rozwińzwiń

Atrofia

Okładka książki Atrofia Lauren DeStefano
Okładka książki Atrofia
Lauren DeStefano Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Chemiczne światy (tom 1) fantasy, science fiction
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Chemiczne światy (tom 1)
Tytuł oryginału:
Wither
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2011-07-12
Data 1. wyd. pol.:
2011-07-12
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376488219
Tłumacz:
Magdalena Rychlik
Tagi:
miłość niewola idealni ludzie fantastyka
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Dystopijna rzeczywistość



162 0 38

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
1005 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
110
87

Na półkach: ,

Atrofia Chemiczne światy - Lauren Destefano

Obecnie mamy coraz więcej do czynienia z wyobrażeniem jaki były nasz świat, "jakby" jakiś czynnik czy inne ludzkie porażki sprawiły, że ludzkość byłaby pod znakiem zapytania.
Tak właśnie mamy w tej historii, kluczową rolę odgrywa genetyka w którą lepiej nie ingerować, co już pokazali inni i tak też jest w tej książce.
Co byś zrobił/a jakbyś miał/a dożyć tylko do 20/25 lat? "Ciesz się życiem, dopóki trwa."
Ogólnie, to dziwnie mi się to czytało i odbierało, gdyż sama znajduje się w tym przedziale wiekowym, którego dotyczy tematyka ów lektury. Bardzo wczułam się w życie tych postaci, czyli m. in. Rhine, Cecily, Rose, Jenny czy też tej męskiej część ludzi i wiele innych . Gwarancja wielu emocji, takich jak szok, śmiech, złość czy też smutek, tak więc mieszanka wybuchowa. Książka ta wzbudziła we mnie wiele sprzecznych i skrajnych uczuć.
Z jednej strony opowieść w dość ciekawy sposób ukazuje mam czym może stać się świat, jeśli ludzie wciąż będą dążyć jedynie do doskonałości, a z drugiej? Z drugiej to akcja jest jednak dosyć wolna, przez co nie czułam się aż tak "wciągnięta". Niektóre wątki to mnie wręcz irytowały, a szczególnie te sprzeczne przesłanie - jeżeli populacja ludzi znacznie zmalała po rozprzestrzenieniu się wirusa i tak cenne było ludzkie życie, to dlaczego pozbywano się tak wielu młodych dziewczyn? Dziwne się czułam „patrząc” na świat kilka wieków do przodu, kiedy to XXI wiek jest zamierzchłym czasem, a miasta, kraje a nawet kontynenty praktycznie nie istnieją. Wizja ingerencji w genetykę wydaje się być przerażająca, tak samo jak traktowanie ludzi. Nie znajdziemy tu tolerancji, ani też szacunku do drugiej osoby (zwłaszcza młodych kobiet) czy też kszty szczęścia. Młode kobiety stanowią po prostu „dobry interes” dla kupującego. Pojęcie takie jak Sakrum - tu nie istnieje. Smutna i pouczająca historia skierowana szczególnie do naukowców, aby lepiej nie ruszali tej dziedziny, bo jeszcze może się to wszystko ziścić. Jeszcze jest sprawa pewnej 13 latki jako żony, co może też niektórych zniesmaczyć i niestety jak to łatwo jest do przewidzenia, sytuacja dzieje się w krajach tzw. pustynnych.
Taki właśnie jest ten świat literacki, dzieci żyją jak dorośli, bo w końcu 25 letni mężczyzna to już starzec ... Żyją, a może bardziej udają życie, bo jakie pojęcie o byciu żoną może mieć Cecily...? Sam Linden, choć z początku był mi dość obojętny, tak z czasem zaczął wzbudzać we mnie straszną litość, podobnie jak Cecily.
To jest jedna z tych książek po którą z całą pewnością ponownie nie sięgnę.

Atrofia Chemiczne światy - Lauren Destefano

Obecnie mamy coraz więcej do czynienia z wyobrażeniem jaki były nasz świat, "jakby" jakiś czynnik czy inne ludzkie porażki sprawiły, że ludzkość byłaby pod znakiem zapytania.
Tak właśnie mamy w tej historii, kluczową rolę odgrywa genetyka w którą lepiej nie ingerować, co już pokazali inni i tak też jest w tej książce.
Co byś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
554
115

Na półkach: , ,

Książka skusiła mnie ładną okładką oraz niebanalnym tytułem. Nie mniej jednak sama treść ma wiele do zaoferowania. Jak na dystopię młodzieżową, jest to świetna pozycja nie tylko dla nastolatków. Sama szybko pochłonęłam książkę z wypiekami na twarzy.
Pomysł na fabułę jest trochę jak scenariusz filmu SF i w sumie chętnie obejrzałabym ekranizację tej książki. Sama dużo myślę o przyszłości i technologicznych możliwościach kolejnych pokoleń, więc jak dla mnie rozwiązania przyjęte przez autorkę są bardzo prawdopodobne. Nie zdziwię się, jeśli za kilkanaście lat lekarze będą tworzyć dla przyszłych rodziców dzieci z odpowiednimi genami...
Intrygował mnie niepokojący klimat bogatego domu, który pod swoimi fundamentami kryje tajemnice. Uczucie jakie narodziło się pomiędzy Rhine a Gabrielem było naprawdę urocze i niewinne, więc czekam na ciąg dalszy. Podobało mi się także jak główna bohaterka opisywała relację ze swoim bliźniakiem, która stanowiła jej motor do działania. Więź pomiędzy bratem i siostrą, to jest coś, czego jest za mało w literaturze, więc mam nadzieję, że w kolejnych tomach ten wątek zostanie bardziej uwypuklony. Niestety, ale będę zmuszona czytać dalej po angielsku, by dowiedzieć jak zakończy się ta historia.

Książka skusiła mnie ładną okładką oraz niebanalnym tytułem. Nie mniej jednak sama treść ma wiele do zaoferowania. Jak na dystopię młodzieżową, jest to świetna pozycja nie tylko dla nastolatków. Sama szybko pochłonęłam książkę z wypiekami na twarzy.
Pomysł na fabułę jest trochę jak scenariusz filmu SF i w sumie chętnie obejrzałabym ekranizację tej książki. Sama dużo myślę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
510
443

Na półkach: , , , , , , ,

Jak można zostawić czytelnika w takiej rozsypce po zakończeniu książki, jak dowiedziałam się że owszem są dwa kolejne tomy tylko nie przetłumaczone na Polski to było mi smutno :( Mam nadzieję że kiedyś będą przetłumaczone i wydane w języku Polskim
Książka genialna, przeczytałam ją w jeden dzień. Nie można się od niej oderwać nawet na chwilę, bo już się myśli jak potoczyły się dalsze losy bohaterów. Akcja która się w niej toczy jest dynamiczna, od pierwszych stron coś się dzieje i czytelnik jest porwany do innego świata. Miał być idealny świat i idealne dzieci które mają nieskazitelne DNA, natomiast wyszło jak zawsze gdy ludzie mieszają się w rozwój i poprawę czegoś co funkcjonuje prawidłowo. Książka w której mamy do czynienia z miłością, zagubieniem, perfekcją, porwaniem i walką o przetrwanie, co najważniejsze znalezieniem szczepionki na wirusa który zabija młode osoby.
Jeśli szukasz czegoś co cię wciągnie drogi czytelniku to jest właśnie ta książka !

Jak można zostawić czytelnika w takiej rozsypce po zakończeniu książki, jak dowiedziałam się że owszem są dwa kolejne tomy tylko nie przetłumaczone na Polski to było mi smutno :( Mam nadzieję że kiedyś będą przetłumaczone i wydane w języku Polskim
Książka genialna, przeczytałam ją w jeden dzień. Nie można się od niej oderwać nawet na chwilę, bo już się myśli jak potoczyły...

więcej Pokaż mimo to

avatar
702
400

Na półkach:

To, co mi zostało w głowie po tej książce to to, że ma piękną okładkę.

To, co mi zostało w głowie po tej książce to to, że ma piękną okładkę.

Pokaż mimo to

avatar
194
179

Na półkach: ,

Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tą książką. Sięgnęłam po nią, ponieważ zaciekawiła mnie wizja przyszłości wykreowanej przez autorkę. Doskonali ludzie, dzieci idealne pod względem genetycznym, słowem – perfekcyjne społeczeństwo bez najmniejszej skazy. Niestety chyba nie do końca. Jak to się mówi „coś za coś”, eksperymenty nie zawsze kończą się powodzeniem (jak w tym przypadku!). I tak mamy nieskazitelnych, ale krótkowiecznych ludzi. Niewielkie pocieszenie dla zdesperowanego społeczeństwa.

Aby zapewnić przetrwanie gatunku młode kobiety są porywane przez Kolekcjonerów i sprzedawane bogatym mieszkańcom luksusowych dzielnic. Są zmuszane do poligamicznych małżeństw a ich jedynym celem staje się rodzenie dzieci, które mogłyby przedłużyć gatunek i stanowić podstawę do licznych eksperymentów.

Taki los spotyka szesnastoletnią Rhine, dziewiętnastoletnią Jennę oraz trzynastoletnią Cecily. Z piętnastki przerażonych dziewczyn tylko one zostały przy życiu i zostały żonami bogacza, Lindena. Wmawia się im, że mają „szczęście”, ponieważ żyją w dostatku i niczego im nie brakuje – poza wolnością. Każda z dziewczyn ma inny charakter i marzy o czymś innym. Najstarsza, Jenne, jest skryta, nieśmiała i całym sercem nienawidzi swojego męża. Rhine marzy o wolności i powrocie do domu, do swojego brata bliźniaka. Najmłodsza z nich, Cecily, cieszy się z ucieczki z sierocińca i jako jedyna zdaje się być zadowolona ze swojego położenia.

Luksusowa rezydencja mimo swojego uroku i przepychu staje się dożywotnim więzieniem. Dziewczyny zdają sobie sprawę, że nigdy nie wyjdą na zewnątrz i będą do końca swojego krótkiego życia zamknięte w czterech ścianach. Jenne i Cecily wydają się akceptować rzeczywistość, ale Rhine jest zdeterminowana i nie zamierza godzić się z losem. Chce wrócić do dawnego życia, uciec od męża i teścia, szalonego naukowca gotowego w mgnieniu oka w razie potrzeby poświęcić jej życie. Postanawia oczarować męża, zdobyć jego przychylność i wykorzystać przywileje wynikające z faktu, że jest pierwszą żoną. Tylko w ten sposób może wydostać się z luksusowej rezydencji i cieszyć się ostatnimi latami swojego życia. Z pomocą przychodzi jej służący, który zdaje się zaryzykować wszystko, aby tylko Rhine była wolna…

Błyskawicznie pochłonęłam tę książkę. Dziwne się czułam „patrząc” na świat kilka wieków do przodu, kiedy to XXI wiek jest zamierzchłym czasem, a miasta, kraje a nawet kontynenty praktycznie nie istnieją. Wizja ingerencji w genetykę wydaje się przerażająca, tak samo jak traktowanie ludzi. Nie znajdziemy tu tolerancji, szacunku do drugiej osoby (zwłaszcza młodych kobiet) ani szczęścia. Młode kobiety stanowią po prostu „dobry interes” dla kupującego. Przykre, ale dające do myślenia.

Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tą książką. Sięgnęłam po nią, ponieważ zaciekawiła mnie wizja przyszłości wykreowanej przez autorkę. Doskonali ludzie, dzieci idealne pod względem genetycznym, słowem – perfekcyjne społeczeństwo bez najmniejszej skazy. Niestety chyba nie do końca. Jak to się mówi „coś za coś”, eksperymenty nie zawsze kończą się powodzeniem (jak w tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1753
1752

Na półkach:

Rhine miała szesnaście lat i wszystko o czym marzy prawie każda nastolatka. Życie w rozległej posiadłości z piękną rezydencją, basenem, gajem pomarańczowym i polem golfowym, własny pokój z łazienką i garderobą, osobistą krawcową szyjącą suknie tylko dla niej, lokaja przynoszącego posiłki do łóżka, służące pielęgnujące jej ciało, bale i przyjęcia dla elit, na których mogła błyszczeć u boku dwudziestoletniego męża.
Męża? Przecież być żoną w wieku nastu lat nie jest tym, czego najbardziej pragnie nastolatka, nawet jeśli mąż jest bardzo młody i atrakcyjny!
To nie jest normalne!
Nie jest tak, jak nie był normalny świat, w którym żyła główna bohaterka powieści. Był sztuczny we wszystkich przejawach jego funkcjonowania, a słowo „prawdziwy” było w jej domu uznawane za wulgarne. Dlatego tęskniła za życiem sprzed pojawienia się w nim wbrew własnej woli. Tęskniła za Nowym Jorkiem, z którego ją porwano i wywieziono. Za obskurnym domem, w którego piwnicach mieszkała. Za bratem bliźniakiem, który starał się ją chronić przed Kolekcjonerami łowiącymi dziewczyny dla bogatych Zarządców Domów. Jednak przede wszystkim tęskniła za wolnością, której nie potrafiła zrekompensować jej nawet miłość znaleziona w rezydencji, a tym bardziej zatrzymać i zmusić do rezygnacji z planowanego zamiaru ucieczki ze „złotej klatki”.
Pragnęła prawdziwości.
Chciała wrócić do rzeczywistości, w której o jedzenie było bardzo trudno, a jeśli było, to proste, niewyszukane. Często było go mało, a czasami potrafiło zabraknąć. Do lęku i strachu przed porwaniem przez Kolekcjonerów lub śmiercią z rąk zamachowców ścierających się grup politycznych. Do mieszkania bez rodziców, których zamordowano. Do piwnicy zimnego domu, barykadowanego na noc i z bronią pod poduszką. Do zim bez świąt i noworocznych powitań, będących okresem "wzmożonej aktywności włóczęgów" i najobfitszym czasem dla łowców dziewczynek od trzynastego roku życia. Do szarych ulic Manhattanu zniszczonego przez chemiczne odpady z rachityczną roślinnością, jeśli taka gdzieś jeszcze rosła, i drapaczy chmur zamienionych w fabryki. Do nauki, w której "geografia stała się jednym z elementów historii", imiona nadawane dzieciom upamiętniały nieistniejące rzeki i drzewa, a podróże były zupełną abstrakcją, bo ze starego świata został "bezkresny ocean, a na nim maleńkie, niewidoczne z kosmosu wysepki". Do normalnego świata, w którym "los jest zwykłym złodziejem czasu".
Normalnego? To miał być normalny świat!?
Dla Rihne był. Innego nie znała.
O innym, sprzed wybuchu trzeciej wojny światowej i eksperymentów genetycznych na ludziach, tylko czytała. Marzyła o nim. Chciała żyć tak długo, jak jego dawni mieszkańcy. Jak mnie to jest dane. Jej pokolenie musiało swój czas zdążyć przeżyć do dwudziestego roku życia w przypadku kobiet i do dwudziestego piątego w przypadku mężczyzn. Bogaci Zarządcy kupowali dziewczyny, by móc zdążyć spłodzić jak najwięcej potomstwa. Pośpiech był siłą napędową istnienia, a władza i pieniądze jego sprzymierzeńcami . Ale było coś, co łączyło oba te tak różniące się od siebie światy. Stawiało w równym szeregu, nie pozwalając na gradację w ocenie lepszy czy gorszy.
Była nią… śmierć.
Widziałam ją wszędzie. Spowijała całunem z góry wyznaczając końcową datę swojego przyjścia. Wcześniej zwiastując nadejście pojawiającymi się objawami choroby, której wirusy krążyły w każdym nowym pokoleniu od urodzenia. Była w tytule książki, w nazwie trylogii, w każdym zamarzniętym dziecku, w zabitych dziewczynach, w zwłokach poddawanych sekcji, w spopielonych prochach, w sztucznym życiu bogatych, w genach każdego nowo narodzonego dziecka, w deficycie życia, w szaleństwie naukowców szukających antidotum na mutację skazującą gatunek ludzki na zagładę.
Brnęłam przez tę powieść jak przez Hades z mrocznym napisem u wejścia.
Byłam zaciekawiona, a zarazem zdjęta trwogą wizji postapokaliptycznego świata, która w powieści się ziściła, a w moim ma na to dużą szansę. Na razie współcześni mi naukowcy eksperymentują na zwierzętach i roślinach, ale jak długo rozsądek będzie hamował żywiołową ciekawość badaczy, by pójść dalej? Jak długo jeszcze grupa rozważnych, będzie w stanie się oprzeć naporowi coraz większej grupy ludzi chciwych?
Smutna, przytłaczająca, przerażająca w swojej wizji historia, przestrzegająca przed konsekwencjami ludzkiej ignorancji w imię pieniądza. Nie chcę, aby to, co teraz jest dla mnie prawdziwe, "naturalne i zwyczajne, weszło do gatunku fantastyki".
Siła sugestii tej powieści jest tak ogromna, że autentycznie boję się!
http://naostrzuksiazki.pl/

Rhine miała szesnaście lat i wszystko o czym marzy prawie każda nastolatka. Życie w rozległej posiadłości z piękną rezydencją, basenem, gajem pomarańczowym i polem golfowym, własny pokój z łazienką i garderobą, osobistą krawcową szyjącą suknie tylko dla niej, lokaja przynoszącego posiłki do łóżka, służące pielęgnujące jej ciało, bale i przyjęcia dla elit, na których mogła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
26
25

Na półkach:

Książka wzbudziła we mnie sprzeczne uczucia.
Z jednej strony w ciekawy sposób przedstawia czym może stać się świat, jeśli ludzie wciąż będą dążyć do doskonałości. Z drugiej jednak akcja jest dosyć wolna, przez co nie czułam się "wciągnięta".
Przedstawione są losy młodych ludzi, którzy starają odnaleźć się w rzeczywistości, pomimo świadomości że zostały im ostatnie lata życia. Pokazana jest ogromna różnica pomiędzy majętnymi, a biednymi - ich codzienność, dążenia i cele. Ukazane są również relacje i uczucia nastolatek, które w brutalny sposób zostały porwane ze swoich dotychczasowych miejsc zamieszkania. Różne charaktery i przeżycia bohaterek sprawiają, że rola każdej z nich po trafieniu do nowego domu jest całkowicie odmienna.
Zakończenie zaciekawia co stanie się dalej z bohaterami.

Książka wzbudziła we mnie sprzeczne uczucia.
Z jednej strony w ciekawy sposób przedstawia czym może stać się świat, jeśli ludzie wciąż będą dążyć do doskonałości. Z drugiej jednak akcja jest dosyć wolna, przez co nie czułam się "wciągnięta".
Przedstawione są losy młodych ludzi, którzy starają odnaleźć się w rzeczywistości, pomimo świadomości że zostały im ostatnie lata...

więcej Pokaż mimo to

avatar
330
327

Na półkach: ,

Trafiłam na tę książkę przypadkiem na wymianie. I poruszyła we mnie różne struny tak głęboko, że bardzo żałuję, że najwyraźniej w Polsce nie wyszły pozostałe tomy trylogii zaczętej tą powieścią. Jest to tak intrygująco zbudowana historia z pełnokrwistymi bohaterami nie tylko na pierwszym planie, że chylę czoła przed wyobraźnią autorki. Jest romantycznie i refleksyjnie, czasem niepokojąco.

Trafiłam na tę książkę przypadkiem na wymianie. I poruszyła we mnie różne struny tak głęboko, że bardzo żałuję, że najwyraźniej w Polsce nie wyszły pozostałe tomy trylogii zaczętej tą powieścią. Jest to tak intrygująco zbudowana historia z pełnokrwistymi bohaterami nie tylko na pierwszym planie, że chylę czoła przed wyobraźnią autorki. Jest romantycznie i refleksyjnie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
91
45

Na półkach: ,

Ciekawa dystopijna wizja. Miejscami nurząca, ale warta uwagi.

Ciekawa dystopijna wizja. Miejscami nurząca, ale warta uwagi.

Pokaż mimo to

avatar
1997
841

Na półkach:

Ala rywarki choć nie do końca bardzo mi się podobała i szkoda że nie ma tomu 2

Ala rywarki choć nie do końca bardzo mi się podobała i szkoda że nie ma tomu 2

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    1 326
  • Przeczytane
    1 311
  • Posiadam
    360
  • Ulubione
    111
  • 2012
    41
  • Fantastyka
    33
  • 2013
    32
  • 2014
    26
  • Chcę w prezencie
    18
  • Z biblioteki
    13

Cytaty

Więcej
Lauren DeStefano Atrofia Zobacz więcej
Lauren DeStefano Atrofia Zobacz więcej
Lauren DeStefano Atrofia Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także