Książki_takie_jak_my 
Link, do, mojej, strony, , bloga, oraz, bookstagrama:, , , https://www.facebook.com/ksiazki.takie.jak.my, , https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com, , https://www.instagram.com/ksiazki_takie_jak_my
Agnieszka, Bydgoszcz/Świecie
status: Czytelnik, ostatnio widziany 15 minut temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-18 16:56:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Begin Again (tom 2)

Drugi tom serii "Begin again" pozwala nam lepiej poznać Dawn i Spencera. To oni grają pierwsze skrzypce w tej powieści, do której autorka wsypała emocje aż po brzegi. Dawn jest młodą kobietą, która już wiele przeszła. Nie ma ochoty z nikim się wiązać, a Spencer nie chce przyjąć tego do wiadomości. Postanawia walczyć o wybrankę swojego serca i nie zamierza się poddać.

Mimo, iż jest to powieść...
Drugi tom serii "Begin again" pozwala nam lepiej poznać Dawn i Spencera. To oni grają pierwsze skrzypce w tej powieści, do której autorka wsypała emocje aż po brzegi. Dawn jest młodą kobietą, która już wiele przeszła. Nie ma ochoty z nikim się wiązać, a Spencer nie chce przyjąć tego do wiadomości. Postanawia walczyć o wybrankę swojego serca i nie zamierza się poddać.

Mimo, iż jest to powieść młodzieżowa, to porusza naprawdę poważne tematy. Bohaterowie muszą sobie radzić z życiowymi problemami, które dotykają młodych ludzi.

Podoba mi się to, że w tej części mamy możliwość "podglądania" życia bohaterów z pierwszego tomu.

Spencer skradł moje serce. Mimo iż główny bohater tej powieści skrywa w swoim sercu poważną tajemnicę, to potrafi walczyć o swoje marzenia, brnie do celu. Podoba mi się jego upór, odwaga i wola walki. Chciałabym mieć taką determinację do osiągania tego, czego pragnę.

W tej powieści znalazłam wszystko to, czego szukam w literaturze młodzieżowej, którą szczerze lubię. Historia przedstawiona w tej książce jest naprawdę ciekawa, potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat. Mona Kasten ma lekkość tworzenia ciepłych historii, którą są zarazem sympatyczne i z humorem. Nie jest to na szczęście czytadełko, które nie składnia do przemyśleń. Mamy tu zwroty akcji, które zmuszają nas do zatrzymania się i chwili nostalgii.

Polecam serię "Begin again", którą autorka opatrzyła w całą gamę emocji, które rozlewają się po każdej stronie tych książek.

Jestem pewna, że przeczytam kolejny tom i mam nadzieję, że również mi się spodoba.

pokaż więcej

 
2018-09-18 16:26:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com/2018/09/recenzja-uwikani.html

"Nie myśl za dużo, bo stworzysz problem, którego nigdy nie było”.

Uwielbiam sięgać po debiuty, zwłaszcza polskich autorów. Tym razem również towarzyszyła mi ekscytacja, że mogę przeczytać pierwsze dzieło, które zadecyduje, jak dany pisarz zostanie przyjęty.

Adriana Rak przedstawiła w swojej powieści losy Agaty, która...
https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com/2018/09/recenzja-uwikani.html

"Nie myśl za dużo, bo stworzysz problem, którego nigdy nie było”.

Uwielbiam sięgać po debiuty, zwłaszcza polskich autorów. Tym razem również towarzyszyła mi ekscytacja, że mogę przeczytać pierwsze dzieło, które zadecyduje, jak dany pisarz zostanie przyjęty.

Adriana Rak przedstawiła w swojej powieści losy Agaty, która dużo wycierpiała przez byłego partnera, Michała. Kobieta wciąż nie może znaleźć szczęścia w życiu, do czasu, aż poznaje Piotra. Mężczyzna ma rodzinę, syna Jasia oraz żonę Karolinę, która regularnie go zdradza. Piotr pozostaje w patowej sytuacji, nie potrafi rozbić swojej rodziny odchodząc od żony.

Zarówno Agata, jak i Piotr są po przejściach, oboje nie wiedzą do końca, czym jest prawdziwy, udany związek. Szukają spełnienia swoich marzeń i stabilności, poczucia bycia ważnym dla drugiej osoby. Czy znajdą je właśnie w swoich ramionach? Czy Piotr odważy się zaufać swojemu sercu i powierzyć je kobiecie swoich marzeń?

Autorka wykreowała bohaterów doświadczonych przez los, którzy będą próbowali poskładać swoje życie w całość. Napisała historię, która mogła lub może spotkać każdego z nas.

Bardzo podoba mi się język w jakim autorka napisała tę powieść. Dobór słów sprawia, że czyta się ją wyjątkowo lekko i pragnie od razu sięgnąć po kolejny tom, by poznać dalszą część tej historii. Niewielkim minusem tej książki jest fakt, że została ona napisana w formie trzecioosobowej, czego po prostu nie lubię. Niemniej, jest to moje osobiste "widzi mi się", które zupełnie nie wpływa na jakość tej książki. Wręcz przeciwnie, bo wyjątkowo ta forma niespecjalnie mi przeszkadzała. Ale po prostu zawsze zwracam na to uwagę, więc i tym razem nie mogłam tego pominąć.

Chciałabym zaznaczyć, że jestem pod wrażeniem kreacji bohaterów, którzy są wielowymiarowi, mają rozbudowane osobowości, oraz są naprawdę uczuciowi. Autorka wplotła tyle dynamiki, uczuć oraz przyciągających uwagę dialogów w tak niewielką powieść. Z autopsji wiem, że często nawet w bardzo grubych książkach dostajemy płytkie postacie, czego tutaj nie spotykamy. Za to pisarka ma ode mnie wielki plus i pewność, że sięgnę po kolejny tom, gdyż uwielbiam zgłębiać się w psychikę bohaterów, a ta książka mi na to pozwoliła.

pokaż więcej

 
2018-09-18 13:51:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Pierwszy raz sięgnęłam po książkę Augusty Docher, znanej również jako Beata Majewska, mimo, iż mam jeszcze jedną pozycję od tej autorki na swojej półce. Z racji tego, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością naszej rodowitej pisarki, to nie wiedziałam, na co mogę liczyć. Niemniej, muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Największym plusem w tej książce moim zdaniem jest... Pierwszy raz sięgnęłam po książkę Augusty Docher, znanej również jako Beata Majewska, mimo, iż mam jeszcze jedną pozycję od tej autorki na swojej półce. Z racji tego, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością naszej rodowitej pisarki, to nie wiedziałam, na co mogę liczyć. Niemniej, muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Największym plusem w tej książce moim zdaniem jest to, że autorka nie bała się dygresji, odejścia od tematu uczuć czy cielesności. Odważyła się wpleść w historię Liu również inne wątki, które mogły być ryzykownym zabiegiem. W tym przypadku ryzyko się opłaciło, gdyż autorka wysoko zapunktowała u mnie tą książką, dzięki czemu sprawiła, że sięgnę po jej inne dzieła.

Więcej: https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com/2018/09/recenzja-patki-wspomnien-augusta-docher.html

pokaż więcej

 
2018-09-17 17:58:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Zostań ile chcesz" to historia bardzo autentyczna, która dociera aż do najgłębszych zakamarków naszego serca, duszy oraz myśli. To powieść, która porusza, zmusza do refleksji i zatrzymania się, zastanowienia nad swoim życiem.
"Zostań ile chcesz" to uczucia i wydarzenia przelane na papier, które mogłyby być scenariuszem Twojego życia.

Alicja to doświadczona przez los kobieta, która samotnie...
"Zostań ile chcesz" to historia bardzo autentyczna, która dociera aż do najgłębszych zakamarków naszego serca, duszy oraz myśli. To powieść, która porusza, zmusza do refleksji i zatrzymania się, zastanowienia nad swoim życiem.
"Zostań ile chcesz" to uczucia i wydarzenia przelane na papier, które mogłyby być scenariuszem Twojego życia.

Alicja to doświadczona przez los kobieta, która samotnie wychowuje swoją córkę. Ślepo wierzy, że Marek, który jest ojcem Poli, się zmieni, skończy nieustanną gonitwę za alkoholem. Bohaterka pragnie spokojnego, stabilnego życia, na które nie może liczyć mając męża alkoholika.

Całe szczęście, że Alicja ma cudowną przyjaciółkę, która bierze sprawy w swoje ręce. Zakłada matce Poli konto na portalu randkowym, co owocuje wieloma wiadomościami od nieznajomych. Jeden mail wyjątkowo przykuwa jej uwagę, bohaterka zaczyna zastanawiać się kim jest Maciej i czy on jest tym, kogo szuka do stworzenia szczęśliwego związku, a zarazem bezpiecznej rodziny.

Maciej również ma swoją trudną, bolesną przeszłość. Był mężem idealnym, który nie zdołał powstrzymać swoją miłością żony przed zdradą. Kobieta znalazła sobie kochanka podczas, gdy on za granicą zarabiał na życie.

Anna H. Niemczynow wykreowała realistycznych bohaterów, których problemy nie są nam obce. Oni również, tak jak my, borykają się z problemami dnia codziennego i gonią za marzeniami, zaliczając po drodze nieoczekiwane upadki.

Historia, którą autorka oddała w nasze ręce pokazuje, że nigdy nie jest za późno, aby kolejny raz zawalczyć o swoje szczęście. Pokazuje również, że nie warto trwać w patowej sytuacji, w obawie, że nic lepszego nas już w życiu nie spotka.

Czytając tę powieść głęboko dotknęło mnie przekonanie, że mamy tylko jedno życie, w którym to my decydujemy, czy chcemy być szczęśliwi, czy wolimy być obojętni na to, co się wokół dzieje. Często boimy się zaryzykować, boimy się zmian. Ale to one czasem wpływają na jakość naszego życia, a także jakość życia i poczucie bezpieczeństwa naszych bliskich.

Ta książka daje dużo motywacji oraz nadziei. Autorka stworzyła powieść, którą naprawdę przyjemnie się czyta, ze względu na to, iż budzi ona dużo emocji w naszym sercu.

Polecam :)

pokaż więcej

 
2018-09-17 16:58:27
Ma nowego znajomego: Ania
 
2018-09-17 16:58:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nietypowa Matka Polka to powieść napisana z dużą ilością humoru. Autorka oddała w nasze ręce "notatnik" zebranych przez siebie myśli i przemyśleń. Jak jej to wyszło? Ojj, naprawdę ciekawie!

W tej książce znajdziecie różne życiowe (lub mniej życiowe) historie, takie kartki z pamiętnika zwariowanej kobiety, która nie boi się wyzwań, a do życia podchodzi z dużą dawką ironii i uśmiechu. Ta...
Nietypowa Matka Polka to powieść napisana z dużą ilością humoru. Autorka oddała w nasze ręce "notatnik" zebranych przez siebie myśli i przemyśleń. Jak jej to wyszło? Ojj, naprawdę ciekawie!

W tej książce znajdziecie różne życiowe (lub mniej życiowe) historie, takie kartki z pamiętnika zwariowanej kobiety, która nie boi się wyzwań, a do życia podchodzi z dużą dawką ironii i uśmiechu. Ta powieść z pewnością zmusi Was do łez... łez śmiechu. Przyznam, że jest to literatura idealna na jesienną chandrę, gdyż potrafi ona wyciągnąć z naszym zmęczonych, znudzonych ciał dozę energii i radości.

"Nawet legendy krążą, że w jednym z gabinetów przyjmuje sam doktor House.
Nie żeby gość był przystojny i piekielnie inteligentny. To po prostu wysoki cham, z trzydniowym zarostem, nałogami, który po złamaniu nogi długo kulał."

Książka napisana jest bardzo prostym, niedbałym językiem, co dodaje jej w pewnym sensie "uroku". Historie są rodem z komedii i kabaretów, ale nie są przekoloryzowane.

Jestem wdzięczna autorce za taką pozycję, która naprawdę skradła moje serce i uśmiech. Polecam wszystkim, którzy szukają czegoś lekkiego z dużą, dużą dawką humoru!

pokaż więcej

 
2018-09-14 15:34:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Kaci Hadesa (tom 2)

Dokładnie, wszystko się zmienia. Ta powieść pokazuje jak wielkie zmiany zachodzą w bohaterach, a to wszystko pod wpływem uczucia, które dla obojga jest niespodziewane, trudne, skomplikowane, wręcz przerażające. Bo uczucie właśnie takie jest, zwłaszcza, że to jest nowe i odkrywanie każdej jego płaszczyzny to wyboista droga, na której są dziury, przez co można upaść. Niekiedy podnieść się nie... Dokładnie, wszystko się zmienia. Ta powieść pokazuje jak wielkie zmiany zachodzą w bohaterach, a to wszystko pod wpływem uczucia, które dla obojga jest niespodziewane, trudne, skomplikowane, wręcz przerażające. Bo uczucie właśnie takie jest, zwłaszcza, że to jest nowe i odkrywanie każdej jego płaszczyzny to wyboista droga, na której są dziury, przez co można upaść. Niekiedy podnieść się nie jest łatwo.

Deliah, czy też Lilah, jak nazywają ją bliscy, to kobieta wychowana według pewnych zasad, które są fałszywe, brutalne. Ale żyjąc tak przez całe życie widzi w nich prawdę. Gdy wkracza do innego świata, czuje tylko przerażenie. Ta nowa rzeczywistość jest tak różna od tego co znała, ale dzięki Ky poznaje ją. Jak można się spodziewać, młodej kobiecie nie przychodzi to łatwo. To zagubiona dziewczyna, która nie może odnaleźć swej drogi, błądzi, skręca w złą stronę, bo tak ciężko dostrzec prawdę. Czy w jej przypadku uda się to, gdy tak mocno wierzy w nauki proroków?

Kyler to mężczyzna pewny siebie, pewny tego czego chce od życia, ale to wszystko trwa do czasu. Nie przewidział, że piękna Lilah może go zniewolić. Niestety do kobiety, takiej jak ona ciężko dotrzeć, ciężko przebić się przez mury jej przekonań, ale czas spędzony razem uświadamia mu, że w życiu można chcieć więcej niż tylko przypadkowych kobiet, że można chcieć tej jedynej, o ile ona będzie obok.

Akcja książki wydaje się oczywista, zgadzam się, że można w pewnym stopniu przewidzieć zakończenie, ale nie da się tutaj na pewno przewidzieć środka, który zaskakuje na każdym kroku. Autorka pozwala nam wpaść w wir namiętności, pożądania, ale i wywołuje w nas niepokój, wręcz strach. Pokazuje, że wyzbycie się przekleństwa, może dać naszej duszy spokój, ale co z sercem, czy wtedy i ono dozna spełnienia? Przekonajcie się sami, a ja już czekam na kolejną część.

pokaż więcej

 
2018-09-14 14:49:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kwiat paproci (tom 3.5)

RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną,...
RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną, nie mamy na nią wpływu. Dlatego warto docenić, jakże wspaniałym narzędziem jest ludzka wyobraźnia. W niej wszystko jest możliwe, a gdy ktoś przeleje to na karty powieści, to również taką niesamowitą przygodę mogą przeżyć inni. Cykl „Kwiat paproci”, to cudowna wyprawa do wnętrza naszej wyobraźni.

"Mam coraz więcej dowodów na to, że moje życie zaprojektował jakiś chory umysł." - "Żerca"

Mamy czasy obecne, ale tak różniące się od naszych. W tej książce Miszko I jednak nie przyjął chrztu i okazuje się, że namieszał w historii. Gosia, nasza bohaterka, chce zostać lekarzem, ale aby to uczynić, musi odbyć staż u Szeptuchy. Niestety, nie napawa ją to radością. Ona i wieś – to dwie sprzeczności, ale gdy się nie ma co się lubi, lubi się to co się ma. I tak Gosia trafia do Bielin i do domu lokalnej Szeptuchy. Od tej pory zaczyna się jej przygoda, a dokładnie, zaczyna dopadać ją przeznaczenie, ale nie tylko ono tam na nią czyha. Znajdzie się pewien mężczyzna, Mieszko, uczeń lokalnego wróża, którego urokowi ciężko się oprzeć. Jednak ten młodzieniec nie jest bezinteresowny, potrzebuje Gosi do pewnej przysługi, która ma mu pomóc wyrwać się ze stanu, w którym trwa i trwa i trwa... Nasza Gosia, osoba, która swoje życie zawierza tylko nauce, musi otworzyć szerzej swe oczy i dostrzec coś, co ją wręcz przeraża. Przeraża ją jej przeznaczenie, ale przeznaczenie ma to do siebie, że nie sposób mu uciec.

"Postanowiłam, że przestanę sobie zawracać nim głowę i spróbuję się odkochać. To jakaś chora sytuacja. Odkochanie się nie powinno być trudne. W końcu tylko się w nim zauroczyłam. Żeby pokochać kogoś naprawdę mocno, trzeba go przecież dobrze znać." - "Noc Kupały".

Na drodze naszej bohaterki, stają postacie nie z tego świata i każda czegoś od niej chce. Ona jest im potrzebna, a zawarcie układów z bóstwami nie jest zwykłą obietnicą składaną człowiekowi. Oni się upominają o swoje, a to co czeka naszą bohaterkę to wielka przeprawa. Gosia może sama nie dać rady jej przejść, ale czy ten, który powinien być przy niej, jej nie opuści? A może zjawi się ktoś, kto wyciągnie do niej dłoń? Co stanie się, gdy tajemnice zostaną odkryte? Przeczytajcie sami, by się przekonać.

"Oni nigdy nie wierzą, że dziecko jest ich - odparła. - Uwierzy, jak zobaczy po urodzeniu, że podobne.
- Znaczy: czerwone ze złości i wiecznie niezadowolone?" - "Przesilenie"

Cały cykl „Kwiat paproci”, to książki, które czyta się niebywale lekko, ale i potrafią dostarczyć nam fajnej lekcji kultury słowińskiej. Autorka przedstawia to wszystko w sposób niebywale ciekawy. Ten cykl, to historia o miłości, stracie, przeznaczeniu. To opowieść, która nas rozbawi i to nie raz, ale wsłuchawszy się w nią głębiej, zobaczymy, że nasze postacie cierpią, są samotne, nie radzą sobie ze wszystkim i przez to, stają się nam bliższe.

"Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny." - Szeptucha"

Na temat każdej z postaci, mogę się rozpisać albo pozwolić Wam ich samemu poznać. Uważam, że druga opcja to lepsze rozwiązanie. Są to osoby, które staną się nam bliskie. Są to osoby, które wywołają w nas masę emocji, gdzie nie braknie irytacji, złości, ale i pojawią się te cieplejsze uczucia – sympatia, przewinie się i współczucie. Jest to różnorodna mieszanka, która w całości, uzupełnia się i pozwala nam na przeżycie niezapomnianej przygody.

"Pęd za pracą i dostatnim życiem zabrał rodzicom możliwość wychowania dzieci w szacunku do świata i natury." - "Żerca"

Autorka oczarowała mnie tym, że potrafiła wykreować taki świat. Widać tu ogrom pracy jaki włożyła, aby postały te powieści. To nie jakaś nudna lekcja historii, chociaż z początku, może ktoś tak pomyśleć jak usłyszy „Mieszko I”. Jest to historia, gdzie wszystko jest możliwe, gdzie magia, to nie tylko słowo, a prawda, bo ten świat to magiczny świat, do którego polecam Wam się udać.

"Nie uśmiechało mi się co noc wpadać na pogawędkę do eks mojego narzeczonego. Na dodatek zmarłej eks. A żeby sprawa wyglądała jeszcze paskudniej - do eks mojego narzeczonego, którą rzeczony narzeczony zamordował." - "Przesilenie"

Polecam również "Sekretnik Szeptuchy" oraz "Nowy Sekretnik Szeptuchy" - oba wydania są naprawdę piękne, zawierają cytaty z książek, mądrości Szeptuchy, kolorowanki. A najciekawsze jest to, że te kalendarze są bezterminowe, gdyż nie mają wpisanych dni tygodnia. Możecie ich używać cały czas! :)

pokaż więcej

 
2018-09-14 14:49:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kwiat paproci (tom 4)

RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną,...
RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną, nie mamy na nią wpływu. Dlatego warto docenić, jakże wspaniałym narzędziem jest ludzka wyobraźnia. W niej wszystko jest możliwe, a gdy ktoś przeleje to na karty powieści, to również taką niesamowitą przygodę mogą przeżyć inni. Cykl „Kwiat paproci”, to cudowna wyprawa do wnętrza naszej wyobraźni.

"Mam coraz więcej dowodów na to, że moje życie zaprojektował jakiś chory umysł." - "Żerca"

Mamy czasy obecne, ale tak różniące się od naszych. W tej książce Miszko I jednak nie przyjął chrztu i okazuje się, że namieszał w historii. Gosia, nasza bohaterka, chce zostać lekarzem, ale aby to uczynić, musi odbyć staż u Szeptuchy. Niestety, nie napawa ją to radością. Ona i wieś – to dwie sprzeczności, ale gdy się nie ma co się lubi, lubi się to co się ma. I tak Gosia trafia do Bielin i do domu lokalnej Szeptuchy. Od tej pory zaczyna się jej przygoda, a dokładnie, zaczyna dopadać ją przeznaczenie, ale nie tylko ono tam na nią czyha. Znajdzie się pewien mężczyzna, Mieszko, uczeń lokalnego wróża, którego urokowi ciężko się oprzeć. Jednak ten młodzieniec nie jest bezinteresowny, potrzebuje Gosi do pewnej przysługi, która ma mu pomóc wyrwać się ze stanu, w którym trwa i trwa i trwa... Nasza Gosia, osoba, która swoje życie zawierza tylko nauce, musi otworzyć szerzej swe oczy i dostrzec coś, co ją wręcz przeraża. Przeraża ją jej przeznaczenie, ale przeznaczenie ma to do siebie, że nie sposób mu uciec.

"Postanowiłam, że przestanę sobie zawracać nim głowę i spróbuję się odkochać. To jakaś chora sytuacja. Odkochanie się nie powinno być trudne. W końcu tylko się w nim zauroczyłam. Żeby pokochać kogoś naprawdę mocno, trzeba go przecież dobrze znać." - "Noc Kupały".

Na drodze naszej bohaterki, stają postacie nie z tego świata i każda czegoś od niej chce. Ona jest im potrzebna, a zawarcie układów z bóstwami nie jest zwykłą obietnicą składaną człowiekowi. Oni się upominają o swoje, a to co czeka naszą bohaterkę to wielka przeprawa. Gosia może sama nie dać rady jej przejść, ale czy ten, który powinien być przy niej, jej nie opuści? A może zjawi się ktoś, kto wyciągnie do niej dłoń? Co stanie się, gdy tajemnice zostaną odkryte? Przeczytajcie sami, by się przekonać.

"Oni nigdy nie wierzą, że dziecko jest ich - odparła. - Uwierzy, jak zobaczy po urodzeniu, że podobne.
- Znaczy: czerwone ze złości i wiecznie niezadowolone?" - "Przesilenie"

Cały cykl „Kwiat paproci”, to książki, które czyta się niebywale lekko, ale i potrafią dostarczyć nam fajnej lekcji kultury słowińskiej. Autorka przedstawia to wszystko w sposób niebywale ciekawy. Ten cykl, to historia o miłości, stracie, przeznaczeniu. To opowieść, która nas rozbawi i to nie raz, ale wsłuchawszy się w nią głębiej, zobaczymy, że nasze postacie cierpią, są samotne, nie radzą sobie ze wszystkim i przez to, stają się nam bliższe.

"Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny." - Szeptucha"

Na temat każdej z postaci, mogę się rozpisać albo pozwolić Wam ich samemu poznać. Uważam, że druga opcja to lepsze rozwiązanie. Są to osoby, które staną się nam bliskie. Są to osoby, które wywołają w nas masę emocji, gdzie nie braknie irytacji, złości, ale i pojawią się te cieplejsze uczucia – sympatia, przewinie się i współczucie. Jest to różnorodna mieszanka, która w całości, uzupełnia się i pozwala nam na przeżycie niezapomnianej przygody.

"Pęd za pracą i dostatnim życiem zabrał rodzicom możliwość wychowania dzieci w szacunku do świata i natury." - "Żerca"

Autorka oczarowała mnie tym, że potrafiła wykreować taki świat. Widać tu ogrom pracy jaki włożyła, aby postały te powieści. To nie jakaś nudna lekcja historii, chociaż z początku, może ktoś tak pomyśleć jak usłyszy „Mieszko I”. Jest to historia, gdzie wszystko jest możliwe, gdzie magia, to nie tylko słowo, a prawda, bo ten świat to magiczny świat, do którego polecam Wam się udać.

"Nie uśmiechało mi się co noc wpadać na pogawędkę do eks mojego narzeczonego. Na dodatek zmarłej eks. A żeby sprawa wyglądała jeszcze paskudniej - do eks mojego narzeczonego, którą rzeczony narzeczony zamordował." - "Przesilenie"

Polecam również "Sekretnik Szeptuchy" oraz "Nowy Sekretnik Szeptuchy" - oba wydania są naprawdę piękne, zawierają cytaty z książek, mądrości Szeptuchy, kolorowanki. A najciekawsze jest to, że te kalendarze są bezterminowe, gdyż nie mają wpisanych dni tygodnia. Możecie ich używać cały czas! :)

pokaż więcej

 
2018-09-14 14:49:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kwiat paproci (tom 3)

RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną,...
RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną, nie mamy na nią wpływu. Dlatego warto docenić, jakże wspaniałym narzędziem jest ludzka wyobraźnia. W niej wszystko jest możliwe, a gdy ktoś przeleje to na karty powieści, to również taką niesamowitą przygodę mogą przeżyć inni. Cykl „Kwiat paproci”, to cudowna wyprawa do wnętrza naszej wyobraźni.

"Mam coraz więcej dowodów na to, że moje życie zaprojektował jakiś chory umysł." - "Żerca"

Mamy czasy obecne, ale tak różniące się od naszych. W tej książce Miszko I jednak nie przyjął chrztu i okazuje się, że namieszał w historii. Gosia, nasza bohaterka, chce zostać lekarzem, ale aby to uczynić, musi odbyć staż u Szeptuchy. Niestety, nie napawa ją to radością. Ona i wieś – to dwie sprzeczności, ale gdy się nie ma co się lubi, lubi się to co się ma. I tak Gosia trafia do Bielin i do domu lokalnej Szeptuchy. Od tej pory zaczyna się jej przygoda, a dokładnie, zaczyna dopadać ją przeznaczenie, ale nie tylko ono tam na nią czyha. Znajdzie się pewien mężczyzna, Mieszko, uczeń lokalnego wróża, którego urokowi ciężko się oprzeć. Jednak ten młodzieniec nie jest bezinteresowny, potrzebuje Gosi do pewnej przysługi, która ma mu pomóc wyrwać się ze stanu, w którym trwa i trwa i trwa... Nasza Gosia, osoba, która swoje życie zawierza tylko nauce, musi otworzyć szerzej swe oczy i dostrzec coś, co ją wręcz przeraża. Przeraża ją jej przeznaczenie, ale przeznaczenie ma to do siebie, że nie sposób mu uciec.

"Postanowiłam, że przestanę sobie zawracać nim głowę i spróbuję się odkochać. To jakaś chora sytuacja. Odkochanie się nie powinno być trudne. W końcu tylko się w nim zauroczyłam. Żeby pokochać kogoś naprawdę mocno, trzeba go przecież dobrze znać." - "Noc Kupały".

Na drodze naszej bohaterki, stają postacie nie z tego świata i każda czegoś od niej chce. Ona jest im potrzebna, a zawarcie układów z bóstwami nie jest zwykłą obietnicą składaną człowiekowi. Oni się upominają o swoje, a to co czeka naszą bohaterkę to wielka przeprawa. Gosia może sama nie dać rady jej przejść, ale czy ten, który powinien być przy niej, jej nie opuści? A może zjawi się ktoś, kto wyciągnie do niej dłoń? Co stanie się, gdy tajemnice zostaną odkryte? Przeczytajcie sami, by się przekonać.

"Oni nigdy nie wierzą, że dziecko jest ich - odparła. - Uwierzy, jak zobaczy po urodzeniu, że podobne.
- Znaczy: czerwone ze złości i wiecznie niezadowolone?" - "Przesilenie"

Cały cykl „Kwiat paproci”, to książki, które czyta się niebywale lekko, ale i potrafią dostarczyć nam fajnej lekcji kultury słowińskiej. Autorka przedstawia to wszystko w sposób niebywale ciekawy. Ten cykl, to historia o miłości, stracie, przeznaczeniu. To opowieść, która nas rozbawi i to nie raz, ale wsłuchawszy się w nią głębiej, zobaczymy, że nasze postacie cierpią, są samotne, nie radzą sobie ze wszystkim i przez to, stają się nam bliższe.

"Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny." - Szeptucha"

Na temat każdej z postaci, mogę się rozpisać albo pozwolić Wam ich samemu poznać. Uważam, że druga opcja to lepsze rozwiązanie. Są to osoby, które staną się nam bliskie. Są to osoby, które wywołają w nas masę emocji, gdzie nie braknie irytacji, złości, ale i pojawią się te cieplejsze uczucia – sympatia, przewinie się i współczucie. Jest to różnorodna mieszanka, która w całości, uzupełnia się i pozwala nam na przeżycie niezapomnianej przygody.

"Pęd za pracą i dostatnim życiem zabrał rodzicom możliwość wychowania dzieci w szacunku do świata i natury." - "Żerca"

Autorka oczarowała mnie tym, że potrafiła wykreować taki świat. Widać tu ogrom pracy jaki włożyła, aby postały te powieści. To nie jakaś nudna lekcja historii, chociaż z początku, może ktoś tak pomyśleć jak usłyszy „Mieszko I”. Jest to historia, gdzie wszystko jest możliwe, gdzie magia, to nie tylko słowo, a prawda, bo ten świat to magiczny świat, do którego polecam Wam się udać.

"Nie uśmiechało mi się co noc wpadać na pogawędkę do eks mojego narzeczonego. Na dodatek zmarłej eks. A żeby sprawa wyglądała jeszcze paskudniej - do eks mojego narzeczonego, którą rzeczony narzeczony zamordował." - "Przesilenie"

Polecam również "Sekretnik Szeptuchy" oraz "Nowy Sekretnik Szeptuchy" - oba wydania są naprawdę piękne, zawierają cytaty z książek, mądrości Szeptuchy, kolorowanki. A najciekawsze jest to, że te kalendarze są bezterminowe, gdyż nie mają wpisanych dni tygodnia. Możecie ich używać cały czas! :)

pokaż więcej

 
2018-09-14 14:48:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kwiat paproci (tom 2)

RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną,...
RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną, nie mamy na nią wpływu. Dlatego warto docenić, jakże wspaniałym narzędziem jest ludzka wyobraźnia. W niej wszystko jest możliwe, a gdy ktoś przeleje to na karty powieści, to również taką niesamowitą przygodę mogą przeżyć inni. Cykl „Kwiat paproci”, to cudowna wyprawa do wnętrza naszej wyobraźni.

"Mam coraz więcej dowodów na to, że moje życie zaprojektował jakiś chory umysł." - "Żerca"

Mamy czasy obecne, ale tak różniące się od naszych. W tej książce Miszko I jednak nie przyjął chrztu i okazuje się, że namieszał w historii. Gosia, nasza bohaterka, chce zostać lekarzem, ale aby to uczynić, musi odbyć staż u Szeptuchy. Niestety, nie napawa ją to radością. Ona i wieś – to dwie sprzeczności, ale gdy się nie ma co się lubi, lubi się to co się ma. I tak Gosia trafia do Bielin i do domu lokalnej Szeptuchy. Od tej pory zaczyna się jej przygoda, a dokładnie, zaczyna dopadać ją przeznaczenie, ale nie tylko ono tam na nią czyha. Znajdzie się pewien mężczyzna, Mieszko, uczeń lokalnego wróża, którego urokowi ciężko się oprzeć. Jednak ten młodzieniec nie jest bezinteresowny, potrzebuje Gosi do pewnej przysługi, która ma mu pomóc wyrwać się ze stanu, w którym trwa i trwa i trwa... Nasza Gosia, osoba, która swoje życie zawierza tylko nauce, musi otworzyć szerzej swe oczy i dostrzec coś, co ją wręcz przeraża. Przeraża ją jej przeznaczenie, ale przeznaczenie ma to do siebie, że nie sposób mu uciec.

"Postanowiłam, że przestanę sobie zawracać nim głowę i spróbuję się odkochać. To jakaś chora sytuacja. Odkochanie się nie powinno być trudne. W końcu tylko się w nim zauroczyłam. Żeby pokochać kogoś naprawdę mocno, trzeba go przecież dobrze znać." - "Noc Kupały".

Na drodze naszej bohaterki, stają postacie nie z tego świata i każda czegoś od niej chce. Ona jest im potrzebna, a zawarcie układów z bóstwami nie jest zwykłą obietnicą składaną człowiekowi. Oni się upominają o swoje, a to co czeka naszą bohaterkę to wielka przeprawa. Gosia może sama nie dać rady jej przejść, ale czy ten, który powinien być przy niej, jej nie opuści? A może zjawi się ktoś, kto wyciągnie do niej dłoń? Co stanie się, gdy tajemnice zostaną odkryte? Przeczytajcie sami, by się przekonać.

"Oni nigdy nie wierzą, że dziecko jest ich - odparła. - Uwierzy, jak zobaczy po urodzeniu, że podobne.
- Znaczy: czerwone ze złości i wiecznie niezadowolone?" - "Przesilenie"

Cały cykl „Kwiat paproci”, to książki, które czyta się niebywale lekko, ale i potrafią dostarczyć nam fajnej lekcji kultury słowińskiej. Autorka przedstawia to wszystko w sposób niebywale ciekawy. Ten cykl, to historia o miłości, stracie, przeznaczeniu. To opowieść, która nas rozbawi i to nie raz, ale wsłuchawszy się w nią głębiej, zobaczymy, że nasze postacie cierpią, są samotne, nie radzą sobie ze wszystkim i przez to, stają się nam bliższe.

"Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny." - Szeptucha"

Na temat każdej z postaci, mogę się rozpisać albo pozwolić Wam ich samemu poznać. Uważam, że druga opcja to lepsze rozwiązanie. Są to osoby, które staną się nam bliskie. Są to osoby, które wywołają w nas masę emocji, gdzie nie braknie irytacji, złości, ale i pojawią się te cieplejsze uczucia – sympatia, przewinie się i współczucie. Jest to różnorodna mieszanka, która w całości, uzupełnia się i pozwala nam na przeżycie niezapomnianej przygody.

"Pęd za pracą i dostatnim życiem zabrał rodzicom możliwość wychowania dzieci w szacunku do świata i natury." - "Żerca"

Autorka oczarowała mnie tym, że potrafiła wykreować taki świat. Widać tu ogrom pracy jaki włożyła, aby postały te powieści. To nie jakaś nudna lekcja historii, chociaż z początku, może ktoś tak pomyśleć jak usłyszy „Mieszko I”. Jest to historia, gdzie wszystko jest możliwe, gdzie magia, to nie tylko słowo, a prawda, bo ten świat to magiczny świat, do którego polecam Wam się udać.

"Nie uśmiechało mi się co noc wpadać na pogawędkę do eks mojego narzeczonego. Na dodatek zmarłej eks. A żeby sprawa wyglądała jeszcze paskudniej - do eks mojego narzeczonego, którą rzeczony narzeczony zamordował." - "Przesilenie"

Polecam również "Sekretnik Szeptuchy" oraz "Nowy Sekretnik Szeptuchy" - oba wydania są naprawdę piękne, zawierają cytaty z książek, mądrości Szeptuchy, kolorowanki. A najciekawsze jest to, że te kalendarze są bezterminowe, gdyż nie mają wpisanych dni tygodnia. Możecie ich używać cały czas! :)

pokaż więcej

 
2018-09-14 14:48:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kwiat paproci (tom 1)

#RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

O autorce:
Swoją debiutancką powieść "Wilk" (2006) napisała w wieku piętnastu lat, a wydała trzy lata później. W roku 2009 ukazała się kontynuacja tej książki - "Wilczyca". Została za nią nominowana do Nagrody Nautilus, będącej corocznym plebiscytem czytelników na najlepszy polski fantastyczny utwór literacki. jej najnowsze powieści...
#RECENZJA cyklu "Kwiat paproci" Katarzyna Berenika Miszczuk

O autorce:
Swoją debiutancką powieść "Wilk" (2006) napisała w wieku piętnastu lat, a wydała trzy lata później. W roku 2009 ukazała się kontynuacja tej książki - "Wilczyca". Została za nią nominowana do Nagrody Nautilus, będącej corocznym plebiscytem czytelników na najlepszy polski fantastyczny utwór literacki. jej najnowsze powieści to "Ja, diablica" (2010), "Ja, anielica" (2011) oraz "Ja, potępiona" (2012), czyli szalona trylogia przygód pewnej byłej diablicy, a niedoszłej anielicy.

Tworzy w nurcie fantasy często wplatając do swoich utworów wątki zaczerpnięte z dawnej mitologii i obyczajowości słowiańskiej. Ogromną popularność przyniosła jej seria powieści fantastycznych "Kwiat paproci".

O książkach:
Tom 1 - Szeptucha
Data wydania: 3 lutego 2016
Liczba stron: 416

Tom 2 - Noc Kupały
Data wydania: 9 listopada 2016
Liczba stron: 416

Tom 3 - Żerca
Data wydania: 10 maja 2017
Liczba stron: 496

Tom 4 - Przesilenie
Data wydania: 16 kwietnia 2018
Liczba stron: 464

Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.

"Po głębszym zastanowieniu, to każde nasze święto wedle opowieści powinno kończyć się orgią i pijaństwem. Aż mi wstyd za przodków." - "Szeptucha"

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co by się stało, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu?
Przyznam szczerze, że ja nie. Przyjęłam do świadomości, że nasza historia jest taką, a nie inną, nie mamy na nią wpływu. Dlatego warto docenić, jakże wspaniałym narzędziem jest ludzka wyobraźnia. W niej wszystko jest możliwe, a gdy ktoś przeleje to na karty powieści, to również taką niesamowitą przygodę mogą przeżyć inni. Cykl „Kwiat paproci”, to cudowna wyprawa do wnętrza naszej wyobraźni.

"Mam coraz więcej dowodów na to, że moje życie zaprojektował jakiś chory umysł." - "Żerca"

Mamy czasy obecne, ale tak różniące się od naszych. W tej książce Miszko I jednak nie przyjął chrztu i okazuje się, że namieszał w historii. Gosia, nasza bohaterka, chce zostać lekarzem, ale aby to uczynić, musi odbyć staż u Szeptuchy. Niestety, nie napawa ją to radością. Ona i wieś – to dwie sprzeczności, ale gdy się nie ma co się lubi, lubi się to co się ma. I tak Gosia trafia do Bielin i do domu lokalnej Szeptuchy. Od tej pory zaczyna się jej przygoda, a dokładnie, zaczyna dopadać ją przeznaczenie, ale nie tylko ono tam na nią czyha. Znajdzie się pewien mężczyzna, Mieszko, uczeń lokalnego wróża, którego urokowi ciężko się oprzeć. Jednak ten młodzieniec nie jest bezinteresowny, potrzebuje Gosi do pewnej przysługi, która ma mu pomóc wyrwać się ze stanu, w którym trwa i trwa i trwa... Nasza Gosia, osoba, która swoje życie zawierza tylko nauce, musi otworzyć szerzej swe oczy i dostrzec coś, co ją wręcz przeraża. Przeraża ją jej przeznaczenie, ale przeznaczenie ma to do siebie, że nie sposób mu uciec.

"Postanowiłam, że przestanę sobie zawracać nim głowę i spróbuję się odkochać. To jakaś chora sytuacja. Odkochanie się nie powinno być trudne. W końcu tylko się w nim zauroczyłam. Żeby pokochać kogoś naprawdę mocno, trzeba go przecież dobrze znać." - "Noc Kupały".

Na drodze naszej bohaterki, stają postacie nie z tego świata i każda czegoś od niej chce. Ona jest im potrzebna, a zawarcie układów z bóstwami nie jest zwykłą obietnicą składaną człowiekowi. Oni się upominają o swoje, a to co czeka naszą bohaterkę to wielka przeprawa. Gosia może sama nie dać rady jej przejść, ale czy ten, który powinien być przy niej, jej nie opuści? A może zjawi się ktoś, kto wyciągnie do niej dłoń? Co stanie się, gdy tajemnice zostaną odkryte? Przeczytajcie sami, by się przekonać.

"Oni nigdy nie wierzą, że dziecko jest ich - odparła. - Uwierzy, jak zobaczy po urodzeniu, że podobne.
- Znaczy: czerwone ze złości i wiecznie niezadowolone?" - "Przesilenie"

Cały cykl „Kwiat paproci”, to książki, które czyta się niebywale lekko, ale i potrafią dostarczyć nam fajnej lekcji kultury słowińskiej. Autorka przedstawia to wszystko w sposób niebywale ciekawy. Ten cykl, to historia o miłości, stracie, przeznaczeniu. To opowieść, która nas rozbawi i to nie raz, ale wsłuchawszy się w nią głębiej, zobaczymy, że nasze postacie cierpią, są samotne, nie radzą sobie ze wszystkim i przez to, stają się nam bliższe.

"Słyszałam co nieco o tych "biesiadach" na wsiach. Podobno, po każdej takiej imprezie dziewięć miesięcy później, wzrastał w naszym cudownym kraju przyrost naturalny." - Szeptucha"

Na temat każdej z postaci, mogę się rozpisać albo pozwolić Wam ich samemu poznać. Uważam, że druga opcja to lepsze rozwiązanie. Są to osoby, które staną się nam bliskie. Są to osoby, które wywołają w nas masę emocji, gdzie nie braknie irytacji, złości, ale i pojawią się te cieplejsze uczucia – sympatia, przewinie się i współczucie. Jest to różnorodna mieszanka, która w całości, uzupełnia się i pozwala nam na przeżycie niezapomnianej przygody.

"Pęd za pracą i dostatnim życiem zabrał rodzicom możliwość wychowania dzieci w szacunku do świata i natury." - "Żerca"

Autorka oczarowała mnie tym, że potrafiła wykreować taki świat. Widać tu ogrom pracy jaki włożyła, aby postały te powieści. To nie jakaś nudna lekcja historii, chociaż z początku, może ktoś tak pomyśleć jak usłyszy „Mieszko I”. Jest to historia, gdzie wszystko jest możliwe, gdzie magia, to nie tylko słowo, a prawda, bo ten świat to magiczny świat, do którego polecam Wam się udać.

"Nie uśmiechało mi się co noc wpadać na pogawędkę do eks mojego narzeczonego. Na dodatek zmarłej eks. A żeby sprawa wyglądała jeszcze paskudniej - do eks mojego narzeczonego, którą rzeczony narzeczony zamordował." - "Przesilenie"

Polecam również "Sekretnik Szeptuchy" oraz "Nowy Sekretnik Szeptuchy" - oba wydania są naprawdę piękne, zawierają cytaty z książek, mądrości Szeptuchy, kolorowanki. A najciekawsze jest to, że te kalendarze są bezterminowe, gdyż nie mają wpisanych dni tygodnia. Możecie ich używać cały czas! :)

pokaż więcej

 
2018-09-10 14:36:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Lato koloru wiśni (tom 1)

Emely ma dwadzieścia trzy lata, jest studentką, której życie zmienia się, gdy jej przyjaciółka przeprowadza się do Berlina. Konsekwencją tej sytuacji jest konieczność ponownego spotkania brata Alex, którego główna bohaterka nie darzy sympatią. Emely nawiązuje znajomość z tajemniczym Luca, kompletnie ignorując brata przyjaciółki, który wydaje się być nią zainteresowany.

"Ale to działa...
Emely ma dwadzieścia trzy lata, jest studentką, której życie zmienia się, gdy jej przyjaciółka przeprowadza się do Berlina. Konsekwencją tej sytuacji jest konieczność ponownego spotkania brata Alex, którego główna bohaterka nie darzy sympatią. Emely nawiązuje znajomość z tajemniczym Luca, kompletnie ignorując brata przyjaciółki, który wydaje się być nią zainteresowany.

"Ale to działa -powiedział pewnym siebie głosem- Lecisz na mnie.
-Lecę na ciebie jak zepsuty szybowiec."

"Lato koloru wiśni" to lekka opowieść z dużą ilością sarkazmu między główną bohaterką a Elyasem, bratem Alex. Młodzieńcze życie, chwile na uczelni, humor, ironia i cała gama uczuć to to, co wypełnia tę książkę po brzegi.

"- Gilotyna, ukamienowanie, rozstrzelanie czy stryczek?
- Hmmm? – zapytałam.
- Patrzysz na mnie z taką złością, jakbyś już myślała o morderstwie. A ja pytam, w jaki sposób.
- Chwilowo najchętniej posłużyłabym się ręcznym granatem. Poszłoby najszybciej."

Cały czas zastanawiałam się jak to jest z tą miłością sprzed lat. Czy można powrócić do tego, co było? Czy lepiej szukać szczęścia w nowym miejscu? Czy zależy to od powodu rozstania? Zdecydowanie tak. Zależy to od wielu rzeczy a w tym przypadku między bohaterami niby jest niechęć, ale chyba tylko dlatego, aby ukryć prawdziwe uczucia i szczere intencje.

"Gdyby na świecie żył tylko jeden człowiek, z pewnością nie zwracałby uwagi na to, czy jego cholerne buty pasują do cholernej szminki! A jeśli ktoś robił to tylko po to, żeby podobać się mężczyznom, było mi go zwyczajnie żal."

Cięty humor głównej bohaterki jest elementem tej powieści, który zauroczył mnie najbardziej. Słowa, które często wypowiada w kierunku Elyasa są po prostu komiczne i trudno się nie roześmiać!

"- Podoba Ci się mój samochód? - zapytał Elyas.
- Dokładniej mówiąc, uwielbiam go - powiedziałam. - Przeszkadza mi tylko fakt, że należy do ciebie."

Bardzo, bardzo chcę przeczytać kolejny tom tej historii. I szczerze dziękuję wszystkim, którzy namawiali mnie do sięgnięcia po serię "Lato koloru wiśni", mieliście rację, ta seria jest naprawdę GE NIA LNA!

pokaż więcej

 
2018-09-10 14:05:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Odległa przyszłość, grupa naukowców testuje systemem wirtualnej rzeczywistości MayaVR, który ma posłużyć badaniom nad kulturami kreteńskimi przenosząc w świat gry umysł uczestnika badań. Narastający rozgłos wokół programu badań, podejrzane wydarzenia wokół głównego bohatera i jego rodziny oraz kolejni uczestnicy gry komplikują przebieg testów. Czy bohaterowie będą potrafili oddzielić świat... Odległa przyszłość, grupa naukowców testuje systemem wirtualnej rzeczywistości MayaVR, który ma posłużyć badaniom nad kulturami kreteńskimi przenosząc w świat gry umysł uczestnika badań. Narastający rozgłos wokół programu badań, podejrzane wydarzenia wokół głównego bohatera i jego rodziny oraz kolejni uczestnicy gry komplikują przebieg testów. Czy bohaterowie będą potrafili oddzielić świat rzeczywisty od świata wirtualnego? Jaki przebieg na wydarzenia w grze będzie miał kataklizm który położył kres cywilizacji minojskiej?
Autor szeroko opisuje otoczenie bohaterów co początkowo może się podobać jednak z czasem zaczyna być nudne a nawet irytujące, bohaterowie za wyjątkiem głównego bohatera raczej są jednostajni a ich osobowość nie zmienia się wraz z biegiem wydarzeń. Jako ciekawostkę można potraktować to że autor doskonale dopasowuje słownictwo do czasów które przedstawia co zdecydowanie nie jest łatwe kiedy przedstawia się przyszłość odległa o trzysta lat oraz przeszłość z przed 3500 lat. Książka wciąga dobrze poprowadzona historia, świetnym połączeniem przyszłości z przeszłością oraz wizją utraconego świata. Książka zdecydowanie godna polecenia mimo swojej długości (prawie 600 stron!) oraz kilku mniejszych lub większych problemów potrafi wciągnąć i pobudzić głód poznania dalszego ciągu losów bohaterów. Pozostaje jedynie czekać na kolejną część!

pokaż więcej

 
2018-09-07 14:28:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Rok Ślubów (tom 4)

"Panny młode. Jesień" to ostatni tom serii "Rok ślubów". Książki można czytać osobno, bo zarówno poszczególne tomy, jak i opowiadania nie łączą się ze sobą, a wspólnym motywem, dla którego zostały wydane razem jest ślub. A raczej śluby.

Historie zawarte w tej książce to trzy opowiadania - znajdziemy tu Pannę Młodą Wrześniową, Październikową oraz Listopadową. Wszystkie trzy historie są...
"Panny młode. Jesień" to ostatni tom serii "Rok ślubów". Książki można czytać osobno, bo zarówno poszczególne tomy, jak i opowiadania nie łączą się ze sobą, a wspólnym motywem, dla którego zostały wydane razem jest ślub. A raczej śluby.

Historie zawarte w tej książce to trzy opowiadania - znajdziemy tu Pannę Młodą Wrześniową, Październikową oraz Listopadową. Wszystkie trzy historie są przyjemne, ciepłe, lekkie i owiane nutą romantyzmu i melancholii.

Najbardziej podobało mi się opowiadanie, które opisywało lody Panny Młodej z września. Myślę, że było to spowodowane tym, że akurat ta bohaterka najbardziej przypadła mi do gustu. A poza tym, Annie została kierowniczką księgarni, więc w jej historii przewijał się motyw książek. A to zawsze jest na plus! Annie w wyniku przyjaźni z właścicielką księgarni poznaje jej syna, który nie do końca darzy ją sympatią. Ale "kto się czubi..." ;)

Emma, czyli Panna Młoda z października również miała ciekawą historię. Znalazła pamiętnik chorego ojca, w którym są spisane jego ostatnie życzenia. Jednym z życzeń jej ojca jest "Poprowadzić Emmę do ołtarza". I tu pojawia się problem, bowiem kobieta nie ma narzeczonego, chłopaka, czy też adoratora. A życie ojca coraz bardziej mknie ku końcowi. Pewna sytuacja doprowadzi ją jednak przed ołtarz, ale nie zakończyć się tak, jak Emma planowała.

Ostatnią Panną Młodą jest Sadie, której przypadł listopad. Kobieta jest znużona związkami "przez telefon" i banalnym romantyzmem. Pragnie dla siebie czegoś więcej, a marzenia czasem się spełniają. W tej powieści znajdziemy również motyw przyjaźni, bardzo bliskiej :)

Podoba mi się konstrukcja tej książki, każde opowiadanie to zupełnie nowi bohaterowie, którzy będą doświadczać różnych wrażeń i przeżywać rozmaite emocje. Pewnie każda kobieta marzy o pięknym ślubie, lub ma go już za sobą. Ta powieść pozwoli Ci powspominać te piękne chwile lub odbiec w dygresji własnych myśli do tego, jakby mógł wyglądać Twój własny ślub.

Każdą opowieść czytało mi się bardzo dobrze, napisane są w sposób, który odpręża. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na jesień, aby rozgrzało Wasze serca i umiliło czas przy ciepłej herbatce oraz miękkim kocyku to ta książka jest idealna!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
297 67 396
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd