rozwiń zwiń

Wyspa sześciu pierścieni

Okładka książki Wyspa sześciu pierścieni Olis Nari Lang Patronat LC
Okładka książki Wyspa sześciu pierścieni
Olis Nari Lang Wydawnictwo: Azyl Cykl: Atlanci (tom 2) fantasy, science fiction
505 str. 8 godz. 25 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Atlanci (tom 2)
Wydawnictwo:
Azyl
Data wydania:
2014-08-04
Data 1. wyd. pol.:
2014-08-04
Liczba stron:
505
Czas czytania
8 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393675302
Tagi:
Atlanci Wyspa sześciu pierścieni
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Zaginiona antyutopia


Link do recenzji

932 55 94

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
370
11

Na półkach:

Miałam duże oczekiwania po pierwszej części serii Atlanci i niestety "Wyspa sześciu pierścieni" nie zasłużyła nawet na miano znośnej. Pomijając już błędy w redakcji tekstu, o których już wspominano w opiniach, bardzo wiele poprawek wymagałaby sama fabuła. Bohaterowie są jednowymiarowi i papierowi, a zwłaszcza główna bohaterka Dalema, która ni stąd ni zowąd z małej szarej myszki bojącej się własnego cienia zmienia się w gniewną i dumną Wybraną, a potem Kakrahana, który pozwalał sobie na wszystko. Jak dla mnie brakowało ukazania ewolucji, jaka nastąpiła w dziewczynie, nie miała ona żadnej podstawy w fabule (bo nie jest nią bynajmniej doświadczenie sprzeciwiania się nauczycielowi na lekcji) i nastąpiła ot tak w mgnieniu oka bo autor tak sobie zażyczył. Rozwydrzenie i roszczeniowa postawa (wynikająca zapewne z głupoty czy braku instynktu samozachowawczego) głównej bohaterki doprowadzało mnie do irytacji sięgającej zenitu. Gdy dodać do tego kompletne zaślepienie (bo jak inaczej można nazwać wierną i oddaną służbę Władcy, który nawet wobec własnej córki potrafił wymusił posłuszeństwo siłą) i brak nawet szczypty inteligencji to nawet szlachetne od czasu do czasu czyny nie mogą uratować postaci Dalemy.
Wszystkie postacie drugo i trzecio planowe są płytkie, pozbawione realizmu, wypowiadające kanciate frazesy. Jedynym bohaterem, na który warto zwrócić uwagę to Odan, postać zarówno dopracowana, jak i konsekwentna. Jedynym co zaszkodziło jego wątkowi to rozdziały-wtręty będące rozmową Odana i Chartrosa, które wywołało tylko i wyłącznie przewidywalność dalszej historii.
Wiele z tych wad pojawiało się już w pierwszej części cyklu, jednak z cichą nadzieją liczyłam na to, że autor weźmie się za nie i kolejna część będzie bardziej spójna i lepiej napisana. To co przyciągnęło mnie do tej trylogii to oryginalny pomysł na pełen uroku i tajemnic świat Atlantów, ale jak widać nie wykorzystano jego możliwości.
Szkoda tylko, że nie dowiem się, jak autor chciał rozwiązać poruszone wątki (choć wielu rozwiązań się domyślam - o co wcale nie jest zbyt trudno). Mimo, że trzecia część została zapowiedziana, to widoków na jej rychłe wydanie raczej nie ma.

Miałam duże oczekiwania po pierwszej części serii Atlanci i niestety "Wyspa sześciu pierścieni" nie zasłużyła nawet na miano znośnej. Pomijając już błędy w redakcji tekstu, o których już wspominano w opiniach, bardzo wiele poprawek wymagałaby sama fabuła. Bohaterowie są jednowymiarowi i papierowi, a zwłaszcza główna bohaterka Dalema, która ni stąd ni zowąd z małej szarej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
avatar
2471
94

Na półkach: , ,

http://ivka86.blogspot.com/2014/10/atlanci-wyspa-szesciu-pierscieni-tom-ii.html

http://ivka86.blogspot.com/2014/10/atlanci-wyspa-szesciu-pierscieni-tom-ii.html

Pokaż mimo to

3
avatar
545
10

Na półkach: , , , , ,

Nie wiem co jest w tej książce ale chce się ją czytać i wiedzieć "co dalej, kto jest przyjacielem a kto wrogiem?".Świetna kontynuacja poprzedniej części z niecierpliwością czekam na kolejną. Polecam!

Nie wiem co jest w tej książce ale chce się ją czytać i wiedzieć "co dalej, kto jest przyjacielem a kto wrogiem?".Świetna kontynuacja poprzedniej części z niecierpliwością czekam na kolejną. Polecam!

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
1307
365

Na półkach: , ,

drugi tom mnie nie rozczarował, równie ciekawy i emocjonujący, no może za wyjątkiem zaskoczenia jakie zgotowała mi pierwsza część, bo wiedziałam już jakiego klimatu się spodziewać...
najbardziej chyba zdziwiło mnie zakończenie...
świetnie napisane fantasy, polecam :)

drugi tom mnie nie rozczarował, równie ciekawy i emocjonujący, no może za wyjątkiem zaskoczenia jakie zgotowała mi pierwsza część, bo wiedziałam już jakiego klimatu się spodziewać...
najbardziej chyba zdziwiło mnie zakończenie...
świetnie napisane fantasy, polecam :)

Pokaż mimo to

18
avatar
592
301

Na półkach: , , ,

Zacznę od tego, że nie czytałam pierwszego tomu. Ba! Nawet o niej nie słyszałam. Zresztą o tym tomie również. Gdybym go nie wygrała, to pewnie nigdy bym nie przeczytała.
I to mógłby być błąd, patrząc na to, iż losy Dalemy są wciągające. Cały świat stworzony w książce jest ciekawy, momentami zaskakujący i choć podobny, to jednak tak inny od tego, który znamy.
I choć książka liczy 505 stron, to szybko się ją czyta. Nawet nie wiem kiedy ją przeczytałam, ile to zajęło. Bo naprawdę idzie się wciągnąć w fabułę.

Tylko przez to, że nie czytałam pierwszego tomu, mam teraz więcej pytań niż odpowiedzi. Więc pierwszy tom muszę nadrobić. A następnie czekać cierpliwie na tom trzeci. Bowiem zakończenie drugiego tomu na to wskazuję.

(Więcej: http://msmagi18.blogspot.com/2015/03/ksiazka-atlanci-tom-ii-wyspa-szesciu.html)

Zacznę od tego, że nie czytałam pierwszego tomu. Ba! Nawet o niej nie słyszałam. Zresztą o tym tomie również. Gdybym go nie wygrała, to pewnie nigdy bym nie przeczytała.
I to mógłby być błąd, patrząc na to, iż losy Dalemy są wciągające. Cały świat stworzony w książce jest ciekawy, momentami zaskakujący i choć podobny, to jednak tak inny od tego, który znamy.
I choć książka...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1236
546

Na półkach: , , ,

"Wyspa sześciu pierścieniu" to długo oczekiwana kontynuacja sagi Atlanci. Zakończenie tajemniczego i pełnego niedopowiedzeń "Kakrachana" zostawiło czytelników z szeroko otwartymi oczami i chęcią, jak najszybszego poznania dalszych losów Dalemy. Wreszcie jest to możliwe!

Dalema dociera do Atlantydy, gdzie - jak sądziła - od zawsze było jej miejsce. Dla ludzi ze swojej koloni jest Wybrańcem, lecz dla mieszkańców Wyspy Sześciu Pierścieni jest tylko prymitywnym intruzem. Jednak rządzący i jego najbliżsi doradcy okazują jej niezwykłe względy. Dalema zanurza się coraz głębiej w świat, który pokazuje jej prawdę o Atlantach. Wcale nie są wszechmocni i mają swoje sekrety - o wiele poważniejsze niż cokolwiek, z czym miała do tej pory do czynienia.

Atlantyda od zawsze niesamowicie mnie intrygowała. Pojawiła się w historii już wiele wieków temu i od tego czasu intrygowała ludzi, co zaowocowało powstaniem tak wielu utopii - wizji zamkniętych wysp, gdzie wszystko było idealne. Inni pisarze zaczęli tworzyć własne historie - próbując odkryć sekrety Atlantydy. Pojawiały się historie lepsze, a i te mniej ciekawe. Na szczęście Polka może się pochwalić opowieścią, która oferuje czytelnikowi naprawdę wiele.

"Kakrachan" nie był najłatwiejszą lekturą. Wkroczyliśmy w tajemniczy świat, który rządził się własnymi prawami, a czytelnik mógł tylko dowiedzieć się jakimi, gdy uważnie obserwował otoczenie. Pojawiło się wiele specyficznych określeń, wydarzeń i otrzymaliśmy wiele trudnych pytań i prawie żadnych odpowiedzi. Ponownie spotkanie ze światem Atlantów przebiegło o wiele łatwiej, choć naprawdę chętnie wspomagałbym się słowniczkiem wyjaśniającym nowe słowa. Książkę czytało mi się wspaniale - mimo tego, że ma niewielki format i jest dzięki temu solidniejsza. Gdy już odnalazłam się w tej historii, przypomniałam sobie najważniejsze wydarzenia, to kolejne strony znikały, jak zaczarowane, a to dla mnie wielka zaleta. Lubię, gdy mogę czytać swoim tempem i nie gubić się w wydarzeniach.

W "Wyspie sześciu pierścieni" akcja się zagęszcza i ciągle idzie w zupełnie niespodziewanym kierunku. Dostajemy odpowiedzi, kojarzymy i łączymy coraz większe elementy układanki. Jedyne, co jest potrzebne, to chęć podjęcia rozgrywki. Dalema to interesująca postać; nie zawsze dawała się lubić, a przynajmniej tak było w moim przypadku. Żałuję tylko, że jej myśli były zaznaczane dokładnie tak samo, jak wypowiedź, więc często było to mylące. Nie zmienia to jednak faktu, że zapałałam do niej prawdziwą sympatią. Nie mogłam wyjść ze zdziwienia, jak bardzo mogła się ona zmienić w tak krótkim czasie. Czytelnik miał możliwość obserwowania tego na kolejnych tomach; to było takie naturalne, a jak wiadomo, to prawdziwość sprawdza się najlepiej, ponieważ wtedy czytelnik nie neguje sytuacji, lecz widzi, że tak właśnie mogłaby potoczyć się ta opowieść.

"Wyspa sześciu pierścieni" jest naprawdę udaną kontynuacją, a ja już nie mogę się doczekać, aby poznać dalsze losy Dalemy, ponieważ zakończenia obu tomów są bardzo mocne oraz emocjonujące i w tym przypadku nie zamyka się po prostu książki po skończonej lekturze i bierze się za kolejną; zamyka się ją z głową pełną przemyśleń i miłym uczuciem, jakie pojawia się po przeczytaniu dobrej powieści i oznacza również nadzieję na kolejną, równie udaną.

Ocena: 7/10.

"Wyspa sześciu pierścieniu" to długo oczekiwana kontynuacja sagi Atlanci. Zakończenie tajemniczego i pełnego niedopowiedzeń "Kakrachana" zostawiło czytelników z szeroko otwartymi oczami i chęcią, jak najszybszego poznania dalszych losów Dalemy. Wreszcie jest to możliwe!

Dalema dociera do Atlantydy, gdzie - jak sądziła - od zawsze było jej miejsce. Dla ludzi ze swojej...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
320
58

Na półkach: , , ,

Niesamowita, bardzo wciągająca historia. Zostają wyjaśnione niektóre wątki z pierwszej części, oraz pojawiają się nowe, dzięki którym, nie mogę się doczekać kolejnej części.

Niesamowita, bardzo wciągająca historia. Zostają wyjaśnione niektóre wątki z pierwszej części, oraz pojawiają się nowe, dzięki którym, nie mogę się doczekać kolejnej części.

Pokaż mimo to

2
avatar
270
19

Na półkach: , ,

Na drugą część Atlantów przyszło nam czekać rok. Kilka miesięcy długich oczekiwań na kolejną powieść polskiego autora.
Kiedy dostałam książkę w swoje ręce niecierpliwie zabrałam się za lekturę. Zdecydowanym plusem "Wyspy sześciu pierścieni" jest to, że autor niezmieniony w swym piórze zachował swój styl pisarski. Drugi tom czyta się równie przyjemnie co część pierwszą i jest to fantastyczna lektura na wiele godzin. Skupisko wielu wątków i gatunków. Fantastyka, kryminał, trochę dramatu i romansu. Zawiłości, zagadki, tajemnice i waleczna, odważna bohaterka. Dalema już w pierwszej części udowodniła, że stać ją na wiele. Teraz wprowadza plan w życie, a jako Kakrachan ma wiele możliwości dostając w swoje ręce ogrom władzy.
Nie chciałabym powieści zaspoilerować i zdradzić jej treść, ale uchylę rąbka tajemnicy. Nasza bohaterka okazuje się być bardzo znaczącą postacią w życiu Atlantów i mieszkańców innych wiosek. Jest Kakrachanem, potomkiem samego Dowódcy Dowódców i tajemniczej, zaginionej Atli. Z niewielkiej Supali zostaje przeniesiona do majestatycznej Atlantydy i poznaje zupełnie nowy świat. Zostawia za sobą życie zwykłej Supalki i staje się prawdziwym Atlantą. Zostaje jej również podarowany wertram, który chwilami przynosi jej więcej kłopotów niż korzyści. Dalema przytłoczona nowym miejscem twardo trzyma się Odana, Namiestnika Supali. Jest on jedyną osobą, której dziewczyna ufa, ale i te relacje zostają naderwane, kiedy Dalema decyduje się wtrącić w nie swoje sprawy i odkryć jakie sekrety skrywa w sobie Odan.
"Wyspa sześciu pierścieni" to podróż przez kręte ścieżki intryg i tajemnic, to podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na wiele nurtujących pytań. Jak zaginęła Atla i co się stało z drugą częścią wertramu? Co skrywa w sobie Odan? Co tak naprawdę czuje do Dalemy przystojny Zamir?
Ciekawy język, wciągająca fabuła i ponownie światowy format powieści udowadnia, że Polacy nie gęsi, mają i swój język i swoich utalentowanych autorów. Olis Nari Lang to pisarz, który zasługuje na światowe księgarnie i wysokie noty w rankingach bestsellerów. "Atlanci" to nie kolejna seria romansideł. To wielotomowa powieść, która wprowadza czytelnika w zupełnie nowy świat, pokazuje nowe obyczaje i inne, odmienne środowiska.

Na drugą część Atlantów przyszło nam czekać rok. Kilka miesięcy długich oczekiwań na kolejną powieść polskiego autora.
Kiedy dostałam książkę w swoje ręce niecierpliwie zabrałam się za lekturę. Zdecydowanym plusem "Wyspy sześciu pierścieni" jest to, że autor niezmieniony w swym piórze zachował swój styl pisarski. Drugi tom czyta się równie przyjemnie co część pierwszą i...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
2453
1110

Na półkach: ,

Olis Nari Lang to pseudonim polskiego autora/autorki, który zadebiutował książką „Atlanci. Kakrachan”. Powieść ta naprawdę mnie urzekła i nie mogłam się doczekać kolejnego tomu, aby ponownie móc przenieść się do świata Atlantów, a także poznać dalsze losy głównej bohaterki – Dalemy. I tak oto po długim wyczekiwaniu przyszła do mnie „Wyspa Sześciu Pierścieni”, która zdecydowanie utrzymuje poziom pierwszej części cyklu i niczego jej nie brakuje.

Dalema trafiła na Atlantydę. Dokonało się to, o czym zawsze marzyła, chociaż w jej sercu mała kolonia Supala zawsze będzie zajmowała ważne miejsce. Atlanci traktują ją jako intruza, ale jednak nie wszyscy – sam Władca władców wydaje się ją faworyzować, podobnie jak Namiestnik Supali – Odan. Wkrótce na jaw wychodzi, dlaczego dziewczyna cieszy się takim uznaniem z ich strony oraz z jakiego powodu została przeniesiona na Atlantydę. Zachwyt Dalemy nowym miejscem przestaje już mieć znaczenie, bowiem przed dziewczyną ważne do wykonania zadanie, a jej każdy krok jest ściśle kontrolowany. Dziewczyna będzie musiała wybrać, komu może zaufać, a także odkryć prawdę o sobie i swoim pochodzeniu, ale jej droga nie będzie usłana różami.

„Pewnych zachowań nie jesteśmy w stanie opanować. Są silniejsze od nas.”

Atlantyda nie jest może wybitnie często stosowanym motywem w literaturze, ale jest tym, co kocham od zawsze. Dlatego ta seria tak bardzo wpasowała się w moje gusta i zarówno za pierwszym, jak i za drugim razem, byłam bardzo zaangażowana w lekturę – zapominam wtedy o wszystkim, co mnie otacza i daję się porwać do tego książkowego świata, który został bardzo dobrze przedstawiony. Osobiście nie mam najmniejszego problemu z wyobrażeniem sobie miejsca akcji, całej technologii i poszczególnych bohaterów. Łatwo się domyślić, że wraz ze zmianą miejsca pobytu głównej bohaterki pojawiają się nowi bohaterowie. Główną rolę wśród nich odkrywa Chartros – Władca władców, który decyduje o wszystkim, co się dzieje na Atlantydzie i w podległych jej koloniach. Jest postacią intrygującą, której zachowanie ciężko przewidzieć.

W samej Dalemie widać daleko idące zmiany. Przestaje być przestraszoną małą dziewczynką, a staje się pewną siebie i przebiegłą kobietą. Są to oczywiście dopiero jej początki, ale widać w niej kiełkujący zalążek bardzo interesującego charakteru. Co ciekawe – nie jest ona bohaterką idealną. Popełnia błędy i stara się z nich wyciągać wnioski, a dodatkowo nie zapomina o swojej przeszłości i pozostaje w dosyć dużym stopniu oddana Supalczykom. W tej części zaciekawił mnie również Odan, bowiem do samego końca nie byłam pewna, co on też kombinuje i co chodzi mu po głowie. Właściwie nie miałam tak tylko i wyłącznie w jego przypadku – praktycznie przez cały czas nie można mieć pewności, kto kogo wspiera i jak zakończy się ta część. Pojawia się jeszcze więcej pytań, a nasz mózg stara się automatycznie sam znaleźć odpowiedzi, ale nie jest to takie łatwe, jak mogłoby się wydawać.

„To nie odległa przeszłość czyni nas tym, kim jesteśmy. To teraźniejszość Dalemo, to każdy jeden dzień, nasze codzienne wybory sprawiają, że jesteśmy tacy a nie inni.”

Nie jest to może lektura tego typu, że akcja charakteryzuje się zatrważająco szybkim tempem, które nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia – co niektórzy lubią – ale z pewnością nie można się przy tej historii nudzić. Osobiście uważam, że tempo akcji jest idealne i doskonale współgra z rozwojem fabuły. Dodatkowo książka jest napisana znakomitym językiem – sporo metafor, epitetów oraz dających do myślenia wypowiedzi. W czytelniku z każdą kolejną stroną budzi się ciekawość i w końcu osiąga apogeum, ale nadal jednak nie uzyskujemy odpowiedzi na wszystkie pytania. Pojawia się tutaj nieco poplątania i zagmatwania, ale tego pozytywnego, które zachęca nas do dalszej lektury i rozbudza wyobraźnię.

„Atlanci. Wyspa Sześciu Pierścieni” to świetna kontynuacja, której dałam się całkowicie omamić i porwać. Historia Dalemy jest wciągająca i stale wyczuwam w niej takie dziwne napięcie, które w końcu znajdzie swoje ujście i będzie wielki wybuch, który – być może – będzie rozkładał na łopatki. Świetny klimat i atmosfera, które można już poczuć choćby spoglądając na samą okładkę, idealnie dopasowaną do zawartości. Serię „Atlanci” polecam każdemu, ma ona w sobie coś niesamowitego, a przygody Dalemy są nie tylko wciągające, ale dają do myślenia i wzbudzają w czytelniku różnego rodzaju emocje. Obok tej serii nie można przejść obojętnie!

Olis Nari Lang to pseudonim polskiego autora/autorki, który zadebiutował książką „Atlanci. Kakrachan”. Powieść ta naprawdę mnie urzekła i nie mogłam się doczekać kolejnego tomu, aby ponownie móc przenieść się do świata Atlantów, a także poznać dalsze losy głównej bohaterki – Dalemy. I tak oto po długim wyczekiwaniu przyszła do mnie „Wyspa Sześciu Pierścieni”, która...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1448
457

Na półkach: ,

"Jeśli nie możemy godnie żyć, to chociaż tak umierajmy."

Minął ponad rok odkąd miałam okazję zapoznać się z wyjątkowym debiutem tajemniczej polskiej pisarki (?) pt. "Kakrachan". Ta książka, otwierająca serię Atlanci - całkowicie mnie ujęła mnie za serce. Po prostu pokochałam klimat, który za sobą roztacza. Niestety, nam, fanom tego cyklu długo przyszło czekać na jego kontynuację. I gdy w końcu "Wyspa Sześciu Pierścieni" leżała w moich dłoniach, przyznam, że się obawiałam. Minęło dużo czasu, wiele szczegółów po prostu wypadło mi z pamięci - zresztą, po taki długim okresie to nic dziwnego.

Najpierw kilka zdań o fabule. Dalema wreszcie dociera miejsca, o którym poznaniu marzyła. Mitycznej Atlantydy. W nowej scenerii nie czuje się jednak dobrze. Jest obcą, intruzem, o innym wyglądzie i innych zwyczajach, niż te, którzy mają Atlanci. Z czasem zaczyna być coraz bardziej widoczne, iż Dalema jest faworyzowana i otrzymuje wyjątkowe względy. Dlaczego? To tylko jedno z pytań, które będą dręczyły naszą główną bohaterkę...

Jak napisałam, minął spory okres czasu, gdy zapoznałam się z pierwszym tomem serii Atlanci, większość wydarzeń zatarła mi się w pamięci i gdy przystąpiłam do lektury "Wyspy Sześciu Pierścieni" - przyznam szczerze, pamiętałam niewiele, jedynie urywki niektórych zdarzeń. Do tego stopnia, iż początkowo czułam się, jakbym miała do czynienia z tą historią po raz pierwszy. Jakbym wcześniej o niej nie czytała i się nią nie zachwycała. W kontynuacji uległa zmianie sceneria, co tylko spotęgowało moje zmieszanie. Nie obawiajcie się - wraz z kolejnymi rozdziałami mój umysł zaczął rozpoznawać dzieło Olis Nari Lang i na nowo się w nim zakochiwać. Wspominałam przecież już o jego wyjątkowym klimacie, prawda?

Atlanci to seria będąca nawiązaniem do historical fiction. Już ta sama nazwa w swojej wymowie brzmi interesująco, kusząco i tak nieznanie, a przecież nas, ludzi właśnie do nieznanego ciągnie. Olis Nari Lang miała przed sobą trudne zadanie, jako, że to jej cykl okazał się dla mnie wprowadzeniem do tego tematu. I jestem pewna, że większość czytelników sięgając po tą serię, też nie wiedziała czego się spodziewać. To, jak pisarka wywiązała się ze swojego zadania może przecież zaważyć na tym, czy w przyszłości będę chciała dalej rozwijać swoją przygodę z historical fiction. Z ulgą to piszę: Olis Nari Lang na tyle zainteresowała mnie tym tematem, że z pewnością będę poszukiwała innych dzieł tego typu.

Gdy skończyłam czytać "Kakrachan", ciężko mi było uwierzyć, że to debiut literacki. Tak spójny, tak dopracowany... Te cechy przecież nie są ich domeną, w których pisarze dopiero zaczynają ulepszać swój warsztat pisarski, starają się znaleźć swój własny styl i go udoskonalić. Nie przeczę - istnieją dobre debiuty, ale są też takie, które są rażąco złe, których nie da się po prostu czytać. Pierwszy tom cyklu Atlanci ani trochę taki nie był. Wciągający, fascynujący, będący innowacyjnym powiewem świeżości wśród ciągle takich samych powieści, powtarzających w kółko te same utarte schematy. Jeśli chodzi o kontynuację pod pewnymi względami nie podobała mi się ona tak bardzo, jak pierwszy tom. Mogłabym powiedzieć, iż jest po prostu trochę gorsza, ale w zasadzie nawet nie potrafię nazwać tego "czegoś", czego mi zabrakło. Może ma tutaj duże znaczenie fakt, ile czasu minęło, gdy dane było mi w końcu sięgnąć po sequel? I moje pierwsze wrażenie twórczością Olis Nari Lang po prostu rozmyło się w czasie?

Tajemnica, tajemnica i jeszcze raz tajemnica- to spoiwo nierozerwalnie łączące zarówno prequel jak i sequel. I właśnie za to polubiłam tak ten cykl, za pytania nieustannie mnożące się wraz z każdym postępującym rozdziałem. Za aurę tajemniczości, za to, iż czytelnik pragnie przeczytać coraz i coraz więcej z czystej ciekawości. Nawet wraz z ukończeniem pierwszego tomu nie wszystkie pytania uzyskały swoją odpowiedź, co tylko jeszcze bardziej zachęca do sięgnięcia po kontynuację.

Podczas lektury"Wyspy Sześciu Pierścieni", świetnie się bawiłam. Czułam się, jakbym przemierzała nieograniczoną niczym wyobraźnię pisarza. I to jest w czytaniu najlepsze. Fakt, iż czytelnik nigdy nie wie, czego się spodziewać. Jeśli chodzi o to i o całą resztę - Olis Nari Lang wywiązała się ze swojego zadania. Polecam!

http://mojeksiazkoweniebo.blogspot.com/2014/09/olis-nari-lang-atlanci-tom-ii-wyspa.html

"Jeśli nie możemy godnie żyć, to chociaż tak umierajmy."

Minął ponad rok odkąd miałam okazję zapoznać się z wyjątkowym debiutem tajemniczej polskiej pisarki (?) pt. "Kakrachan". Ta książka, otwierająca serię Atlanci - całkowicie mnie ujęła mnie za serce. Po prostu pokochałam klimat, który za sobą roztacza. Niestety, nam, fanom tego cyklu długo przyszło czekać na jego...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wyspa sześciu pierścieni


Reklama
zgłoś błąd