Ostatni dzień lipca

Okładka książki Ostatni dzień lipca
Bartłomiej Rychter Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Mroczna Seria kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Seria:
Mroczna Seria
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2012-07-25
Data 1. wyd. pol.:
2012-07-25
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377477373
Tagi:
literatura polska kryminał
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Mroczna strona powstania


Link do recenzji

1097 48 165

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
189 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
246
165

Na półkach:

”Ceną była śmierć za wolności smak...”

Refleksje o Powstaniu warszawskim wywołują o mnie ciarki i szklą mi się oczy. Aż kipię z wściekłości, kiedy ktoś dyskutuje nad słusznością tego wydarzenia. To nie my żyliśmy pod okupacją, to nie my stanęliśmy przed wyborem: umrzeć z uniesioną głową, czy żyć na kolanach. Zostawmy więc w spokoju decyzję powstańców i oddajmy hołd ich pamięci.

Co do samej książki, pierwszy raz spotykam się z fabułą kryminalną usytuowaną w historycznej, powstańczej rzeczywistości. Trochę się tego obawiałem, ale autor naprawdę stanął na wysokości zadania.

Dwutorowa akcja opowiada o Antonim Chlebowskim i Klausie Enkelu, którzy prowadzą swoje prywatne śledztwa, aby odnaleźć sprawców i przyczynę śmierci bliskich im osób. Choć trzeba przyznać, że dążenie do wyjaśnienia pojedynczych zabójstw w dobie Powstania i tysięcy umierających ludzi wydaje się co najmniej specyficzne.

Autor świetnie oddał ówczesną rzeczywistość. Brutalna, bestialska pacyfikacja stolicy, wewnętrzne tarcia polityczne między Polakami i pojedynczy bohaterowie, z których każdemu przyświeca inny cel. Ponadto książka ta została także podszyta w tle wątkiem miłosnym.

Jest w tym wszystkim jednak pewna rysa na szkle. Jedna z ostatnich scen, wyjaśniająca wszelkie zagadki. Wyobraźcie sobie piwnicę w opuszczonym budynku. Drzwi i okna zabite deskami, ściany sypiące się od bomb, a w tej piwnicy... ruch, jak na marszałkowskiej. W jednym miejscu pojawiają się niemal wszystkie możliwe postaci. Zakończenie trochę na skróty.

Kwintesencją tej książki jest dla mnie jednak scena, w której zewsząd czuć wszechobecny kurz i swąd spalenizny. Budynki chwieją się w posadach, a huk bomb przyprawia o utratę słuchu. Tymczasem Rainer, niemiecki żołnierz nie bacząc na nic, ze stoickim spokojem, najzwyczajniej w świecie... goli się.

”Ceną była śmierć za wolności smak...”

Refleksje o Powstaniu warszawskim wywołują o mnie ciarki i szklą mi się oczy. Aż kipię z wściekłości, kiedy ktoś dyskutuje nad słusznością tego wydarzenia. To nie my żyliśmy pod okupacją, to nie my stanęliśmy przed wyborem: umrzeć z uniesioną głową, czy żyć na kolanach. Zostawmy więc w spokoju decyzję powstańców i oddajmy hołd ich...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
129
5

Na półkach:

Przesłuchana. Jako kryminał taka sobie. Bardzo plastyczne opisy życia i śmierci w Powstaniu Warszawskim. Duży plus za lektora.

Przesłuchana. Jako kryminał taka sobie. Bardzo plastyczne opisy życia i śmierci w Powstaniu Warszawskim. Duży plus za lektora.

Pokaż mimo to

1
avatar
391
84

Na półkach: ,

Audiobook tej książki dopadłam na wycieczce w Krakowie. Choć opis zdradzał, o czym będzie historia, nie spodziewałam się tej głębi i mroku, jakiego podczas poznawania historii doświadczyłam. Ból, krew i łzy. Przyjaźnie, miłość, nienawiść, plączące się losy bohaterów. Ludzie przedstawieni w książce Rychtera to ludzie z krwi i kości, ale stan, do którego doprowadziło ich powstanie powoduje ciarki na plecach. W tej historii jednak jest coś magicznego, co nie pozwalało mi się oderwać.

Audiobook tej książki dopadłam na wycieczce w Krakowie. Choć opis zdradzał, o czym będzie historia, nie spodziewałam się tej głębi i mroku, jakiego podczas poznawania historii doświadczyłam. Ból, krew i łzy. Przyjaźnie, miłość, nienawiść, plączące się losy bohaterów. Ludzie przedstawieni w książce Rychtera to ludzie z krwi i kości, ale stan, do którego doprowadziło ich...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1554
688

Na półkach: ,

Jakiś czas temu czytałem książkę Dominika Kozara pt. "Likwidator'44", która niespecjalnie mną wstrząsnęła, czemu dałem wyraz w swojej opinii tu na LC. Wspominam tę powieść dlatego, że dotyczyła się tożsamego tematu jak opiniowana teraz powieść - kryminał umiejscowiony w czasie Powstania Warszawskiego. Od razu napiszę, że "Ostatni dzień lipca" jest dużo lepszy od rzeczonego "Likwidatora'44", co nie oznacza że jest jakąś wybitną powieścią. Ot, lektura w sam raz na urlopowy okres, w jakim to akurat się znajduję. Widać po Autorze dość solidne przygotowanie do tematu, za co należy mu się ukłon. Samą powieść czyta się szybciutko, tak więc kolejny ukłon dla Autora za styl pisania. I kolejny - za zakończenie. Dla równowagi - nie podobała mi się 'nieśmiertelność' dwojga głównych bohaterów; naprawdę spadali na cztery łapy w nieprawdopodobnych okolicznościach! Ale! Przymknąłem na to oko, bo to - pomimo bardzo poważnego tematu jakim bez wątpienia jest Powstanie Warszawskie! - typowa wakacyjno-urlopowa lektura, która miała mi zapewnić fajnie spędzony czas i zadanie swoje spełniła z nawiązką.
Sześć gwiazdek, a wraz z nimi zakonotowanie sobie w pamięci personaliów Autora.

Jakiś czas temu czytałem książkę Dominika Kozara pt. "Likwidator'44", która niespecjalnie mną wstrząsnęła, czemu dałem wyraz w swojej opinii tu na LC. Wspominam tę powieść dlatego, że dotyczyła się tożsamego tematu jak opiniowana teraz powieść - kryminał umiejscowiony w czasie Powstania Warszawskiego. Od razu napiszę, że "Ostatni dzień lipca" jest dużo lepszy od rzeczonego...

więcej Pokaż mimo to

124
avatar
61
7

Na półkach: ,

Bardzo dobrze czyta mi sie ksiazki tego autora. Potrafi zbudować napiecie. W tej ksiazce akcja toczy sie dwutorowo. Ciekawe spojrzenie na powstanie warszawskie również ze strony Niemca stojącego po drugiej stronie barykady.

Bardzo dobrze czyta mi sie ksiazki tego autora. Potrafi zbudować napiecie. W tej ksiazce akcja toczy sie dwutorowo. Ciekawe spojrzenie na powstanie warszawskie również ze strony Niemca stojącego po drugiej stronie barykady.

Pokaż mimo to

2
avatar
3269
369

Na półkach: , ,

To zaskakująco wyśmienity kryminał. Zaskakująco, bo o Autorze bardzo mało słyszałem, a o samej książce, wydanej 5 lat temu, również. Rzecz dzieje się podczas Powstania Warszawskiego. Połączenie nad wyraz ciekawe, ale co najważniejsze – bardzo udane. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i bardzo ją polecam. Świetna rzecz.
Słuchałem w formie audiobooka. Realizacja super.
Więcej moich wrażeń można znaleźć tutaj:
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s02e02/

To zaskakująco wyśmienity kryminał. Zaskakująco, bo o Autorze bardzo mało słyszałem, a o samej książce, wydanej 5 lat temu, również. Rzecz dzieje się podczas Powstania Warszawskiego. Połączenie nad wyraz ciekawe, ale co najważniejsze – bardzo udane. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i bardzo ją polecam. Świetna rzecz.
Słuchałem w formie audiobooka. Realizacja...

więcej Pokaż mimo to

30
avatar
1120
197

Na półkach: , , , , , , ,

Plastyka opisów Rychtera wywołuje ogromne emocje. A jak wspomniałam, powstanie warszawskie jest maksymalnie atrakcyjne wizualnie, można z niego wycisnąć mnóstwo. Sztuką jest jednak przełożyć je na obraz czy słowo. Kilkumetrowe stosy trupów, bezpardonowe rozstrzelania bliskich na oczach ich rodzin, czołg pułapka, deszcz krwi i ludzkiego mięsa, gorączkowy seks na tle łuny na nocnym niebie… W mojej opinii najlepiej dotąd ukazał to wszystko Jan Komasa w swoim wysokobudżetowym filmie Miasto 44 z 2014 roku. Teraz wyobraźmy sobie dzieło Komasy przełożone na język prozy, ale bez irytujących momentami efektów specjalnych, a z dodatkową nitką fabularną po stronie niemieckiej, bez opowiadania się po żadnej ze stron. Co otrzymujemy? Ostatni dzień lipca. Jak na mój rozum – dzieło kompletne, uniwersalne. Na dodatek z domieszką rozrywki. Bo przecież autentycznie ciekawią fabularne niewiadome: motywy morderstw i osoby zabójców wspomnianej Zosi i Frinka, młodego hitlerowca o homoseksualnych skłonnościach.

Całość: https://redaktornatropie.wordpress.com/2018/01/17/bartlomiej-rychter-ostatni-dzien-lipca/.

Plastyka opisów Rychtera wywołuje ogromne emocje. A jak wspomniałam, powstanie warszawskie jest maksymalnie atrakcyjne wizualnie, można z niego wycisnąć mnóstwo. Sztuką jest jednak przełożyć je na obraz czy słowo. Kilkumetrowe stosy trupów, bezpardonowe rozstrzelania bliskich na oczach ich rodzin, czołg pułapka, deszcz krwi i ludzkiego mięsa, gorączkowy seks na tle łuny na...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
143
1

Na półkach:

Prosty język, często wystepują klisze. Ciężko przebrnąć do końca.

Prosty język, często wystepują klisze. Ciężko przebrnąć do końca.

Pokaż mimo to

2
avatar
1327
93

Na półkach: ,

Gdybym chciała poczytać o Powstaniu, bez problemu odszukałabym nieco bardziej wartościowe pozycje...pragnęłam jednak kryminału, a jest on tutaj tak pretekstowy, że zęby rozbolały mnie jak od spania w biało-czerwonej pościeli w kotwiczki.

Gdybym chciała poczytać o Powstaniu, bez problemu odszukałabym nieco bardziej wartościowe pozycje...pragnęłam jednak kryminału, a jest on tutaj tak pretekstowy, że zęby rozbolały mnie jak od spania w biało-czerwonej pościeli w kotwiczki.

Pokaż mimo to

4
avatar
1925
1051

Na półkach: , , ,

Sama nie wiem jak zakwalifikować tą książkę. Jako kryminał, czy powieść wojenną, której akcja rozgrywa się w pierwszych dniach powstania.
Są dwa morderstwa.
Młody Niemiec chce się dowiedzieć za wszelką cenę, dlaczego zginął jego przyjaciel gej, dlaczego jego śmierć uznana za samobójstwo, co widział i komu się naraził.
Drugie prowadzi na własna rękę były adwokat, który był świadkiem śmierci młodziutkiej radiotelegrafistki.Dlaczego naraża życie swoje i innych by rozwiązać sprawę śmierci przypadkowej osoby.
Warszawa walczy, giną setki osób....dlaczego właśnie te osoby zostały zamordowane.
Bardzo ciekawa powieść, chociaż trochę niedopracowana. Miałam trochę niedosyt, bo niektóre wątki można było rozwinąć, szczególnie dotyczące bohaterów, ich historie i motywację postępowania. Wprowadzić trochę więcej emocji i napięcia.
Śledztwa nie jest tu zbyt dużo czemu nie można się dziwić, za to przerażają niektóre opisy walk czy mordów na ludności cywilnej Warszawy.
Zakończenie trochę zaskakuje . Daje odpowiedz na pytanie jakie było powiązanie między tymi morderstwami ale też daje czytelnikowi pole dla własnej wyobraźni.

Sama nie wiem jak zakwalifikować tą książkę. Jako kryminał, czy powieść wojenną, której akcja rozgrywa się w pierwszych dniach powstania.
Są dwa morderstwa.
Młody Niemiec chce się dowiedzieć za wszelką cenę, dlaczego zginął jego przyjaciel gej, dlaczego jego śmierć uznana za samobójstwo, co widział i komu się naraził.
Drugie prowadzi na własna rękę były adwokat, który był...

więcej Pokaż mimo to

81

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ostatni dzień lipca


Reklama
zgłoś błąd