werka_books 
https://www.instagram.com/werka_books
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Dziewczyna, którą znał
    Dziewczyna, którą znał
    Autor:
    "Ostatnie trzydzieści stron wbiło mnie w fotel. Ta książka jest piękna". Colleen Hoover, autorka bestsellerów New York Timesa "It Ends with Us" i "Wszystkie nasze obiet...
    czytelników: 177 | opinie: 7 | ocena: 8,43 (14 głosów) | inne wydania: 1
  • Miłość po sąsiedzku
    Miłość po sąsiedzku
    Autor:
    Asher „Duch” Collins i Natalie Kovac spędzili ze sobą namiętną noc. Noc, o której oboje nie potrafią zapomnieć. W takim razie dlaczego tak trudno jest im przebywać w swoim towarzystwie? Nie ma szans n...
    czytelników: 701 | opinie: 55 | ocena: 7,97 (309 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-06-13 02:02:42
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Dive Bar (tom 2)
 
2019-06-13 02:02:16
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2019-06-13 02:01:14
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Friend-Zoned (tom 2)
 
2019-06-13 01:55:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Przeczytane w 2019

♥"Życie musiało toczyć się dalej, nawet jeśli na chwilę zatrzymało swój bieg."
.
.
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]
Liczba osób zaginionych w Polsce z roku na rok wzrasta i obecnie wynosi około dwudziestu tysięcy. Często słyszymy w mediach historie o tym, jak ktoś wyszedł z domu i nagle zniknął z powierzchni ziemi. Zero świadków, zero poszlak i dowodów. Rodziny modlą się o szczęśliwy powrót osób...
♥"Życie musiało toczyć się dalej, nawet jeśli na chwilę zatrzymało swój bieg."
.
.
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]
Liczba osób zaginionych w Polsce z roku na rok wzrasta i obecnie wynosi około dwudziestu tysięcy. Często słyszymy w mediach historie o tym, jak ktoś wyszedł z domu i nagle zniknął z powierzchni ziemi. Zero świadków, zero poszlak i dowodów. Rodziny modlą się o szczęśliwy powrót osób zaginionych, ale w głębi duszy są pogodzeni a wręcz czują, że ich bliscy już nie wrócą. Taką opowieść przedstawiła Agata Czykierda-Grabowska w "Kiedyś po ciebie wrócę". Siostra Roksany-Ania, ponad rok temu wyszła z domu i już nie wróciła. Dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. Dziewczyna wraca do swojego rodzinnego miasteczka ze studiów z klarowną decyzją. Zamierza dowiedzieć się co stało się z jej siostrą. Chce odkryć co wydarzyło się w tę noc, kiedy życie jej rodziny wywróciło się do góry nogami. Rozpoczyna prywatne śledztwo w którym pomaga jej Bartek- kumpel ze szkolnych lat. Od dawna jest zakochany w dziewczynie i pragnie zwrócić na siebie jej uwagę. Roksana wreszcie to docenia i daje mu szansę. Przy nim zaczyna rozkwitać, czuję, że żyje. Ich uczucie dodaje jej skrzydeł i pozwala na chwilę zapomnieć o otaczających ją smutkach. Spędza z nim cudowne chwile ale sielanka nie trwa wiecznie, bo Bartek skrywa ogromną tajemnice. Czy Roksi będzie potrafiła wybaczyć mu jego grzeszki i kłamstwa? Czy dochodzenie, które zacznie prowadzić na własną rękę sprowadzi na nią niebezpieczeństwo? A przede wszystkim, czy wyjdzie na jaw tożsamość osoby stojącej za zaginięciem nastolatki?
.
Ostatnio bardzo często sięgam po twórczość polskich autorów. Chętnie poszerzam wachlarz ulubieńców z naszego rodzimego kraju. Tym razem przyszła pora na zaznajomienie się z piórem Agaty Czykierdy-Grabowskiej. "Kiedyś po ciebie wrócę" kusi obłędną okładką i świetnym opisem. Pomyślałam, że to będzie lektura idealna na upalne dni i nie pomyliłam się. Autorka porusza bardzo w Polsce popularny i na czasie temat zaginięć młodych osób. Wszyscy jesteśmy świadomi jak wiele ludzi w naszym kraju ginie bez śladu, na przykład w drodze do domu. Przedstawione zostały tutaj reakcje rodziny i najbliższych na zaginięcie Ani oraz sposoby radzenia sobie z jej startą. Przeżywamy razem z rodzicami dziewczynki ich osobistą tragedię, łzy bólu po stracie córki oraz bezsilności w jej poszukiwaniach. Jej przyjaciele oraz chłopak nie mogą uwierzyć, że zniknęła. Każdy dzień bez niej, jest ich prywatnym piekłem. Jej nieobecność zabrała ich radość z życia. Autorka podkreśliła też jak ważną rolę dla rodziny odgrywają grupy wsparcia i uczęszczanie na ich spotkania. Jeśli chodzi o wątek romansu to uważam, że został za bardzo rozwinięty, jakby Roksana zamiast wypełniać swoją misję poszukiwań siostry randkowała w przeważającym czasie z Bartkiem. Sceny intymne były wyważone i napisane ze smakiem, ale nie do końca potrzebne. Wolałbym, żeby pani Czykierda-Grabowska skupiła się tylko i wyłącznie na głównym problemie powieści czyli zaginięciach nastolatków. Bartka nie do końca polubiłam, zachowywał się trochę jakby Roksana miała być jego i już. Miałam wrażenie, że wymusza na niej powiedzenie tych dwóch ważnych słów. On kochał ją od zawsze, więc oczekiwał, że i ona powinna odwzajemnić jego uczucia. Ciągle przepraszała go za to, że nie czuła nic do niego wcześniej a on musiał oglądać ją, gdy była w związku z chłopakiem, którego nie lubił. Nie podobała mi się do końca ich relacja, mimo iż działała na bohaterkę terapeutycznie. Do minusów jeszcze dodam stwierdzenie, które kilka razy w książce się przewinęło i utkwiło mi w pamięci. Brzmiało ono: "iść z kimś w ślinę", czy ktokolwiek jeszcze tak mówi? Zakończenie natomiast było bardzo dobre. Zaskakujące i niespodziewane. Nie miałam pojęcia, że akurat ta osoba okaże się winna tych haniebnych czynów. Do praktycznie samego końca trudno domyślić się, kto stoi za porwaniami, co było dla mnie wielkim plusem.
.
Mimo kilku wad powieść "Kiedyś po ciebie wrócę" jest warta polecenia. Akcja rozwija się powoli, razem z Roksaną mamy okazję prowadzić śledztwo, łączyć ze sobą dowody i poznawać nowe fakty z życia zaginionej. Autorka umiejętnie połączyła powieść obyczajową z romansem, dramatem i kryminałem. Czyta się ją bardzo szybko, dosłownie w oka mgnieniu. Miło spędziłam czas w towarzystwie tej lektury. To książka o poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące nas pytania. Jeśli nie znajdziemy na nie odpowiedzi nie przestaną nas prześladować. Żeby zacząć żyć i pójść do przodu, musimy odkryć wszystkie ukryte i niewyjaśnione tajemnice. Podziwiam autorkę za poruszenie tak ważnego w naszym kraju tematu. Gorąco polecam Wam tę pozycję, gwarantuje wiele niezapomnianych wrażeń i wachlarz emocji.

pokaż więcej

 
2019-06-11 11:06:40
Ma nowego znajomego: worldofabooklover
 
2019-06-09 15:39:17
Została fanką autorki: Penelope Douglas
 
2019-06-09 15:36:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Najlepsze z najlepszych, Przeczytane w 2019

❤"W pewnym momencie wszyscy musimy zdecydować, czego chcemy bardziej: tego, co mieliśmy, czy tego, co może się wydarzyć. Zostać i zaryzykować, czy iść dalej."
.
.
Pisanie listów kojarzy nam się teraz tylko i wyłącznie z zamierzchłymi czasami. Kiedyś ludzie w taki sposób najczęściej ze sobą korespondowali. Czekali dniami a nawet tygodniami na odpowiedź dotyczącą poprzedniego listu. Po jego...
❤"W pewnym momencie wszyscy musimy zdecydować, czego chcemy bardziej: tego, co mieliśmy, czy tego, co może się wydarzyć. Zostać i zaryzykować, czy iść dalej."
.
.
Pisanie listów kojarzy nam się teraz tylko i wyłącznie z zamierzchłymi czasami. Kiedyś ludzie w taki sposób najczęściej ze sobą korespondowali. Czekali dniami a nawet tygodniami na odpowiedź dotyczącą poprzedniego listu. Po jego otrzymaniu wpatrywali się w wymyślne koperty i podziwiali papier, na którym otrzymywali swoje wiadomości. Czas oczekiwania na przesyłkę był połączony z dreszczykiem emocji a otrzymane listy można było zachowywać i ciągle do nich wracać. Przypominać sobie to, co dana osoba do nas napisała i jakie emocje w to włożyła. Tak właśnie poznali się Ryen i Misha poprzez tradycyjną formę przekazu informacji. Miała być to tylko szkolna akcja a przerodziła się ona w przyjaźń już z ponad 7 letnim stażem. Było jednak pewne "ale". Ta dwójka obiecała sobie, że nigdy nie będą sprawdzać swoich profili w mediach społecznościowych. Tym bardziej nie było mowy o spotykaniu twarzą w twarz, mimo iż dzieliło ich tylko 50 km. To zawsze miały być tylko listy. Pewnego wieczoru Misha całkiem przypadkiem dowiedział się, że jest na tej samej imprezie co Ryen. Doznał szoku, gdy zobaczył, że dziewczyna z listów nie była taka jak siebie opisywała. Zobaczył wyjątkową, troszkę nieśmiałą osobę ze skrytą wewnątrz lwicą. Zerkał na nią przez długi czas, był jak zahipnotyzowany. Postanawił nie zdradzić jej swojej tożsamości. Chciał zrobić to później ale wtedy stało się coś, co sprawiło, że ich kontakt poprzez listy urwał się. Wiadomości od Mishy przestały przychodzić ale Ryen ciągle do niego pisała. Miała nadzieję, że jeszcze kiedyś jej najlepszy przyjaciel odpowie na jej korespondencje. Ale Misha jej nienawidzi, obwinia ją o wydarzenia z pamiętnego wieczoru i chcę o niej zapomnieć. W tym czasie Ryen poznaje nowego ucznia w swojej szkole- Masena, który wydaje jej się znajomy. Chłapak nie jest dla niej miły, zachowuje się wobec niej wręcz okrutnie ale ona jest nim w jakiś sposób zafascynowana. Nie potrafi odpędzić się od myśli o nim...
.
Długo na to czekałam, ale wreszcie jest! Kolejna wydana w Polsce powieść Penelope Douglas, którą poznałam przy okazji genialnej i niepowtarzalnej historii z "Birthday girl". Nie wiem jak to się dzieje ale pani Douglas jest po prostu mistrzynią w tym co robi. Nie ma dla mnie drugiej takiej autorki, która pisałaby tak uzależniające i niesamowite historie miłosne wciągające od pierwszych stron. "Punk 57" porusza bardzo ważne tematy. Przede wszystkim podkreśla wpływ innych na nas. To jak liczymy na akceptację i wchodząc w świat dorosłości nie chcemy być sami. Szukamy na gwałt osób, którzy rozmawiali by z nami i dzielili swoimi tajemnicami. Ryen była samotna od bardzo dawna. Od maleńkości nie potrafiła zasymilować się z innymi dziećmi. Gdy pojawiła się na horyzoncie dziewczynka, potrzebująca bliskości i przyjaciela do zabawy, Ryen przez jakiś czas była szczęśliwa ale potem nie wystarczała jej uwaga osoby, która brzydko się ubierała i miała dziwną fryzurę. Potrzebowała aprobaty wyżyn społecznych, chciała uwagi osób wyższej rangi. Dlatego przeszła przemianę w zimną, wredną i bezuczuciową królową szkoły. Zdusiła w sobie swoje prawdziwe oblicze. Ryen była bohaterką, którą na początku trudno było polubić. Później, gdy poznajemy ją bliżej, jesteśmy w stanie zrozumieć jej postępowanie. To jak pragnęła zostać dostrzeżona i zaakceptowana w towarzystwie. Nie chciała odstawać od reszty. Misha z kolei to rozrabiaka, wokalista i członek miejscowego zespołu. Teksty piosenek tworzy razem z Ryen poprzez listy. Razem napisali piekne wersy, które mamy okazję poznać na samym końcu powieści. Ich przyjaźń trwa już szmat czasu ale tragedia, jaka spotkała Mishe wyzwala w nim nienawiść. Dręczenie dziewczyny przychodzi mu z łatwością ale to co się między nimi rodzi to nie tylko nienawiść, lecz wzajemne, nieoczywiste i gorące uczucia. Ich relacja rozwija się dynamicznie, jakaś ukryta siła przyciąga ich do siebie. Autorka serwuje nam odważne sceny, w tym jedną z gatunku tych pikantnych. Bohaterowie zostali wykreowani w genialny sposób, nie są idealni ale uniwersalni. Każdy z nas może się z nimi utożsamić. W książce nie brakuje pięknych i wartościowych cytatów. Jeśli miałabym wskazać maleńki minus to napewno byłby to brak reakcji na różne sytuacje rodziców bohaterów. Byli oczywiście wspomniani, uczestniczyli w życiu dzieci ale jakby kompletnie się nimi nie interesowali. Mieli ze sobą zły kontakt to prawda, ale nawet pomimo tego, czułam jakby bohaterowie kompletnie robili co chcieli. Żadnego rodzicielskiego wsparcia ani opieki.
.
Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda prawdziwa relacja hate-love to "Punk 57" jest tego genialnym przykładem. Można powiedzieć, że jest to powieść szkatułkowa, z każdą stroną odkrywamy nowe intrygi i tajemnice. Autorka do ostatniej strony zostawia nas w niepewności. Kreatywnie, nietuzinkowo i niebanalnie stworzyła fabułę. Nie ma tu nie rzeczywistych wydarzeń czy przesłodzonej miłości. Dostajemy to co może zdarzyć się w naszym codziennym życiu. Ja jestem zakochana w twórczości tej autorki. Jako jedna z niewielu pisze historie rewelacyjne, wciągające, ciekawe a zarazem inne niż wszystkie. "Punk 57" jest jak narkotyk, jeśli zaczniesz, nie będziesz mógł jej odłożyć. Hipnotyzuje na wiele godzin. ❤

pokaż więcej

 
2019-06-08 02:30:00
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Amber Green (tom 2)
 
2019-06-07 14:42:40
Cykl: The Kane Trilogy (tom 2)

😈"Nikt nigdy nie powiedział, że w piekle łatwo się żyje."
.
.
Ich relacja rozpoczęła się od gry z pożądaniem i dominacją w tle, która w skutkach okazała się być tragiczna. Jedno wydarzenie zmieniło Tate już na zawsze. To co zrobił jej Demon było dla niej nie wybaczalne. Nie chcę go widzieć ani znać. Ale to do Jamesona zawsze należy ostatnie słowo. Nie jest on dobry w przestrzeganiu zasad. Gra...
😈"Nikt nigdy nie powiedział, że w piekle łatwo się żyje."
.
.
Ich relacja rozpoczęła się od gry z pożądaniem i dominacją w tle, która w skutkach okazała się być tragiczna. Jedno wydarzenie zmieniło Tate już na zawsze. To co zrobił jej Demon było dla niej nie wybaczalne. Nie chcę go widzieć ani znać. Ale to do Jamesona zawsze należy ostatnie słowo. Nie jest on dobry w przestrzeganiu zasad. Gra według własnych reguł. U niego w życiu wszystkie chwyty są dozwolone. Dlatego proponuję Tate ostatnią grę, wszystko albo nic. Jeden miesiąc razem z przystojnym diabłem ma być czasem w którym ponowienie coś do niego poczuje, jeśli nie, zwróci jej wolność i nigdy się nie spotkają. Jameson nie wyobraża sobie przegrać, jest pewien, że wygraną ma w kieszeni. Ale Tatum się zmieniła nie jest już taka jak kiedyś a krzywdy przez niego wyrządzone na zawsze odcisnęły na niej piętno. Oboje zawzięcie walczą o wygraną ale czy to wszystko jest ciągle grą? Czy może nigdy nią nie było?
.
Po "Poniżeniu" przyszła pora na "Rozstanie". Zakończenie pierwszej części kompletnie wbiło mnie w fotel i oczekiwałam z niecierpliwością na kontynuację losów Jamesona i Tate. Dziewczyna po wydarzeniach z feralnego dnia jest rozbita emocjonalnie. Nie jest tą dawną wyuzdaną i szaloną Tatum jaką była wcześniej. Zmienia styl, zamieszkuje kątem u Nicka- futbolisty, który jawnie okazuje jej swoje uczucia. Jednak Tate nie potrafi ich odwzajemnić, ciągle w jej głowie siedzi ON. Wiele razy miałam ochotę potrząsnąć bohaterką. Zapytać się jej twarzą w twarz, dlaczego tak się zachowuje i co nią kieruje. Była flustrująca i rozwydrzona, zamierzała chyba czarną kartę kredytową swojego kochanka wyczyścić do zera, robiąc multum ubraniowych zakupów. Nie chciała spędzać czasu ani być z Jamesonem ale on się jej uczepił i chciał wygrać ich grę za wszelką cenę. Ciągle ją przepraszał, próbował wkupić się w jej łaski. Wydawać by się mogło, że żałuję tych okropnych rzeczy, których się dopuścił względem Tate. Jednak ona i tak nie potrafiła mu przebaczyć. Ciągle wypominała mu jego wcześniejsze błędy i przewinienia. Nie zabrakło tutaj również ciętego języka i erotycznych słownych przepychanek bohaterów. Między nimi była taka niewyobrażalna chemia, to wzajemne przyciąganie było wręcz magiczne i namacalne. Wielkim plusem tego tytułu jest oczywiście postać Sandersa. Zawsze spokojny i opanowany. Potrafi zapanować nad tą dwójką diabelskich postaci. Mam nadzieję, że w trzeciej części autorka poświęci mu więcej uwagi i obdaruje szczęściem na które całkowicie zasługuje. Końcowe rozdziały sprawiły, że popatrzyłam na Tate z innej strony. Zaczęła się tu zachowywać jak wariatka. Wymachiwała parasolem i wykrzykiwała jak wszyscy ją zdradzili i jacy są źli. Miała chyba już pretensje do całego świata.
.
"Rozstanie" to typowy romans z lekką pikanterią. Jeśli liczycie na mnogość scen erotycznych jak w "Poniżeniu" to nie ta droga. Tu nie spotkamy licznych wyuzdanych i ostrych opisów. Jedynie krótkie niegrzeczne epizody. Bohaterowie ciągle się gonią, bawią w kotka i myszkę. Podsycają erotyczną i elektryzującą atmosferę. Zakończenie zwiastuję mocny i emocjonujący ciąg dalszy historii Demona i Tate. Tę historię czyta się migiem, dosłownie w kilka godzin. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po "THE KANE TRILOGY" to pora to zmienić. Jeśli lubicie niegrzeczne i wyuzdane początku znajomości, które z czasem przeradzają się w emocjonalną, subtelną i seksowną relacje to ta seria jest właśnie dla Was. Ja osobiście ją gorąco polecam i gwarantuje wiele niezapomnianych wrażeń.

pokaż więcej

 
2019-06-06 02:49:08
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-06-05 18:14:18
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-06-05 00:41:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w 2019
Autor:

💙"Wszyscy jesteśmy źli i dobrzy. Jesteśmy tylko ludźmi."
.
.
Kennedy Clark rozpoczęła studia z trzema zasadami, chcąc uniknąć nieprzyjemności, jakie spotkały ją w liceum. Ale czy uda jej wytrwać w swoich postanowieniach? Los jej nie sprzyja, bo już pierwszego dnia poznaje przystojniaka, który sprawia, że jej zasady tracą znaczenie...
Co tu dużo mówić."Hate to love you" wybrałam na moje...
💙"Wszyscy jesteśmy źli i dobrzy. Jesteśmy tylko ludźmi."
.
.
Kennedy Clark rozpoczęła studia z trzema zasadami, chcąc uniknąć nieprzyjemności, jakie spotkały ją w liceum. Ale czy uda jej wytrwać w swoich postanowieniach? Los jej nie sprzyja, bo już pierwszego dnia poznaje przystojniaka, który sprawia, że jej zasady tracą znaczenie...
Co tu dużo mówić."Hate to love you" wybrałam na moje rozpoczęcie przygody z twórczością Tijan. Okładka cudowna, opis obiecujący relacje hate-love między bohaterami a co ja dostałam? Na pewno nie to co miałam znaleźć.
.
Zacznę od głównej bohaterki, która mam wrażenie cierpi na chorobę psychiczną i rozchwianie emocjonalne:
Po pierwsze w poprzedniej szkole została skrzywdzona przez chłopaka sportowca, więc na studiach wszyscy futboliści dla niej są źli. Nie zamierza z żadnym się zadawać. Czy to nie schematyczne myślenie? Jak jeden zdradził to teraz każdy jest najgorszą zarazą świata? Rozumiem, że została skrzywdzona, ale po prostu jest uprzedzona i myśli schematycznie. Jak jeden jest zły to wszyscy, jego pokroju na pewno są tacy sami.
Po drugie bohaterka przyjaźnie rozpoczyna po sekundzie znajomości. Zwykłe pomachanie jej sprawiło, że jednego ze sportowców już pierwszego dnia szkoły nazwała przyjacielem.
Po trzecie powtarzanie słowa "nienawiść" przez Kennedy nie sprawiła, że relacja hate-love między nią a Shayem istniała. Czyny o tym kompletnie nie świadczyły.
Po czwarte bohaterka zachowywała się bardzo dziwne. Chciała obronić się, przed osobami, które oceniają ją z góry i pragnął się z nią przyjaźnić ze względu na popularność jej braci. Uważam, że agresja fizyczna i wyzwiska to nie jest idealny sposób, na zwalczanie takich zachowań. Była kapryśna, dziecinna i irytująca.
Shay to główny rozgrywający drużyny futbolowej. Jak trzeba potrafi być kochany, czuły ale też i groźny. Ale co jeszcze o nim wiemy? Kilka informacji o rodzinie i ich pracy? Kim on tak naprawdę jest? Trudno go ocenić czy polubić. O nim mamy w treści tak naprawdę strzępki informacji. Autorka nawet nie potrafiła wpleść między liczne sceny erotyczne kilka faktów z jego życia.
Tijan zajęła się też w książce życiem bohaterów drugoplanowych m.in sprawą gwałtu czy choroby psychicznej. Sprawiła, że ta powieść to istny chaos. Trochę o gwałcie, trochę o nienawiści, trochę o innych nieznaczących szczegółach. Na początku w ogóle nie potrafiłam wgryźć się w fabułę. Nie wiedziałam o co w tej książce chodzi, byłam wręcz zdezorientowana. Czułam się wręcz w jakimś stopniu, jakbym czytała nudną lekturę szkolną.
.
"Hate to love you" to moje pierwsze i niekoniecznie udane spotkanie z Tijan. Niby ta książka nie była zła, pomysł na fabułę był dobry ale to chaotyczne wykonanie? Jestem zdecydowanie na nie. Chemia między bohaterami praktycznie nie wyczuwalna, taka słodka relacja bez żadnej kłótni z ogromną ilością seksu. Niedawno skończyłam ją czytać a już praktycznie nic nie pamiętam z jej treści. Dla mnie to kolejna nic nie wnosząca, ani nie wyróżniająca się niczym powieść. Osobiście daje jeszcze szansę Tijan i liczę, że trafię na jej o wiele lepsze pozycję. Ten tytuł kompletnie mnie nie porwał, liczyłam na wiele więcej ale może Wam się spodoba? Warto sięgnąć po nią samemu.

pokaż więcej

 
2019-06-04 23:44:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Laleczki (tom 3)
 
2019-06-04 23:44:30
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Friend-Zoned (tom 3)
 
2019-06-01 13:12:26
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Słodki dom (tom 1)
 
Moja biblioteczka
314 92 1069
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (75)

Ulubieni autorzy (22)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd