest głównym narratorem, ma 35 lat i pracuje jako specjalista biotechnolog, lubi treningi szermierki. Interesuje go prędkość mroku. Lubi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Karolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascynującego kiedyś w nich widzieliśmy. Perspektywa dorosłych zmienia się zupełnie. Ale! Jest ryzyko, jest zabawa.

Historia o nieco roztrzepanej dziewczynce i magicznym koraliku to pierwsza fantastyczna książka, jaką przeczytałam. Mam do niej przeogromny sentyment. W moich wspomnieniach jawiła się magicznie wręcz, jak ten niebieski paciorek.

🧿 Wszystko ma swoją cenę

Karolcia zobaczyła koralik przypadkiem, w jakiejś dziurze. Sam jej powiedział, że spełnia marzenia, ale nie zdążył uprzedzić, że każde wypowiedziane życzenie ma swoją cenę. Dziewczynka korzysta więc z niego często, rozpraszając moc na przypadkowe zachcianki. Dopiero gdy zauważa, że jego kolor blaknie, zaczyna bardzo ostrożnie podchodzić do tego, co wypowiada.

Karolcia wraz ze swoim kolegą Piotrem najpierw łobuzują i się bawią, a później angażują moce koralika w ratowanie ogrodu z placem zabaw. Miejsce to jest wspólne dla wszystkich okolicznych mieszkańców oraz bardzo lubiane i potrzebne. Niestety miasto planuje jego zamknięcie pod budowę restauracji. Karolcia i Piotr udają się więc na wyprawę do Prezydenta Miasta, żeby go przekonać do zmiany decyzji.

🧿 Obudzona wyobraźnia

Historia Karolci jest mądrą książką o tym, że świat jest ułożony tak a nie inaczej z konkretnych powodów, a wszystko, każda decyzja i czyn mają swoje konsekwencje. Dziecięce pomysły mogą doprowadzić do rożnych sytuacji. Czasami będzie zabawnie, ale czasami niebezpiecznie. Niewidzialność może się przysłużyć, ale może też być przyczyną czyjejś przykrości. Dorosłość wcale nie jest taka fajna i nie ma się co niej spieszyć. A w ogóle to czarownice istnieją i trzeba się ich wystrzegać.

Chciałam mieć taki niebieski koralik. Bardzo. Jako dziecko wierzyłam szczerze, że może znajdę kiedyś taki sam i on spełni moje marzenia. Już nie wierzę w magiczne artefakty, a już na pewno nie takie spełniające życzenia, ale coś z tej książki dalej we mnie tkwi. Otworzyła mi oczy, obudziła wyobraźnię i pokazała, że w książkach można znaleźć nieprawdopodobne. Nie żałuję, że przeczytałam ją jeszcze raz, chociaż nie znalazłam w niej nic, co widziałam w niej kiedyś. Ale ponowna lektura nie zabrała mi wspomnień i poczucia, że Karolcia to wciąż wyjątkowa książka

Karolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascynującego kiedyś w nich widzieliśmy. Perspektywa dorosłych zmienia się zupełnie. Ale!...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika PrzeCzytana

z ostatnich 3 m-cy
PrzeCzytana
2026-03-19 18:28:59
PrzeCzytana dodała książkę Lekcje chemii na półkę Teraz czytam, Mam papier
2026-03-19 18:28:59
PrzeCzytana dodała książkę Lekcje chemii na półkę Teraz czytam, Mam papier
Lekcje chemii Bonnie Garmus
Średnia ocena:
8 / 10
7411 ocen
PrzeCzytana
2026-03-16 21:07:20
PrzeCzytana oceniła książkę Listy z podróży do Ameryki na
8 / 10
i dodała opinię:
2026-03-16 21:07:20
PrzeCzytana oceniła książkę Listy z podróży do Ameryki na
8 / 10
i dodała opinię:

Sienkiewicza lubiłam za Krzyżaków. Gdy zobaczyłam, że Wolne Lektury wrzuciły jego Listy z podróży do Ameryki, pomyślałam, że w sumie ciekawi mnie, co tam napisał. Raz, że Ameryka z przełomu XIX i XX wieku to nie to samo co teraz. Dwa, że lubię publicystykę podróżniczą. Nic mnie jednak nie ...

Rozwiń Rozwiń
PrzeCzytana
2026-03-16 21:06:03
PrzeCzytana przeczytała ponownie książkę Prędkość mroku i dodała opinię:
2026-03-16 21:06:03
PrzeCzytana przeczytała ponownie książkę Prędkość mroku i dodała opinię:

Nie żal mi czasu spędzonego na powtórne czytanie książek takich jak Prędkość mroku. Pamiętałam, że to niezła historia i nadal tak uważam, ale tym razem chyba odebrałam ją inaczej i nie do końca wiem, jak się mam z nią czuć.

Lou Arendale jest głównym narratorem, ma 35 lat i pracuje jako sp...

Rozwiń Rozwiń
Prędkość mroku Elizabeth Moon
Średnia ocena:
7 / 10
65 ocen
PrzeCzytana
2026-03-16 21:02:02
PrzeCzytana i Artur Bo są teraz znajomymi
2026-03-16 21:02:02
PrzeCzytana i Artur Bo są teraz znajomymi
PrzeCzytana
2026-03-16 13:13:39
PrzeCzytana dodała książkę Batman - Death Metal. Tom 4 na półkę Teraz czytam
PrzeCzytana
2026-03-16 13:09:12
PrzeCzytana dodała książkę Nogi Izoldy Morgan na półkę Teraz czytam
2026-03-16 13:09:12
PrzeCzytana dodała książkę Nogi Izoldy Morgan na półkę Teraz czytam
PrzeCzytana
2026-03-16 13:08:18
PrzeCzytana dodała do serwisu książkę Nogi Izoldy Morgan
2026-03-16 13:08:18
PrzeCzytana dodała do serwisu książkę Nogi Izoldy Morgan
PrzeCzytana
2026-03-16 13:01:26
PrzeCzytana i Lucyferus są teraz znajomymi
2026-03-16 13:01:26
PrzeCzytana i Lucyferus są teraz znajomymi
PrzeCzytana
2026-03-09 17:45:54
PrzeCzytana oceniła książkę Karolcia na
7 / 10
i dodała opinię:
2026-03-09 17:45:54
PrzeCzytana oceniła książkę Karolcia na
7 / 10
i dodała opinię:

Karolcia Marii Krüger to moja najukochańsza książka z dzieciństwa. Zupełnie o tym zapomniałam, ale jak sobie przypomniałam, to zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz. Niestety, z powrotami do ulubionych książek zawsze wiąże się ryzyko. Zwykle okazuje się, że już nie wiemy, co takiego fascyn...

Rozwiń Rozwiń
Karolcia Maria Krüger
Średnia ocena:
6.7 / 10
9352 ocen

ulubieni autorzy [2]

Egon Erwin Kisch
Ocena książek:
7,3 / 10
11 książek
0 cykli
Pisze książki z:
8 fanów
Antoni Słonimski
Ocena książek:
7,1 / 10
64 książki
2 cykle
55 fanów

Ulubione

Brian Tracy - Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Brian Tracy - Zobacz więcej
Brian Tracy - Zobacz więcej

Dodane przez użytkownika

Nassim Nicholas Taleb Zwiedzeni przez losowość Zobacz więcej
Brian Tracy - Zobacz więcej
Nassim Nicholas Taleb Zwiedzeni przez losowość Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Iwona Kienzler Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów. Życie i miłości Zobacz więcej
Iwona Kienzler Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów. Życie i miłości Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej
Daniel Kahneman Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
1 042
książki
Średnio w roku
przeczytane
33
książki
Opinie były
pomocne
4 825
razy
W sumie
wystawione
1 030
ocen ze średnią 7,4

Spędzone
na czytaniu
5 530
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
29
minut
W sumie
dodane
11
cytatów
W sumie
dodane
33
książek [+ Dodaj]